Ten ogórek jest tu nielegalnie!

Dziś piszę spod Subwaya.. Bardzo lubię i często tam jadam. Zwykle kurczaka fajita, zawsze na jasnym pieczywie i najczęściej z podwójną porcją kury. A dziś postanowiłem spróbować ich nowej bułki. Nie zapamiętałem nazwy – pizzola albo piazzolla. Niestety firma nie posiada żadnej opieki PR w Polsce i w internecie nie można nawet znaleźć nazw produktów, a strona główna jest nieaktualizowana. Jak na największą sieć fast-foodową na świecie to sytuacja zadziwiająca. W wolnej chwili napiszę do ich centrali i zapytam dlaczego tak brzydko traktują Polaków.

 

Ale ja nie o tym dziś miałem. Kominek chciał jeść i sobie zamówił bułkę. Bułka się upiekła, a pan pyta czy chcę przyprawy.
- A warzywa?
- Nie zalecamy.
- Bo?
- Bo… bo ta bułka jest gotowa do jedzenia.
-  Każda bułka jest gotowa do jedzenia. Czy niby ta się różni od innych, do których dajecie warzywa?
- No tu nie zalecamy, bo bułka jest gotowa do jedzenia.
- Poproszę warzywa. Wszystkie.
Identyczną politykę uprawiali (uprawiają?) w przypadku bułki z klopsikami. Dokładnie ten sam tekst: nie zalecamy. Bo z jakichś powodów uznano, że klient nie wie, co mu smakuje i klient woli jeść bułę z mięchem.
Jakiś znajomy podpowiedział mi, że było to jakiś odgórny nakaz w ramach oszczędności. To najbardziej nieprzemyślany sposób na robienie oszczędności. Zabrać klientowi plasterek ogórka, plasterek pomidora, pół oliwki i parę krążków cebuli.
Na szczęście to zbyt mało, abym przestał ich lubić. Będąc w Stanach „nauczyłem” się kupować na mieście kanapki i tak mi już zostało, a teraz obserwuję, jak kultura jedzenia kanapek szybko rozwija się w Polsce. Kraju, w którym większość z nas wychowała się na bułce z masłem i szynką. Albo drożdżówkach. I pączkach. Eklerkach. Ptysiach. Paluchach. Rogalach. Hm, w sumie nie takie smutne było to dzieciństwo.

 

Twój komentarz zostanie skasowany, a twoje konto zablokowane, jeśli jesteś w jakimkolwiek stopniu hejterski, wulgarny, czepialski, pesymistycznie nastawiony do życia i ludzi, zarzucasz mi kryptoreklamę, krytykujesz mnie lub widoczna jest nazwa twojej strony. Wstęp tylko dla ludzi przyjaznych, uśmiechniętych i kulturalnych.

  • Krzysztof Stasiak

    Nie jadłem tej nowej buły. Ogólnie w subwayu jadłem z 4 razy i za każdym razem było pycha. Subway jest xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

    (wulgaryzm ocenzurowany – przyp. Kominek)

  • Roksana Chmielarska

    właśnie jestem na diecie, a Ty mi tu takie buły pokazujesz !!! :)

    • kominek

      Ja też jestem na diecie:)

      • Paula Białczyk

        Ja też. Tylko jakieś kiepskie czipsy kupiłam.

      • kate_alice

        w usa uważają subwaya za ostoję dla osób na diecie, odchudzających się itp. wg nich to prawie eco slow food

  • KylleXYZ

    dziwne że nie podają ciemnego pieczywa…przecież jasne to źródło cukrów złożonych, generalnie dosyć niezdrowe dla organizmu…od dawna się zastanawiam dlaczego ludzie jedzą jasne pieczywo. Ja przez ostatnie 5 lat może łącznie jeden bochenek jasnego zjadłem…

    • spanish inquisition

      to proste. jasne jest smaczniejsze, zwłaszcza świeże i chrupiące :)

      • KylleXYZ

        rozumiem, tylko masochiści biegający maratony jedzą ciemne pieczywo. :)

        • Monika Drzewiecka

          Kylle, nie łam się, ja też jem ciemne ;)

