Wypada mówić, że to jest piękne. Wypada zachwycać się, podziwiać, przytakiwać. To zapowiedź książki, która zostanie wydana w przyszłym roku. Ma pokazywać piękno kobiet, w szczególności tych, które w powszechnym mniemaniu odstępują od przyjętych kanonów piękna. Autorka twierdzi, że piękno jest w każdej kobiecie i nie potrzebuje ono retuszu.

Ale tak przecież nie jest. Ciała tych kobiet nie wyglądają dobrze. Nikomu nie wmówią, że jest inaczej, bo nasze gusta się nie zmienią. To tak jak z modelkami z nadwagą. Raz na jakiś czas ten czy inny artysta wywoła zamieszanie, próbując udowodnić, że grubsze również jest piękne. A potem wszystko wraca do normy. Czasami wybije się jakaś modelka z zezem albo bez nogi, a po sezonie wszyscy o niej zapominają.
Ja też nie wyglądam jak Apollo. Czy powinienem wmawiać ludziom, że powinni się zachwycać mną bardziej niż mężczyznami z okładek czasopism i billboardów? Po co? Zdecydowanie prościej jest zaakceptować swoje wady niż wmawiać innym, że czarne jest białe.

Twój komentarz zostanie skasowany, a twoje konto zablokowane, jeśli jesteś w jakimkolwiek stopniu hejterski, wulgarny, czepialski, pesymistycznie nastawiony do życia i ludzi, zarzucasz mi kryptoreklamę, krytykujesz mnie lub widoczna jest nazwa twojej strony. Wstęp tylko dla ludzi przyjaznych, uśmiechniętych i kulturalnych.

  • Katarzyna M.

    Jak zwykle Kominku masz rację- łatwiej zaakceptować swoje wady.
    Ale może nazywanie takich kobiet pięknymi opiera się na zasadzie- „kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą”. No cóż, jak widać, niekoniecznie :)

    • kominek

      Mógłbym żyć w świecie, w którym one są piękne, ale nie będę. Nie ma na to najmniejszych szans.

      • Katarzyna M.

        Cieszę się, że mogę liczyć na Twoje niezmienne stanowisko w tej sprawie.:)
        Pamiętam Twój test na idealną kobietę z kominek.in. Wiesz, do tej pory staram się dążyć do tego ideału. I cieszę się, że coraz mniej mi do niego brakuje :)

      • AGATA

        niezła reklama ciąży – pokazująca jak zdewastowane może być ciało kobiety po porodzie. dziękuję, nie skorzystam… :)

        • Kasia K

          Ciesze sie ze nie jestem odosobniona w takim mysleniu. Zdjecia sa okropne i nigdy nie powinny byc upublicznione. Tylko utwierdzily mnie w przekonaniu ze ciaża okalecza kobiety i że nie chcę miec dzieci.

          • Katarzyna M.

            Z każdą odpowiedzią cieszę się, że są kobiety, które nie chcą rodzić dzieci. Dotychczas myślałam, że jestem jedyną, która ma takie podejście do tego tematu.
            Nie lubię dzieci. Nie mam zamiaru oszpecać siebie poprzez ciążę, która nie da mi zadowolenia, a jedynie miałaby na celu spełnienie wyobrażeń o moim losie mojej rodziny i potencjalnego partnera.
            Kocham siebie i swoje życie. Nie potrzebuję rozstępów, a tym bardziej dzieci :)

          • Anita

            Kasia nie ty jedna, nie ty jedna. Jest wiele kobiet, które nie chcą dzieci. Jestem również jedną z nich. Mam 32 lata, męża, robię to, co kocham i jestem szczęśliwa, a dziecko nie jest mi do tego szczęścia wcale potrzebne.

          • Twoja matka

            Szkoda, że ja nie wpadłam na taki pomysł :(

        • teklunia0

          Ja akurat zawsze chciałam mieć dzieci i chcę je mieć, ale nie robi mi to żadnej różnicy czy będą to dzieci urodzone przeze mnie czy adoptowane,a wręcz wolałabym adoptować dzieci niż je rodzić i nie chodzi mi o to, że jestem przywiązana bardzo do mojej nienagannej sylwetki i idealnego brzucha, bo jestem przywiązana i ciężko by mi było zaakceptować inną kolej rzeczy, bo nigdy nie miałam problemów z nadwagą, a z niedowagą. Ja zbyt wiele razy w życiu byłam bardzo nieszczęśliwa, skrzywdzona, za często zastanawiałam się po co życie jaki jest sens, tego, że akurat ja się urodziłam nie kto inny, za mało doceniona, czułam się niekochana, niepotrzebna, zbędna, tylko jakimś problemem, że lepiej by było jakbym się nie urodziła, że inne dziecko byłoby lepszym człowiekiem jak ja, że więcej by światku dobra dało, ale się urodziłam i żyć trzeba, aż do śmierci. Zawsze denerwowały mnie teksty ojca, że powinnam mu dziękować, że żyję, bo życie to takie szczęście, tylko ja nie byłam szczęśliwa i szczerze żyć to mi się nie chciało, a dziecku daje się życie dla siebie, nie dla dziecka, więc to rodzic dziecku może podziękować, że dziecko żyje, a nie dziecko mu, dziecko może dziękować za to, jak żyje, że żyje mu się dobrze, a nie że się urodziło, bo samo na świat się nie prosiło. Dlatego właśnie wolałabym nie dawać nowego życia, które może będzie tak cierpiało jak ja cierpiałam i bezskutecznie szukało sensu życia, i nie będzie się w swoim życiu czuło dobrze, nie chcę tego dla mojego dziecka co ja przeżywałam i nie chodzi tu o to, że faktycznie byłam niekochana, czy miałam wyrodnych rodziców, a o to, że moim życiu wydarzyło się kilka takich spraw (pierwsza jak miałam 4 latka), które zaważyły na wszystkim, na całym moim poczuci wartości, akceptowalności siebie. Nie chcę dawać nowemu człowiekowi życia, którego ten człowiek chciał i akceptował nie będzie, tak jak ja nie mogłam się pogodzić ze swoim, że jestem i po co jestem, że lepiej jakbym się w ogóle nie urodziła. Wolałabym adoptować dziecko i mu stworzyć rodzinę, ponieważ takie dziecko już żyje i w domu dziecka na pewno nie będzie szczęśliwe, takiemu dziecku potrzebna jest miłość, akceptacja i dom i to wszystko bym dała mojemu dziecku, ale nie muszę go sobie urodzić. W ogóle chciałabym adoptować jakieś dziecko, nie musi być bardzo małe, bo z doświadczenia wiem, że i większe może w sobie człowieka rozkochać i starsze pokochać można… Chciałabym podarować jakiemuś porzuconemu dziecku kawałeczek nieba. Mój partner nie akceptuje mojego światopoglądu, on chciałby mieć swoje biologiczne dzieci, zgoda, zależy mi też na ślubie kościelnym, więc nie mogę wejść w coś takiego z założeniem, że nie urodzę dziecka, jeśli mąż będzie chciał to urodzę, ale będę go też przekonywała, przynajmniej do jednej adopcji, bo uważam, że dzieci w domach dziecka jest za dużo i nie ma co liczyć, że poadoptują je sami bezpłodni, a każde dziecko potrzebuje domu, rodziny, rodziców i miłości, a z pewnością dom dziecka tego nie da.

