Dziś pół dnia spędziłem na próbach  przed mikrofonem. Jest plan wydania „Blogera” jako audiobooka i mam szczęście rozmawiać na ten temat z profesjonalistami.

To próbka próby. Fragment z prologu.

 

Niestety profesjonalista ze mnie żaden, dlatego jeszcze zastanawiamy się, czy aby na pewno ja mam czytać książkę. Skłaniam się ku oddaniu mikrofonu profesjonaliście. Tak czy inaczej, jak już będę wiedział, to powiem wam z kim, kiedy i gdzie. Zresztą – jeśli wszystko pójdzie dobrze, to w epilogu, w roli Andrzeja, pojawi się aktor, który jest wręcz wymarzony do jego roli.

I jeszcze jedno. Posiliłem się dziś nowością  KFC. Kebab.

Nawet jeśli będziecie umierali z głodu, jeśli miałby to być wasz ostatni posiłek, jeśli dano by wam to za darmo: NIE BIERZCIE, NIE JEDZCIE, ODDAJCIE WROGOM.
Kura, kapucha, pełno sosu, niedobra buła.
Czegoś tak okropnego nie jadłem od czasów zupy mlecznej w przedszkolu.

 

PS Dają do tego widelec. Stara kominkowa prawda głosi, że jeśli do kebaba lub hamburgerów dostaję widelec, to znaczy, że tego nie należy jeść. Nie wiem, kto wymyślił dawanie widelca do bułki. To jest taka sama zbrodnia jak jedzenie pizzy sztućcami. Żebym ja u was nigdy czegoś takiego nie zobaczył, bo się bardzo pogniewamy.

 

 

Twój komentarz zostanie skasowany, a twoje konto zablokowane, jeśli jesteś w jakimkolwiek stopniu hejterski, wulgarny, czepialski, pesymistycznie nastawiony do życia i ludzi, zarzucasz mi kryptoreklamę, krytykujesz mnie lub widoczna jest nazwa twojej strony. Wstęp tylko dla ludzi przyjaznych, uśmiechniętych i kulturalnych.

  • Mort91

    Kominku, mogłabym cię słuchać i słuchać i słuchać. Audiobook będzie mój!

    • http://eKundelek.pl Krzysztof Szumny

      A mnie się niestety średnio podoba. Bez urazy Kominku, ale podejrzewam, że gdybyś mówił to z głowy, to było by normalnie i wporządku. Podczas czytania masz tendencję do wchodzenia na wyższe tony w dziwnych momentach (dziwne momenty dużymi literami):

      „HAłas zagłuszał NAwet sąsiada regularnie lejącego swoją żonę, A smród spalin roznosił się po całym mieszkaniu SMOląc ściany WE WSZYstkich pomieszczeniach, ŁĄcznie ze sczelnie zamkniętą łazięnką.”

      Generalnie słychać, że czytasz.. a powinno być słychać, że opowiadasz…

  • Monika

    Kominkowy audiobook może się sprawdzić TYLKO czytany kominkowym głosem :)!

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000177210557 Michał Wójtowicz

    a miałem właśnie iść jutro i to obczaić.
    dzięki.

    a za jedzenie pizzy sztućcami już parę osób dostało ode mnie w głowę. ja nie wiem, co to za zbrodnia. nie za to ginęli nasi dziadkowie.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100001023944796 Daria Wiktoria Seremak

    Zgadzam się całkowicie, ten „kebab” jest straszny. I myślę, że to Ty powinieneś czytać książkę, Ty najlepiej wiesz, jak to powinno brzmieć, poza tym miło będzie słuchać sobie Kominka czasem :)

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000785115353 Szymon Urbanek

    Dobrze że ostrzegłeś bo miałem zamiar spróbować.

  • zapius

    Ostatni raz rok temu jadłem bułe widelcem, a to tylko dlatego że trudno inaczej było ją zjeść.

    W Łodzi pod centralem sprzedają hamburgery które nie da się łatwo wziąć do buzi, jest w nich tak dużo dodatków że będziemy wyglądać idiotycznie starając się go zjeść otworem paszczowym, chociażby na samym początku gdy go dostaniemy, dlatego dostaje się widelec żeby się wspomóc na sam początek.

    • kominek

      No właśnie w tym rzecz, aby nie kupować takich bułek. To jest zawsze syf wypełniony kapustą. Co to za przyjemność jedzenia hamburgera składającego się z warzywa?

