Przed tygodniem zapowiedziałem, że zawitam do kilku restauracji i sprawdzę, do których warto się wybrać. Zdecydowałem się na dwie na Nowym Świecie, bo to miejsce, które odwiedza każdy, jedną nieopodal Dworca Centralnego, bo może przydać się wam przy okazji krótszych wizyt i jedną, do której poszedłem, bo po prostu miałem do niej szybki dojazd z domu :)

Moje Miasto Payback działa obecnie tylko w Warszawie, ale możemy domyślać się, że jest kwestią czasu aż zostanie uruchomione w innych miastach. W ramach testów odwiedzam miejsca, które należą do programu. Dzisiejszy tekst to taki przedsmak przyszłotygodniowego, który będzie dużo bardziej „wszechstronny”, do czego, mam nadzieję, się przyczynicie.

 

Dawne smaki

dawne smaki

Na pierwszy ogień poszły poszły „Dawne smaki” przy Nowym Świecie. Całkiem elegancka restauracja z niezłymi ocenami. Oferują dania polskiej kuchni.
Zamówiłem łososia, otrzymałem pstrąga. Kelner przeraził się, gdy mu o tym powiedziałem, ale celowo zrobiłem to dopiero po skonsumowaniu, bo pewnie by mi go zabrał i musiałbym czekać na drugą rybę, a byłem zbyt głodny. Staram się nie zamawiać pstrągów częściej niż raz na dwadzieścia lat, bo nie cierpię wyjmować ości. Tego nie żałowałem, był n normie. Żurek też nie najgorszy, jabłecznik jakiś taki rozmemłany. Nie przypadł mi do gustu.
Podobało mi się, że kelner wprost odpowiadał na kłopotliwe pytania o to, które potrawy są mrożone, które super świeże, a tym samym od razu wzbudził moje zaufanie do tego miejsca i na pewno tam wrócę.
Była to pierwsza restauracja, w której miałem okazję skorzystać z karty. Kelner od razu zapytał mnie, czy mam Payback. Prawie mnie tym obraził. Czy ja wyglądam na takiego, który by nie miał!? Skandal!
Sprawdziłem konto. 176 punktów. No dobra. Zobaczymy co dalej.

Giovanni Rubino

rubino 2013-07-23 15.38.09 HDR

Nieopodal mieści się restauracja Giovanni Rubino. Kuchnia włoska? Czemu nie. Na zdjęciach wyglądała bardzo ładnie, stylowo. Niestety w rzeczywistości lokal trochę odstrasza, odnosi się wrażenie, że nie jest tam zbyt czysto. Żurek nie był zły, mimo że kiełbasa była mocno rozgotowana. Restauracje często oszczędzają na kiełbasie, zapominając, że to ona robi smak tej zupy. Szarlotka (tak, to chyba była szarlotka) bardzo, bardzo słaba. Nie dało się jej po ludzku zjeść, bo wszystkie części odchodziły. Rozpaćkała mi się na talerzu. Tagliatelle z kurczakiem, szpinakiem i orzechami włoskimi również nie przypadło mi do gustu, tylko nie wiem, czy to nie jest zbyt surowa ocena, bo zjadłem całe. To może jednak nie było takie złe, a ja szukałem czegoś by się doczepić? To była moja pierwsza wizyta w tym miejscu i koniecznie muszę ją powtórzyć, aby wyrobić sobie opinię, zwłaszcza, że czytałem wiele opinii chwalących ich pizzę. Grunt, że kolejna restauracja zaliczona, kolejne punkty (168) zebrane.
Lubię włoską kuchnię. To może jeszcze coś?

Casa Sicilia

2013-07-23 15_Fotor_Collage

Dzwonię do znajomej.
- Jesteś głodna?
- Ani trochę.
- To dobrze. Czytałaś, że testuję Moje Miasto Payback? W tym tygodniu restauracje.
- Jestem bardzo głodna.
- Good. Za godzinę w Casa Sicilia.
- To koło mnie!
- No to już wiesz, dlaczego dzwonię.
Na przystawkę zamówiłem łososia marynowanego z czerwoną cebulą (lewy górny róg). Był doskonały, kucharz nie pożałował i całego nie zjadłem, w obawie przed nasyceniem się przed daniem głównym. Smakował trochę jak śledzie w occie, co może nie jest najsmaczniejszym porównaniem, ale ja bardzo lubię śledzie.
Znajoma wzięła łososia z warzywami, a ja łososia ze szparagami. Na deser tiramisu. Wszystko nam smakowało i jeśli już miałbym się do czegokolwiek przyczepić, to jednak wolałbym na makaronie ser grana padano. Łosoś jest trochę mdłą rybą, mocno ugotowane szparagi też nie mają za bardzo wyraźnego smaku i ten ser pasowałby idealnie. W każdym razie – wrażenia jak najbardziej pozytywne.

