Miesiąc temu pisałem wam, że udało mi się wyrwać z uzależnienia od napojów energetycznych. Dziś już ledwo co pamiętam smak Red Bulla. Ale Babci Kominkowej nie spodobało się, że wnusiu pije za to zbyt dużo coca-coli i wymyśliła sposób, aby ograniczyć i ten nałóg.

…jak tylko powiedziałem Babci Kominkowej o swojej wygranej z energetykami, to ona pomogła mi ograniczyć także picie koli. Kazała COŚ kupić.
- Ależ babciu, babcia wie, że ja nie cierpię…
- Nie dyskutuj mi tu, wnusiu! Masz to sobie kupić, a zobaczysz, że mi podziękujesz.
Babciny sposób na ograniczenie picia Coca-Coli był chyba najmniej odkrywczym sposobem, na jaki mogła wpaść, ale jak zwykle miała rację. Kilka dni później byłem biedniejszy o ponad 300 zł, ale patrzę na biurko, przy którym teraz siedzę, widzę TO i wiem, że było warto. O tym opowiem wam następnym razem.

 

Ten mały dzbanek, który widzicie na dalszym planie to mój wieczorny rytuał. Poranny i popołudniowy także.
Nigdy nie lubiłem herbaty. Przypuszczam, że przed jego zakupem, w ciągu ostatnich 10 lat nie wypiłem ani jednej, poza pysznymi tunezyjskimi miętowymi kilka lat temu. Kiedy dowiedziałem się, że herbata ma konkurować z coca-colą, pomyślałem, że równie dobrze mógłbym próbować pić ciepłe mleko albo tran.
Ale Babcia Kominkowa miała rację. Za mały, niepozorny dzbanek dałem blisko 300 złotych! Nie wiem, czemu jest taki drogi. Prawdopodobnie płaci się sporo za markę – Bredemeijer. Jego najfajniejszą funkcją jest długi czas trzymania ciepła. Przez pierwszą godzinę herbata jest gorąca, a zimna robi się dopiero po 3 godzinach. Poza tym jest bardzo stylowy, a ja lubię ładne rzeczy.
I kiedy już go kupiłem, pobiegłem do herbaciarni i nabyłem kilka rodzajów herbat. Białej, zielonej, czerwonej, czarnej. Brałem najdroższe. Wydałem kolejne 200 zł.
Spojrzałem na to wszystko i pomyślałem: zbyt dużo na to wszystko wydałem, aby się zmarnowało. Teraz albo nigdy.

Byłem herbacianym ignorantem, przekonanym, że herbaty pija się z torebek. Sypać? A co z fusami? Na szczęście dzbanek ma odpowiednie sitko.
Nie od razu mi posmakowały, bo zacząłem od czerwonej, wierząc, że będzie miała najbardziej wyrazisty smak. Dopiero czarna okazała się odkryciem na miarę kawy z ekspresu. Parę tygodni temu dostałem jakąś tanią herbatę kupioną na bazarze w Kenii. Jest tak pyszna, że sypię mniej, aby na dłużej mi starczyła, bo w Polsce nigdzie nie kupię.
Testowo zrobiłem sobie niedawno herbatę z torebki. Czułem, jakbym pił wodę. Będzie jak z kawą – po kupieniu ekspresu, nigdy więcej w moim domu nie zagościła rozpuszczalna.
Na dziś to tyle. Wieczór spędzam w łóżku z książką, bo w ciągu ostatniego tygodnia jak kładłem się spać, to dopiero wtedy, gdy ledwo widziałem na oczy i przez 6 dni udało mi się przeczytać 40 stron.

 

 

 

Twój komentarz zostanie skasowany, a twoje konto zablokowane, jeśli jesteś w jakimkolwiek stopniu hejterski, wulgarny, czepialski, pesymistycznie nastawiony do życia i ludzi, zarzucasz mi kryptoreklamę, krytykujesz mnie lub widoczna jest nazwa twojej strony. Wstęp tylko dla ludzi przyjaznych, uśmiechniętych i kulturalnych.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100001917482232 Agnieszka Ka

    Jestem fanką miętowej i czarnej sypanej.

