Hotelowa restauracja pozostawiała wiele do życzenia, co zresztą przewidziałem, biorąc pierwszy raz w życiu opcję bez all inclusive. Każdego dnia starałem się jadać w innym miejscu, ale ze względu na problemy zdrowotne, o których pisałem wam kilka dni temu, darowałem sobie szaleństwa. Żadnego ulicznego jedzenia, żadnych owoców morza i żadnych eksperymentów.

Nie wszystkie restauracje oceniłem. Przy niektórych nie wiedziałem, jaką dać notę, to sobie to odpuściłem. Generalnie rzecz biorąc w Dubaju można smacznie zjeść. Nie byłem w ani jednej restauracji, z której chciałbym uciec. Obsługa zawsze profesjonalna i miła. Ceny w normie, prawie jak na polskie warunki. Czysto, smacznie i różnorodnie.

Szkoda miejsca na recenzję każdego lokalu. Wybrałem te miejsca, które w jakiś sposób zainspirowały mnie do krótkiego opisu.

 

 

marcy

Najmilej wspominam obiad w restauracji, której nazwy nie pamiętam. Dowiem się wieczorem. Wybrałem się tam z Marcy Shan, najsłynniejszą blogerką z Dubaju. Daniem głównym był burger z wołowiny Wagyu. Suchy, spalony, niesmaczny, a kelner bezczelnie powiedział mi jeszcze, że tak u nich wygląda średnio przysmażony. Reszta była smaczna. Banan z bitą śmietaną to całkiem niezłe połączenie.

 

 

toscania

Nieopodal jest inna restauracja – Toscania. Bardzo popularna, ciężko o wolny stolik, a miejscowi lubią tu jadać obiady. Poziom jedzenia nie dorównuje popularności lokalu, bo było bardzo, bardzo średnie ze wskazaniem na niesmaczne. Te kulki to pieczarki z ryżem w panierce, a makaron to zwyczajne spaghetti bolognese. Zainspirowała mnie miska. Muszę taką mieć. Jest śliczna. Czy ja wam kiedyś opowiadałem, że przez całe dzieciństwo wszystko(!) jadałem z jednej, ulubionej miski? Nawet parówki. Nie żeby w domu talerzy nie było.

 

 

meat co

Także tam (rejon Medinat) mieści się wielka restauracja Meat Co. Żadna inna restauracja na świecie nie daje w ramach startera tak pysznego chleba. Dla niego warto się tam wybrać. Co do reszty – niestety nie wiem. Sałatka byłą zwyczajna, ale to miejsce jest zawsze pełne gości. Koniecznie muszę nauczyć się robić w domu takie bochenki.

 

 

texas

Jeśli kiedyś traficie do Texas Roadhouse, to wyjdźcie. Ich żeberka są słone, frytki słone, orzeszki słone, a ziemniaczki jak z mikrofali wyjęte. Niemniej zainspirowały mnie. Muszę nauczyć się robić jakieś pyszne łódeczki. To świetna przekąska.

 

 

szekspir

Shakespeare zachwyca designem, niestety rozczarowuje smakiem. Wszystko wygląda pysznie, ale pyszne nie jest. Tortilla z kozim serem, jakąś szynką i bazylią? Czemu nie, pomyślałem. Niestety smakowało średnio. Ciacho również

 

Drogie dzieci. Nigdy nie łączcie łososia z mango. To naprawdę do siebie nie pasuje. Ale brzmi fajnie.

 

le pain

A najlepsze śniadanie zjadłem w Dubai Mall w lokalu Le Pain Quotidien. To coś nazywa się Turkey Club of bresola. Przekładając na polski – chleb z szyną i jajkiem. Doskonałe. Aż zatęskniłem do domowych śniadań.

 

 

dubai california

Jeśli masz odwagę, spróbuj zrobić sobie w domu drinka o składzie: zielona herbata, jabłko, ogórek, limonka.