        • spanish inquisition

          nie mam pojęcia, gdzie to w mojej wypowiedzi znalazłeś :)

    • Kalashnikov

      Jeżeli dla Ciebie cukry złożone (a poprawnie mówiąc – węglowodany złożone) to samo zło, to bałbym się zobaczyć efketów Twojej diety :)

      A tak mniej uszczypliwie, to sam polubiłem ciemno pieczywo parę lat temu (nie ma dla mnie lepszego wyboru do kanapki z twarożkiem i pomidorem), ale czasem mam ochotę na jasne pieczywo i nie ma w tym nic złego, jeżeli jest to od czasu do czasu.
      Same cukry proste nie są złem wcielonym, po prostu ludzie spożywają je w nadmiarze i/lub w złych momentach.

      • Kenji

        To w końcu proste, czy złożone, bo się pogubiłem? :>

        • Kalashnikov

          Żadne nie są trucizną, ale generalnie (bez wchodzenia w szczegóły i przytaczania wyjątków) złożone są dobre, a proste (zwane „cukrami”) złe :)

  • http://www.facebook.com/MrSileQ Grzesiek Ryba

    Mnie zirytował, gdy zobaczyłem „grillowanego kurczaka” – jasne mięso ze sterylnie przeprowadzonymi śladami po ruszcie – jak dla mnie to jest zrealizowane sztucznie, by wyglądało a z prawdziwym grillem nie ma nic wspólnego. Nie tak wygląda kawał mięcha zdjęty z rusztu :D

    • kominek

      To mięso i tak idzie do lodówki, więc nawet gdyby je zdjęli z grilla, to nic byś nie poczuł po ponownym podgrzaniu. A on i tak jest lepszy niż te tłuste nie wiadomo co, jakie tną w kebabach. Smaczne, ale czy to wciąż jest mięso, tego nie wie nikt.

  • Mudi

    KylleXYZ:
    dziwne że nie podają ciemnego pieczywa…przecież jasne to źródło cukrów złożonych, generalnie dosyć niezdrowe dla organizmu…od dawna się zastanawiam dlaczego ludzie jedzą jasne pieczywo. Ja przez ostatnie 5 lat może łącznie jeden bochenek jasnego zjadłem…

    Bo może, przyjacielu, ludziom jasne pieczywo smakuje?

  • Monika Kamińska

    Kiedyś jadłam tam dość często (potem zauważyłam, że od tych bułek się tyje :D) i też zwróciło to moją uwagę. Do mojej wegetariańskiej na szczęście się nie wtrącali, bo bym się bardziej zdenerwowała :)

  • http://picasaweb.google.com/waranek.onahttp://picasaweb.google.com/waranek.photoshttps://sites.google.com/site/herpetologwrocpl/home Aleksandra Kolanek

    KylleXYZ:
    od dawna się zastanawiam dlaczego ludzie jedzą jasne pieczywo.

    Mogę mówić za siebie: bo mi smakuje.

  • kominek

    Jedna taka bułka ma nie więcej jak 220 kcal. Do tego kura – 80 kcal. Plaster sera – 50 kcal. Sos – 50 kcal.
    400 kalorii.
    Nie jest to jakaś przerażająca ilość na diecie 1000-1200 kcal, a dobrze wpływa na psychę.

    • Monika Drzewiecka

      Ilość kalorii na diecie nie jest do końca kluczowa. Mógłbyś jeść codziennie cheesa, zmieściłbyś się w normie i – pewnie z zewnątrz byłoby ok. Ale warto też pomyśleć o tym, co będzie się działo w środku. Dieta to w moim odczuciu bardziej styl życia, nie kalorie.

      • kominek

        Ilość kalorii JEST kluczowa, jeśli jesteś na diecie niskokalorycznej i chcesz schudnąć.
        Dieta nie jest wieczna, jest tymczasowa.

        • Monika Drzewiecka

          Dieta tymczasowa nie ma dla mnie żadnego sensu. Dieta powinna być wpisana w nasze życie – odpowiedni tryb żywienia i to, co jemy – to ma największe znaczenie. Plus aktywność fizyczna, to oczywiste. Inaczej, po takiej diecie będziesz szczęśliwy góra kilka tygodni. No ale jak kto woli.

