Internet jest nieodłącznym elementem mojego i waszego stylu życia. Co roku o tej porze modne są życzenia nie tylko zdrowia i pomyślności (sypane z automatu), ale także życzenia świąt bez internetu, bez Facebooka, w rodzinnym gronie…

Z Bożym Narodzeniem jest jak z pierwszym listopada. Wiele rodzin tego dnia skupia się na święcie, na najbliższych, oddaje zadumie i wpada w melancholijny nastrój. U mnie nigdy tak nie było. Nie żeby kolacja wigilijna nie była wyjątkowa, bo zawsze była, także ze względu na prezenty od św. Mikołaja. Ale nie wydaje mi się, aby szczęśliwe były rodziny, które tylko jeden raz w roku mają okazję być ze sobą blisko. Nigdy nie miałem i nigdy nie chciałbym mieć takiej rodziny.

Dlatego też rozumiejąc wyjątkowość świąt, nie rozumiem potrzeby czynienia ich jeszcze bardziej wyjątkowymi, np. jako okazjami do odejścia od internetu, Facebooka, blogów. To głupie. Jeśli święta mają nas uszczęśliwiać, możemy być szczęśliwi siedząc przy stole z rodziną i dzieląc ten czas na przeglądanie walla. Czemu nie? Dlaczego tzw. bliskość mamy ograniczać tylko do rodziny? Wy mi także jesteście bliscy, nie czułbym się bardziej szczęśliwy, tracąc z wami na własne życzenie kontakt. Nie czułbym się bardziej z rodziną, gdybym pokazowo odłożył telefon lub ipada, olewając internet.

Poza tym, nigdy nie mogłem zrozumieć, że tak często życzy się świąt bez szeroko pojętego internetu, a prawie nigdy nie słyszę, by życzono świąt bez telewizora, radia, telefonu. No tak, telewizor to każdy ma włączony i jest dobrze…
Najlepsze święta to takie, kiedy niczego nie muszę sobie odmawiać w imię czegoś, a bliskość z rodziną nie tworzy się naciskając power OFF.

 

Twój komentarz zostanie skasowany, a twoje konto zablokowane, jeśli jesteś w jakimkolwiek stopniu hejterski, wulgarny, czepialski, pesymistycznie nastawiony do życia i ludzi, zarzucasz mi kryptoreklamę, krytykujesz mnie lub widoczna jest nazwa twojej strony. Wstęp tylko dla ludzi przyjaznych, uśmiechniętych i kulturalnych.

  • Dorota

    Otóż to. Dlatego też komputer i Internet zabieram na Święta ze sobą :).

  • Łukasz Dziadowiec

    Szczerze? Nie słyszałem, żeby ktoś życzył świąt bez internetu, telefonu itd.

    • lr

      so wise oO

      • Monika Kamińska

        A u mnie się przewinęło przez tablicę kilka wpisów w stylu: „Życzę wam mniej czasu przy Facebooku”. Ja tu jestem od rana, jak się najem to wracam :)

  • andzia90

    dobrze powiedziane, a teraz powiedz to mojej mamie :)

  • nauka.chodzenia

    to ciekawe, bo ja nigdy nie spotkałam się z życzeniami świątecznymi zawierającymi hasło „bez internetu”. i sama tak nigdy nie życzyłam. niemniej jednak też nie mam nic przeciwko łączeniu świątecznej atmosfery przy rodzinnym stole, jak i przeglądaniu internetowych aktualności (jak widać:).

  • Hekate

    Kiedy czytałam w zadumie te piekne słowa weszła mamusia, która „prosiła” o wyłączenie komputera.
    Wole być ON niż OFF. Wolę znaleźć troszkę czasu między plackami a pierogami na facebooka, życzenia dla znajomych i Kominka.

  • kwojkowski

    Ludzie niestety tak mają, że odwalą super święta w gronie rodzinnym, z wypasionymi prezentami, ogromną choinką i bóg wie co jeszcze, by potem móc usprawiedliwić się mówiąc że odwalili swoją robotę, podtrzymali tradycję, zrobili co wypadało etc. Nie zauważamy że popadamy przez to w sztuczność i okazjonalność. Podobnie jak robi to moja babcia, kiedy przychodzi jej znajomy, rodzina – nagle pojawiają się nowe firanki, filiżanki, jedzenie też jakieś lepsze.

    Czy nie można tak robić częściej? Z drugiej strony dla niektórych rodzin to dobrze że chociaż w święta spotkają się ten jeden raz.

  • Bernadetta Wyszyńska

    Mądrze powiedziane.

  • realista

    Żle jest, źle, jeżeli przy stole z rodziną przeglądasz facebooka. Ja bym takiego delikwenta pożegnał.

