W kapsułkach zakochałem się w Nowym Jorku, a kilka tygodni po powrocie nawiązałem kontakt z Nespresso. Opublikowałem wówczas rozmowę o kawie, zapowiadając, że będą jeszcze testy. Trochę mi się to przeciągnęło aż w końcu dziś rano pomyślałem sobie, że czego jak czego, ale podczas 2-tygodniowych wakacji w pięknym kraju nad Oceanem Indyjskim, to ekspresu najbardziej będzie mi brakowało.

nespressoEkspres otrzymałem od Nespresso przy okazji przeprowadzania wywiadu. Nie zobowiązywałem się do niczego, nawet do przeprowadzenia testów, a tym bardziej do wystawienia pozytywnej opinii.

Po ocenie na zdjęciu tytułowym widzicie, że otrzymał prawie najwyższą notę, choć w przeciwieństwie do golarki Zelmera, którą testowałem przed miesiącem, to oceny „perfect lifestyle” było całkiem daleko. To jednak szczegół, bo otrzymać ode mnie trzy gwiazdki mogą wyłącznie najlepsze produkty i w znakomitej większości takie, które na stałe wpisują się w mój styl życia. Tak jest właśnie z tym ekspresem. Oceniany model to Lattissima+ Midnight Blue (EN 520.BL)

ekspres do kawy

Zacznijmy od tego, co najważniejsze. Przez 3 lata używałem tradycyjnego ekspresu na ziarna. Z chwilą, gdy dostałem kapsułkowy, w starym nie zrobiłem ani jednej kawy. Przypadkiem też moja sprzątaczka zniszczyła podstawkę w starym ekspresie, której do dziś nie kupiłem, więc i tak jestem skazany na Nespresso.

kapsulki z kawa

Narosło wśród kapsułek sporo mitów. Część rozwiałem dwa miesiące temu. Jedynym mitem, który jako tako można potwierdzić to cena. 10 kapsułek to 16 zł. Oczywiście 10 kaw w kawiarni to 70 zł, ale też zwolennicy napoju kawowego (czyli kawy rozpuszczalnej) mogą dumnie stwierdzić, że w tej cenie to oni mają kawy na miesiąc.
Mnie 10 kapsułek wystarcza na maksymalnie trzy dni.

ekspres na kapsulki

W moich ocenach kieruję się 4 cechami – emocjami, ideą, stylem i użytecznością. 
Nespresso doskonale radzi sobie jeśli chodzi o styl, bo ich ekspresy są po prostu ładne. Nie mam też zastrzeżeń co do samej idei – kapsułek. To naprawdę fantastyczna sprawa. Móc robić sobie każdego dnia kawę w kilku smakach to jest to, czego mi brakowało i z czego rzeczywiście codziennie korzystam. 
Mam schemat – rano coś mocnego, w południe, gdy siadam do pisania duża Americano, pod wieczór eksperymentuję ze smakami (dziś mam coś brazylijskiego), a jak się kładę do łóżka i biorę książkę, to obok stoi mała filiżanka bezkofeinowej. 
Podoba mi się też idea firmy Nespresso, zbliżona do Apple – wszystko zamykają w swoim ekosystemie. Dają ci ekspresy, kapsułki, filiżanki i inne akcesoria, a jeśli chcesz coś kupić, nie masz wyjścia – musisz zrobić to u nich. Trzeba przyznać, że robią to bardzo sprawnie. Zamówienie kapsułek to kwestia jednego telefonu, ewentualnie jednego wejścia na sieć. Dużym minusem jest płatność za dostawę kurierską i nie trafiają do mnie ich marketingowe gadki, że jak zamówię 200 kapsułek, to mam za darmo. No sorry, ale nie będę wydawał pięciu stów na to, by zaoszczędzić na kurierze.
O emocjach nie muszę nic dodatkowo pisać, bo cały tekst jest nimi nacechowany. Uwielbiam ten ekspres.
Pod względem użytkowym też jest świetny. Ot, wkładasz kapsułkę, przyciskasz wajchę i już masz kawę. Doskonałe, wygodne i klimatyczne. Mycie to po prostu wyjęcie 5 elementów i włożenie je pod wodę.

