Uwielbiam hotele i mam przyjemność mieszkać w nich dosyć często. Bywa, że podróżuję ze znajomymi, jak ostatnio po Europie z Misją Orange Travel i czasami dostrzegam, że nie bardzo sobie radzą z przyswojeniem praw panujących w hotelach, jeszcze bardziej – nie wiedzą, jakie sami mają prawa.
W trakcie podróży stworzyłem mini-poradnik dla osób, które pomieszkują od czasu do czasu  w hotelach. Oczywiście tych o wyższym standardzie. Niektóre porady są banalne, ale doświadczenie nauczyło mnie, że nawet te najbardziej oczywiste, nie są praktykowane przez gości hotelowych. 
 
Wszystkie linki prowadzą do tekstów na tym blogu, recenzujących dany hotel lub nawiązujących do niego. 
 
 
Przy rezerwacji
 
 
1. Nie oszczędzaj na rezerwacjach, biorąc najtańsze pokoje (standard). Różnice w cenach bywają minimalne, a często nieznacznie droższy pokój (np. double room) jest o klasę lepszy od najtańszego.  

 
2. Odradzam rezerwację przez stronę hotelu. Często technicznie są bardzo niedoskonałe, a jeszcze częściej – mają ceny wyższe niż na portalach rezerwacyjnych. Potwierdza się reguła, że im wcześniejsza rezerwacja, tym niższa cena, ale czasami nie da się przewidzieć wizyty i płaci się ogromne pieniądze za średniej jakości hotele (mój rekord to 600$ za Center Loop w Chicago, wart co najwyżej połowę tej kwoty).

 
3. Cztery gwiazdki w Polsce i Europie to już niezły standard. W krajach arabskich to standard minimalny i tylko masochiści jeżdżą do gorszych. (w Sharm polecam Stella di Mare)

 
4. Nie wykupuj śniadań. 90% hoteli każe sobie za nie słono płacić, a oferta jest beznadziejna. Ja w swoim życiu byłem w zaledwie paru hotelach z doskonałą ofertą śniadaniową (np. Willa Port w Ostródzie, Sheraton w Sopocie, Grand Elysee w Hamburgu)

 
5. Nawet jeśli w ofercie widzisz, że jest bezpłatne wifi, nigdy nie masz pewności, że tak właśnie jest. Bardzo często bezpłatne jest tylko w lobby. 

 
6. W droższych hotelach warto upewnić się, ile wynosi obowiązkowa kaucja (np. za korzystanie z mini-baru). W belgiskim Radisson Blu Balmoral moje konto zostało uszczuplone o 2 tysiące złotych!). Warto też zapoznać się z regułami korzystania, np. w Palms Beach Hotel w Miami za otwarcie lodówki i włożenie do niej swoich napojów chciano mi wystawić rachunek.

 
7. Hotele w centrum miast mogą być dwu i trzykrotnie droższe od tych w dalej położonych dzielnicach. Komunikacja w największych miastach Europy (a zwłaszcza Polski) jest na tyle dobra, że o wiele taniej wyjdzie, jeśli przekonasz się do metra lub tramwajów. Nawet taksówki mogą wyjść taniej, bo przecież i tak do centrum nie jeździ się częściej jak dwa razy dziennie. Jadąc do Londynu, hotel wziąłem w pobliskim Luton (sieć Best Western).

 
8. Nie ufaj zdjęciom. Wszystkie kłamią, zwłaszcza te pokazujące wielkość pokoju. Sprawdzaj metraż w ofercie i nigdy nie schodź poniżej 15 metrów kwadratowych. Niezły „duży” pokój zaczyna się u mnie od 25 metrów. (ostatnio pozytywnie zaskoczył mnie hotel Niebieski w Krakowie). Dwa razy w życiu byłem w pokojach poniżej 10 metrów (Paramount Times Square w NYC i Grand Royal w Londynie). Nawet walizki w nich nie otworzysz. Tylko raz w życiu (hotel Rezydent w Sopocie) w malutkim pokoju mieszkało mi się z wielką przyjemnością, bo był świetnie urządzony.

 
9.Żaden kumpel, ani bloger nie przekaże ci tak rzetelnej opinii o hotelu, jak negatywne uwagi klientów na booking.com. holidaycheck, tripadvisor, itp… Nigdy nie bierz pokoju, który ma ocenę poniżej 7/10 (ja staram się nie brać tych poniżej 8/10).

 
10. Certyfikaty przyznawane przez serwisy turystyczne nie są zbyt wiele warte, aczkolwiek raczej nie są przyznawane słabym hotelom. Przeciętnym – owszem. (traveller’s choice miały nasze hotele w Amsterdamie (Westcord Fashion Hotel) i Barcelonie (Rigoletto) – tylko ten pierwszy zasłużenie). Baobab Resort & Spa w Kenii (obszerny test na blogu) zachwalany i nagradzany był wszędzie, a jednak do najlepszych go nie zaliczam.


 
11. Gwiazdki hotelowe nie zapewnią ci wygodniejszego łóżka, szybszej sieci czy smaczniejszych potraw, ale wskazują, na jakie udogodnienia możesz liczyć (suszarka w łazience, pralnia, lodówka, itd…). Przypadek hotelu Modrzewiówka w Lanckoronie pokazuje, że nawet trzygwiazdkowy hotel może być wymarzonym miejscem na wypoczynek.

 
 
 
Usługi hotelowe
 
12. Zanim zamówisz taksówkę z lotniska/na lotnisko, upewnij się, że hotel nie oferuje darmowego przejazdu. (standard przy hotelach lotniskowych, np. Mercury i Berlin TXL)

 
13. Walizki po wymeldowaniu zawsze możesz zostawić recepcji. Zresztą pobyt możesz sobie w hotelu przedłużyć – raczej nikt ci nie zrobi problemu, jeśli zostaniesz godzinę dłużej (no chyba, że trafisz do beznadziejnego hotelu Diament we Wrocławiu)

 
14. W lepszych hotelach są konsjerże. Zajmują się również nietypowymi prośbami, np. w środku nocy poproś o dostarczenie swoich ulubionych prezerwatyw. Jakby co to ja o to nigdy nie prosiłem. Wiecie, nie używam. Do dziś pamiętam, jak profesjonalnie obsłużono mnie w San Francisco w hotelu Bijou – przez 30 minut pracownik hotelu opowiadał mi o mieście, zaznaczając dokładne trasy, którymi należy pójść oraz wyjaśniając, w jaki sposób, o której i czym mam dostać się na spotkanie w siedzibie Facebooka w Palo Alto.