  • spanish inquisition

    ja piję hektolitry herbaty dziennie, ale tylko czarną i tylko z cytryną. żadnych fajerwerków i nikt mnie nie przekona:)

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000785115353 Szymon Urbanek

    Ja jestem koneserem Liptona z cytryną i cukrem

    • kate_alice

      heh ja też, piję każdą liptonową, i sagę i na co tam natrafię, ktoś mi da czarną, czerwoną, zieloną, nie odróżnię, bo piję też zawsze z cytryną i cukrem. no ale teraz, to obok sałatki z mc, samo zdrowie, heh

      • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000785115353 Szymon Urbanek

        Ja każdej nie pijam ale też mocno wybredny nie jestem :)

  • cacko_z_dziurka

    Tak, herbata! Chociaż ostatnio pijam tylko yerba mate z trawą cytrynową…

    • http://www.facebook.com/profile.php?id=1821618984 Kacper Wołoch

      Z Yerb polecam Cruz de Malta- przyjemny smak, od niej skończyłem przygodę ze smakowymi. A Kominkowi gorąco polecam rooibosy(mój ulubiony to wersja z cynamonem- ma niezrównany smak! ).
      Cieszę się Komin, odkryłeś na nowo herbatę !

      • http://www.facebook.com/profile.php?id=1343893435 Daria Marzyńska

        rooibos <3

    • kuzu

      dla mnie yerba smakuje jak rozmoczony papier. No ale może ta trawa tłumi ten smak.

      • cacko_z_dziurka

        sama niedobra.
        z trawą dobra.
        sama niedobra.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000255423995 Julian Pszczołowski

    40 stron czy 400?

    • kate_alice

      książka musiała być wyjątkowo nieciekawa, bo jak jest ciekawa, to czyta się 400 stron w 2 dni jak się nie ma czasu, a jak się ma na raz.

      • kominek

        Książka jest zaskakująco dobra. „Kardynał z Kremla”. Pokazywałem ją jakiś czas temu.

  • gola_pionierka

    Chyba czegoś takiego potrzebuję, bo herbata w torebkach mi nie smakuje, w związku z tym pijam głównie wodę, bo coli i innych takich nie lubię. A tak by jakieś urozmaicenie było.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000177210557 Michał Wójtowicz

    O mój borzu, jak ja bym chciał coś takiego. Herbatę pijam nałogowo. Rano: herbata. Południe: herbata. Obiad: herbata. Popołudniu: herbata. Kolacja: herbata.

    Zazwyczaj yerba mate (ostatnio mate salida) i earl grey. Nie przepadam za herbatami z torebek, ale takie też pijam, ale jeśli chodzi o earl grey to nie ma porównania. Każda najtańsza ‚sypana’ będzie lepsza nawet od Tetley czy Lipton.
    Ostatnio w litewskim hotelu piłem czarną, ale to nie było to. Widocznie była z najniższej półki.
    Tym tekstem przypomniałeś mi, że powinienem odwiedzić jakąś herbaciarnię i kupić sobie coś smacznego.

  • ewa

    A ja uwielbiam Babcią Kominkową :) Po prostu jak tylko pojawia się wzmianka o niej to mam ochotę ją uściskać i w ogóle :) Tak jakoś przypomina mi moją ukochaną Babcię, tylko, że ja już swojej nie usłyszę :( ale przecież każdy ma taką Babcię, jednak ta Kominkowa to taka skarbnica jest, postawi na swoim choćby nie wiem co i zawsze rację ma :)

  • Wit

    Polecam ze sklepu CZAS NA HERBATĘ czarną herbatę Wiśnia w Rumie. Pychota.

    • kominek

      Brzmi interesująco. Sprawdzę czy mają taki sklep w wawie.

  • kuzu

    a pisałem kiedyś, że herbata dobra jest :)
    lubię sypaną ale nie pogardzę tą z torebki. Twings ma duży wybór.
    Polecam zieloną jaśminową (kwiatki można dokupić oddzielnie, bo te oferowane gotowe mieszanki, to lekko w ów kwiat wybrakowane są) oraz czarną z kardamonem. Czasem pijam owocowe. Owocowe a nie aromatyzowane. Ale bez dobrej wody herbata nie będzie dobra. Tu gdzie mieszkam woda nie jest najlepsza dlatego z butelki albo filtrowana. I nie słodzę, bo nie czuje smaku herbaty.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000177210557 Michał Wójtowicz

    Co do herbat jeszcze, to dodam, że w herbaciarni ‚To jest to’ w Łodzi kupiłem świetną herbatę różaną z cytryną.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100001775038232 Aleksandra Kaskow

    Jak herbata, to tylko mietowa pije.