          • Crybebe

            Zgadzam się. Najczęstszy błąd w podejściu do diety to traktowanie jej jako chwilowe rozwiązanie na czas schudnięcia a potem nadrabianie tego samego albo i więcej w tydzień.
            Nie jestem zwolenniczką diet, jestem za tym by przyswoić sobie zasady żywienia i starać się ich trzymać.

        • Małgorzata Zyśk

          Dieta może być wieczna. Większość diet wynikających z nietolerancji, np bezglutenowa, są niestety na zawsze.

        • http://mam,aleniepodam seb

          Kalorie nie sa kluczowe, sa wazne. Kluczowy jest stosunek BTW.
          Polecam wage kuchenna + tabelki w excelu. Mozna sie zdziwic przy dozwolonej dziennej ilosci buły (czyt. ziemnioki, mąka, buły).

          • Crybebe

            No dobra ale moim zdaniem to jest rozwiązanie dla kulturystów, sportowców itp. dla normalnych ludzi odważanie codziennie posiłku graniczy z lekkim absurdem :)

          • http://mam,aleniepodam seb

            @Crybebe

            Nie trzeba odrazu zostawac wyczynowcem, ale mysle, ze warto miec pojecie co ile wazy i przy tym jaka ilosc energii nam dostarcza. Wiedza sie przyda, nieswiadomosc to zgroza ;-).

            Tak jak napisal Kalashnikov – dietetyk, lub waga kuchenna ;-).

          • Crybebe

            W dzisiejszych czasach mamy spore pojęcie co ile waży, bo niemal na każdym opakowaniu mamy podane wszelkie potrzebne informacje wraz z kalorycznością więc nie sądzę, że wagi są konieczne normalnemu człowiekowi :)

        • Kalashnikov

          Przejdź się do dobrego, sprawdzonego dietetyka, bo tak jak zazwyczaj piszesz mądrze i rzeczowo, to temat diety… jest u Ciebie mocno do nadrobienia.

          Albo jeszcze ciekawiej, starym kominkowym sposobem – poproś czytelników o radę, zrobi się burza mózgów w komentarzach i wyciągniesz z nich wnioski i nauki. Jak będę mieć chwilę czasu to Ci nawet plan żywieniowy skrobnę ;)

        • zapius

          Może i masz racje, ilość kcal jest ważna w diecie niskokalorycznej.

          Lecz jeśli chcesz być na diecie poważnej i dobrej jakościowo, pójdź do dietetyka on Ci wytłumaczy dlaczego dieta niskokaloryczna jest po prostu substytutem diety a nie dietą.

    • http://bolshevikporn.digart.pl/ Karolina Pomorska

      Na diecie 1200 kalorii dorosła osoba jest niedożywiona. Bardzo niezdrowo.

      • kominek

        A na diecie 3k kalorii osoba dorosła tyje.
        Dieta to nie urlop. Swoje trzeba przecierpieć.

        • http://bolshevikporn.digart.pl/ Karolina Pomorska

          Weź pod uwagę, że jesteś dorosłym facetem, który do życia potrzebuje dziennie jakieś 2000-2500 kcal. Będziesz na diecie miesiąc albo dwa, Twój organizm przez ten czas będzie miał niedobory i nauczy się magazynować każdą mikro nadwyżkę. Potem wrócisz do normalnego żywienia i całą różnicę kalorii Twoje ciało odłoży sobie na zapas.
          Tak działa ‚efekt jojo’, dlatego zgadzam się z Moniką – dieta powinna być zmianą stylu żywienia a nie chwilowym wyrzeczeniem.

          • kominek

            Błąd w twoim rozumowaniu znajduje się tutaj:
            „potem wrócisz do normalnego żywienia i całą różnicę kalorii Twoje ciało odłoży sobie na zapas.”

          • http://bolshevikporn.digart.pl/ Karolina Pomorska

            Już zawsze będziesz jadł 1200 dziennie..?

