Aż tak bardzo nie chciało mi się tam lecieć, zwłaszcza, że już nie tygodnie, a dni dzielą mnie od premiery książki i miałem trochę roboty przy niej, ale dziś nie żałuję. To był jeden z najlepszych weekendów w moim życiu.

Potraktowali nas dobrze. Lepiej niż Francuzów. Na zaproszenie od Mobil One byłem ja i jeden bloger z Francji oraz nasze osoby towarzyszące. Tak się złożyło, że moim towarzyszem został kolega, który swojemu dziecku dał na imię Lewis – od imienia ulubionego kierowcy. Na drugie dał Tomek – od imienia swojego mistrza.
My dostaliśmy przelot samolotem, 250 euro kieszonkowego, osobne pokoje, śniadania i nie najgorsze miejsca na trybunach. Koledzy musieli bardziej o siebie zadbać, m.in. podróżując pociągiem i mieszkając wspólnie.
Co do hotelu, to ja jednego nie potrafię zrozumieć.

Z danych na booking.com wynika, że był to najdroższy pokój, w jakim kiedykolwiek mieszkałem. 700 euro. Jakieś 3 tys. Tyle dałem za tydzień w Egipcie w pięciogwiazdkowym hotelu Stella di Mare. W życiu bym tyle tam nie zapłacił. Pokoje to mocna trzygwiazdkowa robota. Zresztą pokazywałem wam je wczoraj.
Rewelacyjna kuchnia to zbyt mało, aby tak dużo płacić, aczkolwiek nawet bardziej znane osoby tam gościły. Świat jest mały. Dwa tygodnie temu współpracowałem z Virgin Mobile, a przedwczoraj kolację obok mnie jadł szef  tej firmy, Richard Branson. Obok niego biesiadował Charles Pic – jeden z kierowców formuły 1. Ten pierwszy jest sponsorem tego drugiego. Fotkę Karolka wrzuciłem na prywatny profil na Facebooku. Ku swej zgubie, bo wszystkie kobiety z miejsca się nim zachwyciły.

Wracając do organizatorów – wielkie dzięki dla Michała Pełczyńskiego z Weber Shandwick za profesjonalną organizację wyjazdu. No zadbał o wszystko i dzięki niemu mieliśmy spokojny weekend. Nawet ubezpieczenie nam wykupił, a i na lotnisku pokazał, kto rządzi, gdy okazało się, że z powodu strajku odwołano nam lot. Gdy tylko zauważył, że pani z Lufthansy zaczyna go spławiać, w kilku mocnych słowach postawił ją do pionu i skombinował nam bezpośredni lot do Brukseli 2 godziny później. Aż sobie pomyślałem wtedy – kurde, czemu ja nie mam takich jaj?

Przy okazji wspomniał, że Mobil One sponsoruje wyjazd na wyścigi do Austin (USA), spotkanie z Lewisem Hamiltonem i wizytę w garażu Vodafone McLaren Mercedes. Niestety nie dla mnie, ale m.in. dla was. Trzeba się ścigać. I być najszybszym w grze Mobil 1 Road to Austin.

Jak wyglądać może takie spotkanie:
(obejrzyjcie, filmik jest dobry, żadne tam reklamowe bzdury)

 A pościgać można się tutaj: http://www.mobil1.pl/kronika-sukcesow/racing-academy-game
Gierka jest internetowa, darmowa i całkiem przyjemna.

 

FRYTKI BELGIJSKIE
Na facebooku mówiliście, że mam ich spróbować. Spróbowałem.

 

Przyznaję – są znakomite. Nie wiem czy najlepsze na świecie, ale potwierdzam opinię, że ciężko znaleźć smaczniejsze. I pomyśleć, że niedawno pisałem o frytkach i o tym, że już się nie jada ich tak samych, a papierowym opakowaniu. Sekret belgijskich frytek w dużej mierze opiera się na tym, że one są grube, przez co skórka może być chrupiąca, a środek miękki. Nasze rodzime często są cieniutkie, przez co całe kruche albo przesączone olejem.

