Oglądając dziś tonącą Concordię przypomniało mi się, że zawsze marzył mi się taki rejs po morzach luksusowym statkiem.

Następnie wpisałem w googlach kilka fraz, aby odnaleźć inne statki i jakoś tak przypadkiem trafiłem na zdjęcie okładki książki, którą czytałem dobre 10 lat temu, podbierając ją z kolekcji Babci Kominkowej – „W 80 dni dookoła świata”.
I tak sobie pomyślałem – a dlaczego nie? Dlaczego nie udać się kiedyś w taką podróż? Jeśli mamy tylko jedno życie, to czy wręcz nie wypada nam choć jeden raz przebyć drogę dookoła kuli ziemskiej? Co to za życie, jeśli mielibyśmy takie widoki oglądać tylko na obrazkach:

Myślałem o trasie Niemcy (najlepszy wylot) – Indie – Japonia-Brazylia-RPA-Anglia-Polska. To w razie gdybym nie miał zbyt wiele pieniędzy. Na taką podróż, zakładając, że oszczędzałbym, pewnie wystarczyłoby 10-15 tys. choć pewnie znajdą się i tacy, którzy powiedzą, że za połowę tego też się da. No ja niestety muszę mieć basen na dachu hotelu, if you know what i mean.
Najbardziej chciałbym odbyć rejs luksusowym statkiem, ale to by mnie finansowo wykończyło. Jeszcze nie te czasy.
W każdym razie zaczynajcie powoli zbierać kasę. Ruszymy w świat. Dajmy sobie na to rok.

 

Twój komentarz zostanie skasowany, a twoje konto zablokowane, jeśli jesteś w jakimkolwiek stopniu hejterski, wulgarny, czepialski, pesymistycznie nastawiony do życia i ludzi, zarzucasz mi kryptoreklamę, krytykujesz mnie lub widoczna jest nazwa twojej strony. Wstęp tylko dla ludzi przyjaznych, uśmiechniętych i kulturalnych.

  • Grzesiek

    Jestem na tak :)

  • qulqa

    No cóż, są tacy którzy lubią silikon.
    Tym niemniej powodzenia !

  • http://jestkultura.pl Andrzej

    Powodzenia :)

    Ja na razie zbieram fundusze na podróż pociągiem Around The Europe. Są takie bilety, jakby „miesięczne”, na większość połączeń na kontynencie. Fajnie by było zrobić pętelkę.

    • kominek

      Za wygodny jestem na pociąg. Nie cierpię samolotów, ale innym środkiem komunikacji to sobie nie wyobrażam podróży.

      • http://jestkultura.pl Andrzej

        Samoloty to fajnie startują, widok i wrażenie nie do podrobienia :)

        Ale i tak wolę tłuc się ciuchcią. Robię to od dzieciaka i jakoś przywykłem.

        Hm. Muszę na poważnie rozplanować ten mój eurotrip. Wróciła mi chętka.

        • gola_pionierka

          Ja też, ja też, ciuchcie są the best:) A moje wyprawy pociągami uważam za najbardziej udane wyjazdy w życiu. I tak, może mam teraz puste konto, ale kiedyś pojadę nad Bajkał.

        • JakTo

          My biggest dream – Kolej transsyberyjska. Całe 9 tys kilometrów.
          Za kilka lat obowiązkowo

    • Kacper Wołoch

      Dokładnie Eurotrip, w miesiąc po Europie. To też mój plan :)

  • Martyna Rydel

    JEDZIEMY. And yes, we KNOW what you mean :)

  • Kacper Wołoch

    Jak myślisz o naprawdę wypasionej podróży statkiem dookoła świata to polecam rejsy z Cunard’em Na QE. W świecie rejsów to najwyższa półka.

    • kominek

      QE wygląda jakby był zbudowany dla mnie.

      • Kacper Wołoch

        Jedyny problem na QE to średnia wieku pasażerów (70/80 lat)

    • Dawid Szwajca

      Tym dzisiejszym rozbitkiem też bym nie pogardził…

  • LISU

    JA.
    już uzbierałem 1,60zł, zostało mi z reszty z zakupów z żabki.
    mocny start, trzymam za siebie kciuki.

  • Aleksandra Stankiewicz

    Ja się na to nie piszę, bo brakuje mi Meksyku.

    • kominek

      No ale tam już byłem.

      • Aleksandra Stankiewicz

        I dla mnie nie zmienisz planów?!

  • ewelina

    komunku, litości! od dwoch miesiecy nie moge uzbierac na wymarzona torebke a co dopiero na taki rejs!

