Kocham symbole. Są tylko trzy stolice w Europie, w których klimat idealnie pasował do premiery tego bloga. Jedną z nich jest Rzym.
A jeśli dodamy do tego luksusowy hotel, sesje zdjęciowe w historycznych miejscach i znajomych, z którymi wieczór mija jak jedna chwila, to byłoby grzechem twierdzić, że gdziekolwiek na świecie są dziś piękniejsze miejsca.
Pewnie są.
Ale muszą poczekać na swoją kolej. Bo dziś zabieram was do Rzymu.
Jestem prawdopodobnie jedynym mężczyzną na świecie, który kocha hotelowe korytarze. Kocham zapach hoteli. Zawsze kojarzą mi się z wolnością.
I choć zwykle w hotelach bywałem sam, lubiłem spacerować korytarzami nucąc sobie piosenkę z iPoda. Znacie ją?
„Gdzieś w hotelowym korytarzu krótka chwila, Splecione ręce gdzieś na plaży oczu błysk.
Wysłany w biegu krótki list, stokrotka w śniegu dobra myśl.
To wciąż za mało moje serce, żeby żyć”.
O nie! Nie po to leciałem do Rzymu, aby chlać piwsko!
– Cappucciono, per favore!
Jeśli wieczór, to tylko na schodach hiszpańskich w otoczeniu ulicznych handlarzy wciskających turystom błyskotki i turystów mówiących językami, jakich nigdy wcześniej nie słyszałem.
Chyba obiecałem komuś wczoraj, że wstawię fotkę, na której się uśmiecham. Może być?
Niestety to dobra mina do złej gry, bowiem kucharz popełnił niewybaczalną zbrodnię.
Bruschetta bez czosnku. Ale co tam. Kolacja w jednej z ulicznych knajpek i nic mi więcej do szczęścia nie potrzeba.
Nie jestem romantykiem! Czasami musisz siąść w środku nocy na hotelowym dachu, bo nigdzie nie ma wolnych miejsc. Albo po prostu wszystkie są gorsze od tego.
Wszyscy, którzy mówili mi, że Rzym jest piękny, mieli rację.











![ScreenClip [1] ScreenClip [1]](http://kominek.es/wp-content/uploads/2011/09/ScreenClip-13-60x60.png)










Przejrzałem cały ten nowy blog i muszę stwierdzić, że idzie w ciekawym kierunku. :)
Pewnie nie tylko u mnie są wszystkie 3 blogi w zakładkach (.it pomijam bo jest dla anglo-języcznych) :)
loading...
Ja także .it pomijam, bo w całości idzie do kosza i będzie zrobiony od nowa gdy tylko tutaj osiądę:)
loading...
Taka drobna uwaga:
Można by było zablokować możliwość oddawania głosu na własny komentarz. O ile ta funkcjonalność będzie rozwijana.
loading...
Może niekoniecznie korytarze, ale hotele jako całość- UWIELBIAM. Wolność i świadomość (a raczej nieświadomość) planów na kolejne dni. Czuję, że żyję. Bez schizofrenicznych jazd na temat tego „kto tu był wcześniej i co się działo, a kto będzie po mnie”.
Najmilszym punktem są śniadania- kiedy spotykasz innych ludzi, którzy są tu tylko w przelocie- tak jak ty. Krótkie spojrzenie, skinienie głowy, uśmiech. Już nigdy się nie spotkacie- każdy idzie w swoją stronę. Jutro będę w zupełnie innym miejscu.
Mogłabym całe życie spędzić mając przy sobie jedną walizkę i laptopa.
loading...
Śniadania – tak, ale nie w Rzymie. W takich miastach śniadanie wypada jeść na zewnątrz, najlepiej w jakiejś klimatycznej knajpce, gdzie przygrywa cicha muzyka, a kelner z nudów zamiata liście przed lokalem. Lubiłem takie poranki w Stanach, ale zauważyłem, że Rzym też się znakomicie sprawdza.
loading...
Jedzenie na zewnątrz- jakbyś czytał w moich myślach. Uwielbiam zaszyć się w małej knajpce i popijać spokojnie kawę patrząc na ludzi spieszących się do pracy, biegnących załatwiać własne sprawy. Życie toczy się obok, a ja siedzę i chłonę miasto całą sobą.