  • Michał

    Kominku, ale Ty jesteś na billboardach :)

    • kominek

      Ale po retuszu:)

  • Basia Szmydt

    genialne. pierwszy raz widziałam zdjęcia cieknącego mleka z piersi….
    ciąża to orka. ominęło mnie wszelkie zło pociążowych rozstępów, cellulitów etc…
    lucky me! ale ten film to orka macierzyństwa w pigułce.

  • DariaWiktoria

    Ta idea ma w sobie coś pięknego. Zdjęcia też są bardzo estetyczne, delikatne. Myślę, że to dobrze, że ta kobieta chce w ten sposób dowartościować inne, które nie są idealne. Uważam, że jak ktoś ma wady, to nie powinien mieć kompleksów, tylko patrzeć realnie i starać się coś z tym zrobić. Odchudzać się, ćwiczyć, odkładać na operację. Bo choć te kobiety na pewno mają coś do zaoferowania, to nikt nie obejrzy się za nimi na ulicy i nigdy nie będą obiektywnie pięknie.
    A Ty Kominku to możesz wrzucić zdjęcie bez koszulki, my ocenimy ile Ci brakuje do Apollo .

    • Rzemyk

      Zdjęcia może i są dobre, ale i tak dosyć niesmaczne.

      Wmawiając im, że są takie wspaniałe robi się coś zupełnie odwrotnego, niż to o czym piszesz. One wtedy wierzą, że są piękne i nie muszą ćwiczyć, dbać o siebie. No bo po co, skoro ktoś im powiedział, że i bez tego są ładnymi kobietami?

      • DariaWiktoria

        Rzeczywiście, nie chodzi mi do końca o to, co robi ta kobieta. Ktoś powinien raczej powiedzieć tym kobietom „przestańcie płakać, popadać w kompleksy i chować się po kątach i weźcie się w garść. Zróbcie coś z tym”.

        • Kinga

          Ale dlaczego mają coś z tym robić? Rozumiem wydźwięk tego wpisu i się z nim zgadzam o tyle, że nie ma co wmawiać komuś że mu się podoba to co mu się nie podoba. Nie ma sensu wmawiać fanom grubasek że ładne są tylko szczuplaki i nie ma sensu wmawiać fance opalonych że ładni są tylko bladzi.
          Ale dlaczego ktokolwiek miałby musieć robić cokolwiek ze sobą tylko po to żeby podobać się jakiejś innej osobie, która najpewniej jest równie postronna co przypadkowy przechodzień? Na tym polega problem i z tym mierzą się kobiety których ciała po porodzie ulegają zmianie, ale też wszystkie kobiety ze względu na rolę pełnioną w społeczeństwie: musisz się podobać, nie jest to twoja świadoma decyzja ale przymus wynikający z twojej roli jako dziewczyny, kobiety, matki, partnerki, żony, etc.

          Możliwe że kobiety już wystarczająco dużo się nasłuchały zewnętrznego „przestańcie…”/”zacznijcie…”, myślę że każda z nich ma co najmniej kawałek mózgu i umie zdecydować o tym co CHCE teraz robić. Jeżeli chce wyhodować sobie zamiast brzucha okrutnie długą fałdę w której będzie chować jedzenie – niech to robi. Jeżeli chce schudnąć – niech to robi. Ale nikt nie ma prawa jej kazać.

          • Magda

            Dokładnie.

          • Jolanka

            Zgadzam się.

    • goła_pionierka

      Zakładając, że wszystkie panie biorące udział w projekcie nie skorzystały z in vitro i nie są seksualnymi maniaczkami wykorzystującymi mężczyzn na siłę, to jednak ktoś się za nimi obejrzał. Ktoś chciał iść z nimi do łóżka i dla kogoś ich ciało było pociągające.

      • Rzemyk

        Było :D

        • goła_pionierka

          Uwierz mi, ale kobiety o idealnych ciałach nie wyglądają po ciąży tak, jak te z filmu. Poza tym życie seksualne mają nie tylko boginie, które jakimś przypadkiem zstąpiły na ziemię, ale całkiem normalne kobiety: te trochę za chude, z mikroskopijnymi piersiami, takie z nadwagą, z cellulitem i rozstępami.

        • Rzemyk

          Ależ oczywiście. W pełni sobie zdaję sprawę ze wszystkiego co piszesz, ale ja wciąż myślę o kobiecym pięknie. Seks uprawiają najróżniejsze kobiety: chude, grube, bez rączek i nóżek, a nawet karlice. I bardzo dobrze.

          A co do wyglądu po ciąży to z tym jest bardzo różnie. Jedna po jednej ciąży wygląda jakby ją końmi rwali, a druga po trzech wygląda prawie jak „nowa”.

          • goła_pionierka

            Dla Ciebie kobiece piękno może mieć konkretne parametry, które kogoś innego zupełnie nie będą ruszały.
            Tak samo jak dla niektórych kobiet ideałem męskiego piękna jest wydepilowana chudzinka w miętowych rurkach i z perfekcyjnie ułożonymi włosami, a dla mnie łysy twardziel.

          • Rzemyk

            No, to nie ma prawa podlegać dyskusji :)

  • magda

    Tak! Jeśli jeszcze raz usłyszę gdzieś o „prawdziwych kobietach” albo „prawdziwie kobiecych kształtach” to będę krzyczeć. Widocznie jako osoba ważąca 45kg nie mogę się uważać za kobietę. Obecnie przyjmuje się, że tylko to co brzydkie i grube jest prawdziwe, szczupłe i zadbane dziewczyny to plastiki, wieszaki i idiotki.

    • ewelina

      Jeśli odnosisz się do filmiku zawartego w notce, to on mówi o tym, że kobiety są zawsze ‚za’, za grube, za chude, za młode, za stare, etc… po co te emocje?

  • Peter

    Jak to gusta się nie zmieniają? Obejrzyj sobie kominku zdjęcia modelek sprzed kilkudziesięciu lat. Zobaczysz, że wtedy nadprogramowe 5 kg to nie był żaden problem. Wręcz przeciwnie. A to, czy komuś się ktoś podoba, to kwestia bardzo subiektywna i każdy ma (mniej lub bardziej) inny gust.

  • Łukasz

    Nie za mocny ten wpis na esiątko?

    • kominek

      Próbowałem to ugryźć z innej strony, ale nie dałem rady. Piękno po ciąży nie przejdzie. Nie ma jak. Ta cała akcja to ciekawostka przyrodnicza i bardziej szkodzi niż pomaga. Ludzie nie powinni oszukiwać samych siebie. Jesteś brzydki? Przeżyj to z godnością.

      • ewelina

        widocznie trzeba być kobietą, żeby poruszało, albo sentymentalną wariatką (ta muzyka do tych zdjęć w filmiku- mistrzostwo), bo dla mnie, może nie w klasycznym pojmowaniu piękna kobiety (kobiety jako potencjalnego obiektu seksualnego), ale jednak te zdjęcia są piękne i poruszające, i dobrze mi się na nie patrzy, przyjemnie…

        • Kasia K

          Mam wrazenie ze te zdjęcia moga sie podobac jedynie matkom albo kobietom nie idelnym bardzo delikatnie mowiac. Widzac takie zdjecia pocieszaja się ze są kobiety podobne albo jeszcze gorzej wygladajace.

