Od 2 lat każdego dnia spoglądałem na to zdjęcie, wiedząc, dokąd chcę wrócić. Wiedziałem, że powrót nie jest możliwy. Bo pieniądze, bo to, bo tamto. Kiedy pieniądze przestały być barierą, znajdywałem milion powodów, by o kolejny rok odkładać Nowy Jork. Mimo tego, każdego dnia, patrząc na zdjęcie myślałem sobie, że może…

Może pewnego dnia znajdę powód, by wstać przed siódmą?

 

 

Może zaspany wejdę do drugiego pokoju, który wypełnią promienie wschodzącego słońca. Podejdę nago do okna, nie czując wstydu przed setką ludzi pracujących w sąsiednim budynku.

 

 

Może kiedy wyjrzę przez okno, ujrzę widok, na który czekałem dwa lata, połowę życia i całą wieczność.

 

 

Może nawet pomyślę – o jasna cholera, jak ja wysoko mieszkam!

 

 

29 pięter niżej minę recepcjonistę, który rzuci mi z uśmiechem „good morning, sir”, a kiedy wyjdę na zewnątrz, wyobrażę sobie, że całkiem niezłą kawę mam po drugiej stronie ulicy.

 

O, faktycznie jest.

 

 

Może przejdę przez ulicę, w połowie drogi odwrócę się w prawo i zobaczę miasto, które się nie kończy.

 

Później wymyślę sobie, że nieopodal zaspany chłopak sprzedaje na ulicy gazety.

 

I kupię od niego jedną.

 

 

Pójdę dalej, pewnie się zgubię, a może przy odrobinie szczęścia znajdę moje ulubione ciastka.

 

 

Podejdę jeszcze kawałek, znajdę sobie na 5 alei murek, na którym siądę i zjem śniadanie gapiąc się na wszystko, wszystkich i nic.

 

 

 

A potem wrócę do apartamentu, wyjdę na taras, przypomnę sobie, że ten dzień wymyśliłem sobie kilkanaście lat temu.Na przekór drwiącym komentarzom kumpli, ale o tym przeczytacie za kilka dni w książce. 

Tak miało wyglądać życie ze spełniającymi się marzeniami. Niestety swoich ambicji nie oszukam. Choćbym cały dzień spędził na tym tarasie, ciągle będę miał przed oczami coś, co mogę nazwać zaledwie skromnym początkiem.
Tak samo jak 2 lata temu, gapiąc się na reklamę na Times Square, mówiącą „świat należy do tych, którzy widzą jego potencjał”, myślami byłem w przyszłości, tak i teraz spoglądam na miasto i staram się dojrzeć w nim siebie z przyszłości. Widzę. Całkiem wyraźnie. Wszystko dopiero przede mną. To tylko skromny początek.

Dzień dobry, Nowy Jorku. Dawno się nie widzieliśmy. Tym razem zostanę tu trochę dłużej.

I w tej wzniosłej chwili, niczego bardziej nie pragnę, jak znowu napić się kawy i zjeść ciacho. No i zakochać się. A potem zjeść kolejne ciacho, najlepszą pizzę na świecie, najlepszego burgera i steka, pójść wszędzie tam, gdzie jeszcze mnie nie było, zobaczyć wszystko i dotknąć wszystkiego. A jak trzeba, to i poczuć. Ale najpierw ciacho!

 

 

 

W kolejnych tekstach z Nowego Jorku:

New York City Chaos

New York City Shopping

Nasz dzień w Nowym Jorku

Strangers in The Night

Bloger. Dziś premiera mojej książki.

Noc w Chicago

Smaki Nowego Jorku – dzień. 

Smaki Nowego Jorku – noc

Ulice Nowego Jorku

Styl życia: podążać za emocjami

 

 

Twój komentarz zostanie skasowany, a twoje konto zablokowane, jeśli jesteś w jakimkolwiek stopniu hejterski, wulgarny, czepialski, pesymistycznie nastawiony do życia i ludzi, zarzucasz mi kryptoreklamę, krytykujesz mnie lub widoczna jest nazwa twojej strony. Wstęp tylko dla ludzi przyjaznych, uśmiechniętych i kulturalnych.

