Już ich nie ma. I dowiedział się o tym cały świat, który podzielił się na zwolenników i przeciwników. I na tych, którzy chcieliby zobaczyć, jak wygląda teraz bez piersi. Pewnie by się rozczarowali, gdyby zobaczyli, że jednak całej nie wycięła, tylko fragment. No ale na wyobraźnię działają inne nagłówki.

Większość komentatorów chwali Angelinę Jolie. Według lekarzy miała 87% szansę na nowotwór, a dokonując zabiegu zmniejszyła ją do kilku procent. Początkowo obojętnie podchodziłem do medialnego szumu wokół aktorki, ale widząc artykuły na wszystkich serwisach newsowych, doszedłem do wniosku, że Angelina zasługuje na największe uznanie. Pal licho, czy miała rację i czy postąpiła słusznie. Prawdopodobnie tak. Ale ile kobiet dzięki temu pójdzie się zbadać! Ile kobiet dzięki temu przeżyje. Żadna akcja reklamująca badania profilaktycznie nie była tak skuteczna, jak dwie piersi Angeliny Jolie.
Z pochwałą odwagi byłbym bardziej ostrożny. Piersi to akurat taka część ciała, którą chirurgia plastyczna może i umie poprawić. Kobieta nie traci na atrakcyjności, a może nawet zyskać, więc tu jest kwestia tylko odpowiedniego nastawienia psychicznego. Gdyby podobne cuda można było wyczynić z penisem, to przy takim ryzyku nowotworu, dałbym go pod nóż.
Inaczej sprawa by się miała np. z oczami. Czy wiedząc, że ryzyko zachorowania kiedyś_tam na nowotwór sięga 87%, wstałabyś teraz od biurka i poszła sobie wydłubać oko?
Bo ja nie.

Twój komentarz zostanie skasowany, a twoje konto zablokowane, jeśli jesteś w jakimkolwiek stopniu hejterski, wulgarny, czepialski, pesymistycznie nastawiony do życia i ludzi, zarzucasz mi kryptoreklamę, krytykujesz mnie lub widoczna jest nazwa twojej strony. Wstęp tylko dla ludzi przyjaznych, uśmiechniętych i kulturalnych.

  • Tomasz Łaba

    Lepiej żyć „uszkodzonym” a długo, niż „całym” a krótko.
    To moje zdanie, a Angelinę podziwiam od lat, ogromne serce dla ludzi i dzieci, którzy umierają z błahych powodów.

    • palenisko

      Nie nam oceniać, czy zrobiła słusznie, czy też źle..
      Z całą antypatią do Angeliny Jolie, od kiedy zaczęła się lansować jako przykładna żona i matka gromadki dzieci, na jej miejscu, mając możliwości finansowe i wejścia do najlepszych na świecie klinik medycznych, zrobiłam dokładnie to samo.
      W omawianym temacie, wg mnie, rodzi się tylko jedno pytanie: dlaczego ogłosiła to publicznie?
      By zmotywować inne kobiety do podjęcia decyzji o mastektomii, gdy ryzyko zachorowania na nowotwór złośliwy piersi jest u nich wysoki?
      Przesłanek nią kierujących, niestety, nie bardzo rozumiem. O ile zamożne obywatelki świata Zachodu okrzyknęły Boską Angie niemal Aniołem, to co czują kobiety reszty świata żyjące na skraju ubóstwa i nędzy? Czy dla nich decyzja Jolie jest tak samo bohaterska i odważna, jak próbują nam to wmówić media?
      Wątpię.

  • Krzysztof Szumny

    Jako bloger wiele jeszcze muszę nauczyć się o wymyślaniu tytułów i leadów. Naprawdę dobry artykuł i trafne spostrzeżenie na temat konsekwencji jej działań.

  • djakdekiel

    Podobno w USA masektomia równa się sztuczne piersi i nie ma różnicy w wyglądzie.

    • Oka

      Na prawdę to zależy od ubezpieczenia-, ew wybranej opcji- masz za co zapłacisz, a przy jakimkolwiek obciążeniu genetycznym składki naprawdę szybują w niebo, a ubezpieczyciel rękami i nogami broni się przed każdym dodatkowym badaniem.