  • Paula

    Cieszę się na Brazylię! Już pakuję strój! :-)

  • Asia

    15 tys. na podróż (samolot+wizy+hotele+wejścia) to zdecydowanie za mało. Już sam wylot do indii trochę kosztuje.

  • lo_

    A tak serio, to ja bym się wzięła za to od drugiej strony, i dostała się na wschód przez kolej transsyberyjską. To takie moje małe marzenie.

    • gola_pionierka

      Ja też. No ale tak poważnie, to wyobrażasz sobie Kominka w transsybie, jak popija bimber ze stakana i przegryza czarnym chlebem ze słoniną?:) No chyba, żeby partyjną salonką pojechał.

  • kaleidoscope_eyes

    Za 10-15 tyś w podróż dookoła świata? Prawdziwa podróż do Indii tyle kosztuje! Z 60 tyś! to byłaby podróż dookoła świata! Jestem za. Jeszcze kilka lat i możemy jechać razem:)

    • gola_pionierka

      Własnie. Za 10 tysięcy to można PKS-em do Grójca się przejechać:)

  • Anja Angelina

    ZGODA, tylko daj znać jak już uzbierasz. Ja już mam.

  • kaleidoscope_eyes

    Celebrity Cruises jeśli chodzi o rejsy!

  • pethi

    Byłem nic ciekawego.
    Ja to ruszam w kosmos. Dziś już byłem na karuzeli, by przyzwyczaić ciało do obciążeń, jakie wywołuje lot rakietą.

    • kominek

      To też mam w planach. Chcę być pierwszym blogerem, który poleci w kosmos.

  • Paweł Trzy

    Australia, jak tu odbyć podróż dookoła świata nie stając na tym kontynencie!

    • Agnieszka Szarek

      O, Australia to bardzo dobry pomysł! :)

  • Paweł Szymczak

    Ja też jestem za, ale Kominku jest jeden problem ja i luksusy nie idziemy w parze, może popłyniemy łodzią podwodną? :)

  • Eda

    Też ostatnio myślałam o powrocie do Chin. Może tym razem wybrać się na południe.

  • kuzu

    Rejs jachtem. od wyspy do wyspy zatrzymując się tam gdzie chce i na ile chce.

    Kominek, dodaj Australię. Z Indii dość blisko.

  • Michał Wójtowicz

    Mój niezwykle ciasny móżdżek nie przyjmuje do wiadomości, że taka podróż kosztowała by jedynie 15 tysięcy, chociaż nie napisałeś w jakiej walucie :)
    Byłoby fajnie wpaść do Kenii i Indii. W zasadzie to te dwa kraje by mi wystarczyły. Tak czy siak, nie uzbieram w rok. Może w dwa, poczekacie na mnie?

  • Edyta (JaJędza)

    Miałam zamiar zbierać na mortgage, ale co tam, raz się żyje! A możemy do naszej podróży włączyć kolej transsyberyjską? Choć jeden przystanek? Marzę by zobaczyć Rosję.

    • gola_pionierka

      Ja też jestem za. Szczególnie, że Kominek by w kolei transsyberyjskiej potrzebował tłumacza. To znaczy tłumaczki:)

  • kominek

    Chyba rzeczywiście gdzieś między Indiami a Japonią trzeba wcisnąć Australię.

  • nishka

    Do Australii zawsze po drodze. Grzech do niej nie wpaść!

  • Elajza

    Mi kort tenisowy na dachu by wystarczył :)

    • kominek

      Ja tam bym wolał squasha:)

  • kaparadava-i

    Autostop!

    • Kacper Wołoch

      Do Australii ;)

      • Joanna Ratajczak

        O statko-stopie nie słyszałeś?
        Stopa zawsze można łączyć z tanim transportem jednak na tego typu podróże potrzeba dużo czasu i co najważniejsze – cierpliwości.

        • Kacper Wołoch

          Oj Joanno, ja tylko zażartowałem:) Jak najbardziej popieram opcję stopa. Jest ona odważna, pełna przygód, jednak nie każdego zachwyci.

  • Michael

    Od dziecka marzylem aby zwiedzic swiat. Poznac ludzi z wielu krajow, ich zycie, szkoly, obyczaje. Poki co jako „wieczny student” utknalem gdzies pomiedzy Polska a Nowym Jorkiem. Pozniej „planuje” utknac gdzies pomiedzy Nowym Jorkiem a Chinami. Nastepnie Chiny- Rosja i zabieram sie za poludniowa polkule. Kolejna podroz to lot na Marsa. Do 40stki powinienem sie wyrobic. Potem fotel bujany, drewniana fajka w paszczy i opowiesci dla wnukow. :)

