Po zaliczeniu biegu na 15km, który okazał się dla mnie zbyt długi, bo nudny, postanowiłem, że nie będę już wydłużał tras, ale skupię się na poprawie czasów. Nigdy wcześniej nie udało mi się przebić jednej z pierwszych barier początkujących biegaczy – osiągnąć 10km poniżej godziny.

Ani myślałem biec po Central Park, gdzie co chwila zmagałbym się z wbieganiem i zbieganiem. Wybrałem moją ulubioną i już dobrze znaną trasę wzdłuż rzeki Hudson.  Początek tuż przy moim bloku, koniec na samym dole wyspy.

Przy okazji przypominam, że ten blog jest wolny od Mend Biegowych, które lubią się wymądrzać w komentarzach pod tekstami związanymi z biegami. Nikt tutaj nie potrzebuje waszych porad, więc sio stąd.

DSC03822

 Po pierwszym kilometrze zwątpiłem, bo pobiegłem za szybko. To jeden z kardynalnych błędów popełnianych przez amatorów  – zaczynają od wrzucenia na wyższy bieg, a powinni dać sobie na luz. Gdybym lepiej rozłożył siły, to pobiegłbym minutę dłużej. Trochę odbiło się to na mnie przy czwartym kilometrze, który był najtrudniejszy i najbardziej demotywujący. Spróbowałem przy nim trochę odpocząć i nie dać sobie wmówić, że tuż obok jest linia metra prowadząca mnie z powrotem do domu. To mniej więcej to miejsce, które widać na zdjęciu powyżej. Spojrzałem na WTC i pomyślałem sobie, że przecież prawie połowa już za mną, a tam daleko na południu na pewno mają jakieś pyszne ciastkarnie, które nagrodzą mnie za bezsensowny wysiłek.

bieg

 

Na powrót zmotywowany pobiegłem najszybszy odcinek i po nim już czułem, że jednak dam radę. Nie byłem tylko pewien, czy nie zabraknie mi paru sekund, bo żeby przebiec poniżej godziny, wypadałoby, aby każdy kilometr był poniżej 6 minut. Zakładałem, że ostatnie dwa pobiegnę powyżej tego czasu, ale jeśli wcześniej nazbieram dodatkowych sekund, to może się zmieszczę. Wiedziałem, że jestem co najmniej minutę do przodu, ale i tak po każdym kilometrze z niepokojem patrzyłem na wynik.

 

IMG_3910

Udało się. Myślę, że za drugim razem osiągnąłbym czas najwyżej minutę lepszy i choć jestem zadowolony z tego wyniku, to pamiętam, że prawie wszyscy mnie wyprzedzali. Tutaj każdy wydaje się biegać ze średnią poniżej 4 minut, która dziś wydaje mi się nieosiągalna. Może za kilka lat.

Bieg skończyłem w pobliżu Wall Street. Tam w porannych godzinach jest fantastyczny klimat. O wiele lepszy niż w Central Park. Idąc tymi ulicami, przypominasz sobie, że życie tutaj wygląda tak jak wielokrotnie widziałem je na wielu filmach. Wąskie uliczki, wielkie drapacze chmur, spomiędzy których przebija się słońce, trąbiące taksówki, ludzie w garniturach spieszący do pracy.

911

Zdjęcia robiłem iPhonem, bo tylko taki sprzęt mogę mieć gdy biegam, ale  źle nie wyszły.

chase

Joe i jego „Summer in the city” idealnie pasował mi do klimatu.

untitled

metro

wallst

wall

wall st

battery

lustro

wall

kosze

words

IMG_4326

Parę dni wcześniej zrobiłem sobie rozgrzewkę na pięć kilometrów. Cel był prosty – zejść poniżej 30 minut. Nie spodziewałem się problemów, w Warszawie przed wyjazdem miałem czas 28:01. Tutaj zmęczyłem się trochę bardziej i myślę, że gdybym stosował trochę lepszą dietę to jeszcze z minutę mniej bym wyciągnął.