  • sylwia

    nikt jej nie zobaczy bez piersi, bo już je zrekonstruowała ;)

  • mała

    a ja zmagając się z rakiem piersi z przerzutami do kości i wątroby (dodam, że mam 29 lat..) dałabym sobie usunąć co trzeba byleby żyć i nie musieć tłumaczyć mojej małej córeczce, że raczej nie dożyję jej 12 urodzin….

  • Łukasz Dziadowiec

    I za takie wypowiedzi Cię Tomku lubię. A teraz liczmy ile osób wydłubie sobie oczy.

  • Bad Yoker

    Fajnie to napisałeś. Tylko za co chwalić Angelinę? Przecież z tego co wiem to lekarze leczą ludzi, a ci nie pytają się pacjenta jak ten chce być leczony (w końcu sam tak pisałeś http://www.kominek.in/2011/09/10-typow-ludzi-ktorych-nie-lubimy/)

    • Paweł Piwowarczyk

      Nie do końca. Pacjent zawsze ma wybór, czy chce podjąć leczenie, a w takim przypadku nie jest to łatwa decyzja.

    • Aurelia

      Chwalić za to, że akcja uświadamiająca działa na taką skalę, a dzięki osobom publicznym rozpoznawanym na całym świecie, które dodatkowo reprezentują je swoim nazwiskiem, mogą przynieść jeszcze większy rezultat. Samo usunięcie piersi to już osobista decyzja każdej kobiety, niemniej jednak wiele z nich dzięki Angelinie może poddać się chociażby badaniu piersi.

    • bee85

      Czasami pytaj się, jeśli są możliwe różne formy leczenia. Poza tym na leczenie pacjent też musi wyrazić zgodę. Z drugiej strony to lekarz uczy się kilkanaście lat, więc jeśli coś proponuje to zazwyczaj, wie co będzie najlepsze dla pacjenta.

      Poza tym, czy tu faktycznie mówimy o leczeniu? W końcu ona nie była chora. To, że miała 87% szans, że zachoruje, nie znaczy, że tak by się stało. Co innego usunąć piersi, gdy jesteś chora i wiesz, że jeśli tego nie zrobisz, najprawdopodobniej umrzesz. A co innego usunąć je, gdy jeszcze jesteś zdrowa i być może nigdy nie zachorujesz.

      Natomiast za co ją chwalić? Na przykład za to, że nagłośniła ten problem. Bo przecież, nie musiała o tym mówić. Mogła stwierdzić, że to jej prywatna sprawa i nikt nie musi wiedzieć. A teraz wiele kobiet o tym pomyśli, może pójdzie się zbada i być może dowiedzą się, że są chore odpowiednio wcześnie, aby mieć szanse wygrać z chorobą.

      • Bad Yoker

        Obawiam się, że mnie nie zrozumieliście (sam mam czasem z tym kłopoty :)

        >>Co innego usunąć piersi, gdy jesteś chora i wiesz, że jeśli tego nie zrobisz, najprawdopodobniej umrzesz<>Natomiast za co ją chwalić?<>Nie lubimy: Taksówkarzy pytających, którą trasą mają jechać. Zawsze wiem wtedy, że za kierownicą siedzi gnida, która chce mnie naciągnąć. To tak jakby lekarz pytał pacjenta jak ten chce być leczony.<<

        W wielu przypadkach pacjent ma decydujący głos o tym jaką profilaktykę wybierze lekarz. Ten najwyżej może coś zaproponować.

  • ELλAH

    Oczywiście, że poświęciłbym oko zamiast… no wiecie czego. Bo oczy mam dwa, a penisa tylko jednego.

  • marian

    Ja i tak mam ładniejsze.

  • kulka

    Wycięła całe i wstawiła implanty.

  • Monika Perszowska

    Bardzo dobrze, że to zrobiła i ja zrobiłabym podobnie.
    Pewnie wiele Polek także wykonałoby taki zabieg zapobiegawczy, tylko w Polsce, niestety, za to trzeba zapłacić bardzo dużo i tym niektóre kobiety bardzo różnią się od A.J., choć cycki i choroba podobna. Dlatego nie wiem, po co robić badania w kierunku genów, skoro w wielu przypadkach sprawa zakończy się na odebraniu wyników…

    • Oka

      Prosiłabym o sprawdzenie, zanim powtórzy się nieprawdę- zarówno poradnictwo genetyczne jak i mastektomię z rekonstrukcją wykonuje się na NFZ.

