Obiecałem, że po kilku dniach użytkowania przedstawię wyniki testów Loreal Turbo Booster. Tak wygląda po 2 tygodniach. Byłoby go pewnie trochę mniej, ale niestety nie używałem na co dzień. 20 minut temu złapałem się na myśli, że od 3 dni nie nakładałem go na twarz. To nie jest to, czego szukałem i nie umywa się do żelu od Nivea, którego nazwy niestety wciąż nie pamiętam.

W Loreal Turbo Booster (tak, celowo często powtarzam pełną nazwę:) nie podobało mi się:

  • pojemnik nie ma zamknięcia i w podróży do Kołobrzegu lekko mi zabrudził inne rzeczy
  • jest w sumie niezbyt miły i brzydko wygląda
  • twarz po nim się lepi
  • nie daje oczekiwanego rezultatu – dosłownie przez 5 minut po zastosowaniu czuć irytujący chłód i nie wiem czemu, ale tylko pod oczami
  • jest mało wydajny – 6 „psiknięć” to całkiem dużo jak na jedno użycie, a przy mniejszej ilości nie wystarcza na całą twarz

 

Kwitując: odradzam Loreal Turbo Booster. Nie polecam i zabraniam wam kupować pod groźbą dożywotniego wydalenia z esiątka.

 

A tak przy okazji – bardzo dziękuję „profesjonalistom” PR pracującym dla firmy Loreal za to, że… nie skontaktowaliście się ze mną. Niestety nie wiem komu dziękuję, bo nie sprawdzałem, jaka firma opiekuje się Loreal i po cichu liczę, że to żadna z tych, które lubię:)
Anyway – bardzo potrzebowałem przykładu PR-amatorów, nad którymi bedę się znęcał na prezentacjach i szkoleniach, na których mówię „jakich błędów nie popełniać w blogosferze?”.
2 tygodnie temu celowo w tekście Loreal Turbo Booster mnie przebudzi? napisałem o kilku wątpliwościach odnośnie żelu, zapowiedziałem przedstawienie wyników tekstu i gdybyście byli prawdziwymi profesjonalistami monitorującymi blogosferę, to kwadrans po publikacji powinienem otrzymać maila z pytaniem „czy możemy w czymś pomóc?”. Dodam – inne firmy robią tak od dawna. No ale inne firmy nie przespały rozwoju blogosfery i social mediów. Polecam wpisać w google „loreal turbo booster” albo „turbo booster”. Ups:)

Jeszcze raz dziękuję.

 

 

PS Nic nie mam do Loreal – używam też ich żelu do mycia twarzy i bardzo sobie go chwalę:)

 

 

Twój komentarz zostanie skasowany, a twoje konto zablokowane, jeśli jesteś w jakimkolwiek stopniu hejterski, wulgarny, czepialski, pesymistycznie nastawiony do życia i ludzi, zarzucasz mi kryptoreklamę, krytykujesz mnie lub widoczna jest nazwa twojej strony. Wstęp tylko dla ludzi przyjaznych, uśmiechniętych i kulturalnych.

  • Pingback: Loreal Turbo Booster mnie przebudzi? | Kominek ES()

  • Bartek Struski

    właśnie czekałem na to jak to zachwalane „pobudzenie” działa ale widać, że tak jak wszystko co jest mocno reklamowane… czyli nijak

  • spanish inquisition

    ta sztuczka z działanie pod oczami to chyba dlatego, że tam najcieńsza skóra. czy coś.

  • Black

    Oops You did it again – choć tym razem bez wulgaryzmów :) Silniki Google naprawdę Cię lubią

    • kominek

      Nie no żadne again. To maleńka lokalna sprawa.

  • http://blogprawnika.plhttp://wirtualnyradca.pl Marcel Włodarczyk

    Pewnie za jakiś czas odpowiedzą czymś w stylu „och przepraszamy, już więcej nie będziemy, wyślemy Ci całą gamę naszych kosmetyków, zapas na 3 lata, tylko daj nam spokój”.

    • kominek

      Nie oczekuję tego. Turbo Booster jest po prostu słaby, a do reszty kosmetyków nie mam większych zastrzeżeń.

  • Natalia Chodań

    L’oreal wycufuje ostatnio reklamy, w których modelki wyglądają „zbyt perfekcyjnie”. Dobrze Kominku, że Ty swojego zdjęcia po użyciu produktu nie podałeś ;-)
    A czy żel Nivea, o którym piszesz to nie Nivea for men nawilżający żel do twarzy Arctic Freeze?

