Przez ostatnie dwa dni byłem we Wrocławiu. Miałem tam swoją prezentację na temat korzyści współpracy na linii marka-bloger i dużo mówiłem o kominek.es. Nawet kilkoro z was się pojawiło na slajdzie, ale nie powiem kto, bo reszta będzie zazdrosna. W każdym razie wyjazd tam był doskonałym pomysłem.

 Poznałem wielu ludzi, odbyłem wiele ciekawych rozmów, wysłuchałem bardzo ciekawych wykładów. Nie wiem czy to nie była najlepsza konferencja(kongres) ze wszystkich, na jakich udało mi się być. Chyba tylko z Blog Forum Gdańsk było ciekawsze, no ale nic dziwnego, bo wśród blogerów czuję się lepiej niż wśród osób od siebie mądrzejszych. Szerzej o konferencji napiszę w sobotę na kominek.tv. Pokażę też kilka slajdów ze swojej prezentacji.

 

HOTEL DIAMENT ****

Słowo o hotelu, bo ten też był wyjątkowy. Wyjątkowy o tyle, że będzie to pierwszy hotel, którego nie będę wam polecał. No w końcu się taki musiał trafić. Zakwaterowano mnie w hotelu Diament. Czterogwiazdkowym, co bardzo ważne, bo oceniam go właśnie jako hotel wyższej klasy. Gdyby miał gwiazdkę mniej, rzekłbym, że był w porządku. Ale od lepszych wymagać trzeba więcej.


Dostałem pokój dwuosobowy (uff), ale bez małżeńskiego łoża. Skandal, prawda? Musiałem spać na takim małym. Zgodnie z wymogami przy każdym łóżku była nocna lampka, ale beznadziejna, bo klosz pozwalał oświetlać tylko bok łóżka. Czytając książkę, jedną stronę miałem ciemną.
W pokoju nie było mini-baru. Nie było też żadnej lodówki. Wow. To są jeszcze takie hotele? Z okna widok na ulicę i okoliczne budynki. Teoretycznie mogłem zmienić sobie pokój, ale wtedy miałbym o jeden akapit mniej do pisania.
Wystrój pokoju tez pozostawia wiele do życzenia. No tak trącił myszką. In plus – dużo gniazdek, dobry telewizor, bardzo fajne, wygodne biurko.


Łazienka w porządku.

 


Dramat Kominka! Po  rozpakowaniu okazało się, że żele do kąpieli włożone luzem i prawdopodobnie niezamknięte, lubią wylewać się w trakcie podróży. Tak nieszczęśliwie, że na koszulkę, w której następnego dnia miałem wystąpić przed publicznością.


Szczęście w nieszczęściu – żel nie brudzi. Po prostu ją wyprałem.

 


Śniadania to kolejne rozczarowanie. Do wyboru kiełbaski, jajko, bekon i jakieś tam szyneczki. Współczuję tym, którzy w hotelu zostają na dłużej. Restauracja była brudna. Kelnerzy nie radzili sobie z uporządkowaniem stołów po gościach i wchodząc na śniadanie o godzinie 9:00 miałem do wyboru: wyjść lub zostać i jeść przy brudnym stole.
Duży plus za espresso, nawet dobre. Problem w tym, że jak się daje gościom espresso, to wypadałoby dać odpowiednie naczynie do jego wypicia. Były tylko duże kubki.

 

Czarę goryczy przelała recepcjonistka – skądinąd bardzo miła – która w prostych słowach poinformowała mnie, że muszę opuścić pokój punktualnie o 12:00 i nie ma możliwości, abym przedłużył pobytu o godzinę (o 13:00 jechałem na samolot). Argumentowała, że przyjeżdża duża grupa gości i trzeba pokój posprzątać. Akurat tak się złożyło, że godzinę przegadałem na korytarzu, tuż obok mojego pokoju. Sprzątaczka nawet do niego nie zajrzała. Pierwszy raz się z czymś takim spotkałem. W tej klasie hoteli, zwłaszcza, że są przeznaczone dla „biznesu”, możliwości przedłużenia pobytu gościom nie powinna podlegać dyskusji.

