Polskie kino mogłoby dla mnie nie istnieć, bo nie chodzę na polskie filmy i nie lubię ich oglądać. Zwykle są szare, bure i ponure. Nic się w nich nie dzieje, a główni bohaterowie grają tak, jakby przez całe życie mieli zatwardzenie. Raz na jakiś czas pojawia się hit. A to jakiś „Jack Strong”, a to „Układ Zamknięty”. Recenzenci pieją z zachwytu, widzowie temu wtórują i przez chwilę wierzymy, że ta nasza polska kinematografia trzyma jakiś tam poziom. To bzdura. Żadnego poziomu nie trzymamy, a nasze filmy na tzw. Zachodzie są traktowane jako kino drugiej kategorii. Albo i trzeciej.

Na „Bogów” wybrałem się w jednym celu. Przecierpieć dwie godziny, obejrzeć średni film z niezłymi aktorami, po czym napisać na blogu krótki tekst, nabijający się z tych, co to przede mną zdążyli się nim zachwycić. Nie miałem wątpliwości, że Kot zagra oskarowo, Englert zagra tak jak zawsze, a film będzie się dłużył jak cholera, bo to przecież kolejny polski szajs. Celowo spóźniłem się 15 minut, bo chciałem oszczędzić sobie oglądania nudnego początku.

Zaopatrzony w dwa Snickersy i litr zmrożonej Nestea, walnąłem się w ostatnim rzędzie, aby nikt mi nie przeszkadzał w robieniu notatek na tablecie. Oglądałem od początku, bo zapomniałem doliczyć 20 minut na reklamy. I już w tych pierwszych minutach filmu dało się wyczuć, że coś jest na rzeczy. To chyba nie będzie kolejny polski film, w którym nic się nie dzieje.

Dwie godziny później wychodziłem z kina oczarowany. Obejrzałem dobry film. Bardzo dobry film, w którym wszystko było zrobione jak należy. Kota wychwalać nie trzeba, bo już na trailerach widać, że nikt lepiej Religi nie mógłby zagrać. Pozostali aktorzy również spisali się na medal, co w dużej mierze jest zasługą scenarzystów. Oszczędzili im drewnianych dialogów. Doskonałą robotę odwalili scenografowie. Szukałem jakiejś wpadki, spoglądałem, czy na budynkach nie ma anten satelitarnych, przy drzwiach domofonów, nawet etykietom butelek i tablicom rejestracyjnym pojazdów się przyjrzałem. Nic. Żadnej wpadki. Bohaterowie palą Carmeny, piją z prostych szklanek sypaną kawę i dzwonią z tarczowych telefonów. Realia czasów, które znam z rodzinnych zdjęć i po trochu z wystroju domu mojej babci – zostały odtworzone wzorowo.
Zdziwiło mnie, że firmy farmaceutyczne nie wyszarpały pieniędzy na jakiś sprytny product placement. Przecież wiele leków, które używamy dziś, istniało w tamtych czasach. Zapamiętałem tylko, że Polpharma była mecenasem filmu. Ich konkurencja chyba przespała dobrą okazję.

„Bogowie” nie są dynamiczni jak „House”, ale nie pozwalają się widzom nudzić. Nawet dramatyczne momenty nie są na siłę wydłużane, twórcy nie każą widzom wpatrywać się w zasępioną lub zapłakaną twarz aktorów. Nie ma na to czasu. Umiera jeden pacjent. Trudno. Trzeba się uchlać i pomyśleć, co zrobić, aby kolejny przeżył. O dziwo w filmie poruszającym tak poważny temat, znalazło się miejsce na humor, a przy jednej ze scen(ta ze świnią) popłakałem się ze śmiechu, co ostatni raz zdarzyło mi się jakieś 10 lat temu, bodajże na „Sposobie na blondynkę” (scenie z rozporkiem). Mnie bardzo trudno rozśmieszyć.
Warto też zwrócić uwagę na jeden drobiazg. Gdyby Religa pracował w naszych czasach, miałby na karku prokuraturę i tabloidy. Byłby wyklęty i najprawdopodobniej skończył w więzieniu. Za picie w miejscu pracy, za palenie, za niewłaściwe traktowanie podwładnych, które dziś byłoby nazwane molestowaniem. Ja z czystym sumieniem zachwycałem się i filmem i Religą, nie czułem się hipokrytą, bo nigdy nie przyklaskuję medialnym nagonkom na kogokolwiek. Dla mnie nauczyciele, lekarze i policjanci mogą sobie pić i palić na służbie ile chcą. Byleby tylko mieli wyniki.