      • Monika Perszowska

        Badania genetyczne tak, ale czy mastektomię na życzenie? Mowa o jeszcze zdrowych piersiach…

        • Eda

          Zgadzam się. NFZ na pewno nie zrefundowałby usunięcia jeszcze zdrowych piersi. Chorzy na raka czekają, bo nie mogą dostać leków. Ale wątpię, żeby Angelina usuwała piersi na koszt państwa. Stać ją na najlepszych specjalistów.

        • Oka

          To nie jest mastektomia na życzenie, a ze wskazań jak najbardziej ujętych- mutacje BRCA (badanie zalecane dla bliskich krewnych chorych) plus kilka rzadkich genetycznych zespołów. Czeka się rok albo dwa, ale kolejki są jak do każdej procedury. Jak już rozsiewacie plotki, to przynajmniej sprawdźcie źródła.
          Jolie nie mogła operować się na koszt państwa z prostego powodu- w USA nie ma czegoś takiego, mówimy o kraju, gdzie z SORu wychodzisz z długim rachunkiem.

          • Monika Perszowska

            Jolie pewnie nie czekałaby lata, ale pomijając plotki, to co z rekonstrukcją na koszt NFZ?

    • bee85

      Zapewne masz rację, że w wielu przypadkach sprawa zakończy się na odebraniu wyników badań. Ale może w niektórych skończy się częstszym kontrolowanie stanu swoich piersi i wykryciu zmian we wczesnym stadium.

  • kel

    A jaki wysyp internetowych specjalistów się zrobił. Okazuje się, że co drugi ma mammograf w oczach. Tylko cycków żal.

  • xoku

    Gregory House nie dał sobie uciąć nogi. Konsekwencje były trudne do zniesienia, a mimo tego podjął świadomie taką decyzję.

    • math

      A Elżbieta z Klanu przez długi czas przymykała oko na zdradę męża, ale w końcu się przełamała i wyrzuciła go z domu. I po jakimś czasie Jerzy spokorniał i wrócił i było im dobrze.

  • Magda

    Nasi poslowie juz sie sprawa zaintetesowali…. Oczywiscie nie tak jak trzeba…co za zascianek. Szkoda gadać nawet…. Kominku masz racje, ja tez od razu stwierdzilam, ze kobiety w koncu zaczna sie badac i robic to czesciej. Pozdrawiam

  • jasminowysen

    Angelina cycki miała nieziemskie. Zdecydować się usunąć takie cudo i mieć w głowie cały cas świadomość tak wysokiego zachorowania na raka….. to musiało poprzedzić szalenie złozony proces podjęcia decyzji.
    Wam panowie trudno to zrozumieć, dla was cycki to najcześciej miły dla oka i dłoni gadżet. Ale nie dla nas kobiet….
    Nie wyobrażałam sobie, że gdy będę matką to będę dziecko karmić butelką i mlekiem z paczki. Za swoisty test i sprawdzian kobiecości uznałam karmienie naturalne. Byłam szcześciarą, karmiłam ponad rok.
    Nie myślcie proszę że próby wmawiania nam, że usunięcie piersi to tylko zabieg kosmetyczny…. Partner w obliczu takiej perspektywy to szalenie istotny element. I cieszę się, ze na razie nie muszę stawać oko w oko wobec takich dylematów.

  • Huma

    Można ją podziwiać za odwagę itd., ale pytanie ile kobiet w Polsce po takiej diagnozie po pierwsze zdecydowało by się na usunięcie (profilaktyczne) obu piersi, a po drugie i równie istotne, ile z nich mogłoby sobie w ogóle pozwolić finansowo na taki krok, aby ich psychika nie odczuła braku piersi, bo od razu dostałyby nowe…

    • Eda

      U nas profilaktycznie pewnie rzadko jaki lekarz zgodziłby się usunąć dwie zdrowe piersi. Założę się, że uznano by to za niehumanitarne, niepotrzebną fanaberię pacjentki czy coś w tym stylu. Ewentualnie można by je było wyciąć w prywatnej klinice.

      • Oka

        Eda, napisz proszę skąd masz te „pewne” informacje, bo już drugi raz snujesz domysły nie podparte niczym. Procedura jest doradzana rzadko, na szczęście taka kombinacja genów w naszej puli nie jest częsta- ale wie o niej każdy absolwent lekarskiego, a z wynikami genetyki się nie dyskutuje, zwłaszcza jak niejeden nowotwór widziałeś.To raczej pacjentki odmawiają i czasem naprawdę trudno je winić- młode dziewczyny, jeszcze w wieku, kiedy jest się nieśmiertelnym.

