O, tu dziś stałem i patrzyłem na pierwszy tegoroczny zachód słońca. Po wielu zimnych miesiącach w końcu możemy cieszyć się kolejną piękną wiosną naszego życia.
Aj, byłbym zapomniał. Kiedyś przy okazji pewnego kłopotliwego tematu z ząbkami obiecałem zaprosić na kawę tę o najładniejszym uśmiechu. Nie sposób było wybrać najlepszą, zatem zapraszam każdą z osobna :)
Jadąc dziś przez Nowy Świat do placu Zamkowego przypomniało mi się, co pisałem dwa lata temu. Przymknijcie oko na kilka ostrzejszych fraz niepasujących nam kolorem do torebki. To przecież tylko cytat z przeszłości. Przyznacie jednak, że jest w tym fragmencie coś z klimatu esiątka.

Jeśli chcesz spotkać piękną kobietę, musisz wybrać się na warszawskie Krakowskie Przedmieście.
Najlepiej tuż przed zachodem słońca, bo w żółto-pomarańczowych barwach prezentują się najlepiej.
Uwielbiam tamtędy jeździć rowerem, obserwować jak dostojnym, spokojnym  i równym krokiem spacerują, czasami w parze ze swoim mężczyzną, czasami z koleżanką. Elegancko, modnie ubrane, idealnie opalone, świetnie uczesane. Tam nie obowiązuje reguła, że jak idą dwie kobiety to jedna jest gruba, a druga też brzydka.
Na Krakowskim Przedmieściu musisz długo szukać, aby spotkać nieatrakcyjną kobietę i wydaje mi się, że nie ma w tym przypadku.

Chciałbym tam kiedyś usiąść przy jednym ze stolików. Najlepiej z kobietą mojego życia i przez kilka godzin obserwować tych ludzi. Ich ubiór, zachowanie, urodę. Zastanowić się, jak to jest, że przecież każda kobieta chce być atrakcyjna i na dobrą sprawę każda może. Wystarczy dobrze się ubrać, umyć i uczesać. To dlaczego tak mało kobiet to robi? Dlaczego przed wyjściem z domu, gdy wkładają na siebie wyblakłe wdzianka nie wpadnie im do głowy myśl „chcę być piękna”? Kanony piękna są dosyć wąskie i wcale nie jest tak, że każdemu co innego się podoba. Bo owszem, może się podobać pani w glanach, ale postaw ją obok niewiasty w szpilach od Louboutina, ciemnej, obcisłej sukience, delikatnym acz wyraźnym makijażu, eleganckim zegarku i zębach wypranych w Vizirze, a nawet zwolennik woodstockowej urody wybierze piękno, a glanom powie „zostańmy przyjaciółmi”.

 

Nic się nie zmieniło przez ten czas. Ani ja nie usiadłem tam przy jednym ze stolików, ani nic nie zmieniło się w klimacie, który wówczas mnie zauroczył.  Wciąż uwielbiam tamtędy jeździć, bo wciąż chodzą tam piękne kobiety.

 

Twój komentarz zostanie skasowany, a twoje konto zablokowane, jeśli jesteś w jakimkolwiek stopniu hejterski, wulgarny, czepialski, pesymistycznie nastawiony do życia i ludzi, zarzucasz mi kryptoreklamę, krytykujesz mnie lub widoczna jest nazwa twojej strony. Wstęp tylko dla ludzi przyjaznych, uśmiechniętych i kulturalnych.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000108258412 Monika Kamińska

    Ładnie napisane. Ja niestety mam wrażenie, że w części ludzkości nadal tkwi głęboko zakorzeniona myśl, ze bardzo ładna i zadbana kobieta musi być bardzo pusta. Może nie to, że wypada wyglądać źle, ale wypada wyglądać średnio.

  • kocyk

    Szłam z koleżanką Krakowskim Przedmieściem przedwczoraj wieczorem i spotkałam posłankę Grodzką. Wyglądała lepiej niż w telewizji, ciekawe, czy to urok tego miejsca, czy po prostu jest niefotogeniczna.

    • kominek

      A ja od jakiegoś czasu mam ochotę zrobić z nią wywiad. Mam przeczucie, że to interesująca osoba.

