Jeśli oglądacie programy z serii „Toddlers & Tiaras”, to pewnie macie już wyrobioną opinię na ten temat. A jeśli nie, to za chwilę zobaczycie coś, co się wam nie spodoba.

Małe, paroletnie dziewczynki pozujące do zdjęć, na wybiegach dla modelek lub w konkursach piękności.
Aby być najlepszą, trzeba już w tym wieku poddać się życiu, które wiodą dorosłe modelki.
Właściwie to wystarczy poddać się rodzicom.

 

 

I jeszcze jeden filmik z nieudanej regulacji brwi.

 

 

To nie jest tak, że te dziewczynki są nieustannie ciemiężone. One także czerpią z tego radość, są szczęśliwe pozując, odbierając nagrody, będąc chwalone. W wyborach miss bardzo często jest tak, że nie ma przegranych i każda za coś otrzymuje upominek. Tylko po minie rodziców może wnioskować, że otrzymała nie ten, którego oczekiwali.
Nie ma wątpliwości, że wyglądają ślicznie. Tylko żeby tak wyglądać, muszą trochę wycierpieć.
Nie znam nikogo, kto przyznałby mi, że zrobiłby coś takiego własnemu dziecku.
Czyli jednak patologia?

 

 

 

 

 

Twój komentarz zostanie skasowany, a twoje konto zablokowane, jeśli jesteś w jakimkolwiek stopniu hejterski, wulgarny, czepialski, pesymistycznie nastawiony do życia i ludzi, zarzucasz mi kryptoreklamę, krytykujesz mnie lub widoczna jest nazwa twojej strony. Wstęp tylko dla ludzi przyjaznych, uśmiechniętych i kulturalnych.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000329936653 Paweł Szymczak

    Tuż to jest czysta patologia, ja nie mogę zrozumieć jak można zjebać dzieciństwo dziecku, by spełnić własne chore ambicje, bo to najczęściej kieruje rodzicami takich dzieciaków.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000293340926 Aleksandra Skowron

    Patologia w najczystszej postaci. Zawsze sie zastanawiam co kieruje tymi rodzicami, ktorzy odbieraja dziecinstwo wlasnym dzieciom. Czyzby kasa?

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100001548021984 Reverof Stalą

    Co innego zabawa w księżniczki, modelki, miss a co innego przerzucanie chorobliwych, niespełnionych ambicji matek. Czytałam na ten temat wiele artykułów, oglądałam programy i te matki zawsze, ale to zawsze, robiły to swoim dziewczynkom, bo same nic w tej dziedzinie nie osiągnęły. Niedoszłe modelki lub zwykłe zakompleksione pasztety, które krzywdzą swoje dzieciaki pod pozorem zabawy.
    Ja wiem, że na początku te małe dziewczynki mają z tego ogromną frajdę – co wpływa na poziom ekscytacji rodzicielki, bo przecież ta mała latorośl chce iść w tym kierunku, i pragnie wygrywać! Ale potem fascynacja bycia małą miss przemija, dociera do nich, że to wcale nie jest zabawa w lalkę barbie ani małą księżniczkę, tylko trzeba nieźle zasuwać.
    Smutne to.
    Nie ogarniam, naprawdę tego nie ogarniam.

  • http://www.facebook.com/smagloo Tomasz Smagloo

    p a t o l o g i a !

  • mmadzka

    dla mnie to chore, chore na maksa. rodziców na terapię!!

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=1075736735 Marta Ogonek

    ja rozumiem, że mamusie chcą dla dzieci jak najlepiej, ale zamiast katować woskową depilacją brwi można odkładać na studia. Okropny ten filmik. Sobie bym tego nie zrobiła a co dopiero takiej siedmiolatce.

    • http://www.hollyshit.pl hollyshit

      A co do Pani, którą przeraził filmik z wyrywaniem brwi woskiem – skoro Pani sobie tego by nie zrobiła to gratuluję regularnej linii brwi, albo wyglądu trola i kochającego partnera. Owszem, zabieg zupełnie zbędny dla kilkuletniej dziewczynki, ale nie jest tak bolesny, jak prezentowałaby reakcja dziewczynki. Ktoś wcześniej, jak sama matka wspominała zrobił to niekompetentnie, a matka zamiast dziecku przetłumaczyć, przekupuje słodyczami. Strach ma wielkie oczy, a dziewczynka płakała ze strachu, później wpadła w histerię (ból po depilacji woskiem ustanie niemal natychmiast), w którą wpada pewnie często, będąc egocentryczną małą księżniczką, dzięki swojej matce.

      • http://www.facebook.com/profile.php?id=1075736735 Marta Ogonek

        ale co ma dziecku przetłumaczyć, że będzie boleć chwilę ale to konieczne? Wosk na brwiach to nie szczepionka, nie ratuje zdrowia ani życia. Ja tam widziałam małą, przerażoną dziewczynkę przed zabiegiem, która prosiła żeby nie depilować jej brwi, a nie rozpieszczoną księżniczkę.

  • Typkens

    od dawna „widuje” to w TV, skacząc przy obiedzie po kanałach, od dawna też uważam to za cos chorego. Te dzieci niekiedy są zmuszane by wystąpić, zauważcie też że matki takich bachorów sa grube, w większosci, albo ja po prostu ciągle trafiam na tę samą pieprzoną reklamę?

    Niewiem, możliwe komin że dobrze nazwałeś to co sie tam dzieje: patologia, ja w tej chwili musiałbym się zastanowić jak to nazwać: wydaje mi się że słowo debilizm lepiej oddaje tło sprawy, a te pseudo nagrody za 1/2/3 to oprocz kasy jakis benadziejne zapewne spinki do włosó które mają cieszyć dzieci

    w ich wieku to ja dragon ball oglądałem, no może troche starszy byłem, ach, i wpieprzałem czipsy =D

    wybacz za słowa.

  • Klinkier

    Klikając na odnośnik byłem przekonany, że tekst będzie poświęcony jakimś gimbusom, a tu takie zaskoczenie, naprawdę!
    Dla mnie jest to patologia. Wrzucanie dziecka, bez wykształconej warstwy emocjonalnej i psychiki do świata całkowicie odrealnionego, w którym nawet dojrzałe osoby często się gubią i kończą nieciekawie. Wkładanie do głowy od małego konkurencji, syndromu fałszywego uśmiechu i całkowite skupienie się na fizyczności – jak takie dziecko ma później „normalnie” funkcjonować w życiu codziennym, w relacjach z innymi ludźmi?
    Nie rozumiem rodziców, którzy zgadzają się na takie coś – okradanie swojego potomstwa ze zwyczajnego dzieciństwa.

