Jakiś czas temu odwiedzałem znajomego i korzystając z jego łazienki na zlewie ujrzałem coś, czego moje oczy nie widziały od bardzo dawna. Kostkę mydła. Taką zwyczajną, bodajże koloru zielonego, kostkę mydła. Poza nią była jeszcze pasta do zębów, szczoteczka, krem do golenia, płyn po goleniu i gąbka.

Być może słyszeliście, że Rada Etyki Reklamy przychyliła się do skarg na reklamę Old Spice z aktorem, który w humorystyczny sposób proponuje widzom płci pięknej, aby spojrzały na swojego mężczyznę. Skarżący uważa, że reklama ta obraża mężczyzn, którzy nie mają czasu o siebie zadbać, bo ciężko pracują od rana do wieczora. Być może i tak jest, ale to chyba nie do końca tak, że mężczyzna nie ma czasu o siebie dbać.
Polscy mężczyźni nie mają mentalności człowieka dbającego o swoją urodę, nie ma u nas jeszcze kultury nakazującej nam w równym stopniu pielęgnować swoje ciało jak to robią kobiety. Uważniejsi komentatorzy widzą jak pod niektórymi moimi tekstami pojawiają się komentarze wyśmiewające mnie robiącego zakupy, używającego kremów, gotującego, itd… Taka jest rzeczywistość – dla większości dwudziestolatków mężczyzna używający kremów jest albo gejem albo jest stary albo zachowuje się jak baba.

Pamiętam, że po wyjściu z łazienki zapytałem kolegę, czy aby na pewno mydło jest najlepsze dla jego cery.
- A co ma niby być?
- A jakiś dobry żel?
- Eee tam.
- A chociaż do kąpieli?
- Miałem Adidasa, ale się skończył.
- A krem do twarzy?
- Żartujesz sobie?
- A peeling?
- Zgłupiałeś?
- A te brwi między Twoimi oczami to taka moda?
- A co? Mam je golić?!
- Jakich perfum używasz?
- Wolę dezodorant.
- A antyperspirant?
- Mam, mam.
- Good. A czym czyścisz uszy?
- Palcem i wodą.
- A pięty?
- Pumeksem, ale też już wyrzuciłem.
- Używałeś kiedyś elektrycznej szczoteczki do zębów?
- A po co? Zwykła jest w porządku.

Oczywiście wiedział, że się z nim droczę, wiedział też, że pytam o coś, czego nie znajdę w jego łazience, a znajdę w swojej. Mój znajomy nie jest jakimś facetem z Marsa. Jest normalnym przeciętnym polskim studentem, który całkiem nieźle zarabia, ale pieniądze woli wydawać na co innego. I ma powodzenie u kobiet.
Ciekawe, ile lat minie zanim goście po wyjściu z mojej łazienki przestaną pytać „po co ci to wszystko”.
Ile czasu minie zanim mężczyzna bez kremu do twarzy będzie tym samym, czym teraz byłby mężczyzna bez papieru toaletowego w łazience (używam rumiankowego:)
Uprzedzając komentarze – rano w łazience spędzam tyle czasu, ile zajmuje poranna kąpiel (czyli długo, bo lubię się wylegiwać) i umycie zębów.

 

Twój komentarz zostanie skasowany, a twoje konto zablokowane, jeśli jesteś w jakimkolwiek stopniu hejterski, wulgarny, czepialski, pesymistycznie nastawiony do życia i ludzi, zarzucasz mi kryptoreklamę, krytykujesz mnie lub widoczna jest nazwa twojej strony. Wstęp tylko dla ludzi przyjaznych, uśmiechniętych i kulturalnych.

  • Ania

    Twój znajomy to student i dobrze zarabia?!
    Jutro, po 8 godzinach w pracy, z której sobie płacę czesne i odkładam po kilkaset zł co miesiąc i która nie daje mi niczego ponadto, mam egzamin i właśnie zostałam zdemotywowana.