El Greco

el greco

A najsmaczniej tym razem zjadłem w El Greco przy Grzybowskiej. Zachwyciła mnie ta restauracja. Na dzień dobry wziąłem coś o nazwie Skordomanites, czyli boczniaki z patelni doprawione czosnkiem i oliwą podawane z listkami szpinaku i sezamem. Nie jestem pewien, czy to nazwa grecka tego specjału, czy po prostu oni sobie tak wymyślili. Wymyślili, czy wymyśleli? Ciągle mam z tym problem.
Daniem głównym były „Paidakia”, czyli grillowane żeberka z młodej jagnięciny doprawione ziołami śródziemnomorskimi, a na deser ciastko z trzech rodzajów musu czekoladowego. Do tego bardzo miła obsługa (oczywiście „musieli” mi przeszkodzić, pytając czy smakuje), która precyzyjnie wskazała mi, co powinienem zamówić. Pierwszy raz w życiu jadłem na mieście żeberka. Nie lubię ich zamawiać, bo często są robione tak, że zjedzenie ich bez ubrudzenia się, jest niemożliwe. To moja druga wizyta tam. Pierwszy raz byłem w maju i również byłem bardzo zadowolony, dlatego z czystym sumieniem przyznaję im cztery gwiazdki, które wedle moich kryteriów są oceną bardzo dobrą. To dopiero druga restauracja z tak wysoką oceną.

 


 

Te punkty…

W dłuższej perspektywie nie będzie moim nadrzędnym celem zbieranie punktów, aby wymieniać je na nagrody (już raczej wykorzystam je do płacenia nimi w sklepach), ale tak z ciekawości zobaczyłem, ile udało mi się uzbierać przez tydzień. Z samej Casa Sicilia – 300. Tydzień temu w Empik – 223.
Osioł ze mnie niesamowity, bo zapomniałem, że niektóre restauracje mają bonusy i dostaje się wielokrotnie więcej punktów. Uczulano mnie na to.
- Nie zapomnij o tym! Najwięcej punktów dostaniesz dzięki kuponom. Bierz je z naszej strony. To robota na pięć sekund. 
- Przecież nie zapomnę!
- Na pewno?
- Ej no! Jestem profesjonalistą.
Gdybym nie zapomniał, to w tym tygodniu uzbierałbym kilka tysięcy punktów.
Zestawy garnków średnio mnie interesują, więc spojrzałem na te „topowe” przedmioty do wymiany. Aby dostać iPada, trzeba mieć 200 tysięcy.
Tak na zdrowy rozum, to w ciągu roku te dwie stówy raczej się bez problemu zbierze. Nie żeby mi to podziałało na wyobraźnię, ale jakaś tam żaróweczka się zapaliła. 


 

Gdzie teraz?

Szybki przegląd restauracji to taki wstęp do testów Moje Miasto Payback. Dotychczas na wszystko (łącznie z książkami) wydałem ok 1000 zł. Jeszcze sporo mi zostało i chętnie skorzystałbym z waszych sugestii.

20130726_133549Wymyśliłem, by za tydzień zrobić temat coś w rodzaju „Dzień z Payback” i taki wielki tour po mieście po różnych miejscach. Od rana do wieczora. Dostałem od firmy kilka całkiem niezłych skórzanych portfeli. Żadne tam gratisy po 5 zł, tylko solidna rzecz, jedna sztuka warta ok. 300 zł.

 

Nie chcę robić żadnego konkursu, nie ma regulaminów, a chętnie bym je rozdał wśród was. Pomóżcie mi wybrać miejsca, o których chcielibyście przeczytać za tydzień. Nie tylko restauracje. Wśród osób, które mi pomogą, znajdę kilkoro  i uszczęśliwię ich nowym portfelem. Może nawet dorzucę grosika na szczęście.
http://miasto.payback.pl/warszawa

moje miasto payback

 

 

Twój komentarz zostanie skasowany, a twoje konto zablokowane, jeśli jesteś w jakimkolwiek stopniu hejterski, wulgarny, czepialski, pesymistycznie nastawiony do życia i ludzi, zarzucasz mi kryptoreklamę, krytykujesz mnie lub widoczna jest nazwa twojej strony. Wstęp tylko dla ludzi przyjaznych, uśmiechniętych i kulturalnych.