      • http://www.vtomasz.in/opowiadania/ Vtomasz

        A Kominkowi pozazdrościć nowego rowerowego cuda.

      • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000785115353 Szymon Urbanek

        Zrób wywiad z „posłanką Grodzką”. Wywiad z Lepperem był świetny.

  • http://www.vtomasz.in/opowiadania/ Vtomasz

    kocyk:
    Szłam z koleżanką Krakowskim Przedmieściem przedwczoraj wieczorem i spotkałam posłankę Grodzką. Wyglądała lepiej niż w telewizji, ciekawe, czy to urok tego miejsca, czy po prostu jest niefotogeniczna.

    Telewizja upiększa. A inaczej jest w rzeczywistości.

  • gola_pionierka

    Po przeczytaniu tamtego tekstu wyprowadziłam się z Krakowskiego Przedmieścia bo uznałam, że nie pasuję do klimatu. Teraz przynajmniej nie muszę czerwonym markerem malować podeszw butów, żeby choć w świetle zachodzącego słońca wyglądały jak od Louboutina.
    A o kawie przypomnę, jak tylko wybielę zęby:)

  • Łukasz

    Jakbym trochę wcześniej wyszedł z Empiku na Marszałkowskiej to może bym Cię spotkał Kominku. Byłem dokładnie w tym miejscu, ale już po zachodzie Słońca i dokładnie tą samą trasą szedłem, czyli Nowym Światem do Placu Zamkowego.

  • Magda

    Okej, może po Krakowskim chadzają piękne kobiety, ale gdzie można znaleźć przystojnych mężczyzn? Kominku, gdzie w Warszawie można spotkać przystojniaków? Daj namiary :)

  • elka

    Vtomasz:
    A Kominkowi pozazdrościć nowego rowerowego cuda.

    No właśnie!
    Kominek,a brałeś Ty udział w takiej imprezce jak Mazovia MTB ?z ciekawości zapytam.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000785115353 Szymon Urbanek

    No to trzeba wybrać się na Krakowskie Przedmieście :)

  • malinka

    Myślę, że warto czasami rozejrzeć się wokół siebie bezwzględu na to, czy to jest Krakowskie Przedmieście w Warszawie, czy też inne miejsce. Dostrzec jakiekolwiek piękno wokoł siebie i je docnić w tym zabieganym ludzkim życiu.

  • http://mlody-inzynier.pl Katarzyn

    Kochałem tam przebywać. Czułem, że każda spędzona tam godzina napełni mnie entuzjazmem na kolejny rok życia. W sumie już się kończy ów entuzjazm. Czas wrócić… Piękne miejsce..

  • Angelene

    Cieplejsze dni nadeszły i na esiątku jakoś tak cieplej, romantyczniej.. :) tekst wprowadza taki miły klimat, że tylko siedzę i się uśmiecham bo komentarz jest już zbędny :)

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=1189793227 Karol Janson

    Po przeczytaniu tego tekstu poczułem się piękny.
    Dziękuję Tomku. Tomeczku nawet.
    :*

  • Ruda grzywka

    Ja niedawno rozpoczęłam nową pracę, która wiąże się z częstymi wyjazdami do Warszawy i spacerami Nowym Światem oraz Krakowskim. Mając w pamięci cytowany dzisiaj tekst Kominka, nastawiłam się na zbombardowanie stylem, klasą i pięknem – w końcu gdzie, jak nie tam… I niestety jestem rozczarowana. Tylu niedomytych, wyblakłych i porozciąganych lumpów dawno nie widziałam, a przecież to miało być stylowe centrum Polski! Ok, może wyłażą te piękności wieczorami, jak już biznesowy niewyspany motłoch porozjeżdża się do domów, niestety w dzień ich jakoś nie widać. Jestem ze wsi Wrocław i czuję, że odstaję – w tę dobrą stronę, na szczęście.

  • eraserhead

    „Kanony piękna są dosyć wąskie i wcale nie jest tak, że każdemu co innego się podoba. ” – na jakiej podstawie Pan tak twierdzi? Bo domyślam się, że nie w wyniku przebywania w wielu różnych kręgach.