Nie mam zaufania do małych biur podróży, dlatego z pewnymi obawami leciałem na Kretę z ramienia 7islands, z którym dotychczas tak fajnie mi się współpracowało. Jasno im powiedziałem, że jeśli coś się nie uda, to nie przemilczę tego.

Obawy były nieuzasadnione. Odbiór dokumentów na Okęciu odbył się bezproblemowo, bo mieli swoje stoisko z bardzo miłym starszym panem. Samolot odleciał o czasie i doleciał do Heraklionu bez żadnych rewelacji. Na miejscu rezydentka(też fajna) stała przy wyjściu z terminala, autobus z logo biura 10 metrów od niej i w 2 godziny transferowano nas do hotelu w miejscowości Scaleta.  Najgorszego spodziewałem się po przyjeździe do hotelu.

 

Jako że współpraca między mną, a firmami zawsze musi być przejrzysta także dla was, informuję, że właściwa kampania dla 7islands została przeprowadzona na blogu w marcu. Gentlemeńska umowa zobowiązała mnie wyłącznie do poinformowania was, że jestem tutaj z ramienia tego biura, ale do niczego poza tym mnie nie zobowiązuje. Nie otrzymam 7islands żadnego wynagrodzenia w zamian za dzisiejszy i kolejne teksty. Wszystko, co piszę, jest po prostu relacją z mojego pobytu na Krecie – taką samą, jak relacjonowałem w marcu Egipt, za który sam zapłaciłem.

Uczulałem 7islands, że nie lubię małych pokoi i jeśli dostanę kliktę z pojedyńczym łóżkiem, to będą mieli tam przez tydzień bardzo nieszczęśliwego blogera, a jedna z par, która była w tym hotelu wcześniej, powiedziała mi, że pokoje są małe.

Mylili się. A przynajmniej co do pokoju, w którym zamieszkałem.

Składa się z dwóch pomieszczeń. W pierwszym jest wielkie małżeńskie łoże, czyli takie, jakie Kominek lubi najbardziej. Do tego telewizor, a w nim najważniejszy kanał – Eurosport. Najważniejszy, bo aktualnie trwają rozgrywki French Open i jakkolwiek nie jestem wielkim fanem tenisa, to od wielu lat oglądam wszystkie mecze rozgrywane w ramach wielkiego szlema. Paryski turniej lubię najbardziej, bo od niego zacząłem w ogóle oglądać tenisa, a mecze rozgrywane są w ludzkich porach.

Drugie pomieszczenie to moja pracownia. Teoretycznie tam właśnie mógłbym pisać książkę, ale jednak wolę robić to na tarasie.
W każdym razie – pokój jest rewelacyjny i ma tylko jedną poważną wadę – mały sejf. Nie zmieszczę do niego laptopa i ipada. Ale pan z recepcji powiedział mi, że cały sprzęt mogę zostawiać u niego.
W ogóle to tutejsi są bardzo mili. Poznałem menadżera hotelu(właściwie to on mnie rozpoznał), bardzo kulturalnego i miłego człowieka. Taki typ faceta, który wzbudza zaufanie. Często go widuję w hotelu, widać, że dba o to miejsce. Trochę mi opowiedział o Krecie i o swoich podróżach do Polski.
Pan w barze zawsze uśmiechnięty, pan w restauracji nawet jak zapomnę się z nim przywitać, to i tak zawsze podejdzie do stolika, by życzyć mi smacznego. Pani sprzątaczka raz mi podpadła, bo sprzątnęła pokój mimo wywieszki „do not disturb”. Co ciekawe – dziś  recepcjonista podszedł do mnie na basenie i zapytał, czy jestem pewien, że pokój ma nie być sprzątany. Bo jest wywieszka, a pani sprzątaczka bardzo by chciała…
Słowem – od pierwszego dnia bardzo pozytywnie mnie nastroili i czuję się tu znakomicie. W dodatku klimat bardzo mi służy, bo dwa dni z rzędu spałem po 8 godzin. Jest fajnie.

 

 

 

Co do samego hotelu, to mam mieszane uczucia. Nie jest duży, nie da się po nim spacerować, bo składa się z budynków mieszkalnych i długich schodów prowadzących na szczyt, do basenu. A ja tam lubię duże hotele. Jest natomiast czysty, w recepcji, gdzie spędzam sporo czasu jest bardzo przyjemnie. Nieopodal biegnie droga szybkiego ruchu, ale nie jest jakoś specjalnie uciążliwa. Ten hotel ma w sobie coś przyjaznego. Jeszzcze nie wiem co, ale się dowiem.

