Pięciokrotnie siadałem do napisania tekstu o tym, co mnie zainteresowało, zaciekawiło, zasmuciło. Prawie mi się to udało.


Nie napisałem o aferze samolotowej, którą żył kraj w ostatnich dniach. Doprawdy trzeba mieć bardzo nudne życie, aby emocjonować się paroma posłami, którzy polecieli zamiast pojechać. Podatników okradli. Mnie okradli! O rany, nie wiem, czy podniosę się pod tej stracie. Pewnie na ich samoloty poszło z moich podatków aż 0,000001 zł. A jaki szczęśliwy był plebs, gdy politycy wylecieli na zbity pysk. No nic tak nie uszczęśliwia tzw. zwykłego Polaka niż widok cudzego nieszczęścia, a zwłaszcza widok upadłego polityka. Im to się zawsze należy. Banda złodziei, co nie?
Ale w tej sprawie może być jeszcze ciekawie, bo jeśli dziennikarze pogrzebią trochę głębiej, to dogrzebią się nie tylko do wydatków na wyjazdy, ale także do wydatków na samochody, taksówki, nie tylko dla posłów, ale ich rodzin. A może jeśli będą cierpliwi, to dogrzebią się też listy posłów, którzy pobierają kredyty i zapomogi z kancelarii sejmu.
Trzem politykom współczuję, bo padli ofiarą ludzi, dla których partia jest najważniejsza i życzę, by nie ulegali mediom i nie składali mandatów. Stać mnie na was!

Nie napisałem też o olewaniu wyborców. Wiecie, ten spot, że ktoś sika na aktorkę, a ona nawołuje, byśmy rozliczyli polityków z ich obietnic. Spot, którego telewizje (słusznie) nie wyemitowały. Spot, który cieszył się szacunem wśród tzw. internautów (co za porypana nazwa). U mnie on się nie cieszy szacunem, bo czułbym się jak skończony idiota, gdybym chciał rozliczać polityków z obietnic. To tak jak sprawdzać, czy hamburger w reklamie wygląda tak samo „na żywo” w fast-foodzie. Nigdy nie nadziwię się ludziom, którzy ciągle wierzą w wyborcze obietnice, a potem ustawiają się w pozycji „zwykłego obywatela” i chcą, by dano im lizaka.

Coś tam miałem napisać o Nergalu i Czubaszek, bo rzucili się na nich prawicowcy za to, że wystąpili w reklamie Empiku. Bojkotować chcą księgarnię. Moją ulubioną! A niech bojkotują, tylko wypadałoby być troszkę konsekwentnym i zbojkotować książki ich prawicowych bohaterów, zalegające półki. Nie napisałem o tym, bo sprawa została rozdmuchana przez znudzonych życiem mediaworkerów portalowych i tak naprawdę dotyczyła tylko niszowej grupy buntowników.

No było jeszcze święto niepodległości. Jak co roku wielce zdziwieni dziennikarze dostali w papę, bo nie wiedzieli, że nie wchodzi się między koktajle Mołotowa. Cały naród czekał na zamieszki, a po zamieszkach był wielce zasmucony, zdziwiony i oburzony, że do zamieszek doszło. I to w taki dzień!

Zbieram siły na kolejny rok, staram się jak mogę poczuć głód pisania, ale średnio mi to wychodzi, bo codziennie coś tam rzeźbię. Im bliżej końca kominka, im więcej tekstów piszę na przyszły rok, tym mniej przychylnym okiem patrzę na teksty, które pisałem dotychczas. Wtajemniczeni wiedzą, jak zinterpretować ostatnie zdanie.

,

No, kurwa, nareszcie sami. Teraz możemy pogadać konkretnie, a nie jakieś tam smuty o politykach. Przede wszystkim muszę przyznać, że spieprzyłem sprawę poprzednim razem, bo dałem wam drugą część cyklu o PKP. Na śmierć zapomniałem, że wcześniej był inny tekst, w zasadzie to o wiele bardziej „kultowy”, bo to do niego sentyment mieli czytelnicy z mrocznych czasów kominka.
Zapodaję go dziś, tylko umawiamy się tak jak poprzednim razem – ani słowa nikomu. Poprzednim razem się udało, nie zeszli się tutaj imbecyle, nie mieliśmy wulgarnych komentarzy, była kultura i tak ma zostać.
Ciekawostką jest, że wedle moich archiwów tekst ten powstał 3 miesiące przed oficjalnym startem bloga, co jest dla mnie absolutnie niezrozumiałą zagadką. Do dziś nie miałem o tym pojęcia. No bo bloga zacząłem pisać w październiku, a tekst jest z lipca roku pańskiego 2005. Dowodzi, że blog powstał o wiele wcześniej niż myślałem. Kurde, czuję się jak jebany archeolog odkrywający coraz to starsze ludzkie szczątki. Nie zdziwię się, jeśli pewnego dnia okaże się, że pisałem już na ścianach jaskiń w czasach dinozaurów.