      • Kamil Banak

        Czasem jest tak, że 70% wnętrzności to mięso i inaczej niż widelcem nie da się tego zjeść.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=1359345783 Andrzej Kozakiewicz

    Prolog i epilog mógłbyś czytać ty, Kominku, a resztę zostawić profesjonaliście. Myślę, że mnóstwo czytelniczek chciałoby posłuchać cię przed snem. ;)

  • http://chemikpil.pl chemikpil

    Jadłem tego kebaba i potwierdzam, mało ambitny…

  • Kałach

    widziałem budki z kebabem zrobionym z byle czego za 5 zł, a nadal był lepszy niż to kebueeeee

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000441208183 Kamila Górecka

    Zdecydowanie polecam profesjonalistę do audiobooka – z dykcją u Ciebie troszkę słabo i w ogóle za szybko, szkoda wartościowej treści.

  • pan-audytor

    Ostatnio modne jest jedzenie burgerów. Np w LoveKrove (Krk) dają sztućce – chyba nie sposób pochłonąć takiego burgera trzymając go w rękach. Raz, że takie jedzenie zlewa smaki składników w jedno (dla mnie ‚-‚, to nie McDonald’s), dwa, że propozycja podania (zresztą nieszablonowa) daje wybór „albo składasz, albo kroisz”.

  • http://pau pau

    głos masz głęboki i seksowny-> typowy do radia ;D

    ale jeśli czytałbyś tekst trochę wolniej i bardziej interpretował byłoby IDEALNIE ;)

    pozdrawiam!

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=684322939 Marta Qbi

    Nie lubię audiobooków, ale czytać w trzęsącym się autobusie też nie lubię, więc czasami nie mam wyjścia i zgrywam sobie audio. Głos masz sympatyczny, ale do prawie 400 stron chyba nie miałabym cierpliwości ;) jeśli mogę wypowiedzieć swoje zdanie głośno, liczę że znajdziesz profesjonalistę. :)

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000870353617 Barbara Kozłowska

    borze jakiemu profesjonaliście…?! Mam już dwie wersje a w Twoim wykonaniu zakupię trzecią i będę słuchać przed snem…

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100001564673441 Grzegorz Czekirda

    Przesłuchałem…
    Tomku, popracuj nad głosem albo faktycznie, oddaj to profesjonalistom.
    Pisać potrafisz bardzo dobrze, jeśli chodzi o nagrania wizyjne, również wychodzi to całkiem nieźle ale na Boga (Boka, Buka ?!) to nagranie jest słabe.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000323922848 Martyna Maria Blaut

    Jak tylko przeczytałam początek (że Kominek czyta sam), trochę się przeraziłam. Potem posłuchałam i moje obawy się potwierdziły. Kominek ma piękny głos. O tym wszyscy wiemy, ale wiem też jak ciężkim kawałkiem chleba jest znalezienia człowieka do audiobooka, którego dałoby się słuchać. Ja jeszcze takiego nigdy nie słyszałam. Za każdym razem, gdy mam styczność z audiobookiem, sposób intonowania czytającego wydaje mi się nieodpowiedni, irytujący i tak dalej…
    Ale! Gdy treść jest bardzo ciekawa i wciągająca, po chwili się o tym zapomina i zazwyczaj można słuchać bez uszczerbku na systemie nerwowym. Dlatego też wnioskuję o zleceniu tego zadania Kominkowi. Po pierwsze: poradził sobie zaskakująco dobrze (trochę doszlifować i byłoby bardzo przyzwoicie), po drugie: gdy czyta autor, pojawia się zupełnie nowa jakość. :-)

  • Erlenth

    no! kebab to jest porażka na maxa… i nie tylko dla Was, -dla mnie i dla wiekszości ludzi pracujących w tej firmie to jest śmieszne. I pomysleć ze nam wciskają kit że czekali na niego 30 lat! xD ale cóż się spodziewać…

    a głos… masz jak Darski ;D mógłbyś mi czytać na dobranoc ;3

  • pethi

    „Czegoś tak okropnego nie jadłem od czasów zupy mlecznej w przedszkolu.”
    Ah, czasy komunistycznego przedszkola, gdzie koledzy dawali mi cukierki, żebym wpuścił ich do takiego domku gdzie bawiły się dziewczynki. Myślę, że to wydarzenie, też mnie ukształtowało jako pisarza, poetę, filozofa i komunistę.
    W przedszkolu nic nie jadłem, żadnych ryżów, ziemniaków, zup czy też innych brei. Do dziś dzięki temu mam doskonałą linię.