  • Maciek Gajewski

    Zastanawiałem się nad kupnem tego „cuda”, zwłaszcza że z produktami od Loreal miałem do tej pory przeważnie pozytywne wrażenia, ale jak widać nic nie trwa wiecznie.
    Wielkie dzięki za recenzję.

  • aga

    Dobrze wiedzieć, bo miałam go kupować mojemu facetowi. A co do Nivea – słyszałam ostatnio, że wbrew pozorom to nie są dobre kosmetyki. Nie pod względem działania, ale pod względem składu. Powiedziała mi to znajoma studiująca kosmetologię.

    • Marta Em

      Wystarczy poczytać trochę w internecie na temat poszczególnych składników. To najlepszy sposób na znalezienie dobrych kosmetyków. Po jakimś czasie można się zorientować co szczególnie dobrze lub źle działa na naszą cerę i wtedy mniej ważna staje się firma, a bardziej konkretny produkt :)

  • kominek

    Hm, komentarze też dołączę do prezentacji na szkoleniach. Ależ ja dziś jestem niedobry:)

  • Maartynka

    Ogólnie rzecz biorąc kosmetyki Loreal to często pic na wodę. No, ewentualnie te do pielęgnacji włosów rzeczywiście się sprawdzają. Ale jeśli chodzi i twarz, to słabo, a jak ma się do czynienia z wymagającymi konsumentami, to już w ogóle :)

  • Szymon Urbanek

    Kurcze a jednak nie ma pobudzającej kokainy. Muszę odmówić roczny zapas!

  • Katarzyna Stachurska-Rexha

    Dobry tekst!
    Zwłaszcza ten pochyłą kursywą :)

    • Natalia Chodań

      To kursywa może nie być pochyła?

      • Katarzyna Stachurska-Rexha

        Nie, i dlatego jest pochyła. Haha.

  • Raq Ffka

    W ramach kosmetyków to najlepsze są: torebki herbaty na oczy, plastry ogórka na twarz i jajko z rycyną na włosy.
    A w ranach peelingu jogurt z orzechami laskowymi pokrojonymi drobno :-).

    • Magdalena

      moim włosom służy jeszcze olej kokosowy, na ręce w mrozy pomaga masło shea rafinowane a na twarz jak już pisałam kwas hialuronowy.
      rycyna strasznie.. pachnie :)

  • PnK

    W sumie, jako opiniotwórczy bloger, masz spory wpływ na swoich czytelników, no bo przecież nietrudno wyobrazić sobie sytuację, że idę sobie do drogerii celem zakupu jakiegoś kremu (po namowach żony). Przeglądam sobie półki i widzę ten Turbo Booster. Już mam włożyć go do koszyka, kiedy świta mi w głowie: „chwila, przecież Kominek pisał, że ten krem jest do dupy”. Potencjalnych kilku klientów stracili. I nie zyskali tych, których mogli zyskać, gdyby Kominek ten krem pochwalił. Ma moc blogosfera :)

  • pethi

    hmmm… A jak by wyglądał tekst, gdybyś wypróbował, metodę o której wspominałem wcześniej?

    Wiadro zimnej wody z Wisły, metoda matki pethi’ego – Czy mnie przebudzi?

    Obiecałem, że po kilku dniach użytkowania przedstawię wyniki testów Wiadra zimnej wody z Wisły.
    Metoda ta jest wręcz niezużywalna, bo wody w Wiśle jest pod dostatkiem. Niestety używałem jej na co dzień. 20 minut temu złapałem się na myśli, że od 3 dni nie sypiam, bo się boje porannego podtopienia. To nie jest to, czego szukałem.

    W wiadrze zimnej wody (tak, celowo często powtarzam pełną nazwę:) nie podobało mi się:
    -Woda z Wisły nie jest najlepszej jakości, często musiałem wyjmować glony z nosa i uszu.
    -Wiadro śmierdzi gdy leży w koncie pokoju.
    -Mam po niej odmrożoną twarz.
    -Miewam złe sny
    -Chem do mamy.
    Kwitując: odradzam Wiadra zimnej wody. Nie polecam i zabraniam wam stosowania.