Czego zatem zabrakło do „perfect lifestyle”?
Drobiazgów, ale licznych:

  • Nie jest prawdą, jak głoszą ich reklamy, że w porównaniu z innymi ekspresami tu jest czysto, schludnie i świeci słoneczko. Brudzi się wszystko tak, jak w normalnym ekspresie – od podstawek przez pojemnik na kawę. Celowo przez tydzień go nie myłem, aby sprawdzić, czy tam, gdzie wlatują kapsułki, jest sucho. A skąd! Pleśń zdrowo sobie rosła. Wszystkie elementy tego ekspresu trzeba czyścić tak samo, jak czyści się tradycyjne urządzenia.
  • mała ilość smaków. No dobra, 16 różnych kaw to nie tak mało. Przypuszczam, że aż tylu rodzajów nie piłem na starym ekspresie przez ostatnie  3 lata. Ale tutaj, gdy wchodzisz w ten klimat (za każdym razem inna) dosyć szybko spostrzegasz, że większość już znasz i pijesz najczęściej 3 te same smaki.
  • w tym modelu ekspresu bardzo denerwuje mnie, że muszę go włączyć, poczekać aż się woda zagrzeje i dopiero później zrobić kawę. W nowojorskim modelu (chyba Pixie się nazywał) miałem tak, że włączałem ekspres, od razu naciskałem przycisk „espresso” i kawa sama się robiła po podgrzaniu wody.
  • wkurza mnie kapiąca kawa. A kropelki potrafią sobie kapać do 15 sekund po zrobieniu kawy.Niewiele, ale trzy kropelki po każdej filiżance to łyżeczka rozlanej po podstawkach kawy dziennie. A jak robisz dużą kawę i wsuwasz podstawkę do środka urządzenia, by można było zmieścić kubek, to wtedy masz tę łyżeczkę kawy na obrusie.
  • wkurza mnie, że nie da się zaprogramować go, aby włączał i wyłączał się o określonej godzinie. Wyrobiłem sobie nawyk, że włączam go w trakcie mycia zębów.
  • jego wygląd – no jest mały, no jest ładny, ale nie sprawia wrażenia solidnego i niektóre elementy chyba zaprojektowałbym lepiej. Być może to kwestia ceny. Te droższe modele są zbudowane z lepszych materiałów, ale w sumie mój też jest z tych droższych.
  • bardzo, ale to bardzo wkurza mnie, że jest zbyt duży, abym mógł zabrać go na wakacje! 

I to tyle, jeśli chodzi o wady.

ekspres

  kapsulki nespresso   nespresso

Co do espresso, to jest tak, jak reklamują. Robi wspaniałą kawę z idealną cremą. Po 2 miesiącach używania wciąż zachwycam się jej wyglądem i smakiem.

MIDNIGHTBLUE_DELONGHI_LATTISSIMA_EN520BL

 

Na moich zdjęciach tego nie ma, ale ekspres posiada też pojemnik na mleko. Zapomniałem go dołączyć, bo stoi w lodówce.
Z całą stanowczością stwierdzam, że cappuccino robione przez ten ekspres jest tak samo pyszne, jak kupowane w kawiarniach i sieciówkach. Nie pali mleka, tylko idealnie je spienia. Wystarczy wlać je do pojemnika, a ekspres sam zrobi resztę. Żadnego ręcznego spieniania.

kawa z ekspresu

filizanka espresso

Nie sądzę, bym prędko wrócił do ziaren. Musiałbym mieć jakiś wybitnie dobry ekspres w cenie willi z basenem. Tęskno mi czasami do nich, zwłaszcza do mojej niezmiennie ulubionej i niezmiennie trudnej do kupienia w Polsce kawy Danesi, ale kapsułki rządzą. O tym, jak bardzo, niech świadczy fakt, że za własne pieniądze kupiłem mamie podobny ekspres i też z miejsca zakochała się w kapsułkach. Zresztą to nie pierwszy raz, jak kupuję coś, co reklamuję. Niedawno byłem bliski kupienia też telewizora Sony (ten od „Tajemniczej przesyłki”), ale wolałem wydać pieniądze na wakacje. 
Podsumowując – jeśli nie macie jeszcze takiego ekspresu, a nie wiecie na co wydać kilkaset złotych, to już wiecie.

