Rzut okiem na hotel Grand Elysee.

 

W pierwszą tegoroczną podróż zagraniczną udałem się do naszych zachodnich sąsiadów. To moja pierwsza wizyta w mieście, które dotąd kojarzyło mi się tylko z drużyną piłkarską. Jestem tu na zaproszenie Panasonika z okazji dorocznej imprezy Panasonic Convention, gdzie przedstawiane są nowości firmy. Sprawy sprzętowe opiszę na kominek.tv.
To moja trzecia wyprawa z Panasonikiem(inne firmy,ekhm, chyba mnie nie lubią…) opisywana na esiątku.
Poprzednim razem byłem w Berlinie, a w czerwcu odwiedziłem Rzym.  Miło wspominam Włochy, świetne zdjęcia tam zrobiłem i chyba w tym roku poszukam okazji, by wybrać się ponownie.

PS Jestem zauroczony poziomem komentarzy pod wczorajszym wpisem o kawiarniach i restauracjach. Zawsze uważałem, że tutaj mam najfajniejszych komentatorów. Nie porzucajcie jeszcze tamtego tematu.

 

Wykupiono mi pobyt w Grand Elysse i już tradycją esiątka jest, że pierwszy dzień moich podróży to fotki z hotelu.


Z zewnątrz prezentuje się przeciętnie.

 


Latem jest tu na pewno dużo przyjemniej.

 

 

POKÓJ


Wyposażenie Pokoju: sejf, klimatyzacja, biurko, sprzęt do prasowania, ogrzewanie, wykładzina podłogowa, suszarka do włosów, szlafrok, bezpłatny zestaw kosmetyków, toaleta, łazienka, kapcie, wanna lub prysznic, płatna telewizja, telewizor, telefon, radio, telewizja satelitarna, telewizja kablowa, minibar, budzenie na życzenie/budzik, budzenie na życzenie (źródło: booking.com)


Pierwszy minus – nie ma łoża małżeńskiego.
I to był generalnie ostatni minus.

 


Tutaj piszę ten tekst.

 


Mimo że kosmetyki zawsze wożę ze sobą, to na ocenę hotelu zawsze mają u mnie wpływ te oferowane przez hotel:)

 

 

ŚNIADANIE


Nie chciałem się najadać, bo wiedziałem, że mamy niebawem lancz, a wieczorem uroczystą kolację. Łososiowi nie mogłem odmówić. 

 

Często opisuję hotele i muszę wypracować sobie jakiś stały system ocen. Na co zwracacie uwagę w pierwszych chwilach po wejściu do hotelowych pokoi?
Jak wchodzę to najpierw oceniam wielkość. Nie przepadam za małymi. Na to, czy łóżko jest duże (nie daruję im tego…). Później widok z okna – czy nie wychodzi na ruchliwą ulicę. Ważne jest dla mnie wyposażenie w minibar, biurko, darmowy dostęp do wifi i suszarka do włosów. Ogromne znaczenie ma dla mnie menu śniadaniowe, bo z tym zawsze mam problem. Dziś nie miałem – jak tylko zobaczyłem łososia, wiedziałem, że ten hotel to wyższa szkoła jazdy.
Z oczekiwanych dodatków – mile wspominam hotele ze stacją dokującą do iPhone, jacuzzi i szlafrokami i dużym sejfem. Niestety takich wciąż jest mało.
Z oczekiwanych dodatków poza pokojem – basen, sauna i bliskość do centrum miasta.

Hotel Grand Elysee nie ma wszystkiego, co mógłby mieć i już widzę oczami wyobraźni wasze krytyczne spojrzenie na brak jacuzzi w łazience i dużej plazmy na ścianie, ale wierzcie mi na słowo – to doskonałe miejsce na pobyt w Hamburgu. Jeśli ktoś szuka taniego noclegu (doba kosztuje 900 zł), to nie może przecież oczekiwać fajerwerków. Proszę o wyrozumiałość!

 

 

Twój komentarz zostanie skasowany, a twoje konto zablokowane, jeśli jesteś w jakimkolwiek stopniu hejterski, wulgarny, czepialski, pesymistycznie nastawiony do życia i ludzi, zarzucasz mi kryptoreklamę, krytykujesz mnie lub widoczna jest nazwa twojej strony. Wstęp tylko dla ludzi przyjaznych, uśmiechniętych i kulturalnych.

  • http://krzysiekhum.tumblr.com Krzysiek

    Właśnie spojrzałem na moje studenckie mieszkanko i się załamałem. Nie mam jacuzzi i stacji dokującej do iPhone… Wyciągam żyletki.