    • kominek

      Zastanawiam się, kto tu jest bardziej zły. Ten, który przy stole z rodziną przegląda Facebooka, czy ten, który burzy rodzinę wyrzucając kogoś od stołu.

      • lr

        ten który zamiast spedzic czas normalnie, siedzi z twarzą wklejoną do telefonu czy innego urządzenia

        • Adrian Salwach

          Tu się właśnie o to rozchodzi, jak się ‚normalnie’ powinno spędzać czas przy stole.

          • lr

            to znaczy na facebooku?

      • realista

        Co to za rodzina która woli przeglądać FB niż rozmawiać ze mną? Przeglądać „walla” można po zjedzonej kolacji, gdy już wszyscy się rozejdą przygotowywujac się np. do pasterki. Patrzenie w telefon czy w komputer siedząc przy stole i jedząć karpia odbieram jako brak szacunku, tak jakby FB był ważniejszy od ludzi zgromadzonych przy stole. Ze znajomymi spotkałem się dwa dni przed wigilią, spędziliśmy czas razem, złożyliśmy sobie życzenia twarzą w twarz. Życzenia na zasadzie Ctrl + C/ Ctrl + V nie cieszą mnie i takich życzeń nie dostaję bo są nie szczere, mogę nasmarować w nich cokolwiek chcę, nie koniecznie to co myślę, tworzą świat ułudy. Wolę otrzymać życzenia złożone twarzą w twarz od 5 znajomych niż zlepek literek od 200. Jeśli z kimś się spotkać nie mogę to dzwonię, a jeśli ktoś nie ma czasu na rozmowę telefoniczną, jasno stawia sprawę, szczerość przede wszystkim.

    • Anna Krzanik

      Zadziwiające co robi realista w wigilię o godz 15.59 przy komputerze, którego włączenie uważa w tym czasie za naganne? Wypatruje pierwszej gwiazdki, a może się odżegnał na chwile od stołu tak sam z siebie jak na realistę przystało.

      • realista

        Miło że się intresujesz, właśnie wyłączałem komputer schodząc powoli na wigilię którą wcześniej pomagałem przygotować a że akurat kominek był otwarty na którejś karcie i notka mnie zaciekawiła, postanowiłem skomentować. Gwarantuje że 3 minuty później o 16:02 komputer już był wyłączony a ja zapinałem koszulę :)

        • Anna Krzanik

          Niespecjalnie się interesuję, tylko się zdziwiłam a to nie to samo. Ja w wigilię w ogóle zapomniałam włączyć, ale w Święta już sobie nie odmówiłam. Rodzinę w domu mam małą więc nikt specjalnie nie protestował, za to dziś sobie odbiłam towarzysko bo siedziałam przy wielkim stole z kilkunastoma osobami z rodziny i cóż głupia sprawa połowa mężczyzn przy stole w ogóle komputera nie umie obsługiwać nie mówiąc o ich posiadaniu. Dzieci oczywiście to co innego (podobno to pokolenie urodziło się z myszką w ręku) ale komputer był na pierwszym piętrze to komu by się chciało latać po schodach tam i z powrotem kiedy obok tego wielkiego stołu był kącik telewizyjny leciało sobie ToyStory (Karolina poinformowała mnie szeptem, że bajka dozwolona od 7 lat bo taka trochę straszna) no a część dzieci miało poniżej 7 w tym również Karolina, ale jak jest szóstka dzieci, rozsypane klocki telewizja i kolędnicy co chwile pukają do drzwi śpiewają a niektórzy poprzebierani dają nawet 15 minutowe przedstawienie to naprawdę nikomu nie chciało się zawracać głowy komputerem, chociaż oczywiście Karolina ma swoje konto na facebooku i czasem wprawia mnie w zakłopotanie kiedy zaprasza do swoich znajomych moich takich całkiem dorosłych. Ach co tam Święta na wsi to fajna rzecz i tyle.

  • Rafał

    ,,Wy mi także jesteście bliscy, nie czułbym się bardziej szczęśliwy, tracąc z wami na własne życzenie kontakt.” – serce pęka :D

  • Dorota Traczyk

    U mnie jest na szczęście „bez spiny” i nie ma sztywnych zasad. :)

  • Wujek Jeleń

    Dla mnie problemem nie jest odejście od internetu, bo u nas zawsze po wigilii się puszcza kolędy z internetu, także na tej płaszczyźnie jest okej. Bardziej irytuje mnie okres przedświąteczny czyli kilka dni ciągłego wkurzania się na siebie, aby przy kolacji wigilijnej była cisza spokój i miłość. miłość ewryłer. eh.