 
15. Jeśli śniadanie jest do 10:00, powinieneś je zjeść do 9:30. Później otrzymasz tylko resztki. (w Krakowie w hotelu Kossak nawet resztek mi nie dano, a w zachwalanym wyżej Niebieskim oferta śniadaniowa tuż przed 10:00 była gorzej niż beznadziejna).

 
16. W przypadku hoteli nie sprawdza się reguła, że w dobrej restauracji jedzą miejscowi, bo miejscowi do cztero i pięciogwiazdkowych hoteli po prostu wstydzą się wchodzić. 

 
17. Sauna i siłownia. W większości przypadków ten drobny dodatek do luksusu jest informacją o jakości całego hotelu. Tanich i nieodwiedzanych często nie stać na oferowanie udogodnień. Niestety czasami czystość tych miejsc obniża ocenę doskonałych hoteli (a takim jest The Granary La Suite we Wrocławiu), ale czasami niezła sauna to jedna z niewielu zalet hotelu (jak w Scandic Gdańsk)


 
 
 
Twój pokój
 
 
18. Brak ciepłej wody, słaby internet, fatalny widok za oknem, głośni sąsiedzi to nie wina hotelu, tylko twoja. Zawsze śmieszą mnie narzekania ludzi. Nie masz obowiązku brać tego pokoju, który został tobie przydzielony. Po prostu każ recepcjoniście go zmienić. To najbardziej oczywista, najważniejsza i najrzadziej stosowana porada w tym tekście. Przeciętny gość w hotelu jest nieśmiały, skrępowany i przyjmuje postawę pokrzywdzonego klienta. Ja w co drugim hotelu zmieniam pokoje.

 
19. Nie pij ze szklanek w pokoju, dopóki nie upewnisz się, że lecą do zmywarki. Niestety większość z nich myta jest przez sprzątaczki tą samą szmatą, którą czyszczą toaletę. 

 
20. Nie płać fortuny za napoje z mini-baru. Co wypijesz, odkupuj w pobliskim sklepie. Tylko nieliczne hotele oznaczają produkty.

 
21. W większości hoteli prąd w pokoju będziesz miał dopiero po włożeniu karty-klucza w odpowiednie miejsce przy drzwiach. Problem w tym, że po wyjściu z pokoju przestaje działać klima i ładowarki. Jest na to prosta rada – zamiast klucza włóż kawałek papieru lub kartę kredytową ( (c) by Segritta). Albo poproś w recepcji o zapasową kartę wejściową.

 
22. Jeśli numer z kartą i kartką papieru nie działa, a potrzebujesz prądu pod twoją nieobecność (np. do doładowania telefonu), skorzystaj z dwóch kontaktów, które działają zawsze: lodówka i telewizor. 

 
23. Chcesz mieć wielkie łóżko zamiast dwóch małych pojedynczych? Zgłoś to w recepcji. Nie ma problemu ze złączeniem łóżek i ułożeniem posłania tak, by tworzyło kingsize bed. Ostatnio coś takiego w 5 minut zrobiono mi w Gran Palatino w Rzymie.

 
24. W większości hoteli palenie w pokoju jest zabronione, a w wielu karane dużą karą. Przepis jest martwy. Dopóki nie złapią cię na gorącym uczynku, możesz kłamać, mówiąc, że zapach dymu to nie papieros, niedopałki w popielniczce przywiozłeś ze sobą, a popiół to twoja mama. (w Los Angeles na ukrytej kamerze nagrałem pokojówkę, która szukała mi w pokoju papierosów, a menadżer hotelu wiedział jak mi zadośćuczynić za niepublikowanie filmu:)

 
25. Adaptery do kontaktów ma każdy hotel, wystarczy zapytać w recepcji, ale najlepiej wozić ze sobą jeden uniwersalny. Kosztuje grosze. 

 
26. W hotelach nie ma złodziei. Twoje rzeczy są bezpieczne, nawet jeśli nie włożysz ich do sejfu, choć wówczas hotel nie ponosi za nie odpowiedzialności. Niestety jak coś zostawisz i się wymeldujesz, tak jak ja słuchawki w Park Inn (grupa Radisson Blu – chyba) w Berlinie, to masz małe szanse na uczciwą pokojówkę.

 
27. Są dwa miejsca, które powiedzą ci najwięcej o czystości hotelu. Pierwsze znajduje się pod łóżkiem, drugie pod deską klozetową. (nigdy nie zapomnę pożółkłej deski w Rethymno Mare Resort na Krecie).

 
28. Nie ciesz się na pokój z jacuzzi. Zanim wskoczysz do wanny, włącz je „na sucho” i obserwuj, jak miliony bakterii rozpryskują się po łazience:). Nie mam za dużego doświadczenia w takich pokojach, bo tylko w Sandos Caracol (Meksyk) i wspaniałym Mirage (Las Vegas) takie miałem i tylko w tym drugim nie musiałem wzywać sprzątaczki.

 
29. Nie masz nigdy pewności, czy pokój spełni twoje standardy i nie jest prawdą, że najpewniejsza inwestycja, zwłaszcza na krótkie pobyty, to rezerwacja w sieciowych, bo o ile Accor Hotels jeszcze mnie nie zawiódł (zwłaszcza ich Mercury i Novotele) o tyle taki Best Western częściej oferuje standard niższy, mimo wysokich cen i czterech gwiazdek na czole. Nie zawodzą Radissony, ale one mają niepełnosprawnego architekta – umywalki u wezgłowia (Rzym), przezroczyste łazienki (Berlin) albo wielkie dwupokojowe apartamenty, urządzone jak za PRL (Spa, Belgia).