 Teraz czeka mnie dłuższa przerwa w bieganiu, bo coś mi się stało z palcem i nie chce się zagoić. Znajomy lekarz powiedział mi, że nie wygląda to dobrze i jeśli wrócę do biegania za 2 tygodnie to mogę mówić o szczęściu. Czyli wrócę za 3 tygodnie, a tak duża przerwa oznacza, że miną kolejne dwa zanim wrócę do formy. To nic, na szczęście stało się to wtedy, kiedy już pobiegłem co zaplanowałem. Najbliższe tygodnie mogę poświęcić na leżenie do góry brzuchem, jedzenie czekoladek i tycie.

 

 

Inne teksty o bieganiu w NYC:

Bieganie po Central Park – przyjemność i udręka.
Ten najważniejszy bieg i dzień, w którym bieganie stało się nudne.

Twój komentarz zostanie skasowany, a twoje konto zablokowane, jeśli jesteś w jakimkolwiek stopniu hejterski, wulgarny, czepialski, pesymistycznie nastawiony do życia i ludzi, zarzucasz mi kryptoreklamę, krytykujesz mnie lub widoczna jest nazwa twojej strony. Wstęp tylko dla ludzi przyjaznych, uśmiechniętych i kulturalnych.

  • http://www.hania.es Hania Sywula

    No nie, znowu żeś mi podniósł poprzeczkę. Muszę nadgonić.

    +pro selfies! :D

    • http://blackdresses.pl/ Monika

      No własnie, już nie moge mowić, że biegam szybciej niż Kominek :D

      • http://www.hania.es Hania Sywula

        Yep. Komi zrobił 15 km to pomyślałam – no ok, to ja też mogę. I pobiegłam.
        Ale teraz to już przegięcie, tak szybko? O_O Trza będzie dogonić.

  • http://rondzio.pl/ Maciej Myrcha

    Szacun za czas na 5km – wczoraj biegłem w Vienna night run i dopadłem do mety w 27:14 ale z językiem plączącym się między butami :)

  • http://www.zycie.me/ Karolina Franieczek | Życie Me

    Muszę Cię dogonić. Może też w końcu zejdę na dychę poniżej godziny. ;)

  • http://tudominik.pl/ Dominik Łowicki

    Gratsy! Ostatnio zacząłem biegać dookoła stadionu. Długo się wzbraniałem twierdząc, że się przecież zanudzę monotonnym widokiem, a okazało się, że było całkiem fajnie. Aż nie chce mi się biegać po chodnikach.

    • http://www.historymakers.pl Dawid

      Też swego czasu biegałem po bieżni. Muzyka, bicie tych drobnych rekordów i ostatnie kółko sprintem, a później gleba i odpoczynek. Nie muszę chyba mówić, że ze znajomymi do Tesco po słodycze, colę/pepsi itd.Te nagrody po biegu nigdy się nie znudzą. :D

  • Nebelwerfer

    Do samojebki mogłeś się przebrać za Gordona Gekko ;)

  • Erykah La Rocca

    Wyniku jakos tak bardzo nie, ale miejscówki do biegania zazdraszczam cholernie!!!;)
    Walić wynik, biegać po Nowym Jorku, ot co!

  • Adam

    Jako biegacz zauważyłem jeden trend. Im więcej gadżetów ma na sobie biegacz, tym mniejsze jest prawdopodobieństwo, że nie przestrzega fajnej niepisanej tradycji, pomachania, gdy się dwóch biegaczy mija z naprzeciwka. Żeby potwierdzić moją tezę chciałbym zapytać, czy znasz tę milą zasadę i czy machasz w Polsce innym biegaczom (w USA się nie liczy, bo tam to wszyscy się do siebie uśmiechają nawet jak się idzie)?

    • https://www.facebook.com/tomczyk Tomek Tomczyk

      Po pierwsze – tak, macham każdemu, kto machnie do mnie.
      Po drugie – pierwszy nie macham, tak jak nie macham jadąc rowerem, spacerując i idąc do pani Krysiu po bułki.
      Po trzecie – w NYC nikt nie macha i nikt się nie uśmiecha. Chyba parę razy ktoś mi sprzedał uśmiech w trakcie biegu. Każdy jest skupiony na sobie.
      Po czwarte – nie mam nic przeciwko osobom, które nie machają. Mają święte prawo w trakcie biegu skupiać się na własnych myślach.

