Cotygodniowe podsumowanie publikacji z Instagrama wraz z dodatkowymi zdjęciami, opisami, odpowiedziami na pytania i rozwiązaniami nierozwiązywalnych zagadek.

Dzisiejsze SundayPhoto wyjątkowo w sobotę, a wszystko dlatego, że dziś miałem wrzucać tekst z fajnymi zdjęciami z WTC i okolic. Niestety podczas porannego biegu odkryłem w tamtej okolicy piękne miejsca, o których nie miałem pojęcia i muszę je dodać do tekstu. A to oznacza, że muszę tam wrócić z aparatem. Mając do wyboru – 3 dzień bez tekstu, czy SundayPhoto dzień wcześniej, wybrałem to drugie, bo i tak do jutra zbyt wielu nowych fotek na Instagram nie wrzucę.

 

Przypominam, że te zdjęcia są publikowane na blogu z dwóch powodów:
– te zdjęcia są najważniejszym uzupełnieniem wszystkiego, co się wokół mnie dzieje oraz wszystkich tekstów z Nowego Jorku, a niestety nie wszyscy są w stanie nadążyć za publikacjami. Jak mam materiały, to wrzucam na Instagram fotki co 3-4 godziny.
– na Instagramie nie są moje, szybko znikają w otchłaniach tego serwisu, a na blogu będą wieczne.

 

 

Rzucajcie okiem na komentarze i wpadajcie na profile osób, które was zainteresują. Amerykańscy naukowcy dowiedli, że u mnie komentują wyłącznie ciekawi ludzie. Zwłaszcza oni:

2014-09-13_13-44-20 2014-09-13_13-45-35

2014-09-12_13-03-07

W Nowym Jorku jest cały czas upalnie,temperatura zwykle przekracza 30 stopni, ale często niebo jest zachmurzone. Cały tydzień czekałem, aby zrobić to zdjęcie na tle bezchmurnego nieba.

 

 

2014-09-12_13-03-19

 

2014-09-12_13-03-30

Nie jestem wielkim fanem masła orzechowego, ale lodzik o tym smaku wymiata.

 

2014-09-12_13-03-42

 

2014-09-12_13-03-52

Projektor to jedyne urządzenie, za którym będę tęsknił po powrocie do Warszawy. Cieszę się, że nie poszedłem na finał i wybrałem 1/16. Miałem wtedy okazję obejrzeć mecz sióstr Williams z Vesniną i Makarovą. Jak się potem okazało, Williams wygrała cały turniej, a dwie rosyjskie siostry wygrały w debla. Tradycji stało się zadość – dwa lata z rzędu zaliczam mecze triumfatorów.

 

2014-09-12_13-04-03

Dwa razy przebiegłem wokół sztucznego jeziora. Równe 10 km. Cudowny wieczór, cudownie się tutaj biega.

 

2014-09-12_13-04-15

Panna Cotta i Terra Cotta. Dwa pyszne ciastka z Eataly, wielkiego sklepu, w którym można kupić wszystko, co ma jakikolwiek związek z Włochami.

 

2014-09-12_13-04-28

 

2014-09-12_13-04-44

Niczego się z niej nie nauczyłem. Cycków też nie dostałem.

 

2014-09-12_13-04-54

 

2014-09-12_13-05-03

 

2014-09-12_13-05-14

Widziałem, że spodobał wam się wpis o Sushi. Taki sam szykuję na przyszły czwartek o pizzy.

 

2014-09-12_13-05-24

 

2014-09-12_13-05-35

W tym miejscu 4 lata temu była dziura w ziemi. Nasi budowniczy metra mogliby wpaść tutaj na korepetycje.

 

2014-09-12_13-05-45

 

2014-09-12_13-05-56

Współczuję ludziom, dla których ta książka była dobrą książką.

 

2014-09-12_13-06-08

Szczegóły tej sesji zdjęciowej we wtorek na blogu we wpisie o moich ulubionych miejscach w Nowym Jorku. Będzie sporo dobrych zdjęć.

 

2014-09-12_13-06-43

Chyba jedyne zdjęcie na insta, które może pobić rekord lajków należący do pieska.

 

piesio

Aktualny ranking najbardziej lubianych zdjęć na Insta. Piesio ciągle ma mocną przewagę, ale nie tracę nadziei.

 

2014-09-12_13-06-53

Lubię jadać na mieście, ale wkurzam się, gdy dostaję coś takiego i muszę zapłacić 20 dolarów. Wkurzam się, bo powinienem coś takiego robić sobie w domu, a zaoszczędzone pieniądze przeznaczać na czekoladki.