 
30. Bez przymusu nigdy nie rezerwuję hoteli, które nie mają czterech gwiazdek, sauny, pokojów co najmniej 20 metrowych, a w nich dużego łóżka, biurka, lodówki, sejfu i wifi.

 
 
To tyle ode mnie. Pewnie o czymś zapomniałem i nie wątpię, że dopiszecie do tej listy kolejne punkty. Jeśli macie jakieś pytania, służę pomocą.
 
 
 
 

Twój komentarz zostanie skasowany, a twoje konto zablokowane, jeśli jesteś w jakimkolwiek stopniu hejterski, wulgarny, czepialski, pesymistycznie nastawiony do życia i ludzi, zarzucasz mi kryptoreklamę, krytykujesz mnie lub widoczna jest nazwa twojej strony. Wstęp tylko dla ludzi przyjaznych, uśmiechniętych i kulturalnych.

  • kevin171

    upewnij się,że wynajmując apartament nie musisz go przy wyjeździe postrzatać na błysk, inaczej przepadnie ci kaucja, lub zapłacisz 100€ za dodatkową usługę

    • kominek

      Jeszcze się z czymś takim nie spotkałem, ale będę miał to na uwadze.

      • Jaromir

        to chyba chodzi o apartamenty wakacyjne, nie hotele?

  • Mo Nick

    Widzę, że nie miałeś przyjemności tak jak ja z pluskwami. Obsługa nie była zdziwiona, zamienili mi momentalnie pokój a w starym zrobili wielką dezynsekcję. Gołębiewski w Wiśle :)

  • aventia

    Wszystkie pewnie złote, chociaż jako studentka niezbyt często mam okazję korzystać z hoteli wysokiej jakości. Ale widziana od kuchni, najważniejsza moim zdaniem zasada:

    „19. Nie pij ze szklanek w pokoju, dopóki nie upewnisz się, że lecą do zmywarki. Niestety większość z nich myta jest przez sprzątaczki tą samą szmatą, którą czyszczą toaletę.”

    TAK. To niestety jest prawda.

    • Spełniona Mama

      Cenne. Tylko czemu tak późno? ;)

  • Sylwek

    jakiej kamery szpiegowskiej używasz?

    • kominek

      Żadnej. Każdy sprzęt pozostawiony na biurku nadaje się do nagrywania, ale nie praktykuję tego od dawna. Jakoś mam szczęście do hoteli i nie miałem powodu, by cokolwiek sprawdzać.

  • Brain

    32/ zwiedź na początku wizyty hotel. ja ostatniego dnia w Bułgarii ogarnęłam (a w sumie to nowo poznani znajomi uświadomili), że na dachu hotelu jest basen. bez haczyków. bezpłatny, czysty, z bajecznym widokiem…

    • spanish inquisition

      udało mi się to samo w lloret de mar:) tuż przed wyjazdem…

  • garbi7

    Pkt 8 – hotel Rezydent jest w Sopocie. Taka tam mała literówka. Ale, żeby ludzie nie pomyśleli że Sopot to dzielnica Gdańska :)

  • N.

    Warto też zwrócić uwagę na pościel.
    Całkiem niedawno gościłam w pięciogwiazdkowym hotelu i okazało się, że pościel nie była pierwszej świeżości. Jestem pewna, że są hotele, które stosują takie praktyki – po co wymieniać pościel skoro ktoś przyjechał tylko na jedną noc? Wystarczy wyrównać, ładnie ułożyć i pościel jak nowa.
    Oczywiście poprosiłam o wymianę…w hotelu spędziłam 4 dni – mam nadzieję, że osoba, która mieszkała w tym pokoju po mnie dostała świeżą pościel (z drugiej strony nigdy nie wiadomo).

    Zasada nr 19 „Nie pij ze szklanek w pokoju…” – dlatego zawsze biorę ze sobą swój kubek termiczny, a także kilka kubków jednorazowych.

  • N.

    i jak tu nie czytać Kominkowego bloga? „20. Nie płać fortuny za napoje z mini-baru. Co wypijesz, odkupuj w pobliskim sklepie. Tylko nieliczne hotele oznaczają produkty”. Nie wiem dlaczego na to wcześniej nie wpadłam!;-)

  • orzech-wloski

    Bądź po prostu miłym i kulturalnym klientem, szanuj pracę obsługi hotelu i nie traktuj jej jak swoją prywatną własność zobowiązaną do spełniania nawet idiotycznych zachcianek.

    Zostawiaj napiwki!

  • Michał

    Z tymi szklankami fakt, masz rację, ale z drugiej strony zbieranie tego i roznoszenie przez pokojowe to kolejne kilogramy na ich wózku oraz potrzeba zwiększenia ilostanu szklanek.

  • Maciundo

    Kiedyś usłyszałem o stronie gdzie sa anonimowe oferty hoteli. Tzn wybiera sie miasto, standard i wyskakuja same ceny, z opisem, plus zbliżona lokalizacja (centrum lub poza). Lecz bez nazwy hotelu. Ceny sa z tego powodu niższe a nazwa wyskakuje dopiero po rezerwacji i opłaceniu. Niestety adres tej www mi uciekł, zna ktoś z Was ten serwis ?

    • keram

      hipaway.com – i prosty sposób na upewnienie się co to za hotel zdjęcie pokazane na stronie wrzucasz do google grafika;)

  • Monika Perszowska

    Dzięki za rady, niebawem skorzystam. Ja jeszcze sprawdzam czystość w basenie i wokół niego, jeśli takowy jest :))

  • kevin171

    Jeśli jedziecie nad morze do znanego kurortu, olejcie oferowane leżaki i parasole przeciwsłoneczne oferowane za darmo. Są one najczęściej przymocowane na stałe,poustawiane w rzędy na plaży w równiutkich odstępach i jeśli dostaniecie leżaki nie w pierwszym rzędzie, nawet nie zobaczycie z nich morza. Lepiej kupić własny parasol za 10€, koc czy ręcznik i mieć widok na morze, a nie na morze leżaków i spoconych wielorybów

    • Rebel

      Jedna uwaga – duża część plaż w kurortach ma zasadę, że w rejonie leżaków nie można rozkładać się z własnymi leżakami/ręcznikami – a dopiero daleko za strefą tychże (czyli z tyłu…)

  • gola_pionierka

    „Niezły „duży” pokój zaczyna się u mnie od 25 metrów.”
    Nigdy nie zaproszę znanego blogera do domu, nie ma mowy! Duży pokój zaczyna się od 6 metrów, 25 metrów to już duuuże mieszkanie.