  • Magda

    Tomku, spełniaj – z całego serca życzę Ci spełniaj wszystkie swoje marzenia.
    Tylko podrzuć słówko albo dwa – jak znaleźć w sobie odwagę, wiarę, pewność do spełniania moich?

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=1247365320 Elżbieta Ellie Dyduch

    Aaaaaaaaaaaaaa! NYC! Ty już tam jesteś jedną nogą! No nie, no nie, ale ja Cię kocham! Jaki ty jesteś zajebisty! :)

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=1555747391 Kasia Lemek

    Super! Doścignąłeś marzenia! :))

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=1101954412 Katarzyna Stachurska-Rexha

    Tak to opisałeś jakby już Ci się to spełniło.
    Gratulacje spełnienia marzeń ;)

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=776238227 Marek Molicki

    Właśnie sobie zdałem sprawę, że wiedziałem o tym wcześniej i mogłem zrobić newsa o Tobie zanim sam cokolwiek napisałeś. Mogłem sprzedać newsa do SE, Faktu lub Pudelka. A ja nic. Co za wtopa. Odchodzę na emeryturę. Baw się dobrze i… :)

  • Aleksandra

    i to jest życie.

  • gilraen_tinuviel

    Gratulacje! Na wszystko sobie zasłużyłeś ciężka praca i wytrwałością. Oby tak dalej, ale znając ciebie, to trzeba ci życzyć po prostu, żeby ci nigdy nie zabrakło marzeń do spełniania na podorędziu, a z resztą sobie jakoś poradzisz.

    • kominek

      Ty to tutaj już dobre parę lat, jesteś, co? Ze trzy?

      • gilraen_tinuviel

        Ha! Weź mię nie obrażaj pan… Z 5 lat siedzę tu u ciebie. Aż sprawdziłam i mam maile z 2007, jak cię błagałam o fragment tej twojej książki przyszłej-niedoszłej (ją też mam, tak przy okazji). Po prostu teraz nie zawsze mam czas pisać komentarze.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000785115353 Szymon Urbanek

    Niby wszystko się wyjaśniło ale…. nadal nie odkryłeś przed nami ostatniej karty.

    Myślałem że ten samochód przed Starbucks też jest twój :)

  • Monika

    Wszyscy powinni to przeczytać!

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000733211473 Edyta Steć

    Przepiękny wpis, aż się buzia sama uśmiecha. :) Baw się dobrze i daj znać o nowych marzeniach, żebyśmy doskonale wiedzieli, co będziesz robił za 2 lata.

    • kominek

      Jestem tu po to, aby sobie najbliższe 2 lata dokładnie zaplanować. W sumie to z grubsza już są zaplanowane.

  • stanek

    Oby Ci się udało Kominku. Oby udało Ci się spełnić marzenia. Od dłuższego czasu pokazujesz ludziom (w tym mi), że warto marzyć. Obyś pokazywał, że można i warto spełniać swoje marzenia. Obyś pokazywał, że Ci, którzy naprawdę chcą mogą zdobyć świat. Obyś…

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100004092377998 Kamil Świątek

    I dzisiejsza gazeta leży :)

  • Angelene

    Przepiękny wschód słońca.. patrząc na zachodzące i wschodzące słońce zawsze czuję panujące życie i taką nadzieję na przyszłość…
    Cieszę się Twoim szczęściem! :)

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100001964251304 Piotr Smoczyński

    Kominek nie marzy. Kominek planuje.
    Moja kolej.

    Powodzenia!

  • dawniejDaria

    O, będziesz mieszkał zaraz nade mną!:-)

  • Eda

    To kiedy można cię odwiedzić? :)

    • kominek

      W niedzielę mam wolne :)

  • Konrad

    A jednak.