Ok, dosyć tego blablania. Macie tutaj jeden z najpierwszejszych (fajne słowo…) tekstów kominka. Nie używałem wtedy nawet polskich znaków, pisałem z wieloma błędami i jeszcze bardziej topornie niż teraz i w sumie to wydaje mi się, że to jest słaby tekst z dosłownie paroma dobrymi zdaniami. No ale to klasyk. Tego się nie analizuje. To się bierze z połykiem.

 

PS I chyba na tym skończymy nasze podróże do archiwów. Może jeszcze coś tam wrzucę z raz czy dwa, ale to za jakiś czas.

 

WAGONOWE PIZDY

Slowniczek kominkowych pojec: 
- wagonowa pizda: osoba, ktora bedac w pociagu wsiada do twojego przedzialu.

Jezdzicie pociagami, prawda? 
Czy wy tez tak macie, ze najpierw szukacie wolnego od ludzi przedzialu? A kiedy juz znajdziecie to chcecie „oznaczyc” i „obronic” swoj przedzial, aby zadna niepowolana wagonowa pizda do niego nie wsiadla? Jak obronic swoj przedzial, kiedy pociag staje na stacji i widzicie tlum wsiadajacych ludzi?

Moje metody:
– rozkladam nogi na siedzeniach( nie zdejmuje butow)
– torba, papiery, kurtka rozrzucone po calym przedziale
– spojrzenie mordercy, kiedy ktos ukradkiem patrzy, kto siedzi w 
przedziale.
Czasami zamiast powyzszych wystarczy zadzwonic do kumpla i rozmawiajac z nim chodzic po przedziale w te i we wte mocno gestykulujac sypiac czulymi slowkami w rodzaju „no zajebalbym tego skurwysyna”, „chuj w dupe tym skurwialym kurwom!”, itd… 
Wiekszosc pasazerow nie wejdzie do takiego przedzialu.

Jednakze wczoraj zrobilo mi sie ich troche zal. W polowie wielogodzinnej podrozy, po ruszeniu z kolejnej stacji, wychylilem glowe z przedzialu i zobaczylem, ze na korytarzach i miedzy przejsciami do nast. wagonu stoja ludzie. Biedacy, pewnie nie bylo miejsc w innych przedzialach, a moje 
towarzystwo im nie odpowiadalo. Serce moje zmieklo na tyle, ze na nastepnej stacji polozylem torby u gory w miejscach do tego przeznaczonych, nie zapalilem papierosa, a wszystkim nowym przechodzacym obok mojego miejsca posylalem delikatny usmiech. 
No i stalo sie, kurwa mac.

Do przedzialu weszla mloda ale niedomyta wagonowa pizda. Z jej wlosow lal sie tluszcz, a na ciemnych spodniach widniala tlusta plama.
Chwile po niej weszly dwie inne pizdy. 
Jedna gruba, a druga tez brzydka.
Jakby tego bylo malo, zaraz po nich weszla trzecia – pizda, ktora swoje najlepsze lata mlodosci to miala chyba tylko w przedszkolu. 
I zaczelo sie. 
Niedomytej pizdzie przeszkadzalo otwarte okno, druga dziwnie patrzyla sie na to, ze mam zdjete buty, trzecia spogladala na mnie jakby chciala powiedziec „jestem troche niesmiala, ale moze bys do mnie zagadal…”. 
Ni chuja!- pomyslalem i oddalem sie czytaniu „Aniolow i demonow” pana Browna.
Godzina pozniej. 
Niedomyta pizda(siedzaca na przeciw mnie) spi,a jej nogi nieustannie pocieraja sie o moje nogi. Stara pizda spi z otwartymi ustami i lekko odchylonymi powiekami, tak ze widac tylko bialka oczu. Nastepna pizda(siedzaca po mojej prawej) tak ulozyla glowe, ze wyziewy z jej ust 
napierdalaly wprost do mojego ucha. Najmniej klopotow mialem z pizda siedzaca po przekatnej. Daleko do niej mialem, spala sobie spokojnie, smacznie, no prawie sie kurwa zakochalem w 
tej bezproblemowej kobiecie. Zatesknilem za jakze odleglymi czasami, kiedy to sam siedzialem w 
przedziale i mialem w dupie tych marznacych na korytarzach ludzi.

