Tak się złożyło, że od samego rana ganiałem po mieście ze spotkania na spotkanie i wpadłem na pomysł przetestowania jak będę się czuł po całym dniu jedzenia tego, co smaczne, ale niekoniecznie dobre dla organizmu.

Mam nadzieję, że mimo późnej pory przyzwyczailiście się, że nie istnieje w przyrodzie coś takiego jak dzień bez wpisu na esiątku, bo w deszczu i śniegu biegłem, aby zdążyć przed północą was nakarmić.
Bo sam jestem pełen jedzenia i już przez tydzień nic nie zjem.

 


Śniadanie.
Saint Honore na Krakowskim Przedmieściu.
Kawa i rogalik z czekoladą. Kawa bardzo normalna, rogalik niestety nie najlepszy. Pustawy, kruchawy. Takich nie lubię.
Na szczęście spotkanie miałem wyjątkowo udane i bardzo żałuję, że jeszcze 9 tygodni minie zanim wam opowiem czego dotyczyło.

 

 

Obiad.
Burger King ze znajomą. Ja wziąłem steakhouse, ona grilled chicken bbq.
Smakowało nam. No ale mnie Burger King zawsze smakuje.

 

Kolacja.
KFC. Brazer.
Brazer to twister z jakimś mięsem. Nie wiem jakim. Wyglądało to lepiej niż smakowało.
Zdecydowanie nie polecam.

 

Deser.
Starbucks. To chyba było Frappuccino.
Bardzo, bardzo dobre.

 

 

 

Wieczorem jeszcze udało mi się dojść na Bieg Powstania Warszawskiego, z którego więcej zdjęć opublikuję jutro. To właśnie dziś miałem to zrobić, ale chcę skorzystać jeszcze z tych, które dostanę od organizatora, bo moje to takie sobie wyszły. Muszę poćwiczyć nocne fotkowanie. Z kolei to, co miałem wam opublikować planowo jutro, opublikuję dopiero w poniedziałek. Hm, mam nadzieję, że napisałem to po polsku, bo sam się już gubię.

W każdym razie jakże przyjemny to widok widzieć esiątko na starcie.

Gorzej z moim samopoczuciem.
Od jutra tylko warzywa, obiecuję!

 

Twój komentarz zostanie skasowany, a twoje konto zablokowane, jeśli jesteś w jakimkolwiek stopniu hejterski, wulgarny, czepialski, pesymistycznie nastawiony do życia i ludzi, zarzucasz mi kryptoreklamę, krytykujesz mnie lub widoczna jest nazwa twojej strony. Wstęp tylko dla ludzi przyjaznych, uśmiechniętych i kulturalnych.

  • krampfunga

    o, takiego frappuccino to bym się teraz bardzo chętnie napiła.

    p.s. i oczywiście, że wiemy, że nie ma czegoś takiego, jak dzień bez wpisu na .esie, dlatego w deszczu i śniegu czekałam na obiecany wpis ;)

  • http://www.koszla.pl Jacek Koszla

    Jeśli brazer smakuje gorzej niż wygląda, to absolutnie nie chcę wiedzieć jak smakuje. A w biegu mogłeś wziąć udział – spaliłbyś całe dziadostwo, które dziś wprowadziłeś do swojego ciała. You are what You eat – rzekł kiedyś ktoś (nie wiem kto, ale to prawda).

    • http://www.facebook.com/marcin.ostojski Marcin Ostojski

      Gillian McKeith napisał książkę kucharską pod takim tytułem

  • http://www.facebook.com/marcin.ostojski Marcin Ostojski

    Jeśli już jesteśmy w temacie jedzenia to pochwalę się moimi dzisiejszymi zakupami. Wybrałem się do Marks&Spencer po torbę na zakupy, gdyż od dawna mi się podobała.
    Przypomniałem sobie wtedy, że wspominałeś kiedyś o ciaskeczkach od nich.

    Za niecałe 3,30 kupiłem paczkę „Dutch Shortcake”. Słodkie herbatniczki. Chyba się od nich uzależnię.

    Zawitałem też do Empiku po Supersmutną. Od jutra zaczynam lekturę!

    • kominek

      Musisz koniecznie tych pianek spróbować. Też kilka dni temu byłem w marksie, ale po pesto, bo Provitusa już całego dawno wyjadłem. A oni robią drogie, ale dobre pesto.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000329936653 Paweł Szymczak

    Już się bałem, że zapomniałeś Kominku o Esiątku, ale na szczęście moje obawy były bezpodstawne. Kurcze uśmiech pojawia się na twarzy, gdy człowiek widzi logo esiątka, czy to na książce czy to na starcie.
    I widzę, że lubisz się Kominku chwalić swoim kindle(Proszę o nieusuwanie mego komentarza za ten żart)

  • bubkaaa

    ciężko się na to patrzy drugiego dnia diety…

    • Tyszkaa

      Pierwszego też niezbyt fajnie ;)

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000119304280 Paula Białczyk

    Frapuje mnie to Frappuccino.