    • kominek

      No zarabia. Jakiś sklep internetowy ma. Średnią krajową wyciągnie, co jak na studenta to bardzo dużo.
      Jak na blogera, zresztą, też.

  • http://jestKultura.pl Andrzej

    Sam znam paru typków, którzy traktują golenie się przy użyciu namydlenia twarzy i półroczną żyletką jednorazową jako powód do wielkiej dumy ;) A kąpią się pewnie w strumieniu.

    • pamejudd

      Och joj. Straszne.

  • Julia Oleś

    Hm. Pomijam to, że prawdziwy mężczyzna podobno „prędzej upadnie na cycki, niż użyje Old Spice’a”, ale fajnie by było, gdyby panowie byli bardziej zadbani i jakoś tak… no wiecie… pachnieli.

    Brudasy stanowiące średnią statystyczną mnie nie interesują i was też nie powinny, bo wszyscy jesteśmy owieczkami z klasą, a nie średnią statystyczną, więc nie bijmy piany o zaniedbanych Polakach. Pobijmy o tych czystych ale z zahamowaniami. No, panowie! Mydło w kostce, rly? Szczelcie se jakiś żelik. I zapach. I pęsetę.

    • maja

      eee, ale co właściwie jest złego w mydle w kostce? rozumiem, że żel jest bardziej kul i trędi, ale kostka też przecież umyje jak trzeba.

      • Paula Białczyk

        Tradycyjne mydło bardziej ściąga i wysusza skórę.

      • http://uratuj.com.pl/blog Marcin

        Tradycyjne mydło jest mniej higieniczne. Ile bakterii tam się rozwija…

        • Hasan

          Te bakterie też mają pewne zadanie: utrzymać system odpornościowy w normie. Gdybyś miał w domu sterylnie czysto byłbyś znacznie mniej odporny.

  • Max

    W takim razie chyba całkiem rozstanę się z białym jeleniem w kostce i całą swoją łazienkową miłość skieruje do bialego jelenia w żelu z kozim mlekiem. Swoją droga polecam i zachwalam.

  • KylleXYZ

    To ja jestem studentem politechniki i wszystkiego oprócz peelingu (szczerze mówiąc nawet nie wiem co to jest i nie chce mi się specjalnie sprawdzać) używam. I nie jakiś tani szajs typu adidas…dbam o siebie.

  • Monika Kostrzewa

    Najgorzej gdy facet myśli, że gdy umyje się zwykłym mydłem mydłem za pomocą ręki to będzie czysty. Tragedia…

    • nazwa

      Albo mi się wydaje, albo jeszcze kilkanaście lat temu ludzie w Polsce nie mieli żeli pod prysznic, a właśnie mydła i jakoś ludzie nie chodzili jak brudasy…
      Wszyscy rozumiemy o co chodzi kominkowi, w większości nawet się z nim zgadzamy, ale żeby od razu pisać, że mydłem nie da się umyć? Aż skoczę do łazienki sprawdzić swoje…

  • Jagoda Jadwiga Gigon

    a ja najbardziej nie lubie popadania w skrajnosc , i tak samo sie wzdrygam na mysl o facececie nie uzywajacym antyperspirantu jak o takim ktory regularnie chodzi do kosmetycznki i kocha szoping bardziej niz ja:)

  • Michał Wójtowicz

    Mydło mam w kostce, Dove – bardzo ładnie pachnie i tak dalej.
    Oprócz tego płyn do kąpieli z Avonu, Nivea do twarzy, Garnier do rąk, bo miewam suche. Antyperspirant w kulce (Nivea, ta nowa czarno-biała – rewelacja, ma świetny orzeźwiający zapach) oraz perfumy Puma.
    A w łazience nadal spędzam nie więcej niż piętnaście minut :)
    Całe szczęście, że nie spotykam się wśród znajomych z opinią, że to upadlające i robiące z faceta geja albo metroseksualistę. Może dlatego, że sami również o siebie dbają, dzięki bogu.

  • aga

    facet depilujący brwi między oczami ? Niee ! Męskie gęste brwi mają swoj urok a mężczyzna z pęsetą w ręce.. aż mam ciarki !