    • kominek

      Ja nie miałem żyletek. Założyłem bloga.

      • ona

        trudno kominku, może następnym razem skorzystasz z żyletek ;]

  • kaleidoscope_eyes

    Pierwsze co? Łóżko(czy jest małżeńskie- bo takie łączone to jakaś pomyłka, seks na złączonych łóżkach to pomyłka;-)

    • kominek

      No mnie na szczęście seks nie dotyczy. Problem się zacznie, gdy zabiorę na taki wyjazd jakąś czytelniczkę:)

      • kaleidoscope_eyes

        W takich momentach żałuję, że mam faceta… :)

        • gola_pionierka

          To chyba można łatwo zmienić:)

      • Magdalena Wołczak

        to mnie możesz zabrać… ja też lubię duże łóżka ;)

      • http://makromag.blogspot.com Zbyszek

        Wenecjańskie łoże i szpilki od Weitzmana powinny zadowolić kobiete żyjącą na wysokiej stopie i nie tylko. Odkąd nie pracuje w Pewnej Fabryce Obuwia, lakierki na obcasie to moj fetysz.

  • Jonasz Sowada

    Tu się zgodzę z Kominkiem, duże łóżko musi być, nie ma innej opcji. Dla mnie też dosyć ważna jest fajna, i wygodna pościel. No i oczywiście wszystkie bajery, jakie hotel oferuje w cenie za pokój, bez dopłat.

  • Janek

    Widzę, że dieta od jutra :) Miłego pobytu!

  • gigi

    Zawsze na pierwszym miejscu zwracam uwagę na łazienkę, potem na łóżko (również pościel).
    Faktycznie – w dużych hotelach czuję się lepiej…
    Jeśli jest to pobyt nie wakacyjny, tylko służbowy to widok z okna jest mi obojętny, bo zazwyczaj wtedy pokój służy mi tylko do odświeżenia się i spania.
    I zasada nr 1, którą zawsze powtarzam: nie jedz jajecznicy na śniadanie w hotelu… nie znam przypadku, żeby ktoś zjadł i nie żałował ;)

  • Elżbieta Ellie Dyduch

    „tutaj mam najfajniejszych komentatorów”
    Podobać mi się. Prawie 100 komentów i pełna kultura. Pewnie wreszcie Iwonki mogły sobie bezstresowo spędzić weekend w tropikach. Na koszt Kominka.

    Wchodząc do pokoju przede wszystkim zwraca uwagę na wielkość, przestrzenność, oświetlenie i zapach. Nawet w szafie i szafkach. Od razu też sprawdzam łazienkę i wi-fi. Ważna jest bliskość miejskiego życia. Lubię, gdy coś się dzieje a ja jestem w pobliżu.

    „Nie chciałem się najadać” weź, proszę cię…

  • mussli

    Pierwsze na co zwracam uwagę wchodząc do pokoju to zapach. (Ale ja już tak mam, że zapachy odgrywają w moim życiu niebagatelną rolę ;) ). Potem wielkość pokoju, łóżko i łazienka. I patrzę też na oświetlenie – czy nie jest tandetne/stare i czy pasuje do wnętrza.
    Ale tak naprawdę, to rzadko bywam w hotelach, żeby móc wypowiedzieć się tonem znawcy – krytyka.

    • Paulina Brzykcy

      Mam tak samo, pierwsze co to zapach. No i oczywiście łazienka. Mogę przeżyć niewygodne łóżko, brak telewizji, ale łazienka musi być zawsze perfekcyjna.

  • Ardian Kowalski

    A ja mam pytanie do Kominka nie dotyczące hotelu, a firmy z którą współpracuje. A przez tą współpracę i wychwalanie tej firmy, jestem od krok zakupu ich TV LED i tu powstaje moje pytanie (może bardziej do kogoś od Panasonica). Mianowicie, właśnie niestety skończyły się dwie ciekawe promocje na ich TV (gwarancja na 5 lat i montaż TV z uchwytem gratis), czy będzie coś znowu ciekawego lada dzień???

  • Klaudia Kostecka

    Ale apetycznie wygląda to śniadanie! Łosoś i kiełbaski;-) A pokój bardzo przytulny i świetna łazienka:)

  • milionowa

    Nie wyróżnię się chyba pod tym względem – łóżko, a zaraz potem szybka ocena łazienki. Potem już na spokojnie cała reszta, razem z poprzeskakiwaniem po kanałach telewizyjnych i takimi tam ;))

  • Szymon Urbanek

    Patrzę na zdjęcie pokoju (te z łóżkami) i natychmiast w głowie pojawia mi się myśl „Nie ma łoża małżeńskiego”. Jest to dowód że jestem doświadczonym czytelnikiem esiątka.