        • Eda

          Tyle się o tym trąbi teraz, że poczytałam komentarza ludzi. Część z internautek opisywała, jak wygrały z rakiem piersi i prosiły lekarza o ich usunięcie, żeby drugi raz nie przechodzić przez to samo piekło. I to właśnie usłyszały. Też studiowałam na uczelni medycznej i też różne rzeczy na wykładach słyszałam. I co z tego, jak u nas bywa jak z loterią. Albo lekarz pacjentkę wesprze albo powie jej, że usuwanie zdrowych piersi to rzecz niepoważna.

          • Oka

            Czasy uwiązania do ziemi się skończyły, nic nie stoi na przeszkodzie zabrać manatki i iść, tam, gdzie nas obsłużą- o ile rzeczywiście mamy podstawy do niepokoju, bo wiele przypadków raka to przypadki sporadyczne i usuwanie drugiej piersi byłoby dodatkowym obciążeniem.
            Skoro studiowałaś na medycznej, powinnaś wiedzieć, że uczciwość względem ludzi nakazuje sięgnąć głębiej niż „opisała mi internautka”, bo w ten sposób „udowodnić” można wszystko do nawrotu czarnej ospy po porwania przez ufo.

        • Eda

          „My walczymy o profilaktykę i mammografię. To po co profilaktyka i mammografia? Ciurkiem na szybko badać antygen rakowy, obcinać – za przeproszeniem – piersi, wstawiać implanty i sprawa załatwiona”. Wypowiedź pana Bolesława Piechy. Jeśli tak wypowiedział się publicznie pan doktor poseł, który potem musiał grzecznie przepraszać, to nie widzę żadnego powodu, żeby nie wierzyć w to, że lekarze też odmawiają pacjentkom wycinania piersi. Mnie dziś odmówiono wycięcia ganglionu. Mimo, że mam to cholerstwo od pół roku, rośnie, zaczął uciskać na nerwy i chyba doszło do zwłóknienia, bo zrobił się strasznie twardy. Tak czy siak lekarz uznał, że wycinać nie trzeba. Kazał mi wyjść z gabinetu, bo kolejka czeka. Nie od dziś wiadomo, że służba zdrowia ma spore problemy w naszym kraju. Nie twierdzę, że każdy lekarz odmówi pacjentce skierowania na zabieg usunięcia piersi. Ale nie uwierzę też, że każdy jej takie wystawi od ręki, do tego na koszt NFZ.

  • Eda

    Gdybym była w grupie ryzyka i byłoby mnie stać na sztuczne piersi też bym wycięła. Ale tyle nagłówków na fanpage’u TVN 24 na temat piersi Angeliny to przesada. Jeden nie wystarczył?

  • Dorota T.

    Byłam w szoku jak to zobaczyłam i choć zazwyczaj nie interesuje mnie co aktorzy wyczyniają, tak to przyciągnęło moją uwagę. Po pierwsze lubię jej inicjatywy, a po drugie kolejny raz udowadnia, że nie gra tego, kim jest w rzeczywistości. Bardzo słusznie i faktycznie – teraz świadomość u kobiet wzrośnie – już zobaczyłam jakieś nagłówki, że prezenterka CNN również ma taki zamiar, bo jest w grupie ryzyka. A nowotwór to potworna sprawa.

  • cacko_z_dziurka

    Mnie to by nawet nie mieli co wyciąć.

    • Aleksandra

      Mi też! :)

  • Magdalena

    Jest tylko jedno ale. Mutacja w genie BRCA1 zwiększa ryzyko zachorowania na raka piersi O 87%, a nie DO 87%. Czyli realnie z kilku do może kilkunastu procent. Tym samym profilaktyczna mastektomia jest tylko wymówką do zrobienia sobie sztucznych piersi. Częstsze badania spokojnie by wystarczyły.
    Swoją drogą ta sama mutacja zwiększa o 50% ryzyko raka jajnika, a jajników jakoś nikt „profilaktycznie” nie wycina…

    • mm

      ja się właśnie dziwię ogromnie, że media które przecież „kreują” rzeczywistość, uparcie wmawiają nam ze to jest DO a nie O…
      przecież to ogromna różnica!