  • robert

    Komin!!! Dajesz rade

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100002160564913 Ania Murawska

    Przeczytałam, rozmarzyłam się i lecę spełniać swoje marzenia!
    Skoro Kominek pisze, że można, to można :)
    Dzięki !

  • nocna

    Powodzenia i nie zapominaj o nas :).

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000391317072 Łukasz Puszkarewicz

    Nie wrócisz już do Polski prawda?

    • Eda

      Pewnie wróci na chwilę, żeby jeszcze raz usiąść na ławeczce i powspominać. A potem dalej w świat. Toż to on cały otworem stoi i czeka. To co tu tak w Polsce długo siedzieć.

      • http://marryroe.wordpress.com mary-roe

        i już nie będzie: „każdego roku na przełomie lipca i sierpnia wracam tam (…)” :(

    • kominek

      Wrócę. Mam tu jeszcze sporo do zrobienia.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=557963339 Paulina Stanek

    u Kominka jestem od mniej więcej 2009 roku, cieszę się, że jestem tu i teraz oraz, że za dwa lata także będę jedną z osób, które czytały ten tekst. love NY

  • AIr

    Bardzo motywujący wpis ;)
    Super ! spełniaj marzenia dalej :)

  • Kasia

    Świetny wpis, bardzo motywujący! Też marzę o NYC, choć ja w przeciwieństwie do Ciebie nigdy tam jeszcze nie byłam, i myślę, że to da się zrobić!!! Pozdrawiam! :)

    • kominek

      Ja planuję jeszcze lot na Księżyc i jestem przekonany, że to także da się zrobić.

      • http://www.facebook.com/profile.php?id=100004092377998 Kamil Świątek

        Z Richardem Brasonem pewnie.

      • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000785115353 Szymon Urbanek

        Jak widziałeś na wyścigach Bransona, to trzeba było się go spytać, czy nie zafunduje Tobie lotu na księżyc. W końcu jest właścicielem Virgin Galactic ;)

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=1677174366 Basia Świniarska

    jak wspaniale obserwować ludzi czynu, inspirować się nimi! i mnie w tym roku udało spełnić się dwa marzenia :)

  • milionowa

    Buzi przez ocean! Ale fajnie! Uśmiech nie schodzi z ust czytając to wszystko :)

  • KaMa

    Piękny tekst, taki …wyjątkowy.
    Myślę, że w dążeniu do siebie z przyszłości, jakiego teraz widzisz niczego Ci nie zabraknie, bo wszystkie potrzebne cechy zdajesz się już posiadać. Zatem, tak na początek, smacznego ciacha!

  • http://dagmara-foto.blogspot.com/ daga

    witamy w piekle !!!

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=1056826199 Klaudia Kostecka

    Wiedziałam! Borze, jakie to piękne, że nie rzucasz słów na wiatr! Aż się łezka kręci podczas czytania tego wpisu.

  • Eda

    „No i zakochać się.”
    To może zaplanuj stworzenie zakładki: „Sex and the City”?

  • Tomasz

    Powiem szczerze, że dziwię Ci się trochę, że tak Cię NY urzekł. Sam chyba wybrałbym jednak Warszawę. Chociaż coś musi być w tym NY bo kilku znajomych prawie oszalało na punkcie tego miasta. Powodzenia w realizacji marzenia Komin.

  • Kongozaur

    Jedno słowo. No dobra, dwa : szalenie inspirujące! :)

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=1762348750 Magdalena Grojec-Wieczorek

    Niesamowite!
    Dokładnie wiesz jak sprawić, że uśmiecham się.
    for_life

  • Lipa

    Bardzo sugestywny opis. Podobnie czułam murek i ciastko, niestety mi NYC zniszczył część pięknych marzeń, Tobie życzę na odwrót!

