Tytuł tekstu w oczywisty sposób nawiązuje do tekstu „A Lush znasz…?”, opublikowanego latem i nie przypadkiem nawiązuje, bo Organique – choć w wielu elementach się różnią – często jest przyrównywany do tej firmy. Ja ich poznałem chyba nawet za waszą namową, ale głowy nie dam. W każdym razie – często wspominaliście, bym sprawdził ich kosmetyki i tak od mniej więcej sierpnia jestem stałym klientem.

W ten weekend osoby, które zostały wytypowane w rekrutacji Vichy otrzymają ode mnie maila.

Niniejszy materiał należy traktować jako komercyjny, ponieważ powstał w ramach współpracy z Organique, ale nie był z firmą konsultowany. Właściwie to nawet nie musiałem go pisać.
To jeden z tych tekstów, które robię na własne życzenie, bo lubię daną firmę. I to jeden z tych, które od miesięcy czekają na publikację, bo gościłem w ich sklepie już w listopadzie. Teraz znalazłem okazję, bo dostałem w prezencie mydła glicerynowe ze swoim logo. Drobiazg, ale miły:

2013-03-15 14.22.45 HDR

Mam jakieś 20 mydełek z moim logo. Chyba rozdam przy okazji jakiegoś konkursu, bo środków do mycia w mojej łazience wystarczyłoby na rok:)

Filozofią Organique, jak usłyszałem, jest zmieniać codzienne czynności w aromatyczne rytuały. Każdy produkt musi być ładny i pachnący. Nowe linie mają też ekologiczne składy, nie pochodzą z substancji zwierzęcych, na co ja akurat nie zwracam szczególnej uwagi. Jestem mięsożerny pod każdą postacią.

Jako że są to produkty ze średniej półki cenowej, najwięcej klientów tworzy grupa osób pracujących między 25 a 45 rokiem życia. W Polsce nie ma mody na takie kosmetyki, większość konsumentów woli myć się bardziej popularnymi środkami, ale jestem przekonany, że to się będzie zmieniało. Przed kilkoma tygodniami w rozmowie z dermatologiem o tym mówiliśmy – Polki są coraz bardziej świadome znaczenia używania dobrych kosmetyków i z roku na rok wydają na nie więcej pieniędzy.

Organique sprzedawane są w butikach, których w Polsce jest niewiele oraz w salonach SPA, tyle że tylko tych lepszych. Nie dlatego, że firma tak celuje, ale mało gabinetów kosmetycznych stosuje zabiegi na całe ciało. Z prostej przyczyny – prawo nakazuje mieć w takim gabinecie prysznic, a to nie takie proste.

kule do kapieli
Od kul zaczęła się moja sympatia do Organique. Jeden z najczęściej kupowanych produktów i jeden z argumentów za wyższością wanny nad prysznicem. Tylko raz w życiu, zaraz na początku studiów i tylko przez miesiąc wynajmowałem kawalerkę (na pół z kumplem), w której był prysznic. Od zawsze w moim mieszkaniu była wanna i to się już nigdy nie zmieni.

 

P1130839

Sklep przytłacza ilością produktów. Dobrą godzinę tam byłem i oglądałem wszystko. Do kąpieli stosuję różne żele, różnych firm – w zależności od potrzeb i humoru, ale z owocowymi klimatami mam tylko Organique.

 

masla
Człowiek całe życie wierzy, że do stóp wystarczy pumeks…

mydla

Jeden z tych produktów, których nie dasz rodzicom w prezencie.

 

P1130845
Mężczyźni zniszczyli kosmetyki po goleniu. Jak byłem mały, to podbierałem ojcu Old Spice czy co tam miał. To miało taki bardzo mocny zapach, a jak zaczynałem się golić, to były jeszcze wody, które tak fajnie piekły twarz. Dziś już się tego nie robi, dziś wszystko musi być łagodne, kojące, najlepiej miłe w nakładaniu. No fajnie, fajnie, ale to takie niemęskie.