          • Monika Drzewiecka

            To tymczasowa, czy nie?

        • http://mam,aleniepodam seb

          1200 kcal, modelką chcesz zostac? :-)
          Dieta to nie głodówka. To zdrowy styl zycia.

          No chyba, ze czytasz Pani domu, to wtedy 1000kcal i nie jemy po 18!

          • Monika Drzewiecka

            Tak a propos tych 3000 kcal, to też rzucone ot tak w przestrzeń – taki pan Phelps je ok 12000 kcal dziennie, a każdemu panu życzyłabym takiej budowy ciała.

        • gola_pionierka

          Bo osoba za mało się rusza. Jakby osoba poszła ze trzy razy w tygodniu na siłownię albo basen to by nie tyła. Na diecie 1200 kcal to ja bym umarła chyba.

          • zapius

            Dlatego jeśli się chce przejść na dietę należy się przejść do dietetyka, inaczej można sobie zrobić kuku a nie pomóc w osiąganiu odpowiedniej sylwetki.

  • Air

    Powiem szczerze przebywając w Kanadzie strasznie przyzwyczaiłem się do jedzenia w Subway i weekend bez słynnego PizzaSub foot long był straconym. W zeszłym tygodniu udałem się do Poznańskiego Subway i niestety : warzywa- świeże to może i one były ale na pewno nie w dniu kiedy jadłem kanapkę, kanapka podgrzana ale na tyle aby tej niezbyt miłej pani się przypadkiem ciepło nie zrobiło jak będzie nią szurać po blacie, a sos ? pewnie przypadkiem wymieszany z wodą aby łatwiej leciało.
    Zapłaciłem za dużą zjadłem pół a i tego żałowałem.
    Fenomenem jest to,że po dostaniu takiej kanapki w przykładowym Vancouver powiedziałbym „przepraszam ale to jest za zimne i niesmaczne” w tym samym momencie miła uśmiechnięta młoda osoba zrobiła by drugą starając się aby to była najlepsza kanapka jaką w życiu jadłem. Tu za taką uwagę jedyne co otrzymam to „taką pan chciałeś taką pan masz”.

    • Oj Dorek Dorek

      A zwróciłeś uwagę? czy z góry zakładasz odpowiedz?

  • http://picasaweb.google.com/waranek.onahttp://picasaweb.google.com/waranek.photoshttps://sites.google.com/site/herpetologwrocpl/home Aleksandra Kolanek

    kominek:
    Jedna taka bułka ma nie więcej jak 220 kcal. Do tego kura – 80 kcal. Plaster sera – 50 kcal. Sos – 50 kcal.
    400 kalorii.
    Nie jest to jakaś przerażająca ilość na diecie 1000-1200 kcal, a dobrze wpływa na psychę.

    400 kcal, Kominku. Na kalorie (cal) to będzie 400 000 :)

    • Oj Dorek Dorek

      1kcal to 1000 cal a 1 mcal to 1000 kcal?

  • Bartłomiej Suski

    Ta bułka jest moją ulubioną w Subway’u i jadam ją od bardzo dawna, więc nie jest specjalną nowością, a ten patent z brakiem warzyw wprowadzili jakieś 3 tygodnie temu, a że nie wyobrażam sobie tej kanapki bez oliwek i ogórka to i tak dopłacam te dwa złote.

    • kominek

      Dopłacasz?? Nie powinni od ciebie pobierać dodatkowej opłaty za warzywa.

      • Aleksandra Stankiewicz

        Pobierają dodatkową opłatę za warzywa?!?!

      • milionowa

        To jak tam pójdę w końcu i akurat trafię na „niezalecane warzywa”, to nie powinni ceny większej dawać, tak?
        Muszę się wyedukować przed wizytą… :)

  • Szymon Urbanek

    Zgłodniałem. Idę zobaczyć czego nie mam w lodówce…..

  • Bartłomiej Suski

    Monika Kamińska:
    Kiedyś jadłam tam dość często (potem zauważyłam, że od tych bułek się tyje :D) i też zwróciło to moją uwagę. Do mojej wegetariańskiej na szczęście się nie wtrącali, bo bym się bardziej zdenerwowała :)

    Heh. Jeszcze by tego brakowało, żeby wyrzucili z wegetariańskiej warzywa.