    • goła pionierka

      Mnie też koledzy dawali w przedszkolu cukierki…

    • http://www.facebook.com/profile.php?id=1791635085 Marcin Michno

      Ja w przedszkolu odkryłem jak można manipulować dziećmi tak by wymieniały swoje resoraki np za czereśnie albo oddawały je za to że mogą się bawić w „mojej piaskownicy”

      Piękne czasy:)

  • gimikiss

    Ha – kiedy pizzę jem sztućcami mam wrażenie, że zjadłam więcej :)

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=1301660237 Monika Cisłak

    Jakoś mnie nie przekonuje pomysł na audiobooka. Ale mam tak do każdej książki. No ok, dla niewidomych ale reszta? Nie lubię audiobooków.

  • kominek

    Parę osób chyba nie przeczytało ze zrozumieniem, że jest to „próbka próby”.
    Jakkolwiek zdaję sobie sprawę z niedoskonałości tego nagrania, tak mam wrażenie, że niektórzy myślą schematem „audiobook-lektor-idealne czytanie”. 99% ludzi nie potrafi mówić poprawnie i jakoś żyjemy w tym świecie. Godzinami słuchamy i oglądamy ludzi, którzy mają głos sto razy gorszy od mojego i sto razy gorzej się wypowiadają i jakoś to przetrawiamy.
    Dlaczego akurat w audiobooku mowa musi być czysta?
    Ano właśnie dlatego, że taki jest schemat myślenia.

    Pomijam fakt, że co najmniej trzy osoby, które wypowiedziały się powyżej, nie czytały książki i kompletnie nie wiedzą, jaki jest jej klimat.

    Mi się bardzo średnio chce to nagrywać, bo to dziesiątki godzin w studio, ale jeśli razem z wydawcą uznamy, że jednak to mam być ja, cóż, pozostanie niektórym tylko słowo pisane.

  • Mała Mi

    Tylko Ty!!!!

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100001564673441 Grzegorz Czekirda

    Czuję się przywołany do tablicy. Nie, nie czytałem – mam to jeszcze przed sobą.
    Nie chodzi o czystość języka, chodzi o przyłożenie się do rzeczy takich jak interpunkcja, szybkość.
    Wiadoma sprawa, że w luźnej rozmowie głoś drugiej osoby może Nam przeszkadzać, jednak weźmy pod uwagę, że rozmów nie toczymy przez kilka (kilkanaście ?! ) godzin. Audiobook przy złym czytaniu może zmęczyć.
    Poza tym, osobiście jestem wrogiem audiobooków, bo w imię czego ?
    Książka jest po to żeby ją czytać a nie słuchać. O wiele więcej można zapamiętać, zrozumieć widząc tekst niż tępo słuchając lektora.

  • manti

    Komiś – jaki aksamitny baryton :D !!!

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=1351133034 Monika Perszowska

    Próbka próby wypadła nieźle, jednak ciekawe, czy będzie ciąg dalszy. Apetyt na słuchanie mam większy, aniżeli na tego kebaba ze zdjęcia.
    Może by tak Calineczkę? No dobra, żartowałam…

  • http://adobi.me Adobi

    Kurcze, ja bym był jednak za Twoim czytaniem – może dzięki temu byłby to pierwszy audiobook przesłuchany w całości. Książkę przeczytałem, opinią podzielę się niedługo, ale już po tym fragmencie wiem, że miałbym trochę frajdy. Ciekawie będzie zobaczyć co dla Ciebie będzie istotniejsze w kolejnych zdaniach, na co zwrócisz szczególną uwagę. Zewnętrzny lektor tego nie zdoła zrobić, a przez to będzie to tylko kolejny audiobook….

  • Nati

    Zaznaczę, że nie czytałam książki. Po próbce próbki bym postawiła albo na kolejne próby, albo na lektora profesjonalistę. Osobiście wolałabym, żebyś Ty to czytał, ale po części chodzi też o to, aby nie zmęczyć słuchacza jak Grzegorz wyżej napisał. Może czas na próbkę?
    A o kebabie nie słyszałam jeszcze dobrej opinii, więc chyba sobie odpuszczę próbę.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100001010714754 Magda Filipek

    Mam to samo zdanie na temat kebaba z kfc. I o ile kupujac cos w dworcowej budce, spodziewalabym sie tam kilograma kapuchy, to w kfc mnie ona zaskoczyla.