 

 

DSC05810

Tylko jedna pizza w ciągu całego pobytu. W Al Forno. Niezła. Oni tutaj chyba lubią włochów, bo ich pizze mają bardzo mało składników, a jam z Polski. U mnie musi być dużo wszystkiego. Do zwyczajnej margerity domówiłem kurczaka, pieczarki, salami, i papryczki. Z tymi papryczkami to im chyba nie wyszło, bo ostała się jedna spalona.

 

 

DSC05801

Włoskie przystawki, startery na stałe wpiszą się w mój jadłospis. Całkowicie zakochałem się w pieczywie maczanym w oliwie z octem balsamicznym. Ewentualnie pieczywie maczanym w pesto. Jak ja mogłem wcześniej nie pojąć, że tak uwielbiam ten smak? Niech no tylko wrócę do Warszawy. Codziennie na śniadanie będę to jadał.

 

 

DSC03581

Fast foody też zaliczyłem, a jakże. Piewrwszym był Burger Fuel. No zachęcili mnie reklamami. Omijać z daleka! Ohydne. Twarda buła, wielka sałata, wielki plaster bekonu twardego jak podeszwa. Jeden z najgorszych burgerów w moim życiu.

 

 

DSC03236

McDonalds też testowałem. Bardzo smaczny. Taki jak w Polsce.

 

2014-03-18 06.33.05

Burger Kinga też testowałem. Bardzo smaczny. Taki jak w Polsce. (KFC nie testowałem, zapomniałem, ale w sumie to KFC poza Polską ssie)

 

humus

W Dubai Marina nie jadałem zbyt często. Pamiętam najbardziej obiad w irańskiej restauracji. Bo dali humus. Kocham humus. Uwielbiam humus. Humus jem tutaj codziennie. A czy ty też jeszcze humus codziennie? A czemu nie?

 

 

jeff

O słodyczach chyba napiszę jeszcze w innym tekście. O ile mam wystarczająco dużo materiałów. Nie sprawdzałem.
Przetestowałem masę cukierni. Kilkanaście ich będzie. W szczególności goniłem do tych, które same robią czekoladki i sprzedają na wagę. Niestety, mogę napisać to, co piszę od lat. Najlepsze na wagę praliny ma w dalszym ciągu Wedel. Żadna firma na świecie do pięt im nie dorasta (mówię tu o tych sprzedawanych wyłącznie w Pijalniach Czekolady, a nie w sklepach). Chyba tylko Godiva może konkurować z Wedlem, ale jej w Polsce nie mamy.

 

 

chocolate bar

Skusili mnie, bo z Nowego Jorku firma. Ciacho z mikrofali? Nie, dziękuję. Never again.

 

 

2014-03-07 21.43.19

Jeden z najpyszniejszych obiadów. O dziwo w moim hotelu, który kulinarnie trzyma poziom sanatorium w Ciechocinku. Mister Lobster!

 

 

2014-03-07 21.56.19

Z homarami ludzie mają problem, bo nie wiedzą jak je jeść, a już przeraża ich fakt, że dostają jakieś szczypce, którymi coś trzeba rozłupywać. Ja wam dam dobrą radę na homara. Gdy dostaniecie takiego, pamiętajcie, że jadalne jest wszystko, co białe. Niestety białe schowane jest też w środku homara. Trzeba się tam dostać. Nie kombinujcie, jaka droga jest właściwa, bo właściwa jest każda. Po prostu chwyćcie za szczypce, włóżcie w nie homara, przytnijcie z lekka, a skorupa sama odejdzie. I wtedy ze środka wyciągacie papu. Serio, żadnych kombinacji i myślenia o sztuce jedzenia. Homara je się brzydko i w dobrym tonie jest być całym upapranym.
I jeszcze jedno. Nie używajcie noża. Nigdy. Nawet jeśli wam dają.