  • Iwona

    Dla mnie to takie pocieszanie samej siebie.
    Tak jest też z młodymi dziewczynami, które mają nadwagę. Uważają że to właśnie na nich lecą faceci bo mają duże piersi, ale nie oszukujmy się – facet wybierze szczupłą kobietę z dużymi cyckami a nie grubą z równie urodziwym biustem.

    • goła_pionierka

      Czasem wybierze nawet szczupłą i bez piesi. Na szczęście.

  • Rzemyk

    Grube jest piękne, kochanego ciałka nigdy za wiele i tak dalej… zastanawia mnie kim są osoby, które organizują takie akcje, wygłaszają tego typu hasła (myślę, że autorkę książki odnajdę dosyć łatwo). Jak wyglądają i dlaczego aż tak bardzo starają się udowodnić, że to nie „wieszaki” są fajne i to tylko wymysł mediów. A na koniec dowiem się od nich, że najważniejsza jest osobowość, a nie wygląd.
    Może tak, może nie, ale jak spotykam jakąś kobietę to najpierw patrzę na fajny tyłeczek (jeśli jest fajny), na fajne piersi (jeśli są fajne), później na twarz i dopiero potem są dalsze części ciała, a przez cały ten proces zdążę ją ze trzy razy w myślach rozebrać i dowiedzieć się jak wygląda nago. Nawet jeśli bym sobie wmawiał, że ona jest na swój sposób piękna to i tak by to nie zadziałało, bo już w pierwszym momencie spotkania została wrzucona do szuflady „brzydka”, z której wyjście jest bardzo trudne. Mam nadzieję, że to nie tylko ja tak mam.

    • Visell

      Rzemyk, normalnie oczy mi otworzyłeś;) Czy 99% facetów TAK ma??

      • manti

        Dobrze, że nogi są dalej na tej liście, dzięki temu cieszę się jeszcze mianem lachona :)

  • goła_pionierka

    Zależy z jakimi okładkami Cię porównywać. Jak z Kulturystyka i Fitness to rzeczywiście. Ale w porównaniu z chłopcami prezentującymi modę wypadasz świetnie. Nawet bez retuszu;)

    • Eda

      To przez tą łysinę. ;) Ona wszystko zmienia.

  • qwerty

    Kobiety w tym filmiku są piękne.
    Dla mężczyzn, tatusiów tych pociech.
    One przeniosły swoje piękno i piękno swojego partnera na nowe życie.
    Tak pięknie o tym pisze w sonetach wieszcz.

    Osobiście mam odmienne poczucie estetyki i nie gustuję w mamusiach. Wolę dziewczyny a nie kobiety.

    • goła_pionierka

      Romuś Polański czyta Esiątko?:)

      • qwerty

        Od pierwszej notky. :)

  • akinoM

    Nie mówię,że ci ludzie ze zdjęć są brzydcy, bo na zdjęciach prezentują się OK, ale po to są ubrania dla aby móc zakryć to i owo, nasze wady, to czego nie chcemy pokazywać innym. Nikt nie chodzi z gołym brzuchem krzycząc ” zobaczcie mam rozstępy, przecież one też mogą być piękne „.. nikt tak nie robi, bo wie,że to nie wygląda pięknie i pięknie wyglądać nie będzie. Nie ma ludzi którzy rozczulają się nad ludzkimi defektami. Nie ma , nie było i nie będzie. Ludzie są wzrokowcami i przecież ZAWSZE pierwsze co, to zwracają uwagę na wygląd. Nikt mi nie wmówi,że jest inaczej.. Ile kobiet/mężczyzn odrzuciło potencjalnego „partnera idealnego” pod względem charakteru/osobowości bo był za gruby, za niski, za pryszczaty, za bardzo owłosiony itd….itp…

    • Xezbeth

      Idealnego partnera nie odrzuca się, bo jest za grupy. Idealny partner jest po to, by z nim żyć, a nie po to, by dobrze wyglądał w filmikach. Jeśli łatwo kogoś odrzucić, bo wygląda źle, znaczy, że nie jest idealnym partnerem.

  • Mifufu

    Ja dziś rano się wzruszyłam w tym temacie bo ciało kobiety bo kilku a nawet jednej ciąży, to nigdy nie to samo co było, cały mój trud doświadczeń na moment powrócił. Rzeczywiście od tej strony, którą tu pokazałeś to wychodzi na to, że albo cała akcja to olbrzymi skrót myślowy albo usprawiedliwienie dla zaniedbanych kobiet by ze sobą nic nie robić. Tak czy siak akcja potrzebna bo sprzyja refleksji i unaocznia, że kobieta to nie tylko laska jaką jest na początku, że w trakcie i tuż po byciu w ciąży nie zawsze wygląda się ok.

  • Eda

    Moim zdaniem zdjęcia są tak samo obleśne, jak widok kobiety ze sporą nadwagą paradującej na plaży w bikini. Jeśli ktoś w czasie ciąży potrafi przytyć ponad 22 kg to najprawdopodobniej zawsze miał skłonności do obżarstwa i niedbania o swoją wagę. Strach się bać. Już wkrótce będzie się kobietom wmawiać, że po porodzie mogą zakładać topy, mini spódniczki i wyglądać sexy. Ciąża zmienia ciało kobiety. Ja swojego nie pokarzę światu dopóki nie wrócę do formy i jak będzie trzeba to chirurgicznie nie usunę rozstępów, itp.

    • ola

      serio? według mnie kobiety na tych zdjęciach są zupełnie przeciętne. i tak niestety wygląda 80 procent z nas, nie tylko po ciąży. rzeczywiście, wszechobecny photoshop wykreował ideał piękna, które albo nie istnieje w ogóle, albo dotyczy wyjątków. i nie piszę tego jako gruba, pomarszczona baba z rozstępami na całym ciele bo do swojej figury nie mogę mieć najmniejszych zastrzeżeń,. ale naprawdę, akurat w kontekscie przedstawionych w materiale zdjęć, to chyba przesada mówić o jakiejś skrajnej brzydocie czy nazywać je obleśnymi.
      aha, i pisze się pokaŻę.

      • Eda

        Naprawdę, moim zdaniem to wygląda strasznie. Też nie jestem zwolenniczką photoshopa. Nawet jeśli 80% kobiet ma przysłowiowy brzuchol to niech go zakrywa. Nie ma nic gorszego niż kobieta z widoczną nadwagą wciśnięta w za małą bluzkę. Fałdy tłuszczu wylewają się po bokach. A na udach leginsy. To też obleśne. Ja też nie jestem idealna, ale ukrywam swoje niedoskonałości przed światem. Kwestia estetyki.
        Dziękuję za to pokażę. Zawsze mi się myli. Pokarze od pokarać i pokaże od pokazywać.