  • qwerty

    Podróż dookoła świata trzeba planować w ten sposób aby przemieszczać się na zachód. Unikamy problemów ze zmianą czasu i w ten sposób nie marnujemy czasu na przystosowywanie się czy jak też się mówi na przestawienie. Najlepsza trasa to wylot z Europy do Ameryk. Tu wybieramy jakie kraje odwiedzamy i lecimy koniecznie na Hawaje. Tu już mamy blisko na antypody i co tam chcemy zobaczyć to już pełna dowolność ale Nowa Zelandia, Australia, Japonia czy Indonezja raczej nie powinny być pominięte. Zostaje Azja i wracamy do domu. Dobrym rozwiązaniem jest skorzystanie z programów linii lotniczych polegających na lataniu tymi samymi liniami w całej podróży. Kiedyś coś takiego przygotowywałem dla znajomych w United Airlines. Nawet to miało swoją ładną nazwę i polegało na wyznaczeniu całej trasy i możliwości zmiany dni wylotu z każdego następnego punktu. Czyli planowo do Sydney przylatujemy np 15 stycznia i mamy pozostać w Australii pięć dni ale tak nam się tu spodobało, że zostajemy na dziesięć dni i tylko oczywiście należało o tym na 24 godziny przed planowym odlotem poinformować agenta z United. Każdy następny etap automatycznie się przesuwał na nowe terminy. Jeszcze sam takiej podróży nie odbyłem ale to nie sprawa czy tylko kiedy. Jednak w moim przypadku to będzie to o czym pisał Kuzu i prawdopodobnie będzie to rejs który odbędę sam, muszę tylko w końcu zrobić tego kapitana.

  • Lukasz Piasecki

    Komin ja jestem bardzo chętny . Możemy zacząć już teraz coś szukać , ogarniać i ruszać

  • http://pozytywnakuchnia.pl Dorota

    Mnie się marzy wyjazd do USA, na Kubę, Hawaje, Jamajkę i do Peru. Dajmy sobie na to rok, słuszne założenie :).

  • kate_alice

    btw Kominku, jak będziesz stary i bogaty, to będziesz brał swoje czytelniczki na rejs swoim mieszkanku na statku. Pawlikowska o tym opowiadała dzisiaj w radiu zet

  • Norbert Bednarek

    Co do basenu na dachu to w Singapurze jest Marina Bay Sands… Nawet niezły ;-)

  • Bartek

    To drugie zdjęcie to jeziora Plitwickie w Chorwacji?

    • Magdalena

      Plitwickie. Byłam w ostatnie wakacje. Przereklamowane jak cholera. Nie wyglądają tak, jak na tej fotografii. Latem więcej niż połowy z tych małych wodospadów po prostu nie ma, poziom wody jest niski i po godzinie spaceru uświadamiasz sobie nagle, że zapłaciłeś 110 kun za spacer nad jeziorem. I to nie samotny. Żeby zdjęcie oddawało rzeczywistość, trzeba na nim dorysować kilka tysięcy turystów maszerujących dupa za dupą wąskimi drewnianymi pomostami. Bilet – 110 kun. Zaraz po wyjściu sprzedałam go za niecałe pół ceny spotkanej przypadkowo Polce. Zwyczajnie, to nie było warte tej ceny.
      Co do widoków jak z dziewiczego raju, polecam Albanię. Wspaniały klimat.

  • zapius

    Jeśli chodzi o wyprawę dookoła świata to nie chciałbym przeżyć tego na jachcie super eleganckiego statku, to nie dla mnie.

    Widzi mi się podróż tego typu http://www.youtube.com/watch?v=FcVndGtw41I

    Wolałbym poczuć na własnej skórze trudne chwile i momenty, wczuć się w środowisko iść pod prąd zajrzeć w każdy kąt i poczuć klimat każdego miejsca nie wiedząc co mnie będzie czekało następnego dnia.

    Lubię luksus ale czasem warto poczuć krew, pot i łzy, a w tym przypadku jak najbardziej było by warto tak to odczuć.

  • manti

    ewelina:
    komunku, litości! od dwoch miesiecy nie moge uzbierac na wymarzona torebke a co dopiero na taki rejs!

    Chyba czas sprzedać lodówkę :)

  • http://kattsta.blox.pl kattsta

    przyjemnie by było

  • Annie

    To ja się zapisuję na taką wycieczkę!! Co Ty na to żeby wystartować w listopadzie 2012 zamiast za rok w styczniu? :)

  • http://www.33401homes.com Piotr Komorowski

    Chwile po przeczytaniu tego wpisu wziąłem sie za przeglądanie poczty i znalazłem coś bardzo a propos. Four Seasons oferuje mi podróż dookoła swiata prywatnym odrzutowcem za jedyne $66,950. Mogę dać namiary jak ktoś jest zainteresowany :)