Ostatnio coraz więcej czasu spędzałem w domu, coraz rzadziej zaglądałem i pisałem na bloga, coraz częściej oddawałem się graniu i robieniu wszystkiego, aby nic nie robić. Do niedawna z uśmiechem zauważałem, że od ponad 7 lat nie miałem czegoś takiego jak urlop, wakacje, dni wolne od bloga. Chyba czas najwyższy to zmienić.

Poprzedni rok był pełen pięknych wydarzeń. To na pewno był najlepszy rok mojego życia, ale intensywne życie przełożyło się na mocne zmęczenie. Niby wciąż jest fajnie, nie mam depresji, nie narzekam na życie, jednak odczuwam ogromną potrzebę wyrwania się z tego, co jest. Jakiejś zmiany, resetu, dopalacza. Nie lubię zimy i zimna, nasz klimat nigdy mi nie służył.
Ze zdziwieniem spostrzegłem, że właśnie minęły 3 lata od kiedy ostatni raz byłem na jakiejś dalekiej wyprawie w egzotycznym kraju. To był Tajlandia. Wcześniej, bo 4 lata temu poleciałem do Meksyku. Szmat czasu. Niby tyle podróżuję, a od tak dawna nie poznałem innej kultury.

Jest ku temu okazja. Uzbierałem trochę pieniędzy ze sprzedaży książki, a że nie mam talentu do oszczędzenia, ani też ważnych wydatków, postanowiłem wszystko co mam wydać na jedną wycieczkę, której nie zapomnę nigdy. Nie opuszczę bloga, bo to żaden wypoczynek, kiedy nie mogę pisać, ale tym razem będę wrzucał teksty bez żadnego ciśnienia. Jestem pewien, że przyjdzie mi to z łatwością, bo już nie czuję, abym musiał walczyć o byt, o to, by szybciej dojść do celu. Teraz już wiem, że nic się nie dzieje, jeśli przez parę dni nie piszę na bloga. Czytelnicy nie odchodzą nagle, w każdym razie nie większość.

Na wakacjach zawsze dobrze wypoczywałem i doskonale planowałem sobie życie. Tym razem mam do planowania jeszcze więcej, bo od lutego zaczynam ostatnią fazę tworzenia mojej drugiej książki – pisanie jej. To najłatwiejsza, najkrótsza i najprzyjemniejsza faza. Mam przed sobą od groma pracy, bo zebrałem materiałów na kilka książek i 90% z nich będzie musiało poczekać na swoją kolej co najmniej rok dłużej.
Tradycją dawnych wypraw było niemówienie, gdzie lecę i podtrzymam tę tradycję. Wybrałem miejsce, które przebije wszystkie (no poza Nowym Jorkiem!) miejsca, w jakich dotychczas byłem. Nie będzie to Zanzibar, którym latem dopisałem do listy marzeń. Wylot za 10 dni.
Z chwilą, gdy zapłaciłem za hotel, minął mi stan zniechęcenia. Tak, wyprawy do ciepłych krajów to najlepszy sposób na gorszy humor. Na drugim miejscu jest dobra czekolada. Na trzecim też czekolada.

 

 

Twój komentarz zostanie skasowany, a twoje konto zablokowane, jeśli jesteś w jakimkolwiek stopniu hejterski, wulgarny, czepialski, pesymistycznie nastawiony do życia i ludzi, zarzucasz mi kryptoreklamę, krytykujesz mnie lub widoczna jest nazwa twojej strony. Wstęp tylko dla ludzi przyjaznych, uśmiechniętych i kulturalnych.

  • Kakosia

    a może zrobisz wyjątek i powiesz gdzie się wybierasz? :)

  • Mariush Jurewicz

    Japonia?

  • karolinka

    milego resetowania się ;-)

  • Marcin Michno

    Może to głupie ale mi się marzy 10 dni bez internetu,telefonu i zaplanowanej każdej minuty..Nie ma znaczenia gdzie.

  • kamil

    Australia? Indie? Hawaje?

