Słyszałem, że powyższy obrazek śni się wam po nocach. Czułem straszliwe wyrzuty sumienia, gdy dostawałem od was maile, w których pisaliście, że godzinami wpatrywaliście się w niego, szukając ukrytych słów. Wiem, że nie było łatwo, ale 300 zgłoszeń napawa mnie dumą.

Krótki filmik z planu zdjęciowego:

Rozwiązanie konkursu i zwycięzców wrzucę za kilka dni w notkę konkursową. Dam znać na fan page, żeby nikt nie przegapił. Kiedy wy w pocie czoła walczyliście o iPada, wszyscy blogerzy współpracujący blisko z lordem, bawili się w najlepsze w Somersby Estate. Przekładając z lordowskiego na polski – to stoisko z piwem w Multikinie. Aktualnie są dwa, w Warszawie i Krakowie, docelowo pewnie będzie więcej.

DSC_0985

Jaram się od paru miesięcy Somersby nie tylko dlatego, że mi płacą. Mam słabość do firm z wizją, dbających o najdrobniejsze szczegóły. Nogi od krzeseł nie wyglądają tak przypadkowo. Nie kupili tego mebla w markecie, a mogli. Co robi drabinka przy jabłoni? Co w ogóle robi tu jabłoń? To jest to, czego wielu firmom brakuje – umiejętności i chęci dbania o każdy szczegół. Od paru miesięcy podpatruję, jak pracują przy tej marce i klient i agencje. Robię to z chęci i wyrachowania, bo wiem, że to, czego nauczę się przy nich – wykorzystam przy kolejnych kampaniach z innymi markami. Niedawno jeden dziennikarz mnie pytał, dlaczego tak wiele pozornie przeciętnych kampanii ze mną, jest nagłaśnianych. Nie wnikałem, co ma na myśli mówiąc „przeciętnych” i nawet go za to nie uderzyłem. Odpowiedziałem, że nie jest sztuką wziąć kasę od firmy, zrobić swoje i zapomnieć. Blogerzy nie uczą się, nie mają parcia do nauki, jak się robi dobre kampanie. Mógłbym napisać coś miłego o Somersby Estate jako idei. No tak, idea jest świetna, to doskonałe miejsce do spędzenia czasu z kumplami. Przed filmem, po filmie, zamiast filmu. Bla, bla. Mnie bardziej jarają te nogi od krzesła i ta drabinka. Piękno dbania o najmniejszy szczegół. Ot cały sekret robienia dobrych akcji.

Jaram się Somersby do tego stopnia, że pewnie nie zobaczycie mnie już nigdy w reklamie innego piwa smakowego. Dla blogera „zamykanie” się na jakieś produkt to zapowiedź śmierci głodowej. Nie mam z tym problemu. Somersby dostało ode mnie pięć gwiazdek i ta ocena zobowiązuje. Niedawno jednemu dziennikarzowi powiedziałem, że to jest ten rodzaj współpracy, która daje mi najwięcej satysfakcji – wierzę w produkt. Somersby jest dla mnie najlepszym piwem smakowym na świecie i nie zmienię tego zdania nawet za pół roku, gdy już dawno wydam wszystkie zarobione pieniądze. Z Orange było podobnie. Wierzyłem w produkt. Od lat jestem ich klientem i nie ma szans, abym za miesiąc czy dwa stwierdził, że T-Mobile lubię bardziej. Nie, jestem klientem Orange. Koniec, kropka. No Play też pasowałoby mi do wizerunku, ale ten życiowy problem zostawię sobie na przyszły rok albo następne życie.

DSC_0989

 

DSC_1007

DSC_1029

DSC_1037

Przy okazji dowiedziałem się, jak się mówi: wymyśleć czy wymyślić?

somersby

Ostatnio dużo mówi się o tym, że blogosfera w końcu padnie, przesyci się, zmarginalizuje. W większości są to bzdury. Siedząc tam z nimi, myślałem sobie – w jakim miejscu nasza szóstka będzie za 5 lat? Jak bardzo zmieni się nasze życie? Czy już będziemy sobie wrodzy? Czy jeszcze będziemy blogerami? Czy za 5 lat będziemy mieli wiarę, że na przekór przeciwnikom, idziemy we właściwym kierunku?
Wiem jedno – jeśli za 5 lat będę pisał do was z tego miejsca, to znaczy, że moje życie poszło w bardzo złym kierunku i wszystkie plany wzięły w łeb. 
Proszę, zastrzelcie mnie wtedy, abym dłużej się nie męczył :)

 

Twój komentarz zostanie skasowany, a twoje konto zablokowane, jeśli jesteś w jakimkolwiek stopniu hejterski, wulgarny, czepialski, pesymistycznie nastawiony do życia i ludzi, zarzucasz mi kryptoreklamę, krytykujesz mnie lub widoczna jest nazwa twojej strony. Wstęp tylko dla ludzi przyjaznych, uśmiechniętych i kulturalnych.