Pod koniec seansu wiedziałem, że jedyne, co reżyser może spaprać, to przedłużyć końcówkę. Pewnie będzie ze 20 minut „najważniejszej operacji”, potem z 10 minut wzruszających scen z łzami żon, matek i kochanek oraz Religa jako bohater, który na przekór wszystkim osiągnął cel. I w momencie, kiedy o tym rozmyślałem, zobaczyłem napisy końcowe. Wow. Nie spaprał nawet i tego. Cud!
Wystawiam najwyższą notę, co u mnie jest rzadkością. Ostatni raz taką ocenę dostał w styczniu „Wilk z Wall Street. „Bogowie” nie są filmem tzw. klasy światowej, trudno mierzyć go tą samą miarą, co hollywoodzkie produkcje, ale poświęciłem dobre pół godziny na przemyślenia, co mi się w nim nie podobało. Do czego mogę się doczepić, za co obniżyć ocenę? Nie znalazłem niczego takiego, a wszystko, co przyszło mi do głowy, byłoby tylko nędznym czepialstwem. No trudno, trzeba mi pokornie przyznać, że raz na 10 lat polski film potrafi zachwycić. Trzeba wiele talentu, aby zainteresować widzów filmem o realiach pracy kardiochirurgów z czasów schyłku komuny. Mogę potwierdzić, że to się twórcom udało. Pozytywne opinie o tym filmie nie są przesadzone i jeśli to ma być jedyne polskie dzieło, na jakie wybierzesz się w swoim życiu do kina, to możesz być pewien, że nie zmarnujesz dwóch godzin.

"Bogowie" - obejrzany z przekory. Opisany z zachwytu.
Plusiki:
  • Scenografia żywcem wyjęta ze starych polskich komedii
  • Nie nudzi, nie dłuży się, kończy w idealnym momencie
  • Motywem ze świnią rozśmieszyli mnie do łez.
Minusy
  • Nie będzie drugiej części
5.0Overall Score
Reader Rating: (344 Votes)

Twój komentarz zostanie skasowany, a twoje konto zablokowane, jeśli jesteś w jakimkolwiek stopniu hejterski, wulgarny, czepialski, pesymistycznie nastawiony do życia i ludzi, zarzucasz mi kryptoreklamę, krytykujesz mnie lub widoczna jest nazwa twojej strony. Wstęp tylko dla ludzi przyjaznych, uśmiechniętych i kulturalnych.

  • http://www.sylwiaprzybylo.blogspot.com Sylwia

    byłam, zobaczyłam i zgadzam się w 100%

  • http://dirtymind.pl Przemek Kosior

    Czekałem na ten film i jeszcze trochę poczekam, bo chcę obejrzeć go w domu. W klinie zawsze filmy się wydają fajniejsze. :D

    • http://sanzo.pl/ Mateusz Sanzo Cichosz

      zgadzam się. Domowe warunki są najlepsze na kinową produkcję ;).

  • http://bezkropki.pl/ Kuba Banach

    ok, wybieram się

  • http://www.hania.es Hania Sywula

    Idę, bo nie wiem o co chodzi z tą świnią.

    • http://mojadziewczynaczytablogi.blogspot.com/ Konrad

      Nie idę, bo nie wiem o co ludziom chodzi z tym Kotem.

      • http://www.hania.es Hania Sywula

        Chciałeś Kota no To masz.

        *ale-żartownisie*
        #coztymMichno

        • http://www.nolifestyle.com/ Marcin Michno

          #MichnoUczySięMontowaćFilmy
          poza tym
          #Wasteland2

          • http://dirtymind.pl Przemek Kosior

            Będziesz zagrajmerem? :D

          • http://www.nolifestyle.com/ Marcin Michno

            Nikt by tego nie wytrzymał. Poza tym gadanie w trakcie grania zabierałoby mi całą radochę.

          • http://mojadziewczynaczytablogi.blogspot.com/ Konrad

            Lapek mi nie uciągnie. Cierpię.

          • http://www.nolifestyle.com/ Marcin Michno

            Jak się naumiem to będę montował początkującym jutuberom pranki z psami i pająkami..oh wait…

  • http://zudit.pl/ zudit.pl

    zabiorę na to męża i teściową

  • MarcinB

    Fajny film, dużo humoru ” z samymi łóżkami możemy co najwyżej burdel otworzyć”.
    Polecam Służby Specjalne, choć trzeba brać z przymrużeniem oka.