    „W lepszych hotelach są konsjerże. Zajmują się również nietypowymi prośbami, np. w środku nocy poproś o dostarczenie swoich ulubionych prezerwatyw.”
    Na tym całym zachodzie to strasznie oszczędzają. Jeden konsjerż gdzieś przy recepcji? Fatalnie. Bywałam w hotelach, gdzie taka konsjerżka na każdym piętrze siedziała. Etażnaja się nazywa. Prezerwatyw nie przyniesie, za to pukaniem do pokoju w odpowiednim momencie sprawi, że i tak nie będą potrzebne. A poza tym można u niej czasem tanio kupić wełniane skarpety, które produkuje przez cały czas.

    • znow_ja

      I jeszcze pomagała trafić kluczem w dziurkę, gdy człowiek nieco się sponiewierał…. I na początku lat 90-tych rozwiązywała wszelkie problemy z segregowaniem śmieci, pytając, czy te plastikowe butelki po Coli to ona może sobie zabrać …

  • Ewa

    Proponowałabym jednak więcej szacunku względem następnych gości zamieszkiwanego przez nas pokoju hoteloweg i mimo wszysko uszanowanie strefy dla niepalących. Nie czyń drugiemu tego co Tobie niemiłe.

  • daszka

    Zdecydowanie zgadzam się co do Best Western, miałam przyjemność zatrzymać się w ich hotelu w NY i pokój był bardzo mały, wszystko super drogie, a po 4 dniach okazało się, że nie mieszkam sama w pokoju… Szczurek pod łóżkiem chętnie skonsumował resztki jedzenia, które odłożyłam na podłogę w siatce… Obsługi fakt nie zdziwił, mnie zdziwiło, że szczurek nie ma imienia,bo wydawali się świetnie znać

  • lulu

    A mógłbyś napisać coś o napiwkach? Kiedy dawać? Czy tylko pokojówce na koniec pobytu czy codziennie zostawiać jakąś kwotę np. na łóżku? A boyowi, który niesie walizkę do pokoju – podać mu napiwek do ręki? Zostawić na stoliku przy wejściu?

    • kominek

      Napiwki daję za każdą dodatkową usługę, czyli np. przeniesienie bagażu, zmiana pościeli dorzucenie koli do lodówki i oczywiście sprzątanie.
      Zwykle to 2 dolary/2 euro. Jeśli jestem na dłużej, to pierwszy napiwek wynosi 5 dolarów i potem co dwa, trzy dni po 2 dolary. Jeśli ktoś się stara bardziej, dostaje co parę dni 5 dolarów.

  • Piotrek

    Nie zgodzę się z punktem o śniadaniu. W większości hoteli serwują wyśmienitą jajecznicę na bekonie!

    • kominek

      No na pewno.
      Na upartego można być szczęśliwym mając do wyboru kilka szynek i serów. Mnie trzeba czegoś więcej.

    • Hanna Marszalek

      W większości hoteli jajecznica jest z proszku :(

      • Zasmucony

        Żałuję, że dowiedziałem się o takiej możliwości. Jajecznica z proszku…

        • Spełniona Mama

          omlety też…

  • Bellissima

    Może jeszcze nie jeżdżę co roku za granicę na wakacje ale jak już się wybieram to jednak mam swoje wymagania i zgodzę się ,że cztery gwiazdy to minimum.Jeśli odpoczywać to w komfortowych warunkach,nie martwiąc się że jest grzyb w łazience albo z kranu przecieka czy w restauracji są brudne sztućce albo co gorsze przy basenie nie ma wolnego miejsca.To byłby koszmar!Wolę zapłacić więcej ale mieć udany pobyt:)

    pozdrawiam

  • Ana

    Chcesz, żeby to było kulturalne miejsce dla pozytywnych ludzi, a publikujesz „radę”, żeby palić ile wlezie tam gdzie zakaz, bo jeśli nie złapią na gorącym uczynku to nie ma winnego? szacunek do drugiego człowieka przede wszystkim

    • kominek

      To blog dla ludzi myślących, a tylko plankton odebrałby fragment z paleniem jako nakaz, żądanie lub polecenie.
      Jak napiszę, że można przechodzić na czerwonym świetle, bo rzadko kiedy policjanci stoją na ulicach, to cały kraj zacznie to robić?
      Myśl.

      • Bellissima

        hehhe dobre!ja mam swoje miejsce gdzie zawsze przechodzę na czerwoniutkim;)

        pozdrawiam

      • Ana

        rada celowo jest w cudzysłowie, a dopowiadanie może być gorsze niż brak myślenia, bo nigdzie nie napisałam, że to nakaz, opisałeś przykład z własnych doświadczeń, a mi się wydał po prostu nietrafiony akurat na tego bloga

    • Niepaląca

      Zgadzam się w 100%. Wszystkie rady są cenne, ale ta o paleniu jest po prostu bezczelna. Równie dobrze możesz nasr@ć na poduszkę i ściemniać, że to batonik. Przechodząc na czerwonym świetle, gdy nie jedzie samochód, nikomu krzywdy nie robisz. Paląc w pokoju po prostu zasmradzasz pokój, narażając hotel na straty i zmniejszając komfort kolejnym użytkownikom.