 

 

Twój komentarz zostanie skasowany, a twoje konto zablokowane, jeśli jesteś w jakimkolwiek stopniu hejterski, wulgarny, czepialski, pesymistycznie nastawiony do życia i ludzi, zarzucasz mi kryptoreklamę, krytykujesz mnie lub widoczna jest nazwa twojej strony. Wstęp tylko dla ludzi przyjaznych, uśmiechniętych i kulturalnych.

  • Łukasz Dziadowiec

    Wszystko fajnie, ale nie takie kilkaset złotych. Z tego co widzę, trzeba wydać ponad tysiąc złotych za takie cacko.

    • kominek

      Na takie tak, ale są tańsze modele. Jeśli ktoś lubi espresso lub americano to wyda połowę ceny.
      No a tak poza tym tysiąc złotych to też niewiele jak na ekspres.

      • Łukasz Dziadowiec

        Też prawda. I faktycznie, są tańsze. Ale skoro tak zachwalasz gadżet spieniający mleko, to nie darowałbym sobie gdybym go nie miał.

  • Natala

    Teraz powinieneś zrobić jakiś kawowy konkurs, a do wygrania kawa zrobiona przez Kominka. Ciacho może przynieść osoba, która wygra konkurs /o ile potrafi piec.

    A tak serio, ekspres Lattissima jest bardzo dobry. Moja mama dostała takie cacko od taty i bardzo sobie chwali. Jak tylko wpadam do rodziców to najpierw pijemy kawę + ciacho domowej roboty.
    Ja niedawno kupiłam sobie ekspres Tchibo na kapsułki, a dokładniej model Cafissimo Hot Red, za niecałe 400 zł więc jest tańszy od Twojego. Kawa jest dobra chociaż przyznaję, że kawa z Nespresso jest lepsza – przynajmniej dla moich kubków smakowych (chyba, że u mamy wszystko smakuje lepiej).

    • kominek

      Widziałem ten ekspres u Doroty Kamińskiej. Dla mnie coś, co robi kawę bez kremy nie powinno się w ogóle ekspresem nazywać.

      • Natala

        aaa bo to taki pseudo ekspres, ja dużo kawy nie piję, może 3 kawy w tygodniu więc Tchibo w pełni spełnia moje potrzeby. Za to prawie codziennie piję yerba mate.

  • olga.letycja

    Dobra kawa jest tego warta

  • Hanna Marszalek

    Od kilku lat używam ekspresu na kapsułki innej firmy – Nescafe Dolce Gusto. Była to chyba pierwsza firma wprowadzająca tego typu ekspresy na polskim rynku. Teraz jest ich kilka, każdy szanujący się producent popularnej kawy wydaję się mieć ambicje stworzenia ekspresu na kapsułki i swojej kawy do niego (oczywiście do ekspresu danej firmy pasują tylko kapsułki z tej firmy). Od początku byłam zachwycona tym pomysłem – kawa jak z kawiarni we własnym domu.
    Nie miałam okazji korzystać z ekspresu Nespresso, ale z tego co piszesz odnoszę wrażenie, że oferta Dolce Gusto jest lepsza.
    1. Bardzo bogata oferta kaw, do tego czekolady i herbaty.
    2. Nie ma bałaganu z mlekiem, bo kawy „mleczne” składają się z dwóch kapsułek, kawowej i mlecznej wkładanych jedna po drugiej.
    3. Krótki czas nagrzewania się ekspresu, właściwie zaraz po włączeniu gotowy do zrobienia kawy.
    4. Nie ma żadnych elementów do mycia, bo zużyte kapsułki wyjmuje się z ekspresu i od razu wyrzuca (jest do tego specjalny pojemnik, który po zapełnieniu opróżnia się i myje oraz ewentualnie tackę, jeśli się pobrudzi).
    5. No i na koniec duży wybór samych ekspresów. Oferta jest ciągle powiększana o nowe ulepszone urządzenia. Dodatkowo bardzo fajny design i różne kolory. No i mają wersję piccolo, która na pewno zmieści się do walizki :)

    • kominek

      Troszkę się zapędziłaś
      2. No wybacz, ale w życiu nie wypiłbym cappuccino z kapsułki!
      3. Mój ekspres też ma krótki czas nagrzewania. Wszystko zależy od tego, ile to jest „krótko”.
      4. Heh, to ja jednak wolę myć niż za każdym razem babrać się w wyjmowanie zużytej kapsułki:)
      5. Duży wybór ekspresów ma też Nespresso. Poza tym, dla klientów to nie zaleta. Ekspres nie jest czymś, co się kupuje co roku.