  • goła pionierka

    Moim zdaniem nagranie jest rewelacyjne, masz świetny głos, taki na wieczorne audycje w radiu. Ale ja się nie znam, pytać mnie o dźwięki to jak poprosić Steviego Wondera, żeby pomógł dobrać kolor sukienki.

  • elka

    Wolę Cię czytać:-) ten spokój w głosie,idealny do czytania dzieciom bajek :-D

  • elka

    Z ostatnim zdaniem Krzysztofa w zupełności się zgadzam,trafna uwaga.

  • Loonatic

    Myślę, że spokojnie mógłbyś nagrać prolog i ewentualnie epilog, a resztę pozostawić profesjonaliście. Oczywiście należałoby trochę jeszcze popracować nad tym, ale jak na próbkę próby jest nieźle.

  • bleu

    Słuchanie audiobooka to jak słuchowiska przecież…

    Jako próbka jest super. Głos wiadomo:) Dykcja ok.

    p.s. musiałeś te zupy mleczne, przedszkolne przypomniec…brrr!

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=611704049 Maria Rojowska

    Siła indywidualnego odbioru Twoich tekstów jest tak duża, że człek inny głos audiobookowi by nadał … Ktoś kto nie zna Cię osobiście ( a jest to zapewne 99% czytelników) pozwala szaleć wyobraźni, później dochodzi jeszcze kwestia idealizacji. Stąd głos Kominka wydaje się być mało kompatybilny ze słowem pisanym. Słysząc Cię w roli lektora odniosłam wrażenie, że nie czujesz się w niej komfortowo. Z drugiej strony… skoro to próba próby, to nie będę twardo obstawała przy swoim. Zaczekam. Po to są próby by podejmować kolejne :) Czekam na efekt końcowy. Pozdrawiam

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=1429239456 Łukasz Dziadowiec

    Twój głos nadaje się do stworzenia audiobooka. Musiałbyś jednak popracować nad intonacją.

    Kebab w KEJ EF SI. Kura – dobra. Buła – dobra. Sosy – dobre. Ale tej kapuchy po prostu nie przeżyje. Kto daje taką kapuchę do buły z kurą?

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=1092042128 Wujek Jeleń

    Zawsze myślałem, że jak będzie audiobook, to będzie janusz Gajos, albo Grabowski, albo Kominek. Ale słuchając fragmetu słyszę, że interpretujesz to po swojemu. Intro i Epilog – jak najbardziej powinien tak wyglądać, ale nie wyobrażam sobie słuchać całej książki w ten sposób.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=1791635085 Marcin Michno

    To musi być głos Kominka – tylko jak na moje ucho zbyt jednostajnie czytane.Taki usypiający rytm jest niebezpieczny zwłaszcza jak ktoś słucha w trasie prowadząc samochód.Fajnie jakby poszło bardziej w kierunku notek głosowych niz klasycznych audiobooków.

    Co do buły – jak lubię KFC to nie.Im wychodzi tylko mięso – wszystkie inne rzeczy nie nadają się do jedzenia.
    Jak będziesz w Gdańsku sprawdź obok dworca pkp we Wrzeszczu knajpę „u Turka” – najlepsze mięso z pionowego rusztu w Trójmieście.Nie dają widelców do bułki.

  • http://funkyblog.tumblr.com/ Bloger24

    Krzysztof Szumny:
    A mnie się niestety średnio podoba. Bez urazy Kominku, ale podejrzewam, że gdybyś mówił to z głowy, to było by normalnie i wporządku. Podczas czytania masz tendencję do wchodzenia na wyższe tony w dziwnych momentach (dziwne momenty dużymi literami):

    „HAłas zagłuszał NAwet sąsiada regularnie lejącego swoją żonę, A smród spalin roznosił się po całym mieszkaniu SMOląc ściany WE WSZYstkich pomieszczeniach, ŁĄcznie ze sczelnie zamkniętą łazięnką.”

    Generalnie słychać, że czytasz.. a powinno być słychać, że opowiadasz…

    Właśnie, ale napisał, że profesjonalista z niego żaden.. :) Trening czyni MIstrza ! Trzymam kciuki (na kominku)..