        • nogabriela

          Jeżeli mam ochotę pokazać brzuch to go pokażę, nie ważne czy jest płaski czy gruby czy z rozstępami po ciąży. A jak komuś takiemu jak ty nie będzie się on podobał to wystarczy nie patrzeć.
          Jeżeli całe życie poświęcasz na ukrywanie swoich niedoskonałości to Ci serdecznie współczuję,
          Jesteśmy wolnymi ludźmi i każdy ma prawo wyglądać jak chce.
          I taka jeszcze mala uwaga do samego tekstu. Nikt nie każe nam mówić, że CIAŁA tych kobiet są piękne tylko, że one mają piękno w sobie.
          Ps. mam wiele niedoskonałości i żadna z nich nie umniejsza mojej zajebistości :)

          • Eda

            A gdzie napisałam, że spędzam całe życie na ukrywaniu swoich niedoskonałości? Wiem w czym wyglądam dobrze, co mogę ubrać, a czego powinnam unikać, bo np mnie pogrubia albo skraca, itp. Jasne, każdy może pokazywać, co chce i ubierać się w co tylko ma ochotę. Tylko niech potem nie skamle i się nie oburza, że ktoś go nazwał spaślakiem albo grubym jak świnia. Kobiety z nadwagą też mogą wyglądać sexy, ale na pewno nie wciskając się na siłę w M-ki. Nie podobają mi się te zdjęcia. Nawet jeśli od kobiet bije radość bycia super mamami mnie nie przekonuje ich półnagość. Kupiłyby mnie tym uśmiechem, gdyby były w pełni ubrane. Tak, jak dla ciebie te kobiety wyglądają pięknie dla mnie nie. Po ciąży też trzeba o siebie dbać i coś zrobić, żeby ciało wyglądało dobrze. Skutki ciąży same nie znikają.

        • nogabriela

          Tu napisałaś, że ukrywasz swoje niedoskonałości przed światem:
          „Ja też nie jestem idealna, ale ukrywam swoje niedoskonałości przed światem”

          Jeżeli są to niedoskonałości, które pojawiają się i znikają to przepraszam, że użyłam sformułowania „całe życie” mój błąd.

          Piszesz teraz, że każdy może pokazywać co chce a wcześniej napisałaś
          „Nawet jeśli 80% kobiet ma przysłowiowy brzuchol to niech go zakrywa. ”
          I w tym kontekście mój komentarz jest nadal aktualny. Może Ci się coś nie podobać ale nie mów mu czy ma to zakrywać czy nie. Nie chcesz nie patrz

          A nazywanie kogoś spaślakiem czy grubasem to już kwestia kultury, w to nie wnikam. osobiście nie używam takich określeń :)

          „Tak, jak dla ciebie te kobiety wyglądają pięknie dla mnie nie.” Jak mi pokażesz gdzie coś takiego napisałam to zafunduję Ci operację plastyczną wybranej części ciała :)

  • długonoga blondynka

    One są po prostu prawdziwe, ich niedoskonałości są prawdziwe, ale zgadzam się, że łatwiej i przyjemniej żyje się w wyidealizowanym, pełnym złudzeń świecie,

  • SKF

    Kult młodości i ciała, tak, tak, jesteśmy wiecznie piękni, młodzi i nieśmiertelni.
    Dzieci z próbówki, mężczyźni z siłowni, kobiety z dietetykiem w torebce, żadnych ciąż (rozstępy) żadnego karmią piersią albowiem piersi mogłyby stracić swój kształt…
    Idźmy dalej, sterujmy genami, niech będą tylko piękni, młodzi, cudowni…

    śmieszą mnie słowa osób które piszą że w życiu nie będą z kimś gruby, brzydkim, a potem…a potem zakochują się, trwają i o zgrozo(!) , chcą się rozmnażać z brzydactwem które pokochali :-)

    Patrzę na te zdjęcia przez pryzmat kobiet które czują się kochane i piękne, dla swoich partnerów, mężczyzn, swoich bliskich. i w tym temacie to jest ważne.
    Popatrz na nie przez piękno które tworzą a zobaczysz więcej.

  • Hela

    To chyba pierwszy raz, gdy w 100% nie zgadzam się z Tobą, Tomku. Cała akcja jest wzruszająca, nie dlatego, że pokazuje, że każda kobieta jest w takim samym stopniu piękna, ale właśnie dlatego, że każda jest piękna na swój sposób. Może jedynie w oczach swojego partnera, dzieci czy rodziców albo tylko na chwilę, w oczach fotografa, a może piękna w całości, czyli w zestawieniu z tym, kim jest (mamą, rekonwalescentką po raku piersi, młodą dziewczyną z chorym metabolizmem, anoreksją). Czy w tym filmie padło jakiekolwiek zdanie o tym, że którakolwiek z Pań chce pozować dla Vogue i stąpać po wybiegu? Tu jest mowa o pięknie bardzo osobistym, a nie pięknie promowanym przez fotografów i projektantów mody czy producentów reklam.
    Jeśli ten projekt choćby kilku kobietom pozwolił poczuć się lepiej w swojej skórze, to jestem ZA. Zachęcam też do obejrzenia tego projektu Dove http://www.youtube.com/watch?v=litXW91UauE, który pokazuje, jak nisko kobiety same siebie oceniają w porównaniu z rzeczywistością.

    • kominek

      Wytrzymałem do czwartej minuty. Jeśli jest to robione wedle najprostszego schematu, najpóźniej na 10 sekund przed końcem któraś z nich się popłacze. I będzie to wzruszające oraz głupie. Popłakałabyś się w takiej sytuacji?
      Wiesz, to tylko reklama Dove. Od bajki różni ją tylko to, że nie została narysowana.

      • Hela

        Nie mam pojęcia, może nawet obrazek wymalowany na podstawie mojej własnej opinii nie byłby brzydszy? :)
        Tak czy inaczej, zdjęcia z Beautiful Body Book były dla mnie prawdziwszym i piękniejszym doznaniem niż oglądanie kolejnych celebrytek z ciążowym brzuchem / niemowlęciem w sesjach okładkowych magazynów kobiecych, nawet jeśli wyglądają one wyjątkowo pięknie i zgrabnie albo zostały tak wyretuszowane.

  • cornea

    Trzeba byłoby chyba ukuć jedyną i słuszną definicję piękna przed stwierdzeniem, że te kobiety piękne nie są. Czy ich ciała są modelowo-wybiegowo idealne? Nie są. Są jednak prawdziwe, od zdjęć bije ciepło i moje wrażenia estetyczne są jak najbardziej pozytywne. Uważam też, że twarze poorane zmarszczkami potrafią być wyjątkowo piękne. Nie stawiam jednak tutaj znaku równości.
    Irytuje mnie z kolei sposób rozumowania na zakładający, że „niedoskonałości” sylwetki są zawsze oznaką lenistwa i zaniedbywania się. Bywają, ale wygląd brzucha po ciąży u niektórych kobiet nie jest czymś, co da się skorygować za pomocą diety, czy ćwiczeń.
    W moim odczuciu autorka książki nie chce tym kobietom wmawiać, że powinny konkurować z Kate Moss. Chodzi raczej o to, żeby uwierzyły, że można patrzeć na nie z zachwytem.

  • Nen

    Mój obecny internet nie otwiera tego filmiku, więc nie mam możliwości skomentowania zawartości, ale jeśli chodzi o samą kwestię zmiany gustu – przecież sam publikowałeś zestaw kobiecych ideałów piękna z kilku ostatnich dekad na .in i trudno było nie dostrzec, że kanon się dość wyraźnie zmieniał (zresztą widać to też w sztuce na przestrzeni wieków, etc.).

