Niewygodnie mi się pisze ten tekst, bo stolik mały i jedną ręką muszę trzymać bułkę. Lokal z ulicy przyciąga swoim wyglądem, w środku prezentuje się absolutnie rewelacyjnie, obsługa też miła i naprawdę wszystko tu wygląda idealnie i klimatycznie. Kuleje niestety jedzenie. Dałem im dwie szansy, bo to moja druga wizyta. Bagietki doskonale prezentują w menu, wydają się być wypełnione mięsem, serami i warzywami. W rzeczywistości są tak samo śliczne, jak hamburgery z McDonalds. Czyli średnio.


Szczycą się tutaj domową zimną herbatą. To coś dla mnie, bo ostatnio sporo pijam ice tea. Nie jest zła. Oczywiście najwięcej w niej wody(co nie dziwi) i cukru (co przeraża). Bagietki całe, brane na wynos – tę, którą dostalem dzisiaj (nie ma na zdjęciach) mogą się szczycić – krucha tam gdzie trzeba i miękka tam, gdzie trzeba. Ale ta ze zdjęcia wybitnie się nie udała. Zjadłem kawałek i wyrzuciłem. Piekarz nie zauważył, że dodał za dużo wody i wyszła mu ciemna, mączna masa. Kawałek sałaty wyjęty z bułki dowodzi, że pani sałata też nie czuje się najlepiej i chyba ma już dość. Pieczone ziemniaki utopili mi w sosie tatarskim, przez co stały się niejadalne.

Irytuje, że kanapkę na jasnym pieczywie kupujesz po normalnej cenie, a za pieczywo ciemne dopłacasz 90 groszy. Jeszcze bardziej irytuje, że ich program lojalnościowy to kupienie czterech bagietek, aby piątą dostać za pół ceny (oszczędność to całe dwa złote!). Czułbym się co najmniej dziwnie, gdybym do takiego programu przystąpił, ale do tematu programów lojalnościowych wrócę jutro w innym temacie.

Ogólnie rzecz biorąc – Bageterie Boulevard to niesmaczny cukierek w przepięknym opakowaniu. Na pewno dam im jeszcze szansę, zwłaszcza „suchym” bagietkom, bo kanapki to jednak wolę z Subwaya, a że jestem na etapie jedzenia francuskiego pieczywa, muszę poszukać sobie w Warszawie najlepszej piekarni.
Ciekaw jestem, czy moda na bagietki się rozwinie i zastąpią popularne kajzerki. Widząc, jak wiele powstaje tego typu punktów, nie mam wątpliwości, że za kilka lat, podobnie jak to jest w wielu innych krajach, śniadania będziemy jadali poza domem.

bageterie boulevard warszawa bagietki

Twój komentarz zostanie skasowany, a twoje konto zablokowane, jeśli jesteś w jakimkolwiek stopniu hejterski, wulgarny, czepialski, pesymistycznie nastawiony do życia i ludzi, zarzucasz mi kryptoreklamę, krytykujesz mnie lub widoczna jest nazwa twojej strony. Wstęp tylko dla ludzi przyjaznych, uśmiechniętych i kulturalnych.

  • Marcin Michno

    Moja początkująca blogerka kulinarna robi lepsze;)

  • gola_pionierka

    Śniadanie poza domem? Bez sensu. Śniadanie do łóżka to jest coś!

  • Grzegorz Okaz

    To w Warszawie w ogóle można gdzieś dobrze zjeść, bo ja się jakoś za każdym razem natnę na jakiś syf? ;]

  • andzia

    Byłeś w Barcelonie – a tam w Barri Gotic są najlepsze bagietki świata – na Placa Saint Jaume, następnym razem jak tam będziesz koniecznie pójdź na ten plac i zapytaj pierwszą lepszą osobę o ‚los mejores bocadillos en barcelona’ – każdy cię tam nawet zaprowadzi ;)

  • Ulcia

    Mnie też irytuje to, że za ciemne pieczywo trzeba dopłacać. Ciekawe czy bierze się to z tego, że zdrowy tryb życia jest teraz na topie, czy należy doszukiwać się innej przyczyny.
    Należy kupić 5 bagietek, aby 1/2 szóstej dostać za darmo? – Zastanawia mnie kto to zje, choć w sumie można zebrać zamówienia od sąsiadów i mieć za dobre serce w nagrodę pół bagietki ;)

  • Mateusz Goleń (@dogorybrzuchem)

    Śniadania poza domem już stają się pewnym swoistym trendem. Chociaż wciąż wśród młodych ludzi można zauważyć, że wyjście na piwo na miasto nie jest niczym specjalnym ale żeby coś zjeść to wielkie halo i wielka burżuazja :/

  • marian

    Śniadanie poza to domem to jest to. Normalnie nie mam czasu na jedzenie śniadań w domu, jak jest późno, a pies broni się przed spacerem.
    Francuskie pieczywo jest fajne, lekkie, nie to co nasze ciężkie zapychające buły.