Obserwowalem te pizdy i nasuwaly mi sie nastepujace wnioski: 
- ludzie w pociagach bardzo chca byc anonimowi. nawet jak wejda do 
przedzialu, to boja sie spojrzen innych pasazerow i zajmuja sie soba 
- jesli jedziesz noca, to twoi pasazerowie beda spac 
- jesli jedziesz noca, to przynajmniej jeden pasazer spi majac otwarte usta 
- jesli jedziesz noca, to konduktor wpierdoli ci sie do przedzialu akurat 
wtedy, kiedy ty takze wreszcie zaczynasz zasypiac.

Komentarze pod tekstem:

mozart64
2005/07/16 17:38:15
ja też jechałam kiedyś pociągiem z taką wagonową pizdą, wsiadła do I klasy, chociaż bilet miała na II, kiedy zbliżał się konduktor, wyjęła wielki cyc i poczęło nim karmić co najmniej 2 – letnie dziecko, a tak w ogóle to z której stropny Wawy jeździsz?

Gość: , 82.160.42.18*
2005/08/09 11:29:11
od „wagonowej pizdy” gorszy jest tylko „wagonowy pizduś”…

chevrolett
2005/11/04 18:46:49
jesteś pierdolnięty!!!!!!!!!

bloodytear
2005/11/25 18:37:56
no i wszytkie ass sie kleja do tych tekstow..jak muchy do gowna….moje kondolencje ;]

senzaNOME
2005/11/28 00:07:39
No…nie mogeee!
Dobry jesteś koleś, dobry!
Uwielbiam twoj humor.
Olałeś mnie na gg ;)
I dobrze żeś zrobił…

Gość: k2, f194.osiedle.net.pl
2006/01/14 22:49:38
Pierwszy Twoj dobry tekst !

Gość: Ojciec_Rydzyk_
2006/01/15 10:07:00
Glupi kominek, glupi kominek jak swiat jes t wielki wszerz i wzdluz.,.,,,
Mam nadzieje ze za zachowywanie sie jak burak beda niedlugo mandaty. Tak zebys sie kurwa za podroz z rodzinnego Pizdewa do pierwszego miasta zaplacil z 500 pln.

Gość: , czj146.internetdsl.tpnet.pl
2006/03/14 15:15:51
koleśwydaj Książke bedzie HIT:)

Gość: jacek,
2009/01/05 00:55:10
Wiesz kolego, kiedy czytam o tych Twoich sposobach podróży to nabieram przekonania że dla takich jak Ty, powinni na końcu pociągu dołączać wagony towarowe, takie jakimi wozi się bydło. Twoja kultura, sposób bycia i traktowania innych ludzi kwalifikuje Cię do podróżowania w takim właśnie wagonie. Myślę ze czułbyś się w nim doskonale podróżując w tak doborowym towarzystwie od którego nic cię nie odróżnia z wyjątkiem ilości kończyn

Gość: ,
2009/01/12 12:23:35
gdybyś jeden z drugim tak się zachowywał przy mnie to dostał byś w ryj odrazu bez słowa i wyjechał byś do kibla pedale jeden

aleatoria
2009/03/29 18:41:01
„Ni chuja!- pomyslalem i oddalem sie czytaniu „Aniolow i demonow” pana Browna. ”
To jest moim zdaniem najlepszy żart z całej notki. :)
na siedzeniu i udawać, że się śpi – sprawdzona metoda:)

Gość: artur,
2009/05/31 06:56:21
Za takie zachowanie dałbym ci po prostu parę razy po mordzie, a wierz mi, że potrafię. I to skutecznie:)

Gość: Tora,
2009/07/14 21:44:33
Żałosny jesteś „wagonowe pizdy” a może ty jesteś wagonowym chujem co? Jak byś ty się czuł jakby ktoś tak o tobie pomyślał ty masz prawo siedzieć a inni nie psychopato!!! Jak bym takiego spotkała to bym wypierdoliła cię przez okno pędzącego pociągu żeby ci się ten głupi łeb rozwalił!!