  • http://www.facebook.com/pawel.lipiec Pawel Lipiec

    Ha! Damska dłoń na zdjęciu z BK! ;)

    • kominek

      Nie damska tylko moja.

      • bubkaaa

        z czerwonymi paznokciami?:)

        • kominek

          Owszem. Ktoś musiał być pierwszy. Za kilka lat to będzie normą.

          • bubkaaa

            piękna dłoń!

  • Tyszkaa

    Z przerażenia o brak wpisu zaglądałam tu co chwila :D
    Notkę tylko przeleciałam wzrokiem, bo od dziś na poważniej „diecie” jestem. Po gotowanym na parze obiedzie ślina mi leci ciurkiem na widok tych pyszności. Niedobry Kominek, niedobry…

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100002211543568 Paweł Trzy

    No nie ! takie zdjęcia, jedzenie, akurat dziś kiedy jestem głodny jak wilk a w lodówce pusto ! Kurcze, liczyłem na coś o ciuchach, a tak zostałem podrażniony, chyba wpadnę na stacje po hot doga, desperacja…

    Ach no i faktycznie ładnie esiątko wygląda na starcie, ja już tylko czekam kiedy przyjdzie ten dzień że zakupy będę robił tylko w sklepach oznaczonych tym cudnym logiem… bo taki dzień nastąpi ?

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100001778307478 Kuba Klimkowicz

    Dlaczego tak mało piszesz o książkach, które czytasz?! Żądam recenzji „Zarazy”, Coocka.

    • kominek

      Chyba tylko o jedzeniu jest na tym blogu więcej niż o książkach.

  • Vilius

    Brazer to IMO nieporozumienie. Ja miałem nieszczęście próbować kanapki, nie twistera. Wyglądało w sumie nie najgorzej, niestety bardzo niewygodnie się to jadło no i smak – okropny. Mięso zupełnie nijakie, dodatki też nieszczególne. Odradzam. W ogóle KFC mi nieszczególnie podchodzi, ale nie zawsze jest Mac w pobliżu.

    • kominek

      Ja z kolei bardzo często zamawiam B-smarty w KFC, ale promocje to oni zawsze mają beznadziejne.

  • Paulina Klimecka

    Esiątko bardzo miło się prezentuje pośród tych wszystkich innych logosów :). Jednak na prosto wygląda symetrycznie, a co z tym idzie- estetycznie:). No i uważaj Komin na tych smakołyko-morderców:). Swoją drogą podsunąłeś mi pomysł na domowe Frappuccino :). Dobrej nocy! :)

    • kominek

      No właśnie też się przymierzam to nauki robienia Frappuccino. Tylko nie wiem jak osiągnąć efekt, że jak się je pije to czuć jakby zmieloną kawę. A może to jest zmielona kawa.

  • nauka.chodzenia

    czuję się dokarmiona tym wpisem. wcześniej nakarmiły mnie różne specjały z grilla i też ciężko mi na duszy.

  • nauka.chodzenia

    Kuba Klimkowicz:
    Dlaczego tak mało piszesz o książkach, które czytasz?! Żądam recenzji „Zarazy”, Coocka.

    what the…fcuk:)?

    • kominek

      On jest jednym z tych co to zamiast patrzeć na fotkę, szukają szczegółów i dopatrzył się co czytam na Kindle:)

  • tiramisu

    Ale nie rozumiem, dlaczego, Kominku, uznałeś za wadę kruchość francuskiego rogalika.

    • kominek

      Bo po zjedzeniu byłem cały w okruchach.

      • tiramisu

        Cóż, więc widocznie nie odpowiadają Ci prawdziwe croissanty. Bo idealny croissant właśnie powinien być bardzo kruchy i rozwarstwiony. I wygląda na to, że miałeś na śniadanie idealnego francuskiego rogalika :)

        • kominek

          Nie wątpię. To miejsce wygląda na takie, w którym wiedzą co i jak robić.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000431602207 Raq Ffka

    Ja zaś nie rozumiem jak można się żywić w takich miejscach jak Mac czy BK i inne KFC.

  • Lola De Ville

    .. a ja się za tydzień z hakiem przeprowadzam do prawieżewłasnego wynajmowanego mieszkania i w planach mam odżywianie się zdrowe, detoksykujące i takie tam rożne pierdoły (m. in. suszone algi używane do sashimi, pokropione sokiem cytrynowym, bo tak lubię, plus towarzyszący im surowy łosoś i napój aloesowy ) i zobaczymy czy coś z tego zadziała. W ramach niezdrowego odżywiania wciągam chińskopodobne zupki z Tesco w ciągu dnia w pracy, popijając je zieloną herbatą ze Starbucksa. I tęsknię sobie za soczystym stekiem medium- rare z musztardą francuską z Kamisa i butelką czerwonego Malbeca do tego, najlepiej chilijskiego, ale na to przyjdzie czas za jakieś 2- 3 tygodnie po przeprowadzce… Zdrowe jedzenie jest zdrowe, ale najlepsze i tak jest NIEZDROWE, TUCZĄCE i PYSZNE w porywach do zalecanego przez jakichśtam dietetyków. Z sałatką z pomidorów i rukoli on the side.