    Łazienka ładnie wykończona, jednak grzejnik i wieszak na ręcznik jest dosyć niekomfortowo umieszczony. Trzeba się schylić( a to wymaga dużego wysiłku ), poza tym można uderzyć się w głowę podnosząc się po powieszeniu ręcznika.

  • Agata Bartnicka

    pierwsze, na co zwróciłam uwagę na zdjęciach (a może to faktycznie kwestia zdjęcia), to mała ilość światła w pokoju. dla mnie – czytającej – to istotna sprawa.

  • Monia

    Ja zwracam uwagę na zapach, czystość i ciśnienie wody pod prysznicem :)
    Rzadko zdarza się, żeby był problem z wodą, ale jak jest słabe ciśnienie i nie mogę dokładnie spłukać piany z włosów to cholera mnie bierze i nerwy straszne.

    • kate_alice

      no, te badziewne prysznice to plaga. i prysznice w wannach ‚dla oszczędności’. też nie lubię.

  • magda

    Jeżeli pokój ma wykładzinę, to na nią zwracam najpierw uwagę. Serio. Nie wiem skąd mi się to wzięło, nienawidzę takich schodzonych, twardych wykładzin, z wyraźną ścieżką wytartą przez poprzednich klientów… A potem zapach.
    Pracowałam w azjatyckim koncernie, przed każdą wizytą gości VIP z macierzystego kraju, Prezes lub inny ważny Dyrektor (też Azjata) sprawdzał pokoje hotelowe przeznaczone dla gości. A sprawdzali wszystko: czy działają wszystkie kontakty, jak głośno chodzi klimatyzacja ( raz się zdarzyło, że za głośno), czy pod prysznicem, w umywalce i w sedesie woda spływa prawidłowo, każdy sprzęt musiał być włączony i przetestowany przez nich osobiście. A hotele zawsze były pięciogwiazdkowe.

  • gola_pionierka

    Cóż, kiedy wchodzę do pokoju przede wszystkim zwracam uwagę na obsługę (w tym miejscu serdeczne pozdrowienia dla pewnego pana ochroniarza z Budapesztu za usługi dodatkowe…). Kolejna sprawa jaka mnie interesuje to wielkość pokoju. Byłoby fajnie, gdybym siedząc na skraju łóżka nie dotykała nosem przeciwległej ściany. Duży plus przyznaję za to, że w pokoju zamykają się drzwi. Jeśli zamykają się na klucz lub zasuwkę to nawet dwa plusy! Kolejny plusik jeśli uda mi się otworzyć, a następnie zamknąć okno. Fajnie, jesli ciepła woda w hotelu jest choć przez dwie godziny na dobę. Cenię też wyposażenie pokoju w przynajmniej jedno gniazdko. Chyba też założę bloga i zacznę zamieszczać zdjęcia z hoteli:)

    • kate_alice

      jak tych wszystkich rzeczy nie ma, to nie jest hotel tylko hostelo-nora.
      i koniec udanych wakacji.

      • gola_pionierka

        Ja to prosta dziewczyna jestem i nawet w taki miejscu mogę mieć udane wakacje. W sumie to ja nie znam innych hoteli. Pewnie w apartamencie Kominka bym się zgubiła, a buteleczki na umywalce uznała za mini barek.

  • Michał Słowikowski

    Co do oceny pokoju i hotelu:
    1. najpierw wygoda łóżka
    2. stan łazienki i wyposażenie podstawowe, tj. ręczniki, mydła, szampony i suszarka
    3. WiFi w zasięgu łóżka (spotkałem się już z przypadkiem zasięgu przy drzwiach do pokoju)
    4. Więcej niż jedno gniazdko elektryczne i to najlepiej do którego w momencie wejścia do pokoju nie jest wpięty telewizor, lapmka, telefon czy jakieś inne ustrojstwo.
    Co do kuchni hotelowej to tak naprawdę nie mam specjalnych wymagań bo i tak staram się jeść na mieście – standardowy szwedzki stół do śniadań w zupełności wystarcza. Ważna jest też lokalizacja względem celu wyprawy.

