Brakowało mi kolorowych tekstów na blogu, a poza tym mało na nim zwierząt, bo poza moim pieskiem i zmieloną, zezowatą sową, mogliśmy je podziwiać dawno temu w trakcie wyprawy na Dominikanę. Wybiorę się do zoo – pomyślałem sobie.

W polskim zoo byłem trzy razy w życiu. Dwukrotnie jako komidziecko czyli pięćdziesiąt lat temu i raz ok. 7 lat temu. W międzyczasie miałem przyjemność sporo podróżować i widzieć na żywo większość zwierząt, które u nas są za kratkami, przez co zapomniałem, jak to jest oglądać je w naszej ojczyźnie. Z dzieciństwa wycieczki do zoo kojarzę jako przygody pełne wrażeń, toteż z wielkimi nadziejami udałem się na warszawską Pragę.

I to, co zobaczyłem, uzmysłowiło mi, że:

- fotki będą marne
– nigdy więcej nie pójdę do polskiego zoo
– warszawskie zoo to bida z nędzą.

Zanim przejdziemy dalej, pragnę przypomnieć, że na blogu zakazane są wszelkie przejawy oszołomstwa (obojętnie jakiego tematu dotyczą) i przestrzegam przed marnowaniem czasu na pisanie komentarzy krytycznych wobec idei trzymania zwierząt w klatkach, utrzymywania zoo, cyrków, itd… Idźcie sobie współczuć zwierzakom gdzie indziej.

DSC00710

To zdjęcie nieźle oddaje klimat zoo. Szaro, pustawo, w ogóle nie czujesz, że jesteś wśród tysięcy zwierząt.

bilety zoo kupic

W zagrodach jest pusto, spokojnie, smutno i te najciekawsze zwierzątka są oddalone od ciebie o całe kilometry.

DSC00656

DSC00670

DSC00692

Ok, lamy są fajne.

DSC00714

Ale żyrafy jakieś takie małe, a przechodząc obok nich nawet nie chce ci się zatrzymać i popatrzeć.

stolica zoo

warszawa zoo

warszawskie zoo

Jakby co to jest lew.

zoo praga

zwierzeta w zoo

A to pingwiny

DSC00652

Well…

Po pół godzinie spaceru miałem ochotę tylko rzucić okiem na duże zwierzaki i wrócić do domu. Może to podróże mnie tak rozpieściły, może dorosłem, a może to zoo jednak jest brzydkie i niepotrzebne. Sympatycznie było przy białym misiu i lamach. Reszta zwiedzania to nuda i poczucie, że jesteś w jakimś dziwnym, zapomnianym miejscu. Nie odniosłem wrażenia, aby zwierzęta przebywały w złych warunkach i jestem przekonany, że pracownicy dobrze o nie dbają, ale czuć, że czas stanął tam w miejscu jakieś 30 lat temu. Przed erą internetu, licznych programów podróżniczych i tanich wycieczek do egzotycznych krajów, zwiedzanie zoo na pewno miało sens. Nie mam porównania z innymi krajami, bo tylko w Meksyku odwiedzałem park ze zwierzętami i tam robił on ogromne wrażenie – przede wszystkim ilości różnorodnych zwierząt oraz możliwości obserwowania ich z bliska. Warszawskie zoo w porównaniu z nim wypada marnie, bardzo marnie. Na pewno głównym powodem są finanse i winę zapewne można byłoby zrzucić na miasto, które niewystarczające sypie groszem, ale dla zwiedzającego nie ma to znaczenia. Widzi, że jest brzydko, nieciekawie i z takim wrażenie opuszcza to miejsce, obiecując sobie, że to był ostatni raz.

Twój komentarz zostanie skasowany, a twoje konto zablokowane, jeśli jesteś w jakimkolwiek stopniu hejterski, wulgarny, czepialski, pesymistycznie nastawiony do życia i ludzi, zarzucasz mi kryptoreklamę, krytykujesz mnie lub widoczna jest nazwa twojej strony. Wstęp tylko dla ludzi przyjaznych, uśmiechniętych i kulturalnych.