  • mosca

    jak dla mnie- patologia na całej linii. wyglądają jak lalki, ale w złym tego słowa znaczeniu, puste, wymalowane dziewczynki z uśmiechem tak sztucznym, że aż przeraża. na pewno te konkursy dają im radość, ale jakie wartości te dzieci czerpią z takich rywalizacji? pogoń za pięknem za wszelką cenę. kupują stroje za kilkaset dolarów, retuszują zdjęcia do portfolio czy czegoś tam i wywalają kupę kasy na zabiegi kosmetyczne. koszmar

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100001418352695 Mateusz Ligęza

    PATOLOGIA!!! Ciekawe co by powiedzieli rodzice gdyby to im ktoś coś takiego zrobił. To tak jak by teraz kazano się rozebrać i przejść po centrum miasta :)

  • http://www.facebook.com/w00jas Michał Wójtowicz

    Wypowiedzi ludzi na temat tego programu przypominają mi występ standup’owy Abelarda Gizy:

    – A w dzisiejszym odcinku, nasi uczestnicy mają do zjedzenia 20kg zywych robaków
    – Nie ma mowy, nigdy w życiu bym tego nie zrobił
    – Do wygrania 20 tysięcy!
    – Nie ma problemu, co mam zjeść?

    Tak to właśnie wygląda. Rodzic ma parcie na łatwe (z pozoru) pieniądze, to nie poprzestają na wysyłaniu dzieciaków na takie pokazy. Inna sprawa, że trzeba mieć naprawdę coś z czachą, żeby pomyśleć o wysłaniu córki na takie ‚coś’. Ale w większości są to mamusie leczące kompleksy, bo brzydkie są jak noc listopadowa. Bleee.

  • nishka

    Ja niestety znam takich rodziców. Firma, , w którym pracuję współorganizuje plebiscyty na „małą miss”: rodzice zgłaszają swoje dzieci jako kandydatki a potem wydają tysiące złotych na smsy (zamiast kupić dziecku zabawkę), obrażają się wzajemnie na forum internetowym, rywalizują siejąc wokół zawiść a te biedne dziewczynki mają tak poprzewracane w głowie, że aż żal. Na pierwszym miejscu wygląd- fryzura, strój, i jedyny cel: udowodnię, że jestem najładniejsza, jestem najlepsza.
    Ech..

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100002211543568 Paweł Trzy

    Nie tak dawno media mówiły o kilkuletnich dziewczynkach które w Rio na paradach tańczą w strojach epatujących nagością i mających wzbudzać erotyczne skojarzenia… Fakt był taki że jednak wiązało się to z ich zainteresowaniem tańcem, jeszcze jakoś to dla mnie uchodziło ale to, te amerykańskie konkursy małych modelek a tak naprawdę dzieci ! Przesada i patologia.

    Widziałem to w Stanach, w każdym stanie są konkursy, rodzice pchają na nie swoje dzieci i nie patrzą na nic, liczy się wygrana, bycie lepszym, to przypomina konkursy z przedmieść kto ma ładniej wokół domku, w kulturze nastawionej na zwycięstwo i konkurencje, nawet dzieci stają się elementem gry… ze szkodą dla nich.

    Dzieci to dzieci, małe dziewczynki lubią się stroić, lubią się bawić w modelki, w księżniczki, naturalne, tylko że ten biznes i rodzice to wykorzystują, dziecko wie że ma być lepsze od innych ale nie wie na czym to polega, dla tych dziewczynek to zabawa z fajną wygraną, a jak to wpływa na ich psychikę, a presja, te dzieciaki zmagają się z presją jaką czasem dorośli ludzie nie potrafią udźwignąć.

    Rodzice mają to gdzieś, owładnięte chęcią sukcesu matki wożą je od konkursu do konkursu, od stanu do stanu, są rodziny które utrzymują się z tego! zabierając dzieciństwo i od najmłodszych lat pracując na terapię dla swoich dzieci, bo 90% z nich będzie jej potrzebowało. Chore !

    A po za tym zabawa małej dziewczynki w ubieranie szpilek mamusi i mazanie się szminką to jedno a wprowadzanie takiego dziecka do świata gdzie jej wygląd to wyraz jej, gdzie niedojrzałe dziecko ma udawać kobietę, no nie, to przesada i patologia !

  • http://www.facebook.com/wojciechowska.kasia Kasia Wojciechowska

    Straszne. Skoro nie ma co liczyć na rozsądek rodziców, powinny być wprowadzone jakieś regulacje prawne.

  • manti

    Te dziewczynki są wyrachowane i pełne nienawiści do swoich „koleżanek” po fachu. I nie jest tak, że zawsze czerpią z tego radość. Te młodsze, wielokrotnie płaczą, bo albo nie rozumieją po co tam są, albo mają dość zabiegów przez które muszą przechodzić. Da mnie to patologia. Nie mam w ogóle nad czym dyskutować. Normalnie, zapytałabym: gdzie są rodzice?! Ale w tym wypadku, potrzebny jest lekarz dla RODZICÓW.

  • Tyszkaa

    Trzeba mieć nasrane w głowie, żeby z własnej córki taki chodzący koszmarek robić. Nie wiem co te matki w głowach mają, ale jak to widzę to mi bardzo smutno. Pełny makijaż, depilacja, solarium dla dziecka? Ja tego nigdy nie pojmę. Żal mi tych dzieciaków strasznie. Dzieciństwo upływa im na wizytach u kosmetyczki i fryzjera. Dla mnie najsmutniejszy było moment ogłoszenie wyników i płacz tych, którym nie udało się wygrać. To chyba nie jest dobre doświadczenie dla tak małych dzieci.