    • kate_alice

      heh ja też, jeszcze nigdzie nie miałam szczęścia na darmowy zasięg z hotelowego routera w łóżku. przy drzwiach było najbliżej. przeważnie taki to ‚standard’ że tylko w recepcji albo w ogóle nie ma albo trzeba bulić jakby to nie wiem jaki wynalazek

      • Paulina Brzykcy

        Poważnie? Ja już dawno nie trafiłam na pokój, w którym wifi by słabo łapało, to już chyba prehistoria jednak.

        • kate_alice

          może w hotelach 5*, w 3* w których przeważnie bywam ciągle są z tym problemy, i to nie w jakiejś Rumunii, a w Niemczech, Austrii i Portugalii

          • Michael

            Serio? Ja pisze ten komentarz z niezbyt drogiego hotelu a wifi dziala bezproblemowo. W sumie to dawno juz sie nie spotkalem z jego brakiem. Fakt jednak, ze w niektorych dalej trzeba za to dodatkowo placic. O dziwo, dotyczy to czesto tych drozszych hoteli.
            Odnosnie tematu to obsluga, czystosc, lazienka, estetyka(wyglad, pomysl wykonania), oraz jak hotel jest skomunikowany z reszta dajmy na to miasta.

  • kate_alice

    gdy się płaci i wymaga, to zrozumiałe że standard jest, gorzej gdy się płaci, a się dostaje wąskie łóżko i jakieś beznadziejne koco-kołdry pod któymi ciągle zimno. tak, też zawsze lubię jak mają jakieś fajne rzeczy w hotelu typu suszarka i dużo ręczników, chociaż zawsze to biorę swoje bo jakoś nie mogę się zmusić żeby im zaufać. chyba zacznę pisać maile przed każdym wyjazdem, wtedy w walizce więcej miejsca o suszarkę, ręczniki, czasami szlafrok i mydło i żel pod prysznic. Btw, Kominek preferuje spolszczoną pisownię angielskich słów typu ‚lunch’? Dla mnie brzmi to trochę jak ‚czirliderka’, nie czepiam, cię, broń buk, ale tutaj sami inteligentni kominkowicze przychodzą, więc nie ma się co obawiać o niezrozumienie.

  • Barbara Kozłowska

    Jak większość uwielbiam duże hotele z przestronnymi korytarzami. Pokój musi mieć piękny zapach i duże łóżko. Zawsze zwracam uwagę na telewizor – wielkość i ilość kanałów, choć raczej nie oglądam :) Uwielbiam jasne duże łazienki z fajnymi kosmetykami, choć też mam zawsze swoje. I oświetlenie – uwielbiam lampki, lampeczki. Pokój ma być przytulny i przyjemny po prostu a najlepiej powinien mieć balkon z ładnym widokiem. I net oczywiście. Przyjemne śniadanka, które nie trwają do 9 :)

    • kate_alice

      o tak, strasznie mnie wkurzało na ostatnich wakacjach że śniadanie było tylko do 10. bo kto to słyszał żeby wstawać na wakacjach minimum o 9.30. toż to noc

  • Anja Angelina

    1. Wielkość pokoju (najważniejsze kryterium)
    2. Łóżko (czy jest wygodne)
    3. Łazienka (jej stan i wyposażenie)
    4. Czystość/schludność (zarówno w pokojach jak i w szafach)
    5. Zapach
    Wobec powyższego stanowczo nie polecam http://www.manorhotel.pl/
    Pokoje lata swojej świetności mają już dawno za sobą… Tapeta odchodząca ze ścian, małe i ciemne (ze względu na bordową tapetę) pokoje… Nie, zdecydowanie nie polecam.

    Natomiast polecam apartamenty w http://www.willaport.pl/pl/#
    Apartamenty mają dwie naprawdę duże sypialnie i przestronny salon połączony z aneksem kuchennym.
    Dla paczki czteroosobowej super sprawa!

  • erdt

    Love Bratwurst.

  • http://www.marcinmichno.com Marcin Michno

    Po wejściu do pokoju najważniejsze
    – czystość(nie dla lepkiej podłogi czy kurzu na parapetach)
    – łazienka(jeśli jest bidet to już połowa sukcesu)
    – okna(byle nie wychodziły na ruchliwą ulicę/lub posiadały dobre wytłumienie)
    – klima(czy głośna/jak szybko wychładza/ogrzewa pokój)

  • elka

    Przypomniała mi się dosyć mało zabawna historia.Kiedy to nad ranem wzrosło ciśnienie wody w rurach i mimo,iż zakręciłam kran po nocnym prysznicu,to zalałam pensjonat.Na szczęście,nie ja pierwsza to uczyniłam,a właściciele byli wyrozumiali,skończyło się na przeprosinach.
    W Niemczech takie łóżka to norma,ich małżeńskie zwykle są podwójnymi,nawet pościel na nasze ogromne łoża ciężko u nich dostać.Kiedyś korzystałam z noclegu w jednym z hoteli niemieckich,nie był to jakiś full wypas,jeśli chodzi o wnętrze,ale z pięknym widoczkiem na zewnątrz i ze świetnym śniadaniem.

