Długo szukałem hotelu, któremu mógłbym przyznać najwyższą ocenę, a w ostatnich miesiącach zwiedziłem i trochę kraju i trochę świata, ale nie znalazłem takiego, który zasługiwałby na „perfect lifestyle”.

Nie będę chwalił dnia przed zachodem słońca, dlatego z oceną wstrzymam się do jutra, bo jesteśmy tu dopiero pierwszy dzień. Razem z Segrittą i Fashionelką postanowiliśmy skorzystać z zaproszenia do Ostródy  i spędzić ze sobą parę nocy pierwszy raz od maja, kiedy to zakończyliśmy podróż po Europie z Peugeot. Wiele przez ten czas się zmieniło, ale my pozostaliśmy tacy sami i ciągle dobrze czujemy się w swoim towarzystwie.

Dziś krótko, bo czasu mam mało. Za dwie godziny zamykają basen, a ja nawet jeszcze na nim nie byłem. W każdym razie hotel zauroczył mnie od pierwszego wejrzenia.


Lubię być mile zaskoczonym i już na wejściu przekonać się, że nie dostałem pokoju, w którym ledwo co zmieściłbym walizkę.

 

 

Miło jest zacząć pobyt od słodkiego przywitania.


Dopiero przeglądając fotki uświadomiłem sobie, że nie mam małżeńskiego łoża, tylko dwa małe łóżka, ale jakoś nie jest to dla mnie dużym utrudnieniem.


Łazienka bez zarzutu. Wszystko na swoim miejscu, czyste i nowe. 

 

Restauracje hotelowe często pozostawiają wiele do życzenia. Nie ta.


Szczegóły. Zawsze zwracam uwagę na szczegóły.
Nawet zwykły żurek jest podawany elegancko, a w każdej z zup jest tyle farszu, ile jeszcze nigdy w żadnej restauracji nie dostaliśmy.

 


Zupa grzybowa pełna grzybów, gęsina smakująca dokładnie tak, jak wyobrażałem sobie jej smak składając zamówienie. Jutro wrzucę więcej zdjęć, bo zjedliśmy już prawie wszystko, co jest w karcie dań i jeszcze nie trafiliśmy na nic niedobrego.

Szefem kuchni jest tu Jacek Stępkowski i jeśli czytają mnie warszawscy restauratorzy – przyjedźcie tutaj, spróbujcie tych dań i weźcie go do stolicy. Ostatni raz tak kuchnią zachwycałem się we wrześniu w Belgii. To jest ta sama jakość.

 

A stąd do was piszę. Moje miejsce pracy. Cisza, spokój i tylko czasu mało, bo już późno, a ja ciągle w pokoju zamiast na basenach.
Jadąc tutaj spodziewałem się, że będzie fajnie. Miałem przeczucie, że nie zapraszają nas do pierwszego lepszego hotelu, któremu wbije się rekomendację, napisze kilka miłych słów i do widzenia. To jest miejsce, do którego chce się wracać, czuć w nim, że wszystko jest przemyślane. Nawet sauna ma coś, czego zawsze brakowało mi w saunach. Opowiem wam o tym jutro.

Tak sobie dziś myślałem, że wszystkie hotele o wyższym standardzie są do siebie podobne. We wszystkich klient czuje się podobnie, czyli całkiem przyjemnie. Różnią się cenami, które niestety często nie odzwierciedlają jakości hotelu.Tutejsze ceny też nie odzwierciedlają, bo sprawdzałem na booking.com – cena za dobę w moim pokoju to na dziś 260 zł. Nawet gdyby byli trzy razy drożsi, to nie byłby to jakiś wielki dramat.

Rzecz sprowadza się do tego, by „kupić” odwiedzającego szczegółami. Drobiazgami, których będzie mu brakowało w innych hotelach. I większość hoteli o szczegóły nie dba, dlatego lubimy je, a nie zachwycamy się nimi. Ten jest inny. Wybaczam im nawet najgorsze na świecie espresso (zamiast cremy, jakieś brudki…), bo przekonują mnie do siebie dziesiątkami szczegółów.
Chciałem być trochę bardziej zdystansowany i zachowawczy, bo to zawsze nie wygląda dobrze, gdy bloger zachwyca się czymś, co dostał za darmo, lub za co został wynagrodzony i zwykle nawet gdy chwalę, to bez przesady. No niestety dziś z przesadą, bo zasługują na to, co zresztą potwierdzają noty choćby na booking.com (9.2) Jeśli do jutra nie zmienię zdania, to na moją odpowiedzialność możecie tu jeździć w ciemno.

A jutro zabawy w SPA. Wrócę do was piękny i odmłodzony. Albo i nie.

 

Twój komentarz zostanie skasowany, a twoje konto zablokowane, jeśli jesteś w jakimkolwiek stopniu hejterski, wulgarny, czepialski, pesymistycznie nastawiony do życia i ludzi, zarzucasz mi kryptoreklamę, krytykujesz mnie lub widoczna jest nazwa twojej strony. Wstęp tylko dla ludzi przyjaznych, uśmiechniętych i kulturalnych.