  • PS

    Zawsze warto sprawdzić, czy hotelowy sejf nie otwiera się kodem administracyjnym 0000. W kilku hotelach, w których byłem zadziałało. Ten kod powienin być zmieniany podczas instalacji, ale nie wszyskie hotele o tym wiedzą lub komuś się po prostu nie chce. Wtedy trudno mówić o bezpieczeństwie rzeczy tam przechowywanych.

    • Aga

      Gorzej, jeżeli pokojówki też wpadną na ten sam pomysł i zechcą sprawdzić ten sam kod :)

    • Kasia

      Nigdy nie spotkałam się z sejfem, który miałby wcześniej wygenerowany kod. Sejfy hotelowe kodujesz sam, kod wymyślasz sam ( na każdym z nich jest instrukcja obsługi jak to zrobić).

  • Justyna

    Miałam przyjemność* pracować jako studentka sezonowo w hotelu i niestety szef demonstrowal nam jak myć szklanki i zmieniać na sucho* pościel. A no i zanim włożysz swoje czyste ubrania do szafy sprawdź czystość półek. Kiedy idziesz spać zawsze zostawiaj klucz w drzwiach bo rano mimo zawieszki upierdliwa pokojówka na pewno wgramoli się sprawdzić czy aby na pewno nikogo nie ma.

    • niktwazny

      Taki hotel po 1 incydencie byłby spalony na portalach rezerwacyjnych – internauci są bezwzględni ;)

  • Huupz

    Coś Ty pił z tej lodówki? Mieli balasia 30-stkę? :D 2k to spora sumka, hehe.

  • Alutka

    Przez 2 tyg byłam pokojówka w hotelu Grand w UK. O szklankach- święta prawda- jak umyłam wodą z kranu supervisorka powiedziała, że się nie błyszczą i kazała umyć płynem do czyszczenia szyb………………….. mogłabym powiedzieć wiele takich historii, ale skwituję to tylko jednym zdaniem. Jeśli masz do wyboru luksusowy hotel a mały hotelik gdzieś w uliczce- polecam wybrać maleństwo, gdzie pokojówka ma czas posprzatać. W hotelu Grand na największe pokoje, apartamenty z duble king size bed ( do przebrania posciel), 2 łazienkami, i 40 m2 było 25 minut. Sami sobie odpowiedzcie na pytanie jak było sprzatane i czy pościel była przebierana codziennie.

  • Michał

    Co do punktu 26, to kiedyś w Sztokholmie zostawiłem kurtkę w jednej z szaf (taką drogą i którą darzyłem sentymentem), już po wymeldowaniu się. Po kilku mailach w tej sprawie, które pozostały bez odpowiedzi, napisałem bezpośrednio do dyrektora sieci, że jak nie dostanę tej kurtki to ja i moi pracownicy (a mam ich całe 0), przestaniemy korzystać z ich sieci. Po 3 dniach dostarczono mi kurtkę kurierem, do całkiem innego miasta w Europie. Dostałem też darmowy weekend w wybranym hotelu z sieci.

    • flaxx

      Dobre :)

  • Mateusz Olech

    Ho, Tomku, w końcu coś, co mogę skomentować, bo się na czymś znam (jestem po technikum hotelarskim, masie kursów i pracuję recepcji :)).

    1. Racja. Czasem piętnaście złotych różnicy na pokoju to lepszy standard.
    2.. Racja. Hotel współpracując z portalami rezerwacyjnymi często MUSI zagwarantować ceny najniższe (przynajmniej niższe od standardowego cennika RACK).
    4. Hotel, który nie ma śniadania wliczone w cenę noclegu – wiocha :) Wprawdzie nie musi, bo wg polskiej kategoryzacji chyba od ** powinien, jednak to już chyba standard. Prawda też jest, że sami się lepiej nawpierdzielamy na własny rachunek.
    8. Prawda. Wprawdzie pracuję w obiekcie, gdzie DBL ma 14m2 i 16m2, to jednak użyjesz szerokokątnego obiektywu, podrasujesz kolorki, rozmyjesz krawędzie i oczywiście pokój posprzątany, że aż się błyszczy – aż chce się spać. Łatwa sztuczka.
    9. Kwestia sporna. Wszystko zależy od tego, kto do hotelu przyjeżdża. Jest masa gości, którym czasem naprawdę ciężko dogodzić, i i tak znajdą dziurę w całym. Ostatnio np. dowiedziałem się z booking.com, że pod moim obiektem może lakier odpryskać. Parkuję tam prawie codziennie i nie zauważyłem ;) Analizowałbym każdą wypowiedź gościa pod wieloma kątami, choć większość jest jakże trafna.
    11. Powiem lepiej, jedziesz do hotelu – zapoznaj się z ustawą o usługach turystycznych. WYSTARCZY, że lampka nie będzie nad łóżkiem, a obok niego (wbrew pozorom to jest różnica) – można od hotelu żądać zniżki, bo nie świadczą usług, tak jak powinni :)
    13. Znowu kwestia sporna – regulamin regulaminem – życzliwość życzliwością. Przykładowo doba jest do 11, zaś o 13 jest przyjazd nowych gości to niekiedy trzeba zdać pokój do 11 i już. ALE – można zaproponować gościowi zostawienie rzeczy w recepcji i przecież nadal może korzystać z baru/kawiarni/basenu :) Troche logiki i nawet z konfliktu interesów można wyjśc ugodowo :)
    14. Concierge – tzw. recepcjonista od spraw niezałatwialnych :)
    18. Racja. Gorzej, gdy przy rezerwacji nie zaznaczysz, iż chcesz pokój z widokiem na morze, a później takiego pokoju nie ma :)
    19. TRUE STORY :) Szklanki w pokojach myją czasem szmatami, starymi ręcznikami (używanymi), itp.
    20. I TU UWAŻAJ. Coraz więcej hoteli stosuje system, iż masz 30 sekund na zakup. Wyciągasz butelkę z mini-baru i po 30 sekundach jest kwota nabijana na pokój. Wtedy nie powiesz, że nie korzystałeś.
    21. To akurat myk w celu zmniejszenia rachunków. Po wprowadzeniu tego systemu rachunki zmniejszyły się chyba o ok. 60%! Wiesz, ile ludzie czasem marnują prądu? Klima po chwili pokój powinna ogarnąć, telefon ładuję w nocy, sam osobiście tego problemu bym nie miał. ALE ile ludzi, tyle potrzeb, warto pomagać gościowi, np. zapasową kartą, z tym, ze z umiarem.
    26. Zależy. KOledze ostatnio odesłali słuchawki. Na koszt hotelu… Tak się zyskuje wiernych klientów :)

    PAMIĘTAJ JEDNO. Coś, o czym zapomina wiele pracowników. Sauna/jaccuzi/wielkość pokoju/niedziałająca klima… to wszystko to czasem nic. Po prostu ma być miło. Kompetenta, miła obsługa, atmosfera i duch miejsca to tworzy klimat hotelu :)

    • Maciej T.