 

P1130897

Mimo, że Organique i Lusha (którego w Polsce pewnie jeszcze długo nie będzie) sporo łączy, to różni ich podejście do wykonania kosmetyków. Organique skupia się na pielęgnacji i produktach do kąpieli. O ile w Lush większość produktów nie ma opakowań(co fajnie wygląda jak się kupuje, ale jest niepraktyczne), a one same bywają dziwnym tworami (w pozytywnym sensie) takimi jak „kostka do kruszenia”, która w rzeczywistości jest płynem do kąpieli, tak w Organique płyn do kąpieli przypomina płyn do kąpieli, a mydło przypomina mydło. Zamiast udziwniać i wymyślać coś, czego nie ma, skupiają się na tym, by coś istniejącego wyglądało lepiej i dawało ładniejszy zapach.

sole do kapieli organique
Sól do kąpieli. Stosuję ją dopiero jak mi się kończą kule.

swiece zapachowe
Przez lata nie miałem w domu ani jednej świeczki. No bo po co, skoro mam żarówki? Dopiero tak od roku stały się obowiązkowym elementem wystroju łazienki czy stolika nocnego. Jakoś tak przegapiłem ten czas, kiedy świece z funkcji wyłącznie oświetleniowej zaczęły pełnić funkcję relaksacyjną. Dziś najważniejszy w nich jest zapach.

Zauważyłem, że coraz mniej jest w mojej łazience produktów, nazwijmy je, masowych. No płyny do kąpieli, no jakieś balsamy, no antyperspiranty. Jeszcze kilka mógłbym wyliczyć, ale reklamy żelu do kąpieli Adidasa czy wody po goleniu Gillette na tym blogu nie zobaczycie. A jeśli zobaczycie, to kopnijcie mnie bardzo mocno między oczy. Za to za 2 tygodnie będzie inna firma, też w klimacie Organique, ale jeszcze nie zdradzę jaka. Niektóre dziewczyny pewnie się domyślą.
Jest coś w tych „lepsiejszych i droższych” produktach, że jak się zaczyna ich używać, to potem ciężko przestawić na inne. One nie czyszczą lepiej, one nawet nie zawsze lepiej wyglądają, ale to jak z jedzeniem. Ta sama potrwa znacznie lepiej smakuje, jeśli podana jest w eleganckiej restauracji na pięknym talerzu.

 

 

Twój komentarz zostanie skasowany, a twoje konto zablokowane, jeśli jesteś w jakimkolwiek stopniu hejterski, wulgarny, czepialski, pesymistycznie nastawiony do życia i ludzi, zarzucasz mi kryptoreklamę, krytykujesz mnie lub widoczna jest nazwa twojej strony. Wstęp tylko dla ludzi przyjaznych, uśmiechniętych i kulturalnych.

  • aleksandra

    Poznałam dzięki kosmetyczce i jestem zachwycona ich wyrobami!

  • Misia

    Mają genialne balsamy z masłem shea – pomarańczowy z chilli mogłabym jeść łyżką, a grecki – mmmmmmm. To te nakładane do słoiczków z kuwet, chociaż nie wiem czy wszędzie to tak wygląda i tak się nazywa, bywam tylko w jednym salonie. Fajny jest też krem na pękające naczynka, szczególnie jako podkład pod makijaż. No i peeling enzymatyczny, nigdy nie używałam lepszego.

  • Monika

    Organoque od zawsze mnie kusi, ale gdy mam już coś kupić to zawsze coś… Pozdrawiam :*

  • meganstyle

    Kosmetyki zapowiadają się fajnie, muszę przetestować jak kiedyś na nie trafie, bo lubię takie naturalne produkty. Rozwaliło mnie mydło figlarne! haha Co za pomysł hihi

  • jasminowysen

    i tutaj zapunktowaleś !!:-)