Ehh, czas się spakować i wyciągnąć mapy- tyle jeszcze miejsc, w których nie wypiłam kawy :)
loading...
Takich poranków przeżyłem mniej więcej 300 w Walencji… nic nie zastąpi opisanego przez Ciebie klimatu. Kawa, rogal, El Pais, pogadanka ze wcale nie śpieszącym się do pracy miejscowym, krótka kontemplacja plaża/Turia/Carmen… ehhh…. od października 300 poranków w Lizbonie.
loading...
Nie dość, że teksty jak zawsze dobre, to jeszcze layout bloga mi się znacznie bardziej podoba (trochę pozostałe jak dla mnie przeładowane bajerami).
No więc chciałem zasubskrybować, ale feeda RSS nie widzę, pojawi się?
loading...
W prawym górnym rogu ;)
loading...
w prawym górnym rogu jest RSS http://feeds.feedburner.com/kominek-es
a blog śmiga bo chyba pierwszy po prostu oparty na wp bez przesadzonych ingerencji (na +)
loading...
Jest w nim masa wtyczek, które mogą spowalniać, ale Hostersi dali mi taki serwer, że wszystko musi śmigać:)
loading...
Podobno każdy człowiek, który odwiedził Rzym, powinien się tam zakochać. Miasto stworzone dla motylków i utraty rozumu z miłości.
Zdjęcie przy schodach hiszpańskich – Kominek zdobywca.
(Pięknie chodzi mi blog, nic się nie wiesza, nie siada, nie muli. Najgrzeczniejsze dziecko z całej gromadki)
loading...
Moje esiątko zawsze będzie grzeczne. Tatuś od początku je dobrze wychowuje.
loading...
Rzym jest magią. Piękny w swym rozgardiaszu, hałasie i brudzie. Inny za każdym rogiem. I co mnie uderzyło.. cały jest w takich ciepłych barwach. Barwach słońca.
Zazdroszczę słuchając : http://www.youtube.com/watch?v=U8zYVPKRCVE
loading...
Albo tata bardziej doświadczony :)
ps. Zdjęcie przy schodach jest.. rzymskie! :)
loading...
Kominku, wychudłeś.
P.S Na schodach hiszpańskich świetne zdjęcie
loading...
Nie wychudłem. Czarne wyszczupla, przecie. Zdjęcie na hiszpańskich robił ktoś, kto jest bardzo dobry w te klocki.
loading...
Mam cztery stolice w Europie, które kocham, Rzym, Paryż, Londyn, Stambuł co prawda na granicy ale jednak. Takie miasta mają jedną cechę wspólną, w każdym poranki i wieczory to najpiękniejsze momenty, tylko usiąść i obserwować, ta atmosfera… ach…
loading...
Ja juz lubię tu być. Blog ma styl ‘wonderful life’ i czytając takie notki, czuje się klasę tego miejsca. Idealnie byłoby czytać go w Rzymie, przy kawie, z lapkiem na stoliku przy hotelowym basenie. Czasem jednak musi wystarczyć sam klimat. Ponoć jednak wszystkie drogi prowadzą do Rzymu…
loading...
Jezu.. Stambuł.
Tam to się dopiero zakochać można..
loading...
Bez wątpienia, te trzy pozostałe miasta są świetne, ale Stambuł taki dziki, ma ten smak, klimat, ale co do zakochania to miejsce każde dobre :-)
loading...
O tak, z całą pewnością nie będzie tu żadnego „narzekactwa” i stylu „życie sux”:)
loading...
To w tamtych blogach było coś w rodzaju życie s… nie, miałem inny odbiór ;-)
loading...
Na żadnym moim blogu nie ma życia sux, bo ja kocham życie i jestem szczęśliwym człowiekiem, ale na pozostałych blogach zazwyczaj piszę o sprawach złych, nieprzyjemnych, niewygodnych.
loading...
Ja tam kiedyś wrócę po zakochanie…;)
loading...
Wiem, co mi od 2 dni chodzi po głowie – odświeżanie komentarzy. Już nie śmiem wspominać o automatycznym… a może??
loading...
Jak znajdziesz kogoś, kto się na tym zna, pozwolę mu zrobić. Ja niestety nie potrafię.
loading...