    • Daria Marzyńska

      W Indiach teraz moi znajomi siedzą. Za nic w świecie tam bym nie chciała pojechać… Nie do opisania jak źle tam jest :(

      • kominek

        W luksusowych hotelach nigdy nie jest źle. Indie tez planowałem.

        • Tomasz K.

          I właśnie dla takich tekstów, zawsze czytam komentarze na Twoich blogach.

  • Monika Kamińska

    Czekam na teksty z wyjazdu!

  • Magda

    Na ciepłe kraje na razie mnie nie stać, ostatnio gdzie byłam to Teneryfa, ale czekolada też sprawdza się zawsze. Aż mnie natchnąłeś i pójdę jutro na dobrą gęstą do kawiarni.

  • Łukasz Bąk

    Ostatnio mówiłeś, że na Japonię jeszcze cię nie stać.. Nowa Zelandia?

  • Marta

    Podejrzewam, ze jakiś egzotyczny kraj w, którym jest piękna pogoda, piaszczysta plaża i palmy.

  • Coach

    W Azji był, w amerykach był , w Afryce, … pewnie Ostchrolia. Jest jakaś szansa, że w tekstach pojawi się Andrzej?

  • Krewetka

    Malediwy, Polinezja Francuska ?
    Szkoda, ze dorwałam Twoją książkę akurat w trakcie sesji, jak czytam mam wyrzuty, ze się nie uczę, jak się uczę, myślę jak dobrze się Ciebie czyta w przeciwieństwie do notatek. Udanej podróży !

  • bazylia

    niech ci tam słońca i błękitu nie zabraknie:)

  • Magdalena

    Zabierz mnie ze sobą…chętnie zresetuje się z Tobą…

  • Aneta

    Fantastycznie! Wakacje zimą muszą być bajeczne. Sama muszę kiedyś spróbować. Najbardziej przeraża mnie powrót z takiego miejsca. Wsiadasz do samolotu w temperaturze np. +25, a lądujesz w -10;) Niemniej jednak i tak warto dla takich wakacji zaliczyć szok termiczny.
    Tobie Kominku życzę wspaniałego urlopu, a ja tymczasem będę wspomagać się wszystkim co ma w sobie czekoladę, bo do urlopu daleko.

  • ikar660

    Nie mów! Wolimy niespodzianki! Miłego urlopu!

  • ania.

    wyspy Karaibskie?

  • dziewczyna JamsaBonda

    Szerokiej drogi!! !Zarówno Piękny jest Twój plan jak i entuzjazm -POwodzenia

  • Nadia

    Nowa Zelandia? To moje marzenie, a „Hobbit” tylko podsyca pragnienie. :)

  • marian

    Nie zapominaj o czekoladzie;)

  • JustynaK

    aaaa!!! ;))) udało się jednak wcześniej, niż zakładałeś. Rok wcześniej !

    Super ;) Udanego wypoczynku ;)

  • Adrian Bysiak

    To widzę, że mamy dość podobnie. Kiedy nie mam weny do pracy właśnie robię urlop, w ten sposób zakochałem się w białym piasku na Dominikanie, i dość często tam wracam. Jedno jest pewne, po powrocie zawsze jest tak duży zapał do pracy, że nadrabiam wszystkie zaległości. Zatem nie pozostaje nic innego, jak życzyć udanej podróży.

  • kominek

    No, jak dobrze, że nikt nie zgadł jeszcze:)

  • milionowa

    No dobra, to ja idę po czekoladę, a potem walnę sobie projekt na studia. Albo dwa. No, jak już się rozpędzę, to może i trzeci sobie walnę, a co!

    • milionowa

      No i co z tą Kenią? :)

  • Maciek

    hmmm… A może Filipiny?

  • mlbdns

    „Z chwilą, gdy zapłaciłem za hotel, minął mi stan zniechęcenia.”

    Doskonale rozumiem:) Jestem w trakcie organizowania wyjazdu do Tajlandii (pracować jako wolontariuszka w Wildlife Rescue Centre) i wystarczy że tylko o tym pomyślę, a już czuję przypływ dodatkowej porcji energii! Jeśli na Twojej liście nie ma Wietnamu Południowego to polecam dopisać- przepięknie to za mało powiedziane.