  • Marcin Michno

    77 sushi – bo byłem i jestem ciekaw twojej opinii
    Babooshka – bo kuchnia rosyjska jest całkiem smaczna
    China garden – bo osobiście wolę chińską od japońskiej

  • Robert

    77SUSHI poczytałbym chętnie opinie czy takie sushi w restauracji w Warszawie różni się bardzo od takiego robionego w domu lub w restauracji w mniejszym mieście;)

    • niktwazny

      nie różni , na lunch w sam raz

  • Mo Nick

    Manufaktura cukierków! I tak przecież lubisz słodycze :D Czekam, aż uruchomią to w Krk! (chociaż tutaj jak chodzi o knajpy i lokale usługowe bardzo prężnie działa program „Karta na plus” który daje dość wymierne korzyści jak się ktoś często stołuje w na mieście.)

    • Dianka

      Z manufakturą zetknęłam się w Gdańsku (tuż przed otwarciem lokalu w Warszawie). Obsługa była przemiła, pani opowiedziała o tym w jaki sposób robią słodycze, dała spróbować, pomacać opakowania, odpowiedziała na wszystkie pytania a na sam koniec dała mi i moim znajomym po sporym pakunku cukierasków.
      Polecam z czystym sercem, choć w Warszawie ekipa nie tak skłonna do rozmów.

    • OlaZPrzedszkola

      Manufaktura jest świetna, ostatnio wydałam tam majątek kupując prezent na ślub (słodycze zamiast kwiatów). Cukierki nie są tak słodkie jak typowe lizaki zrobione z samego cukru, mają chyba po prostu dosypane więcej znanego ze składów „regulatora kwasowości”. A do tego te wszystkie przepiękne kolory pochodzą z naturalnych barwników :) Posmakowały nawet mojemu chłopakowi, który nie jest fanem słodkości.

  • pan-audytor

    Idż do Barn Burgera na Złotej. Dużo na blogu u Ciebie o restauracjach, potrawach, a mało o nowej modzie na burgery. Myślę, że warto żebyś przetestował, napisał jak Ci smakują.

  • Adam

    Od niedawna cieszę się prawkiem, kuszą prędkości ale umysł pozostał trzeźwy i wyszaleć wolałem się w innym miejscu niż na drodze. Miałem okazję razem z przyjaciółmi wyskoczyć do Grand Prix w Blue City na gokarty. Miejsce na prawdę świetnie urządzone, rejestrowanie kierowcy może trochę toporne (stąd propozycja organizatora o rejestracje przy użyciu FB), ale Tobie ewentualnie przyjdzie ocenić :) Nie spodziewałem się takiego toru w centrum handlowym. A i znalazłem to co chciałem – Need For Speed zażegnane…na razie.

  • Achzari

    Z chęcią przeczytałabym Twoją ocenę Day SPA Pałacyk Otrębusy, niedługo będę w Warszawie i mam problem z wyborem miejsca do spania ;)

  • Magda

    Może test siłowni? Jest kilka w programie. Zobaczyć Kominka po zumbie, to by było! :)

  • Daniel

    BYDŁO I POWIDŁO – super burgery, mięcho też zajebiste, takie jak powinno być!

    • Daniel

      Jak byłeś w Nowym Jorku to jadłeś Bajgle – tam mają wyśmienite.

  • Krzysiek Mikulski

    Babooshka – rosyjska kuchnia, mi się podobało, znajomym nie i jestem ciekaw co ty o tym miejscu powiesz(Byłem w lokalu na Oboźnej). No i ciekawi mnie czy w ogóle lubisz kuchnię rosyjską ;)

  • Rzemyk

    Ty na serio znasz się na rybach :D Myślałem, że tylko trochę lepiej od przeciętnego śmiertelnika, ale jak widać Kołobrzeg wychowuje na rybach. Pamiętam jak byłem tam na zielonej szkole… ehh, wspomnienia :)

    Może sprawdź Czekoladziarnie Amor na Marszałkowskiej

    • Agata Czajkowska

      Nie ma już Czekoladziarni na Marszałkowskiej.

  • Justyna

    Jak na kobietę przystało , może jakiś salon piękności ? np. FAB&GLAM przy Marszałkowskiej 136

    • Eda

      Albo w Skin Like Silk. Niezła nazwa, aż chce się sprawdzić czy po zabiegach cera rzeczywiście będzie gładka, jak u niemowlęcia.

  • dziadulus

    Jestem bardzo ciekaw Manufaktury Cukierków na Nowym Świecie. Dasz radę opisać co oni tam mają do pokazania? Oglądanie całego procesu produkcji brzmi intrygująco (i smacznie).