    • kominek

      To mówisz, że facet z brwią od ucha do ucha… jest atrakcyjny?
      Aż mam ciarki…

    • http://katteat.blogspot.com Kattea

      Nie wierzę, że napisała to kobieta.

    • Natalia

      Czepiacie się. Ja ostatnio zawiesiłam swój wzrok na facecie ze zrośniętymi brwiami. Nadają jakiejś takiej głębi spojrzeniu, takiej „łobuzowatości”.

      • Monika Drzewiecka

        Rumcajsowości.

        • Natalia

          Trudno mi zrozumieć to porównanie. Ja inaczej sobie wyobrażam „rumcajsowatego”. O regulowaniu brwi u facetów wolę nie słyszeć. Krzaczaste bądź zrośnięte brwi to dla mnie cecha typowo męska, nie do zaakceptowania u kobiety, u faceta jak najbardziej ok. Jeśli któryś źle się czuje z takimi brwiami, to niech sobie reguluje, ale biada temu, który się do tego przyzna w mojej obecności.

          • Monika Drzewiecka

            Spoko, nie odbierzemy Ci kandydata na mężczyznę, możesz być pewna :) Dla mnie jedna brew jest tak aseksualna, że gdybym miała choć pocałować takiego faceta, cały czas parkałabym mu nerwowym śmiechem w twarz.

  • zapius

    kominek: ujrzałem coś, czego moje oczy nie widziały od bardzo dawna. Kostkę mydła. Taką zwyczajną….

    Ja także używam mydło ale tylko i wyłącznie do mycia rąk only, ponieważ te wszystkie płyny, żele i inne zostawiają niemiłe wrażenie na rękach, tak jakby nie dało się tego zmyć.

    Żeby nie było używam czasem innych kosmetyków np. niedawno zakupiłem pomadkę

    Btw. dobrze że nie znalazłeś takiej szarej :)

    • Mario

      Może to niemodne i mało trendi, ale zwykłe szare mydło „biały jeleń” jest wbrew pozorom najlepsze. I nie mam tu na myśli działania myjącego (chociaż to pewnie też). Kiedyś pani dermatolog mi powiedziała, że gdyby wszyscy używali szarego mydła to miała by połowę mniej pacjentów. Te wszystkie kolorowe cudnie pachnące żeliki z milionem składników są często uczulające i drażniące dla skóry. Miałem nawet w swoim czasie wykłady na temat konserwantów dodawanych do kosmetyków, i zapewniam że to nic miłego dla ciała.
      Ogólnie nie jestem przeciwnikiem tych wszystkich łazienkowych cudów, ale polecam 3x się zastanowić przed wyśmiewaniem starego szarego mydła ;)

  • Bazyl Lia

    btw kupiłam ostatnio, pierwszy raz od wielu lat, mydło w kostce, w zarze. pachnie tak pięknie i tak elegancko jak żadne mydło, którego wcześniej używałam. mało tego, zapach roznosi się po całej łazience. mydło w płynie nie byłoby w stanie tak zadziałać. polecam spróbować

  • Lena

    Nienawidzę mydła, zostawia okropny osad na wannie i zlewie!

    To o czym piszesz, to niestety prawda. Przeciętny polski mężczyzna nie tylko ogranicza higienę i dbałość o siebie do zupełnego minimum, bardzo często nie przeszkadzają mu np. małe dziurki w odzieży (bo kto to widzi…), albo nie wyprasowana koszula.

  • Weronika Stokłosa

    Mydełko w kostce musi być. Łapki tym myję. Próbowałam „mydłem bez mydła” czyli Dove, ale potem są jakieś dziwne…

    • milionowa

      Dziwne są po tym kostkowym mydle. Czuję osad po nich na ciele…

      • Marcin Maciesza

        to znaczy, że masz twardą wodę ;)

        • mauput

          znaczy nie wolno skakac do wanny na glowke

        • milionowa

          Żel do mycia zamiast mydła ją zmiękcza?