      No i na koniec cena – prawie zawsze jest to dla mnie najmniejszy argument, bo za jakość trzeba płacić, a że ekspresy kupuje się czasami nawet na lata, to wydatek nawet ponad tysiąca złotych jest niewielkim wydatkiem.

      • Hanna Marszalek

        2. Ok, zgadzam się. Może nie jest tak samo dobre, ale jest bardzo dobre :)
        3. Jakieś 5 sek
        4. Żadnego babrania z kapsułką. Po prostu kapsułkę umieszcza się
        w specjalnym uchwycie, który jednym ruchem wkładasz i tak samo wyjmujesz. Proste i szybkie.
        5. Duży wybór jest z pewnością zaletą dla kobiet :) można sobie dobrać kolor do wystroju kuchni, albo wielkość urządzenia adekwatnie do ilości miejsca itd.

        A co do ceny, też uważam, że za jakość trzeba płacić. I generalnie ta zasada się sprawdza. Ale niejednokrotnie przekonałam się, ze jakość niekoniecznie idzie w parze z ceną. Często towary tańsze nie ustępują jakością tym droższym, i odwrotnie – drogie bywają kiepskiej jakości.

        W tym przypadku można mieć dobry ekspres i dobrą kawę po bardzo przyzwoitej cenie.
        No i kapsułki można kupić poza sklepem internetowym, również w wielu sklep AGD, czy lepszych supermarketach.

        I tak już jest, każdy chwali swoje :)

    • Rosiu

      „Mleko” z kapsułki? Z niemowlęctwa już wyrosłem, dziękuję postoję.

      • rz

        + dodatkowe problemy dla alergików, bo poza tym, że mleko w proszku jest niezdrowe, to jeszcze uczula ;)

    • matyldaa

      Od niepamiętnych czasów piję kawę wyłącznie z ekspresów ciśnieniowych, w domu ekspres z młynkiem, w mieście kawa z sieciówek albo w dobrych kawiarniach. Ponieważ w firmie nie było ekspresu pomyślałam, że zakup Nescafe Dolce Gusto będzie świetnym pomysłem. Jakież to było rozczarowanie! Rzecz zwłaszcza dotyczy kaw mlecznych – mleko z kapsułki jest po prostu obrzydliwie niesmaczne! Espresso, czy aroma nieco lepsze, ale i tak daleko im do kawy z ekspresu na ziarna.
      W firmie zbiorowo doszliśmy do wniosku, że ten ekspres to świetne rozwiązanie dla osób, które chcą „przesiąść” się z kawy rozpuszczalnej, dla pijących kawę z ciśnieniowych – absolutna pomyłka.

      Tkwiłam w przekonaniu, że podobnie sprawa się będzie miała z pozostałymi systemami kapsułkowymi, tym bardziej, że próbowałam Tchibo i też zawód po całości – a tu proszę, może być inaczej:) Teraz na pewno przetestuję Nespresso.

    • michał

      Dolce Gusto to raczej napoje kawowe jak kawa są lepsze.

  • Hanna Marszalek

    Zapomniałam wspomnieć o cenie. Są dużo tańsze .

  • Lukas

    faktycznie kawa rewela jak na kapsułkę ale dlaczego w PL 200 kapsułek kosztuje więcej niż np.
    w Oslo?!

  • Rosiu

    Hell yeah. Latissima to jeden z moich najlepszych pomysłów zakupowych AD 2012, jeśli ktoś nie masturbuje się mieleniem każdego ziarna, jest idealna. Niestety ceną wykreowanej elitarności Nespresso jest możliwość zakupu kapsułek w jednym tylko miejscu w PL.

  • Marcin

    Sprzedaj mi stary DeLonghi. U mnie o niego zadbają. :)

  • ania.

    a ja nadal zazdroszcze tych wakacji..:)

  • Olga Wojda

    Tylko marketingowo zaliczyli skuchę… Pamiętam że już kilka miesięcy temu mocno reklamowali się w mediach (reklama z Georgem :)). Problem polega na tym że w mojej świadomości na przykład ta reklama była w szufladce ‚Dolce Gusto’. Dopiero u Ciebie zrozumiałam że to coś innego. ciekawe czy inni tez tak mieli?