  • LuQ

    Ja i tak od zawsze uważam, że tego typu filmy lub seriale dobrze są odbierane głównie z powodu zamieszczenia w nich ludzi, którym tak naprawdę podświadomie zazdrościmy… no bo kto nie chciałby mieć pensji lekarza czy prawnika?

    • Mechagodzillan

      Z tymi pensjami nie przesadzajmy, jak na nakład pracy jaki trzeba włożyć w to, żeby w ogóle zdobyć uprawnienia do wykonywania zawodu i biorąc pod uwagę okres frycowego na początku, to już lepiej zostać blogerem.

    • ARSH

      Pensja lekarza…? Heheheheheheh…Panie Kolego :D Na ziemię zapraszamy :D

    • Marko

      Jesli nic nie potrafisz i nie rozwijasz sie to nic dziwnego, ze masz pensje jak z biedronki :) zamiast czytac blogi o wymyslanym lajfstajlu zajmij sie moze prawdziwym zyciem, bo chyba takiego nie masz skoro pensja lekarza wywoluje u ciebie zazdrosc :)

      • LuQ

        Na razie studiuję, także nie mam nawet możliwości znaleźć pracy na stałe :)

  • Alicja

    Na festiwalu siedziałam w kinie na schodach bo zabrakło miejsc na widowni. Miałam to gdzieś i gdybym miała znów obejrzec nawet na stojojąco – wchodze w to :)

  • http://www.11-22.pl Ewelina Przywara

    Tym bardziej nie mogę się doczekać jak sama zobaczę :))

  • Katarzyna Kubiczek

    „Przecierpieć dwie godziny,
    obejrzeć średni film z niezłymi aktorami, po czym napisać na blogu
    krótki tekst, nabijający się z tych, co to przede mną zdążyli się nim
    zachwycić” i znowu zaskoczyłeś.

  • lolo

    A te dwa snickersy były od księdza proboszcza?

  • http://www.justwelldriven.com/ Bartek Garnuch

    Wracamy do kanonów polskiej kinematografii. Dobrze. Czas jutro iść do kina.

  • misior

    namówiłeś mnie!

  • http://godspromoteme.wordpress.com godspromoteme

    zastanawiałam się – iść, czy nie iść
    przekonałeś mnie

  • Vorteksio3 .

    Polskie Kino trzyma poziom. Zawsze trzymało.

  • http://mrkpassion.pl/ Kamil Macher Mr K.

    Byłem, widziałem, śmiałem się ze świni i o dziwo nawet chętnie bym to powtórzył.

    • ARSH

      A mnie bardziej zachwyciło: „Da mi pan 3 miliony na otwarcie kliniki?- Nie,a o co chodzi? – Kuuuurwa!” :D

  • karolina

    nie wiem czy Polpharma miała jakąkolwiek konkurencję, bo to syn Staraka (czy tam pasierb) był jednym z producentów..

  • http://www.mojezyciewoulu.blogspot.com/ Natalja

    znudził mnie :/ i czuję się wyrzutkiem, bo nikt inny tak nie myśli. Za to na „Zaginionej dziewczynie” było wspaniale!!

  • http://instagram.com/senioritaseyes Seniorita

    byłam dziś i również jestem zachwycona. Ja dojrzałam jeden niepasujący szczegół! W kilku scenach były ‚plastikowe’ okna ;)

    • gobo

      Jeśli chodzi o szczegóły to i ja coś dorzucę. Trzeci, najniższy komin „Elektrowni Rybnik” (pojawia się jako tło dla przejeżdżającego fiata), powstał już w XXI w.

      • lamor

        Kolejny szczegół: W latach 80 Carmeny wyglądały trochę inaczej. Nie zmienia to faktu, ze film zrobiony perfekcyjnie. Bez typowego dla polskiej kinematografii zadęcia.

    • ARSH

      Też tak myślałam- ale się przyjrzałam i to metal szary był, z prawej ładnie było widać.

    • Jacek Drożdż

      jeszcze jeden szczegół – rejestracja fiata była stylizowana ( i to dość nieumiejętnie) na te które wychodziły do 1976 a sam fiat był z rocznika powyżej 1983 (boczne kierunkowskazy z poloneza).
      Oczywiście to drobiazgi nie mające wpływu na odbiór filmu.