 

 To tyle na dziś. Jestem tak zmęczony, że zamierzam zasnąć w ciągu trzech godzin i obudzić się pojutrze. Cieszę się, że wróciłem do naszego polskiego jadła. Na instagramie widzicie mój pierwszy posiłek po powrocie. Od jutra zaczynam dietę. Nie wiem ile przytyłem. Możliwe, że wcale, bo całe dnie byłem na nogach, ale po 2 tygodniach czuję się przejedzony. Czas na zdrowe odżywianie (blogerów od zdrowego odżywiania proszę o nie wymądrzanie się w komentarzach i niepodpisywanie nazwą bloga, bo będzie ban).
Do tego stopnia mi odbiło, że jutro pierwszy raz w życiu na śniadanie zamierzam zjeść owsiankę. A w mojej lodówce królują takie dziwactwa jak seler naciowy, por, awokado, pomidor, szczypiorek, jajka, 33 Milki śliwkowe, rukola, pomarańcze i jogurt.
Albo to początek czegoś dobrego albo ze mną coraz gorzej.

 

 

Przeczytaj też może:

10 najlepszych doświadczeń kulinarnych w Nowym JorkuCervejaria Ramiro – tej restauracji nigdy nie zapomnisz i zawsze będziesz chciał wrócićDubaj na słodkoNapiwki? Tak to się robi w Nowym Jorku

 

 

Twój komentarz zostanie skasowany, a twoje konto zablokowane, jeśli jesteś w jakimkolwiek stopniu hejterski, wulgarny, czepialski, pesymistycznie nastawiony do życia i ludzi, zarzucasz mi kryptoreklamę, krytykujesz mnie lub widoczna jest nazwa twojej strony. Wstęp tylko dla ludzi przyjaznych, uśmiechniętych i kulturalnych.

  • Artur Kożuch

    „Najmilej wspominam obiad w restauracji, której nazwy nie pamiętam. Dowiem się wieczorem. Wybrałem się tam z Marcy Shan, najsłynniejszą blogerką z Dubaju.” Mam podejrzenie, że mogło chodzić o Butcher shop & grill.

    • MarcyShan

      Butcher Shop jest super! Restauracja w której byłam z Tomkiem to Shimmers, idealna lokalizacja :)

  • http://naprzekor.blogspot.com Agnieszka Bałaga-Kupis

    All Incusive tylko z dziećmi i to małymi, bo można z siebie wyjść, jak przyjdzie zapłacić za każdą nadgryzioną bułeczkę, czy soczek,co to usta szkrab zamoczy i przestaje mu smakować. No chyba że ma się pojemny żołądek i lubi to co dzieciom wydaje się, że lubią (ja jakaś wyrodna jestem, bo dojadać po swoich nie lubię) Poza tym – nie ma opcji – tylko poza hotelem i najlepiej tam, gdzie tubylcy. Laski już tego uczymy i to z sukcesami. Z podróży z dziewczynami wyniosłam wiedzę, że najlepiej w ramach ai karmią w Turcji.
    Homary uwielbiam. Nawet jak jestem umazana po łokcie.

  • http://kasiagandor.com Kasia Gandor

    Nie wiem skąd twa animozja
    Wszak owsianka to ambrozja

    • http://blueberry--nights.blogspot.com/ Agata Monroe

      Pisałeś, że lubisz połączenie banana z bitą śmietaną. Polecam zdrowszą, równie niezłą wersję – owsiankę z jogurtem naturalnym i bananem ;) Zresztą, sposobów na owsiankę jest nieskończenie wiele. Można ją jeść codziennie, za każdym razem z innymi dodatkami. Szczególnie polecam z mleczkiem kokosowym, wiórkami kokosowymi i żurawiną :) Nie sposób się nie zakochać.

    • Ulla

      Dokładnie. Moja ulubiona z żurawiną lub z bananem. Om nom nom ;)

      • http://www.zycie.me/ Karolina Franieczek | Życie Me

        O, tak! :) Mniam.

    • Misia

      Owsianka z bananem i różnymi ziarnami, orzechami to moje ulubione śniadanie, szczególnie takie „awaryjne”, na szybko. Jedną ręką mieszam płatki, drugą kroję banana, trzecią nastawiam ekspres, czwartą maluję rzęsy i o!