  • gola_pionierka

    Lepiej wpadbyś na kawę do mnie albo do Manti:) jeszcze coś pamiętam z latte art, a ona umie kawę z misiem zrobić! Albo z serduszkiem. W porównaniu z tym taki ekspres to nic!

    Ja ostatnio gotuję kawę w kawiarce stawianej na kuchence. Super wychodzi, szczególnie z rożnymi przyprawami, ale trzeba trochę poczekać. I mleko spienić osobno w kubeczku. Ale jakbyś robił jakiś konkurs na najlepszą kawę to mogę startować:)

    • manti

      Właśnie. Goła – chyba zrobimy sobie dobrze – same! :)

  • Leonia

    Dla mnie przyrządzanie kawy to tak fajny rytuał, że lubię sama wszystko dopracować na każdym jego etapie. Takie zmechanizowanie wszystkiego to jednak na tę chwilę nie dla mnie. Aczkolwiek niewątpliwym plusem jest to, że wszystko tak szybko się dzieje przy tych kapsułkach. Bawienie się we włoską kawiarkę, brudzenie garnków od mleka wchodzi w grę tylko w dni wolne. W inne kawa na mieście :)

  • Shield

    Kominku, a czy to mit, że picie kawy po myciu zębów źle wpływa na szkliwo?

  • Wujek Jeleń

    Ja mam jakiś ekspres Rowenty, ma dużo wad, ale lepszej espresso nie piłem z żadnego innego. Miałem kupować ekspres za ponad tysiąc a dzięki znajomemu, który mnie uraczył dobrą kawą kupiłem sobie taki sam za około połowę tej kwoty.

  • ktos

    taki jesteś mądry i lubisz się wpierdalać w czyjesz życie to wyjdz i pokaż twarz a nie niszcz rodziny bo jak dla mnie jestes nikim jednym wielkim zerem i jak bys cos do nas mial to bys wyszedł i pokazał twarz a tak to jesteś tchórzem i w delikatny sposób sie odwal od naszej rodziny bo tylko nam szkodzisz

    • kominek

      Hm… interesujące. Moja twarz jest widoczna w „Kim jestem” :)
      Pewnie jakaś pomyłka, ale nie skasuję. Wolę dowiedzieć się więcej. Napisz o tej rodzinie:)

  • Aneta

    Kominku, a jak wyglada sklad takiej kapsulki? Osobiscie nigdy nie pilam, bo obawialam sie, ze dostane cos a’la kawa rozpuszczalna.

  • Ana

    Kupiłam rok temu Nespresso Pixie. Nie piję kawy z mlekiem, wiec nie potrzebowałam spieniacza. Pixie jest mały, zgrabny, zabieram go na urlopy tam, gdzie mogę nie mieć dostępu do dobrej kawy. Jest tani, bo zapłaciłam 420 zł. Jestem zachwycona, a kawaz kapsułek jest idealnym rozwiązaniem dla mnie. Ekspres nie nagrzewa się długo i jest poręczny, nie zajmując zbyt dużo miejsca na blacie kuchennym, wyglądem nie odstrasza. Rzeczywiście, kapanie długo po zrobieniu kawy jest denerwujące i owszem – wymaga częstego czyszczenia.

    Jak polecam znajomym to najczęściej, od tych nieprzekonanych, słyszę argument, że kawa w ziarnach nie zawiera chemii, potrzebnej do zapakowania kawy w kapsułkę. Ciągle zapominam przeczytać składu kawy Nespresso przed wyrzucenniem opakowania do kosza, więc nie dyskutuję.

    Kominku, wiesz coś więcej? Jak jest z porównaniem ziaren i kawy w kapsułkach? Różnią się składem? Świeżością? Zawsze lubiłam pić kawę na stacjach benzynowych przy autostradach we Włoszech, bo kawa w ziarnach otwarta rano znikała w bardzo szybkim tempie. Dużo klientów, każdy zatrzymujący się tam kupował kawę. Nie miała czasu na wietrzenie, nie traciła wartości smakowych. Była genialna w smaku. Tak smao widzę kapsułki – nie ma czasu na wietrzenie. Poza tym, że są bardzo wygodne…

  • Tytooss

    A ja ponad rok mam taką małą kosteczkę od Tchibo, za 250zł. Cafissimo Duo to się chyba nazywa. Nieźle się prezentuje w kuchni. I wbrew temu co napisałeś, crema tam jak najbardziej jest. Piję prawie wyłącznie espresso więc nie potrzebuję żadnego spieniacza do mleka. I kapsułki kosztują coś koło złotówki za sztukę. Teraz już nie używam mojej machinetty (takiego ciśnieniowego skręcanego espresiku stawianego na kuchenkę).
    A samo espresso z Cafissimo jest niezłe. Mówię to ja, „półwłoch” ;-)

  • everlong

    oj, marzy mi się kapsułkowy ekspres, może niekoniecznie taki ale ogólnie. muszę się rozejrzeć :) a ofertę Nespresso też na pewno przejrzę.