 

Twój komentarz zostanie skasowany, a twoje konto zablokowane, jeśli jesteś w jakimkolwiek stopniu hejterski, wulgarny, czepialski, pesymistycznie nastawiony do życia i ludzi, zarzucasz mi kryptoreklamę, krytykujesz mnie lub widoczna jest nazwa twojej strony. Wstęp tylko dla ludzi przyjaznych, uśmiechniętych i kulturalnych.

  • http://www.historymakers.pl Dawid Borowiak

    Mocne jak zwykle! Dzięki za ,,sam wiesz co”, choć przyznam, że ja wolę obecnego Kominka. :) Strach się było bać wcześniej. ;) PS: Im bliżej końca, tym ciekawsze okładki artykułów wstawiasz.

    • http://anwapisze.blogspot.com/ Anka W

      okładka wygląda jak „radosna twórczość Kominka” ;)

  • http://mojadziewczynaczytablogi.blogspot.com/ Konrad

    Niech się tylko frondale dowiedzą, że nazwałeś ich niszową grupą buntowników. Przecież to pierwszorzędna grupa bojowników.

    • Oskar

      „Frondale” – Konrad, człowiek na poziomie.

      • http://mojadziewczynaczytablogi.blogspot.com/ Konrad

        Frondzie? Frondowicze? Szanowni użytkownicy Frondy? Doprawdy, nie mam pojęcia o co ci chodzi.

        • Florentyna

          frondelki!

          • http://mojadziewczynaczytablogi.blogspot.com/ Konrad

            Frondownicy. Bo z Frondy i bo bojownicy.

  • http://www.nolifestyle.com/ Marcin Michno

    Swoje odczekałem – jestem wzruszony.

    Czasem brakuje mi tego dawnego pierdolnięcia.

    • pionierka

      To już tak można w komentarzach?

      • http://www.nolifestyle.com/ Marcin Michno

        Wymsknęło mi się ze wzruszenia

        • http://www.historymakers.pl Dawid Borowiak

          Znowu byłem szybszy, zaczyna się to już nudne robić. :P Potrójne trofeum mi wystarczy, następnym razem czekam na Ciebie! :)

          • http://www.nolifestyle.com/ Marcin Michno

            To nigdy nie była konkurencja – poza tym nie można onieśmielać komentatorów.
            To nie 2005.

      • kuzu_kuzu

        oj, lepiej nie bo jeszcze getto otworzą.

    • http://mojadziewczynaczytablogi.blogspot.com/ Konrad

      Notki pamiętam, ale komentarze <3

      • http://www.nolifestyle.com/ Marcin Michno

        Zaraz odkopie moje wszystkie loginy ;]

        • Ula

          Marcin, a może się skusisz i podasz np. trzy, albo jeden najbardziej eksploatowany. Wiesz, Kominek się kończy, wspomnień czar… Ciekawam, bo kojarzę kilka nicków z lat 2007-2009, ale chyba samych pań (choć może paniami wcale nie były – if you know what I mean ;))

          • http://www.nolifestyle.com/ Marcin Michno

            Nie oddaje się dobrego tematu na wpis;)

  • Sandra Tomkins

    Ostatni tekst lepszy jednak, ale i tak mnie rozbawil :) Dawid, tez mi sie podobaja okladki:)
    PS. Nie moge sie doczekac nowego bloga, wspominales, ze masz duuuuzo pomyslow na teksty- chce przeczytac je wszystkie!!!! ;)

  • pionierka

    Pamietam! I wcale się nie bałam Kominka :)

  • Od zawsze

    Kochałam Cię, kocham i będę kochać nadal. Mój Ty Archeologu Ty.

  • Jej Wysokość Aleksandra

    Zawiedziona, że wolisz Empik od Matrasu.