    A jeśli chodzi o stanięcie twarzą w twarz z brutalną prawdą ‚nie jesteś ładna’ (pomijając już subiektywizym takiego stwierdzenia, no, ale bierzemy pod uwagę kanon) – niby sensowne, ale w naszej kulturze takie stwierdzenia wobec kobiet nie mają charakteru neutralnego stwierdzenia faktu, tylko napastliwego wartościowania. W tego typu akcjach jest przekaz ‚nawet jeśli nie jesteś mainstreamowo wylaszczona, nie musisz się czuć z tego powodu jak psia kupa’, którego trudno mi nie popierać. :)

  • Riennahera

    Jakiejś 1/4 kobiet w tym filmiku niczego nie brakuje i nie miałbyś w stosunku do nich obiekcji, gdybyś je zobaczył w innym kontekście.

    Co do pozostałych…mnie nie jara mleko i rozstępy i nie rozumiem, czemu ta pani chce, żeby jarało.

  • Zara

    Ale one są piękne! Są normalne, nie sztuczne jak silikonowe wydmuszki. Te kobiety są piękne i żaden rozstęp tego nie zmienia :-)

  • DRAGO .

    Grube nie będzie piękne. Zostają dwa wyjścia: Albo to zaakceptować albo coś zrobić żeby schudnąć :)

  • Xanix

    Każdy ma swoją definicje piękna Kominku.

    • kominek

      Po ciemnej nocy jasny dzień nastaje.

      • Wendy

        dołączę do dyskusji. moja znajoma 3 lata temu wyszła za mąż, urodziła dziecko. Po dziecku przybyła z 30 kg ( na bidę). Szafa siedmiodrzwiowa jednym słowem. A raczej dwoma. Do rzeczy. Bohaterka mojej opowieści obecnie narzeka, że mąż zamiast zająć się nią wieczorową łóżkową porą, odwraca się i idzie spać. I NIC DZIWNEGO, że ma kochankę. Nic dziwnego. Nikt nie chciałby uprawiać seksu ze słoniem. Na jeźdźca to aż strach, że go zgniecie przecież.

        • Nen

          Najśmieszniej będzie, jak zrobi dziecko i tej kochance ;)

        • Kaja

          Kurcze a niech się kobitka weźmie za siebie a nie biadoli! Sama urodziłam 2 dzieci i jakoś zwalczyłam większość ciążowych skutków ubocznych a jak widzę moje koleżanki z 20kg nadwagą jak biadolą on mnie nie chce itd a wpierdziela pączka za pączkiem, to mnie krew zalewa

  • Wendy

    pierniczę, adoptuję!

  • Daniel

    Każda kobieta jest piękna, ale nie każda jest ładna :)

    • Wendy

      piękna – tak. Każda jest piękna. Radiowa uroda to też piękno.

    • manti

      O, dawno nie było tu sentencji z Bravo Girl :)

  • Xanix

    Korzystając z okazji … Tomku czy nie uważasz, że aby dostrzec piękno kobiety niekiedy potrzeba czasu – niekiedy kobieta potrafi tak oczarować nas mężczyzn, że … że wydaje się być tą idealną ( również fizycznie ).

  • Vagdavercustis

    Wiesz, Kominku, choć się z Tobą zgadzam, i tego typu kampania moim zdaniem jest trochę niepotrzebna… To przecież każda z tych kobiet może być piękna dla kogoś. Nie uznana za piękna przez ogół, ale po prostu atrakcyjna dla jakiegoś mężczyzny.

  • Mt

    Ciekawy temat, zastanawia mnie często.
    Filmik jest ckliwy, ale pokazuje, ze piękne nie równa sie idealne, czy perfekcyjnie. Dzisiejsze media wlasnie taki znak równości stawiają. Semantyka, i definicja pojęć w naszych głowach.
    Z drugiej strony można na ten film popatrzeć ze strony komentarzy i publiki. Tej która dzieli sie na tych, którzy sie buntuja lub kwesionuja przeciw tym wpływom, tej którzy sie im poddają, ale najciekawszą jest ta grupa która twierdzi, ze takie wlasnie kanony piękna świadomie wybiera.
    Zastanawia mnie jaka proporcja z tej grupy wybralaby personalnie i osobiście dokładnie taki sam kanon piękna, gdyby media przez ostatnie 30, 40 czy 50 lat serwowano nam całkiem inne wzorce.
    Sa zawsze ci, którym dobrze z tym, ze moze i głowa troszke sprana, ale w końcu moja. Wiec z mojego punktu widzenia nie ma problemu, bo przecież to moje zdanie, moje własne. Wystarczy przeprowadzić sie do kraju spoza ‚westernised cultures’ i nagle zmienia sie spojrzenie na kanony, ale tez na funkcjonowanie swojej głowy w kulturze.
    Poważnie jakos mi sie bardzo to wszystko napisało.

  • rzeczy zebrane

    Denerwują mnie te zdjęcia i ta książka. Kobieta to człowiek. Nie uprzedmiotawiajmy tak Jej. Proszę. Ciało to ludzka rzecz. Nieidealne, a idealne i tyle.

  • Joop

    „Zdecydowanie prościej jest zaakceptować swoje wady niż wmawiać innym, że czarne jest białe.”

    Za takie zdania uwielbiam cię Kominku. Bardzo trafne.

  • Agatonistka

    A ja myślę, że od czasu do czasu dobrze jest przypomnieć ludziom, że wszędzie używany jest Photoshop. Bo wielu często o tym zapomina (i to nie tylko kobiet) i nie rozumieją, dlaczego nie mają takiego ciała jak tamta aktorka, a przecież już od dłuższego czasu prawie nic nie jedzą. Albo szukają takiego ideału z okładki.

  • Elza

    Nen:
    Mójobecnyinternetnieotwierategofilmiku,więcniemammożliwościskomentowaniazawartości,alejeślichodziosamąkwestięzmianygustu–przecieżsampublikowałeśzestawkobiecychideałówpięknazkilkuostatnichdekadna.initrudnobyłoniedostrzec,żekanonsiędośćwyraźniezmieniał(zresztąwidaćtoteżwsztucenaprzestrzeniwieków,etc.).

    Ajeślichodziostanięcietwarząwtwarzzbrutalnąprawdą‚niejesteśładna’(pomijającjużsubiektywizymtakiegostwierdzenia,no,alebierzemypoduwagękanon)–nibysensowne,alewnaszejkulturzetakiestwierdzeniawobeckobietniemającharakteruneutralnegostwierdzeniafaktu,tylkonapastliwegowartościowania.Wtegotypuakcjachjestprzekaz‚nawetjeśliniejesteśmainstreamowowylaszczona,niemusiszsięczućztegopowodujakpsiakupa’,któregotrudnominiepopierać.:)

    Dokładnie! O tę psią kupę chodzi w tych wszystkich reklamach.
    Natomiast są one zupełnie nieskuteczne pod względem akceptacji kobiet przez nie same i inne kobiety. Te akcje powinny wyglądać zupełnie inaczej.
    Nie wyglądam jak seksbomba, wiem że nigdy nie będę i nie płaczę z tego powodu. Taki wygląd to też określony ubiór, makijaż i zachowanie. Problem w przypadku kompleksów, to stwierdzenie, iż ktoś uzna, że jesteś żałosna i obrzydliwa, bo masz taką, a nie inną wadę. Nie nieseksowna, obrzydliwa. Jest coś pomiędzy, normalność, przeciętność. Nienacechowane negatywnie określenia.