  • Kasia Lijecka

    Myślę, że rodzice zabierają dzieciństwo w ten sposób. Wcale się nie zdziwię, kiedy w dorosłym życiu ,te dziewczynki wyrosną na zaniedbane , niedomyte flejtuchy. Zwyczajnie będą chciały móc się ubrudzić i wyjść z domu bez makijażu w podartej koszulce. Ot , troszkę się pozamieniają role.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000569342356 Ania Kosińska

    Ten program jest chory, tak samo jak przesłanie, które z niego wypływa – dziewczyno, zaistniejesz na tym świecie, tylko jak będziesz piękna. Więc dalej od najmłodszych lat inwestuj w swoje ciało! A w późniejszym życiu pierwsza zmarszczka i katastrofa, bo do tej pory poczucie własnej wartości budowane było w oparciu o wygląd fizyczny. . .Nie wiem, doprawdy jakie pozytywy można z tego wyciągnąć, bo na pewno nie kasa – przynajmniej w tym odcinku, którego miałam (nie)szczęście obejrzeć rodzice inwestowali krocie w sukienki, wizażystki itp, co znacznie przewyższało ewentualną nagrodę główną, która, o dziwo, również była przeznaczona na kolejne stroje. To jest jak samonakręcająca się spirala.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000870353617 Barbara Kozłowska

    Dziwne to jak nic…Jak z tych małych spaczonych dziewczynek mają wyrosnąć zdrowe kobiety…

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000870353617 Barbara Kozłowska

    Straszne to…Jak z tych małych spaczonych dziewczynek mają wyrosnąć zdrowe kobiety…

  • Simplesoul

    I właśnie to mnie zawsze dziwi – dlaczego matki tych dziewczynek są przeważnie(!) baardzo otyłe? Tak jakby no nie wiem, chciały poprzez swoje dzieci zrealizować swoje niespełnione marzenia. Szkoda troche tych dzieciaków, bo od samej pieluchy, że tak powiem mają wbijany jeden konkretny model zachowania – bądź najlepsza, najpiękniejsza. A później jak przyjdzie co do czego i przyjdzie zmierzyć się z porażką to dziecko dostanie fioła, bo nie będzie wiedziało, czym jest ‚porażka’.

    Btw, zawsze chciałam się wypowiedzieć na ten temat :)

  • nishka

    Wbrew pozorom nie trzeba szukać przykładów dziwnych zachowań rodziców aż tak daleko. Weźmy banalny przykład: przekuwanie uszów, które jest baaaardzo popularnym zwyczajem. Uszy przekuwa się już 2-letnim dziewczynkom! (zresztą oburza mnie to również u 10-latek). Przecież to jest bardzo inwazyjny zabieg! Biżuteria dla takiego malucha? Jaki jest główny cel biżuterii? Ozdoba ciała=chęć podobania się=uwodzenie= epatowanie seksualnością. Coś tu chyba nie gra?

    • http://www.facebook.com/profile.php?id=100001588598346 Soonia Ania

      gdyby była taka możliwość, to dałabym ci tutaj nie jedną łapkę w górę, a dziesięć.

      i wiesz co? nawet nie tylko już 2-letnim dziewczynkom, bo zdarza się, że już i kilkumiesięcznym. koszmar.

      • nishka

        Koszmar.
        Cieszę się, że nigdy nie przekujesz uszów (btw dziwnie brzmi to słowo. uszu?) swojemu synowi!! :)

    • http://www.hollyshit.pl hollyshit

      Przekułam sobie uszy w 18ste urodziny, tylko dlatego, ze wcześniej o tym nie myślałam i nie prosiłam o to rodziców.
      Kurcze, przekuwanie uszu to zwyczaj. Weź nie przekuwaj uszu córce, jak na komunię dostała kolczyki od babci i sama chce. Tu nie chodzi o asertywność wobec dziecka, ale o zdrowy rozsądek. Dziewczynki na filmikach wyglądają strasznie, mogłyby grać w horrorach, albo być przynętą dla pedofili, ale nie popadajcie w skrajności. 5 letnia dziewczynka z przekutymi uszami? Dla mnie to jak najbardziej zwyczajny, naturalny widok. Jakie epatowanie seksualnością mając kolczyki?
      Poza tym spełnienie takiej zachcianki daje też nauczkę, ze niczego nie dostaje się za darmo i czasami trzeba pocierpieć.

  • pethi

    Neh. Najlepiej by było się spytać takie małej miss gdy będzie dorosła, co myśli o swym dzieciństwie, jak to wszystko wspomina, czy miało to jakieś negatywne skutki na jej życie ówczesne.

    Tyszkaa:
    Dla mnie najsmutniejszy było momentogłoszenie wyników i płacz tych, którym nie udało się wygrać. To chyba nie jest dobre doświadczenie dla tak małych dzieci.

    Ale to jest takie doświadczenie przegranej rywalizacji, w życiu też ich to spotka i też niektórzy płaczą, że czegoś nie wygrali.

    • Tyszkaa

      Wiem, ale można dzieci nauczyć zdrowej rywalizacji w inny mniej drastyczny sposób. W tym przypadku cały sens jej krótkiego życia to przygotowania do wyborów (są nawet wybory miss dla niemowlaków!). Tutaj każdy je chwali, że są piękne, najlepsze bla bla aż nagle okazuje się, że wygrał ktoś inny. Nie wiem czy taka kilkulatka pojmuje, że to tylko konkurs i nie ma co płakać. Przyznaje, że nie znam się zupełnie na dzieciach, ale nie wydaje mi się, żeby ten rodzaj chorej rywalizacji był sposobem na „naukę”.

      • pethi

        No wiadomo, że wpadanie w skrajność kończy się źle. Ale to jest coś nowego i wszystko co nowe tworzy poruszenie (ktoś nawet o tym pisał). Dzieci też są podatne na wszystko i chłonną jak gąbka sygnały z otoczenia, chyba nie wiedzą co to jest dystans.
        Niektórzy rodzice biją swoje dzieci, a inni wysyłają na reję mody. Co kto lubi.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100001562767691 Anna Ciupa

    Oczywiste ze patologia. By czerpać radość, pozować (oczywiście w zabawie) i być chwalone nie muszą wcale zostawać modelkami – to im się najzwyczajniej należy w okresie ich dzieciństwa, które ich matki (zazwyczaj to są matki) bezpowrotnie im zabierają. Aż by się chciało zapłakać, naprawdę. Pozbawiają ich okresu, który kształtuje przecież ich osobowość – od ich dzieciństwa zależe, jakimi ludź będą w przyszłości… Sad.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100001548021984 Reverof Stalą

    A po co pytać te małe miss jak dorosną :) Przecież praktycznie każda młoda gwiazdka, która dorosła ma problemy natury emocjonalnej, nie radzi sobie z niczym, wpadają w depresje, narkomanię, alkoholizm i samouwielbienie :)

  • kiniaq

    Przebieranie i malowanie to jedno. Słyszeliście/czytaliście o tym mamuśkach, które kilkulatkom robią zastrzyki z botoxu, żeby zmarszczki wygładzić, usta powiększyć, albo tatuują linię brwi i kreski na powiekach? Sześciolatkom. I, cholera, dumne są z tego, że dziecku pomagają w przyszłości karierę zrobić.