  • Gadzinisko

    „Nie zalecamy”, ale jak powiedziałeś żeby Ci dali to Ci dali, więc nie jest źle. Źle by było gdyby powiedział „Nie dajemy”.

    Za to ja ostatnio jestem zawiedziony, bo z jakiegoś powodu nie podają już Vegge Patty we wrapie. A to lubiłem. W kanapce lubię mniej.

    • kominek

      Raz do klopsików (na Świętokrzyskiej) powiedzieli mi, że nie dadzą. No to nie wziąłem. Tak czy inaczej, ktoś, kto wymyślił takie oszczędności chyba nigdy kariery w marketingu nie zrobi:)

      • Gadzinisko

        Może to zależy od lokalu. Bo akurat chyba Subway działa na zasadzie franczyzy (w przeciwieństwie do np. McDonalda), więc poszczególne lokale mogą mieć jakąś tam dowolność.

        Ale nawet jeśli. to powinni dbać o standardy i jeśli reklamują kanapki zdrowe, to powinni dawać warzywa. Bo w końcu wszystko co ma w sobie warzywa jest zdrowe, albo się z takim kojarzy ;)

        • Michał

          Że niby McDonald nie działa na zasadzie franczyzy?

          Subway, KFC, McD, Burger King wszystko leci na frani…

          • http://picasaweb.google.com/waranek.onahttp://picasaweb.google.com/waranek.photoshttps://sites.google.com/site/herpetologwrocpl/home Aleksandra Kolanek

            No właśni,e mi na studiach przy temacie franczyzy podali McDonald jako modelowy przykład.

          • zapius

            Nie wiem jak to wygląda w innych miastach ale w Łodzi jest tylko jeden Mac na zasadzie franczyzy, reszta lokali została zbudowana i prowadzona przez maca samego w sobie.

            Prawdą jest że Maca można otworzyć na zasadach franczyzy.

  • Radosław Maciąg

    Subway… Nigdy tam nie jadłem, serce oddałem Whooperom. Ale Kominek mnie natchnął i chyba się skuszę. Ktoś poleci coś z ich menu (nie tylko)Subway’owej dziewicy? :]

    • http://kondux.wordpress.com Kondux

      Grillowany kurczak jest akurat na swoje rozdziewiczenie, jem w Subway’u od dawna praktycznie zawsze tą kanapkę i prawie nigdy się nie zawiodłem ;)

    • bee

      BMT, buła parmezan/oregano, sos kowbojski (jest ostry) to moje ulubione połączenie. W niedziele footlong BMT jest za 7 zł. :)

  • Piotr Maciejewski

    Dla osoby chcącej pierwszy raz w życiu zasmakować czegoś z Subway’a to jaką kanapko-konfigurację zalecacie?

    • kominek

      Na początek nie bierz kanapek z plastrami mięsa. Możesz się zniechęcić, bo pomyślisz, że to po prostu bułka. Weź kurczaka fajita, teriyaki, ewentualnie klopsiki z warzywami. Jeśli lubisz na ostro, nie zapomnij o jalapenos, które są obowiązkowym składnikiem w moich kanapkach.

      • kominek

        I sos kowbojski.

        • Max

          Kurczak teriyaki z Subwaya to jakiś kosmiczny twór rozpływający się w ustach. Parę kilo kurzych cyców zmarnowałem próbując uzyskać chociażby podobny smak. A co do papryczek to mix z sosem kowbojskim potrafi już wyraźnie przypiec podniebienie. Swoja drogą polecam Spicy Italian z sałata, pomidorem, papryczkami jalapenos, oliwkami i sosem kowbojskim – skutecznie przeszkadza w diecie :)

    • http://bolshevikporn.digart.pl/ Karolina Pomorska

      Polecam bułkę miodową, świetnie komponuje się z indykiem/kurczakiem i ostrymi papryczkami.

  • Karol Janson

    I dieta od jutra..