 

WYŚCIG

Nie mieliśmy aż tak dobrego miejsca, jak myśleliśmy wcześniej. Najciekawsze wydarzenia na torze działy się gdzie indziej, ale nie narzekam. Mógłbym co tydzień jeździć na Grand Prix i siedzieć na drzewie, byle tylko tam być. Klimat zawodów jest fantastyczny i warto coś takiego przeżyć. Niestety nie jest to zabawa na każdą kieszeń. Nasze bilety na cały weekend kosztowały 400 euro od osoby. To trochę dużo. Gdy doliczy się do tego hotel, przelot i jedzenie, wychodzi blisko 10 tys. na głowę. Nawet po obniżeniu absurdalnej ceny za hotel, to i tak nie mam pewności czy nie lepiej polecieć sobie do Egiptu na tydzień.

 

Nie do opisania jest hałas. Startujący samolot to pikuś przy formule. Wszyscy siedzieli z zatyczkami, mnie się nie chciało ich wkładać. To, co słyszymy w telewizji to jest nic. Aż trudno sobie wyobrazić, jak taki mały bolid może tak hałasować.

 


Nigdy nie rozumiałem facetów, którzy fotografują się z modelkami.
Nigdy nie rozumiałem facetów, którzy fotografują się z samochodami.

 


A po wyścigu przypadkowo znalazłem się wśród fanów Eddiego. Znacie go?
Cóż, ja też nie, co skwitowałem odpowiednim komentarzem.
Już wiem kto to jest, ale miałem prawo go nie znać.

 

 


Check out, czyli oddajcie mi moje 2 tys. kaucji.
Pani była bardzo miła. Wypiłem cały barek, a policzyła mi tylko za dwie butelki koli.

 


A to już Bruksela. Na ostatnią noc kierowca przewiózł nas do innego hotelu, abyśmy mieli blisko do samolotu. To był dobry pomysł, bo przed szóstą musieliśmy być na lotnisku. Tutaj siedzimy w lobby, bo tylko w tym miejscu był internet. Czytamy newsy o wyścigu, dowiadujemy się, kto wygrał i przegrał, bo będąc na zawodach, nie sposób się tego dowiedzieć.

 


Tuż przed snem. No przecież nie odmówię sobie Nutelli.

 

Poranek na lotnisku, szybkie śniadanie.

 

 


Ostatnie zadanie zrealizowane. Kupić belgijskie czekoladki. Nie mogłem się zdecydować, które lepsze, więc poprosiłem o wszystkie najlepsze.
Za dwa dni tego nie będzie.

 

 

 

 

Twój komentarz zostanie skasowany, a twoje konto zablokowane, jeśli jesteś w jakimkolwiek stopniu hejterski, wulgarny, czepialski, pesymistycznie nastawiony do życia i ludzi, zarzucasz mi kryptoreklamę, krytykujesz mnie lub widoczna jest nazwa twojej strony. Wstęp tylko dla ludzi przyjaznych, uśmiechniętych i kulturalnych.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=1555747391 Kasia Lemek

    Ehh, zazdroszczę tego wyjazdu. Zobaczyć F1 na żywo- to dopiero coś!
    Też nigdy nie zrozumiem fotek z modelkami. Chyba, że byłaby to Kate Moss.

  • Kazia

    No dobra Formuła Formułą, fanką nie jestem, ale te frytki… mmm :) A z czekoladek obstawiam, że trufle będą najlepsze :)

    Hmm, im bliżej premiery tym bardziej mam ochotę na tę Twoją książkę :)

    • kominek

      Im bliżej premiery tym bardziej mi się ona podoba:)

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000651716903 Agnieszka Marciniak

    Godiva najlepsza ;-). Zazdroszczę takiej dostawy!

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=607057157 Anja Angelina

    Proszę wpisać mnie na listę :) Kupuję!

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=1247365320 Elżbieta Ellie Dyduch

    Jeszcze dwa dni, jeszcze dwa dni… Czekam z kicią-skarbonką.
    „Oczywiście druk” czy prośby o odcisk ust/autograf/rysunek jelonka z serduszkiem/dedykację/ wraz z drukiem będą rozpatrywane pozytywnie? Bo ja bym tak chciała, Panie…

    PS Charlie… Czytelniczky, które nie mają FB nie wiedzą, co straciły:)

  • pethi

    ” Na drugie dał Tomek – od imienia swojego mistrza. ”
    Też lubię Zubilewicza.