 

Przed kongresem skoczyłem jeszcze do księgarni. Jednak Tom Clancy mnie wciągnął i sięgnąłem po kolejną książkę tegoż autora.

 


O konferencji napiszę w sobotę na kominek.tv. Jak widać na załączonym zdjęciu, cały dzień mówiono o mnie :)

 


A wieczorem spędziłem kilka wspaniałych godzin z fajnymi dziewczynami. Miałem wpaść tylko na 15 minut przywitać się z ludźmi i uciec, ale jakoś się zasiedziałem. Najpierw była nas tylko trójka (trzy urocze dziewczyny z firmy produkującej treblinki do kombajnów). Potem dosiadły się do nas dwie dziewczyny. Obie z Kutna, ale nie pamiętam z jakiego miasta. Obie niesamowicie wyluzowane. Nie zważając, że nas w ogóle nie znają, od razu zaczęły rozmawiać o cyckach. To lubię. A jeszcze potem dosiadły się kolejne dziewczyny. Wśród tylu kobiet mnie do szczęścia nic więcej nie trzeba. Dosiadł się jeszcze jeden pan, ale on pełnił rolę statysty i cały czas bawił się dzwonkami w komórce.
Niestety więcej osób dosiąść się nie mogło, ponieważ po godzinie picia wina uznaliśmy, że zapraszamy tylko prezesów i CEO. Kierowników i szeregowych pracowników różnych firm odprawialiśmy  z kwitkiem. Nieskutecznie, ale to szczegół.

 

 

Idę spać. Postaram się jutro do was wrócić.

 

Twój komentarz zostanie skasowany, a twoje konto zablokowane, jeśli jesteś w jakimkolwiek stopniu hejterski, wulgarny, czepialski, pesymistycznie nastawiony do życia i ludzi, zarzucasz mi kryptoreklamę, krytykujesz mnie lub widoczna jest nazwa twojej strony. Wstęp tylko dla ludzi przyjaznych, uśmiechniętych i kulturalnych.

  • http://pozytywnakuchnia.pl Dorota

    Od razu wyjaśniam, że na ostatnim zdjęciu podobieństwo do mnie jest czysto przypadkowe :).

    • kominek

      Dobrze, dobrze. Niech twój facet się dowie, gdzie naprawdę byłaś tej nocy:)

      • http://pozytywnakuchnia.pl Dorota

        Haha, cicho, bo się jeszcze wyda :D.

  • magda

    Hmm, hotel taki, jaka jego lokalizacja… ale ciesz się, że nie trafiłeś do wrocławskiego Radissona, to by było rozczarowanie, pokoje dla niepalących, ale śmierdzą fajkami, a poza tym małe łóżka.

    • http://twoboredmen.blogspot.com/ waldemar

      Fakt, lokalizacja słaba. Aż dziw bierze, skąd na Muchoborze wziął się 4gwiazdkowy hotel. I właśnie, co do gwiazdek, nie jest to czasem tak, że one jakoś specjalnie są dodawane z uwagi na zbliżające się Euro, żeby spełnić wymogi?

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000813468130 Agnieszka Szarek

    Hm. To Kutno mnie intryguje :)

    • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000036833763 Karolina Borowska

      Mnie tez szczerze mowiac :) Ale jestem pewna, ze kobiety byly wspaniale.

  • gVr

    Kominku, jak z Twoim postanowieniem, czy udaje Ci się czytać jedną książkę na tydzień?

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000108258412 Monika Kamińska

    Najbardziej współczuję kiepskich śniadań :/

  • kate_alice

    Kominku, rada na przyszłość, że jak już Kominek bierze jakieś kosmetyki do dobrze wszystko zakleić duct tape i mieć to w zapasie, no albo robić jak ja, że zaklejać tylko te niezbędne rzeczy na drogę powrotną albo wyrzucić. zwykła taśma klejąca też się nada, ale wtedy trzeba obwijać 10 razy, żeby trzymało, i dobrze jest włożyć kosmetyki do zamykanej plastykowej torebki, fajne są z Ziploca, ale nie wiem czy to to jest w ogóle w Polsce dostępne

  • gola_pionierka

    Śniadanie wygląda okropnie. To już ja lepsze robię, choć moje mieszkanie jest zdecydowanie ćwierćgwiazdkowe.