  • http://blogodynka.pl/ Karolina

    To jeszcze odwiedź wrocławskie. Jak to ci się nie spodoba, możesz powiedzieć, że to był ostatni raz :D

    • http://tudominik.pl/ Dominik Łowicki

      Szczególnie terrarium z krokodylami i magicznym, unikalnym zapachem! Wychowalem się przy tamtym ZOO i chodziłem co niedzielę, więc cieszę się, że ktoś mnie uprzedził z jego wymienieniem :)

    • Sabon

      Zgadzam się całkowicie, Zoo we Wrocławiu jest znacznie lepsze, a ostatnio otworzono nową część -Afrykarium, w której nie byłem, ale zapowiada się ciekawie ;)

      • Anna Ma

        Ja też się zgadzam co do Zoo we Wrocławiu. Przypuszczam, że po otwarciu Odrarium i Afrykanarium jeszcze w tym roku, będzie tam szał. Nawet mieszkam obok tego Zoo i wnosząc czasem po moim zachowaniu, z „sąsiadami” mam trochę wspólnego ;) I bardzo lubię słuchać wiosną (i nie tylko) godowych ryków wszelkiej barwy, intonacji i natężenia.

    • http://riennahera.com Riennahera

      Bylam we wroclawskim Zoo jakis miesiac temu i wyszlam strasznie przygnebiona, zwlaszcza ze wzgledu na potwornie zaniedbana highlandzka krowe. Jesli w Warszawie jest ‚gorzej’ to nawet nie chce o tym myslec.

      • Roman

        No ta krowa to zwykle powoduje zasmucenie u ludzi. Było u Niej paru psychiatrów, sprowadzili ponoć słynny Czeski zespół tańców ludowych, żeby krowę może nie rozweselić, ale roztańczyć na sam początek. Był sam premier i mówił krowie, że nie może być taka smutna. Nic z tego. Uparła się, żeby zasmucać ludzi.

  • pionierka

    Bo ZOO trzeba umieć obsłużyć! Musi być wata cukrowa.
    I co najmniej jeden balon w kształcie zwierzaka. I musi być gorąco, słonecznie
    i dużo piszczących dzieciaków dookoła. Wtedy człowiek sam zaczyna piszczeć z
    radości na widok zebry. I wskazane jeszcze, żeby być mojego wzrostu.
    Gwarantuję, że wtedy nawet małe żyrafiątko wydaje się taaakie wieeeelkie.

  • Izabela Korzeb

    Że też ja zawsze muszę się z Tobą zgadzać!!!!. Pewnie ryś spał, gepard schował się a słonia można było dostrzec tylko przez lornetkę. Jedyne co wymiata to baraszkujące małpki:)

  • Mal

    również polecam Wrocławskie ;)

  • Anna Beata Bugajewska

    Polecam odwiedzić zoo w Gdańsku, jest o niebo lepsze od warszawskiego, jest ogromne powierzchniowo, cała trasa to około 6km pieszego szlaku, jest wiele gatunków zwierząt, wspaniała zieleń, wydzielone miejsca do wypoczynku z widokami na wybiegi. Jest po prostu wspaniale :)

    • Iwona Janeczko

      Ja również polecam Gdańsk. W Warszawie byłam kilka razy ale zawsze z niedosytem. W Żyrafiarni Żyrafy prawie na wyciągnięcie rąk, gepard owszem umykał, ale sporo zwierząt ma dwustrunne wybiegi, więc jak nie z jednej strony to z drugiej można się do nich zbliżyć :)

    • Kamil

      Oprowadzilabys mnie po tym pieknym zoo, gybym wybral sie na weekend na wycieczke do Gdanska? ;o)

      • Anna Beata Bugajewska

        niestety w trójmieście byłam tylko gościnnie ;) więc raczej się nie uda,

        • Roberttt

          Nieprawda.

        • Kamil

          Żartowałem oczywiście, a i pogoda i tak jest fatalna na spacerki ;o(

          • Agnieszka

            W Gdańsku jest to samo co, oceniając po zdjęciach, w Warszawie. Trzy gatunki na krzyż i brudno :( Jedynie wielkość jest zadowalająca.

          • angela

            Nieprawda. Gdańskie zoo jest naprawdę bardzo ładne. Mi osobiście podoba się jego położenie (nie jest na płaskim terenie tylko na wzgórzach). Ze zwierząt zawsze najbardziej podobał mi się wybieg dla wilków. Częściej jestem w zoo wrocławskim ale to właśnie Gdańsk jest fajniejszy (według mnie). Pzdr :)

  • http://www.blogojciec.pl/ Blog Ojciec

    Do Chorzowa mam niedaleko, ale byliśmy ostatnio i było tam właśnie tak szaro i smutno, że z tej depresji, nawet mi się relacji nie chciało napisać. W Polsce jedyne zoo warte odwiedzin, to Wrocławskie. Na szczęście Ostravę mam bliżej. W Czechach podobno warto też odwiedzić zoo w Dvur Kralove, ze względu na safari, ale jeszcze nie byłem.