  • sid1972

    Jak udostepnialem twoj wpis o ksiazce na FB napisalem dokladnie: „Sa ludzie ktorzy realizuja swoje marzenia, oto jeden z nich” i udostepnilem wpis z INka, uwielbiam takich ludzi jak Ty bo mnie kiedys zarazali wiara i praca godzinami pracy aby marzenia byly realne, GRATKI KOMINKU oby tak dalej.

  • pethi

    „Może pewnego dnia znajdę powód, by wstać przed siódmą?”
    Naprawdę społeczność blogowa jest wzruszona, że się tak poświęciłeś dla nas.

    „Może zaspany wejdę do drugiego pokoju”
    i wdepnę w klocek lego mojego syna. W myślach przeklnę i dojdę do wniosku, że córka jednak była by lepsza.

    „Pójdę dalej, pewnie się zgubię”
    Zostawiaj okruchy ciastka. Sprawdzona metoda. trust me i’m a bookface.

    ” spoglądam na miasto i staram się dojrzeć w nim siebie z przyszłości”
    Pewnie na deskolotce. Już niedługo je wymyślą, tak było w filmie.

    „No i zakochać się”
    Masz Elkę zawsze chętna, zwarta i gotowa.

    A Andrzeja nie odwiedzisz?

  • Michael

    Wiedzialem. W sumie to pierwszy raz po przeczytaniu twojego tekstu mam ochote spoliczkowac sam siebie. Nowy Jork jest rowniez moim marzeniem. Ostatnio bylem bliski porzucenia go. A tu widze, ze tobie udalo sie. Po raz kolejny.
    Przeciez ja tez az taki glupi nie jestem. Powinienem dac rade.
    Naprawde szczere gratulacje. Kolejny poczatek czegos wielkiego.

  • anka

    Wszystko fajnie, gratuluję, ale…
    czy Ty tam nie jesteś samotny chłopie?

  • Kazia

    Pięknie:) Miesiąc temu świadomie to poczułam. Uczucie spełniającego się marzenia. Nigdy wcześniej nie przeżyłam czegoś równie wspaniałego. Może nie zwracałam wcześniej uwagi. Wierzę, że i Ty to poczułeś wysiadając z samolotu:) Jesteś jednym z niewielu, którzy spełniają swoje marzenia, a nie tylko o nich myślą. Obyś dalej był inspiracją, co by było nas więcej, Kominku:)

    Fajno Ci:)

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000669072428 Kamil Sobieszuk

    Czytając sam początek od razu było dla mnie jasne, że udało Ci się wrócić… to wspaniałe osiągnięcie, spełnienie marzenia, które pewnie dla wielu wydawało się zbyt wielkie. I tak jak jasne było dla mnie, że je zrealizowałeś, tak równie mocno wiedziałem, że to nie jest jeszcze koniec. Nie ma endu w tym happy endzie, są marzenia po które można wyciągnąć rękę jeszcze dalej i to zrobisz.
    Prawdziwe szczęście osiągają ci, których marzenia leżą na granicy niemożliwego.

  • MJ

    Jej.. Kominku.. brak słów! gratuluje wytrwałości i życzę OL DE BEST IN NIU JORK!

  • Magdałke

    I want to wake up in a city that never sleeps!
    Też kiedyś pojadę, a co mi tam. Albo zamieszkam. Jeszcze lepiej.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000177210557 Michał Wójtowicz

    Jaram się jak głupi, uśmiecham się od początku tekstu do końca komentarzy.
    Tak trzymaj :)

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000177210557 Michał Wójtowicz

    Mam ciarki jak patrzę na drugie i trzecie zdjęcie i wydaje mi się, że dobrze wiesz, dlaczego.

  • http://semadenicooking.blogspot.com/ matylda

    ale najpierw ciastko. :)
    uwielbiam.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000391317072 Łukasz Puszkarewicz

    kominek:
    Wrócę. Mam tu jeszcze sporo do zrobienia.