Tylko nie w miejscowym, jeszcze będziesz jego czwartą żoną… ;-)
loading...
Podgląd komentarza też by się przydał, bo przy cytowaniu kilku wypowiedzi mogą wyjść ładne kwiatki.
loading...
I to jest właśnie ten klimat, który powoduje, że przyjemnie się to czyta ;)
Nawet layout jest lekki i „zwiewny”. A przyznam szczerze, że sam preferuję ciemniejsze barwy na stronach. Ten blog jest wyjątkiem.
Komin pozbieraj trochę pochlebstw. Na pewno się się przyda.
Kawał pracy był włożony w to, aby użyszkodnicy tacy jak my odbierali ten blog właśnie w ten sposób.
Rzekłbym, że blog posiada bardzo miłą dla oka aparycję. :)
loading...
Okienka komentarzy chyba jednak lepsze na .in
ale reszta bardzo fajnie :)
loading...
Nie nie. W naszym, rodowitym. Przywiozę go tam sobie.
;)
a w Rzymie najmocniej zabiło mi serce w…… kaplicy sykstyńskiej.
loading...
Podoba mi się magia opisu, bardzo sugestywna. Bardzo miło się zapowiada. Ciekawe czy dobrze ,,wychowany” blog utrzyma się w ryzach. :)
loading...
Nie wiem dlaczego ale każdy tekst na tym blogu powoduje u mnie kompletny stan zadowolenia… ze wszystkiego, a przede wszystkim z powodu istnienia ES ;) Male to to jeszcze, czasem bywa kapryśne ale potencjał ma nie z tej ziemi… zresztą jak już mówiłam wcześniej- z takiego ojca każde dziecko będzie dorodne i piękne- nie oszukujmy się… :)
Ps. Panie na moje oko masz bardzo symetryczna buzie :) reszta tez bardzo dobrze o tyle o ile widać na zdjęciach…
loading...
Oglądam te zdjęcia i marzę żeby się wybrać w takie piękne miejsce :) Ale, że ma być bez narzekania to powiem, że Kraków też piękny i w dodatku moje miasto więc jest ok :)
loading...
Zapowiada się nieźle. Byleby nie popaść w nudę, powtarzalność i samouwielbienie.
loading...
I gdzie jest jamnik???
loading...
Do Rzymu.
Zachwaliłeś i podpowiedziałeś.
Teraz wiem jak się trzeba w takich miejscach zachować.
loading...
Ja też uwielbiam korytarze wszelakie. Hotelowe zwłaszcza. I też jestem z tego dumny.
loading...
mogłabym z tobą dzielić 100 dni.. ;)
loading...
Komin skocz sobie na piazza del poppolo zobaczyć 2 takie same kościoły :]
Albo na zatybrze na pizzę tylko nie daj się obesrać nad rzeką :)
loading...
to jest właśnie to, czego szukam w blogach: podróże, moda, kuchnie świata, czasem jakieś wtrącenie nt. muzyki/filmu/książki – generalnie lifestyle. żaden blog czysto kulinarny/szafiarski/podróżniczy nie trafia w mój gust, bo na dłuższą metę męczy mnie jednorodna tematyka, więc nawet z obiektywnego punktu widzenia fajny blog staje się monotonny. tych kilka, które czytuję (i wśród których tylko kominek nie jest anglojęzyczny) to właśnie taki miks ww. elementów napędzanych kreatywnością i optymizmem. lubię usiąść rano przy kawie i zerknąć w życie ludzi, którzy wiedzą, co z nim robić, żeby w przyszłości też wiedzieć od czego zacząć – np. już wiem, gdzie w nowym jorku pójdę na pizzę ;)
p.s. skoro .it idzie do kosza, to może zamiast tworzyć nowy, prowadziłbyś .es jednocześnie w dwóch językach? ostatnio to dość popularne rozwiązanie i sprawdza się właśnie na blogach nastawionych na mniejsze ilości tekstu. bo czwórka dzieciów to już sporo, jak ty nad nimi zapanujesz?
loading...
Rzym olala :-))
loading...
Nowy blog od razu staje się moim ulubionym :)
loading...
