Hotelowe korytarze nastrajają mnie dobrym humorem. Jeszcze tylko ta niepewność, jaki będzie pokój.

 


Nieduży, ale i nie za mały. Dla jednej osoby idealny.

 

 


Jednym z wyznaczników jakości hotelu jest obecność suszarki w łazience. Zapamiętajcie to sobie.

 


Długo się pokojem nie nacieszyłem, bo ruszyliśmy na miasto coś zjeść. Knajpę wybraliśmy wedle reguły „jadamy tam, gdzie miejscowi”. Trochę zaryzykowaliśmy, bo miejsce wyglądem przypominało szemrany lokal, ale jedzenie mieli doskonałe. Wszystko nam smakowalo – od mozzerali, jalapenos i skrzydełek BBQ na przystawkę, po fajitas, steki i pasty na kolację. Było nas dziewięcioro i wszyscy byli zadowoleni, ale i tak największym zainteresowaniem cieszył się drink o nic nie mówiącej nazwie „zombie”. To jakiś lokalny trunek na bazie owoców i bliżej nieznanego alkoholu. Wchodzi gładko, szybko usypia.

 


A propos spania. O północy Kominek grzecznie leżał w łóżku. Z Red Bullem i Snickersem wyjętym z mini-baru.

 


Bo rano trzeba było ruszyć na miasto. Najpierw zwiedziliśmy muzeum fotograficzne Helmuta Newtona, potem szybkie śniadanie i jazda na konferencję Panasonika.

 

 

Spodobał mi się jeden motyw. Trochę się spóźniłem, bo jechaliśmy dwiema taksówkami i ekipa z pierwszej myślała, że jestem w drugiej, a ci z drugiej, że pojechałem z tamtymi. W efekcie poczułem się jak bohater „Kevin sam w domu”, gdy po zejściu do recepcji nikogo nie dostrzegłem.
Tłum już się rozsiadł, konferencja trwała w najlepsze, a ja gdzieś na końcu ze swoim aparatem wymachiwałem ponad głowami zebranych. Podeszła do mnie jakaś kobieta, delikatnie chwyciła za ramię i gdzieś prowadzi. Przeciska się między tłumem, dochodzimy pod samą scenę i mówi mi:
– Tutaj zrobisz lepsze zdjęcia.
Ja się patrzę na nią jak głupi, bo cała reszta biednych fotografów została z tyłu. Nie wiem o co chodzi, ona mi tylko puściła oczko i już jej nie zobaczyłem.
Chyba polubię Niemców.

 

O samej konferencji opowiem jutro na kominek.tv, bo was tu nie ma co zanudzać technicznymi sprawami. My się skupimy na ciuchach, bo w planach mam ruszyć jutro do tutejszych galerii w poszukiwaniu nie_wiem_czego. Zbliża się jesień, więc czas pomyśleć o fajnych bluzach.

 

 

Twój komentarz zostanie skasowany, a twoje konto zablokowane, jeśli jesteś w jakimkolwiek stopniu hejterski, wulgarny, czepialski, pesymistycznie nastawiony do życia i ludzi, zarzucasz mi kryptoreklamę, krytykujesz mnie lub widoczna jest nazwa twojej strony. Wstęp tylko dla ludzi przyjaznych, uśmiechniętych i kulturalnych.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100001611559992 Natalia Kundzia

    Milo, miło. A świętujemy dziś jakoś Dzień Blogera? Wszystkiego najlepszego. :)

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000813468130 Agnieszka Szarek

    Kominek nawet w Niemczech ma „swoich ludzi” ;)

  • orzech-wloski

    Może powinnam napisać coś mądrzejszego no ale przykro mi – z całości najbardziej skupiłam się na fotografii ciemnego pokoju oświetlonego jedynie skromnym światełkiem lampki i monitora. Borzu, ja nie wiem co jest w tym łóżku, że wydaje mi się takie…kuszące. No ach.
    Miłego pobytu.

    • kominek

      Pogadam dziś z Panasonikiem, aby pozwolono mi zabierać na konferencje fajne czytelniczki.
      Nie może być tak, że połowa łóżka się marnuje.

      • orzech-wloski

        Jestem za!
        Stęskniłam się. Wracam po 2 miesiącach, a tu tyle notek, fotek i nowości, że nie mogę tego ogarnąć. :) Fajno.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100001548021984 Aleksandra EL

    „Podeszła do mnie jakaś kobieta, delikatnie chwyciła za ramię i gdzieś prowadzi. Przeciska się między tłumem, dochodzimy pod samą scenę i mówi mi:
    – Tutaj zrobisz lepsze zdjęcia.
    Ja się patrzę na nią jak głupi, bo cała reszta biednym fotografów została z tyłu. Nie wiem o co chodzi, ona mi tylko puściła oczko i już jej nie zobaczyłem.
    Chyba polubię Niemców.”

    hehe! lubimy ją.