 Jestem tu drugi dzień i nie mam powodów do narzekań. Obawy co do 7islands były nieuzasadnione. Wciąż nie będę ufał małym biurom, ale za nich mogę poręczyć głową. Pełen profesjonalizm.

Zgrzytem może być przejście na plażę, bo trzeba dostać się na nią idąc po ulicą, ale patrząc na to z innej strony – znacznie dłuższą trasę musiałem pokonywać w marcu w Egipcie, w listopadzie  Turcji i w maju 2011 ponownie w Egipcie.

Plażą pochwalić się nie mogą. Jest po prostu brzydka, tyle że dla mnie to najmniejszy problem, bo nie pamiętam kiedy ostatni raz wylegiwałem się nad morzem. Nie lubię tego. Kto chce, wypocząć może, a że nie ma tu super widoków, to taki urok tego miejsca. Z czysto blogerskiej złośliwości daję im za to minusa.

 

Moje odkrycie w pobliskim markecie. Czy ktoś z was pamięta z połowy lat ’90 te wafelki? One były pyszne! I mógłbym przysiąc, że tutejsze Serenaty to te same Serenaty sprzed lat.Niestety wziąłem tylko dwie i dziś muszę udać się po kolejne, aby były na noc.

 


O jedzeniu napiszę innym razem. To moje śniadanie. Trochę ciężkostrawne, ale co tam.Przypomniały mi czasy wypraw z kolegą Andrzejem, którego wy niestety nigdy nie mieliście okazji poznać. To śniadanie jest hołdem złożonym mu, bo frytki z parówką i pieczarkami to był nasz największy hit za czasów liceum.

 

Andrzej zrobiłby to samo. Drogie Apple, sprzęt w dalszym ciągu jest w idealnym stanie. Nie macie co się martwić i nie przysyłajcie nowego:)

 

 

Samotna ta fotka, ale jeszcze nie czuję się tu samotnie i nie targają mną myśli „szkoda, że nie dzielę tego wypoczynku z jakąś kobietą”. Może dlatego, że jestem tu bardzo nastawiony na przemyślenie wielu spraw. Tak jak rok temu w Egipcie, gdzie całymi godzinami obmyślałem, jak poprowadzę kominek.es. Tak jak dawniej w Meksyku, gdzie planowałem kominek.tv, itd… Najważniejsze decyzje dotyczące Kominka zawsze podejmowałem na wycieczkach.
W tym roku mam o wiele więcej na głowie.
Już w czerwcu czekają mnie ogromne zmiany na blogach, których trochę się boję, zaraz po tym chcę wydać książkę, a wiele wskazuje, że końcówka tego lata wszystko wywróci mi życie do góry nogami. I w takich chwilach jest trochę smutno, że nie mam z kim o tym pogadać, zwłaszcza, że coś musiałem zepsuć w kontaktach z wami, bo od jakiegoś czasu dostaję znikomą liczbę maili, a od kobiet to już prawie wcale. Nie lubię tego. No ale na szczęście mam esiątko i mam was. To i tak dużo.

 

 

Twój komentarz zostanie skasowany, a twoje konto zablokowane, jeśli jesteś w jakimkolwiek stopniu hejterski, wulgarny, czepialski, pesymistycznie nastawiony do życia i ludzi, zarzucasz mi kryptoreklamę, krytykujesz mnie lub widoczna jest nazwa twojej strony. Wstęp tylko dla ludzi przyjaznych, uśmiechniętych i kulturalnych.

  • http://jestKultura.pl Andrzej

    Ciepło i woda. Tyle.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=1791635085 Marcin Michno

    Idealne miejsce na pisanie – nieco dalej rysowałem swoje pierwsze storyboardy do sesji.

    Nadziwić się nie mogę że udało ci się załatwić takie śniadanie.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000858304278 Paulina Jasińska

    Może kobiety nie wysyłają maili, bo przestałeś o nich pisać? :)

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=1429239456 Łukasz Dziadowiec

    Dobrze jest czasem wyjechać samemu. Mimo, że nie ma nikogo znajomego, żeby z nim pogadać. Przynajmniej jest dużo czasu, aby pomyśleć. Zawsze znajdzie się wiele spraw do przeanalizowania. Warto popatrzeć na różne sprawy i problemy z ziemi ojczystej z odległości kilkuset czy kilku tysięcy kilometrów. Wydadzą się bardzo małe. A i oczywiście jest czas na pisanie dla nas i dokańczanie swojego przyszłego dzieła.