    • Karolina

      Powiedz coś więcej na ten temat, gdzie można znaleźć więcej informacji ? Zawsze marzył mi się taki wyjazd :) Pozdrawiam !

      • mlbdns

        Info o miejscu w które jadę znajdziesz pod linkiem niżej. Ale takich ośrodków jest sporo i wcale nie tak trudno je znaleźć w necie:) W samej Tajlandii są co najmniej 3 sierocińce/domy spokojnej starości dla słoni umożliwiające taki wolontariat- wystarczy Google:)
        http://www.wfft.org/volunteer/wfft-wildlife-rescue-centre/

  • Dorrada

    Może Hong Kong ….lub inne egzotyka …czekam na piękne ujęcia

  • Kornelia

    DOMINIKANA! :d

  • jasminowysen

    Pomysł z wyrwaniem się w cieple kraje zimową porą? A czemu nie? Sama w tym roku podobny zamysł podjęłam i mam zamiar zrealizować jedno marzenie z mojej baardzo krótkiej listy marzeń – Marrakesh i pustynia w lutym. Radość odczuję dopiero, gdy podróż się rozpocznie, by nie cofnięto mi akceptacji. Póki co, gryzę pazury odliczając dni do wyprawy (a jest co obgryzać, i dla trzech by starczyło).
    Na osobistej, mojej liście sposobów na przemęczenie są 1. jeszcze większe twórcze zmęczenie np. podróżą, fotografowaniem 2. motocykl 3. facet zagryziony czekoladą (w podobną co ja stronę zakręcony).
    Z wariantem nr 3 bywają problemy, bo kierunek skrętu najczęściej nie pasuje :-)

  • Aneta

    Sri Lanka;)

  • jasminowysen

    Mauritius?
    Gdziekolwiek bądź, byle udanie :-)

  • manti

    Pięknie, Cudownie, aż mi ciepło się zrobiło i tak błogo …

  • DL

    Kuala Lumpur/Singapur albo Brazylia/Argentyna

  • Michał

    Stawiam na Bora Bora lub Malediwy

  • Radoslaw Komuda

    W ten weekend skoki w Sapporo. Jak się wystawiłem, gdy parę lat temu zmyłem się z Japonii na kilka tygodni przed skokami. Obok tego, DOKĄD się leci – zawsze trzeba pamiętać, by sprawdzić KIEDY. Przed pisaniem książki i do ciepłych krajów, gdy u nas zima? Tak, to jest coś.

    I skoro wszyscy bawimy się w typowanie – ja obstawiam Kubę.

  • Dawid

    Ostatnio zakochałem się w domkach na Bora Bora, więc stawiam na tę wyspę.
    Ale na kuponie skreśliłbym jeszcze takie kierunki jak: Madagaskar i Bahamy.
    I na pewno lecisz gdzieś na południe! :)

    • Augisti

      Wykop?

      • Dawid

        no też się do tego przyczynił, nie ukrywam.

  • Norbert

    Sumatra? Borneo? Wyspy Zielonego Przylądka? Radom?

  • Hanna Marszalek

    Tez obstawiam Bora Bora, mają tam podobno najpiękniejsze na świecie plaże.
    Ewentualnie Seszele.

  • Norbert

    Sumatra? Borneo? Wyspy Zielonego Przylądka? Chyba, żeby Radom?

    • Norbert

      o, sorry, jakaś zawiecha w tabie

      • pidzamowa

        Radom mnie rozwalił ;)

  • muuss

    Bora Bora albo coś innego z Polinezji Francuskiej. Mmm zamieszkasz w jednym z tych pięknym małych domków nad „krystalicznie” niebieską wodą.

  • Asia

    Może Indonezja? Albo Fidżi? Do głowy przychodzą mi jeszcze: Brazylia, Argentyna i RPA.