    • ARSH

      A ja jestem purystką i jeśli już wcinam płatki,to tylko na wodzie i z cynamonem. Duużo cynamonu.

  • http://hotelspotter.pl/ Rafał [HS]

    A jakieś mięsiwo było w tym „The MEAT Co”, czy tylko chlebek i sałatka? ;)

  • Michał Surdej

    Polecam płatki owsiane wsypane do jogurtu zblendowanego razem z dwoma bananami. Do tego można dosypać rodzynek, albo orzechów :)

  • MM

    McDonalds smaczny? Dziekuje, do widzenia.

  • Anna Kowalska

    A skąd wytrzasnęłaś takie nastawienie Kominka? To, że radzi jak jeść homara nie jest wymądrzaniem się, a praktyczną poradą.

  • Panda

    Ja zawsze jak jeżdżę na wakacje to wybieram opcję tylko ze śniadaniami a tak w ciągu całego wyjazdu próbuje lokalnych smaków.
    a jakieś dania z kuchni typowo arabskiej próbowałeś (hummus się nie liczy) ?

    • gola_pionierka

      Dania kuchni arabskiej to się testuje regularnie, jak człowiek z imprezy na metro idzie.

      • chleb i sól

        gola_pionierka komentarz mistrz!

  • Mjichał Zet

    różni są czytelnicy.ludzie przeżywają cudze życie w pewien sposób, jakby to było ich własne. Dążą do tego różnymi metodami, ale naśladownictwo,albo raczej chęć naśladownictwa,podążania za czymś lub kimś, to rzecz jak najbardziej pierwotna. To jest niesamowita siła oddziaływania blogów,ale akurat mało świadoma.Nie wierzysz? spójrz na zdjęcia stylówek i jedzenia na najbardziej popularnych instagramach, zobacz po ile wyświetleń mają na YT np filmiki pokazujące, jak szczęśliwy właściciel rozpakowuje z pudełka jakis najnowszy gadżet, a potem dzieli się swoimi przeżyciami z tymi, którzy prawdopodobnie nie mogą sobie sami pozwolić na zdobycie tego gadżetu, więc chcą przynajmniej poczuć symulację.
    Poza tym akurat w tym przypadku nie rozumiem oburzenia homarem, to na prawdę nie jest aż taka codzienność. Całkowicie zrozumiałbym podobne oburzenie, gdyby pisał np. jak należy jeśc suszi. ale homar? ee

  • Łukasz Nowak

    Powiedz coś więcej o tych łódeczkach bo mnie sam ich wygląd zainspirował :)

  • http://www.dziecinna-rewolucja.blogspot.com/ Klaudia Wawrzyniak

    Boże mam podniebienny orgazm! Ale to wszystko pysznie wygląda, może bez McD, ale reszta…..jej

  • Agnieszka B.

    Mmmmm zgłodniałam. Poza słodyczami i fast foodami zjadłabym wszystko!!! Aż zatęskniłam za pieczywkiem maczanym w smakowej oliwie z Crolandii…
    co do składu lodówki- wyrzuć Milki :p

  • http://www.pidzamowa.blogspot.com pidzamowa

    Banan daje radę z owsianką, jak na pierwszy raz (; Ja się tak przekonałam do jej smaku.
    Ech, zgłodniałam od tego postu…

  • http://www.odkrytelitery.pl/ Aggie S

    Przypomniałeś mi że zapomniałam kupić płatki owsiane :)

  • http://marcepanowy.wordpress.com Marcepanowy.

    Wszystko wygląda bardzo apetycznie. :)

  • O Vi

    Testowałeś może jakąś lokalną kanapkę w Maczku? Skoro w Egipcie mają zacne czterokotletowe, to może w Dubaju są ze złotą posypką?