  • Krzysztof Stasiak

    kominek:
    A na diecie 3k kalorii osoba dorosła tyje.
    Dieta to nie urlop. Swoje trzeba przecierpieć.

    Właśnie chyba nie każdy. Wokół mnie wszyscy się odchudzają, a ja na diecie mak, pizza, cola, fanta i kebab, za cholerę nie mogę przytyć. Pewnie wkurzę trochę tych, co boją się przekroczyć 20 kalorii. Chyba, że jeszcze rosnę…ale raczej nie.

    • gola_pionierka

      Może i nie przytyjesz, ale na zdrowie to na pewno dobrze nie wpływa.

  • Marta Olejniczak

    Tylko raz jadłam w Subwayu, namówiona przez koleżankę zachwyconą tym miejscem.
    Byłam rozczarowana… nie wiem czy pechowo trafiłam, ale bułka, która miała być na ciepło okazała się być zimna z mrożonymi warzywami (!!!).
    Pan „składacz-bułki-do-kupy” wyglądał, jakby mu się nic nie chciało, a warzywami, oliwkami itp. sprawiał wrażenie celować z myślą „może tym razem trafię?”.
    Połowę czasu jedzenia zajęła mi walka z wielkim arkuszem papieru, w który zawinięto kanapkę.
    Ogromny plus mają jednak za sos miodowo-musztardowy.

  • Agusia

    Dzięki Kominku za ten tekst, właśnie mi przypomniałeś że dawno w Subwayu nie byłam :) Muszę w najbliższym czasie to nadrobić :)

    • kominek

      Sprawdź czy też nie będą chcieli dać ci warzyw:)

    • Daria Marzyńska

      Mi też się właśnie przypomniało, że o Subway’u zapomniałam. I ślinka cieknie na samą myśl późną wieczorową porą..

  • http://krzysiekhum.tumblr.com Krzysiek

    Aż wstyd się przyznać, ale nigdy nie jadłem niczego z Subway… Powinienem spróbować? ;)

    • kate_alice

      wstyd. wypróbować. człowiek który nie ma podstawowego rozeznania w fast foodach, ma przechlapane w dzisiejszym świecie. to taka mała dygresja.

  • kate_alice

    skandal, subwaya to ja akurat lubię, i wkurzają mnie ci co mówią: eee to się nie opłaca, lepiej kanapkę w domu zrobić. szkoda, że za głupi są żeby tam iść i się przekonać najpierw że ich kanapki nie mają nic wspólnego z tymi zwykłymi. ale z tym nie dawaniem warzyw to zaskok, pewnie bym się dała w to wrobić, chociaż jak pytają co chcę to zawsze mówię, że wszystko, no może oprócz oliwek. zawsze taki subway lepszy niż mc i kfc, który jednak wiele wspólnego ze zdrowym odżywianiem nie ma

    • zapius

      Byłem, spróbowałem x2, za pierwszym razem mi nie smakowało drugi raz poszedłem sprawdzić czy przypadkiem się nie mylę i jak się okazało było jeszcze gorzej, cena nieadekwatna do ilości i jakości, nie zachwycili mnie w cale i nie wrócę tam ponownie chyba że coś się zmieni.

      Btw. dużo rzeczy musi Cię wkurzać skoro taka pierdoła Cię denerwuje :)

  • gigi
  • kate_alice

    Karolina Pomorska:
    Polecam bułkę miodową, świetnie komponuje się z indykiem/kurczakiem i ostrymi papryczkami.

    o tak, bułka miodowa to moja fav, z indykiem i dodatki: co popadnie

  • melikson

    Wstyd się przyznać, ale ja nigdy kanapek w Subwayu nie jadłem. Nawet nie spotkałem się nigdzie we Wrocławiu z tym lokalem.

    Za to bardzo często kupuję kanapki we Freshpoincie, najczęściej hinduską – z pieczonym kurczakiem curry, ananasem, pomidorem, sałatą, cebulą i sosem musztardowo-miodowym.