  • Leon

    Na bank Australia!:)

  • Kuba

    Ciekawe czy wystarczyło funduszy książkowych \na Japonię? Czy może jeszcze nie tym razem? Miał być miesiąc w Nowym Jorku ale skoro ma to być coś nowego to Japonia byłaby ciekawa :) Miłego urlopu.

    • Balbinka

      Chyba nie Japonia, bo tam zimno teraz. A co może przebić Japonię i Nowy Jork? Chyba tylko Boracay…

  • sib

    Wyspy Cook’a

  • Albinka

    Nowa Zelandia albo Australia :)

  • Albinka

    O! Wlasnie wpadlam na cos jeszcze lepszego – Malediwy :)

  • kamil

    Tak patrząc na zdjęcie i biorąc pod uwagę to, że Kominek wspominał często o plażach z białym piaskiem, których jeszcze nie nie znalazł, to obstawiam jednak Seszele.

  • malamhin

    Nie będę zgadywać, bo prędzej lub później sam powiesz, więc wykażę się cierpliwością. :)
    Poza tym to nienawidzę Cię za to, że sobie jedziesz!

  • Joanna

    Może Dubaj? Jakby ciepło, jakby luksusowo no i egzotycznie… Wszystko co Kominek lubi najbardziej :) Keep calm & relax :) Have fun!

  • starlit

    Pomna różnych Twoich uprzedzeń, postaram się wystrzegać truizmów w postaci „wszystkich to dopada kiedyś” itp., ale aż się ciśnie na klawiaturę… . Wszystko pięknie, wszystko super, tylko pjawiają się pytania i znużenie, które teoretycznie nie powinny się pojawić, jeśli jest tak super.
    Nie wiem, co poeta Kominek ma na myśli mówiąc „zmęczenie”, ale ja na czuja, wg własnych doświadzeń, ględzę.
    Patrz:

    „Niby tyle podróżuję, a od tak dawna nie poznałem innej kultury”

    „Teraz już wiem, że nic się nie dzieje, jeśli przez parę dni nie piszę na bloga.”

    „…jednak odczuwam ogromną potrzebę wyrwania się z tego, co jest. Jakiejś zmiany, resetu, dopalacza.”

    No tylko nie dopalacza! Ale tylko te zdania są wg mnie istotne. I nie jest ważne, czy miejsce przebije atrakcyjnością dotychczasowe, bo to nie o to chodzi. Wszędzie są kultury i ludzie, które można poznać, więc jakbym miała obstawiać to palnęlabym Kołobrzeg albo Zielona Góra, ale tu zimno, niestety. Japonia też niestety. Dostatecznie ciepło jest na pewno w Australii. Ale daleko. Więc nie wiem, ale nie zamierzam zgadywać więcej. Tylko niech będzie takie, gdzie można patrzeć i słuchać, słuchać, itd. Nawet jak ziemi burczy w brzuchu, że polecę taką metaforą.
    My tu grzecznie poczekamy, W tym czasie też zajmiemy się swoimi”odnowami biologicznymi i psychicznymi”, karierami, a co poniektórzy sesją…:)
    A niektórzy sobie póją – droga wolna, wola też.
    Ha! to chyba mój najdłuższy koment w historii. Więc tradycyjenie: odpoczynku i przyjemności. No i pieniędzy. (nmsp, więc po łapkach, po łapkach się praskam linijką).

  • karina

    ja tez nie cierpie zimna i potrzebuje resetu…

    jeszcze 7 dni do wylotu i Buenos días Ecuador. 4 tygodnie w sloncu :)

  • wielkiznawcadrugi

    Wypoczywaj Kominku i wracaj, czasem napisz Jak tam jest ale nie dawaj zdjęć. Słowem pisanym obudź wyobraźnie innych :) Może komuś uda się zgadnąć gdzie jesteś :)

  • Grzegorz

    Jak bedziesz w poblizu Dubaju to wpadnij :)
    sie pokaze miasto, sie pustynie obejrzy, bedzie git… :)

  • Zbyszek

    Widoczek z Tulum w Meksyku. Wygrałem kuferek z czekoladą ;) Udanego urlopu.