  • http://blackdresses.pl/ Monika

    Dawaj od razu kaszę jaglaną na śniadanie, a nie owsiankę. Ja po tygodniu zagranico wparowałam do swojej kuchni i wypiłam dziką ilość wody z cytryną, a jak już poczułam, że spożyłam zdrowy płyn z witaminą C to przez kilka dni byłam w stanie jeść głownie same warzywa i to lekkie na świeżo, nawet gotowanie nie wchodziły. Podróżowanie nie sprzyja zdrowemu jedzeniu :/

  • klg

    Zacznij od tego co masz w lodówce najwięcej :)

  • pethi

    „dali humus. Kocham humus. Uwielbiam humus. Humus jem tutaj codziennie. A czy ty też jeszcze humus codziennie?”
    Na legi mieli kiedyś hamas, ale potem sąd powiedział, że nie mogą mieć hamasu. To i trzymam się od tego z daleka.

  • http://www.usta-usta.eu/ olacom

    ja bym zaczęła dietę od tych 33 Milek śliwkowych, wszak śliwki to owoce, a owoce są zdrowe…

    • Misia

      Lubię Twój tok myślenia! A czekolada to właściwie nasiona kakaowca. A nasiona są w owocach..

  • chleb i sól

    Tekst świeży niczym ciepłe bułeczki, ja też jestem zmęczona i właśnie coś takiego przed snem chciałam przeczytać – pooglądać, całuski na dobranoc, wyśpij się i odpocznij!

  • Ewa

    i teraz jestem głodna, nie lubię cię!

  • ewka

    Przypomniales mi,że jutro zamierzam upiec chrupiace ciasteczka owsiane,mniam:-)

  • Karo J

    Ej! Ja nadal mam moj ulubiony widelec z dziecinstwa i nadal go uzywam :)

  • Malv Mruk

    po miskę wybierz się do Mirpolu w Kołobrzegu. Zaskoczy Cię cena i wrócisz do domu z wagonem „tłustej”, białej zastawy ;)

  • http://microclimat.pl ania

    A skusiłeś się na kawę z mlekiem „z wielbłąda” ;?

  • Focus

    Ja nadal mam swój ulubiony scyzoryk w domu i też robie nim potrzebne rzeczy w kuchni jak jest akuratnie potrzebna a dostałem go za konkurs jeszcze w trakcje jak się było na koloniach w Kołobrzegu .

    Czas powrotu tomcio wszędzie dobrze ale we własnym kraju najlepiej he he

  • http://www.nolifestyle.com/ Marcin Michno

    W sumie jak widzę „Not recommended” to jakoś nie robię się głodny. Zwłaszcza w kontekście burgera z Maca, którego za rewelację nie uważam (akceptuję u nich tylko chikkera – głównie z uwagi na sos)

  • ARSH

    Z owsianek na śniadanie to najlepszy jest chyba stek…Dlatego gorąco polecam owsianki :D

  • http://www.lotsofsources.com/ Joanna/ LotsOfSources

    Najlepsze praliny jakie jadłam były Leonidasa- połowa nie dotrwała transportu do PL ;)

  • M.

    To teraz czas na pochwalenie się, ile kilogramów więcej przywiozłeś?

  • Ona Weronika

    Pieczenie chleba jest teraz bardzo modne i proste, ja na razie piekę tylko na drożdżach, ale pewnie wypróbuje też na (za)kwasie.
    Ten z dzisiaj się studzi, najlepsze są takie ziarnami, a nawet jest przepis na chleb z samych ziaren. Coś pysznego i zdrowego.

  • Anna Cybichowska-Gorzelany

    w Dubaju z fast foodu pyszny jest Charley’s :)

  • Jakub Wojnowski

    a ja w Dubaju polecam sieć restauracji „Golden Fork” i ich zupe Tom Yum…kozak :D tania i naprawde smaczna :)

  • Karolina

    uwielbiam takie relacje z wyjazdów – pod kątem kulinarnym w sensie ;) niestety nie dają one efektu przejedzenia, a chciałoby się :/