    • Jacek

      w scenach kręconych w mieszkaniu religii widać przez okno most poniatowskiego w Warszawie i nowoczesne tramwaje które po nim jeżdżą ;-)

  • Rudaa

    Film świetny zarówno od strony technicznej, jak i gry aktorskiej, jednakże z punktu widzenia członka rodziny współpracującego w tamtym okresie z prof. Religą wynika, że fabuła ma niewiele wspólnego z faktycznymi wydarzeniami i relacjami między bohaterami. Także chyba tak jak w wypadku większości filmów należy zachować minimalny dystans, jednocześnie podziwiając efekt ciężkiej pracy całej ekipy filmowej. :)

  • Olga

    Byłam. Dokładnie dzisiaj, i żywi pieję z zachwytu:)
    I poważnie też myślałam, że końcówkę zwalą, ale nie przez przeciągnięcie operacji i łzy, a przez ubicie dobrego filmu wątkiem politycznym profesora. Na szczęście reżyser uciął tu, gdzie trzeba.

  • Jan

    Nie wierzę w te zachwyty. Ale pójdę sprawdzić.

  • Aneta Ko

    No dobra, namówiłeś mnie.

  • Daga

    Byłam i mogę powiedzieć, żę opisałeś dokładnie to co czułam wychodząc z kina.

  • Szymon Piotr Warszawski

    Za plusik na świniach osobiście bardzo dziękuję!! Pozdrawiam serdecznie!!

  • http://bysiak.com/ Adrian Bysiak

    Zatem jutro idę do kina, bo szczerze mówiąc spodziewałem się jak to zwykle – polskiego gniota, i olałem zagłębianie się chociażby w opinie. Jutro sam ocenię.

  • Agnieszka Makowska

    namówiłeś mnie, właśnie dzisiaj oglądałam zwiastun i zastanawiałam się czy iść

  • Judyta

    Polpharmę i film łączy jedno nazwisko – Starak, konkurencja raczej szans nie miała ;)

  • sonia

    to się nazywa rekomendacja :D

  • http://www.annatabak.pl/ Anna Tabak

    To już wiem, na co się wybiorę do kina w przyszły weekend. Kilka pochlebnych recenzji przeczytałam już wcześniej, z ciekawości czekałam jeszcze na Twoją ;)

  • http://www.blog.michalschabowski.com/ schabu

    jako jedyny minus filmu uważam muzykę – nie bardzo pasowała, a do tego powinny być polskie kawałki. Ale tak to film naprawdę bardzo dobry. I inne firmy farmaceutyczne nie przespały – producentem jest syn prezesa polpharmy.

    • ARSH

      No co Ty! Muzyka świetna!

  • kobieta widz

    nie rozumiem dlaczego p. Tomek Tomczyk pisze ze polskie filmy to , cytuję ” Zwykle są szare, bure i ponure. Nic się w
    nich nie dzieje, a główni bohaterowie grają tak, jakby przez całe życie
    mieli zatwardzenie ” nie zgadzam się z tą opinią , obejrzałam mnóstwo , ale to mnóstwo dobrych filmów polskich , ta ocena obraża niejednego polskiego reżysera i wielu polskich aktorów…

    • Magda

      Bo każdy ma prawo do własnej opinii?

      • TakaPrawda

        A ty masz 15 lat? Tutaj nikt nie kwestionuje „prawa do opinii” tylko wartość tej opinii. Prawdopodobnie Komin nie zna polskiej kinematografii, ja też za nią jakoś szalenie nie przepadam, ale dałbym sobie na wstrzymanie z takimi hasłami, a Martin Scorsese reżyser tak wychwalanego tu Wilka ma w swoim top 10 film Andrzeja Wajdy i otwarcie przyznaje, że polskie kino miało duży wpływ na jego twórczość.

  • wojtek

    Nie przesadzasz z tych wychwalaniem „hollywoodzkiego szitu „? Bez przesady może nasze kino nie jest idealne ale na pewno nie jest gorsze od zachodnich.

    • http://yetiograch.pl/ Piotr „Jasiek” Próchnicki

      Jest. Nawet komedie romantyczne partolimy.