    Słów mi brak. Po prostu.

    • Tyszkaa

      Takiej mamie bym botox do mózgu wstrzyknęła. A nuż się powiększy.

    • http://www.hollyshit.pl hollyshit

      Jakiś czas temu pojawił się filmik, niby wywiad, ze matka wstrzykuje córce botoks.

      Fejk. Nie wstrzykiwała, ale wszyscy dali się na to złapać.

  • http://www.facebook.com/mj.martyna Martyna Skrobińska

    Moim zdaniem niewiele jest gorszych rzeczy, które rodzice mogą zrobić własnym dzieciom. Ale z drugiej strony rzecz ma miejsce w Juesej, więc jakoś specjalnie mnie nie dziwi…

  • http://www.facebook.com/marta.sidzej Marta Sidzej

    Coś okropnego. Patologia w czystej postaci. Rodzice(szczególnie matki) spełniają swoje chore ambicje robiąc z dzieciaka emocjonalnego inwalidę. Bo na jaką kobietę wyrośnie taka dziewczyna? Jakie wartości będzie miała wpojone ? Zabrane dzieciństwo i tyle.

  • nauka.chodzenia

    ten filmik, gdzie na siłę wyrywają dziewczynce brwi, po prostu wstrząsający. o programie w ogóle nie słyszałam, ale motyw młodocianych miss został ciekawie pokazany w filmie „Mała Miss”.

  • http://www.facebook.com/marta.sidzej Marta Sidzej

    nishka:
    Wbrew pozorom nie trzeba szukać przykładów dziwnych zachowań rodziców aż tak daleko. Weźmy banalny przykład: przekuwanie uszów, które jest baaaardzo popularnym zwyczajem. Uszy przekuwa się już 2-letnim dziewczynkom! (zresztą oburza mnie to również u 10-latek). Przecież to jest bardzo inwazyjny zabieg! Biżuteria dla takiego malucha? Jaki jest główny cel biżuterii? Ozdoba ciała=chęć podobania się=uwodzenie= epatowanie seksualnością. Coś tu chyba nie gra?

    Powiem Ci, że widziałam przekłute uszy nawet u dziewczynek które nie miały jeszcze roku. Smutne to to.

    • nishka

      W pewnym momencie zacznie ten temat poruszać bo znajdzie się w klasie, w której 70% dziewcząt będzie miało przekute uszy. Postaraj się jej to delikatnie wybić z głowy. Niech wie, że o jej „fajności” nie świadczą przekute uszy.

    • kominek

      W takich chwilach cieszę się, że mam rodziców, którzy – gdy im wierciłem w brzuchu – po prostu dawali mi lanie albo ignorowali.
      5 lat i kolczyki?!?!
      Dżizus.

      • kotFilemon

        Jak miałam trzy lata to zaczęłam rodzicom wiercić w brzuchu o kolczyki. Ulegli. Obecnie i tak kolczyków nie noszę, a dziurek już prawie nie widać.

    • http://www.facebook.com/wjuska Anna Palka

      Zanim poszłam na urlop wychowawczy pracowałam w salonie kosmetycznym i jak ktoś przyszedł przekłuć uszy dziecku, które miało rok, to wierz mi, że to było dużo. Raz przyszła babka z dwumiesięczną dziewczynką… Odmówiłyśmy jej, to nas zbluzgała, że to nasza praca i nie powinno nas to obchodzić ile lat ma jej córka, bo ona płaci i ona wymaga… Poszła do konkurencji.

  • http://www.facebook.com/oleandrra Aleksandra Rak

    Mam mieszane uczucia. Z jednej strony nie wiem, czy czuć się młodo, bo wyglądam młodziej niż te wytapetowane dziewczynki (w porównaniu do nich nie maluję się prawie w ogóle), czy może staro, bo jestem – jak jakaś staruszka – najzwyczajniej oburzona tym, co się dzieje w dzisiejszym świecie.

  • http://www.facebook.com/michnomarcin Michno Marcin

    Często mam kontakt z rodzicami wypychającymi dzieci na sesje, konkursy itp.. Za każdym razem mam wrażenie że matki w ten sposób kosztem córek realizują swoje marzenia.

  • http://www.facebook.com/somciowo Agata Kubalczak

    Chore. Po prostu chore. W ten sposób odbiera się tym dziewczynkom ich dzieciństwo. No i nie uwierzę jak ktoś mi powie, że takie rzeczy nie odbijają się na dziecięcej psychice.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100002356179578 Anka Sikorka

    Patologia i wstrętne, zwyrodniałe zabawy. Nigdy nie chciałabym mieć tak wyglądającego dziecka. Nawet żyrandola tak błyszczącego nie życzyłabym sobie mieć w domu!

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100001046640210 Dominik Łowicki

    To takie odbieranie dzieciństwa. Przecież taki urok małych dziewczynek, że wyglądają na małe dziewczynki. Nie wiem po co przebierać je za dorosłe… Tak samo nie rozumiem przekłuwania uszu dwu-trzylatkom bez ich świadomego wyboru.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100002356179578 Anka Sikorka

    Ktoś tu wspomniał o przekłuwaniu uszu takim maluchom. Zawsze twierdziłam, że to świadczy o poważnych problemach rodziców. Ale podobnie patrzę na poubierane, obwieszone biżuterią, wyperfumowane psy. Przecież to jest chore – robić z psa lalkę. Tym zwierzętom podaje się leki uspokajające, by godzinami spokojnie siedziały na ramieniu właścicielki i znosiły maratony po sklepach, przyjęciach, programach tv. Motywy zapewne te same jak w przypadku dzieciaków z notki.

  • http://www.facebook.com/undek Michał Mło Opydo

    Trudny dylemat, wiadomo, że gdy w grę wchodzą chore ambicje rodziców to ocena jest łatwa, ale czasem wysyłając dziecko gdzieś, gdzie nie chce, na siłę, przynosi to naprawdę dobre skutki w przyszłości, a same dziecko wcale tego nie żałuje. Pytanie co ważniejsze, wolny wybór nieświadomego dziecka, czy przymus od doświadczonych rodziców.