  • Eda

    Ja marzę o lasagne’i. Z samodzielni zrobionym makaronem. Zgłodniałam przez te fotografie. Brakuje mi tutaj tylko Subway’a.

  • http://www.facebook.com/ania.diduch Ania Diduch

    Koniecznie muszę spróbować tego frappucino. Dawno nie byłam w Starbucksie.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100001548021984 Reverof Stalą

    Też bym się napiła takiego frapuczino. i zjadłabym tłistera w kfc i wypiła krushera z kit katem!

  • pethi

    „Na szczęście spotkanie miałem wyjątkowo udane”
    To kiedy cię zobaczymy w drugim śniadaniu mistrzów?

    To w Warszawie nie padało cały dzień jak u mnie, ale ja tam lubię jak cały dzień pada i mnie tak łamię w kościach przez to.

    Nie wiem dlaczego się czepiacie kominka, że ma dwie lewę ręce. Naprawdę.

  • http://www.facebook.com/michnomarcin Marcin Michno

    Czasem trzeba zeszmacić żołądek – jest tylko jeden minus – jak mawiają: „naprawdę ostre żarcie piecze dwa razy”

  • http://www.structus.pl Krasus

    Komin, a czemu nie pobiegłeś? Pogoda do biegania była doskonała, trasa bardzo fajna, okoliczność szczytna.

  • Kafka

    No cóż Kominku, jak to mawiają „Fail in preparation is preparation to fail” – wszystko było niezdrowe, ale czy smaczne….. ?

    BTW, Esiątko na starcie bardzo ładnie wygląda :-)

  • Misguided

    Starbucksowe Frappuccino uwielbiam, w ciągu ostatnich dwóch tygodni piłam prawie codziennie. Po czym wróciłam do domu, i do najbliższego Starbucksa mam jakieś 60 km, a że leniwe ze mnie stworzenie, muszę się obejść smakiem.

  • lo_

    Marks and Spencer mają zdecydowanie pyszne jedzenie. To samo zresztą mogę powiedzieć o tym frapuccino, bo akurat przedwczoraj odwiedziłam poznański Stary Browar i zdecydowałam się na takie z syropem karmelowym. Baaaardzo dobre!

    Mam nadzieję że spróbujesz w KFC tej nowej ciabbaty z grilowanym kurczakiem, bo jestem ciekawa czy to też lepiej wygląda w reklamie niż smakuje :-)

  • http://flow.xaa.pl Flow

    Super size me by Kominek

  • Justyna 25

    Trzymam kciuki za wczorajsze postanowienie.

  • Magdalena

    Dobrze że mamy tylko 9tygodni czekać na wynik twojego spotkania a nie 9 miesięcy ;)

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100001182630785 Dominika Koryga

    Uwielbiam kawy ze Sturbucks’a:)

  • mussli

    Ja również mam nie najlepsze wspomnienia jeśli chodzi o rogalika z Saint Honore. Miałam wrażenie, że był jakiś zwietrzały (no dziwny po prostu), dlatego więcej tam nie kupuję.
    A starbucks’owe frappuccino jest świetne. Tak samo jak caramel macchiato – rewelacyjne zarówno na zimno jak i na gorąco.

  • bubkaaa

    Kominku, już czas na dzisiejszy tekst, ja lubię być modna i bardzo czekam…

  • http://www.facebook.com/stanislawczuk Dorota Stanisławczuk

    Bardzo często mam tak, że po zjedzeniu czegoś na mieście źle się czuję i sama nie wiem czy bardziej fizycznie czy psychicznie. Niestety w Rzeszowie jest kebab, którego ciężko odmówić;)

  • Crybebe

    Steakhuose również polecam, szkoda, że tylko jedno mięso no ale jest bekon i prażona cebulka :)
    W ogóle może to dziwne co napisze, ale z fast foodów mam wrażenie, że burger king jest „najzdrowszy” o ile idzie to tak określić;) chodzi o to, że jak zjem w MC to mam wrażenie, że jestem jakaś ciężka i ogólnie bardzo czuje, że to jest nie zdrowe. Natomiast po BK nie mam takiego wrażenia i choć jadam sporadycznie w fast foodach (góra 3 razy w miesiącu) potrafię odróżnić po jakim czuję się gorzej.

  • elka

    Hmm,dla mnie to czarna magia,nie wiem o czym piszecie.Sporo pojadłam ostatnio ryby nad morzem.Sporo też niezbyt dobrej,bo miejsca sprzed dwóch lat nie były już tak trafionymi jak wcześniej.Za to w gdańskim zoo trafiłam na pyszną,świeżą rybę.Mam ochotę tam właśnie jechać na posiłek po za domem:)