    • szarri

      Potwierdzam! To safari jest świetne, zebry wchodzą do busa, zwierzaki mają mnóstwo przestrzeni, a i tak podłażą, żeby zobaczyć, czy zwiedzający nie mają dla nich czegoś ciekawego ;)

    • Edyta Lech

      A mnie zoo w Chorzowie bosko się kojarzy. Tam poszłam na pierwszą randkę z moim facetem często tam wrscamy i zawsze mamy frajdę.

  • http://www.primocappuccino.pl/ primocappuccino

    Podziwiam Cię, że się wybrałeś sam do zoo. Ja bez mojego trzylatka chyba umarłabym z nudów. A jak poszłam z dwójką, to uwierz mi, do teraz gadamy o nosorożcach a imiona poznańskich słoni znam na pamięć :P I postanowiłam zakupić trzmielo(i oso, szerszenio i komaro)jada, genialne stworzenie.

  • bob

    Jak lew to tylko w Glogowie Malopolskim na podworku. ;)

  • http://blackdresses.pl/ Monika

    Istnieje jeden plus warszawskiego zoo – gofry z bita smietana i owocami!

  • Meg

    Wrocławskie zoo które dużo osób poleca mogłabym opisać jako jeden wielki beton. Godne polecenia jest opolskie zoo pełne zieleni i świetnie zorganizowanej przestrzeni.

    • Michalina

      Dokładnie! Wrocławskie ZOO może i większe, ale to opolskie zdecydowanie przyjemniejsze! Polecam gorąco :)

  • Edyta Lech

    Polecam zoo w Wiedniu. Cudo. Najstarsze w Europie. I największe jakie widziałam. Np. Wilki żyją tam w lesie i trzeba dłuuugo czekać, żeby je wypatrzyć. Króle Juliany i pingwiny praktycznie na wyciągnięcie ręki. W Hamburgu możesz karmić słonie, małpki i ptaki. Owoce sprzedają przed wejściem. W Dreźnie leniwce nie żyją w klatkach, ale wiszą luzem nad głowami zwiedzających. Gdańskie zoo jest malutkie, ale pięknie zagospodarowane. Dużo zieleni i miejsc na piknik. :)

    • Marta

      My we wrześniu jedziemy do Wiednia, zaciekawiłaś mnie tym zoo.
      Jakoś do tej pory omijaliśmy te zagraniczne wychodząc z założenia, że zoo jak zoo, szkoda czasu. Byliśmy tylko w Sztokholmie (choć to nie takie stricte zoo a skansen + zoo) ale to przynajmniej mogę polecić :)

      • Edyta Lech

        Naprawdę warto. Okolica dookoła zoo też zapiera dech w piersiach. Doczytałam. To nie jest tylko najstarsze zoo w Europie, ale i na świecie. Zoo jest zadbane, zachowano historyczny charakter zabudowań, zwierzaki są przede wszystkim żywe i ciekawskie, a nie jak u nas. Dużo osób myśli, jak wy, że szkoda czasu, że nie warto. To pewnie z powodu wrażeń jakie wywierają polskie ogrody zoologiczne. Spróbujcie się wybrać. Jak wam się nie spodoba to przynajmniej będziecie wiedzieć, że dla was zwierzaki to falki z olejem i schabowy w niedzielę. Na pewno nie warto z powodu uprzedzeń tracić okazji do zachwytu i dobrej zabawy. Jeśli będziecie w Wiedniu to także warto zobaczyć muzeum Freuda, które znajduje się w jego dawnym mieszkaniu. ;)

        • Marta

          Byliśmy, warto :) łącznie z zoo nachodziliśmy się 17 km jednego dnia :)

          • Edyta Lech

            Super! Cieszę się, że nie nie macie poczucia zmarnowanego czasu. :) A z tymi kilometrami tak jest w Wiedniu. Wszystko duże, wszędzie daleko.