    • http://www.historymakers.pl Dawid Borowiak

      Po wielu latach również uciekłem do Matrasu. ;) Pyszne smoothie robią, mają tańsze książki, milszą obsługę (przynajmniej w moim mieście) no i jest gdzie posiedzieć (znowu, w moim mieście). ;)

      • Jej Wysokość Aleksandra

        czy jeżeli powiem, że wolę Matras bo mają lepsze zniżki to zabrzmię plebejsko? :P

        nie no, uwielbiam ich też dlatego, że mają dział literaturoznawczy :)

        • http://instagram.com/pan_lisu LISU

          Ceny często fajne, ale Matrasowi nigdy nie wybaczę koszmarnego burdelu na półkach. Mój prosty rozumek tego tam nie ogarnia. Traffic był spoko, szkoda że ubili.

        • lolly polly

          boisz się, że mogło to zabrzmieć plebejsko?

          • Jej Wysokość Aleksandra

            Wyczuwam zaczątek hejtu więc wstrzymuję się od odpowiedzi.
            Pozdrawiam!

          • lolly polly

            o nie! a mogło być tak zabawnie! :(
            miłego;*

        • http://cruxinterpretum.blogspot.com/ paranoJa

          dla Twoich (i moich) plebejskich potrzeb polecam kupować bezpośrednio na stronach wydawnictw, często mają fajne promo – vide: ZNAK :)

      • http://www.primocappuccino.pl/ Ania

        Ja się przeniosłam do internetowego Arosa, za 35% zniżki zamawiam nawet to, czego nie chcę zamawiać ;)

    • http://urbaneksees.com/ Jakub Urban

      Oj tak, też się przesiadłem na Matras, ale może dlatego, że w Empiku od książek odrywały mnie płyty. W Matrasie można skupić się na literaturze :D do empiku chodzę po muzykę

  • Martyna

    Dzięki buku, że w 2005 byłam zbyt młoda na WP! :)

  • http://mrcichy.pl/ Bartosz Cicharski

    Na to czekałem :) Następny wpis może być samym plusem.

  • ruda

    Ach jak miło powspominać…;)

  • http://onatujest.blogspot.com/ Ona Weronika

    Wspomnień czar w 2005 miałam 17 lat i nie pamiętam czy miałam dostęp do neta ? ;). Ale teraz mam i mogę czytać wszystko, ostre teksty i komentarze.

  • http://mamdopowiedzenia.blogspot.com/ Dorota W

    Szmat drogi internetowej przeszedłeś. Każdy się zmienia:) i oby do stycznia

  • Iga Jędras

    Kominku, przecinki źle stawiasz!

    • http://www.blogczekolady.pl/ Aurora

      zawsze się boję, że czytelnik mnie o to oskarży :P hahaha

  • http://www.nishka.pl/ Nishka

    Teksty: wiadomo, jak zawsze na +, ale jakie rysunki! Czyżby twój nowy, Kominku, talent? :) Interpretowałabym.

    • http://www.hania.es Hania Sywula

      Właśnie to pisałam ;) tego jeszcze (chyba?) nie było, co? :)

    • Ula

      Na przykład domek. Okna to chyba wspomniane spojrzenie mordercy…

  • http://www.szczesliva.pl/ Magda Szczesliva

    Zaplusowałeś u mnie tym tekstem!

  • pethi

    E gdzie jest mój post z filmem z losowania VIPów na nowym blogu, usunięty czy w moderacji?

  • Karol

    U mnie się nie otwiera „wiadomo co”. Obiekt jest nieklikalny.

    • http://trzydziestkazvatem.blogspot.com/ Ola

      Facepalm ;-)

    • http://www.primocappuccino.pl/ Ania

      Może masz stary monitor ;)

  • http://www.zycie.me/ Karola Franieczek | Życie Me

    Że ja do Ciebie tak późno trafiłam (Jakieś dwa lata temu). Toż to strata w całym moim życiorysie. Ktoś chętny na udzielenie mi korepetycji z Retro-kominka? Ewentualnie jakiś skrypcik do poduchy? :)

    • http://buster.pw/ Buster

      Na Bloxie było naprawdę ostro i bezpośrednio. Tak naprawdę nie przypominam sobie żadnych innych blogów z tamtego okresu, co już wiele mówi. Był chyba rok 2006, czy 2007, gdy kolega podesłał mi przez gg link. Przeczytałem wszystko, od początku do końca; szczególnie utkwiło mi w pamięci określenie na współpasażerów w pociągu, nie wiem, czy mogę go tutaj użyć, jak również fakt, że Andrzej zjada najchętniej pożywienie, które jest miękkie i ciepłe. „Nagrzej mi parówek”, tak to szło. Łza się w oku kręci. Tematyka różnorodna, głównie samo życie, brutalna prawda prosto w oczy. Teksty dawały do myślenia, w tej kwestii nic się nie zmieniło do dzisiaj i wiem, że się nie zmieni.