    Jak wygląda zestawienie Freshpoint vs Subway – czy powinienem wybrać się w poszukiwania tego lokalu? :) (już sprawdziłem, że jest w Magnolii, ale średnio pasuje mi ta lokalizacja)

    • kominek

      Freshpoint i Subway to ta sama bajka, tyle że spod innego szyldu. Nie są ani lepsi, ani gorsi od Subwaya.
      Z jednym wyjątkiem. Niedawno wprowadzili rewelacyjną bułkę Big Chick (pieczony kurczak, ser chedar, bekon, pomidor, cebula, ananas, jalapeno, sos czosnkowy).
      Zawsze biorę bez ananasa i ta buła rządzi.

      • melikson

        Już ktoś mi zachwalał kanapkę Big Chick. W przyszłym tygodniu będzie trzeba spróbować.

        • melikson

          Jadłem dzisiaj kanapkę Big Chick – 15 cm, 10,45 zł.
          Przyznaję, jest pyszna, ale po jej zjedzeniu chciałem jeszcze. Jednak na głód mała nie wystarczy.

  • melikson:
    Wstyd się przyznać, ale ja nigdy kanapek w Subwayu nie jadłem. Nawet nie spotkałem się nigdzie we Wrocławiu z tym lokalem.

    Za to bardzo często kupuję kanapki we Freshpoincie, najczęściej hinduską – z pieczonym kurczakiem curry, ananasem, pomidorem, sałatą, cebulą i sosem musztardowo-miodowym.

    Jak wygląda zestawienie Freshpoint vs Subway – czy powinienem wybrać się w poszukiwania tego lokalu? :) (już sprawdziłem, że jest w Magnolii, ale średnio pasuje mi ta lokalizacja)

    We Wrocławiu niestety jedynie w Magnolii jest Subway. Często zdarzało mi się jechać przez pół miasta tylko na kanapkę. Mmm… np. subway melt na parnezan oregano ze wszystkim oprócz pomidorów i oliwek… ah! Kominku, nakręciłeś mnie strasznie
    A jeśli chodzi o porównanie Freshpointa z Subwayem, dla mnie Subway bije na głowę Fresha, ale mogę się nie znać ;)

  • Kaj

    Subway, ma większy wybór i wręcz można się zgubić. Zawsze jak stoję przy tej ladzie to nie wiem co moge wziąć do danej kanapki, a czego nie. Nie lubię się pytać jak głąb. Poza tym Subway jest chyba droższy od Fresha, choć ten drugi niestety podrożał dość mocno przez ostatni rok czy dwa.

  • Daniel

    Jadłem zarówno opisywaną przez Ciebie bułkę, jak i tę z klopsikami w Subway’u w Gdyni oraz Gdańsku i nie spotkałem się z podobnym problemem, dostałem te składniki, które chciałem.

  • Ewa

    To nie oszczędność, tylko odgórny nakaz. Tak sugeruje pracodawca i tak powinno się sugerować klientom.

    • kominek

      Tak, wierz mi – rozumiem, że decyzji nie podejmuje oszczędność tylko pracodawca.

  • Spicy Italian

    Sam jadam często w subwayu, a pizziola była swego czasu moją ulubioną kanapką. Sprawa wygląda tak, że pizziola z założenia jest kanapką ubogą i na tym polega jej wyjątkowość. Co do klopsików to nie wiem – nigdy mnie nie kusiło żeby ich spróbować. Wszystko zależy od lokalu w jakim jemy. Przynajmniej w Szczecinie. Niektóre punkty mają problem z tym, że chcesz pizziolę z warzywami, a niektóre nawet nic nie zalecają tylko od razu pytają jakie chcesz warzywa. Wydaje mi się, że w subwayu to ogólnie panuje niezły burdel – jednego dnia dostaje w jednym punkcie kartę zniżkową po to żeby 2 dni później dowiedzieć się w innym, że jest ona już nieważna od dłuższego czasu. Co do pieczywa to w subwayach można zjeść pieczywo ciemne – przynajmniej z nazwy. Sam jadam zawsze kanapki na ciemnym, ze wszystkimi warzywami i najczęściej miksem sosów kowbojski bbq. Pyszne.