  • Edyta (JaJędza)

    Uwielbiam zielone liściaste herbaty. Szczególnie gorąco polecam Hyson ‚Emperor’s Dream’ oraz Ahmad Tea ‚ Jasmine Green Tea’. Obecnie testuję Bio Active zieloną z owocem pigwy. Cieszę się, że mamy wspólny nałóg.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100002255915156 Sylwia Ciećka

    Ech herbatki… :-) Od kilku dobrych lat u mnie w domu gości tylko herbata liściasta na wagę. Czy to czarna czy czerwona czy też biała bądź zielona :-) Próbowałam już tyle mieszanek herbacianych, że połowy nie pamiętam. Jak kupuje się herbatę na wagę to najbardziej przyciągają uwagę ich fajne nazwy – Niebiańska rozkosz, Opowieści Szeherezady, czy tam np. Hawajski Sen. Fajna jest czarna herbata z masalą, bez cukru oczywiście – cukier wybija subtelny aromat nawet najlepszej herbatki. A z torebek to faktycznie, jak dla mnie najlepsze są Twiningsa – kiedyś trafiłam na taką fajną mieszankę cynamonu z czereśnią lub wiśnią – boska! Ogólnie z tej firmy są fajne kompozycje smakowe, na jakie trudno gdzie indziej trafić. O herbacie to mogłabym długo nawijać ;-)

    • kominek

      Ja kupiłem już od groma herbat, ale jeszcze nie trafiłem na taką, która byłaby słodka. A potrzeba mi i takiej. Wszystkie owocowe herbaty są bardzo delikatne w smaku.

      • http://www.facebook.com/profile.php?id=100002255915156 Sylwia Ciećka

        Mi stosunkowo łatwo było się przerzucić na picie czegokolwiek bez cukru, bo swego czasu miałam miodu do groma to tylko nim słodziłam wszystko, a później jak próbowałam wrócić do cukru to już nie smakował mi tak jak kiedyś, aż w końcu zrezygnowałam z jakiegokolwiek słodzenia, chociaż jak już piję jakąś kawę to i tak wolę posłodzić ją sobie miodem.
        Co podniebienie to upodobanie ;-) Ja wolę lekki smak, zwłaszcza w herbatach.

      • http://www.facebook.com/profile.php?id=1343893435 Daria Marzyńska

        ja kiedys pilam o nazwie bora bora i była słodka. Ale nie jestem w stanie powiedzieć co w środku było bo to mieszanka jakaś owocowa.

      • http://www.facebook.com/profile.php?id=100002255915156 Sylwia Ciećka

        A czepiając się tych słodkich herbat.. nikt tu jeszcze o rooibos’ie nie wspomniał. Ona jest nawet słodka, zwłaszcza z kawałkami migdałów i innymi dodatkami nabiera takiego smaku jak po dodaniu miodu, mniej więcej oczywiście. No i oczywiście naturalnie słodka jest też herbata Honeybush. Po za tym, łagodnej słodyczy dodaje herbacie lukrecja, ale trudno taką znaleźć, więc najlepiej wykombinować sobie własną mieszankę herbacianą, wystarczy jakaś czysta czarna, zielona czy jakaś inna i trochę kreatywności ;-)

      • JOLA

        Najlepsze herbatki owocowe są z Vitax’u nie są mdłe i mają prawdziwy owocowy smak. Ja testowałam te w torebkach, ale i tak są pyszne. A w herbaciarni z pewnością kupisz jakieś słodkie herbatki.

  • http://zarzyna zarzyna

    Jeśli herbata to już z cytrynką w środku bo bez niej to nawet cukier nic tu nie pomoże bo jest bez smaku i aroni . Ave tomcio

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000410919039 Anna Wers

    Jestem fanką herbaty i zazwyczaj mam w domu kilka ich gatunków, ale ostatnio doszłam do wniosku, że tak naprawdę to i tak najbardziej mi smakuje zwykła czarna z cukrem/miodem i cytryną ;)

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100001821316053 Joanna Ratajczak

    Proponuję spróbować sypanej z Richmonda lub Fortnum & Mason – można nabyć w lepszych delikatesach.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100002255915156 Sylwia Ciećka