  • Karuś

    Zombie to taki baaaaaaaardzo klasyczny drink na bazie trzech [lub więcej] rodzajów rumu, soku ananasowego, soku z limonki. Do tego dochodzą jeszcze likiery lub syropy w zależności od wersji.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000821112820 Konrad Jurecki
    • Karuś

      jakaś mało klasyczna wersja:)

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000104480466 Bartek Struski

    odwiedź Sony Center na prawde warto;) ale wiadomo, że Panasonic i tak lepszy!

  • kuzu

    bedac w niemczech w malej delegacji zostalem zakwaterowany w hotelu robotniczym. Spodziewalem sie najgorszego, a tymczasem okazalo sie, ze standardem odpowiadal co najmniej 2 * . Suszarka tez byla.

  • pethi

    W ilu procentach stereotyp o Niemkach jest prawdziwy? Naprawdę większość jest brzydka?

    • pim

      Na zachodzie kraju nie jest źle. Berlin to słabe miejsce do ocen na ten temat, bo jest masakrycznie dużo imigrantów.

  • http://www.facebook.com/karina.suprynowicz Karina Suprynowicz

    Niemki sa ladne, tylko inaczej.

  • mmadzka

    bardzo miło zostałeś ugoszczony. pokoik przyjemny, lubię taką „szeleszczącą”, świeżo wyprasowaną pościel. pamiętam, jak za dzieciaka zaiwaniałam do magla:)

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100001074936599 Paulina Brzykcy

    Pokój w hotelu mnie urzeka. Ma świetny, prosty klimat. Mimo, że właśnie spędzam urlop niedaleko, w innym mieście w Niemczech, to i tak zazdroszczę ;)

  • kate

    a z obecnością suszarki w hotelu to ja się zgadzam, i jeszcze jak są ładne ręczniki i fajne mydełka i wifi przynajmniej w recepcji, wtedy można to nazwać hotelem.

  • http://www.facebook.com/stankiewicz.aleksandra Aleksandra Stankiewicz

    A w poszukiwaniu jedzenia koniecznie odwiedź najwyżej piętro KaDeWe, chyba moje ulubione miejsce w Berlinie ;-)

  • http://www.facebook.com/karina.suprynowicz Karina Suprynowicz

    Niemcow nie mozna nie lubic. Nie tylko sa fajni ale, tez bardzo przystojni :)

  • elka

    uwielbiam podróże i choćby zabrakło suszarki,to i tak byłabym wniebowzięta:)
    nie zazdroszczę,ale jestem bardzo ciekawa tej wyprawy,pozdrawiam:)

  • milionowa

    Ciekawa jestem tych nowości Panasonika…

    Ależ lgną te życzliwe ludzie do Ciebie ;)

  • http://www.facebook.com/michnomarcin Marcin Michno

    Wystawy Newtona zazdroszczę – Berlina chyba już nie polubię.

  • a

    co do zwiedzania muzeum z fotografiami newtona, to byl twoj(wasz) pomysl, czy panasonic wam to zaproponowal? jezeli panas to mają odpowiedni dystans do marketingu, bo newton stosowal zwykle leicę i polaroidy (czasami).

  • http://www.facebook.com/michnomarcin Marcin Michno

    a:
    co do zwiedzania muzeum z fotografiami newtona, to byl twoj(wasz) pomysl, czy panasonic wam to zaproponowal? jezeli panas to mają odpowiedni dystans do marketingu, bo newton stosowal zwykle leicę i polaroidy (czasami).

    Trudno żeby znaleźli kogoś kto na podobnym poziomie foci Pasikonikiem;)

    • a

      fakt, panasonic od 20 lat nie zrobił kamery choćby dla półprofesjonalisty… Szkoda ze nie rozwineli gf-1, tak jak zrobil to olympus z e-p3 (ktory jest imho idealny, pomijajac niska rozdzielczosc – tzn niska w porownaniu do nowego nex-7). no nic, postanowili isc w strone wylacznie dla amatorow, ich wybor.

      Komin, widziales ten http://www.engadget. com/2011/09/01/fujifilm-announces-x10-camera-with-12-megapixel-cmos-sensor-opt/ aparat? jest piekny (specyfikacja troche gorsza od 4/3 panasonica i olympusa), ale za to jaki piekny… Choc pewnie czesc konsumentow lubi nowoczesnie wygladajace aparaty.

      • http://www.facebook.com/michnomarcin Marcin Michno

        x10 to dalmierzowiec – całkiem przyzwoity i przyznam że bardzo wygodny aparat, jednak mimo wszystko ze względu na specyfikę układu i cenę – niszowy.