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=1504331818 Dorota Traczyk

    Zawsze podchodziłam do audiobooków trochę z dystansem. Wiadomo, że częścią tego, co pomaga nam w odbiorze tekstu jest to, jak go czytamy-> jak brzmi głos w naszej głowie i wydaje mi się, że chodzi o to, by on jak najmniej zwracał naszą uwagę przy czytaniu. Któregoś razu jednak spróbowałam posłuchać takiego audiobooka i stwierdziłam, że every once in a while- dlaczego nie. :) Twój głos brzmi naprawdę fajnie, dostojnie jakoś tak i mi się podoba, o. :) Nawet jak na próbkę próbki.
    A kebabów nie lubię. Ostatnim razem(chyba jeszcze zanim poszłam do szkoły średniej), kiedy poszłam na ‚kebsa’ i nie mogłam go dojeść(aha, to był pseudo-kebab, bo nie jadłam wówczas żadnego mięcha, a sosu brałam jak najmniej) postanowiłam, że nigdy więcej go nie zjem, bo to kompletnie nie moje smaki.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=1080009188 Mo Nick

    Wolę Cię czytać. Z kebabem racja absolutna. Nie wyszło im.

  • milionowa

    Zostaw nam swój głos na książkę typowo tematycznie esiątkową, wtedy to dopiero będzie mrr!

    Co do kebaba z KFC to już słyszałam, że szału nie ma… Jeden strips pociachany na małe części w bule i tyle. Szkoda.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000326063094 Radoslaw Komuda

    Genialny fragment wybrałeś. Chandleryzm jak się patrzy, hah! ;D

    Może Ty powinieneś właśnie przygody Marlowe’a czytać? Brzmisz noirowo. Choć dorzuciłbym nieco więcej zniechęcenia.

  • lalivian

    Jeju, ale szalejecie. Nie wyobrażam sobie słuchać tego w ten sposób, źle intonujesz, za szybko, nie masz dykcji, popracuj nad interpunkcją. Nie bardzo to rozumiem, ten zwrot. Do tej pory wszystkie relacje głosowe w wykonaniu Kominka były opiewane pod niebiosa, teraz nagle taka zmiana. Kominek świetnie czyta, ma swoją niepodrabialną manierę w glosie, która jest tak sympatyczna, charakterystyczna i wynika, moim zdaniem, z pewnej rozczulającej (zwłaszcza u meżczyzn) cechy charakteru i byłoby bardzo fajnie, gdyby Blogera przeczytał właśnie Kominek. Jak ktoś nie da rady, to zawsze może przeczytać ksiażkę, a audio zostawić fankom, takim jak ja. Ostatecznie, jak już bedzie takie straszne zapotrzebowanie na audiobooka czytanego przez Globisza (choć nie wydaje mi się, by byla to książka skierowana przede wszystkim do osób niewidomych – moim zdaniem to bardziej taki deserek dla wielbicielek byłby) to sie nagra drugą wersję audio. Ja wnoszę o audio z Kominkem.

  • nogabriela

    kominek:
    (…) Godzinami słuchamy i oglądamy ludzi, którzy mają głos sto razy gorszy od mojego i sto razy gorzej się wypowiadają i jakoś to przetrawiamy.
    Dlaczego akurat w audiobooku mowa musi być czysta?
    Ano właśnie dlatego, że taki jest schemat myślenia. (…)

    Czystość wypowiedzi w audiobooku ma takie znaczenie jak wydrukowanie wszystkich liter w książce.

    Moje osobiste wrażenie jest takie, że słuchając tego fragmentu udzielają mi się twoje obawy i niepewność, którą słyszę w głosie oraz pewna monotonia. Czytałam książkę i na tym fragmencie moje odczucia i odbiór treści był zupełnie inny niż po wysłuchaniu słowa mówionego. Mimo wszystko, jeżeli byłbyś w stanie podszkolić warsztat i zechce Ci się gadać przez tyle godzin, to słuchanie audiobooka czytanego przez Ciebie na pewno będzie super doświadczeniem :)

  • http://kominek.es/2012/10/es-live-calujac-mikrofon-jedzac-kebaba-z-kfc/ Iwonka

    jadłam tego pysznego kebaba! fuj… paskudztwo i ta bułka no koszmar!