    Anna Wers:
    Jestem fanką herbaty i zazwyczaj mam w domu kilka ich gatunków, ale ostatnio doszłam do wniosku, że tak naprawdę to i tak najbardziej mi smakuje zwykła czarna z cukrem/miodem i cytryną ;)
    A ponoć czarna herbata z cytryną jest szkodliwa, bo sprzyja odkładaniu aluminium w mózgu, dzięki czemu na starość można mieć Alzheimera – nadal myślicie, że taka herbatka jest naaajlepsza? ;-)

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000646573623 Paulina Jassa Marcinkowska

    Jak ja nie znoszę herbaty!! blee

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100002255915156 Sylwia Ciećka

    Sylwia Ciećka:

    ŹLE zacytowałam.
    A ponoć czarna herbata z cytryną jest szkodliwa, bo sprzyja odkładaniu aluminium w mózgu, dzięki czemu na starość można mieć Alzheimera – nadal myślicie, że taka herbatka jest naaajlepsza? ;-)

    • kominek

      Nadal. Nas nie interesuje „ponoć”.

      • http://www.facebook.com/profile.php?id=100002255915156 Sylwia Ciećka

        No fakt, mnie też by nie interesowało ‚ponoć’.
        Cytryna w czarnej herbacie sprawia, że aluminium zawarte w jej liściach staje się takim związkiem, który jest przyswajalny przez organizm co skutkuje tym, że aluminium swobodnie odkłada się w mózgu, no i jak już pisałam od tego już jest krótka droga do tego żeby mieć Alzheimera. Udowodnione naukowo. Wcale się nie wymądrzam – nie o to mi chodzi.

        • http://www.facebook.com/profile.php?id=100002247286797 Justyna Wawrzyńska

          A jaki instytut przeprowadzał badania? :) bardzo to ciekawe.

        • kuzu

          związki glinu nie powodują Alzheimera a jedynie istnieją przesłanki, że może przyspieszać rozwój choroby. Czyli wszystko jest ‚podobno’ Etiologia choroby nie jest do końca poznana, nie ma jednej przyczyny. Oczywiście, aluminium w dużych stężeniach powoduje choroby, ale problem dotyczy bardziej osób narażonych zawodowo, natomiast tyle co jest w herbacie nie szkodzi.
          Jak na razie korzyści z picia herbaty są większe niż ewentualne skutki uboczne. Chińczycy piją i cieszą się długowiecznością.
          Ważniejsze jest jaką wodą zalewa się herbatę.

          • http://www.facebook.com/profile.php?id=100002255915156 Sylwia Ciećka

            Żeby mieć spokojne sumienie – nie wiem co to za badania ktoś robił, usłyszałam to od jakiejś pani doktor.
            I tak, doczytałam sobie, że aluminium z liści herbaty jest uwalniane do wody wtedy gdy doda się cytrynę gdy jeszcze w szklance są liście tej herbaty, czy torebka z nią. Także dla świętego spokoju i tej długowieczności warto pamiętać o tym żeby dodawać cytrynę wtedy gdy mamy już sam napar herbaciany bez liści.
            I racja, woda do herbaty jest najważniejsza – zawsze jak czytam sposób przyrządzania jakiejś herbaty to pisze tam: zagotować źródlaną wodę – dobrze, że mam źródło pod nosem ;-)

  • sybille

    spróbuj czarnej, indyjskiej darjeeling. Ja swoją kupuję w five o’clock, nie wiem, czy jest taki sklep w stolicy. Ale polecam, mocno! (:

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=557963339 Paulina Stanek

    U mnie bardzo dobrze sprawdza sie dzbanek, pod którym stawia się taki podgrzewacz ze świeczką. Też nieźle trzyma ciepło :) Co do herbat to przez całe życie jestem fanką owocowych.

    Myślę, że fajnie byłoby gdybyś spróbował kiedyś Yerba Mate – to też jest przyjemny rytuał i bardzo ciekawe smaki.

  • Aurinko

    Jestem fanką herbat sypanych :) I jak nigdy nie lubiłam czarnej herbaty, tak marcepanowa mnie urzekła na tyle, że do dzisiaj jest moją ulobioną :) Polecam naprawdę! W CZAS NA HERBATĘ mają, spróbuj Kominku, nie pożałujesz… ten aromat, mmm… :)

  • Łukasz

    Wydaję mi się, że też powinienem zacząć pić więcej zwykłej herbaty, bo tak to piję tylko Nestea :) Jeżeli lubisz słodkie herbaty, to powinieneś spróbować kaktusowej senchy. Jeden z lepszych sklepów z herbatami jest chyba w Arakdii. I jeszcze mam pytanie: Czy według Ciebie nawet zwykła czarna herabta bez żadnych dodatków sypana jest lepsza niż taka z torebki?