      Proszę bardzo, jaki fachowy komentarz do sytuacji. Aż miło poczytać!

    • Chloe

      Dzięki! To się nazywa wiedza i logika! Pozdrawiam!

  • psychodietetyk

    Jeśli jedziesz do krajów arabskich i jesteś atrakcyjną kobietą (lub mniej, ale kobietą) to nie jedz bez męskiego członka wycieczki. Poważnie. Bardzo nieprzyjemne wspomnienia. I nie zdziw się jak nawet animator czasu wolnego czy przewodnik całej wycieczki zaproponuje Ci smsem kąpiel nocną z bąbelkami, ni z gruszki ni z pietruszki. Niektórych (mnie na przykład) to oburza. Innych cieszy. Taka mała wskazówka od kobiety blond.

    • Krotka

      Mieszkam w Turcji, mnie dziwi, ze turystki daja swoje numery animatorom i przewodnikom wycieczkek… Ale wiele juz tu widzialam, malo mnie jest w stanie zaskoczyc jesli chodzi o dziwne zachowania turystek :)

    • MAJKA

      Następnym razem nie dziel się swoim numerem telefonu z każdym, kto poprosi.
      Taka mała wskazówka dla kobiety blond.

      • lisa

        Na wycieczkach zorganizowanych lub fakultatywnych każdy przewodnik ma Twój numer telefonu,na wypadek gdybyś się zgubił,i to nie koniecznie musi mieć od ciebie. To normalna praktyka.

  • Adam

    Punkt 26. Masz po prostu szczęście. W hotelach, jak w każdym innym miejscu są złodzieje. Nas na wyjeździe w Szczyrku okradli w nocy jak spaliśmy.

  • ula

    Bardzo przydatne wskazówki. Od siebie dodam, że warto sprawdzić ceny w portalach turystycznych, a potem napisać bezpośrednio do hotelu i poprosić o rabat przy rezerwacji bez pośredników. Z moich doświadczeń wynika, że na ogół dostaje się najniższą dostępną na rynku cenę + jakiś bonus np. pokój superior w cenie pokoju standard, albo dodatkowo kosz owoców do pokoju, etc. Co do śniadań różnie bywa. W hotelach sieci K+K są rewelacyjne i obejmują nawet wino musujące. Jesteście ciekawi, kto od rana pija wino? Otóż nie turyści ze Wschodu, a jak zauważyłam niemieckie emerytki.

  • Ola

    Sama pracuję jako recepcjonistka w hotelu. Dwie rzeczy: nigdy nie pytaj dlaczego tak drogo (lepiej spytać co jest zawarte w tej cenie i żądanie ekstrasów) i podczas check-inu nie tup nogą i bądź uprzejmy. Jeżeli później będziesz czegoś potrzebował, to recepcja zawsze Ci pomoże i przydzieli lepszy pokój. Na wrednych mam jeden sposób – „Całkowite obłożenie hotelu” i poinformowanie kelnerów o takim gościu. Wolę się nie domyślać, co oni robią ;)

    • kevin171

      w którym hotelu pracujesz?

  • sztukastudio

    Co racja, to racja. Denerwują zwłaszcza przekłamane i przekontrastowane zdjęcia z cieplejszych krajów. Ale czasem oczywiście można się na miejscu zdziwić.
    Sama odpuściłam w rezerwacji dopłacanie za widok na morze, gdy byłam w Grecji, a właśnie taki dostałam. Znajomi z hotelu obok mieli zatem odwrotną sytuację, zatem różnie to może być :)
    pozdrawiam,
    Magda

  • kasia

    W Marriottach maja naprawde swietne sniadania.

  • Walkiria

    W takich hotelach jak Westin, Sheraton ZAWSZE możesz dostać alkohol, jeśli masz pokój executive. Przeważnie się mówi, że alko można podawać dopiero wieczorem, ale to bullshit :-D Za dobry napiwek kelner podaje Ci za darmo butelkę tego, co sobie życzysz z oferty i na legalu możesz to sobie przelać do np butelki po wodzie, a potem następna i następna… Wynosić oryginalne butelki nie można, bo przeważnie są oznaczone i to kelner będzie miał kłopot. Co do pokojówek,to jeśli gość się odezwie stosunkowo wcześnie,to zawsze przeszukują pracowników. Rzeczy, po które się nikt nie zgłosił leżą w depozycie przez kilka miesięcy i dopiero po tym czasie pokojówka może na legalu sobie coś zabrać. Ze szklankami jest dramat nawet w barach hotelowych, bo i tam jak one są wynoszone z zaplecza,to często były traktowane płynem do okien dla błysku. Nie wiesz, czym jest nasączona ta szmatka-polerka, nawet jak kelner ogarnia szklanki na Twoich oczach.

  • magda

    W warszawskim Campanile zapytałam o żelazko. Recepcjonista zaproponował żebym zostawiła ubrania do prasowania na krześle w pokoju, a oni już się tym zajmą. Kiedy wróciłam do hotelu, ubrania czekały na mnie gładkie jak nigdy. Nigdy by mi nie przyszło do głowy, żeby prosić obsługę o prasowanie. Ciekawe czy pranie też by mi zrobili ;)

    • Mateusz Olech

      Widzisz, mała rzecz, a niezmiernie cieszy i z pewnością polecasz hotel dalej :)

    • sobiesama

      Racja. Miło wspominam pobyty w Campanile. A trochę ich było.