    Jak ktoś chce wyglądać jak kocica, to robi wszystko żeby to osiągnąć. Bycie kocicą to nie tylko wygląd, trzeba go jeszcze okrasić odpowiednim ubiorem, makijażem, ruchami, gestami, zapachem, sposobem prowadzenia rozmowy.
    Kobiety chcą żeby przestano im zaglądać do staników, cer i cellulitu na pośladkach w tak chamski sposób jak robi to cały urodowy biznes.

    Tak, brzydki człowiek, to brzydki człowiek.. Nie piękny w inny sposób. Pod kątem seksualnym jest brzydki, dla większości, czysto statystycznie. Może podoba się niewielkiemu odsetkowi, może podnieca swojego partnera, ale jest brzydki.

    Pytanie czy jest żałosny.
    Czy człowiek, który ma wady powinien się wstydzić? Wstydzić na plaży, na wyciecze w górach (szpilek, makijażu i poprawiających sylwetkę ciuchach to się tam nie zakłada), na siłowni, najważniejsze – idąc ulicą.

    Kulturowo nie da się komuś wmówić, że kobieta bez jednej piersi, nogi, z trądzikiem, lichymi włosami, nadwagą jest atrakcyjna. Można natomiast wpływać na postrzeganie drugiej osoby.
    Dlatego gruba babcia ze zmarszczkami kojarzy się z ciepłem, pysznym rosołem i najlepszym plackiem truskawkowym na świecie, a nie z tłustym tyłkiem, którego nie chciało jej się zanieść na siłownię i posadzić na rowerku.
    Do czasu, bo to się zmienia ;). Gwarantuję, że za kilkadziesiąt lat rynek urodowy porządniej weźmie się za portfele emerytek (na razie nadal jest to niszowa grupa klientek) i przyszłe babcie też poczują się zaniedbanie, a więc zaczną się masowo botoksować i fitnessować. Zapewniam, nie po to żeby poczuć się sexy, emerytki nie są seksownie. One zwyczajnie też nie będą chciały być żałosne.

  • nati

    W sumie to autorka wybierając te panie do zdjęć dała im do zrozumienia, że to one są tymi brzydkimi i nadają się do książki

    • Martyna

      Hahaha, dokładnie. One nie są idiotkami, które nie mają świadomości tego, jak wyglądają. Wręcz przeciwnie. Sama po sobie wiem, że oglądając siebie na profesjonalnych zdjęciach,możemy dostrzec wiele niedoskonałości, nad którymi możemy popracować. Ale też dowartościować się, bo w każdym jest coś pięknego, albo coś co można poprawić przy odrobinie dobrych chęci.

  • qwerty

    W książce będzie ich jeszcze więcej.

  • Karolina

    Nie wszystkie kobiety w tym filmiku wyglądają tragicznie, nie przesadzajcie. Poza tym tak jak wspomniał ktoś wyżej, nikt nie porównuje ich do modelek z wybiegu czy nie wpycha ich na wybieg, chodzi o ich piękno w oczach ich dzieci, mężów, rodziny, ich samych, piękno osobiste.

  • kelust

    I właśnie dlatego tysiące lat ewolucji wyposażyły nas w miłość – żeby przysłaniała nam oczy.

  • marian

    Dzisiaj akurat napisałam o tym notkę u siebie. Jest piękno uniwersalne, ale jest i piękno widoczne tylko dla niektórych. Dlatego są kobiety nieładne i z nadwagą, za którymi faceci szaleją i są ładne i zgrabne, na które nikt nie zwraca uwagi. Znam jedne i drugie.
    Baby w ciąży nie są piękne.
    Na konkursach piękności też nie ma pięknych kobiet. One mają tylko ładne ciała.

    • Kasia K

      Kazda potwora znajdzie swojego adoratora. Tutaj akurat mowimy o pięknie zewnętrznym.

      • Karolina

        Pokaż swoje zdjęcie, ocenimy :)

        • Kasia K

          uderz w stól a nożyce sie odezwą…

  • owca

    tak własnie wyglądaja kobiety chodzące po ziemi. Są piekne, usmiechnięte, dumne z siebie, ze swoich dzieci. Cudowne to jest, a nie jakaś tam pani X które 2 tygodnie poporodzie zrobiła już sobie sesję do CKM. W d… mam takie matki, nie są dla mnie piekne tylko głupie. I nie wiem co chcą pokazać, Patrz w 2 tyg schudłam 10 kg! nie żarłam nic i jestem super. czad.

  • Kasia K

    Kominku kiedy będa wyniki rozdania Wittchen ?

  • Sonia

    Ale dlaczego nie ma filmikow pokazujacych piekne matki….ktore sie nie zmienily? Jasne, ze i pol roku po ciazy nie jest tak samo…ale nie majac ani jednego rozstepa, katujac sie na silowni, biegajac, chodzac na masaze i zabiegi…(wzruszyla mnie moja historia ;) )itp.przez 1,5roku….mam lepszą figurę i jędrnośc (odpowiednie odżywianie i kosmetyka) niż będac pulchną nastolatką :) dlaczego nie ma TAKICH MOTYWACJI? Nie pokazuje się zgabnej matki z dzieckiem? zbyt cięzkie ? pracochlonne?Czasochlonne?Kasochlonne? Dla mnie byłyby bardziej inspirujace…

  • Sonia

    Wolę się omamiać obrazkami z Pudla w stylu paparazzi nakryli jakąstamholiludzka gwiazdę z dzieckiem na plaży ;-)

  • Kasia

    Piękno jest względne. Te promowane w gazetach i TV mało ma wspólnego z „żywymi” kobietami i facetami. Kanony się zmieniają i chciał czy nie chciał kiedyś znowu przyjdzie moda na pulchne panie w rozmiarze 44, tak jak obecnie opalenizna po solarium staje się pase.

    Osobiście uważam, że każdy człowiek ma w sobie „to coś” co przykrywa wady i niedoskonałości. One też to mają. Sprowadzanie człowieka do zewnętrznej warstwy jest płytkie. Nie oznacza to jednak, że można się zaniedbać i propagować lenistwo. Ciąża i spowodowane tym stanem rzeczy niedoskonałości są naturalne, ale powinny być tylko stanem przejściowym a nie stałym. Ciało człowiek ma ogromne możliwości regeneracji i przy odrobinie chęci i pracy daje się dowolnie kształtować.

    • Kasia K

      Osobiście moda mało mnie interesuje, otyłosc jest po prostu niezdrowa, a przy okazji kiepsko wygląda.

  • mixi

    Projekt można traktować jako ciekawostkę przyrodniczą :) Z drugiej strony, czy nie o akceptację wad właśnie tu chodzi?

  • NO SPINSTER

    Zastanawiam się, co jest źródłem ekshibicjonizmu kobiet uczestniczących w tym projekcie. Nie rozumiem potrzeby publicznej demonstracji tak magicznych i intymnych momentów, jakim jest na przykład karmienie piersią. Niezależnie od tego, jak wygląda ciało.