  • http://www.zlotemysliolla.blogspot.com kakakoko

    Polecam yerba mate, napar z ostrokrzewu paragwajskiego dość podobny do herbaty.

  • Zielu

    Czy kominek słodzi herbatę ?

    • kominek

      Oczywiście, że nie.

  • Pat

    Też długo byłam ignorantką względem tego napoju, aż obdarował mnie parę lat temu mój (już ex) chłopak całym zestawem – nie mogłam tego zmarnować, zaczęłam eksperymentować i teraz przeżyć bez zielonej parzonej herbaty nie mogę. Jest w Krakowie jedno dla mnie magiczne miejsce z fantastyczną obsługą, w samym centrum na Floriańskiej, herbaciarnia Czarka, można tam kupić herbaty z różnych stron świata, jak i usiąść i po delektować się. mają też str internetową ze sklepem on-line. Jak generalnie są różne herbaciarnie w Krakowie to moim zdaniem do tej żadna się nie umywa.

  • Grzegorz

    Dobre bardzo czesto jest drogie :) a na herbacie nie ma co oszczedzac. ostatnio z zonka pijamy japonskie mieszanki zielonych. Ale taki czajnik to super sprawa i musze sobie sprawic.

  • kin

    białą herbatę baaardzoo polecam, jest droga ale warta tego. uzależnia!

  • http://www.ratowniczy.net Grzegorz Nowak

    Chyba tylko tak drogi nabytek mógłby mnie przekonać do picia herbaty. Dla mnie to napój spożywany okazyjnie, jak już przypadkiem wszystko w domu mi się skończy i nie mam wyboru :-).

  • Oszczep

    Kominku, a zapytasz się babci czy ma jakiś sposób na rzucenie palenia?

  • elka

    Rzucić:)

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=545867997 Roksana Chmielarska

    polecam czarną ugandyjską Kayonza Tea ! delikatna i wyrazista jednocześnie, no i fusiasta :)

    • Burner81pl

      no to polec jeszcze herbate „tangawizi” :) czyli fusiasta herbate z mielonym imbirem :) mega pychota :D

  • http://twoboredmen.blogspot.com/ waldemar

    Bredemeijer, miałem o tej holenderskiej firmie na wykładach z historii dizajnu. Jakoś ze sto lat mają. Profesor powiedział: robią wspaniałe rzeczy, ale z cenami to już od jakiegoś czasu przeginają.
    Osobiście, gdybym dał 300zł za dzbanek, to bym chyba już wszystko z niego pił, nie tylko herbatę, ale i colę czy sok pomarańczowy.

  • Mr. H

    Smak nawet najlepszej herbaty łatwo zepsuć parząc ją nieprawidłowo. Polecam poczytać http://worldoftea.org/hackers-guide-to-tea/ i dokupić stoper :-) serio, kilka sekund potrafi zrobić ogromną różnicę.

    A co do słodkiej herbaty, to odpowiednio przyrządzona Yamamoto z Demmersa (macie ich sklepy w Warszawie) jest słodkawa. Ta herbata w ogóle jest cudowna w smaku – piję od lat i wciąż jest numer jeden.

  • czwarta

    kominek wreszcie pija porządną herbatę – łzy wzruszenia!

    • anna krzanik

      też się wzruszyłam, nawet bardziej niż jak odkrył kawę z ekspresu.

  • Anka

    Od herbaty już tylko krok do yerby :)

    • kuzu

      od herbaty krok do wina. Dobrego wina.