    • Czester

      Nigdy bym w hotelu nie pomyślał, żeby samemu prasować. W hotelach, w których przebywam (w Azji) na dzień dobry znajdujesz na biurku cennik prania, prasowania i czyszczenia, wraz z torbą i informacją, że jak zostawisz rzeczy w tej torbie w przedpokoju, to następnego dnia dostaniesz wyprane/wyprasowane/wyczyszczone.

  • Blossom Blossom

    Odnosnie punktu drugiego to nie do konca sie zgadzam. Moze przez strone hotelubto niewarto rezerwowac bo drozej to fakt. Ale warto po sprawdzeniu cen na booking.com itp zadzwonic do hotelu i spytac czy dadza leoszy deal i to bardzo czesto dziala. Ja zawsze tak robie odkad doradzili mi to pracownicy recepcji jednego z hoteli.
    Odnosnie wczesniejszej rezerwacji tez nie do konca to prawda bo czesto hotele nie maja oblizenia i w ostatnich chwilach oferuja dobre ceny zwlaszcza na pokoje te lepsze o ktorych piszesz.
    No a jesli ktos lubi wsoki standard hoteli i nie boi sie troche malego ryzyka to polecam hotwire.com tu sa tak zwane secret locations i mozna spac w super 5 gwizdkowym hotelu za 70% ceny.sprobuj w przypaku NY czy np Waszych stolic ja probowalam i naprawde mozna miec dobrego deala na 5 gwiazdkowy hotel.
    Co do reszty zgadzam sie:)
    Pozdrawiam

  • Tamarano

    A ja polecam hotele Hyatt – maja różnej klasy – rodzinne, biznesowe … Generalnie super obsługa i wysoka dbałość o wygody dla klienta. Dla częstych bywalców świetny program lojalnościowy!

  • Paweł

    1. Polecam zapłacić wcześniej, jeśli jesteśmy zdecydowani na hotel można urwać z ceny 1/3 jeśli płacimy 14 dni wcześniej. Warto też zawsze spytać o zniżkę.

    20. Jedna z najmniej przyjemnych historii w moich hotelowych wojażach. Novotel w Poznaniu. Wyszedłem właśnie kupić w sklepie to co skonsumowałem, zostawiłem na drzwiach kartkę nie przeszkadzać. Jak wracałem z miasta postanowiłem odebrać fakturę, patrzę dopisane rzeczy z barku. Zdziwiłem się już dopisane, uśmiech tak sprzątaczka sprawdziła.

    I dodatkowo: podczas rozmowy namawiała mnie na kartę aclubu. Powiedziałem, że nie chcę żeby mi coś do domu przyszło. Zgodziłem się, że wyśle mi informacje na maila. I co karta poszła na adres zameldowania stałego. Zadzwoniłem z awanturą, a tam zdziwienie. Przecież adres to nie tajemnica.

    W Orbisie już nie sypiam.

  • Jur

    Z wiekszoscia sie zgodze gdyz sam pracuje w 4 gwiazdkowym hotelu, ale to, ze paliles w pokoju dla nie palacych – naraziles hotel na straty (kilka dni smierdzi w takim pokoju), a potem szantazowales managera to rownie bezczelne jak grzebanie sprzotaczki – TY SPROWOKOWALES SYTUACJE!!! – Disgusting

    • kominek

      Ja nie palę.

  • 007

    Będąc w Pekinie polecam zęby myć tylko woda przygotowaną jeżeli macie delikatne żołądki bo nawet najmniejsza ilość wody może powodować nieprzyjemne dolegliwości.
    Best Western-y w Mediolanie moge śmiało polecić wszystkie są dobre.
    W Egipcie zawsze proście o pokój z widokiem na morze bo droższe są o 10 $ za noc ale macie za to o niebo lepszy standard.
    A na Białorusi….tam lepiej nie jeździć…

  • Ola

    Kominku, jeżeli będziesz miał kiedyś okazję być w Krynicy Górskiej, to polecam pobyt w „Sportowcu”. Mają wszystko co byś chciał. Pokoje są zacne, cały obiekt jest bardzo czysty i zadbany. I basen jest. Wcale nie jest tak drogo. A kuchnia… O muj borze, tam jest tak pysznie… Panie kucharki, wszystko gotują same, z dnia na dzień. Nawet ciasta na deser (zawsze jest pysze ciacho po obiedzie!). A śniadania… Wszystko co sobie wymyślisz, jest. A jak nie ma, to i tak zrobią specjalnie dla ciebie. jeżdżę tam od 7 roku życia na narty. Nigdy się nie zawiodłam.

    • Kasia

      taa…już widzę Kominka w Sportowcu ;D

  • Czester

    21. W chińskich hotelach wymyślono, jak połączyć oszczędność prądu z potrzebami gości: widuję jedno gniazdko w pokoju oznaczone jako „24 h” – w nim prąd jest zawsze, nawet po wyjęciu karty (w przeciwieństwie do gniazdek „controlled”).
    Tak więc po wyjęciu karty gaśnie światło, telewizor i klimatyzacja, ale w tym gniazdku można spokojnie zostawić ładowarkę.

  • Natalia

    Ty swoich czytelników naprawdę uważasz za plebs, który nie umie wynająć pokoju w hotelu? Już niedługo poradnik „Zanim kupisz warzywa na bazarze”.