  • DariaWiktoria

    Też lubię Somersby. Ciekawa jestem kiedy wprowadzą inne wersje smakowe, ale patrząc na to, jaki nacisk kładą na symbol jabłka, pewnie nieprędko. Może wiesz coś na ten temat Kominku? :) W każdym razie o ile nie lubię reklam, to te kampanie na blogach są jakieś takie fajne, od razu wzbudzają sympatię do marki i produktu.

    • kominek

      Nic nie wiem, ale świta lorda czyta wszystkie komentarze na esiątku i pewnie coś mi tam szepną do ucha, jeśli coś będzie na rzeczy.
      Ej, świto, ta pani chyba chciałaby zostać testerką nowych smaków! Proszę wziąć kandydaturę pod uwagę.

    • Łukasz

      Zza granicą furorą robi blackberry cider i pear cider. Świetne!

      • zbyszek

        za granica blackberry i pear cider to nic nowego … tradycja ot jak angielska krata, pomieszkaj kapke poza granicami to doznasz swiatlosci …

      • niktwazny

        za granicą to jest cydr tylko w Polsce to mix piwa i soku jabłkowego

    • ewelina

      wydaje mi się, że jeżeli w innych krajach Somersby to ‚cydr’ to jedyny inny smak jaki wchodzi w grę poza jabłkowym to gruszkowy… niech mnie Świta wyprowadzi z błędu jeśli w nim jestem :)

      • kominek

        W Polsce są pewne problemy prawne z „cydrem”, dlatego nazywajmy ten smak jabłkowym:)

        • ewelina

          tak, czytałam co nieco w komentarzach u Seg, w każdym razie, Somersby jest cudownym napojem jabłkowym i piwem w jedynym,jednocześnie ze znaną mi definicją (i smakiem) oryginalnego cydru ma niewiele wspólnego, nie ma co się w to zagłębiać- co kraj to obyczaj.

          • A.B.

            Ależ cydry są w Polsce – przynajmniej coś sprzedawane pod tą nazwą. Smaki dostępne w Warszawie to chociażby gruszkowy, wiśniowy, miodowy. Nie mam pojęcia, ile to ma wspólnego z oryginalnym cydrem.

      • asique

        Somersby to niestety nie cydr :/ to piwo, tylko z dodatkiem soku z jabłek.
        Ja jestem osobiście fanką gruszecznika czyli tzw pear cider.

        Widziałam również wersje z limetką, truskawkami i żurawiną, ale wg mnie już są za słodkie.

    • cykada

      Piłam o smaku żurawiny i gruszki, ale oba kupowane za granicą. Sommersby wydaje mi się też trochę zbyt przesłodzone, ale oczywiście kwestia gustu i tego na co akurat ma się ochotę ;)

  • Optymistyczna

    Za 5 lat dołączysz do blogów parentingowych/rodzinnych i może razem napijemy się z Lordem Somersby zimnego piwa.

    PS. Właśnie o Tobie rozmawiamy z Marią.

    • kominek

      Streść mi tę rozmowę. Możesz skupić się na komplementach. Pewnie i tak będzie tego dużo.

  • kazik

    Też chcę być testerką, ja żadnego innego piwa nie piję, bo się nie znam i nic więcej mi nie pasuje. :(

  • AggieS

    Uwielbiam Somersby i zgadzam się, że to najlepsze piwo smakowe na świecie.
    Zwłaszcza, że innego nie lubię :) A cała ta kampania jest bardzo udana.

  • Monika Perszowska

    Nie lubię piw smakowych, ale Somersby spróbuję. Mam nadzieję, że schłodzone będzie pyszne.

  • ele!