  • pidzamowa

    Mi jeszcze przytulanie poprawia humor ;)
    Takie ze mnie przytulaste stworzonko.

    • milionowa
  • Dionizy

    Korea północna ?

  • K.O.

    Czekolada? I na drugim też czekolada?
    Ja tam wolę seks. Na drugim i trzecim też.

  • Renia

    Madagaskar :)

  • andzia90

    Bali! :)

  • Zielu

    Kominek wykupił rejs po Karaibach na żaglowcu :) ?

  • Niesmiały

    Australia

  • Renata

    Kuba!

  • Leonia

    Aruba, Seszele?

  • Natalia

    Zastanawiałam się , czy chciałoby Ci się wybrać w taką podróż ,którą byś musiał zorganizowac i zaplnowac sobie sam od początku do końca. Albo na taką ,gdzie w dniu wyjazdu jedyną zaplanowana rzeczą jest kupiony bilet lotniczy, a reszta.. „okaże się na miejscu” ;]

    • kominek

      Chciałoby. Dwa lata temu miesiąc spędziłem w USA nie wiedząc, gdzie będę następnego dnia.

  • Marta Szczepańska

    Jakoś obstawiam tzw. Zielądek :)

  • Piotrek

    Odpoczywaj!
    I pisz, pisz, pisz! :)

  • agaz

    Strzelę sobie w moje niespołnione (jak dotąd) marzenie: Peru! :-)

  • sid1972

    Szczelac bede… moze byc rykoszet…. MADAGASCAR….

    A Anrzej jedzie??

  • Karolina

    KUBA, VARADERO. Z Neckermann’a, nie ma innej opcji :)

  • Kam

    Pomyślałam o Bali… ale nie wiem, czy oglądanie blołdżobujących się nietoperków byłoby odpowiednim resetem od polskiego życia… Może Kenia? :)

  • Ala Białobrzewska

    Stawiam na Malediwy, być może Bora Bora. Ja chyba wybrałabym Malediwy właśnie :) Może się okazać, że po urlopie trzeba będzie dopiero odpocząć :)

  • fiodorek

    Kuba, mówię wam :) Przyjmuję zakłady :P

  • karla

    no jak nikt jeszcze nie zgadł to pewnie ciechocinek będzie;)
    lubię te wycieczkowe wpisy, baw się dobrze kominku:)

  • ewelina

    zapomniałeś o seksie, on też poprawia nastrój :D tylko ciekawe czy jest przed czy po czekoladzie :)?

    a do kraju jakiego jedziesz… Indie? albo Japonia? to Twoje marzenie odwiedzić Japonię.

  • Aleksandra

    oj należy Ci się, należy :) miłego wypoczynku

  • Iwona

    Nieważne gdzie jedziesz, ważne żebyś odpoczął. Też muszę sobie zrobić reset tylko jeszcze nie wiem gdzie i kiedy.

  • agnieszka

    zdjecie na gorze jak z dominikany… ale myslalam tez – moze dubai?

  • Ama

    Wiesz co, całkiem dziwna sprawa. Jesteś blogerem od tylu lat. Słyszałam o Tobie, ale jakoś nigdy. No rozumiesz. Mam dziś noc wkurzenia, nie mam ochoty spać. Zaczęłam przeglądać zakładki, no i tam byłeś. Okazało się, że musiałam Cię tam kiedyś wrzucić z myślą, że może w wolnym czasie przejże. No i się stało. Od dwóch godzin czytam co tu wypisujesz i.. mhm, odpuszcze sobie pisanie tych miłych rzeczy, których na pewno masz świadomość. Po prostu.. czytam i myślę, że chciałabym osiągnąć to co Ty, choć nawet nie wiem co dokładnie osiągnąłeś, ale widzę jak Ci dobrze.
    A jak jest dobrze, to zdaje się, jest najlepiej.
    Szkoda, że mam prawie 19 lat i tak mało wiem.
    Trzym się ciepło!