  • Burner81pl

    a ja pamietam, jak w podstawowce pani wozna lala nam herbate wielka chochla z wielkiego wiadra i to byla jedna z najlepsiejszych herbat jakie sie kiedykolwiek pilo :) pozniej z lenistwa (studia i to, ze cukier nigdy sam sie nie pojawial w szafce) oduczylem sie slodzenia herbat… no i to byl przelomowy moment :D wtedy dopiero herbata nabrala smaku :) a w takim kazachstanie np. to „czaj” jest podstawa kazdej powaznej rozmowy i sporo punktow do fajnosci mozna lapnac za ugoszczenie kogos herbatka :)

    • gola_pionierka

      Coś w tym jest! Mam ogromny sentyment do takiej herbaty wakacyjnej, gotowanej razem z cukrem, obrzydliwie słodkiej i nalewanej z wielkiego gara. Eh, stara się czuję…

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000612800287 Kamil Ostrowski

    Reż tę herbę, jak mawia klasyk

  • JakTo

    Earl Grey z imbryczka:)

  • Klaudia

    nic nie zastąpi zielonej z ładnie rozwijającymi się, dużymi listkami!

  • anna krzanik

    czarna bez cukru. no czasem z sokiem malinowym, ale sok domowej roboty, babcia kominkowa na pewno taki czyni. Dobra jest też z miodem i cytryną, ale miód wlewa się dopiero wtedy gdy herbata trochę przestygnie. No i herbata gorąca lepiej gasi pragnienie w upał niż wszystkie red bulle i coca-cole razem wzięte.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100001169730394 Justyna Rudnicka

    tylko sypana! z torebkowych daje radę dilmah, szczególnie słodkie smaczki jak karmel, wanilia, wanilia+truskawka (:

    kawa też sypana. rozpuszczalna to napój kawowy, nie kawa.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=1340076434 Agata Bartnicka

    czarna, gorzka, only.
    no, czasem smakowa. ale czarna. albo aromatyzowana, ale czarna. i zawsze gorzka (sok malinowy, ale taki prawdziwy, z malin z ogrodu własnego lub Babci, się nie liczy, bo jest bardziej kwaśna a nie słodka).

    a owocowych nie liczę do herbat, bo pijam je głównie na zimno.

  • ethi

    ja też polecam yerbę – nie dość że fajny rytuał, to jeśli lubisz wyrazisty smak będzie akurat :) Tylko trzeba się troszkę przełamać i kupić całą masę próbek (po 100g) i popróbować… Jak są gatunki które tylko ja piję a nikt inny nie daje w domu rady, to są i takie że każdy może wypić ze smakiem ;)

    Inna kwestia że jak się nieudolnie zaparzy to zawsze smakuje jak ‚rozmoczony papier’ przy delikatnych lub jak ‚zaparzona popielniczka’ przy mocnych w smaku, ale po paru ‚przygodach się człowiek uczy i luzik :D

  • http://rattinowa.blogspot.com/ Magda

    Jestem herbatomaniaczką! Jak mogłeś wcześniej nie odkryć, że herbata bywa lepsza od kawy? :)

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=1056826199 Klaudia Kostecka

    No, w końcu! W końcu pokazałeś TO cudo. A ja czekałam, czekałam, czekałam… i zapomniałam;-)
    A z herbatek to oczywiście yerba mate. Jeśli bardziej tradycyjnie, w ulubionym kubku, to tylko irving earl grey! Pychota! A wczoraj dostałam od znajomej z Londynu herbatkę Twinings i jest super z mlekiem :)

  • Michael

    Ja ostatnio lubie bardzo zielona herbate z zen- szeniem. Kupilem torebkowa a teraz robie sam wlasna.

  • http://kamilmichno.pl Kamil

    Jeśli lubisz dobrą i mocniejszą herbatę, a nie wodę zabawioną na słomkowo to polecam angielską PG. Ja uwielbiam herbatę i gdy raz się jej napiłem to ciężko mi potem było wrócić do Tetley czy Liptona, a nie mówię już o gorszych sagach. PG jest aromatyczna, mocna, czarna, zielona, kolorowa – jaka chcesz i bez problemu dostępna na allegro więc polecam i służę pomocą gdybyś miał problem z dostaniem jej.

  • tanczaca_chmura

    Zieloną parzy się trzy razy, za każdym razem herbata uzyskuje inne wartości odżywcze. Jak to w zyciu bywa, drugi raz jest najlepszy.

  • Grzegorz

    Mamy identyczny dzbanek, jest IDEALNY, ma bardzo dobry koszyczek na liscie, swietnie sie nalewa z niego, trzyma temperature. Mielismy kilka dzbankow ale ten jest…no, po prostu bardzo uwazamy, zeby go nie zbic :)
    I wiecej herbaty wieczorami piję dzieki niemu :)