  • Monika Perszowska

    Mam ślinotok.

    • kominek

      A ja 2 kg więcej.

      • manti

        Nie martw się. Pójdzie w cycki! :)

  • Angelene

    Nawet na zdjęciach ten hotel sprawia wrażenie, że jest taki inny.. niż wszystkie pozostałe:)

  • milionowa

    Ale, kurcze, ładnie :)

  • Marcin Michno

    Miłe zaskoczenie – naprawdę wygląda świetnie i sam chętnie odwiedzę.
    Ps.:Koszulka Seg mnie rozmontowała:)

  • Patrycja

    Świetny hotel i jak wszystko fajnie wygląda. Very nice ;)

  • Monika Drzewiecka

    No bo Mazury to cud natury przecież :)

  • Aniutua

    Hej Mazury jak Wy cudne….;)

  • bizarius

    A co to takiego świecącego na tym talerzu z deserem?

    • kominek

      Prawdopodobnie lampa od aparatu Elizy.

  • yossarian

    zdjęcia na cały ekran rządzą

  • Łypiący okiem

    Jak przejdziesz się wzdłuż jeziora kilkaset metrów, mijając stadion zobaczysz kolejny obiekt który wznosi ten sam deweloper. Więcej szczegółów tutaj -> http://www.muratorplus.pl/inwestycje/inwestycje-komercyjne/hotel-w-ostrodzie-pierwszy-pieciogwiazdkowy-hotel-na-mazurach_75679.html
    Może niebawem znowu odwiedzisz Ostródę? Miłego wypoczynku :)

    • kominek

      Wiemy, wiemy. Już dostaliśmy wstępne zaproszenie :)

  • elka

    Nad tym jeziorem w parku zakuwalam do egzaminów:-) Ostrode warto odwiedzić latem.Miłego wypoczynku:-)

  • marian

    Full wypas. Marzyłam o takiej łazience kiedy mieszkałam na Mokotowie w norze z odłażącą tapetą. I dalej marzę.

  • Kuba

    Dobrze widzę, że kominkowy iPad ma obity jeden kant aluminiowej obudowy, a iPhone jakieś plastikowe, przeźroczyste brzydactwo oszpecające go? :( 1 gwiazdka, nieperfect lifestyle.

  • Justyna

    Widzę, że miejsce milutkie, może wybiorę się tam z Mężem. Hmmm tylko ciekawa jestem, czy tak specjalnie nie traktują oni tylko blogerów, którzy jak wiadomo opiszą wszysto co ich tam zastanie… :)

  • lesny09

    Kominku, Ostróda to moje rodzinne miasto i dobrze, że trafiłeś tam teraz, a nie jakieś 15 lat temu, bo jest w szczycie swojego rozkwitu. Pójdź na zwiedzanie całego miasta- duże nie jest, a bardzo przyjemne dla oczu i samopoczucia ;) pozdrawiam

  • Natalia

    Już samo oglądanie tych zdjęć jest relaksujące.

  • magda sielska

    Cieszą takie opinie, zwłaszcza rodzinnego miasta, a raczej hotelu ale w nim :) Przyjdźcie do Ostrody, latem jest pieknie i wiele atrakcji!!!! Pozdrawiam

  • Magdalena Wołczak

    …od dawna jeżdżę na Mazury…tam tak po prostu jest i wiele hoteli tam tak wygląda…

  • Grzegorz

    Dopiero co wróciłem stamtąd! Byliśmy z żoną przez 4 dni (3 noce) i również nam się podobało, a gustujemy zazwyczaj w hotelach, które mają na booking’u w okolicach 9-tki.
    Pokój typu Deluxe jest przestronny, aczkolwiek sprawia trochę wrażenie pustego (nieurządzonego). Obrotowy TV wymiata, pusta lodówka mogłaby być pełna, na balkonie super bujane siedzisko, na którym o tej porze można zamarznąć, łazienka robi wrażenie jakością wykończenia, są szlafroki jak na hotel SPA przystało i sejf, z którego nigdy w żadnym hotelu nie skorzystałem (chyba, że dla zabawy).
    Restauracja na wysokim poziomie i relatywnie niedroga, tyle że menu bardzo krótkie. Trzeciego dnia trzeba było szukać jedzenia na zewnątrz hotelu, a Ostróda późną jesienią sprawia wrażenie wymarłego miasta. Jeśli chodzi o dania, to gęsina wg. mnie trochę za sucha, a jeśli miałbym coś polecać (z ręką na sercu) to zdecydowanie zupę Aqua Marina.
    SPA jest w porządku, miła obsługa, są jacuzzi i sauna turecka, więc mi więcej nie było potrzeba, aczkolwiek zaliczyłem parę zabiegów upiększających moją osobę.
    Podsumowując hotel zasługuje na wysokie noty i chciałbym zobaczyć go w pełni sezonu, bo na pusto jest trochę bez duszy.
    Życzę miłego wypoczynku!