  • gola_pionierka

    O dziwno nikt mi takich życzeń nie składał. A mnie się marzą święta bez internetu i komputera, ale w tym roku jestem w stadzie tych uosi, które muszą pracować. Może za rok się uda:) Ale już za godzinę zobaczę karpia na stole i prezenty pod choinką i nawet przez chwilę o komputerze nie pomyślę. Az do jutra rano, niestety.

  • pethi

    „Wy mi także jesteście bliscy”
    I tak ci, nie pożyczymy pieniędzy.

    „życzenia świąt bez internetu,”
    Ja, życzę świąt bez:
    Lodówki. Dawniej nie mieli jej przecież i jakoś żyli.
    Domu. Kiedyś mieszkano w jaskiniach i nikt nie narzekał.
    Prądu. To straszne, że 97% ludzi na świecie (Badanie przeprowadzone przez zemnie) nie wyobraża sobie życia bez prądu. Powinno się ich leczyć z uzależnienia.
    Kanalizacji. Niełaska wyjść koło rzeki i się załatwić?
    Sklepów.. A co to, po jakiś supermarketach się chodzi? Orać pole pod blokiem i zasiać zboże. Kosić oczywiście sierpem,* a nie jakimiś kombajnami.

    ————-
    *Nie odpowiadam, za napaść jedynych słusznych, wolnych, niezależnych, czystej krwi i bez cholesterolu Polaków.. Którzy na szczęście tępią wszystkie przejawy komunizmu w Polsce. Wczoraj zostało złożona petycja o zlikwidowaniu z alfabetu polskiego liter:
    K ,O, M, U, N, I, Z, M, oraz zdelegalizowanie koloru czerwonego. By jak to określił rzecznik „nie kusiło”.

  • Luka

    Abstrahujac od twojego wpisu…Wesołych świąt Kominek

  • marian

    Laptopa można na chwilę odłożyć, żeby barszczem nie ochlapać, ale po co wyłączać całkiem? Rodzina jest rodziną cały wieczór. W końcu na Internecie też ma się znajomych. A Sylwester na czacie to fajna sprawa.

    • CoCo

      Sylwester na czacie ;) Ciężko zaprzeczyć, że na taka propozycje spędzania ostatniego dnia roku większość ludzi sie uśmiechnie. No ale lepiej siedzieć wśród losowych pijanych kolesi…

      Tak, spędzam sylwestra na czacie, hejters gonna hejt ;]

      • ~Sylwia

        Teraz już wiem jak spędzę sylwestra.
        Dziękuję :)

        • CoCo

          Hm, czyżbyś się bała reakcji otoczenia na „siedzenie w chacie” :D?

          • ~Sylwia

            NIe, znajomi wiedzą że nigdzie nie idę.
            Na pomysł spędzienia sylwestra na czacie poprostu nie wpadłam :)

  • Mateusz Olech

    To tak trochę, Tomku, jak z akcją „nie zabijaj karpia”. Głupie jak cholera, ale pasuje idealnie do rodzinnej atmosfery. Wesołych Świąt :)

  • Kuba

    Facebook facebookiem, nie widzę w tym nic złego. Ale jak wytłumaczyć teściowej, że wyjąca na cały regulator telewizja z miernymi wykonaniami kolęd przez przypadkowych „grajków ze świątecznej łapanki” nie jest idealnym rozwiązaniem sprzyjającym rodzinnym rozmowom przy stole. Nie to, że bym jakoś cierpiał na niedosyt rozmów z „mamusią” ale żonę i dzieci chciałbym chociaż usłyszeć. Zwłaszcza, że to jedyny raz w roku kiedy żona powinna mówić ludzkim głosem ;) Wszystkiego dobrego dla wszystkich :)

  • Jacek

    Właśnie z powodu takich słuchań, nie lubie świąt. „Jesteś uzależniony od klikania” „I co teraz pójdziesz do klikadła?!”

  • manti

    Czemu nie? Bo taka jest tradycja. Tradycją jest: dzielenie się opłatkiem, składanie sobie życzeń twarzą w twarz, niejedzenie mięsa (mimo tego, że ksiądz przecież pozwolił). Nie mam facebooka, więc odpadły życzenia przez niego. Nie mam nk – więc i ona odpadła. Kartki wysłałam te, które zostały zrobione własnoręcznie – do najbliższych przyjaciół. Maile wysłałam tym – których cenię, a nie znam ich adresów zamieszkania. Zostały smsy – na te odpisywałam z grzeczności, w podziękowaniu za pamięć. Ale obiecałam sobie, że i od tego odstąpię. Nie lubię świata konsumpcji, nie lubię tego, że internet zabiera nam czas. I tu pojawia się paradoks: więc co ja tu dziś robię?!
    Cholera! To chyba uzależnienie …