      • Petrus

        Czemu się dziwisz, skoro wiesz, że kreują? Nie przedstawiają, tylko kreują, czego właśnie byliśmy świadkami. Nawet Komin dał się puścić z dymem, dołączając do ochów i achów (a przecież sam kiedyś pisał o ściemie mammografii; przypomnę: „Przebadano pół miliona kobiet. Podzielono je na dwie grupy – jedna była poddawana regularnie mammografii, a druga badała się „ręcznie”.
        I przez 10 lat sprawdzono ile kobiet z każdej grupy zaliczy zgona.
        Wynik: w obu grupach przeżyło tyle samo kobiet.
        Wniosek: mammografia gówno daje.” – źródło: Cień Hipokratesa dr Davida Newmanna).

        Także drogie panie owieczki, śladem Angeliny do strzyżenia marsz!

        • karla

          „Także drogie panie owieczki, śladem Angeliny do strzyżenia marsz!”

          no ty chyba sobie żarty stroisz?
          to nie nowa dziara, którą się skopiuje.

    • Petrus

      Magda, skąd Ty to wytrzasnęłaś? Jakoś szukam potwierdzenia i wszędzie piszą tak, jakby to było ryzyko 87%…

      • Magdalena

        Z wiedzy ze studiów. Biotechnologiem jestem ;)

        • Oka

          W sieci możesz określić się nawet jako druga Maryja Dziewica. Dowody proszę.

        • Oka

          Sprawdziłam jeszcze raz w moich podręcznikach i pisze jak byk- ryzyko skumulowane kilkadziesiąt procent.
          Poniżej przystępnie napisana praca na ten temat z bibliografią i nazwiskami a nie anonimowy komentarz

          http://genetyka.com/images/stories/food/5a.pdf

    • Oka

      Źródło poproszę. Zarówno moje podręczniki, jak i internetowe badania obstają przy wersji DO
      Żeby nie być gołosłowną-
      http://www.nature.com/bjc/journal/v96/n1/full/6603535a.html
      http://www.cancer.gov/cancertopics/factsheet/Risk/BRCA
      http://cancer.stanford.edu/information/geneticsAndCancer/types/herbocs.html

  • 30i3

    A ja tam popieram senatora Piechę (choć to nie moja opcja światopoglądowa) – to był event, bo Angelina nie dokonała mastektomii (usunięcia piersi), tylko usunięcia gruczołów piersiowych przy okazji operacji wszczepienia implantów piersi.
    I pewnie nie zrobiła tego u lekarza chirurga/onkologa, tylko w jakiejś ekskluzywnej klinice chirurgii estetycznej.
    I piersiami zagrała nie pierwszy raz – umówmy się, że gdyby nie jej cycki, nie miałaby okazji pokazać swych innych, aktorskich walorów. Potem już poszło – zdjęcia przy karmieniu na okładkach magazynu itp. A teraz przy ich pomocy (a właściwie ich braku) promuje siebie poprzez radykalną metodę leczenia raka poprzez zapobiegliwe usuwanie zdrowych narządów.

    • Tiramisu

      Angelina Jolie poddała się zabiegowi (albo raczej serii zabiegów) w specjalistycznej klinice leczenia raka piersi Pink Lotus Breast Center, a nie u chirurga plastycznego. Napisała o tym w New York Times.

      Na czym polega różnica między mastektomią a usunięciem gruczołów piersiowych? Bo nie za bardzo rozumiem.

  • Kama

    Kominku ja tez chce sie przebadac. Mam 22 lata i tak „w razie w”. Ale umawiałam sie pod koniec stycznia, a wizyta- lipiec!!!!!!!!!!!

  • Tiramisu

    Dlaczego mój komentarz jest ciągle niewidoczny?

    • kominek

      Nie pasował mi do koloru torebki.

      Na tym blogu napastliwy styl wypowiedzi nie jest mile widziany.

      • Tiramisu

        napastliwy.

        śmiechu warte

  • Vagdavercustis

    Jolie postąpiła fenomenalnie, bo od kilku dni o raku piersi powiedziano tyle, ile nie słyszałam w ciągu ostatnich kilku lat. I przy tym nie straciła przecież swej urody ani trochę.

  • killer

    Ja bym penisa nie dał sobie wyciąć nawet przy ryzyku 99,9% więc szacunek.