    A wtedy ja bym dodał komentarz:
    „A widzisz ja mam tak po dziś dzień”

  • Kamila

    Z Loreal lubię tylko i wyłacznie niektóre kolorowe kosmetyki. Reszta mnie nie poruszyłą ani razu ;] Mojemu kupuję od bardzo dawna kosmetyki Nivea i chyba nie ma zamiaru ich zmienić ;] Choć ostatnio wpdła mu do rąk antyperspirant w kulce z Loreala i podobni mu odpowiada ;]

  • pethi

    „Hm, komentarze też dołączę do prezentacji na szkoleniach. Ależ ja dziś jestem niedobry:)”
    Gdybym robił w Loreal, to zatrudnił bym T.LOVE do zagrania tego w ramach akcji przeprosi-nowej i umieścił na YT.

    Połóż dłoń na stole
    I uprzedzenia wyrzuć klawiaturę w kąt
    Na całym świecie są blogerzy
    Którzy nienawidzą innych
    Nie, nie, nie…
    Nie wszystkich możesz skarcić
    To niemożliwe – uwierz mi
    Nie, nie, nie…
    Za dużo możesz stracić,
    Bo takie krótkie są nasze dni

    Tylko nie mów tego mi
    Nigdy nie mów tego mi
    Tylko nie mów tego, że
    Nienawidzisz…Loreal Turbo Booster
    Tylko nie mów tego mi
    Tylko nie mów tego mi
    Nigdy nie mów tego, że
    Nienawidzisz Loreal Turbo Booster

    Oczywiście w takt muzyki nie nie nie.

  • kate

    Zgrabna tresura

  • http://www.sky4fly.net/ Marek

    Nie jestem fanem zbyt wielkiej ilości kosmetyków. Poza zestawem do golenia, dezodorantami, perfumami, szamponami i mydłami używam jeszcze pasty do zębów :) Ostatnio testowałem linie męską od Dove i jestem bardzo zadowolony.

    Bardzo jestem ciekawy, czy teraz agencja od Loreal zareaguje…

  • gola_pionierka

    Tu powinna zareagować agencja PR, ale nie ta od Loreala. Otóż po ogłoszeniu testów żelu, Kominek powinien otrzymać przesyłkę np. od Diora z listem: Drogi Kominku. Wiedząc, jak ważny jest dla Ciebie i milionów Twoich fanek blask Twojego oblicza postanowiliśmy nie pozwolić Ci na psucie go tandetnymi, tanimi kremami i ofiarowujemy Ci ten skromny zestaw naszych najlepszych kosmetyków dla mężczyzn. By uprzyjemnić Ci czekanie na efekty ich działania załączamy także nagie fotki naszych pracownic.

    • kate_alice

      o tak, Kominek byłby wniebowzięty, żeby jeszcze dali jakieś zestawiki dla czytelniczek

  • kate_alice

    też sobie kupiłam jakiś roll on na cienie pod oczami, czy coś, i też nic nie dało, mam wrażenie że ogólnie istnieją takie kosmetyki, tzw. psu na budę, które tylko by się chciało żeby działały, jak kremy na cellulit, odżywki do paznokci i nieszczęsne żele ujędrniające skórę twarzy

  • Aśka

    Końcówka tekstu napisana kursywą kompletnie mi się nie spodobała. W kółko gadasz o tej blogosferze, a jedyny blog jaki ja znam to właśnie Twój. I wcale ta „blogosfera” najwidoczniej nie jest taka ważna i ludzie mają ważniejsze rzeczy do robienia w tej firmie niż czytanie co Kominek o nich pisze.

    • Natalia

      Niestety prawda. Mało ludzi czyta jakiekolwiek blogi. Wiem, że kilka osób w moim otoczeniu kiedyś wpadło na kominka, ale tylko jedna się przyznała, że po przeczytaniu kilku tekstów nie puściła bloga w niepamięć i czasami wpada na którąś kominkową stronkę. Nie ma co się zachwycać nad siłą blogosfery. Dla Ciebie to jest coś wielkiego, bo siedzisz w tym już sporą część życia, dla dużych firm jest wiele innych sfer, które mogą im pomóc lub zaszkodzić.

      • kominek

        Obie nie macie pojęcia o czym mówicie, więc posłużę się tylko danymi statystycznymi. Każdego miesiąca blogi czyta lub pisze 10 milionów Polaków.

  • Pingback: Reklama zbyt piękna, aby była prawdziwa. Zaczyna się… | Kominek TV()

  • Marcin

    Facet piszący recęzję pobudzającego kremu do twarzy.. gdzie jest ta obowiązkowa służba wojskowa ja się pytam? A propo twojego płaczu, że nikt z firmy Loreal z tobą nie skontaktował, nie wziąłeś pod uwagę, że może mają to głęboko gdzieś? Jak by mieli reqagować na płacz każdego w internecie to nic innego by nie robili.