  • http://www.facebook.com/trescinska Justyna Treścińska

    A czy one wygladają ładnie?! Są ohydne, umalowane, z tymi babcinymi koczkami dopinanymi ze sztucznych włosów. Nie przepadam za dziećmi, ale o wiele bardziej podobają mi się naturalne, nieuczesane, uśmiechnięte dziewczynki niż takie sztuczne lale.

  • kuzu

    akurat nie moge obejrzec filmkow, ale temat znam. Patologia do kwadratu.
    Moze to dziecko sie swietnie bawi (oby) ale wstrzykiwanie mu kolagenu by powiekszyc usta, czy tez drobne zabiegi chirurgii plastycznej to juz okaleczanie ciala. Rozumiem – jeden rodzic (matka) glupi, ale by od razu i ojciec ?
    Nie wiem, moze wychlostac wierzbowymi wiciami rodzicow to glupota sie ulotni ?

    • kotFilemon

      Oglądałam o tym film dokumentalny, ojciec takiej małej dziewczynki mówił, że on jest przeciw, ale jak tylko się odezwie dostaje od jej matki po uszach, więc siedzi cicho… Takie despotki z kompleksami…

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000431602207 Raq Ffka

    Patologia, zwyrodnienie, głupota, biedne dzieci, głupie matki bla bla. Jasne.
    Jakby Wam dziecko do domu zaczęło tysiączki przynosić to pewnie inna byłaby Wasza mowa.
    Wszystko jest dla ludzi. Grunt by nie sprowadzać tego do granic absurdu.

    Ja tak się tylko zastanawiam w jakim kraju wolałabym żyć: w takim gdzie od małego wbijają ci do głowy i uczą cię, że sukces życiowy to ciężka praca, poświęcenie, trzeba wcześnie zaczynać ale nie niemożliwe? Czy w takim gdzie nie ma takiego ciśnienia, zaczynasz w wieku kilkudziesięciu lat a jak idzie ci na prawdę dobrze to przychodzi urząd skarbowy i ci wszystko zabiera, bo sobie przypomniał, że parę lat temu rozdałeś trochę żarcia za darmo i nie odprowadziłeś podatku od tego?

    Patrząc na to z innej strony: na takich wyborach wszyscy zarabiają: najpierw przy organizacji, kosmetyki, ciuchy, hotele bla bla a potem jak pannice dorosną to psychiatrzy, psychologowie i cała reszta.

    Z absurdów z naszego podwórka to głównie tyle pożytku, że czyjaś ciężka praca idzie na marne a ludzie nie mają pracy.

    Nie we wszystkich absurdach muszę brać udział ale przed głupotą ludzką doprowadzoną do absurdu to się nie ucieknie.

    Także noooo nie krytykowałabym tak.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=1192603337 Dagna Parynow

    Brak mi slow na to w sumie, wszystko w tym temacie zostalo juz powiedziane, szkoda mi tych dzieci i ich durnych rodzicow.

  • Eda

    Mnie się zaraz kojarzy to z filmem „Mała miss”. Jestem ciekawa jak te dziewczynki będą wyglądały za 20 lat.

  • http://www.facebook.com/karolina.luszczynska Karolina Łuszczyńska

    Popieprzone mamuśki nie spełniły się za młodu i przerzucają swoje ambicję na bogu ducha winne dzieciaki. Porażka.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100001588598346 Soonia Ania

    przede wszystkim to te dziewczynki wyglądają przepaskudnie.
    więc nie dość, że patologiczni rodzice i patologiczne dzieciństwo, to jeszcze patologiczni jurorzy i patologiczna widownia, skoro im się tak wyfiokowane i wytapetowane dziewczynki podobają i jeszcze się nimi zachwycają.

  • Kamila

    To jest patologia. Rodzice mieszają dzieciom w głowach i odwracają hierarchię wartości ( a w sumie to ją tworzą, bo tak małe dziewczynki często same nie pomyślałyby o tym, że bycie sztucznie piękną jest najważniejsze). Wiecie, co się dzieje z psychiką tych dziewczynek, jeśli nie wygrają? A co się z nimi stanie za kilka lat? Dziecko ma być dzieckiem – bawić się i funkcjonować jak jego rówieśnicy. Gdzie się podziały te czasy, kiedy grało się w klasy, wspinało po drzewach i wracało ubłoconym do domu? Mam inny system wartości i wiem jedno: moje dziecko będzie wskakiwało w kałuże i robiło babki z błota.

  • Eda

    Mnie mama przekuła uszy kiedy miałam 6 lat. Nie uważam tego za jakąś tragedię. Bez przesady. Za to nigdy nie pozwoliła mi przekuć nosa, pępka czy języka. Kategorycznie zagroziła mi odebraniem kieszonkowego na książki. Jestem jej za to dozgonnie wdzięczna, bo dziś nie mogłabym znieść widoku dziurki w innym miejscu niż uszy.

    • krampfunga

      popieram – zwłaszcza poprzekłuwane pępki są obleśne.

      • kominek

        Fuck, przez pomyłkę dałem ci łapkę w dół, a miała być w górę.

        • krampfunga

          akurat. po prostu do głosu doszła podświadomość. przyznaj się, że skrycie wielbisz przekłute pępuszki.

  • cacko

    Ja to chyba żyję w jakimś odizolowanym świecie. W życiu czegoś takiego nie widziałam, kocham za to moją psychobańkę.

    I rzeczywiście. Małe potwory.

  • krampfunga

    buzie zrobione na dorosłe, a budowa ciała dziecięca – jak na to patrzę, to mój mózg protestuje, biedny zupełnie nie wie o co kaman. a to jedynie potwierdza, że zaburzony został naturalny porządek rzeczy. źle się dzieje, moi mili.

  • http://www.facebook.com/nika.gubala Nika Gubała

    To jest obrzydliwe i wcale nie wyglądają ślicznie. Śliczne są małe dziewczynki upaćkane, potargane i zmęczone po całym dniu zabawy.

  • aisinom

    Nie widzę niczego złego w przekłuwaniu uszu dziewczynkom, sama miałam przekłute uszy w wieku 4 lat i nie mam ani pół kolczyka nigdzie indziej. Teraz sama mam czteroletnią córkę, czasem chce, żebym jej „zrobiła”kolczyki, to jej wbiję lekko paznokcie w ucho i pytam czy na pewno jest gotowa – nie jest i chyba długo nie będzie :)

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100001945781110 Patrycja Jarynkiewicz

    Kominku, co właściwie skłoniło Cię do poruszenia tego tematu?