  • Aneta Kosińska

    Ostróda ma potencjał jak wiele mazurskich miast ale jak nieliczne z nich potrafiła to wykorzystać. Urodziłam się w okolicach mazur i mogę coś na ten temat powiedzieć. Ogólnie rzecz biorąc jest piękna, często przejeżdżając załącza mi się uśmiech na widok tego miasta, na hałas, którego tam nie odczuwam i nawet na sam smrodek. Kocham Ostródę:) kurczaki, mam tam wujka i nie wiem czy dzięki Kominkowi go czasem też nie odwiedzę:) Pewnie przejeżdżaliście przez moje miasto rodzinne, bo jest trasą przelotową z Warszawki na Mazury, także Kominku możesz pozdrowić jak będziecie wracać:)

  • Nati

    Witamy w naszej krainie, ale szefa kuchni nie oddamy.

  • Katasza

    Hotelowa Magda G. z Ciebie:)

  • Hanna Marszalek

    Ten żurek i gęsina z kluseczkami! No i pójdę spać głodna…

  • Karolina Borowska

    Ja osobiscie zakochalam sie po zobaczeniu zdjecia na ktorym wystepujesz Ty i tulipan :) Koniec ze mna, sprzedana od pierwszego spojrzenia :)

  • Anja Angelina

    Zgadzam się z każdym słowem.
    Rok temu wyprawialiśmy w Villa urodziny kolegi. I dostaliśmy coś na zasadzie apartamentu. Dwie oddzielne sypialnie, salon z aneksem i łazienka. Dodatkowo w naszej sypialni była ogromniasta garderoba.
    Miejsce naprawdę warte odwiedzenia.
    Komiś, dawaj im ten Perfect Lifestyle

  • Anka Sikorka

    Bardzo to wszystko przytulnie i domowo wygląda – i jest to komplement, chętnie spędziłabym tam czas.

  • groch

    śmieszny taki pisuar na szafce

  • bazylia

    wygląda bardzo zachęcająco.
    poczekam na wasze zdjęcia ze spa:)

  • Krzysztof

    Byłem, potwierdzam, kuchnia doskonała, chłopak sie marnuje w mieścinie.

  • moniak.

    Byłam tam i potwierdzam- jak dla mnie jest tam idealnie.

  • PAULINA

    Zazdroszczę … życie blogera – subiektywnego recenzenta … fantastyczne.
    Tak można pracować.

    PS. Nie wiesz czy nie potrzeba czasem recenzji takich „obiektów” oczami mamy mającej dziecko … zapewne byłby to zupełnie inny punkt widzenia. Przecież w hotelach również przyjeżdżają rodzice z dzieckiem – z Wiktorkiem jesteśmy otwarci na propozycję. (uśmiech)

    Miło czytać miłe rzeczy. Takie lubię.
    Miło było poznać. (uśmiech)

  • Dorota Traczyk

    Jeśli tak świetnie się prezentuje na subiektywnych zdjęciach, to z pewnością na żywo jest jeszcze lepiej. Super. :)

  • Aga

    a co z rozwiązaniem konkursu Uncle Ben’s? przegapiłam czy po prostu jeszcze nie było?:)

  • manti

    Do Ostródy zaglądam często, ale ponieważ nie powiedziałeś że się tam wybierasz, to i ja nie zdradzę: daczego tak często można mnie tam spotkać :)
    ps. Notabene jest połozona 22 minuty pociągiem od mojej rodzinnej miejscowości.
    Zagadka na dziś: Skąd pochodzi manti? :)

  • almondcake

    No i aż duma, że mieszkam w Ostródzie :>>

  • elka

    Manti z Biesala?Lubawy? Czy może cos po drodze do Ilawy:-)
    Nie jestem ostrodzianka,choć sporo czasu tam spedzilam.Wolę Olsztyn,odpowiada mi to natężenie anonimowości.Zgodzę się z tym,że Ostroda rozwija sie,to fajne miasteczko i sporo sie w nim dzieje.Przy okazji,sporo ludzi z Mazur Cię czyta Kominku,nie spodziewalam się.

  • groszekbmx

    pięknie tam

  • Martyna

    Witam Kominku w moim mieście! :)
    Mam nadzieję, że spodoba Ci się pobyt.

  • Pingback: Kominek idzie do kosmetyczki | Kominek ES()

  • Wężyk

    Jak miło czytać, że jeden z hoteli w mieście rodzinnym to takie cudo :).

  • Martyna

    o jak super wejść na Kominka i zobaczyć hotel ze swojego miasta! Ostróda cała jest super, mimo że malutka ; )

    • Martyna

      Martyna ile masz lat? Bo nie wiedziałam, ze wśród fanek Komina zjade kogoś z Ostródy :)

  • ewa

    jak ja Cię rozumiem z tym staraniem się by nie przesadzić w pochwałach!!!!

    jakiś czas temu byłam w Willi Port i jeszcze wróce tam nie raz i pisząc o tym miejscu także starałam się zachować dystans , ale się nie dało!

    http://backstage-show.pl/dwa-tarasy-genialny-masaz-i-wspaniale-ciasto-dyniowe-willa-port.html

    tak, tymi szczegółami mnie kupili !