        • a

          Zaden dalmierz, to tylko zwykly celownik optyczny z elektronicznie wyswietlającym sie punktem gdzie jest ustawiony focus. podobnie jak ten jego wiekszy brat z ogromną ceną (x-100).
          On tylko wygląda jak dalmierz ;) -co jak na moje jest zaletą. takie aparaty wzbudzają u ludzi raczej pozytywne uczucia.
          Co do ceny, to masz racje. teraz wszystkie te małe aparaty siekają – olympus e-p3 jest za drogi, panasonic gh-2/ gf-3 jest za drogi, sony c-3 tez srednio zasluguje na swoją cenę… ten x-10 podobno ma byc cenowo do canona g12/s95 czy panasonica lx-5, czyli tez imho za drogi.
          Tak naprawde to jedyne oplacalne aparaty to najtansze lustrzanki nikona, canona czy pentaxa, z tym ze wszystkie one są za duze do codziennego uzytku, jezeli chcemy robić fotografię ‚w ukryciu, a blisko’. street znaczy. Nie kazdy ma jaja jak bruce gilden. ;) (kominek, obacz prace tego goscia, albo filmik z NY, jak pokazane jest jak fotografuje. poziom hmmm pewnosci siebie i bezczelnosci ci sie spodoba.)
          Choc w sumie problem ceny, jest problemem polskich zarobkow, 3-4 razy nizszych niz na zachodzie. W usa, japonii i bogatej czesci ue, to cena dzisiejszych aparatow klasy premium kompakt (jakkolwiek by to zwac ;) ) pewnie im duzej roznicy nie robi.
          Dzisiaj jeszcze wyszedł samsung nx200, tez podobny aparat, ale z martyca aps-c 20 mpx i przecietnym designem. Ciekawe jak to bedzie sie sprawowac, zwlaszcza ze nx100 w testach bylo bardzo krytykowane za słaba jakosc zdjec w wysokich czulosciach.

          • http://www.facebook.com/michnomarcin Marcin Michno

            Zasugerowałem się tym co pamiętam z użytkowania przez chwilę x100 – leica to to nie była ale hybrydowy dziełał jak w dalmierzu.Jeśli nie to tym bardziej cena raczej dla kolekcjonerów.

          • a

            co ty, przeciez x100 nie wyswietla centralnego punktu do ustawiania ostrosci (mowiąc obrazowo o dalmierzach). :)

            One wszystkie g12, x10, s95, lx-5, zx-1 maja podobne ceny. Jakbym chcial kupic porzadny kompakt (ktory ma imho zbyt wysoka cene), to bym bral albo nowoczesne male s95 albo nieco wieksze stylizowane na dalmierz x10.
            Oferuja podobna jakosc obrazu, i pewnie wybralbym ten, ktory szybciej sie uruchamia (tzn od kiedy mozna robic nim zdjecia). Tu moze x10 miec nad ta resztą kompaktów klasy premium przewagę, bo jeżeli zoom jest manualny, to logiczne ze ręką szybciej ustawisz ogniskową (i co za tym idzie wlaczysz aparat, z tego co steve huff pisze) niz jak ci to bedzie robil jakis silniczek. No chyba ze przyciski okaza sie za małe, to wtedy najlepszy jest s95, ktory przyciskow posiada ledwo-co-ale-wystarczy. Sie robi ciekawie w designie aparatów, wreszcie srebrny plastik z tandetną białą/niebieską/czarną wstawką przestał dominować.

  • a

    o, steve huff (jezeli ktos sie interesuje fotografią i leicą, to zapewne go zna) wrzucił kilka innych fotek tego aparatu http://www.stevehuffphoto.com/wp-content/uploads/2011/09/x10.jpg
    http://www.stevehuffphoto.com/wp-content/uploads/2011/09/fuji-finepix-x10.png
    http://www.stevehuffphoto.com/wp-content/uploads/2011/09/1314686282_tntc5376_x10_3-4_back_noflash.jpg
    szkoda tylko ze ma slabsza specyfikacje niz wszystkie aparaty m4/3.
    (w sumie ten post bardziej sie nadaje na kominek.es, bo jest o designie, ale cóż.)

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100002211543568 Paweł Trzy

    Hotel niezły choć to nie mój styl, Berlin ma świetne muzea, muszę to miasto odwiedzić, no i fakt jest taki że trzeba pomyśleć o zakupach, jesień idzie…

  • grochZfasola

    Przemyślana kolorystyka w pokoju. Podoba mi się. Ładnie to wygląda. Ciekawa jestem jak prezentowały się inne pokoje.

  • mirpo

    Berlin to świetne miasto! Myślę, że obecnie może spokojnie rywalizować z Londynem o miano europejskiej stolicy. Gratuluję wizyty w Muzeum Helmuta Newtona, naprawdę trafny wybór. Poza tym wiele świetnych knajpek, ciekawe muzea i szybki transport publiczny – idealne miejsce na łykendowy wypad.
    @ Kominek: drobna uwaga w temacie fotek – patrząc na tę pierwszą chyba warto popracować nad kadrem i kompozycją – oczywiście wiem, że to świadomy zabieg artystyczny ;-)

  • Pingback: Dwa dni w Hamburgu | Kominek ES()