    Właściwie to raczej niespełnione ambicje „kochających” mamusi, samej w życiu coś nie wyszło, wiec przymusza do tego własne dziecko, chore. Kupa kasy kosztem dzieciństwa, ciekawe co za parę lat będą miały w głowach te dziewczynki.

  • Sylwia07

    Fajnie jest być przez chwilę księżniczką, ale tylko przez chwilę, a nie będąc dzieckiem zachrzaniać na pokazach. Tak sobie myślę, że to świetna pożywka dla pedofilów.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=521402596 Jagoda Majcherczyk

    Też ostatnio miałam okazję to oglądać. Byłam przerażona i zszokowana, gdy matka rozpłakała się przed córką (właściwie ryczała jak bóbr), że ta nie wygrała. Jak można w ogóle wymagać od dziecka żeby wygrało? Ja chyba mam za małą głowę na takie rzeczy.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100001074936599 Paulina Brzykcy

    Oglądałam kilka razy ten program. Moim zdaniem takie konkursy to raj dla pedofilii.
    Niespełnione ambicje obleśnych matek, którym po ciąży zostało 30 kilo, przerzucane na dzieci.
    Okropność.

  • czwarta

    dzieci od maleńkości są traktowane jak pokazowe zwierzątka ich rodziców.
    wystarczy, że pojadę do którejś z kuzynek, żeby ta przegoniła przede mną swoje dziecko które musi się pochwalić co potrafi i jakie jest wspaniałe („pokaż gdzie ciocia ma oczko” „pokaż cioci jak się modlisz do bozi” „jak robi kotek/piesek/kurka” itd). małe dzieci są zmuszane do robienia kupy przy całej rodzinie i pokazywania jakie mają babole w nosie.

    możemy patrzeć na te filmiki, emitowane przecież w programie telewizyjnym, i zastanawiać się, gdzie jest opieka społeczna, bo przecież materiał taki jest dowodem torturowania dziecka, czyż nie?
    tak samo możemy zastanawiać się dlaczego 14letnia dziewczynka, która jest w ciąży, wychodzi za mąż za pełnoletniego kolegę, który jej to dziecko zrobił – dlaczego nie zgłasza się gwałtu (statutory rape!) tylko wyprawia wesele?

    szkoda mi takich dzieci.
    swoją drogą pamiętam konkursy piękności z podstawówki. zawsze trzymałam się od nich z daleka, ale któregoś roku zgodziłam się zastąpić w takim wydarzeniu koleżankę, która zawsze reprezentowała naszą klasę na takich imprezach (chora była). był fan, owszem :)

  • aga

    później się dziwić że z takich dzieci wyrastają zadufane w sobie pustaki myślące że wszystko się im należy. Będa myśleć że są najfajniejsze najładniejsze a później będa płakać że nie mają przyjaciół i wspomnień . Oglądałam to kilka razy te psychika tych dzieci już jest zniszczona na wiele wiele lat .

  • http://www.facebook.com/konquer Konrad Szejdewik

    Czy patologia? Wg mnie nie.

    Czy zrobiłbym coś takiego własnemu dziecku? Być może.

    Ambicje rodziców? Zniszczenie dzieciństwa? I co z tego? Prawda jest taka, że w takim biznesie nie ma przegranych. Mogą sobie nawet nie wygrywać wszystkich pokazów, ale takie dzieci – przyzwyczajane od najmłodszych lat do błysku fleszy, do wybiegu i ogólnie pracy w tym biznesie – na pewno mają duże szanse na mniejszy lub większy sukces w branży modelek. I to nie musi być zła fucha – modelki dużych domów mody zarabiają całkiem nieźle, poza tym to czasem jedyna okazja dla takich dzieci by w przyszłości przebywać na szczycie świata show biznesu. Skąd wiecie, że one NIE chcą takiego życia?

    Dalej – wielu płacze nad losem takich dzieci, ale czym „szkolenie” na modelkę różni się od np. lekcji skrzypiec albo pianina od najmłodszych lat? Czym się różni od katowania na salach gimnastycznych, rozciągania stawów zanim jeszcze dobrze się rozwiną? Przyszli wirtuozi, zwycięzcy olimpiad itd. harują teraz 10 godzin dziennie nad swoją dziedziną. Wam wydaje się to straszne, a dla tych dzieciaków to szansa, by w przyszłości były w czymś najlepsze.

    No i to prawda – takie dzieci nie mają dzieciństwa. Zamiast biegać po krzakach ćwiczą do upadłego fugę D moll Bacha – ale to jedyna szansa by w przyszłości być najlepszym. Nie osiąga się szczytów bez poświęcenia. W tym przypadku poświęca się dzieciństwo. Że potem są nieszczęśliwe? A wy, którzy nic nie osiągnęliście, jesteście tacy szczęśliwi?

    • http://www.facebook.com/karina.suprynowicz Karina Suprynowicz

      „modelki dużych domów mody zarabiają całkiem nieźle, poza tym to czasem jedyna okazja dla takich dzieci by w przyszłości przebywać na szczycie świata show biznesu.”

      Oraz mieć braki w wykształceniu, pić, ćpać i mieć anoreksjo-bulimię.

      „Skąd wiecie, że one NIE chcą takiego życia?”

      A skąd wiemy, że chcą?
      Dzieci charakteryzują się brakiem doświadczenia i daru przewidywania skutków i tu zaczyna się rola rodziców. Jest taka prosta zasada – po pierwsze nie szkodzić. Można pakować dziecko w naukę, kulturę, sport bez krzywdy na psychice i przyszłości. Nie odnoszę się do przymusu i sytuacji ekstremalnych, ale samej idei.

      „A wy, którzy nic nie osiągnęliście, jesteście tacy szczęśliwi?”

      Tak, dziękuję, miałam szczęśliwe dzieciństwo, które z przyjemnością wspominam.