  • SebastianC

    Napisałeś:
    „Dużym minusem jest płatność za dostawę kurierską i nie trafiają do mnie ich marketingowe gadki, że jak zamówię 200 kapsułek, to mam za darmo. No sorry, ale nie będę wydawał pięciu stów na to, by zaoszczędzić na kurierze.”

    Przy takim zużyciu kapsuł jak piszesz, zamówienie 200 to konieczność, żeby co chwila nie musieć zamawiać/uzupełniać braków. 200 kapsuł, to koszt u mnie około 330 zł. i wtedy bez opłaty za kuriera… no i mam zapas na około dwa miesiące.

    A ekspres jest świetny. Ja używam i polecam model CITIZ. Ma wg mnie ciekawszy design niż ten model widoczny na zdjęciach. Technicznie to to samo.

  • Igor Leśniewski

    Pamietam jeszcze jak jakies 6-7 lat temu odkryłem to cacuszko w Norwegii. Juz wtedy Nespresso stawało na podium jeśli chodzi o jakosc ale pomimo tego czesciej kozystam z mojego kochanego ekspresu. Posiada jakies 6 rodzajow przyrzadzania kawy za pomoca jednego rodzaju ziarna ( z dodatkiem mleka, Cappuccino, late itd.), ekran dotykowy i jedna bardzo wazna rzecz, ktora mnie trzyma przy nim: zapach jaki wydziela sie ze swiezutkiej kawy. W Nespresso tez takowy jest ale to jednak nie jest to co swieze ziarenka bo juz o intensywnosci nie bede pieprzyl bo i tu i tam jest podobna. Ale powiem Ci ze ogromną ochote nabralem na cos z Nespresso, nie powiem.

  • paw

    A czy w ktos cos slyszal o Keurig? uzywamy tego od dluzszego czasu i barzdo sobie cenie prostote. Kapsulki sa szczelne, wybor niesamowity( okolo 300 rodzajow kasulek plus kasulki niemarkowe). Czyszczenie polega tylko na zetarciu szamtka co sie samemu rozchalapalo i raz na jakis czas odkamienianie( gdy ma sie twarda wode). Nigdy nic sie nie zaplesnialo lub zasmierdzialo.
    Szybko dziala, nagrzewanie solidne, kilka rodzajow wielkosci kaw oraz temperatur. Dosatpnosc w hotelach( przynajmniej u nas) w biurach, widzialem nawet w gabinetcie lekarskim dla oczekujacych pacjentow. Mozliwosc robienia cacao, herbat oraz soczkow( typu apple sider).
    Mozna dokupic swoj odzielny wielorazowego uzytku kapsulek(siteczko) i robic kawe z wlasnego ziarna. Stosuje to do robienia herbaty z kolekcji herbat sypanych.
    Ogolnie system perfekcyjny.
    Wady to moze popularnosc? cena? kasulki sa w cenie okolo 30centow. Dostepnosc kasulek jest taka sama jak mleka: sa wszedzie.
    Jedna wada(stwierdzona przez moja tesciowa/szwagierke); keurig nie jest”cool” bo robi kawe ani e jakies piankowosmietankwomlekowe wygibasy. Ale jak chcesz to i to mozesz zrobic.
    Ogolnie polecam.