  • gola_pionierka

    Mnie zawsze babcia powtarzała, że elegancka kobieta nie je na ulicy. I tego się trzymam, więc nie kupuję takich kanapek:) I tak pewnie nie dorównują tym, które sama robię.

    • kate_alice

      jeszcze byś się zdziwiła. poza tym jedzenie w galerii handlowej lub w subwayu to nie jest na ulicy.

      • gola_pionierka

        No tak, jak w galerii to to jest niemal sztuka wyższa:) Pewnie tylko klientów w krawatach obsługują

  • elka

    Wczoraj zrobiłam tahini i hummus,komu,komu?zionąć ogniem czosnku:)

  • Monika Kamińska

    kominek:
    Jedna taka bułka ma nie więcej jak 220 kcal. Do tego kura – 80 kcal. Plaster sera – 50 kcal. Sos – 50 kcal.
    400 kalorii.
    Nie jest to jakaś przerażająca ilość na diecie 1000-1200 kcal, a dobrze wpływa na psychę.

    Najgorsze tam są pod względem tycia najprawdopodobniej sosy na bazie majonezu.

  • Maciek Gierszewski

    Że nie polecają warzyw to nie znaczy, że nie można wziąć.

    Ja jem zawsze kurczaka (pierś albo teryaki) na ciemnym pieczywie, bez oliwek, z oliwą + octem – bez żadnego sprawdzania stwierdziłem, że te sosy są najbardziej kaloryczną częścią kanapki i ich nie biorę.

    Co do strony to są dwie: swiezo.pl i royalsub.pl. Obie takie sobie, ale ta druga pozwala na zamówienie przez internet (aaale dopiero od kwoty 50zł, co sprawdza się tylko w pracy).

  • jona

    ptyś, pączek… paluch… pączek pączek ehhhh ptyyś

  • http://mam,aleniepodam seb

    Crybebe:
    W dzisiejszych czasach mamy spore pojęcie co ile waży, bo niemal na każdym opakowaniu mamy podane wszelkie potrzebne informacje wraz z kalorycznością więc nie sądzę, że wagi są konieczne normalnemu człowiekowi :)

    To ciekawe, zrob np. pizze z 8 skladnikow, gdzie 5 skladnikow masz kupionych luzem, bez opakowania – warzywa, szynka w kawalku, ser w kawalku.

    Potem zjedz tej pizzy 5/8 i powiedz mi ile zjadles kalorii.

    • Monika Drzewiecka

      milion!

  • KylleXYZ

    Kalashnikov: (a poprawnie mówiąc – węglowodany złożone) to samo zło, to bałbym się zobaczyć efketów Twojej diety :)

    dzięki za troskę :)
    dwa lata temu byłem jeszcze niezłym grubaskiem, ze 100kg zszedłem na 80, jem zdrowo, świeżo, unikam produktów przewożonych. Trzeba jednak uczciwie przyznać, że sama dieta to za mało. Dużo biegam. 4x w tygodniu po 10km. :)

    • Monika Drzewiecka

      Wydaje mi się, że Kalashnikow usiłował przekazać Ci, że Ci się cukry pomyliły. Najszybciej wchłaniają się cukry proste i to one są najmniej wskazane przy jakiejkolwiek diecie. Węglowodany złożone są aja.

  • Kamil Banak

    Cezar+indyk=<3

  • Dorota T.

    Mudi: Bo może, przyjacielu, ludziom jasne pieczywo smakuje?

    Nie o to chodzi. Chodzi o wybór- tak, by było dla każdego. Spotkałam się już z ‚kanapkodajniami’ gdzie było do wyboru- pszenne białe lub graham. :) To fajna opcja, bo każdy na pewno szybciej znajdzie coś dla siebie. Ja np. byłabym skłonna szybciej iść tam, gdyby właśnie w ofercie była do wyboru bułka z mąki typu graham. Nie dla wszystkich pieczywo z mąki grubszego przemiału jest ‚be’ i niesmaczne. Nie tylko ja, ale znam wiele osób, którym po prostu takie bardziej smakuje, a przy okazji jest bardziej odżywcze (albo i na odwrót ;) ).