  • gilraen_tinuviel

    Ostatnio zaczęłam powoli zmieniać wszystkie kosmetyki na naturalne, bo po innych dostaje silnego uczulenia, moja skóra powiedziała dość i się zbuntowała. Zaczęłam od powrotu do właśnie mydła w kostce, jednakże jest to mydło z Syrii z miasta Aleppo robione tradycyjnie i składające się w 80% z samej oliwy z oliwek, w kilku procentach z soli morskiej i ok. 20% (czasami więcej) z innych składników aktywnych (najczęściej jakieś olejki, dostosowane do potrzeb skóry). Zaczęłam tylko od mycia nim buzi, ale później przerzuciłam się na mycie całego ciała. Co prawda za 200g. kostkę trzeba zapłacić od 20 i parę do ponad 30 złotych (zależy czy zwykłe czy premium), jednakże jest baaardzo wydajne to mydło. Polecam, szczególnie dla ludzi z wrażliwą, czy jak ja, z alergiczną skórą. Albo tym, którzy lubią naturalne kosmetyki po prostu.

  • Michał Gątkowski

    No, ja mydło mam leczy tylko do rąk. Do ciała mam Axe (Tak wiem, Mainstream..), a do włosów Dave albo STR8.

    Nie zacznę kogoś wyzywać dlatego, że o siebie dba no, ale Już taka Straszna przesada to mnie też obrzydza..

    Podsumowując wolę „Normalność” Choć to pojęcie względne ; )

  • elka

    Ha!a moi panowie używają w kostce np.alverde.Są atopikami i nosem czują benzynę w mydle.To też kwestia przyzwyczajeń,od x lat interesował mnie skład inci tego,co stosuję na skórę,więc tak jak poprzedniczka nade mną zachwycają mnie ciut inne kosmetyki i niestety nie rodzime drogerie.
    Czy jest różnica?jest,bo walczę z typem nieksiążkowej atopii u syna.W ogóle nie mogę się nadziwić,kiedy ktoś zachwyca się zapachem mydła dove,które dla mnie wionie silnym koncentratem chemicznym,no ale nie wnikam:)każdy używa,co mu pasuje.
    Dezodoranty?a to jeszcze ktoś takich używa?skoro teraz można sobie kupić szałową wodę,nie pojmuję..

  • Elza

    Haha, a ja się dzisiaj poczułam zaniedbana po przeczytaniu wątków dla maniaczek dbania o włosy. Znaczy się bez przedstawiania marek jest to stosowanie średnio 3 odżywek ze spłukiwaniem, 2 bez spłukiwania, odżywki w sprayu, serum, 2-3 masek do włosów, 5 szamponów, 5 rodzaju olejów, 1-2 rodzajów wcierek (np. toników) i naparów z ziół do polewania włosów, czasem maseczki naturalne (np. drożdżowa) i pewnie o czymś zapomniałam + różne techniki mycia, odżywiania, stylizowania, suszenia czupryny (także rady jak związywać włosy na noc żeby ich nie niszczyć, jak często je czesać, czym). O, zapomniałabym – jeszcze dieta, suplementy, picie naparów. Także poświęcanie czasu na analizowanie składów kosmetyków. I tak, gdyby ktoś pytał, tego wszystkiego owe panie używają w tygodniu, myją włosy zwykle codziennie. Rozbolała głowa od natłoku informacji? Bo to było streszczenie…

    A mydło jest okropne. Zostawia paskudny osad na skórze i jeszcze gorszy na wannie. Nie wiem jak to jest w przypadku mydeł naturalnych – żel (i to bez takich detergentów-wysuszaczy jak SLS i SLES) wychodzi taniej.

    O, a skoro mowa była o studencie to dodam, że mam brata lat 20. Używa żelu pod prysznic i szamponu (znaczy nie 2 w 1), zwykle ten drugi podkrada mi, używa czasem odżywki, używa jakiegoś stylizatora do włosów (nie, nie chodzi o zrobienie sobie setek mini-rogów przy użyciu żelu), czasem podsusza włosy suszarką żeby je ułożyć, smaruje twarz różnymi maściami, kremami, smaruje usta maścią z witaminą A, podkrada mnie albo mamie krem do rąk. I, tak sobie myślę, dobrze jak chłopak ma siostrę ;). Tylko ubiera się słabo…ale może, z czasem hmmm.