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100002967605382 Maciej Caputa

    Głoś wystarczająco przyjemny by go słuchać,ale jednak wolę czytać książkę, sprawia mi to większa przyjemność. Kominku,zdradź nam, który aktor będzie Andrzejem :)

  • https://www.facebook.com/natalia.cichocka.95?ref=tn_tnmn Kirka

    Łukasz Dziadowiec:
    Twój głos nadaje się do stworzenia audiobooka. Musiałbyś jednak popracować nad intonacją.

    Dokładnie ! Jeśli audiobook to TYLKO z Kominkiem. Troszkę poćwiczysz i będzie idealnie :)

  • http://twoboredmen.blogspot.com/ waldemar

    No, bez dwóch zdań oddaj mikrofon komuś bardziej ku takiemu czytaniu predysponowanemu.

  • nauka.chodzenia

    nauczyłam się jeść pizzę sztućcami, jak miałam założony aparat ortodontyczny. były to czasy, gdy czasami odgryzienie kęsa jedzenia naprawdę bolało. choć aparat zdjęłam rok temu, te sztućce jakoś tak zostały…
    a głos masz baaardzo przyjemny, Kominku.

  • Joanna

    Ja jeszcze książki nie czytałam, bo zwyczajnie nie miałam kiedy, ale jeśli potwierdzisz, że to Ty będziesz czytać, to może poczekam z kupnem na audiobooka. Wiem, jak trudno jest nagrywać dźwięki i jak trudno jest opowiadać to, co się czyta, ale nie zrażaj się purystami wszelkiego rodzaju, bo audiobook nagrany Twoim głosem będzie po prostu taki… Twój. Myślę, że będzie to przeważający argument dla czytelników vel. słuchaczy, aby po niego sięgnąć. Tym bardziej, że jako przedstawicielka (wcale nie)słabej płci wyznam, że my kochamy niskie głosy, jak Twój.

  • MP

    Ale w audiobooku nie będzie widać tych uroczych dołeczków… Dobrze, że jest wyobraźnia…

  • Ewelina

    Ten fragment mi się podoba. Lepiej, żebyś sam go czytał. Z chęcią kupię Twojego audiobooka, jeśli będzie na nim Twój głos, a nie jakieś obcej osoby.

  • a

    Niestety zgadzam się. Choć głównym problemem jest co innego – nieumiejętnie stosujesz pauzy, jest ich za mało, sklejasz niepotrzebnie wyrazy ze sobą. Generalnie wrażenie jest, że się bardzo stresujesz czytając tekst.
    Poćwicz, dużo (DUŻO) poćwicz, a potem jeszcze raz nagraj. Bo co do faktu, że sam powinieneś swoją książkę czytać – nie ma wątpliwości.

    Krzysztof Szumny:
    A mnie się niestety średnio podoba. Bez urazy Kominku, ale podejrzewam, że gdybyś mówił to z głowy, to było by normalnie i wporządku. Podczas czytania masz tendencję do wchodzenia na wyższe tony w dziwnych momentach (dziwne momenty dużymi literami):

    „HAłas zagłuszał NAwet sąsiada regularnie lejącego swoją żonę, A smród spalin roznosił się po całym mieszkaniu SMOląc ściany WE WSZYstkich pomieszczeniach, ŁĄcznie ze sczelnie zamkniętą łazięnką.”

    Generalnie słychać, że czytasz.. a powinno być słychać, że opowiadasz…

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000121725727 Karolina Łuszczyńska

    Uwielbiam Twój głos <3 A kebab rzeczywiście okropny.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100002356179578 Anka Sikorka

    Właśnie ty masz czytać, nikt inny. Nie bardzo sobie wyobrażam, czyj głos miałby ciebie zastąpić. Bardzo mnie ciekawi, kto mógłby idealnie zagrać Andrzeja.

  • http://unedandizette.blogspot.com/ Aleksandra

    Daj spokój, jesteś jedyną osobą która by mogła nagrać audiobooka Twojej książki, więc jeśli nie czujesz się na siłach to tego nie rób :) Mi się bardzo podobał Twój głos.
    Co do kebaba: wiedziałam, że tak będzie. Żadne KFC nie pokona Turka z budki.