    Nie ma nic lepszego pod słońcem jak wanna, aromatyczne medytacje (niekiedy z lampką wina) i niespieszne balsamowanie tudzież olejkowanie.
    Wanna to prawie sanktuarium… czas tylko dla mnie. A natualne produkty nadają się do tego idealnie, tej i podobnych firm. I zapach ma tu kluczowe znaczenie. Dobra kąpiel jest warta wydanej do jej celebrancji kasy. A skóra naprawdę odczuwa to, co do wanny wlewamy, wsypujemy… i czym na koniec dopieszczamy.
    na tych zakupach nigdy nie oszczędzam i innych do podobnego podejścia gorąco zachęcam :-)

  • Anwen

    polecam szampon i maskę z serii Anti-Age są genialne, a pachną tak, ze można się uzależnić :D

  • marian

    A ja bardzo lubię zapach Adidasa. Jest męski, a jednocześnie delikatny. Jeden z moich ulubionych zapachów.
    Gdzie w Warszawie jest Organique?

    • kin

      w wola parku

  • lemiii

    Co do świec- spróbuj yankee candle! Słyszałam, że są już do kupienia w Polsce.

    • shantinia

      Są już od dłuższego czasu do kupienia, np w podziemiach pod Rotundą, na Saskiej Kępie, i pewnie kilka innych. Moje ulubione, polecam :)

    • Lo30

      W Promenadzie na Ostrobramskiej

  • gola_pionierka

    Ładnie wygldają i fajnie pachną, ale jeszcze nie próbowałam. Za trudny wybór. Na razie wieczną młodość zapewniam sobie naturalnymi metodami. Co jeste skuteczne, ale mało nie doprowadziło do rozwodu, jak facet zobaczył mnie pokrytą peelingiem z cukru, miodu i fusów kawowych:) A mówiłam, że do łazienki się puka przed wejściem.

    • mimbla

      A moja koleżanka prawie się rozwiodłą z mężem,który próbował ratować swoje wychodzące włosy świeżo starkowaną cebulą.

  • Aleksandra

    Właśnie dzięki tobie odkryłam, że w Warszawie są sklepy Organique! <3 Ostatnio kupowałam przez internet, więc nie do końca wiedziałam co biorę. Muszę zbadać co jeszcze mają :)

  • Ewelina

    Ja też od jakiegoś czasu wybieram bardziej naturalną pielęgnację, na razie żele do mycia twarzy zastąpiłam mydłem kastylijskim oraz mydłem z Aleppo (z olejem laurowym) z Syrii. Oba mydełka rewelacyjne, twarz jest super nawilżona, problemy skórne znikają, no i przede wszystkim mam poczucie, że robię coś dobrego dla siebie. Trzeba troszkę ograniczyć drogeryjną chemię, bo to co teoretycznie powinno nas upiększać, to w dłuższym okresie czasu szkodzi.

  • manti

    No dobra, jestem trochę gadżeciara i chcę takie kominkowe mydełko! :)
    a świeczki zapachowe kocham, ubóstwiam, właśnie się palą … :)
    fajne te produkty, lubię taki pachnące dodatki do mieszkania, kąpieli.

  • Alex

    Lush Śmiedzi a Organique Uwodzi zapachem, taka różnica!

  • Baba Jedna

    Popieram teorię o wyższości wanny nad prysznicem.
    A w wannie tylko kule Organique ;)

  • Anka Sikorka

    Uwielbiam! Wolę od body shopa, wolę od l’occitane, głównie dlatego że wszystkie linie zapachowe są świeższe i lżejsze.

  • kasiastachurska

    Ja mam takie same mydełko z napisem „pomiziaj blogera”, pachnie na całą łazienkę! Bardzo ładnie pachnie! :)

  • trf

    Uwielbiam, kocham, jestem wierna Organique już od jakiegoś czasu. Cuuuuudowne kosmetyki, w końcu żele i pianki do kąpieli, które nie wysuszają skóry. I do tego jak ślicznie wyglądają.

    Jedynym produktem, z którym sobie nie radzę jest maska z glinki.. przez to że trzeba samodzielnie to zmotać to jakoś mi nie wychodzi i za każdym razem mam wrażenie, że robię to źle. Ale jeszcze to opanuję!!