  • kodeksowa

    Chciałabym się odnieść do punktu 26, bo zauważyłam, że bardzo niewiele osób wie o funkcjonowaniu w całej UE konwencji Paryskiej 1962 r a co za tym idzie (w prawie polskim) rozdziału o odpowiedzialności hotelu za rzeczy wniesione – kodeks cywilny, od najważniejszego art. 846 i dalej :)

    Art. 846. § 1. Utrzymujący zarobkowo hotel lub podobny zakład jest odpowiedzialny za utratę lub uszkodzenie rzeczy wniesionych przez osobę korzystającą z usług hotelu lub podobnego zakładu, zwaną dalej „gościem”, chyba że szkoda wynikła z właściwości rzeczy wniesionej lub wskutek siły wyższej albo że powstała wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby, która mu towarzyszyła, była u niego zatrudniona albo go odwiedzała.
    § 2. Rzeczą wniesioną w rozumieniu przepisów tytułu niniejszego jest rzecz, która w czasie korzystania przez gościa z usług hotelu lub podobnego zakładu znajduje się w tym hotelu lub podobnym zakładzie albo znajduje się poza nim, a została powierzona utrzymującemu zarobkowo hotel lub podobny zakład lub osobie u niego zatrudnionej albo umieszczona w miejscu przez nich wskazanym lub na ten cel przeznaczonym.
    § 3. Rzeczą wniesioną jest również rzecz, która w krótkim, zwyczajowo przyjętym okresie poprzedzającym lub następującym po tym, kiedy gość korzystał z usług hotelu lub podobnego zakładu, została powierzona utrzymującemu zarobkowo hotel lub podobny zakład lub osobie u niego zatrudnionej albo umieszczona w miejscu przez nich wskazanym lub na ten cel przeznaczonym.
    § 4. Pojazdów mechanicznych i rzeczy w nich pozostawionych oraz żywych zwierząt nie uważa się za rzeczy wniesione. Utrzymujący zarobkowo hotel lub podobny zakład może za nie odpowiadać jako przechowawca, jeżeli została zawarta umowa przechowania.
    § 5. Wyłączenie lub ograniczenie odpowiedzialności, o której mowa w § 1, przez umowę lub ogłoszenie nie ma skutku prawnego.

    Jako, że konwencje wiążą wszystkie państwa członkowskie w każdym z systemów prawnych musi znaleźć się odpowiednia regulacja – podobna do tej z KC, więc w całej UE nasze rzeczy „powinny być” bezpieczne :)
    Polecam lekturę, choć z lekkim dystansem mając na uwadze czas w jakim polskie sądy powszechne prowadzą postępowania :)

  • KarolK

    Jeśli podróżujecie bardzo często, warto również rozważyć AirBNB. Większość hoteli w miastach – bez względu na standard to mniej więcej to samo. Łóżko z którego można oglądać TV, mniejszy lub większy kibel i tyle.. . Na AirBNB dużo taniej niż przeciętne ***** można wynająć apartament ze wszystkimi udogodnieniami (prywatność, duża kuchnia, standard lepszy niż jakikolwiek junior suit….)

  • Michał

    1) Dołączam się do oburzonych na radę dot. palenia. Dlaczego? Jeśli chociaż jedna osoba skorzysta z tej informacji, to już będzie ze szkodą: dla hotelu, dla wizerunku Polaków, dla nieśmiałego, pokrzywdzonego klienta, który będzie spał w pokoju po takim delikwencie.
    2) Dzięki za te szklanki – nie wiedziałem, życie mi ratujesz :)
    3) Polecam śniadania w Mercure – w Niemczech kasują mnie ledwie 6€, a są jajka, jajecznica, kiełbaski na gorąco, bekon(mmm) i sałatki owocowe.
    4) Jak będziesz w Berlinie, to polecam hotel Adina. Ja pomieszkiwałem przy Hbf., ale ponoć ten drugi też taki fajny. Hotel nowy, ładny, czysty. Naprawdę duży apartament (brałem ten najtańszy), w pełni wyposażona kuchnia, duże łóżko (nie 1+1), sejf. W hotelu nieduży basen, idealny na wieczorny relaks, fajna siłownia i chyba sauna. Obok jest muzeum, do metra 200m, nad rzekę i do dworca głównego 400m (nie słychać pociągów). Nad rzeką są fajne knajpki z plażą, gdzie czasem są salsoteki i inne imprezy. Do tego 7min. spacerem od hotelu jest Oranienburger Str. – ulica z niezliczoną ilością knajpek i restauracji. Śniadań tam chyba nie jadałem, bo jeśli dobrze pamiętam, to były dość drogie.

  • Ania

    Dodalabym dwie rzeczy;

    1. Unikaj hotelowych restauracji (choc nie jest to regula), bo sa bardzo drogie i nie maja nic wspolnego z regionalna kuchnia.

    2. Zawsze warto zagadac z ludzmi z sredniego szczebla obslugi, z doormanem, z barmanem etc. . Nikt ci lepiej nie skombinuje papierosa o 4 nad ranem, nie zadba bys nie wsiadl do pewnej i sprawdzonej taksowki i nie zalatwil wejsciowki na bezpieczna impreze.

  • zepsutamarionetka

    Kolejna złota zasada chyba że gdzieś ją przeoczyłam nigdy nie używaj reczników w hotelowych łazienkach, pokojówki przeważnie sprzątają nimi łazienki

  • Diana Demi Marszewska

    Wszystko super opisane :) Cała prawda. Sama dosyć długo pracowałam we włoskim hotelu i generalnie wszystko się zgadza… Najważniejsza rzecz – pokoje hotelowe, pomimo, że wyglądają na pięknie wyczyszczone, faktycznie są przecierane jedną szmatką… Nie radziłabym korzystania ze szklanek… :P

  • Katarina Hellstrom

    #20 taki sobie. Może to jest metoda, ale czy chciałbyś aby ktoś sie na Ciebie powoływał w tym wypadku?;) Polacy i tak pozwalają sobie na swobodne zachowania i traktowania lokalnych przepisów. Nie przynosi nam to chwały żadnej.
    Poza tym w wielu hotelach są w lodówkach czujniki ze wystarczy tylko butelkę ruszyć a juz jest doliczona do rachunku wiec easy ;)

    jesli chodzi o czystość w pokojach wątpliwa to łatwo można dostać upgrate na lepszy pokoj lub nawet dodatkowy pobyt następny gratis. Ja wyczulona jestem na klimatyzację. Często zapomniana a bardzo niebezpieczna jesli zaniedbana.

  • Marzena Attraversiamo

    pkt 19,20,24 doskonałe:)