  • http://futurystyczny.pl Adrian Bysiak

    Tego co nagrałeś da się słuchać, kupiłem kiedyś kilka audiobooków bodajże w złotych myślach niestety, jeden udało się przesłuchać, inne wywaliłem bo momentami lektor przysypiał i tak jakby odpływał. Tutaj myślę że będzie ok – głos wyszedł dobrze, dykcja ok po co od razu brać profesjonalistów ;-)

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000786259352 Roma Goździk

    nie przepadam za audiobookami. meczy mnie sluchanie tak monotonnych glosow, ale to jest Twoja ksiazka i Ty najlepiej wiesz, jak ja opowiedziec. Bedzie bardziej wiarygodnie. Jestem zdecydowanie za. ;)

  • Ola

    Całe życie jadłam kebaba widelcem. Wstydzę się.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=1459041395 Paulina Krasińska

    Kurczę, z jednej strony lubię cię słuchać Kominku i ciężko mi sobie wyobrazić kto mógłby czytać twoją książkę lepiej niż ty sam. Z drugiej zaś strony, czytanie audiobooka to jest kawał trudnej roboty i serce mi się kraje jak czasem trafię na niektórych lektorów – monotonnych aż do bólu lub wręcz przeciwnie z jakąś dziwną emfazą; nie potrafiących złapać dobrego tempa czytania…
    Kocham audiobooki i mam taką dobrą radę: prawdziwie dobrzy lektorzy są tylko w Wydawnictwie Polskiego Związku Niewidomych. Najlepiej czytane książki na świecie! Może oni mogliby się zająć twoją książką?

  • Iza

    za dużo niedobrych rzeczy reklamujesz, fast foody są złe, wszystkie! tylko kuchnia domowa! P.S.ale masz za to najs głos ;)

  • Tomek (gen100mek)

    Kominku, przypadkiem nadziałem się na wywiad z Tobą w ak74. Mówisz fajnie, głos masz też niczego sobie, ale jako lektor byłbyś w tym stanie ciężki do przesłuchania. Jak zauważył jeden z komentujących, masz tendencję do tonacji wznoszącej, co podświadomie daje wrażenie, że nie wiesz o czym mówisz, a przecież tak nie jest. W następnych próbach staraj się kłaść nacisk na tonację opadającą i znaczące pauzy między myślami. Jesteś konkretnym gościem, nie owijasz w bawełnę, więc tak samo powinieneś brzmieć jako lektor. Jeśli się nie uda, niech zajmie się tym profesjonalista. Ale tak szczerze, moim zdaniem audiobooki to syf. Nie jestem w stanie ich słuchać.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100001055170405 Pytlik Ania

    Przesłuchałam w życiu bardzo dużo audiobooków (: Myślę, że będzie dobrze po próbach. W tym kawałku jest trochę za szybko. No i audiobook czytany przez samego autora to świetna opcja, coś na tym zyskują nagrania.

  • kama

    Ja mam swoją jedną ulubioną kebabownię i nie zamienię jej na żadną inną :)
    A co do uadiobook’a to ciężko mi się wypowiedzieć, bo czytam tylko tradycyjne książki głosem swojej wyobraźni. Ty wiesz najlepiej jak to powinno być zrobione.

  • http://kulinarnapiniata.pl Magda

    Niech czyta ją Piotrek Fronczewski…. pls :)

  • marian

    Masz słabą dykcję, niektóre słowa były niezrozumiałe. Zostaw to profesjonaliście.

  • Kałach

    Myślę, że jednak Komin powinien być lektorem tego audiobooka, lepiej trochę się podszkolić, ale nie wyobrażam sobie, żeby ktoś inny czytał słowa Kominka na głos

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000079635108 Rafał Pierzchała

    Albo oddaj książkę w ręce profesjonalisty, albo zacznij czytać to bardziej po „kominkowemu” – na luzie, ze swadą, tak jak chociażby w wywiadzie dla ‚seria z AK’.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000345281402 Monika Jot Samjesteśmisiek

    Próba próbą, ale fragment rzucony zapewne po to, aby ktoś podsunął jakiś ciekawy pomysł na czytanie. Bo na czytanie na głos trzeba mieć pomysł. To wspomnienia, więc nie można ich recytować jak bajkę dla dzieci. Trochę luzu, szczypta humoru, gdzie trzeba. Podaj to jak opowieść przy kielichu ;-), weź do studia znajomych, którzy książki nie czytali i opowiedz im ją.
    A dykcja? Znaleźli się eksperci. Ślinę trzeba przełykać, to częsty feler przy usilnej próbie przeczytania czegoś perfekcyjnie.
    Kto się czepia, niech sobie uszy umyje, a nie trzepie o wannę.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=1138681854 Magdalena Koman

    a ja to musze sugerowac klientom w pracy :(

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000733211473 Edyta Steć

    A mi się podoba. I jeśli to „próba próby” to chętnie za jakiś czas posłucham wersji ostatecznej.