    Myślałem że NYC na stałe już. ;)

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000609126896 Adrian Wilczyński

    Gratuluję spełnienia marzeń i dziękuję za motywację, do realizowania własnych :)

  • http://sos-paryski.blog.pl pusta_butelka

    Przypomniało mi się, jak wyjechałam do Paryża. Jedno z najwspanialszych uczuć, jakich kiedykolwiek doznałam – błogie poczucie spełnionego marzenia połączone z lekkim niedowierzaniem, że oto jestem, po wielu staraniach udało się! Chcę to czuć jak najczęściej i Tobie też tego życzę. I wszystkim Twoim czytelnikom też, a co! :)

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=1769610349 Aleksandra Daniszewska

    Jestem pod wrażeniem. Gratuluję i mam nadzieję, że dzięki temu, że zaczęłam Cię czytać kiedy jestem taka młoda nie będę się bała marzyć i spełniać swoich marzeń.

  • http://unkdown temporalis

    kominek:
    Ja planuję jeszcze lot na Księżyc i jestem przekonany, że to także da się zrobić.

    marzyć warto. Trzeba nawet. Czytam co piszesz o paru lat. Czasami.Też bywam. Czasami. Często się ubawiłem czytając Ciebie ale teraz to za czymś tęsknisz.Coś się paskudnie skoczyło. Starzejesz się chłopie albo kurczysz jakoś, podziel to ciastko z dziewczyną na 5awenju i z kawą albo nad Sekwaną. Zapewniam, umrzesz z rozkoszą kawy, ciastka i tej dziewczyny. Jest milion miejsc które zobaczysz w laptopie ale nie oddasz tego szczerze pozdrawiam. Weź ją TAM. Omores ;)

  • http://jestKultura.pl Andrzej

    Woo, blogerzy za oceanem! :)

  • http://bysiak.com Adrian Bysiak

    Widzę że w podobnym kierunku zmierzamy, a więc powodzenia ;-)

  • Natalia

    Świetny Tekst. Szczęśliwego … Nowego Jorku :-)

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000870353617 Barbara Kozłowska

    Czytam i się uśmiecham…powodzenia!

  • Katie

    Jesli chcesz pozwiedzac i poznac magiczne miejsca,daj znac, chetnie Cie oprowadze;)

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=1045913179 Bożena Wojnar

    Wiedziałam, że warto tu wrócić po wieczorny tekst. Zainspirowana postanawiam nie odkładać dłużej kilku ważnych marzeń. Nie mogę się doczekać nowojorskich wpisów!

  • Jola

    pozdrowienia z drugiej strony rzeki Hudson :)

  • choca

    Naprawdę. Na serio. I na dwieście procent!… Nigdy w życiu nie obklejałam plakatami idoli swoich ścian. Ale twój bym powiesiła:) W szafie, w ukryciu, ale jednak. Powiesiłabym:) I wzdychałabym do Twojej podobizny, jak te nastolatki do Michaela Jacksona… sto lat temu:) Jesteś niesamowitym, całkowicie obcym człowiekiem, który jakimś cudem od kilku lat siedzi w moim życiu. Wkurwiam się za to na Ciebie i śmieję, pukając w czoło. I zapominam o czytaniu Twoich blogów na całe tygodnie, żeby wracać do nich znowu. Bez sensu:) Nie wiem ile tam zostaniesz, ale proszę Cię: odwiedź filmową księgarnię Meg Ryan „Shop Around The Corner” i ten park, w którym tę ckliwą scenę nakręcili, i te wszystkie niesamowite miejsca, w których jadały śniadania dziewczyny z „Sex in the City”, i wypij kawę z wielkiej filiżanki na kanapie w kawiarni z „Friends”, i błagam Cię! proszę!!! idź do rodzinki z „Bill Cosby Show” i pomóż doktorkowi odebrać poród. Może chłopina jeszcze praktykuje w piwnicy:) Trzymam za Ciebie kciuki, chociaż wiem, że nie trzeba:)