  • http://kattsta.blox.pl kattsta

    Znowu w Wrocławiu i znowu się nie widzieliśmy.. dramat..
    :)

  • manti

    No z Kutna! :)
    ps. Wkładaj zawsze w woreczki, żele mam na myśli.

  • Kenji

    O, Kominek był ostatnio w tym samym budynku, co ja na co dzień :). Może jednak trzeba się było wybrać „na drugą stronę”?

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000785115353 Szymon Urbanek

    Jako że śniadanie jest najważniejszym posiłkiem wciągu dnia masz rację aby nie polecać tego hotelu.
    Cały czas zastanawiam się co to za naklejka umieszczona na desce sedesowej i co jest na niej napisane.

    • http://www.facebook.com/profile.php?id=1301660237 Monika Cisłak

      Właśnie też się zastanawiam! „Stań bliżej, jest krótszy niż myślisz”?

    • kominek

      Informacja, że toaleta została zdezynfekowana.

      • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000785115353 Szymon Urbanek

        Wartościowa informacja

  • http://kroppkai@blogspot.com Kroppka

    O hotelu mam podobne zdanie do twojego. Nie dodałeś jedynie że oprócz jajecznicy i innego syfu były naleśniki. Kongres uważam merytorycznie ok ale organizacyjnie b. słabo.

    • kominek

      Jedno spojrzenie na te naleśniki wystarczyło, bym zostawił je dla odważniejszych.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000530158724 Weronika Stokłosa

    Treblinki do kombajnów :D uwielbiam ten film! (Nie lubię poniedziałku)

  • Grzegorz

    Te zele to tak maja. Mi sie zawsze w walizie wyleja…

  • svaryeah

    Grzegorz:
    Te zele to tak maja. Mi sie zawsze w walizie wyleja…

    dobrze jest zel czy szampon owinac w cos, co moze sie zabrudzic, jak mniej wazna koszulka, czy recznik. Juz nie wkladam do kosmetyczki. Czyszczenie kosmetyczki z zelu jest jeszcze gorszym doswiadczeniem niz pranie ubran.

    • http://pozytywnakuchnia.pl Dorota

      Ja zawsze wkładam „lejące się” kosmetyki do reklamówki.

  • Pingback: PR a BLOGOSFERA w 2012 r. | Kominek TV()

  • Who_is_your_daddy

    Heh, mijam ten hotel codziennie w przerwie w pracy, gdy idę po bułki do Lidla.
    Niestety, widoków nie ma się co tam spodziewać, bo hotel leży w samym centrum Wrocławskiego Parku Technologicznego. Zdjęcie z okna to widok na firmę IBM.
    W hotelu nigdy nie byłem, więc mogę powiedzieć tylko to, że jego zaletą dla niektórych może być położenie – blisko lotniska i wspomnianego wyżej Parku Technologicznego (ważne dla osób, które przyjeżdżają w delegację do pobliskich firm)

  • milionowa

    Esiątko to naprawdę sam miód na serce. Nawet żadna fanka nie prychnęła z zazdrością na te wszystkie kobiety towarzyszące Ci przy stole! ;)

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=1800651226 Monika Drzewiecka

    Nie bądź smutna, wjeżdżamy do Kutna!

  • manti

    milionowa:
    Esiątko to naprawdę sam miód na serce. Nawet żadna fanka nie prychnęła z zazdrością na te wszystkie kobiety towarzyszące Ci przy stole! ;)

    Bo my kobiety z klasą, mamy do Niego zaufanie :)))

  • Pingback: Pożegnanie z Kretą | Kominek ES()

  • Pingback: The Granary La Suite Hotel – opinia | Kominek ES()

  • Xanix

    ooo moje rodzinne Kutno nawet się pojawiło w tekście :)