      • Nebelwerfer

        Po piąte – biorąc pod uwagę lawinowo rosnącą ilość biegaczy, „machacze” wyglądali jak elektrownie wiatrowe :)

        • https://twitter.com/Marutseru Marcel Hoffman

          Dlatego ja macham tylko dziewczynom. I tylko tym fajnym.

  • http://www.nolifestyle.com/ Marcin Michno

    Dobra – gdzie są te nocne panoramy na długim czasie ja się pytam..
    Człowiek czeka i czeka a tu znowu szczują go wynikami i przebiegniętymi kilometrami.

    Ps. Też się w końcu zmotywowałem..tym razem biegłem całe 10 minut -.-

    • https://www.facebook.com/tomczyk Tomek Tomczyk

      Do BFG dobijesz do 5km ciągiem bez problemu. Wtedy możemy razem pobiegać :)

      • https://www.facebook.com/tomczyk Tomek Tomczyk

        Cholera, w sumie do BFG to ja nie wiem czy wyleczę kontuzję, więc jakby co to bieganie zastąpimy piciem.

        • http://www.nolifestyle.com/ Marcin Michno

          To już brzmi jak rozsądny plan;)

  • http://www.justwelldriven.com/ Bartek Garnuch

    A teraz przyznaj się, że bieganie wcale nie jest takie fajne. Wtedy tym bardziej ++ dla Ciebie ;)

    • https://www.facebook.com/tomczyk Tomek Tomczyk

      Nie bardzo wiem, dlaczego byłbyś bardziej zadowolony, gdybym napisał, że bieganie nie jest fajne.
      Dziwny z ciebie człowiek.

      • http://www.justwelldriven.com/ Bartek Garnuch

        2 powody:
        1) Nienawidzę biegania. Każdy sport tylko nie ten. Poczułbym się lepiej wiedząc, że ludzie nie lubią tego, a i tak się przełamują by to robić.
        2) Jeśli tego nie lubisz i zaczynasz mieć wyniki i tak to świadczy o mega samozaparciu.

        • http://instagram.com/pan_lisu LISU

          A mnie zastanawia, po co ktokolwiek miałby robić coś, czego po prostu nie lubi?

          • Nebelwerfer

            Bo zmuszają do tego okoliczności. Chyba nikt nie lubi się odchudzać, a wiele osób to robi.

  • Malwi

    Tacy jak Ty nie tyją. ;) Dałeś mi wyzwanie najpierw dzięki Tobie zaczęłam biegać, potem udało się po 80 dniach wybiegać półmaraton, a teraz kolejny cel: 10 km poniżej 60 minut. ;)

    • https://www.facebook.com/tomczyk Tomek Tomczyk

      Nie sądzę, byś miała z tym problem. Grunt, to patrzeć na zegarek co minutę i trzymać się poniżej 5:59.

  • http://mcichocki.pl Michał Cichocki

    Ekhm Tomaszu, jak na faceta Twojej postury (nie masz nadwagi przecież) czas poniżej godziny nie jest (IMO) zadowalającym wynikiem. Podejdź trochę ambitniej i celuj poniżej 50 minut. Weź pod uwagę, że najlepsi biegacze pokonują ten dystans w czasie dużo poniżej (!) 30 minut.

    • https://www.facebook.com/tomczyk Tomek Tomczyk

      Mhm. Postaram się.

      PS Musisz koniecznie poczytać o BIEGOWYCH MENDACH w jednym z poprzednich tekstów.