    • http://www.facebook.com/profile.php?id=100001588598346 Soonia Ania

      Konrad Szejdewik: Mogą sobie nawet nie wygrywać wszystkich pokazów, ale takie dzieci – przyzwyczajane od najmłodszych lat do błysku fleszy, do wybiegu i ogólnie pracy w tym biznesie – na pewno mają duże szanse na mniejszy lub większy sukces w branży modelek.

      no ale skąd ta pewność, że paradowanie w wieku kilku lat w pełnym makijażu w blasku fleszy jest gwarantem wyrośnięcia na piękną, długonogą, proporcjonalną i wysoką kobietę?
      równie dobrze te dziewczynki mogą powyrastać na pulchne, kaczonogie i niskie pasztety. ładne dziecko (choć tu trudno mi ocenić urodę pod tą toną mejkapu) nie zawsze wyrasta na ładnego dorosłego.
      a patrząc na ich matki, to jest to nawet bardziej prawdopodobne, niż opcja numer 1.
      no i równie dobrze jakaś „zwykła” dziewczynka, no nazwijmy ją przy tych tam „pięknościach” brzydkim kaczątkiem, może po okresie dojrzewania zmienić się w cudo.
      tak że nijak się mają te konkursy na małą pudernicę do szans na mniejszy lub większy sekces w branży modelek.

      i tak sobie jeszcze myślę, że po tych latach ataków delikatnej dziecięcej skóry solarkami, samoopalaczami, podkładami, pudrami, cieniami do powiek i szminkami, to będą słyszały na castingach, że „są za stare”, bo wyglądają na lat 40, choć mają 20.

      Konrad Szejdewik: Dalej – wielu płacze nad losem takich dzieci, ale czym „szkolenie” na modelkę różni się od np. lekcji skrzypiec albo pianina od najmłodszych lat?

      mimo tego, że jestem również przeciwna katowaniu kilkuletnich dzieci 10-godzinnym ćwiczeniem „wlazł kotek na płotek”, to jednak widzę różnicę. bo bycie dobrym muzykiem czy dobrym sportowcem jak najbardziej zależy od predyspozycji, ale i od ćwiczeń, treningów i praktyki, a „wyrośnięcia na modelkę”, czyli osiągnięcia po etapie dojrzewania określonych wymiarów i cech fizycznych, w danym momencie preferowanych w świecie modelingu, żadne wczesne „szkolenie” nie zapewni. o czym zresztą pisałam wyżej.
      i jakoś trudno mi sobie wyobrazić, że 20-latek, który nigdy wcześniej nie siedział przy pianinie albo nie miał w ręku piłki do kosza, po miesiącu ćwiczeń staje się wirtuozem czy zawodowym graczem.
      a że 20-letnia dziewczyna,która nigdy po wybiegach nie biegała, jeśli tylko posiada fizyczne „warunki”, po miesiącu „nauki chodzenia” może zostać wziętą modelką, to jakoś jestem w stanie sobie wyobrazić.

    • Eda

      Pamiętam jak tata zapisał mnie na prywatne lekcje angielskiego. W tamtych czasach takich szkół było niewiele. Tak czy siak miałam lat 7 i po roku nie chciałam dalej się uczyć. Tata nie pozwolił mi zrezygnować. Zmuszał mnie do uczęszczania do szkoły po szkole. Jestem mu wdzięczna, bo gdyby nie jego rodzicielski upór nie umiałabym tyle ile umiem.
      Podobno tata Tigera Woodsa zmuszał go do gry w golfa przez kilka godzin dziennie.
      Myślę, że tutaj mimo wszystko mamy do czynienia z patologią, bo tym dziewczynką wstrzykuję się botoks, co przecież może mieć straszne skutki zdrowotne w przyszłości. Co tam powiększenie ust, podniesienie brwi, uwypuklenie kości policzkowych.
      Nie można porównać troski rodzica o rozwój dziecka intelektualny czy fizyczny z ryzykowaniem jego zdrowia dla paru nagród.

  • http://www.facebook.com/karina.suprynowicz Karina Suprynowicz

    Nigdy nie pozwoliłabym, żeby moje dziecko tak wyglądało. Widać mam inne poczucie estetyki, bo mi się to wcale nie podoba. Znacznie bardziej wolę dziecięce buzie upaćkane czekoladą, błotem czy farbkami z rozbrajająco szczerym i niewinnym uśmiechem.
    Niestety obawiam się, że kolejnym krokiem zdesperowanych matek jest wizyta u chirurga plastycznego, bo 14-latka musi mieć kuszący biust, by móc efektownie prezentować kostiumy i bielizne na wybiegu :]
    Widziałam kiedyś program o podobnie skrzywionych psychikach kobiet, które zamiast dzieci miały lalki – niemowlęta, z którymi pokazywały się publicznie bez zażenowania, zaspokajając w ten sposób swój instynkt macierzyński, choć ja bym tego tak nie nazwała.

  • http://pozytywnakuchnia.pl Dorota

    Nie mogę na to patrzeć… Przecież one w dorosłym życiu będą miały gigantyczne kompleksy z powodu tego, że własne matki nie akceptowały ich normalnego wyglądu tylko na siłę upiększały i kazały startować w konkursach.

  • itsnotunusual

    Te dzieci mają zaburzone pojmowanie własnego ciała. W wieku 5ciu lat nie paradowałam w błyszczących kostiumach kąpielowych pozując i mówiąc „jestem bardzo seksowna w tym stroju!”. A w tym programie tak się dzieje, a matki jeszcze przyklaskują i potwierdzają. W takim wieku czuć się seksowną? Pedofil by się ucieszył. A dorabianie sztucznych zębów? Chyba nikt z nas gdy mu wypadały mleczaki nie narzekał, że będzie nie atrakcyjny, bo wszyscy rówieśnicy byli szczerbaci tak samo. Czy te dziewczynki za x lat będą perfekcyjnie zadbanymi kobietami pewnymi swojej urody? Wątpię. Jeżeli w dzieciństwie zamiast pochwał, że bez względu na wszystko jesteś piękna, słyszy się od swojej profesjonalnej trenerki „nie wygłupiaj się! Nie chodź jak pokraka! To jest uśmiech?!” i przekaz, że trzeba być najpiękniejszą= najbardziej zadbaną to jest coś nie tak. Później będzie patrzała na ludzi pod pryzmatem tego czy są „zrobieni”. Zamiast pomalować się dlatego, że ma na to ochotę i lubi kreski na oczach to będzie kolorowała całą twarz, bo inaczej stwierdzi, że nie wygląda dobrze. Bo nawet w wieku 5 lat nie wyglądała dobrze bez makijażu i nie mogła zostać uznaną za małą miss piękności. Chore.