Ten blog – mimo, iż nie zamierzałem na niego wchodzić częściej niż raz w tygodniu (robię to parę razy dziennie ;) – idzie w na prawdę dobrym kierunku. Życzę Ci Kominku wielu sukcesów z eską i mam nadzieję, że już niedługo zobaczymy wiele ciekawych i pamiętnych tekstów!
loading...
jadę do Rzymu na kilka dni.
też zasługuję na taki hotel, ale plan finansowy go nie przewiduje, więc moje dobre towarzystwo będzie musiało mi wynagrodzić więcej!
fajnie by było gdybyś napisał coś więcej o Rzymie – trochę praktycznych rzeczy dla sierot, które lubią sobie gdzieś pojechać i się zgubić albo dać naciągnąć :)
loading...
Rzym to prawdziwie wieczne miasto, byłam tak 5 razy i za każdym razem wydawał mi się piękniejszy. Skoro tam jesteś to nie możesz wyjechać bez spróbowania arbuza pokrojonego w kostkę z ulicznego straganu (smakuje dobrze tylko po zachodzie słońca) :-)
loading...
To fantastycznie zrobić sobie zdjęcia i jak Ania powiedzieć, hej, byłam w Rzymie już pięć razy. Mieszkam w jednej z pięciu wymienionych metropolii, do miejsca kultu mam pięć minut i kiedy wychodzę z psem, przerażają mnie kolejki wycieczkowiczów. Nie zachłystuję się tym, co mi podają, wybieram to co mi odpowiada. Na tym chyba polega wolność i dlatego potrafię jechać po sernik na drugą stronę miasta.
loading...
ps. fajny zegarek!
loading...
Tytul notki brzmi jak tytul filmu o milosci. A Komin mi sie podoba, bo on pasuje wszedzie. I do Sharmu i do NY i do Krakowskiego Przedmiescia i do Kopenhagi, roweru, susziego, blogow i fb, a ze jest szczesliwy to widac. A jak on szczesliwy, to stara ajk tez. A komc z ajfona. Kocham to.
loading...
Kocham Rzym, kocham Italię, kocham piosenkę Uciekaj Moje Serce (w wykonaniu Roguca). Tyle na ten temat.
loading...
skoro to .es, to chyba nie będzie dużym offtopem, jak pociągnę temat i powiem, że każdy fajny mężczyzna powinien nosić zegarek? dla niego to taka sama inwestycja, jak dla kobiety przynajmniej jedna para takich naprawdę fantastycznych szpilek. według mnie to takie ‘must have’ dla panów i jedyna ‘biżuteria’, jaką u nich lubię.
loading...
Grzechem byłoby uznać jakikolwiek temat związany z tematyką bloga za offtop:)
loading...
Każda fajna dziewczyna też nosi zegarek!
Kooooooomin, chyba walnę sobie album z Twoimi fotami! :)
loading...
Komin, co to za zegarek? Pochwal się :)
A co do bloga: będziesz spalszczał (sic!) theme, tak żeby komentarze można było dodawać, a nie submitować?
loading...
Po tej notce to tylko zakochać się w Rzymie;)
loading...
Nareszcie ktos, kto nie wstydzi się że lubi hotelowe korytarze i dobre hotele z basenami, nie udaje podróżnika z plecakim. Też tak lubię , już od jakiegoś czasu j :) Pozdrawiam
loading...
Ale jeślśli ktoś ma ochote na dobrą imprezę to powinien odwiedzić Mediolan.
Tam albo się pracuje albo imprezuje, no i ewentualnie ludzie przyjeżdzają na zakupy lub na światowe pokazy mody.
A kawa.. wspaniała!
loading...
Pozostałe dwie stolice to dla mnie Paryż i Wiedeń, chociaż myślę, że Paryz w ostateczności mogłabym wymienić na Pragę. Oczywiście wrzuciłeś monetę przez lewe ramię do fontanny Di Trevi??? Jeśli tak to na pewno tam wrócisz. Zakładam rzecz jasna, że Usta Prawdy nie zrobiły Ci krzywdy :)
loading...
A ja, Kominku, nie mogę Ci wybaczyć, żeś będąc w Rzymie w tym samym czasie, co ja, nie zgłosiłeś się do mnie po bruschettę z czosnkiem. Cóż, teraz nie ma tam ani Ciebie, ani mnie…
loading...