    „Za dwa dni tego nie będzie.”
    Aż dwa? Widzę, że na ostrej diecie jesteś.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=1254912162 Dawid Szwajca

    To szybko ci z tą książką poszło. Nastawiałem się raczej na to, że w nasze ręce trafi gdzieś z końcem września.
    Mrr, czytałbym.

    Łapki gdzie uciekły?

    • kominek

      Łapki chwilowo umarły. Wtyczka była dziurawa bardzo i admini serwera powiedzieli mi, że nie jest warta ryzyka. A ja adminów zwykłem słuchać.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100001917795119 Klementyna Skolimowska

    fajnie się śmiga w tej gierce.
    Jak Ci idzie z tymi czekoladkami? U mnie znikły w 1 dzień, potem przez tydzień nie mogłam patrzeć na czekoladę… Ale warto było!

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000108258412 Monika Kamińska

    Ale ja Ci tych frytek zazdroszczę. Jadłeś te w Okienku, smakują podobnie?

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=1431942594 Radek Kowalik

    Belgijskie czekoladki są okrutnie słodkie i zamulające. Mam akurat rodzinę w Belgii, więc przy każdej ich wizycie dostaję pudełko pralinek. Nawet taki pochłaniacz czekolady jak ja nie jest w stanie przegryźć więcej niż kilku sztuk.

    PS: przy okazji, wyjechać na wyścig na tor SPA to takie moje małe marzenie. Może w końcu założę jakiegoś bloga i za kilka lat mnie zaproszą?

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100004177482442 Krystian Fenicki

    czy akceptować będziesz opłaty z paypal?:>

  • Mariusz Ś

    Chciałbym sie zapytac gdzie bedzie mozna zamowic twoja ksiazke ? poprzez strone kominka czy jakas inna ?

    • kominek

      Poprzez serwis wydaje.pl
      Linki będą u mnie.

      • manti

        ja kupię. Ale ma przyjść z jakimś ładnym tekstem :)

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000785115353 Szymon Urbanek

    Spróbuj belgijskich frytek w Warszawie na Polnej. Są naprawdę pyszne i maja mnóstwo sosów do wyboru.

    Ja nie mógłbym przejść obok Bransona obojętnie, czekam na jego wizytę w Polsce.

    Zrobiłem się głodny patrząc na te wszystkie frytki, nutelle i czekoladki, więc idę teraz do kuchni :)

  • manti

    „Fotkę Karolka wrzuciłem na prywatny profil na Facebooku. Ku swej zgubie, bo wszystkie kobiety z miejsca się nim zachwyciły.”

    ŻE KOGO?

    :)

  • manti

    chcę książkę! Chcę! :) tzn. chcę kupić.

  • elka

    Lubię posty z Twoich wyjazdów i nie wiem ile razy jeszcze to napiszę.Jeśli chodzi o frytki i te inne rarytasy,normalnie nie wzbudzilyby w moim żołądku uczucia zazdrości,gdyby nie fakt,że ponad tydzień gotuje szpitalne żarcie,czyli z zastosowaniem diety lekkostrawnej,paskudnie monotonnej.Btw,nie wiedzialam,że potrafię.
    Mam nadzieję,że uda mi się kupic książkę w środę.Nie mogę się doczekać,trochę to nienormalne,chyba,z drugiej strony,czyż nie jestem cierpliwa?skoro tyle lat czekam.
    Lewis?:-)ja mam Leona,po najlepszym dziadku.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=1351133034 Monika Perszowska

    Wystarczy kilka zdjęć i nie pamiętam: czy ja dbam o linię, czy nie? :))
    Pozdrawiam.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=608134406 Marta Szulc

    Typuję,że Mobil One wykupił ofertę tego drogiego hotelu na Grouponie. Zawsze to jakieś 51% oszczędności i wtedy może cena byłaby do zaakceptowania ;)
    Jak będziesz leciał w najbliższym czasie do Egiptu, to zabierz dla mnie takie pudełko belgijskich pralinek. Ewentualnie może byc kiełbasa śląska lub kabanosy. To towary mocno deficytowe ;)

  • manti

    „FRYTKI BELGIJSKIE” – Na facebooku mówiliście (…)

    -.-

    ja pisałam na blogu. nie znoszę ginąć wśród fejsbukowego tłumu.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=1429239456 Łukasz Dziadowiec

    Fajna sprawa, że do namacalnej wersji twojego dzieła, będzie dodana wirtualna. Dobrze jest mieć coś na półce i równocześnie mieć możliwość przeczytania tego na Kindlu.