    Na studenckim rejsie w lutym pan z marki carlsberg mowil ze nowy smak somersby wejdzie. W dlugi weekend majowy, potem czerwcowy, potem przez lipiec sprawdzam kazdym sklepie czy nie ma nowego smaczku:((

  • goła_pionierka

    Ja chce ten zielony lordowski fotel! Białe krzesło z ładnymi nóżkami też bym przygarnęła. A co do strzelania, to w ramach realizacji marzeń wkrótce będę się tego uczyć. Więc jakby co to za 5 lat się zgłaszaj:)

  • justyna

    Tak sobie Was czytam i czytam i kurde, chyba kupie dziś to piwo i spróbuję. Dotychczas mój kontakt z Somersby, był tylko wzrokowy ;]

    Oby za 5 lat, urody i talentu nie ubyło a w portfelu gotówki przybyło ;) Pozdrawiam!

  • Paula

    Ja też uwielbiam Somersby, jest przepyyszne! Z niecierpliwością czekam na inne smaki :) Będąc w Wilnie piłam też gruszkowe i jest nawet lepsze :). Ciekawe kiedy będą w końcu u nas inne smaki…

  • Wendy

    strzelę sobie dzisiaj piweczko po pracy. a co! czuję się zachęcona!

  • Piotrek

    może i smaczne – taka oranżadka z malutkimi bąbelkami – ale zdecydowanie za drogie. Ale na szumnej kampanii musi firma sobie odbić, prawda? Co do jabłek, polecam Ci Kominek zrobić kiedyś recenzję soków w opakowaniach bag-in-box – np. marka Royal Apple i inne… dziwi mnie, że tak mało osób ma świadomość, że takie cudeńka istnieją. 5L 100% soku (bez dodatku cukru, wody!!!) czasami można kupić za 20 zł, czyli 1L za 4 zł. A to samo zdrowie. Polecam bo tam są jabłka, a nie w somersby (denerwuje mnie „ukrywanie się” za anglojęzycznymi nazwami polskich marek, ale takie czasy ehhh..).

    • kominek

      Raczej nie kupuję soków, używam wyciskarki.

      • Piotrek

        rozumiem, ale te soki powstają w podobny sposób. Nie chce wklejać tutaj linka do ytb, ale łatwo można znaleźć filmy pokazujące, w jaki sposób te naturalne soki są produkowane. Co do Somersby, żeby nie było tak offtop, to mi też najbardziej smakuje mimo wszystko – a tradycyjnego smaku piwa nie trawię.

  • manti

    Zapamiętam dzień, w którym pierwszy raz posmakowałam tego piwa, bo ….
    opijałam wtedy swoją magisterkę! :)

  • Katia

    Chat imbirowe z cerfura za 2,39 jest o wiele lepsze. Polecam.

    • Katia

      edit… za 2.49 – nowa szata graficzna, hey yeah :-)

  • marian

    Jakiś czas temu kupiłam piwo Sommersby. Przyznam, że mi nie smakowało. Jakieś takie…płytkie.

  • elka

    Nie lubię piw smakowych w jakie zaopatrzone są sklepy w moim mieście,ale się skusilam na Somersby polecone przez Kominka i mojego kolegę Mateusza.I rzec śmiało chcę,że ten napój jest po prostu dobry .Więcej,ostatnio zastanawiam się jakby tu jakieś smoothie z tymże wyczarowac.A konkurs w deche,chyba się powtarzam:-)

  • aneta_k4

    Jak pieknie to wszystko jest ujete w slowa. Po tym wpisie widac jak Somersby wplywa na ludzi ;-) ja rowniez uwielbiam Somersby i bardzo sie ciesze ze moglam byc jednym z wielu ambasadorow i bawic sie na imprezie u Lorda ;-) co do Twojej przeszlosci to przeciez blogiem mozesz sie zajmowac niezaleznie od tego jaka bedzie Twoja przyszlosc. Realizujac wszelkie marzenia rodzinne i zawodowe mozna o tym pisac i wszyscy beda zadowoleni :-P mozesz napisac recepte na szczescie kiedy juz je osiagniesz :-P

  • Basia

    Mniam! Niedawno spróbowałam Somersby, nie ukrywam, że Kominkowe posty się do tego przyczyniły, bo gdyby nie Kominek prawdopodobnie nie zwróciłabym uwagi na lordowski trunek. Somersby jest pyszne! Kojarzy mi się z takimi jabłuszkowymi lizakami masowo pochłanianymi w dzieciństwie, pychotka!

  • sid1972

    W razie jakbys za piec lat pisale z tego miejsca pozwole Ci tylko wybrac kaliber… i bede strzelal zebys dluzej sie nie meczyl…

  • Wioletta

    Czekam na takie magiczne miejsce jak na zdjęciach w Bielsku :)
    Obiecuję bywać tam codziennie :):)