  • Lucid

    Polecam Serengeti Park Hodenhagen (okolice Hannoveru) w Niemczech. To największy park safari w Europie i okazji do zdjęć nie zabraknie – z małpką na ramieniu, żyrafą zaglądającą do wnętrza busa, tysiąc pięćset zwierząt i żadnych krat (poza terenem safari jest teren rozrywkowy z kolejkami i tak dalej, na jego terenie znajdziesz jeszcze parę gatunków zwierząt ale nawet tam nie ma krat, są oddzielone od turystów pasmem wody o szerokości ok. 2 metrów). To okolica małych miasteczek ze słabą infrastrukturą, ale znajdziesz hotel który będzie Ci odpowiadał, a w zasięgu 20 km masz jeszcze z dziesięć innych parków, w tym dwa warte uwagi – Heide Park (kolejki itp., ostro) i rezerwat z największą na świecie ilością gatunków ptaków. Warto, polecam.

  • acesulfame

    żyrafy są spoko, ostatnio jedna wyglądała na mnie zza rogu budynku, a potem powoli cofała głowę… a potem wyglądała znów. zoo oliwskie też jest godne polecenia.

    • Roberttt

      Super.

  • Jagoda

    Miałam identyczne odczucia po wizycie w zoo. Wszystko to jakieś takie nijakie, szaro bure i ponure.

  • http://slowianiewpodrozy.blogspot.com/ Słowianie w podróży

    Dobrze, że przeczytaliśmy Twój wpis, bo żałowaliśmy, że będąc w Warszawie nie udało się nam wpaść do Zoo.

  • Laura

    Łódzkie ZOO jest całkiem sympatyczne, chociaż nie jestem obiektywna, bo z nim współpracuję. ;)
    Pozdrawiam.

    • marco polo

      tak średnio sympatyczne, podobno w Łodzi debile zabijają zwierzęta, zabili kilka żyraf, karmią zwierzątka jabłkami w których są gwoździe i żyletki, jakbym takiego złapał to nie ręczę za siebie, …..

  • http://www.nolifestyle.com/ Marcin Michno

    Chyba wolę jak zwierzaki łażą w rezerwatach/parkach a nie w zoo. Z tych które widziałem w Polsce podobał mi się tylko pawilon z lemurami we Wrocławiu.

  • marissaPP

    Jedź do Gdańska :) tam jest fajnie.

  • http://mumandthecity.pl Timeout matc

    Wiesz co, byliśmy niedawno w Poznaniu (gdzie patrząc na Twoje zdjęcia jest gorzej) i mieliśmy bardzo podobne spostrzeżenia. Fajniej nakarnić sarenkę w PL czy na wakacjach papugę niż oglądać z daleka lwa za kratami.

  • marco polo

    W Polsce wszystko lub prawie wszystko jest smutne i szare to dlaczego z zoo miałoby być inaczej? #marzeniaścietejgłowy…..

  • http://mumandthecity.pl/ Ilona Kostecka

    No tak… Byłam ostatnio w zoo poznańskim i wnioski takie same.
    Nawet mojemu dziecku nie bardzo się podobało :(.

  • http://www.zycie.me/ Karolina Franieczek | Życie Me

    Faktycznie smutnawo. Ale może się przekonasz jeszcze to ZOO. Odwiedź Wrocław. Zrobili kawał dobrej roboty i jest naprawdę ciekawie.

  • kliko

    Spoko, wspolczujmy zwierzakom gdzie indziej, a nie „TU”. Tyle, ze jak je uszczypniesz, zdzielisz z raczki itp. – to one poczuja tak jak Ty (i ja). Bo wiele z nich ma taki sam system nerwowy jak Ty (czy ja). Po co to cale gadanie w stylu ‚ja to nieeeee, nie lubie sie w takie rzeczy babrac’. Jest sprawa, jest dzialanie – czy to nie brzmi racjonalnie? Tak, nawet, normalnie?

  • Konsi

    Kazuary zawsze napawają mnie strachem..

  • pethi

    Faktycznie depresyjne zoo.

    „Ale żyrafy jakieś takie małe, a przechodząc obok nich nawet nie chce ci się zatrzymać i popatrzeć.”
    No bo to jest tak jak w Korei Północnej, tam też ludzie są mali bo mają metr wzrostu jak staną na palcach, bo nie mają co jeść i są smutni bo nie maja internetu.

    Nawet wydra zdjęcie niżej chce się utopić bo depresje ma.

    A hipopotamy chcą zjeść człowieka bo wiedzą, że zostaną przez to uśpione i wtedy dla nich trud skończony.