    • Mona

      Francuskie pieczywo, np. taka bagietka po rozłożeniu na składniki, wygląda prawie identycznie jak nasza „ciężka zapychająca buła”.

    • ana

      marian – przepiękny komentarz, kwintesencja polskości <3

  • krampfunga

    tak samo z chlebem czy w zasadzie każdym rodzajem pieczywa – białe zawsze jest niemal o połowę tańsze, ciężko kupić bułkę razową, żytnią czy grahamkę poniżej złotówki. a przecież na logikę to biorąc, powinny być tańsze, bo zrobione są z mniej przetworzonej (=mniej roboty) mąki, nie? ale nie zgłębiałam jakoś specjalnie tematu, więc mogę się mylić – jak ktoś mnie oświeci, będzie miło ;)

  • anemone

    krampfunga:
    taksamozchlebemczywzasadziekażdymrodzajempieczywa–białezawszejestniemalopołowętańsze,ciężkokupićbułkęrazową,żytniączygrahamkęponiżejzłotówki.aprzecieżnalogikętobiorąc,powinnybyćtańsze,bozrobionesązmniejprzetworzonej(=mniejroboty)mąki,nie?aleniezgłębiałamjakośspecjalnietematu,więcmogęsięmylić–jakktośmnieoświeci,będziemiło;)

    Hmmm no mąki pełnoziarniste są o wiele droższe. Kupuję często orkiszowoą, 1kg typu 2000 to ok. 8zł. W smaku jest o wielewielewiele lepsza i świetnie wychodzą z nią różne wypieki. Ale kroku w tył dlaczego takie a takie zboże jest droższe to jeszcze nie robiłam. :D

    • Piekarz

      Nie prawda. Mąki z pełnego przemiału są tańsze od tych bardziej oczyszczonych (450, 480, 500). Wynika to z prostego faktu – mąką pełnoziarnista, dajmy na to typ 3000 potrzebuje dużo krótszej obróbki technologicznej aniżeli typ 450. Jeśli chodzi o pszenicę orkisz to nie jest popularna odmiana, ale co ciekawe nie potrzebuje specjalnie dużo uwagi i pestycydów przy wzroście, więc trend będzie się zmieniał. Ceny orkiszu w detalu są mocno zawyżone :)

  • Danny_boy

    Od dwoch lat kupuje francuskie pieczywo wybor maja calkiem niezly, szczegolnie pieczywa z ziolami, rodzynakami i innymi bezdetami ktore sie szybko przejadaja. Ale poza pieczywem do serow i mies maja wyborne chleby.
    Najlepsze i najdrozsze co maja to chleb 8e za kilogram niewiele lepszy od klasyka z mojej starej calodobowej polskiej piekarni, no i zasadniczy plus brak kolejki :)

    Bardzo dobre jest wloskie pieczywo szczegolie bulki. Z osiem lat niejadlem takich bulek. Prawdziwa ‚maslana’ bulka, nie taka chrupiaca papierowa atrapa – ktora w tracie krojenia przypomina jajko..

    A tak na marginesie da sie jeszcze gdzies kupic prawdziwe pomidory ?

    • Grzegorz Okaz

      Na targach, tam gdzie przyjeżdżają prosto ze wsi, ze swoich gospodarstw. Im bardziej pomarszczony pomidor i brzydszy tym lepszy w smaku. Nie wiem jak tam z targami w Warszawie. Mieszkam gdzie indziej.

  • Monika

    Kominku kochanie, kiedy rozwiązanie konkursu z perfumami?

  • manti

    Ciekawe ilu Polaków nie je w ogóle śniadań i ewentualnie z jakiego powodu? Bo być może właśnie z tego, że robienie rano: czegokolwiek (nawet jeśli ogranicza się to tylko do zalania płatków mlekiem) jest zbyt zajmujące, stratą cennego czasu, niektórzy pewnie wolą te 5 minut poświęcić na dokręcenie rzęs zalotką lub dłużą drzemkę po wyłączeniu budzika …

  • Sylwia

    Najlepsze bagietki serwuje Badżeta w Poznaniu. Przy mojej byłej (i zdaje się Twojej też) uczelni.

  • Mateusz Kaczmarkiewicz

    Jadłbym.