    • Martyna

      Gdzie moge kupic taki ekspres Keurig ??!!??! chce go !! :D

  • sid1972

    Witaj Kominku,

    tak sie zastanawiam nad twoim wywiadem i testem… sam uzywam kapsulek lecz z konkurencyjnej firmy… TCHIBO… Ich ekspress jet troche tanszy i moze nie maja takiego asortymentu ale jako kawosz ktory posiada poobnie jak ty ekspres do kawy i to cudo cafissimo z Tchibo duzo czesciej korzystam z kapsulek, ciekawy jestem jak wypadlo by porownanie, mimo ze sprzed Tchibo jest tanszy dla mnie kawy obu marek smakuja idealnie a cena kapsulek jest tez nieco nizsza… Mam nadzieje ze dasz sie skusic i zajdziesz kiedys do niebieskiej kawiarni ze sklepem i sprawdzisz czy da sie wypic i ich kawe…

    p.s. nie, nie jestem postawiony i kupiony przez wyzej wymienionych po prostu znam pare innych systemow i po kilku testach wybralem ten a nie inny NESPRESSO wychodil mi za rogo przy 10 kawach dziennie bylby to maly majatek :)

  • Krystian

    Nie dyskutuję na temat tego czy to jest zdrowe czy nie. Być może rzeczywiście w środku jest sama kawa i jest okej. Nie dyskutuję też na temat kosztów kapsułek. Odniosę się do innych fragmentów.

    Autor pisze: „Podoba mi się też idea firmy Nespresso, zbliżona do Apple – wszystko zamykają w swoim ekosystemie. Dają ci ekspresy, kapsułki, filiżanki i inne akcesoria, a jeśli chcesz coś kupić, nie masz wyjścia – musisz zrobić to u nich”. Tyle, że kawa to nie jest podzespół komputerowy i takie porównanie wydaje mi się nietrafione. Jakkolwiek w przypadku sprzętu elektronicznego pewne zgranie sprzętu wymuszone przez producenta może przynieść dobre efekty (jak w przypadku Apple) tak no nie wyobrażam sobie, żeby powiązanie ekspresu z konkretnym rodzajem kawy/producentem sprawiało, że „ekspres działa lepiej”. Marketingowo rozumiem ten zabieg ale nie „smakowo”. Przecież przykładowo będąc gdzieś w podróży we Włoszech ja nie mogę sobie przywieźć kilograma kawy w ziarnach i jej zaparzyć bo muszę koniecznie kupić taką czy siaką. Jest to wada.

    Druga sprawa, poruszony został tutaj argument wygody. Nie wiem, w jakim aspekcie ekspres na kapsułki jest tak dużo wygodniejszy w użytkowaniu od automatycznego. Ten i ten trzeba czyścić a jeżeli pojemnik na ziarna jest w miarę duży to operacja przyrządzenia kawy sprowadza się do naciśnięcia przycisku. Zresztą każda właściwie kawa opiera się na bazie espresso a reszta jest niejako „dorabiana” i tak to się powinno przyrządzać. Podobnie sprawa ma się z kawami smakowymi. Zmienianie smaku samej kawy nie wydaje mi się potrzebne. Taki zabieg robi się za pomocą na przykład syropów smakowych a nie robi się waniliowe ziarenka.

  • tomek h

    Jakoś do tej pory nie miałem okazji okazji czytać Pańskiego bloga.. i dziś postanowiłem to zmienić… od razu w oczy rzuca się wpis o kapsułkach…
    Wiadomo, że kwestia smaku jest dość subiektywna… jednak to co produkuje nespresso… nie można nazwać espresso… a w smaku.. na miłość boska… jest naprawdę baaardzo marne..
    To tak jak by rozmawiać o winach i deliberować o zaletach carlo rossi…. albo w dziale kulinarnym opisywać zalety i wady telepizzy…

    ta kawa to fast food… nic więcej… odrobinę smaczniejsza od rozpuszczalnej…
    samo urządzenie jest względnie niedrogie to prawda… przyrządzenie kawy jeszcze prostsze… ale tu plusy się kończą…
    Jakość kawy jest poniżej poziomu od którego warto w ogolę o kawie rozmawiać….