  • goła_pionierka

    Na listę marzeń wpisuję niniejszym: choć raz w życiu pojechać do hotelu, którego nazwa składa się z co najmniej dwóch słów, a jedno z nich to „resort”. A nie zawsze jakieś Zviezda czy tam Sport.
    A w ogóle to nie smuć się. Maila nie obiecuje, ale następnym razem na pewno nie ominę Cię bez słowa tylko podejdę się przywitać. I nawet się przyznam,że ja to ja:)

    • kominek

      A to niekoniecznie:)
      Na miasto wychodzę prywatnie i nie przepadam za „ooo komineeek!!!!”

      • goła_pionierka

        To dobrze, że mi wtedy lakier na paznokciu odprysnął i wolałam nie podchodzić, żeby nie psuć opinii o czytelniczkach esiątka:)

        • kuzu

          kominek pewnie miał wtedy kamerę na głowie więc też by się czuł dziwnie ;)

  • http://kattsta.blox.pl kattsta

    Dzięki za przejażdżkę, dawno tam nie byłam.
    A właściwie nigdy :)

  • elka

    No popatrz,nie brakuje Ci Matyldy i Elizy?nie wierzę:)
    Teraz przynajmniej częściej piszesz,nie ma tego złego ;)

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000785115353 Szymon Urbanek

    Znowu zrobiłem się głodny…

    Czy my też powinniśmy bać się zmian na blogach?

    Obojętnie co by się nie działo my zawsze będziemy z tobą :)

    Jeżeli naprawdę brakuje tobie maili od czytelników to mogę raz na parę dni wyskrobać jakiegoś maila.

    • kominek

      Lubię cię, ale wolę jednak maile od zakochanym we mnie kobiet:)

      • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000785115353 Szymon Urbanek

        Rozumiem. Ja też bym wolał dostać od kobiety a najlepiej z załącznikiem ze zdjęciem jej biustu.

  • Ulla

    Piszę jeszcze raz, bo zjadło mój komentarz.

    Jest fajnie. Wypoczywaj chłopaku. Wszystko i tak pójdzie po Twojej myśli – my tu wszyscy jesteśmy tego pewni :). A co czytasz Kominku?

    • kominek

      „Suma wszystkich strachów” :-)

      • Ulla

        Clancy… kiedyś w końcu wezmę się za niego. A już w rękach trzymałam „Czas patriotów”, ostatecznie jednak uwiódł mnie Larsson ;-) Miłej lektury i udanego wypoczynku :-)

      • http://www.facebook.com/profile.php?id=1045913179 Bożena Wojnar

        Też właśnie jestem przy Clancym, „Stan zagrożenia”. Wciągnęłam się w jego książki niesamowicie po tym, jak jakiś czas temu go poleciłeś.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=1247365320 Elżbieta Ellie Dyduch

    Ten podejrzany typ, który ci się przygląda na ostatnim zdjęciu… Liczę, że to paparazzi a jutro zobaczymy jakieś gorące fotky. A nie tylko słońce, palmy i plażę…
    Wtedy zapomnisz o pustej skrzynce!

  • Aneta

    Z Kominkiem jechałabym na koniec świata! Było mnie zabrać ze sobą ;)

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000782364553 Kasia Czernik

    kominek:
    A to niekoniecznie:)
    Na miasto wychodzę prywatnie i nie przepadam za „ooo komineeek!!!!”

    Hehe wiedziałam, że tak odpiszesz na tego posta:)
    Miłych wrażeń na wakacjach Kominku i umieram z ciekawości o tych zmianach…

    • goła_pionierka

      Ja też wiedziałam, ale wiesz… nadzieja…;)

  • kinga

    Kominku jak jesteś na Krecie to koniecznie kup czekoladę Lacta, najlepsza czekolada na świecie.

  • Marcin

    Nie pogardziłbym większą liczbą zdjęć pokoju, czuję niedosyt. Byś chociaż łazienkę pokazał.

  • marteczka

    Kilka zdań wyjaśnienia:
    Kominku, przypuszczam że cała ekipa hotelowa została wcześniej poinformowana o niecodziennym gościu wymagającym specjalnego traktowania – to stąd ta uprzejmość.
    W hotelu jest czysto bo to w końcu Europa.
    Dlaczego dostajesz mniej maili? Zaczął się sezon urlopowy więc duża część fanów wyjechała, a Ci co zostali… po Twojej przygodzie z Fashionelką, Segrittą i Peugeotem nie mogą się otrząsnąć.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000646573623 Paulina Jassa Marcinkowska

    Zmiany są zawsze na lepsze!