  • qwerty

    Anka Sikorka:
    Właśnie ty masz czytać, nikt inny. Nie bardzo sobie wyobrażam, czyj głos miałby ciebie zastąpić. Bardzo mnie ciekawi, kto mógłby idealnie zagrać Andrzeja.

    Mogę to przeczytać. Całe. Za odpowiednią kasę.
    Mam bardzo stymulujący głos.
    Tak na poważnie to jeśli ma być audiobook to najlepiej byłoby gdyby głos był autora.
    No jeszcze Piotr Frączewski, tak ewentualnie.

  • tanczaca_chmura

    jestem głodna. Zjadłabym nawet tego kebaba. I to widelcem.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=1050134175 Natalia Stawujak

    Mój komentarz zniknął. Zakładam jednak, że nie dostałam jeszcze bana (bo niby za co? grzecznam). A pisałam tylko, że masz fajny głos, gdy mówisz swobodnie, ale czytanie ebooka to inna bajka i jeśli masz możliwość zostawienia tego profesjonalistom, to myślę, że warto.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000511963934 Hubert Firzbak

    Co twoje to twoje.
    Pisałeś

    to teraz czytaj – będzie mistrzostwo świata

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100001675296227 Bernadetta Wyszyńska

    Prolog i epilog czytany przez kogoś to bezczeszczenie Twoich słów. Natomiast część merytoryczną możesz zlecić profesjonaliście, chyba, że masz czas i chęci.

    Peesem, esiątko mnie nie lubi – podobno za szybko komentarze dodaje.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100002255915156 Sylwia Ciećka

    Większość audiobooków, które słuchałam były bardzo monotonne i większości również niedosłuchałam do końca. Także wg mnie Twój audiobook z Twoim własnym głosem (bo jest nawet taki „radiowy”) może być super, tylko właśnie sęk tkwi w odpowiedniej intonacji, a takie coś można podszkolić tylko dużo czytając cokolwiek na głos i trzeba na to czasu. Jak ktoś kogo znam zaczynał nagrywać audycje radiowe, to też bardzo cienko mu to szło, ale z czasem to taki profesjonalista się z niego zrobił ;-) Z drugiej strony ciekawa jestem jakby brzmiał Twój audiobook czytany przez profesjonalnego lektora typu Stanisław Olejniczak czy Tomasz Knapik… tylko szkoda że oni się nie udzielają w tego typu rzeczach ;-)

    Kebaby… nigdy w żadnym KFC (zwłaszcza po krótkiej pracy w tym miejscu – prędzej zdechnę z głodu niżbym miała coś stamtąd zjeść) tylko u Turka na rogu ;-)

  • Daniel

    Widząc tego kebaba w KFC, pomyślałem, dziwne – trzeba spróbować. No i się kurewsko zawiodłem… co to za shit?! Niebywale biedny, niedobry – jadłem go po raz pierwszy i na pewno po raz ostatni.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=1267466291 Barbara Krawczyk

    A ja miałam akurat ochotę skosztować tego kebaba… i mam dylemat czy wierzyć Ci na słowo ;-)

    A co do nagrania. Jak dla mnie jak na próbę próby jest spoko. I chyba jednak fajnie byłoby słyszeć Twój głos, jakby to zostało kiedyś nagrane :-)

  • hysio

    kebab faktycznie paskudny. ilosc kapusty przeraza. lepiej isc na normalny kebab.

  • Karolina

    Aż się pokusiłam o komentarz – pierwszy raz! – masz piękny głos, bardzo by mi pasowało, gdybyś jednak to Ty czytał.

  • Pingback: Co można znaleźć w kurczaku z KFC? | Kominek ES()

  • Robert

    Nie rób tego.

  • Olivia

    Wreszcie ktos pisze o tym całym Polskim KFC, taka sama bułka inaczej wyglądała w Berlinie….a inaczej w Poznaniu…..Tak mi sie przykro zrobiło jak ja dostałam…..Poczułam się jak niewolnik z włąsnego wyboru, bo jeszcze płacic kazali mi za ten szajs….