    Nie rozumiem też tłumaczenia własnej niechęci do dbania o siebie frazesem „Jestem matką!” Super! I co z tego? Każde ciało może wyglądać ładnie, jeżeli się o niego dba.

    Piękno to coś więcej niż tylko atrakcyjność fizyczna. Czy faktycznie trzeba to udowadniać, pokazując obwisłe piersi?

  • SzafaSkrajnej

    Natura jest okrutna dla kobiety…Każdy poród niesie za sobą fizyczne konsekwencje…

    W dobie photoshopów, glorii bycia slim and fit…mamy mają przesrane…

    Niektórym się upiecze, jedne muszą wypocić na siłowni,drugie musza ograniczyć przyjmowania „zbędnych tłuszczów”…a desperatkom (z kasą-ofkors) zostaje dr.Szczyt…

  • Anita

    A ja uważam, że akcja fajna. I nie, absolutnie sama nie chciałabym tak wyglądać i nie mogę powiedzieć że mi się to podoba, ale zastanawiam się co jest lepsze? Wciąż omamiają nas i okłamują, tworzą za pomocą programów graficznych nieprawdziwe obrazy kobiet z nienagannymi ciałami i nieskazitelnymi cerami. To fałsz. Ja chyba jednak wolę żyć w prawdziwym świecie, z prawdziwymi i niedoskonałymi ludźmi (choć sama wciąż dążę do doskonałości).
    Pokazywanie kobiet wprost z fotoszopu potrafi spaczyć myślenie wielu pań i dziewcząt, które potem są wciąż nieszczęśliwe, katują się dietami, operacjami, popadają w bulimię, anoreksję, zżerają tabletki z tasiemcem, a wszystko po to, by wyglądać jak te z reklam. Może więcej prawdy na billboardach i okładkach, w reklamach, a problemów tego typu też będzie mniej?

  • Marcin

    W 2005 rozpoczął się The Nu Project – ponad 150 kobiet z Ameryki dało się sfotografować nago, bez retuszu, z minimalnym makijażem. Więcej o projekcie i zdjęcia (nie wszystkie są estetyczne) na stronie projektu http://www.thenuproject.com/

    • Anita

      Ciekawa galeria. Żyjemy w świecie, w którym są ustalone reguły. Związek musi być heteroseksualny, bo tak być powinno i już, prawdziwa rodzina to taka, w której są dzieci, a piękno to szczupłość i proporcjonalność, najlepiej z długimi nogami i wielkimi piersiami. Ale dlaczego to ma być jedyna słuszna droga? Bo ktoś wyznaczył takie standardy? Dlaczego nie możemy podchodzić normalnie do ludzi, nie zawsze patrząc na ich powłokę, czy to naprawdę ma takie znaczenie? Mi się to nie podoba, a to dlatego, że karmiona od dziecka kobietami z fotoszopa i kultem ciała, wciąż próbuję dążyć do ideału, a to jest trudne i męczące i potrafi wykończyć.
      A co do pisania, że grube jest brzydkie i ohydne, to ja uważam, że równie nieestetyczne są obrzydliwie chude kobiety:

  • lulli

    Kominku, a jaki jest twój ulubiony obraz? Albo fotografia? Którego z malarzy lubisz najbardziej?
    Z tym projektem jest jak z malarstwem. Uważasz, że nasze gusta się nie zmieniają? Ciekawa jestem, co masz na ścianach. Tylko kicz wywołuje zachwyt większości. Bo jest gładki, ładny, przewidywalny i nudny. Tak jak „piękne” kobiety i mężczyźni, produkowani przez photoshopy. Nudni. Potwornie nudni.

  • Damian Haftkiewicz

    Moja żona po urodzeniu dziecka ma mega super brzuch. Kwestia smarowania odpowiednimi kremami przed, diety i dbania o siebie.

    • Anita

      Damianie to Twoja żona ma szczęście, że odziedziczyła dobre geny. Rozstępy po ciąży to nie tylko kwestia dbania, smarowania i diety. O tym częściej decyduje genetyka, jeśli Twoja teściowa nie miała problemów na przykład z rozstępami, to Twoja żona właśnie dlatego ich nie ma. Mam wiele koleżanek, które ćwiczyły, zdrowo jadły i dbały o skórę i nic to nie dało. Mam też takie, które dzięki dobrym genom, po ciąży wyglądają niemal tak samo jak przed. Jestem dietetykiem z wykształcenia i instruktorem kulturystyki i wiem, że dieta i ćwiczenia to nie wszystko.

  • krafts

    Moja żona po ciąży i po porodzie wyglądała w porównaniu ze sobą sprzed ciąży jak samochód osobowy po zderzeniu z ciężarówką. No i co z tego? I tak była dla mnie najpiękniejszą kobietą na świecie. Piękno to kwestia umowna, zalezy m.in. od siły uczucia, wrazliwości. Takie filmiki ani mnier ziębią, ani grzeją. Podobnie jak okładki wyfotoszopowanych figur woskowych.

    • JaPrzezWielkieJot

      Lucky You!

    • JaPrzezWielkieJot

      Przesłaniem tego filmu nie jest porównanie kobiet zaraz po ciąży do modelek z wybiegu czy spoglądających z okładek. Ono ma pokazać inny rodzaj piękna. Ciało kobiety, które daje dziecku wszystko od pierwszych dni życia:ciepło, schronienie, jedzenie, bezpieczeństwo.

      To nie jest ckliwe. Te kobiety pokazują KWINTESENCJĘ kobiecości. I nie jest to sto par butów. sztuczne rzęsy. Nawet nie idąc w tym kierunku. W nich jest SIŁA i to czuć.

      • bazis

        Jest w nich siła. Macierzyństwo daje moc. Mówi się, że hormony robią budyń z mózgu , że to biologiczne itp. Możliwe. Ale urodzenie dziecka dało mi siłę, której się nie spodziewałam. Siłę, energię, radość. Szczęście. To widzę na powyższych zdjęciach. Nie dało by mi tego idealne ciało.
        Kolejny dowód na to jak pęknie ludzie się różnią, jak różnie myślą,.
        Pozdrawiam.

  • Kasia

    A ja tam lubię takie ckliwe akcje. Lepsze to niż potem spotykać na swojej drodze pokolenie chłopaczków, którzy są zaskoczeni, że widzą u swojej kobiety włosek pod pachą, albo rozstęp na pupie.

  • Ewa

    To jest potrzebne dlatego, żeby te kobiety i setki innych poczuły się piękne.
    Fakt jest taki, że ani te zdjęcia ani przychylne opinie ich nie upiększą.
    Nic nie zmienią zewnętrznie. Ale trzeba przyznać, że osoba pewna siebie emanuje innym rodzajem energii.
    Pozytywnym. One maja poczuć się piękne dzięki temu projektowi a nie stać się piękne.
    Inną sprawą jest czy ktoś uzna to za „subiektywne spojrzenie”, czy wykorzystywanie kłamstwa do budowania poczucia własnej wartości.
    Jedni prawdę potrafią unieść, inni nie, a jeszcze inni nie akceptując istniejącej prawdy są w stanie wykreować taka jaka im odpowiada.