      • czoko-loko szczecin

        „drogówka” była świetnym filmem, gdyby ją zrobiłym Fincher w stanach wszysyc by oszaleli z zachwytu

      • ARSH

        Nie ma takiego gatunku filmowego jak „komedia romantyczna”. Jak komedia, to nie romantyczna :D

  • LESZEK

    zauważyłem dwie nieścisłości: 1.odpowietrzniki przy grzejnikach były nie z epoki, 2. raz przejechał ford escort, produkowany dopiero na początku lat 90.

    • JohnDoe

      … i w pewnym momencie na kominach huty/koksowni widać nadajniki gsm, co nie zmienia fakty, że film warty obejrzenia.

  • http://buster.pw/ Buster

    Czekam do środy, na tańsze bilety.

  • http://nudyniema.blogspot.com/ Nudy nie ma

    Mam podobne, co Ty podejście do polskiego kina. Albo żenujące „komedie”, albo tragedia, patologia względnie martyrologia. Pewnie bym się i na ten film nie wybrała, ale muszę powiedzieć, że mnie przekonałeś.

  • Natalia

    mi się też bardzo podobał, jednak ja znalazłam wpadkę, mundury policjantów były takie dzisiejsze nowoczesne.

  • Magdalena Gabryś

    Świetny film, genialny Kot ( ten jego sposób chodzenia, palenia, mimika twarzy identyczne jak u Religi). Dycha!

  • http://sanzo.pl/ Mateusz Sanzo Cichosz

    Twoja nota b. mnie ucieszyła. Skoro Kominek tak ocenia film, to naprawdę musi być coś na rzeczy. Trafia na listę „must see”.

  • Aga

    Teraz idź na Zaginioną Dziewczynę. Tytuł mylący, film nie jest ani taki przewidywalny ani niewinny jak by na to wskazywał tytuł. Aha reżyserem jest David Fincher. Spodoba Ci się.

  • Krzysztof Sokół

    Tomku inne firmy farmaceutyczne nie przespały okazji, bo w pewnym sensie polpharma jest monopolistą i idzie pod sztandarem jednej z iewielu polskich firm z sektora pharma. Jest tu wiele zależności a raczej znajomości prezesa Staraka. Co nie zmienia faktu, że mecenat mógł wpłynąć na jakoś produkcji filmowej od strony finansowej i chwała im za to. Bezszcelnie wiem co piszę, bo jestem reprezentantem tej „ciemnej” strony…tak pomoć mówią pacjenci i moi sąsiedzi na działce.

    P.s. Drugi raz czytam książkę BLOG. Karmisz treścią moją głowę. Dziękuję.

    Pozdrawiam
    Krzysiek

  • http://dzikieziemniaki.pl Rere

    Zachęcasz! Zabiorę męża w środę.

  • http://stayfly.pl/ Jan Favre

    No dobra, przekonałeś mnie, idę dzisiaj.

  • http://www.rovver.pl/ rovver.pl

    Zachęciłeś skutecznie. Teściów na pomoc zawezmę i się z żonką wybiorę. Ciekaw też jestem bardzo Watahy. Jeszcze nie miałem czasu zobaczyć, ale słyszałem całkiem pochlebne opinie. Oczywiście to serial, ale to chyba nic złego.

  • http://8ipol.com Katarzyna J. Markiewicz

    myślałam o tym filmie jeszcze na długo przed premierą, a teraz tylko kombinuję jak znaleźć czas, żeby się wybrać… Kot jest jednym z najbardziej (mimo wszystko) niedocenionych aktorów w tym kraju. Widziałeś „Erratum”?

  • http://www.kosmetomama.blogspot.com Adriana Krynicka

    Jeszcze nie widziałam tego filmu, ale chętnie go zobaczę.

  • http://www.usta-usta.eu/ olacom

    Zgadzam się w 100%, widziałam w sobotę i do teraz codziennie łapię się na tym, że o tym filmie myślę (a to serio zdarza mi się… nigdy?), końcówka mnie również zaskoczyła, bo nie potrafiłam uwierzyć, ze to JUŻ i nawet siedziałam jeszcze chwile i w napisy gapiłam. Był to też dla mnie niesamowity seans z jeszcze jednej perspektywy. Zaraz po projekcji podjechałam pod Śląskie Centrum Chorób Serca, gdzie się wszystko zaczęło… (kino akurat było 500m od tego miejsca…). Tak sobie stałam i wdychałam historię. Co za film.