  • PnK

    Poruszaj się. SQUASH CITY :)

  • Olga

    Ja chciałabym poczytać o miejscach w Warszawie, w których skorzystam z dobrego masażu.
    Moje propozycje do wypróbowania – Day Spa Pałacyk Otrębusy i Centrum Estetyki Ciała (Nowy Świat).

  • Sylwia

    ZumbaTeam.
    Ja tak bardzo chcę, ze nigdy nie mogę dotrzeć. Przynajmniej jedno zdjęcie Kominka w ‚adidaskach’ i dresach na treningu – bezcenne.

    A potem wyrównani poziomu kalorii i wstęp do Bydło i Powidło, bo mają interesującą nazwę, która daje (mi) do myślenia.

  • gola_pionierka

    Babooshka, bo jestem ciekawa, czy miłośnika wszystkiego co nowojorskie i zachodnie uwiodą wschodnie smaki. Poza tym jestem od tygodnia na diecie, więc chociaż bym sobie poczytała, jak inni się objadają dranikami i blinami:)
    I Manufaktura Cukierków. Zawsze jak obok niej przechodzę to przyklejam się do szyby. Ciekawe, jak smakują te cukierki, bo wyglądają rewelacyjnie.

    • kuzu

      Jadłem te cukierki. Mnie nie przypadły do gustu. Ale wygląd i cała cukierkowa otoczka rzeczywiście super.

      • elka

        A to źle wybrales:-) ja nie lubię tego typu cukierków,a trafiłam na takie,które mi smakowaly.Na Manufakture Cukierków trafilam kilka lat temu i do dzisiaj,gdy przejezdzam przez Gdańsk wspominam o tym sklepie.

  • kubanowacki

    Rozwieję twe wątpliwości, Kominku – wymyślili. Mówi i pisze się „wymyślić”, nie „wymyśleć”.

  • kuzu

    GRAND PRIX – gokarty, przedsmak F1 i te sprawy. Emocje gwarantowane.

    Co do knajp – proponuję przejechać się do Lwowa na Ukrainę. Nawet po krótkim pobycie można zrewidować swoje poglądy jak powinno wyglądać/smakować dobre jedzenie i co to znaczy klimat stylowej restauracji.

    • gola_pionierka

      Którą masz na myśli? Dla mnie bezkonkurencyjna jest restauracja z kuchnią kaukaską niedaleko opery, trzeba na tyły placu wejść. I jeszcze taka spelunka naprzeciwko więzienia, której Kominek pewnie dałby minus 5 gwiazdek, a „K” z wrażenia odpadłyby nóżki… 5 stolików, siedzi się w towarzystwie milicjantów, urzędników i pań czekających na widzenie. Ale za to tradycyjna kuchnia ukraińska w wykonaniu pań kucharek jest znakomita. Draników z mięsem i kwaśną śmietaną zjadałam nieraz 3 porcje, bo nie mogłam się oprzeć:)

      • kuzu

        u Kumpla, u Masonów, Kryjówka, i wiele innych, których nazw nie pamiętam – knajpy z klimatem, których próżno szukać w wawie. Zupy pierwsza klasa a nie woda z „dodatkiem”. Draniki, pielemieni – lepiej nie gadać bo jeść się chce :). minus 5* to by przypadło kultowemu barowi za miastem „czeburieczna” zwłaszcza jakby toaletę zobaczył hehe ;)

        • gola_pionierka

          Tyle że ta Kryiwka to ma mocno kontrowersyjny klimat, patrząc z polskiego punktu widzenia:) Ale byłam, a jakże, i hasło do wejścia znam:) Mieli rewelacyjną deskę wędlin z dodatkami. Niby nic, ale jako zakąska znakomite. Eh, jak tylko nauczę się paru technicznych sztuczek i ogarnę bloga, to chyba ruszę w kulinarną podróż do Lwowa i to wszystko opiszę.

          • kuzu

            Żołądki wszyscy mamy takie same niezależnie od historii.
            Dodatki do piwa mają wyśmienite. basturma, salo, kalmar i inne niby proste, ale biją na głowę paluszki i krakersy, które rządzą na polskim barowym stole.
            Straszysz tym blogiem od kiedy pamiętam. Ale jeśli już postawisz kropkę nad i i gdybyś się wybierała na Ukr. – daj znać, może i ja zaplanuje w tym czasie podróż w tamte rejony – bo bywać tam będę regularnie :)
            PS. Prosciutto z melonem – co prawda przystawka nie z Ukrainy lecz z Włoch ale polecam. Wyborne połączenie :)

          • gola_pionierka

            To już nie straszenie, nawet domenę mam! Tylko przerosły mnie kwestie techniczne, czekam aż wsparcie wróci z wakacji:)

  • Marcin

    Manufaktura cukierków:d uwolnij w sobie chłopca;)

  • kevin171

    wymyslic-krotko,wymyslec- dlugo, poszlem-blisko,poszedlem-daleko,itd.