  • http://www.facebook.com/Kam.xt Kamila Piatas

    Oczywista patologia. W życiu nie zrobiłabym czegoś takiego moim dziewczynkom, nawet uszu im nie przekłułam. Nie wiem czym się kierują te matki, one przecież muszą wiedzieć, że krzywdzą dzieci, częściowo pewnie wynika to z żalu za minioną (lub nigdy nie posiadaną) atrakcyjnością, karierą, możliwościami za utratę których obwiniają dzieci.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000431602207 Raq Ffka

    Jak dziecko czegoś nie chce i kompletnie mu się to nie podoba to tak się potrafi uprzeć, że go nie przekonasz.

    A tak w ogóle: to ktoś z Was się pofatygował obejrzeć coś więcej niż te linki podrzucone przez Kominka?

    • http://fabrykaprzepisow.pl/ Katarzyna

      Kiedyś trafiam na ten program (TLC) i po kilku minutach przełączyłam. Patologia i jakieś chore, dziwne ambicje tych matek. Te fryzury, makijaż, depilacje? To powinno być zabronione. Jak chcą niech biorą udział, czemu nie, ale bez tych wszystkich przebieranek. I wcale te dziewczynki nie wyglądają ładnie, takie „stare malutkie”. Sama mam córkę 6-letnią i stwierdziła, że wyglądają brzydko, a lubi się przebierać, stroić. Wie jednak, że pewne rzeczy są zarezerwowane dla dorosłych, jak np. makijaż. Szkoda gadać, ale to chora Ameryka i tam wszystko się sprzeda, nawet gówno zapakowane w złoty papierek…

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000431602207 Raq Ffka

    U nas też by się sprzedało. Wszędzie są idioci. U nas pewnie mniej bo kraj i populacja mniejsza.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000593320000 Stefan Holtz

    WTF for that. Patologia w czystym wydaniu. Ludzie są chorzy.

  • Paula

    Niespełnione marzenia dorosłych kobiet, które są zakompleksione. A wystarczy tylko pójść na siłownię, rower, czy cokolwiek innego, żeby zrzucić tych kilkadziesiąt kilogramów. Bo oglądając ten program nie uświadczysz żadnej szczupłej matki.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=1744673247 Magda Borowiec

    Co do kolczyków to się nie zgodzę. Ja uszy miałam przekłute w wieku lat 2 ale to tradycja w mojej rodzinie na pół romskiej.

    • nishka

      Magdo, z czym co do kolczyków się nie zgodzisz? Z krytyką przekłuwania kolczyków u małych dziewcząt? Z tym, że przekłute uszy małych DZIEWCZYNEK mają czynić je KOBIETAMI?
      Moim zdaniem romska tradycja przekłuwania uszów tylko potwierdza tą teorię.
      O ile wiem (jeżeli mylę się, wybacz ) w kulturze romskiej popularnym zwyczajem jest posyłanie do śłubu już 13-letnich dziewcząt.

  • mikkkaela

    to obrzydliwe! rodzice zaspokajają swoje niespełnione ambicje, a ja czuje się jak pedofil oglądając ten program. małe dziewczynki kręcące tyłkami, wielkie fryzury i ostry makijaż – no dla mnie to po prostu wygląda źle, to wynaturzone. disgusting

  • Crybebe

    Mnie zawsze uderzało oglądając ten program, że matki tych dziewczynek to zazwyczaj otyłe niezbyt ładne kobiety, które o siebie nie dbają a dzieci odstawione jak laleczki w pełnym makijażu pozują w bikini…

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=1744673247 Magda Borowiec

    Nishka, bardzo nie lubię gdy ktoś generalizuje jeżeli chcesz wyrażać opinię na temat społeczności romskiej to wesprzyj się czymś więcej niż opinią wyrobioną na podstawie artykułów w fakcie i reportaży uwagi . Tak owszem, małżeństwa w tym wieku się zdarzają nad czym boleję lecz coraz rzadziej. Polecam do poczytania artykuł http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53663,8299882,Cyganie_w_wielkim_miescie.html i żeby nie było nie czuję się urażona :) Przez przekłute uszy nie czułam się bardziej kobietą bo nie wiedziałam co to, poza tym pisze się „uszu” nie „uszów”.

  • http://www.facebook.com/Dudzinka Halina Mrozek

    Dla mnie patologia i swojej córce bym czegoś takiego nie zafundowała.

  • http://www.facebook.com/Dudzinka Halina Mrozek

    hollyshit:

    Kurcze, przekuwanie uszu to zwyczaj. Weź nie przekuwaj uszu córce, jak na komunię dostała kolczyki od babci i sama chce.

    Moja córka na komunię dostała od chrzestnej kolczyki, ale nie przekłuła uszu, bo się boi, a ja jej do niczego zmuszać nie zamierzam. Sama nie mam przekłutych, bo kiedyś się bałam, a teraz nie wiem… chyba wolę mieć gładkie i wrażliwe płatki :)

  • elka

    wczoraj gapiłam się na reklamę bielizny chłopięcej i tak sobie myślałam,jak oni zachęcają dzieci do pozowania,bo mój syn pozując do zdjęć robi strasznie głupawe minki,do tego babka gapiąca się w kolejce na niego miała przyjemność zobaczyć jego język,mój syn nie znosi uporczywego w niego wgapiania:)

  • Magda

    W tej tematyce polecam świetny film „Little Miss Sunshine” – satyrę na tego typu konkursy i robienie z dzieci piesków wystawowych.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100001187851756 Anna Milewska

    Bo tak to jest, że nie każdy człowiek ma prawo i predyspozycje do posiadania dzieci.

    W świecie zwierząt głupsze, mniej przystosowane osobniki, o gorzej wyrobionym instynkcie nie rozmnożą się i po kłopocie.
    A w świecie ludzi niestety nie.
    I wtedy dziecko służy: do zabawy, do sklejenia małżeństwa, jako sposób na nudę lub brak celu.

  • Tomasz

    Chore potem widzę 10-łatkę w szpilkach i w pełnym makijażu. Dla przykładu podam niejaka Thylane Lenę-Rose Blondeau

  • jona

    tj jakiś totalny odskok od normy, od normalnego wychowania, przygotowania dziecka do życia w tym i tak zeżartym przez pieniądze i głupotę świecie… ktoś pisał na początku-co jest zabawą tj zabawą a co chorą gonitwą za „uj” wie czym to już kwestia rozwoju tych tępych bab, które siebie matkami nazywają… nie no… mam obrzydzenie do takich kobiet

  • ALanuk

    Bez przesady nie robcie z tego konca swiata, na miliony Amerykanskich matek parenascie/dziesiat ma odchyly przez niespelnione ambicje…swiat sie nie zawali :)