  • gola_pionierka

    Żele pod prysznic są zdecydowanie passe, to było modne w zeszłym sezonie:) A tak poważnie to mycie ciała perfumowanym żelem pod prysznic jest może i przyjemne, ale oczyszcza skórę identycznie jak zwykle mydło i zazwyczaj identycznie wysusza. Zdecydowanie lepiej zaopatrzyć się w dobrej jakości mydło – na przykład w mydlarni. Można wybrać z dodatkiem olejków, w zależności od tego, jaką ma się skórę. Ja nawet twarz myję naturalnym mydłem i mam teraz lepszą cerę niż po jakimkolwiek żelu. Mój mężczyzna wprawdzie kremu do twarzy nie używa, ale młody jest to jeszcze nie musi:) Ale uwielbiam w nim właśnie to, że potrafi się kompletnie spocić, ubłocić, maksymalnie4 zmęczyć fizycznie w taki typowo męski, pierwotny sposób, a za kilka godzin być perfekcyjnie ubrany, pachnący i zadbany.

    • Monika Drzewiecka

      The Body Shop!

  • Marek Maroko Pawliczek

    Byłem ostatnio na czyszczeniu twarzy i rozmawiałem z kosmetyczką na temat tego, że faceci rzadko o siebie dbają. Parę osób nawet powiedziało mi, że jestem jak baba, bo za bardzo dbam o siebie i używam tylu kosmetyków. Wydaje mi się, że skoro mamy XXI wiek to facet powinien dbać o siebie, a nie tak jak to było kiedyś.

  • http://Niezgrani.pl Piotr Dulski

    Chyba ze mną wedle stereotypowego myślenia też jest coś nie tak, bo uwielbiam zakupy, robię je średnio co dwa – trzy miesiące i na ostatnich wydałem ponad 1,5 złotych i nie żałuję ani złotówki za żadną rzecz. Przed lustrem spędzam dużo czasu i o dziwo golę monobrew, czyli te denerwujące włosy między brwiami. Przy okazji – nie jestem gejem, a wręcz przeciwnie, jestem w szczęśliwym związku od ponad roku. Ups?

  • Szymon Urbanek

    Trzeba dobrze zakonserwować się błotem a kąpiel będzie potrzebna raz do roku.

  • Burner81pl

    o co to cale halo? przeciez udowodniono, ze od grubosci 2 mm brud odpada samoistnie :/

  • http://www.sky4fly.net/ Mikołaj Jakszy

    jest jedno mydło w kostce, które używam, to antybakteryjny protex i na kąpiel po treningu jest idealny. Po myciu tym mydłem spokojnie można użyć jeszcze żelu, choćby dla ładnego zapachu.

    Od dziecka nie lubię kremów. Mama musiała kiedyś przesadzić, albo dzieci śmiać :)

  • Monia

    Uważam, że to zupełnie bez znaczenia kto czym się myje, byle robił to regularnie i dokładnie :) Efekt się liczy, a nie zużyte do tego środki. Każdy ma inną skórę i inne potrzeby, więc dla jednego lepszy będzie drogi żel, a dla drugiego biały jeleń. Podobnie jest z wszelkiego rodzaju kremami, a im ktoś ma bardziej wymagającą skórę tym trudniej znaleźć coś odpowiedniego.
    Ważne, żeby wypracować sobie dobrą metodę pielęgnacji ciała i ją stosować :)

  • mauput

    kobiety to przedziwne stwory… jak kominek napisal ze facet nie powinien sie golic pod pachami to przyznawaly mu racje a wszystkich twierdzacych ze jednak wydepilowane pachy sa ok chcialy palic na stosie. teraz komin pisze ze facet powinien sobie depilowac brwi no i laski od razu „no jasne ze powinien, no bo jak to tak owlosiony jak zwierze?”

    ja wam powiem jedno… mydlo wszystko umyje, nawet wlosy i szyje, mydlo, mydlo pachnace…

    ale do kapieli, pod prysznic mydlo sie nie nada. a ze wszystkich specyfikow nie rozumiem jedynie kremu do twarzy (no dobra i kremu do rak).