  • krzys

    niestarannie ułożony kopczyk kawy na łyżeczce szybkim ruchem przeniesiony do kubka czekającego co poranek na ogrzanie wrzątkiem zalewajacym ale delikatnie choć szybko ….”czasem z mlekiem czasem bez ale zawsze z cukrem”….; )

  • makeit

    no dobra, a nie wkurza nikogo to, że kupując ekspres danej firmy wszyscy pijemy te same kawy (czy dobrze smakujące czy źle, nieważne)? czy kubki smakowe wszystkich konsumentów stają się w magiczny sposób nieczułe na widok tych kapsułek i jest nam obojtne co pijemy? przecież jest tyle kaw: kawa z wakacji z gdzieś tam, kawa z mojej ulubionej kawiarni, kawa ohydna którą dostałam od koleżanki…
    pozdrawiam

  • Piotr

    Piłem wiele kaw kapsułkowych, z małych ekspresów i z takich dla firm i takich dla konsumentów detalicznych, owszem, było to wygodne, ale w sumie nic ponadto. Niezależnie od jakości kapsułek (a czasami były to b. drogie zestawy kupowane przez firmy) kawa była uśredniona i bez tej magicznej pianki i super aromatu świeżo zmielonej kawy w kuchni.
    Po wielu lat prób z różnym sprzętem – przelewowe (nawet z zegarkiem :-), na rączkę, ciśnieniowe z pojemnikiem na wodę lub kolbę kupiłem sobie średniej klasy ale super wygodny) ekspres z młynkiem Siemensa (model TK58001 – już chyba nie jest produkowany) – głośne toto, często trzeba wylewać wodę i fusy z tacki, ale sprzęt od 2 lat dostarcza kawę z piękną pianką i prostu smaczną kawą.
    Konkluzja: chcesz dobra kawę, to kup coś porządnego i z młynkiem. Młynek nie musi być ceramiczny a sprzęt Jura ale już za ok. 2k PLN można trafić na dobry automat. Fajne recenzje (i to nie takie ewidentne product placement, jak tutaj…) zdarzają się na forum http://caffeprego.pl/phpBB3/.

  • Blossom Blossom

    Troche kiepskie te ekspresy do kawy sa i prawdziwi milosnicy kawy na pewno go nie kupia. Dobra kawa to napewno nie firmy ktra reklamujesz i nie z tego ekspresu. Kazdy kto kocha kawe o tym wie. Najlepsze sa ekspresy z mlynkiem gdzie mielimy swiezutkie ziarna i zaparza sie pyszne aromatyczne espresso.no ale lepsza kawa z takiego ekspresu co opisany niz rozpuszczalna to fakt.

  • Caffe del Mondo

    Najlepiej reklamuje się to co dadzą, jeszcze lepiej to co zapłacą. Cały wywód o kawie osoby chyba która nie zna się na kawie. Ciężko mówić o kawie i ja zachwalając nie znając jej procesu powstawania. Czym tak na prawdę jest kawa i jaki ma dać efekt? czy ma być to tylko trend?
    Kawa -prawdziwa istnieje już od dawna.
    Dobrze że idzie trend na zdrową żywność, i zdrowy tryb życia.
    Tym sposobem zanim ktoś kupi cudo w kapsułce zastanowi się nad tym co może zawierać taka kapsułka.
    Najważniejsze są ziarna i jej armat. Sposób mielenia.
    Dlatego od zawsze najlepsze są prawdziwe kawy w ziarnach uprawiane w odpowiednim klimacie podrównikowym.
    Zapraszamy do zapoznania się z prawdziwymi kawami :)
    Zespół Caffe del Mondo -http://caffedelmondo.com.pl/

  • Cezar

    Rosiu:
    NiestetycenąwykreowanejelitarnościNespressojestmożliwośćzakupukapsułekwjednymtylkomiejscuwPL.

    Gdzie mogę dostać kapsułki to tego cacka?

  • Antosia

    Pięknie i smakowicie:)
    A można wiedzieć co robisz z zużytymi,pustymi kapsułkami?

    • kominek

      To samo, co z innymi śmieciami.

  • Antosia

    hmmm…szkoda, że nie mogę zabrać Twoich śmieci Nespresso, stworzyłabym z nich prawdziwe cuda, a i środowisko by „troszkę” odetchnęło:)

  • Marta

    Kapsułki można oddać kurierowi, który przekaże je Nespresso do utylizacji. Ja zawsze oddaję.
    Mam ekspres Citiz od roku i jestem bardzo zadowolona, w tym roku kupiłam mamie na gwiazdkę Essenzę.
    Mniej więcej co kwartał Nespresso organizuje darmową dostawę od 50 kapsułek więc nie jest źle. Ja piję 1 kawę dziennie więc 200 sztuk to dla mnie liczba iście hurtowa :)

  • Tony

    Zmien lekarza bufonie.Zalosny jestes z tym „wpisuje sie w moj styl zycia”.To tylko kawa frajerze.