 

2014-09-13_13-24-58

Chodził z krzyżem i coś wykrzykiwał. Moją uwagę zwróciło staranne dobranie ubioru. Gdyby tylko dać mu kubek od Starbucksa, wyglądałby jak nasze rodzime szafiarki w trakcie jednodniowej wizyty w stolicy.

 

 

2014-09-13_13-25-11

 

2014-09-13_13-25-24

Kolejne zdjęcie z szansą na zdetronizowanie pieska. Manhattan widoczny z Brooklynu. Więcej takich zdjęć wrzucę we wtorek.

 

Już tylko godziny dzielą mnie od przekroczenia 8 tysięcy obserwujących na Instagram. To miłe i motywujące, że coraz więcej osób tam jest.

Nie zwalniam tempa i w przyszłym tygodniu regularnie będę dostarczał wam papu. Jutro tekst, który miał być dzisiaj, a następnie kolejna część moich ulubionych miejsc w NYC, potem zaś – mam taką nadzieję – relacja z mojego najdłuższego biegu przez cały Manhattan. Nie wiem czy do niego dojdzie, trochę mnie palec boli. Muszę poszukać na południu wyspy jakiejś czekoladowej motywacji, bo tak po prostu to ja biegać nie lubię.

Twój komentarz zostanie skasowany, a twoje konto zablokowane, jeśli jesteś w jakimkolwiek stopniu hejterski, wulgarny, czepialski, pesymistycznie nastawiony do życia i ludzi, zarzucasz mi kryptoreklamę, krytykujesz mnie lub widoczna jest nazwa twojej strony. Wstęp tylko dla ludzi przyjaznych, uśmiechniętych i kulturalnych.

  • http://www.nolifestyle.com/ Marcin Michno

    Czekam na więcej fot – z udziałem statywu;)

    • http://www.hania.es Hania Sywula

      Bardzo mnie intryguje to, że nie ma Cię w tej liście lajkujących. Jakiś przekręt.

      • http://www.nolifestyle.com/ Marcin Michno

        Mnie tam już traktują jako spam i nie liczą -.-

        • http://www.hania.es Hania Sywula

          hahah :D to może być to!

  • http://zycterazniejszoscia.blogspot.com/ LNS

    4 godzinny tydzień pracy rzeczywiście jest wypełniony wieloma pożytecznymi informacjami i na pewno jest książką na przeczytanie jej przynajmniej z kilkadziesiąt razy,żeby wszystko ogarnąć :) Czekam na więcej tych zdjęc jak to ostatnie bo ma mega klimat, jakby robione o poranku, gdy słońce budzi się do życia co jest równie miłą porą jak zachod.

    Pozdrawiam

    • Norbert Różycki

      Przeczytanie kilku stron książki tego typu to strata czasu, nie wiem jak nazwać przeczytanie takowej książki kilkadziesiąt razy.

  • Aneta

    I jakie książki wziąłeś do US? Będzie o tym jakiś post?

    • https://www.facebook.com/tomczyk Tomek Tomczyk

      Jeszcze żadnej nie udało mi się przeczytać od początku do końca.

      • orsolya

        Czyli nadal rozmijasz się z Feynmanem. Tak jak ja. Może czeka na ten domek w górach ;)

  • http://trzydziestkazvatem.blogspot.com/ Ola

    To jest niesamowite jak to samo miejsce można widzieć w różny sposób. Wydaje mi się z Twoich wpisów i zdjęć że lubisz Nowy Jork. Skoro wracasz..:-) Ja też wracam mniej więcej co dwa lata. Uwielbiam Nowy Jork. A moja znajoma na uważa ze jest brzydki, brudny, przereklamowany i w ogóle okropny i ma nadzieję że nigdy tam nie wróci. Po jednej wizycie. Super wspomnienia dzięki Twoim zdjęciom :-)

  • http://sniffery.tk/ Aleksandra Olszewska

    Widzę piesek ma sporą konkurencje. Dobre foty!

  • http://filiposkar.com/ Filip Oskar

    Foty świetne. Nic dziwnego, że piesek może się czuć zagrożony. Czego używasz do tych instanaliz?

  • http://mateuszowy.ownlog.com/ Mateusz Owczarek

    Kiedyś będę częścią tego krajobrazu. Trzymajcie mnie za słowo.

  • pethi

    Jak to ktoś w internetach powiedział: „Ładne zdjęcia 9/11″