    Sceptykom powiem jeszcze tylko tyle, że mimo iż być może są to produkty droższe niż te zwykłe drogeryjne, to są nie tylko o wiele lepszej jakości i przyjaźniejszym składzie ale również bardzo wydajne.

    Spróbujcie a myślę, że też pokochacie!

  • elka

    Miałam ze dwa podejścia do tych kosmetyków i coś mi nie pasowało w ich składzie.Dawno to było.Ostatnio siostrze kupiłam masło w mydlarni,miało tak piękny zapach,że ledwo jej sprezentowalam.Uwielbiam ten inny rodzaj kosmetyków,a szczególnie olejki i masła.Fajnie jest sobie samej ukrecic mazidlo z hydrolatem:-) i wcale nie musi być drogo.

  • Namita

    Jestem wierna tej firmie od kiedy ich poznałam, czyli będzie już chyba 2 lata. Trudno przejść koło sklepu i nic nie kupić. A tu cos dla siebie, a tu na prezent dla bliskich (bo uważam, że warto rozdawqćdobre kosmetyki). Mama stała się fanka balsamu do ciała z masłęm Shea i soli do kapieli. A ja uwielbiam żele pod prysznic n, no i oczywiscie balsam do ciała z masłem Shea. Polecić też mogę serie do mycia twarzy, mam bardzo wrażliwą skórę i nic sie jej nie dzieje po ich użyciu, co było bardzo miłym zoskaczeniem.

  • i

    uwazam organique za przerost formy nad trescia… produkty swietnie sie nadaja na prezent, poniewaz pieknie wygladaja i są… hm… niestandardowe, jednak… Piękne, glicerynowe mydelka po kilku uzyciach nie pachna wcale, a kula do kapieli musuje pare sekund i koniec, a do tego pozostawia skore natluszczona, jak po oliwce. Rozumiem wielu zachwyty, ale nie kazdemu musi to przypadac do gustu.

  • she said so

    w końcu facet który lubi kąpiele!
    nie ma nic lepszego jak długa, gorąca, pachnąca kąpiel… :)

  • Monika Kamińska

    To już nie jestem jedynym blogerem posiadającym mydła z logo :( Idę płakać w kąciku.

  • Hanna Marszalek

    następny będzie l’Occitane? :)

    • milionowa

      A L’Occitane ma swoje sklepy? Bo ja tylko na stronce ich widziałam sklep online… Może być jeszcze The Body Shop ;)

  • karla

    do ich sklepu wchodzi się na chwilkę po coś co się skończyło, i wychodzi z naręczem kosmetyków (i jeszcze to! o, może to! to też! o jakie fajne, biore!) :)

  • Agnieszka

    Ja jeszcze nie znam, ale chętnie poznam :)

  • milionowa

    Kominek pieniący się na cyckach, nieźle…
    Trochę boję się zajrzeć do sklepu Organique, bo jeszcze wydam całe fundusze miesięczne i co, mydło będę potem jadła? Muszę ostrożnie z takimi cudami ;)

  • Ildefons

    Mam nie miłe wspomnienia , dziękuje nie skorzystam.

  • Zbyszek

    Zastąpiłem nasiadówy szybkim tuszem. Więc pozwolę podarować se luks z “organicznymi” Kulami in wanna :)

  • Ola

    mydła figlarne ;D fiu fiu, przyjemnie z pożytecznym

  • Yetii

    Phenome?

  • kin

    jaki zapach mają mydła?

    pracuję w jednym ze sklepów Organique. chyba pogadam z szefem aby kominkowe mydła spróbował ściągnąć do asortymentu ;)

  • Jola Boska

    maja ekstra naturalne czarne mydło-śmierdzi czymś nieokreślonym, kojarzy się z asfaltem, jest maziowate, ale po kilku użyciach kojarzy się tylko i wyłącznie z czystością.
    W końcu tata mi ukradł do golenia.
    męski produkt.