  • Natalia

    dobre bagietki, zwłaszcza te na ciemnym pieczywie (dodają ziół do mieszanek chlebowych więc są bardzo aromatyczne już w samej – suchej wersji) mają na jerozolimskich w cafe du monde ale nie jestem pewna czy można kupić same pieczywo.

    Całkiem niezłe pieczywo można wyhaczyć też na tych spędach śniadaniowo-targowych np. śniadanie na żoliborzu, le targ itd

    • Monika Kamińska

      Cafe du Monde jest genialne pod tym względem, że można tam zjeść śniadanie przez cały dzień :)

  • Monika Kamińska

    Z bagietek zdecydowanie polecam z suszonymi pomidorami oraz paryską z Petitt Apettit na Nowym Świecie.

  • D

    Spróbuj Charlotte, pl. Zbawiciela

  • charmante

    Śmiem wątpić byśmy jadali śniadania poza domem. Nie ta nasza polska mentalność. Tym bardziej,że u nas śniadanie jest zbyt drogie i niesmaczne o czym przekonałam się nie raz. Raczej wejdzie zwyczaj pieczenia własnego chleba czy bagietki. Są dostępne różne formy opiekaczy czy tosterów z coraz to nowszymi bajerami. Możesz sobie zaplanować na którą godzinę chcesz mieć świeże bułeczki czy pieczywo-a ogromną tego zaletą jest to,że robisz chleb jaki chcesz bez chemicznych dodatków. Moja zaprzyjaźniona szwedka robi codziennie pieczywo,osobno dla każdego domownika,bo każdy z nich ma inne zwyczaje i upodobania. Na pytanie dlaczego odpowiedziała,że u nich pieczywo jest zbyt drogie i nie zdrowe a robiąc to wcale się nie przemęcza. A licząc na uczciwych polskich restauratorów raczej można się struć i stawiałabym na swoje wypieki we własnej kuchni.

  • MałaMi

    A mi ten program partnerski przypadł do gustu. Przy kupnie piątej kanapki zaoszczędziłam 6zł. Pracując obok i kupując codziennie kanapkę (która wg mnie jest o wiele lepsza niż w subwayu) jestem w stanie zaoszczędzić ok.25zł miesięcznie. A to już coś :-) Nie wiem czemu Pan oszczędza tylko 2zł. Jeśli chodzi o śniadania jedzone poza domem to praktykuje to w tygodniu – w weekendy zaś celebrujemy śniadania w domu :-)

  • matylda

    dobre pieczywo francuskie jest w sieci Nowakowski Gorąco polecam, czy jakoś tak- przez jakiś czas mieli nawet moje ulubione croissanty z mąki pełnoziarnistej.

    Fajnie kanapki i pieczywo mają w Saint Honore.

    • kominek

      Akurat wczoraj kupowałem w Gorąco Polecam małą bagietkę i zdecydowanie nie była dobra. Miałem wrażenie, że to po prostu inaczej uformowana kajzerka.

  • Kinga

    W Warszawie podobno w Charlotte bardzo dobre francuskie pieczywo mozna kupic. :)

    • PIT

      i bułkę tartą

  • Krytyk kulinarny

    Wczoraj wziąłem u nich Portobello. Mięso było świeże może tydzień temu i nie miało to nic wspólnego z sezonowaniem; nawet marynata nie ukryła charakterystycznej woni i smaku. Radzę omijać szerokim łukiem.

  • Mike

    Wspomniane ziemniaczki w sosie mi bardzo smakowały. Herbata bardzo dobra. Kanapki, biorąc pod uwagę też cenę, dużo lepsze od tych z Subwaya. Przede wszystkim znacznie bliżej Bagieterii do prawdziwego pieczywa. To z Subwaya to jakiś spulchniony mutant. Sosy są w BB całkiem niezłe, w Subwayu są za słone. W BB jest prasa do poczytania. W Subwayu wieszaczek z gazetami jest chyba tylko przy Rotundzie.
    Gdyby było gdzieś bliżej pracy, domu czy uczelni na pewno częściej bym się tu stołował.

  • Edyta Zakrzewska

    Koszmar, mieszkam w kraju kwitnacym bagietkami i jest to dla mnie nie do zniesienia. Co kilka dni pojawiam sie w tanim Lidlu w celu zakupienia buleczek, co prawda nie polskich kajzerek ale z ziarnami. Niestety tutaj brak pieczywa razowego, tutaj brak kajzerek i to okropne jadac sniadania poza domem na bagietkach, ja nie popieram. Brakuje mi polskiego ciemnego pieczywa, prawdziwie razowego;-(