      • http://www.zycie.me/ Karola Franieczek | Życie Me

        To się nazywają korepetycje w pigułce. :)

  • http://www.mojezyciewoulu.blogspot.com/ Natalja

    Nawet fajnie jak tak nie masz o czym pisac ;)

  • ARSH

    Ej, a Wiplera też odpuścisz?

    • https://www.facebook.com/tomczyk Tomek Tomczyk

      Nosz kurde, o Wiplerze zapomniałem!

      • wonwuz

        Tomek bez kobiety pewnie codziennie pałuje Wiplera.

  • http://panckowa.blogspot.com/ Lidia Fedorczyk

    Koleś wydaj książkę, będzie HIT! :)

  • Michał Mikina

    Good times, good times! Chociaż sam zacząłem czytać chyba w 2006 albo nawet 07. Pamiętam tekst o dr Oetkerze – klasyka. Mnóstwo dowcipnych komentarzy napisanych przez użytkowników o bardzo czerstwych nickach, które jednak po bliższym poznaniu okazywały się być zajebistymi ludźmi wbrew pozorom. Wielu z nich zrobiło karierę w polityce i show-biznesie. Wiem, co mówię, bo sam pracuję dla rządu. Zresztą wtedy też pracowałem ale trzymałem to w tajemnicy. Były jeszcze zagadki kryminalne (żadnej nie rozwiązałem). Z tych nicków to pamiętam aksjomata ale nie wiem, czy jest się czym chwalić (kumaci wiedzą o co chodzi).

  • ma_lwa99

    Super, że komentarze też dałeś:) Mój sposób to było zawsze mordercze spojrzenie, zazwyczaj działało.Nie jestem przekonana, czy to faktycznie spojrzenie odstraszało czy może zapach mojej kanapki z jajkiem:-)

  • mariusz

    Co do tej historii z wagonu to przypomniał mi się komentarz Brzydkiego Buraka o Tobie. Powiedział, że wymyśliłeś sobie zbyt ostrą rolę. Niezbyt to pasuje do drobnego faceta.

  • http://urbaneksees.com/ Jakub Urban

    hahaha popłakałem się ze śmiechu czytając komentarze! rzeczywiście doborowe towarzystwo, to zapewne ci, co nie mieli gdzie usiąść.

  • http://www.hania.es Hania Sywula

    W ogóle – czy tylko mnie zastanawia ta ilość kończyn? To Ty masz jakąś inną niż przeciętny człowiek?

  • marcepanowy

    Haha. brakowalo mi tego taniego kominka, za wszelka cene starajacego sie zaszokowac swoich czytelnikow. Fajnie dojsc do wniosku, ze jednak prosty z ciebie czlowiek i blizej ci do plebsu niz elity intelektu.

  • Anna PiQ

    Robisz apetyt na kolejnego bloga:) Piękna okładka artykuły, mamy podobny styl malarski.

  • Aero

    Hah, też ostatnio siadałam pięciokrotnie do pisania,w moim przypadku inżynierki, „prawie mi się to udało”.

  • Niciutka

    Komentarze <3 Niektóre nawet prorocze!

  • hairoutine

    Chyba też zacznę pisać na zapas. Czarną godzinę czy jakoś tak. I choć wtajemniczona nie jestem, intuicja podpowiada mi mniej lub bardziej wysublimowane teksty (punkt widzenia zależy od punktu siedzenia) ;>

  • http://ielgrey.wordpress.com/ ielgrey

    I ta rozkmina, czy wolę starego czy teraźniejszego Kominka :)

  • Paweł Domański

    „Anioły i Demony czyta się przed „Inferno” ;)

  • http://www.blogczekolady.pl/ Aurora

    Ufff… jak dobrze, że masz ciekawsze rzeczy na głowie, niż rozliczanie sami wiemy kogo…. I jeszcze lepiej, że nie porównujesz burgera z ulotki do tego zza lady. Może dzięki temu w ogóle jeszcze zdolen jesteś odczuwać jakikolwiek głód :P :D