  • olaa

    Mógłbyś odwiedzć miejsca, które najlepiej lubisz. Zrobiłąbym to w formie, dziń z Kominkiem i paybackiem. Budzę się, ide na śniadanie, potem kawa, kino, siłownia cokolwiek. :) Miejsca które najczęściej odwiedzasz. :)

  • Dyndu

    To ja proponuję odwiedzić:

    Meat Love – http://www.meatlove.pl/ – Hoża
    New West Side – http://newwestside.pl/ – w Parku Szczęśliwickim, super widok na jeziorko i górkę Szczęśliwicką,
    amerykańską Pink Flamingo – http://www.pinkflamingo.pl/index2.html – również obok Parku Szczęśliwickiego
    Marina Diana nad Zegrzem – http://www.marinadiana.pl/
    Między Nami – http://www.miedzynamicafe.com/mnc3-pl/start-pl/
    Piccola Italia – http://www.piccolaitalia.pl/contact.html

    • OlaZPrzedszkola

      New West Side to jakiś żart. Ceny wygórowane, jedzenie twarde i bylejakie. Miejsce super, ale kiedy tam usiądziesz, to przestaje się liczyć. Staw w Szczęśliwickim ma wysoki poziom, woda podeszła bliziutko stolików. Czuć smród gnijącej trawy i zieleliny przy brzegu. Zdecydowanie odradzam, dawałam im szansę 2 razy i nic z tego.

  • Karolina

    Le Cedre! Czasami występują tam piękne warszawskie tancerki brzucha – Kasia Wronka i Jasmin Wachowiak – może akurat się załapiesz? :)

  • Kasia K

    Teatr Muzyczny ROMA czeka na Kominka i recenzję :)
    Taverna PATRIS zapowiada sie równiez bardzo ciekawie.

  • Lekkochaotyczna

    A może po tych wszystkich ucztach czas na trochę ruchu Kominku?
    Zajrzyj do Fitness Parku na Wołoska 3 albo do Zdrofitu – Mangalia 4a. Te wszystkie kalorie trzeba jakoś spalić ;)

  • Iwona

    Przejdź się po cukierniach oferujących fontannę z czekolady i wybierz tą najlepszą, rozpływającą się w ustach, wprost stworzoną dla Twojego podniebienia i kubków smakowych. Niech rozpieści Cię swoją słodyczą i pobudzi zmysły!

  • wiśniowa

    Na Saskiej Kępie jest taka nieduża knajpka – Pikanteria się nazywa – może byś się tam na strawę wybrał? Może to banalne, ale ja nie mogę żyć bez ich kremu pomidorowego.

  • Waldeusz

    Może Limoni na rogu Puławskiej i Dąbrowskiego. Albo zaraz obok Warburger.
    Warburgera szczerze polecam, bo mają najlepsze burgery w mieście. A buda wygląda jak warzywniak trochę. Ma klimat. I dobry smak. I Lemoniadę w butelce, gdzie nigdzie w Warszawie jej nie widziałem.

  • wiśniowa

    Jest też fajne nowe miejsce Chmielarnia (www.chmielarnia.waw.pl) i w zasadzie jest to piwiarnia, ale serwują przepyszną kuchnię tajsko-nepalską. Nie wiem, czy gdzieś w Warszawie można znaleźć taką szamę ;) I pyszne piwo!

  • Tomasz Młodzianowski

    77Shusi jadłem tam mi smakowało. Dosyć miła obsługa.
    Nie miałem payback no ale. Zobacz co i jak.

  • Szymon Urbanek

    Idź posilić się w http://www.restauracjaakademia.pl, potem możesz pójść spalić trochę kalorii w http://www.squashcity.pl, a wieczorem trochę kultury w http://www.teatrroma.pl/

  • DRAGO .
  • kin

    ej, przypominam że mialeś iść na sushi w poprzedniej paybackowej notce Ci sugerowałam. i ma Ci smakować, potrzebuję portfela ;-)

  • Aleksandra

    Z gastronomii: 77sushi
    Potem można spalić w Zdrofit (na Bukowińską będzie najbliżej)
    Jeździłeś na gokarcie? Może Grand Prix na Al. Jerozolimskich?
    A na koniec relaks w Day SPA Pałacyk Otrębusy.