    Facet powinien: myc zeby trzy razy dziennie, kapac sie dwa razy dziennie, golic sie raz na trzy dni (pod pachami tez), dwa razy w tygodniu zajac sie jakims sportem, wlosy na glowie golic maszynka co tydzien, raz w miesiacu robic pilling a raz na kwartal zmieniac kobiete.

    • Monia

      Która laska pochwaliła tutaj depilowanie brwi? Jedna coś na ten temat wspomniała, ale właśnie, że nie powinien. Reszta skupiła się na mydle i myciu ogólnie ;) Najpierw się czyta, potem komentuje – tak na przyszłość :)

      • Diana Frankowska

        no bez kitu… kto lubi oglądać jednobrwistych cyklopów?

  • elka

    A propos brwi,bo to fajny temat,też nie jestem fanka zrostów,szczególnie tych obfitych.Wygląda to prześmiesznie,ale mój facet ma coś lepszego od tych,ma bardzo wyraziste i grube brwi,jest brunetem:)i ja je określam namiotami z racji kształtu.Serio,śmiesznie mieć takie namioty,ale wcale mnie nie rażą,bo w zależności od mimiki dodają lub ujmują urody:)

  • monsieurboxeur

    Kominku, odnośnie pytania o czyszczenie uszu – rozumiem, że się droczyłeś ale jak wg Ciebie powinno się to robić?

    • kominek

      Nie ma nic złego w czyszczeniu uszu palcem, zwłaszcza, że są podzielone dyskusje czy powinno się używać palca, patyczka czy może płynu w spraju.
      Ja używam wszystkiego zamiennie;)

      • http://nieskrepowany.blogspot.com/ Waldemar Dźwigalski

        a może świecowanie uszu? Wczoraj miałem na zajęciach z masażu kosmetycznego taki zabieg przeprowadzony. Uszy mi ładnie wyczyściło. Nawet czuje się czystszy.

  • Leśniczek

    Niestety wszystkie te kolorowe żele i inne pierdy przyczyniły się m.in. do rozpowszechnienia się tych paskudnych alergii, ogólnego obniżenia odporności wśród ludzi itp. Polecałabym, za Maxem, białego jelenia w płynie :)

  • voulezvous

    a ja mam alergię na białego jelonka i okropnie wysusza mi skórę. Polecam mydełka natłuszczające z apteki za ok 10 zł. A mój facet jak najbardziej- szampon, żele pod prysznic, osobno coś do twarzy, najczęściej coś mojego, czasem przejedzie twarz tonikiem, krem dla facetów na twarz, antyperspirant, perfumy. Czasem uskubnie jakiegoś niepotrzebnego włosa tu i ówdzie. Zadbany ale nie do przesady.

  • PanMihau

    Przecież srednia krajowa to juz jest duzo jak na polaka ;)

  • samjestesmisiek

    Przesadzacie. Do centymetra to nie bród a potem samo odpada…

  • samjestesmisiek

    BRUD!

  • samjestesmisiek

    Nie, no idę na basen, bo misie mózg zlasował.

  • Anka

    Przeżyłam mały szok-co jest złego w mydle?
    A drugi szok to taki, że jestem dziewczyną, a prawie połowy rzeczy z tych które wymieniłeś nie robię. Chyba lepiej zostawię to mężczyznom ;)

    • Monia

      Ej no jaja sobie robisz ;)
      Której z tych rzeczy nie robisz?