    Lew patrzy się na ten szczyt bo chce z niego się zrzucić. Depresja.

    A Biały Miś, który jest dla dziewczyny, którą kocham i kochać będą wciąż, jest załamany wewnętrznie bo w jego wybiegu postawili rzeźbę (sztuka nowoczesna), która ma mu przypominać jego rejony.
    A miś na to, że u niego drzewa nie rosną i ten pień nie pasuje u góry i ten biały kolor to też nie jest taki sam jak śnieg i w ogóle mówi, że ma myśli samobójcze.

    A pingwiny grają w rosyjską ruletkę i mają tylko jedną kulę. Dla jednego z nich to będzie najlepszy dzień w życiu.

  • Aldis

    Daj jeszcze szansę Wrocławskiemu ;) jak Afrykarium skończą ;)

  • xjolax

    ostatnio byłam w zoo w Ueckermunde, w Niemczech – jest to niewielkie Zoo, ale o wiele ciekawsze niż np warszawskie, w którym byłam kilka lat temu. To samo rzuciło mi się w oczy, że zwierzęta są bardzo daleko, a miejsce jest nieprzyjazne ludziom. W niemieckim Zoo zwierzęta są blisko, zabezpieczone, ale nie tak, jak mówisz oddalone o kilometry. Nasze ogrody zoologiczne nie są niestety dla ludzi, chyba tylko dla idei…żeby były

  • Łukasz

    W ogóle to polecam Leśny Park Niespodzianek w Ustroniu, koło Wisły. Większość zwierzaków chodzi tam na wolności – nawet takie rogate jelenie.

    • http://jakoszczedzacpieniadze.pl/ Michal Szafranski

      O to to! Dołączam się. Leśny Park Niespodzianek w Ustroniu naprawdę wymiata. Taki oto jegomość tam się koło mnie kręcił miesiąc temu. Sporo zwierzaków biega luzem :)

      Pozdrawiam

  • http://laskabezaliaska.wordpress.com/ LaskaBezAliaska

    Ja mam po lewej focię z niemieckiego zoo :D

  • http://www.ilovebake.pl/ Ilovebake

    ja mam darmowe „zoo” – zające biegają po ulicach, w lesie widziałam dużą sarną, a i lisią norkę z 3 małymi w tym roku znalazłam ;p żyć nie umierać :)

  • Marcin Kuczak

    Dobrze że mam tak blisko do Ostrawy. Wszystkie zoo w Polsce się raczej przy tym chowają, a na w skali światowej to i tak nie jest żadna perełka.

  • em

    to jeszcze spróbuj używać zoomu i jakiegoś trybu z żywymi kolorami, może nie będzie tak tragicznie

  • Radoslaw Komuda

    W tym roku odwiedziłem Asahikawę i tokijskie zoo, gdzie jest coś, czego w Polsce nie ma – zwierzęta po to, żeby je oglądać. Pingwiny mają pod wodą przeszklony korytarz dla zwiedzających, a kość dla lwa łańcuchem przypięta przy wielkiej szybie, gdzie nie brakuje tłumów.
    Płacę ze wejście to chcę zobaczyć to, za co zapłaciłem, a nie – słuchać marudzenia o tym, jakie te zwierzęta w klatkach nieszczęśliwe są. Bardzo słuszne podejście, Komin. :)

  • Kasia

    W ZOO w Warszawie zawsze chcę zobaczyć jeżozwierza, ale albo za każdym razem śpi, albo słońce odbija się w szybie i nic nie widać.

  • Bogdan

    odwiedź nowojorskie zoo – tam nie jest lepiej, ale będziesz mieć porównanie…

  • Gosia

    W zasadzie jedyne zoo jakie mnie autentycznie urzekly to te na Teneryfie: Jungle Park i Loro Park. w tym pierwszym można było przejść część zoo na mostach linowych nad zagrodami zwierząt. Kapitalnie zrobiony park. Drugie zoo to zwierzęta morskie,oceanarium – wszystko przeszklone, wyeksponowane na wiele sposobów. Gdyby ktoś kiedyś wybierał się na wyspę – gorąco polecam ;)

  • Marzena Jagielska

    Czytam zachwyty nad ogrodami zoologicznymi i przecieram oczy ze zdumienia: czy ktokolwiek z tych entuzjastów umieściłby tam swojego pieska, kota lub papugę? Albo czy sam chciał spędzić np 24 godziny (tylko)?