    • goła_pionierka

      Wierzyłam w to, dopóki nie wyszłam od fryzjera z krótką, prostą grzywką!

      • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000646573623 Paulina Jassa Marcinkowska

        zmień fryzjera ;)

      • kominek

        Poka się tu. Ocenimy.

        • goła_pionierka

          Teraz to już nie ma co poka, bo na szczęście odrosło. A było tak, że za sam wygląd dostałabym dożywotniego bana!

          • kuzu

            goła, zrób coming out. bedziemy cie wspierac.

  • azja

    no szału to ni ma z tym hotelem… taki tam 3*. mogli ci dać jednak coś fajniejszego ;)

  • http://twoboredmen.blogspot.com/ waldemar

    za tę muchę WWF i inne Animalsy cię dopadną.

  • http://kominek.es lenka

    Brak maili nie oznacza braku zainteresowania :) Cała ekipa naszego sklepu (a jest ona wyłącznie damska) codziennie z niecierpliwością wchodzi na Twojego bloga :) a muszę Ci powiedzieć, że masz tu wiele fanek :)
    Pozdrawiamy ciepło naszego bezwzględnie najlepszego polskiego blogera :)
    Dziewczyny z ….

    (byłbym jednak bardzo wdzięczny, aby moje fanki ze sklepu, którego nazwę ocenzurowałem, komentowały pod swoim nickiem. Spam nie jest tu mile widziany – przyp. Kominek)

  • Kazia
  • Grzegorz

    Mamy z zona straszne cisnienie, zeby sie gdzies wyrwac na kilka dni. Takie recenzje sa bezcenne, bo wydaje mi sie, ze mamy podobny gust.
    Wiec moze Kreta? :)

    P.S. poprosze o zdjecie lazienki

  • http://www.esklepy.net Michał

    Gdybym miał oceniać hotel po fotkach nie pojechałbym tam.

  • Grzegorz

    Michał:
    Gdybym miał oceniać hotel po fotkach nie pojechałbym tam.

    Bylem w kilku drogich hotelach i juz do nich nie wroce. To, o czym pisze Kominek, czyli ta atmosfera – jest dla mnie teraz wazne.

  • agnieszka

    zazdroszczę Ci tych podróży ;)

  • spanish inquisition

    no tak. jak ja w stolycy, to ten na krecie. i ty się dziwisz że maili nie piszę?!
    PS. są tu jacyś fajni czytelnicy z wawy?:-)))

  • beatrixkiddo

    Bardzo szanuję ludzi, którzy potrafią podróżować sami!

  • jontr

    wazniejsza od pokoju w hotelu jest lazienka. zaraz po lazience – lozko. zdjec lazienki brak, wiec relacja nieciekawa. lozko wyglada za to koszmarnie. zdjecia mnie przekonaly jedynie do tego, zeby z tego biura podrozy nie korzystac. do tego brak wygodnego fotela (chyba ze jest takowy na balkonie) niemal z miejsca dyskwalifikuje takie miejsce. szczerze? po paru wypadach „po taniosci” w rozne miejsca, bo w koncu „w hotelu to i tak tylko sie spi i myje” – jakos zaczalem doceniac hotele z wyzszej polki. takie, w ktorych mam kilka restauracji do wyboru, gdzie soki na sniadanie sa swiezo wyciskane. i nawet przestalem marudzic jak musze doplacic za internet.

    Grzegorz: Bylem w kilku drogich hotelach i juz do nich nie wroce. To, o czym pisze Kominek, czyli ta atmosfera – jest dla mnie teraz wazne.

    sa drogie hotele i sa drogie hotele. jesli komunikacja z hotelem przed wyjazdem jest kiepska – szukam innego. jesli komunikacja jest dobra przed przyjazdem na miejsce, to w 99% przypadkow jeszcze lepiej bedzie na miejscu.

  • Wilzek

    Piekne masz życie, firmy obrzucają cie prezentami, wyjazdami… Motywuje żeby w życiu nie iść za tłumem a naprawdę coś robić :)

  • Olivia

    Grecja, Grecja ….Się rozmarzyła.

  • Pingback: Zanim wynajmiesz pokój w hotelu – 30 wskazówek ułatwiających życie()