  • Anka

    Nigdy w życiu nie robiłam sobie peelingu, uważam że zwykła szczoteczka spełnia swoją funkcję równie dobrze jak elektryczna, nie pumeksuję stóp (ani nic podobnego) i moje brwi rosną tak jak je natura stworzyła. Dbam o higienę i swoją skórę, ale uważam, że potrzeba też trochę rozsądku i niektóre rzeczy, które są niby takie konieczne, zostały nam wmówione przez media i reklamy.

  • znow_ja

    Gwoli równowagi

    http://segritta.pl/kobieto-kup-sobie-mydlo/#comments

    I wiecie co? Podpisuję się pod Seg :)

    • lewana

      To nie jest żadna równowaga. Tekst wulgarny, paskudny. Na dodatek co to za bzdura… Jak można napisać, że substancje zawarte w kremach, nie są przyswajane przez skórę i nie zmieniają jej struktury? To już nie jest opinia, tylko farmazony.

      • kominek

        Dodajmy, że segritta inspirowała się mną, ale podjęła zupełnie inny temat.

        • fanfaronka

          A propos – nic właściwie nie mam do Segritty, ale za każdym razem, gdy trafię na jej bloga, nie mogę pozbyć się wrażenia, że inspiruje się Kominkiem… aż za bardzo. Może się mylę, ale dla mnie to takie trochę zgapianie zarówno stylu, jaki i typu poruszanych tematów.

          • fanfaronka

            Trzeba jednak uczciwie przyznać, że ten jej tekst jest mi bardzo bliski i zgadzam się z Segrittą całkowicie. Nie mogę zrozumieć, dlaczego ludzie tak łatwo wierzą we wszystko, co im się podsunie. Dawniej kosmetyków nie było tak mnóstwo i były bardziej naturalne, o jedzenie dostarczane do sklepów też bardziej dbano (teraz napychają tam taką ilość chemii, że aż boli), i chyba nie było wśród ludzi aż tylu problemów ze skórą, co dziś.

            Jasne, że higiena jest super (chyba każdy lubi ładnie wyglądać, ładnie pachnieć, czuć się świeżo) ale czy chcemy, czy nie – ani kosmetyki, ani nawet woda, nie wpływają zbyt dobrze na naszą skórę. Mój brat przez krótki czas trochę przesadził, bo postanowił – w ramach dbałości o skórę – myć się tylko wodą z… rozcieńczonym octem. Niby ocet powinien szybko wietrzeć, ale wolę nie wspominać, co czułam, wchodząc do łazienki po nim. Na szczęście brat szybko zaprzestał swoich eksperymentów (mimo, że faktycznie mniej się wtedy pocił), za to wciąż zamiast tradycyjnych żelów pod prysznic używamy tych na bazie olejku – zawsze to mniejsze zło ;)

            Twarz natomiast jest najczystsza przez długi czas, gdy czyszczę ją wyłącznie wodą. Żadnych peelingów, toników, płynów, maseczek, kremów (no, może czasem). Po nich błyskawicznie mi się przetłuszcza. Toniki dają super efekt, bo tuż po ich użyciu skóra jest ściągnięta i do tego pięknie pachnie. Ale później robi się jeszcze gorzej.
            To samo z pomadkami czy kremami do rąk. Nie ma co się dawać mamić (warto mieć świadomość, że mam suchą skórę, bo nie piję zbyt wielu płynów, a nie dlatego, że nie używam kremiku). Przecież koncerny kosmetyczne chcą nas od swoich produktów uzależnić, to wszystko po to.

  • Aleksandra

    Love Kominek jeszcze bardziej!

  • Anka Sikorka

    Używam mydła protex – zamiennie żółte, zielone i niebieskie. Mydełka antybakteryjne, jestem im wierna od lat. Zupełnie nie wyobrażam sobie zastąpienia ich żelami, mydłami w płynie itp. Używam za to pianek i kostek do kąpieli, w ramach dopieszczania zmysłów raz na jakiś czas. Love mydło.