      • Erykah La Rocca

        Parskłam :))

      • http://mcichocki.pl Michał Cichocki

        Czytałem o nich; przeczytałem wszystkie Twoje wpisy o bieganiu. Zauważyłem również dopisek dot. BIEGOWYCH MEND w tym poście. Od dawna obserwuje u Ciebie awersję do jakichkolwiek przejawów krytyki, choćby nie wiem, jak łagodnych (nawet, jeśli komentarz nie jest żadną krytyką tak go traktujesz). Ale nie będę przecież Cię w żadnym wypadku pouczał na Twoim podwórku. Jeśli tylko mnie nie zbanujesz w ciągu kilku najbliższych postów ( ;-) ) to w końcu będę miał się gdzie uzewnętrzniać i z kim dyskutować.

        • LoL

          Wreszcie ktos powiedzial to, co czesc czytaczy tu chcialaby, a sie chyba boi. Bardzo lubie Twoje teksty Kominku, inaczej bym tu, wiadomo, nie zagladala. Ale jesli chcesz miec tylko grono Iwonek wokol siebie, to pewnie bedziesz nadal miec bloga z sukcesami, ale sam niewiele sie nauczysz, a chyba chcesz? W kazdym razie, jesli za kazdy sprzeciw ktos jest albo banowany albo, w najlepszym przypadku, uszczypliwie komentowany przez Ciebie, to jakies to slabe jest. Ale dalej Cie czytam i zapewne to Cie i tak interesuje najbardziej z mojej calej wypowiedzi haha:)))
          „Smialem sie cala droge do banku” :)))))

          • http://cruxinterpretum.blogspot.com/ paranoJa

            Mam dziwne wrażenie, że nie do końca kumacie. Albo ja nie do końca kumam. Ale jest piątek, ostatni (hahaha, ciekawe dla kogo) dzień pracy, więc wszyscy mamy prawo. To jest gość (w sensie Kominek), który biega dla przyjemności, a nie dla wielkich rekordów i miana biegacza, więc nie ma potrzeby uświadamiania go, że czas taki a sraki jest dla niego za wysoki, bo na luzaku mógłby mieć lepszy. Tylko co z tego? Może on nie chce? A co do biegowych mend wcale mu się nie dziwie. Bo on nie chce, a i tak pod każdym postem czyta umoralniacze na ten temat. No, ja to przynajmniej tak rozumiem.

            I jestem tu ze 3-4 razy w tygodniu, a nie zauważyłam jakiejś wielkiej krytyknazi, jeśli chodzi o jakiekolwiek tematy.

    • http://blackdresses.pl/ Monika

      Hahahahah, wspaniałe. Ja bym wydrukowała i oprawiła w ramki :D

  • Malwina

    Smutne oczy masz ;)

  • kevin171

    Zmotywowales! 4km w 23min30s. Niestety zapomnialem kluczy, zatrzasnalem drzwi i musialem potem czekac na dziewczyne 2 godziny pod domem:)

  • Agnieszka

    Oglądam selfies i widzę podobieństwo, trochę nieuchwytne, ale gdzieś tam siedzące w głowie, między Tobą a jamniczką.

  • bybak

    O co chodzi z tym max 1:34/km? To jest prędkość chwilowa czy jakieś przekłamania GPS?

  • PolishGuyFromBrooklyn

    5:47m/km wydaje mi się, że to raczej słaby wynik. Zacząłem biegać mniej więcej w tym samym czasie co ty i doszedłem do 4:20 na km. 10 km robię w ok 40 min. Może to po prostu predyspozycje fizyczne. Każdy ma inne.

  • StefanHoltz

    Ten numer Cockera powinieneś dać przed wszystkimi fotkami. Super się je ogląda z tym podkładem. Zupełnie jak początek Szklanej Pułapki 3. Najs

  • Violetta Suchanecka-Frąc

    Przystojniak w Nowy Jorku… :)

  • kevin171

    A wolno pic w Stanach alkohol na swierzym powietrzu? Jak to z tym jest?

  • MartinMW

    Mega zdjęcia, dwa mam już dodane do kolekcji tapet(na własny użytek;) )

  • Magda

    dlaczego nikt nie zachwyca się samojebkami? są genialne!
    PS na Wall Street stoi Pałac Kultury.