    I baw się dobrze :)

  • elka

    Perfumeria Marriott:-D może znajdziesz jakąś wodę wartą polecenia:-)

  • weselny świadek

    Grand Prix zdecydowanie! Sam będziesz miał masę frajdy, a recenzja pomoże mi w decyzji, czy to miejsce rzeczywiście nadaje się na początek wieczoru kawalerskiego.

  • kelust

    Zacznij dzień od wizyty u dentysty, pisałeś, że często robisz przeglądy, więc się przyda. Następnie kwiaciarnia, knajpka z jakąś panną, teatr a na koniec do domu, ale tam już punktów payback nie zbierzesz;)
    I przy okazji opiszesz reakcję wybranki na pościel Angry birds (swoją drogą to jest zajebista, ale moja by mi takiej nie pozwoliła nam kupić. Baby to jednak…)

  • Eda

    Odwiedź każde z tych miejsc. Co ci szkodzi? Najwyżej nazbierasz więcej punktów. Dla mnie każda z nich to suche nazwy. W stolicy byłam tylko raz, przejazdem, na dworcu kolejowym. Gdybyś odwiedził każde z tych miejsc i ocenił przynajmniej wiedziałabym, gdzie warto iść.
    Podobno ten PayBack fajny jest. Mój facet nawet był sprytniejszy i podarował po jednej karcie bratu oraz tacie i zsynchronizował je tak, że punkty, które uzbierają lądują na jego karcie. Cwaniak. :)

  • Paweł

    jak się dobrze je to trzeba dobrze wyglądać ja proponuję tak:
    FITNESS PARK
    ZDROFIT
    a tak na „deser”:
    ZUMBATEAM

  • Aga

    Chętnie bym podała, gdybym tylko była z Warszawy :) Jak otworzą tam Manekina, to koniecznie się wybierz! W ich restauracji w Gdańsku jadłam swoje najlepsze naleśniki ;)

    • Eda

      W przyszły weekend jadę do Gdańska i Manekin jest na liście miejsc, które odwiedzę. Wszyscy mi mówią, że ich naleśniki są boskie.

  • rafa

    w squasha zagraj kominku :)

  • pk

    Kręgle w Hulakula!

  • Agata Czajkowska

    Polecam Babooshkę. Znam jedynie tą z Oboźnej – bardzo fajny wystrój, super klimat i smaczne jedzenie.
    Mały Belgrad na Belgradzkiej – nie ma ich, co prawda, na liście, ale mają wyśmienite jedzenie! Naprawdę warto tam zajrzeć.

  • sid1972

    Kominek, Kominek, zrob cos dla mnie, wez swoje dziewczyny (fash i Segritte) i poszalejcie na samchodzikach w M1 i poprosze oczywiscie fotorelcaje :) Ladnie prosze moge nawet troche podupowlazic i wyslac zdjecie cyckow buahahahahaha

  • Ania

    http://warsawfoodie.pl/2012/08/casa-pablo/ zjedz tu koniecznie suflet czekoladowy ( najlepszy na świecie) portfela nie chcę ;)

  • Paweł

    Chętnie przeczytałbym opinię o 77 sushi na Ursynowie.
    I trochę z innej bajki – dzisiaj o 20:40 7000 osób wystartuje w XXIII Biegu Powstania Warszawskiego (start przy stadionie Polonii, a trasa wiedzie wokół Starego i Nowego Miasta). Zarówno bieg, jak i cała otoczka wokół niego (powstańcze piosenki, opaski, „Łańcuch Pamięci”), również warte są relacji.

  • Paweł

    Eda:
    PodobnotenPayBackfajnyjest.Mójfacetnawetbyłsprytniejszyipodarowałpojednejkarciebratuoraztacieizsynchronizowałjetak,żepunkty,któreuzbierająlądująnajegokarcie.Cwaniak.:)

    Oby tylko waszych kont bankowych nie zsynchronizował w podobny sposób ;)

    • Eda

      Nie strasz. :)

  • Mery

    Koniecznie musisz iść do Hulakula i zrobić tam porządek. Ostatnio, gdy grałam w kręgle maszyna podstępnie oszukiwała i podmieniała wyniki. Skończyłam na ostatnim miejscu, a walka była zacięta i nagrody ciekawe. Tyle przegrać…

  • fasola

    http://147break.waw.pl/#

    poczytałabym o tym.