  • http://dreamscatcher.me Edyta Lech

    Filmu jeszcze nie widziałam i nie o tym chciałam. Nie sądzisz, że zwiastun słaby? Byliśmy w kinie z moim i akurat leciał. Zawiedliśmy się. Film opowiada o jednym z największych geniuszy współczesnej medycyny, a tu kilkanaście sekund. Patrzysz na faceta, który coś tam mówi, ma fartuch, chodzi po korytarzach prosektorium (love podziemia ŚUMu i wszystkie wypalone tam fajki <3) i tyle. Nic z tego nie wynika. Jeśli ktoś z góry nie wie kim był prof. Religa, i że to o nim są "Bogowie" to ze zwiastuna na bank się tego nie dowie.

  • http://zannxo.blogspot.com/ zannxo.blogspot.com

    Nie byłam, nie widziałam i nie wiem czy się zgadzam… Nie chciałam iść, ale już zachciałam ! ;p

  • ARSH

    Długi, zabiera w przeszłość, której ja nie mogę pamiętać i naprawdę dobry. Tak bezczelnego człowieka, z poczuciem humoru, inteligencją, umiejętnościami i tupetem chciałabym mieć obok siebie w pracy. „kuuuuuurwa!”

  • Goha Micyk

    No to teraz obejrze musowo ;-)
    Właśnie bałam się, że to ogólne „pianie” z zachwytu to gruba przesada :-P

  • biebrzanska

    Masz racje, ze dzis po paru zgonach na stole Religa zostalby zaszczuty przez tabloidy albo TVN. Ale nie zgodze sie, ze nie moglaby powstac czesc druga filmu. Byl taki jeden kardiochirurg. Tez przeszczepial serca – choc nie jako pierwszy w Polsce. Ale robil operacje serca, ktorych nikt inny nie chcial sie podjac. Jedni pacjenci przezywali, inni umierali, jak to w tej branzy. Tez mial zachodnie doswiadczenia, tez zmuszal ludzi do pracy, tez sam pracowal najwiecej ze wszystkich w swojej klinice. Stosowal mobbing, bo np. wymagal od personelu chodzenia w bialych skarpetkach (zeby bylo widac, czy nie ma brudu) albo nie dopuszczal do operacji personelu z opryszczka. Bylby wspanialym bohaterem kolejnej czesci, bo probowal zmienic skostnialy swiat medycyny.
    Nazywal sie doktor G. Miroslaw Garlicki.
    I smutne jest, ze do jego pohanbienia przylozyl rowniez reke prof. Religa.
    Przepraszam za brak polskich liter.

  • Jacek Drożdż

    świetny film, świetna muzyka Bartosza Chajdeckiego…
    No i moje miasto…

  • Kuba

    No zobaczymy… . Ciekaw jestem, czy w Polsce można zrobić z rozmachem film, który nie będzie zgrzytał przy jakimkolwiek porównaniu z kinem zachodnim.

    Do tej pory jedyny polski film, na którym nie musiałem przymykać oczu na straszne wykonanie techniczne, to „Symetria”. Ten film nie próbował ścigać się małym Fiatem z lśniącym Ferrari. Nie udawał. Jemu pomogła całkowita rezygnacja z hollyłódzkich upiększaczy i lichej scenografii. Ciekawe, czy można zrobić fajny polski film, jeśli akcja dzieje z rozmachem wykraczającym poza więzienną celę…

  • dorrenus .

    „nie będzie drugiej części” to plus! :)

  • Agnieszka Korzeniewska

    Z ciekawością śledzę wszystkie zachwyty, bądź uwagi na temat nowych książek, filmów… Z uporem maniaka sięgam po nie nie wtedy gdy wszyscy pieją z zachwytu, lub opluwają, ale dopiero – gdy opadnie bitewny kurz i moge na zimno skonfrontować zasłyszane opinie z moimi własnymi odczuciami. Takie jakieś zboczenie mam… Opóźnona jestem… Twoja recenzja jest kolejna pozytywna jaka słyszałam. Biorac pod uwage, to, że nie jestes skory do chwalenia wypocin polskiej kinomatografii – mniemam, iz może byc to kawałek dobrego filmu. Jeszcze troszke poczekam… :)

  • Wojtek

    Przed seansem stalem przed dylematem, ‚Bogowie’ czy ‚Obywatel’? Wybralem ten drugi film bo gdzies mi sie o uszy obilo, ze ma byc komediowo, smiesznie. Nie bylo.

  • Vorteksio3 .

    Studia medyczne nie są wcale takie trudne, A twoje dane o pensjach to zwykłe bzdury.