  • Monika Drzewiecka

    W pierwszej kolejności zawsze, ale to zawsze łazienka – co ja poradzę, lubię ładne łazienki, wtedy mogę siedzieć w nich zamiast w pokoju ;) I tak jak już tu gro osób wspomniało – zapach. Weri weri important.

  • http://katteat.blogspot.com Kattea

    U mnie tak zwane „zboczenie zawodowe” bierze górę i o ile pierwszy zapach nie odrzuci spowrotem do korytarza dokonuję oceny wystroju. Kolorystyka, dodatki i generalne odczucie estetyczne.

  • Natalia

    „Jeśli ktoś szuka taniego noclegu (doba kosztuje 900 zł), to nie może przecież oczekiwać fajerwerków. Proszę o wyrozumiałość!”
    Rozumiem. Ja bym się na twoim miejscu po prostu cieszyła, że nie muszę spać w namiocie.

    A jak wchodzę do pokoju w hotelu to też najpierw zwracam uwagę, czy pokój jest wystarczająco dla mnie duży, a potem jak wygląda biurko i lustro. Później oglądam łazienkę.

  • Bartek Struski

    Hamburg to moje ulubione miasto za Odrą, tamtejszy ratusz i to jeziorko po środku miasta to cudo latem:)

  • spanish inquisition

    zapach pokoju i dobra łazienka. jeśli trzeba – mogę się męczyć z wieloma rzeczami, ale łazienka ma być idealna.

  • pat

    nr 1 – łazienka, czy wszystko działa (w srodkowych niemczech gdzie wydawaloby sie ze wszystko, jak to na niemcy przystalo powinno być idealne, „spotkalam” w hotelu troche troche za autostraqda prysznic bez wody a wanne z armatura działającą tylko do połowy – bez słuchawki), czy jest ręcznik i suszarka o ktorej czesto zapominam zabrac/zapytac wczesniej czy jest.
    2 – stan podlogi – nie lubie wozic rzeczy zbednych, ma sie to tez do klapek, wiec chodze boso po pokoju.
    3 – czy łóżko nie trzeszczy
    4 – wifi czy dziala w lozku, pokoju, bo faktycznie nie zawsze jest ok (np w sopocie 2 lata temu mialam pokoj podłużny niezbyt komfort. ale ok, no i wifi tylko do polowy pokoju działało… z kolei moj brat wybral sie w styczniu na wyspy kanaryjskie i zapewniano ze wifi w hotelu jest – no jest ale na parterze tylko…)
    5 – dotykam posciel, czy jest miekka, bo czasem juz jest tak sprana ze nie wiadomo jak sie wtulić w poduszke.
    6 – reszta opcjonalnie – ogarniam pokoj okiem i widac od razu czy cos jest nie tak. raz znalazlam wielkiego pajaka w szafie, mial juz tam pokazna pajęczynę, nie żebym miała coś przeciwko muchołapom, ale wolę inne towarzystwo nocą.

  • jona

    HH piękne miasto, dużo wspomnień, świetne zakupy a nocą… warto chociaż raz w życiu wybrać się na reeperbahn posmakować nocnego życia:)
    a co do hoteli, pierwsze co sprawdzam to czystość pościeli, to byłby 100% argument do zmiany miejsca, a reszta, no cóż, nie sypiam na tyle długo w jednym hotelu żeby mieć sztywne wymagania

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000782364553 Kasia Czernik

    Moj top 3:

    1.duze lozko
    2.wykladzina ‚wygladajaca przynajmniej’ na swieza i czysta-mega wazne, choc i tak zawsze mam ze soba japonki do lazeniu po pokoju i lazience
    3.czystosc lazienki (gl. wanny!)

    z reszty: wifi, no i zawsze staram sie o hotel z basenem(po stanie basenu rowniez mozna poznac stan hotelu…)

  • wakacje

    You actually make it appear so easy together with your presentation however I to find this topic to be actually one thing that I feel I might never understand. It seems too complicated and extremely wide for me. I am looking forward in your subsequent post, I will try to get the grasp of it!