  • Kasia

    Idź do Manufaktury cukierków albo do Babooshka. Polecam Żarkoje domowe albo Chinaki z baraniną (jadłam to w innej restauracji, pyszne było). Do tego warto zamówić Solankę mięsną

  • Marcin

    GRUBA Ryba – ponieważ nikt jej jeszcze nie wskazał, jest na mojej Woli, a nie pieprzonym Żoliborzu i ponieważ jest gruba jak ja

  • Magda Filipek

    A ja bym chciala poczytać o Twojej wizycie w Lanoro :)

  • Karolina

    mój dom

  • kotFilemon

    Wittchen! Od rana za mną chodzi i mnie dręczy :)

  • Michał

    Zachęcam do odwiedzenia 77SUSHI. Chciałbym poznać twoją opinię o tym niezwykłym miejscu, czy panujący tam klimat, obsługa no i oczywiście w mojej opinii smaczne dania przypadną Tobie do gustu. Osobiście byłem zachwycony tym miejscem, i bez żadnych wątpliwości mogę je Tobie polecić. W razie czego polecam Ebi Futomaki. Pozdrawiam.

  • Mateusz

    Zdecydowanie 77SUSHI. Jestem ubogim Poznańskim studentem, więc jeszcze ani razu nie byłem w restauracji sushi, ale jako że dość mocno siedzę w kulturze Japonii, najlepsze na świecie sushi produkuję sam. :) Jednak pod koniec wakacji prawdopodobnie wybieram się do Warszawy, a punkty Payback zbieram już od paru lat (na nic nigdy ich nie wydając, zawsze kitram na czarną godzinę…) więc miło byłoby w końcu skosztować, jak robią to inni. A bez Twojej opinii nigdzie się nie wybieram! ;)

  • Szymon

    Zupełnie nie do tematu, ale i tak muszę to napisać :)
    Choć w Krakowie mieszkam od zawsze , to przez długi czas nie wiedziałam o tej lodziarni, byłem tam wczoraj i wziąłem lody czekoladowe, smak ich był okropny(za słodki).
    Postanowiłem dać im drugą szansę( lodziarni, nie lodom o smaku czekolady) i zamówiłem smaki: Borówkowy, Truskawkowy, Brzoskwiniowy oraz kawowy były to najlepsze lody, jakie w życiu jadłem, choć dojechanie tam zajmuję mi nawet 45 min, będę po nie wracał. Kominek jakbyś był w Krakowie to wpadnij do lodziarni na Starowiślnej 83.
    Pozdrawiam Szymon.

    • DariaWiktoria

      Jak dla mnie to bakaliowe rządzą totalnie.

  • Ohlala

    Mam dla Ciebie top miejsca, w sam raz do odwiedzenia jednego dnia:) Zaczynamy od śniadanka w ‚my’o’my, spacer po starówce, a następnie kawa w Caffe Nero na Pieknej. Po kawce, pora na małe zakupy, polecam na Mokotowie. Pyszny obiad zjesz w Barze Prasowym. Tradycyjna polska kuchnia, pysznie i w charakterystycznym klimacie, nie do podrobienia ; ) Najpyszniejsze lody zjesz na Saskiej Kępie w Limoni. Pora do domu, żeby przygotować się na wieczór. Jeśli masz jeszcze siły, koniecznie spróbuj burgerów w Queen Burger. Teraz śmiało możesz ruszać do cudu nad wisłą. Choć winko na placu . zamkowym, to też świetny wybór. Sprawdzone miejsca, mam jeszcze kilka w zanadrzu ;)

  • Katia

    Proponuję restaurację bałkańską Banja luka.

  • Dariap

    A może Czojhona (kuchnia uzbecka i koreańska) ? :)

  • GoRunway

    Ja bym poprosila, bys przetestowal jakies fajne, eleganckie bary.Gdzie mozna kulturalnie sie napic i porozmawiac, jest fajny klimat i muzyka w tle.Sam smak.Wybieram sie z kilkorgiem Francuzow do Warszawy i ciekawi mnie gdzie mozna spedzic fajny wieczor.

  • DariaWiktoria

    Manufaktura Cukierków brzmi fajnie. I do tego gokarty. Taki dzień dziecka dla dużych dzieci :)

  • Zbyszek

    Ja bym chętnie poczytał na tematy:
    – miejsca oferujące profesjonalny masaż pleców i karku,
    – miejsca oferujące profesjonalny pedicure dla mężczyzn,
    – gdzie warto zabrać miłośników sushi, którzy przyjadą do miasta.
    Dziękuję.

  • K.O.

    Loft Cafe na Chmielnej. Bom ciekawa, czy tylko mi tak smakuje ich żarcie!

  • Adam K.