  • Mateusz

    Ten Edi nazywa się Eddie Jordan. Kiedyś miał własny zespół w F1, który obecnie nazywa się Force India. Taki kierowca jak M. Schumacher zaczynał u niego swoją karierę. Fenomen tej osoby zrozumiesz po obejrzeniu relacji z dowolnego wyścigu F1 na BBC :)

  • FaUst

    To teraz czekam aż Monster zaprosi Cię na któreś Speedway GP – ciekawy byłbym reakcji :)

    • kominek

      Zaproszenie wezmę w ciemno. Byle nie do jakiegoś zimnego miejsca.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100001675296227 Bernadetta Wyszyńska

    No dobrze, poczekam grzecznie do jutra. A może w nagrodę za cierpliwość i niemarudzenie jakiś autograf albo coś? :) Pomarzyłam sobie…

  • Aga

    Dobry wybór, czekoladki Godiva są niebiańskie. Jeśli kiedyś będziesz miał okazję być na Grand Place w Brukseli jest tam (oraz w bocznych uliczkach) mnóstwo bajecznych (jak w charlie i fabryka czekolady) sklepów ze słodyczami. A niedaleko cukierkowego raju, znajduje się najlepsza smażalnia frytek w Brukseli.

    W ogóle Bruksela to piękne miejsce na wyjazd, zwł. w okresie wakacyjnym, kiedy Parlament Europejski ma wolne, ceny ekskluzywnych hoteli spadają. Tydzień mieszkałam w Mariocie ***** przy samym parlamencie za niecale 70 euro/noc.

  • Ana

    Ale belgijskiego piwa nie spróbować?! Polecam ich smakowe specyfiki.

  • nauka.chodzenia

    to… kim jest Edi? :)

  • alicja

    A co to znaczy ” i tylko dla czytelników”? Będzie test sprawdzający znajomości blogów?

  • milionowa

    Przesmaczny ten wpis :)
    Do środy!

    • milionowa

      Ojej, to już jutro!

  • orazia

    O borze, Kominku przez Twoje zdjęcia będę gruba!!!
    No przecież teraz muszę zjeść tą czekoladę, którą chomikuję w szufladzie.

    mniam

  • czwarta

    eddie jordan – kolejny dowód na to, że irladczycy to najzdolniejszy naród na świecie ;)

    w co klika Majki?

  • zarzyna

    belgijskie jest słabym piwem , mieliśmy okazje kiedyś urządzić impreze z belgami i powiem wam panie i panowie ze słaby to naród względem umiejętności konsumkcji . Panie jak juz jesteś takim pasjonatem torów wyścigowych to powinnieneś poprawiać swoje umiejętnosci bo nie można żyć cały czas tylko patrzeniem jak inni w tym działaJa . Narazie i wrrrr

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000430083180 Mateusz Utrata

    Książka już jutro? Ładnie. Spodziewałem się obsuwy jakiejś. Odstaw tam dla mnie jedną sztukę.

  • FaUst

    kominek:
    Zaproszenie wezmę w ciemno. Byle nie do jakiegoś zimnego miejsca.

    Wproś się za rok do Nowej Zelandii… ewentualnie „na rozgrzewkę” za miesiąc do Torunia

  • Edyta (JaJędza)

    Ale ja jutro pracuję!
    Książkę kupić potrzebuję!
    Gdyby tak przyspieszyć przedsprzedaż i zacząć o 9.30? Nawet o 9.45? Proszę…

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000391317072 Łukasz Puszkarewicz

    no to jutro książka wpada w moje ręce :)

  • ania.

    czekamy na książkę!

  • Balbinka

    Cena za hotel jest za cały miesiąc. Myślę, że jak na Brukselę to ok.