  • kabanos

    Mydło marsylskie dostępne jest tylko w kostce. Zastępniki w płynie nie mają tego zapachu. Owszem, używam perfum (raczej wody toaletowej), ale w tle lubię czuć zapach mydła. Powąchaj kiedyś we Włoszech ładne pary (mężczyzna plus kobieta) idących do restauracji, na koncert itp. Czuć perfumy. Ale pod tym zawsze czuć mydło. Nie żel. Mydło. Choć trudno mi rozróżnić czasem, czy to nie ich ubrania pachną proszkiem. BTW, nadaje się również do włosów.

  • http://mamnaimieweronika.blogspot.com/ Weronika

    no tak typowe myślenie facetów. jak zobaczyłam jak mój myje twarz mydłem to mi się słabo zrobiło. mi by chyba twarz odpadła, a jak zapytałam czemu używa mydła odpowiedział „a czym mam myć”. najpierw kupiłam mu żel do mycia twarzy loreal for men. kosztował sporo ale pisało for men, ciul że tak samo działa żel nivea ale ważne było że pisze for men. jako że ma dosyć tłustą cerę kupiłam tonik, przemywaj twarz codziennie to nie będzie się świecić. ok. idąc na wesele wyskoczyły mu 3 pryszcze na czole. nie pójdziesz tak ze mną siadaj tu, korektor i to o działaniu antybakteryjnym – czyż to nie jest magiczny wynalazek? po jakimś czasie „gdzie się kupuje korektor?”. sukces! perfumy ma 3 świeży zapach na dzień, mocniejszy na wieczorne wyjście :) do tego łagodzący balsam po goleniu, szampon przeciw wypadaniu włosów, maść na pryszcze :P wprawdzie większość kupiłam ja, ale powoli uczy się że mężczyźni też mogą znaleźć w drogeriach coś dla siebie więc uważam to za swój mały sukces :)
    pozdrawiam
    Weronika

  • Marta Drozdowska

    Ekhm… Cóż ja też myję twarz szarym mydłem, na wszelkie żele mam reakcję alergiczną i proszę nie osłabiajcie mnie mądrymi radami, żebym kupiła żeli za 100 zł to na pewno będzie dobry, stosowałam większość z górnej półki i to samo, natomiast po mydełku mam gładziutką cerę i jest ok, to żaden wstyd. (Tak i pamiętam o nawilżaniu, nie jest wysuszona)

    Jeszcze, że faceci to wierzę, ale że kobietom podobają się zrośnięte brwi i argumentują, że to niby „męskie” ehh… porażające, męska to jest elegancja, dojrzałość i klasa, a nie syf i teksty w stylu „to takie niemęskie”.

    W takich chwilach kocham mojego faceta za wyższa od średniej krajowej, aczkolwiek nie przesadzoną higienę osobistą i sposób dbania o siebie :)

  • sdvsvbbfbsdb

    Monika Drzewiecka:
    Spoko, nie odbierzemy Ci kandydata na mężczyznę, możesz być pewna :) Dla mnie jedna brew jest tak aseksualna, że gdybym miała choć pocałować takiego faceta, cały czas parkałabym mu nerwowym śmiechem w twarz.

    Rozumiem, że kształt brwi mężczyzny to najważniejsza jego cecha, cecha determinująca to, jakim jest człowiekiem – od razu wiadomo, że taki ze zrośniętymi, to przygłup i nie warto się z nim zadawać.
    Na twój widok ludzie pewnie też parskają ze śmiechu. Może nie z powodu wyglądu, ale IQ kozy.

  • bubu

    ja używam tylko szarego mydła, przynajmniej nie ma tyle chemii co inne kosmetyki, o! a prysznic biorę max 2 razy w tygodniu, codzienna kąpiel to przesada. mam 20 lat a na tydzień starcza mi para slipów i 2 pary skarpet. facet nie powinien myć się codziennie, tak samo pod napletkiem używa się tylko samej wody, bp mytdła drażnią.

    • Marta Drozdowska

      popieram, a kobiety nie powinny zadawać się z takimi brudasami :)
      bo niestety tylko tak to można określić, ale nie przejmuj się – nie jesteś sam, a i na pewno znajdą się pasztety, którym to pasuje :)