    Day SPA Pałacyk Otrębusy. W Tour Payback przyda się odpoczynek w Spa w ładnym miejscu. :)

  • pethi

    „Pomóżcie mi wybrać miejsca, o których chcielibyście przeczytać za tydzień”
    Ja bym poczytał o czymś ciekawym, że jak bym czytał to bym sobie pomyślał, „to ciekawe.”
    Poczytałbym też o czymś nowym, że jak bym czytał to bym sobie pomyślał „o o tym nie wiedziałem.”
    Nie zaszkodziło by mi gdybym przeczytał coś dobrego, że jak bym czytał to bym pomyślał „dobre”.
    A najlepiej byłoby gdybym przeczytał o sobie, że odkryłem jak zwalczyć głód na świecie.
    -Proszę opowiedzieć o swojej metodzie. Jest tak prosta, że aż genialna.
    -Moja metoda polega na tym by dać tym małym Murzynką, komórkę by mogli zadzwonić po pizze.
    -Genialne, wyjdź za mnie.
    -Nie.

  • Pati

    A może któreś spa w Warszawie?
    Jestem ciekawa jak je byś ocenił i jakie zabiegi wybrał dla siebie(chciałabym mojego faceta wysłać gdzieś), a opinia kominka wg mojego mężczyzny najlepsza!

    Tak, spa to fajna opcja, szczególnie dla ciebie, wymęczonego pisaniem!

  • Damantris

    Kominku,
    czytają Cię głównie kobiety, a ostatnio coraz bardziej popularna jest, kierowana głównie do nich, zumba. Może przejdź się do Zumbateam i oceń fachowym okiem, co w tym jest fajnego? :)

  • Histeryzuję

    Widzę, że często zamawiasz szarlotkę, więc koniecznie spróbuj tej w Folk gospodzie na Waliców! Sami robią lody waniliowe, a samo ciasto również grzechu warte. Ogółem, bardzo dobre polskie jedzenie. Polecam zrazy!

    Dobre polskie jedzenie jest też w Starym Domu na puławskiej. Na pewno warto tam iść na tatar, bo nie ma sobie równych.

    Za to najlepsza pizza, jaką zdarzyło mi się jeść w Warszawie, to NonSolo! Idealne ciasto, pyszne dodatki (polecam zwłaszcza firmową pizze nonsolo). Równie dobre, a może nawet lepsze, są pasty! Z ciast warto spróbować bezy pistacjowej.

    Na żeberka warto pójść do Fridey’s. Mięso jest idealnie upieczone i samo odchodzi od kości, więc na pewno się nie ubrudzisz, a przy tym są przepyszne! Zwłaszcza w sosie Jack Daniels! Minus jest taki, że jest tam raczej drogo.

    A na indyjskie zdecydowanie Namaste India (i tu świetna baranina) albo już Ci znana Mandala.

  • Jula

    Gdybym była Kominkiem, to wybrałabym się do Teatru Roma. Recenzji sztuki teatralnej jeszcze na blogu chyba nie było. To moja propozycja, Tomku podobno jesteś na diecie więc restaurację z takim smakowitym żarełkiem należałoby omijać szerokimmmmm łukiem. No zobaczymy, co zdecydujesz.

  • Piachu

    Bierhalle – bo już pół roku zbieram się tam pójść, a Twoja recenzja na pewno mogła by to przyspieszyć (bądź opóźnić)

  • Ed

    Taki plan gry:
    Idź na kręgle do Hula Kula, poszalej trochę z miłymi koleżankami, później myk do Centrum estetyki ciała – na rozluźniający masaż po grze.
    A na koniec Baboshka – bo to kuchnia rosyjska, bo nigdy nie byłem a mam pod pracą, bo chce pójść ale nie wiem czy warto.

    I tym sposobem i Ty się zabawisz i ja będę znał Twoją opinię nt. restauracji

  • Zengteller

    Proponuję Bydło i Powidło – bo to koło mnie ;) próbowałam kiedyś kawałka burgera i wydawał się ok, ale gdy moi kumple się tam wybrali, to wyklinali mnie za to, że im powiedziałam o tym miejscu. Sama jeszcze tam nie dotarłam, pewnie nadrobię, ale i tak ciekawe, co powiesz.
    Gruba Ryba – też koło mnie :D Moje ulubione sushi to Tomo na Kruczej, ale może im też warto dać szansę?

    Sama po prostu rzadko jadam w swojej okolicy, zazwyczaj wolę podjechać bliżej centrum, ;)

  • Alicja

    Nie wiem czy to przypadek, ale mam wrażenie, że żaden jabłecznik, czy jak kto woli szarlotka nie przypada Ci do gustu. Takie tam przemyślenia osoby zaglądającej do Ciebie dopiero od miesiąca ;)

  • Halszka Gronek

    przylaczam sie do pana gdzies nizej. Kominek, BARN BURGER NA ZLOTEJ!