  • Natalia

    to jest tak samo piękne i urocze jak zdjęcia otyłych modelek, które owszem, makijaż miały ładny, buzie sympatyczne, ale ich wyeksponowana w sesji słoniowatość przytłaczała resztki piękna, które zachowały.
    Jednak musze przyznać, że sesyjka sympatyczna. Szczęśliwe mamy, które mimo niekorzystnych zmian w ciele potrafią się cieszyć z siebie i macierzyństwa. Z jednej strony trochę odstrasza młode kobiety od zachodzenia w ciążę, ale z drugiej strony zdejmuje tabu z tego, jakie zmiany w ciele zachodzą po ciąży. Wszędzie w mediach młode mamy, szczęśliwe, które wróciły do formy w miesiąc. Nikt nie wspomina o tym, że ich dzieckiem zajmuje się zgraja niań, a w tym czasie ich wyglądem zajmuje się sztab specjalistów od spraw wizażu, treningu, chirurgii itp. A zwykłą matkę polkę z rozstępami na brzuchu i worami pod oczami szlag trafia. A tu może zobaczyć, że nie jest sama, że codziennie mnóstwo kobiet doświadcza przemiany.
    Mimo to nie uważam, że należy się tym jakoś bardzo zachwycać i promować. Dziwna jest ta moda na robienie z brzydkiego ładnego. Nikt mi nie wmówi, że kupa pachnie, tak samo nie uwierzę, ze powinnam się chwalić rozstępami. Fajnie popatrzeć, że ktoś inny ma gorzej, ale na pewno z tego powodu nie zrezygnuję z codziennej pracy nad sobą.

  • Martyna

    Ja tam sądzę, że to była bardzo fajna inicjatywa. Te kobiety nabrały pewności siebie i wierzę, że wiele to dla nich znaczyło. Co z tego, że nie są szczupłe i zgrabne? Zawsze mogą coś z tym zrobić, a to może być dla nich motywacją, że mogą jeszcze coś ze sobą zrobić, dla siebie.

  • teklunia0

    Kominek
    Tak masz rację, że trzeba siebie akceptować, bo jak się samemu nie akceptuje swojego wyglądu, to nawet i całe otoczenie będzie twierdziło, że wszystko jest okej, to właściciel komplementowanego ciała i tak nie uwierzy.

    Ale, piękno naprawdę jest w każdym z nas i wygląd poważnie nie jest najważniejszy, to strasznie instrumentalne traktowanie człowieka, bo w rzeczywistości, każdy rodzi się jaki rodzi i nie oszukując się są ludzie bardzo ładni bez retuszy, piękni, albo przeciętni, za to jak się ,,zrobią”- umalują, ubiorą z klasą, to są ładni, albo brzydcy jak noc listopadowa którym nawet ,,retusz” nie pomoże, aby byli chociaż trochę ładni, ale niestety na to czym nas natura obdarzyła nie mamy żadnego wpływu (mówię tu o twarzy, a nie o figurze).
    Ludzie ładniejsi mają łatwiej w życiu, chociaż też często są zapatrzeni w siebie i uważają, że wszystko im się należy i każdego mogą mieć, bo są przecież tacy idealni. Ale piękno to kwestia jedynie wizualna i może nawet jeśli pracodawca wybierając pracownika kieruje się instynktownie atrakcyjnością fizyczną, to nawet jakby nie był jak przepiękny, jak się do roboty nie nadaje to i tak go zwolni i tak. To samo w związku, związek można rozpocząć wyglądem, bo jak się kogoś nie zna, to tym się człowiek kieruje, że ładna, to poderwę, ale przystojny itp, ale czego by nie powiedzieć, jak charakter nie podpasuje, to wygląd nie pomoże… O związek trzeba walczyć z obu stron i trzeba się kochać, żeby ze sobą być.
    Kwestia ciąży, no niestety u wielu kobiet ciąża sieje spustoszenie w organizmie i w ciele, czasem nieodwracalne, zwłaszcza jeśli kobieta zachodząc w ciąże ma ponad 35 to małe szanse, że wróci do idealnej sylwetki, ponieważ kolagen słabszy i już nie wszystko wróci do normy, podobnie jak kobieta przytyje nie wiadomo ile w ciąży, czy i bez ciąży i nagle schudnie wszystko w pół roku czy rok, to też już jej nic nie pomoże chociażby miała i 18 lat, bo chudnąć trzeba wolno, żeby ciało się regenerowało i wracało do dawnej elastyczności. No i największy problem jest tu z brzuchami niestety one najczęściej nie wracają do formy… No i dlatego nie widzę nic złego w plastyce estetycznej poporodowej, jeśli któraś na prawdę schudła, a wygląda mimo wszystko gorzej niż jak była gruba, to dlaczego by nie mogła sobie skorygować brzuszka czy piersi, zwłaszcza przed 40, kiedy jeszcze całe życie i najlepsza młodość przed nią? Czy z tego powodu, że ciało po 35 roku życia traci możliwość pełnej elastyczności, mamy rodzić tylko do tego czasu, żebyśmy mogły czuć się piękne i być piękne? Nie rozumiem tej nagonki na tego typu korekty plastyczne! To w pełni uzasadnione i zrozumiałe, co więcej tego typu operacje, w na prawdę poważnych przypadkach w których nie ma innego już wyjścia niż iść pod skalpel, po ciążach, powinny być częściowo refundowane…
    Nie mówmy też, że piękno to rzecz pierwszorzędna, najważniejsza ponieważ ono jest ulotne no i niestety do 80 nie będziemy, szczupłe, piękne, pozbawione zmarszczek i fałdek, po za opakowaniem, którym jest nasze ciało, jest jeszcze fakt, że jesteśmy też ludźmi z uczuciami, charakterem i duszą i to jest w życiu najważniejsze, to co sobą reprezentujemy, jak żyjemy, jakimi jesteśmy ludźmi, a nie jak wyglądamy, bo to tylko opakowanie i do każdego człowieka da się przyzwyczaić z czasem i do każdych zmian. Znam na prawdę kilka wyjątkowo brzydkich osób i mężczyzn też, których po wieloletniej znajomości już w pełni zaakceptowałam i już mi się nawet nie wydają tacy brzydcy jak na początku, a wręcz w cale nie są tacy paskudni, jak się ich tak pozna, no i nie miałabym też żadnego problemu związać się z którymś z nich, bo ich znam i nie patrzę już na ich wygląd, gdyby tylko coś zaiskrzyło nie ma problemu (jest jeden jestem zajęta).
    Nikt też mi nie powie, że jak małżeństwo jest ze sobą 15 szczęśliwych lat i po tym czasie rodzi im się 3 zaplanowane dziecko (które nie było spłodzone w kryzysie, tylko po to, żeby odbudować relacje i ,,ratować” związek) i kobieta już po tym 3 dziecku (mimo, że nawet po 2 poprzednich doszła do siebie idealnie) nie wraca do formy, to nagle przestanie podobać się facetowi i on przestanie ją kochać i pójdzie do innej, bo nawet jeśli tak się stanie, to miłość była marna, a facet bez jaj, klasy, charakteru i ogólnie zero…..

    Wygląd to nie wszystko!