  • Monika Perszowska

    Oczywiście, że święta z internetem! Rozmawiałam z Panem mężem, który jest właśnie w Zanzibarze, ze starszą córką, która mieszka w Norwegii i najbliższym kuzynem, który mieszka w Chicago. Także wigilia była międzynarodowa i dobrze mi z tym.
    Na koniec z Kominkiem, wiadomo. Wesołych Świąt :)

  • elka

    Pogodnych Świąt Kominku:-) nie bylabym sobą,gdybym nie przejrzala obowiązkowych blogow,to mnie raduje.A rodzinę mam normalną,każdy ma swobodę w spedzaniu czasu wolnego:-)
    Ponadto….Wesolych Świąt! :-)

  • manti

    CoCo:
    Sylwester na czacie ;) Ciężko zaprzeczyć, że na taka propozycje spędzania ostatniego dnia roku większość ludzi sie uśmiechnie. No ale lepiej siedzieć wśród losowych pijanych kolesi…

    Tak, spędzam sylwestra na czacie, hejters gonna hejt ;]

    Sylwestra na czacie, Nie Sylwester.

  • Anabel

    Oj spędzało się święta na facebooku, spędzało… Ale jakoś z wiekiem lepiej jest przy tym stole pogadać, niż przeglądać wall – nie, nie tylko raz w roku. A na kontakt ze znajomymi jest czas przed kolacją ( jeśli wszystko już gotowe) albo po kolacji, kiedy już wszyscy rozejdą się w swoje strony.
    Wesołych. I rodzinnych, świąt.

  • Norbert

    Problemem zaczyna być świąteczne siedzenie w internetach nie RÓWNIEŻ, a ZAMIAST. Np. na fb zamiast z rodziną.

    Inaczej w sieci „siedzi” tzw. jej kreator, mający też wielowymiarowe, realne kontakty socjalne, a inaczej jej bierny konsument, który woli poklikać ZAMIAST pogadać (z rodziną, przyjaciółmi, kimkolwiek). Inne są konsekwencje tego siedzenia.

    Dodatkowo sytuacja trochę ulega zmianie w momencie, gdy to ty zakładasz rodzinę.

    „Jeśli święta mają nas uszczęśliwiać, możemy być szczęśliwi siedząc przy stole z rodziną i dzieląc ten czas na przeglądanie walla. Czemu nie? Dlaczego tzw. bliskość mamy ograniczać tylko do rodziny?”

    Czwarty raz piszę odpowiedź do tego fragmentu i co zaczynam, to stwierdzam, że w zasadzie wszystko jedno jaką przyjmie się postawę. Raz, że to zależy jaką masz rodzinę, czy oni to akceptują. Dwa, że zależy czy w życiu chcemy sami siebie uszczęśliwiać, czy innych (egoizm vs altruizm). Trzy, że równie dobrze możemy nie wyprawiać świąt w ogóle, zupełnie się nie spotykać, bo to nas uszczęśliwia. Co kto lubi, najwyżej ze zdziwieniem stwierdzisz, że masz skomplikowane relacje rodzinne.

    Ostatecznie sprowadza się do tego, czy to co robisz jest wyważone. Czy nie jest protezą.

    Fajnych Świąt.

    PS życzenia odpoczynku od komputera, życzą ci, którzy sami chętnie od niego by odpoczęli :)

  • Gosia

    Jeżeli na codzień mamy z ludźmi kontakt właśnie przez Internet, na fb, itp., to dlaczego mielibyśmy z tego rezygnować z okazji Świąt? Siedzenie z telefonem przy stole to lekka przesada, ale prawda jest taka, że często ludzie, którzy siedzą przy nim z nami są nam bardziej obcy niż ci, z którymi kontaktujemy się przez Internet. Nie rozumiem, dlaczego nie miałabym porozmawiać z najlepszą przyjaciółką (z którą dzieli nas 900 km) na Skypie w Wigilię tylko dlatego, że jest właśnie Wigilia. A może właśnie dlatego, że jest?

  • Olga

    lr:
    to znaczy na facebooku?

    nie,pod stołem

  • Kama

    Facebook mnie nie wzrusza, nie wywołuje żadnej reakcji. Zamiast doświadczać świata za pośrednictwem FB, stykam się z nim za pośrendnictwem wszystkich zmysłów – to właśnie one pomagają mi budować wspomnienia.
    Internet w święta zamieniam na scrabble, domino, mafię, monopol, santy anno, twistera, cluedo.

  • noise

    A co jest złego w siedzeniu z komórką przy stole? ;D