  • Aga

    Przeczytalam to z wielkim usmiechem a nawet i ze wzruszeniem. Bo czytałam Twoje słowa a czułam jakby były dokładnie moimi. Całą wieczność marzyłam o Nowym Jorku.. Jestem już w Stanach i dokładnie 30 dni dzieli mnie do odwiedzenie tego miasta. Byłam tam dosłownie przez chwilę – 2 h (przesiadka) a czułam się jakbym dotknęła gwiazd. „Dzień dobry, Nowy Jorku, tak długo na Ciebie czekałam” – dokładnie te słowa pomyślałam gdy tylko wyszłam z samolotu, zobaczyłam później Manhattan i Time Square. Te dni wymyśliłam sobie dobrych kilka lat temu… takze powodzenia! teraz będę obserować Twoje wpisy żeby zobaczyć zdjęcia i dowiedzieć się gdzie warto się wybrać!:)

  • manti

    I za to Cię lubię.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000783874460 Agnieszka Antonik

    Kominku, ja jestem na etapie „mieszkam w USA i chce, żeby już tak zostało”. Motywuj mnie dalej, bo bez motywacji za 1,5 roku będę z powrotem w Polsce rozpaczać nad pięknym etapem w moim życiu, który właśnie się zakończył. Co prawda rzuciło mnie aż do Houston, ale mnie również marzy się NY. Ale wszystko w swoim czasie, 20 lat to dopiero początek. Może za 10 lat będę zupełnie gdzieś indziej, z innymi planami i marzeniami.

  • gen100mek

    Jeszcze trochę i ja też zacznę spełniać te większe marzenia. Niecały rok temu zorientowałem się, że naprawdę wystarczy być upartym i mieć charyzmę. Wtedy się da!

  • http://marryroe.wordpress.com mary-roe

    trzecie i czwarte zdjęcie najlepsze! :) gratuluję z całego serca wytrwałości w spełnianiu marzeń i trzymam kciuki za dalsze.. :)

  • http://facebook.com/pmierzejewski pim

    I don’t usually click like button on websites, but when I do Kominek is in NYC ;) Brawo, też tam kiedyś pojadę. :)

  • anon99

    łał :D gratuluję,powodzenia i w ogóle szczęścia,no i tej miłości o której piszesz ;) aha i kolejnych marzeń „nie do spełnienia” :D notka,jak zwykle, przewspaniała aż buzia sama się cieszy z Twojego szczęścia :))

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100001675296227 Bernadetta Wyszyńska

    Trzeba umieć kochać życie tak jak Ty.
    Pozytywnych wibracji za oceanem.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000646573623 Paulina Jassa Marcinkowska

    cel = sukces
    Mogłabym napisać niewiarygodnie długi komentarz bo tyle we mnie pozytywnych emocji, ale napiszę tylko to o czym już wszyscy wiedzą ten facet ma jaja i za to go uwielbiam, nie znając go!

  • mimbla

    Ja też będę mieszkała w Horsham.Jestem tego pewna.Nawet ze starczą demencją trafię do parku.Gratulacje,wykorzystaj to,co daje ci życie i na co sobie zapracowałeś.Mam tylko jedną prośbę.Nie zostawiaj Kameleona albo zadbaj o dobra opiekę dla niego.Zwierzęta tęsknią jak ludzie.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000707722508 Patrycja Dobosz

    Kto chce szuka rozwiązań, kto nie chce szuka powodów… Wierzę, że się zbierzesz.

  • Paula

    nie wiem, czy kiedykolwiek komentowałam, zawsze czytam. muszę przyznać, że przebiegając wzrokiem ten wpis miałam ciarki – świetnie, świetnie, świetnie! tylko tyle mogę powiedzieć, powodzenia!

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=1301660237 Monika Cisłak

    Wow! Nareszcie! Gratulacje!

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000108258412 Monika Kamińska

    Oooo Boziu, jak ja Ci zazdroszczę!!! Baw się dobrze :)

  • http://marryroe.wordpress.com mary-roe

    a i już wiem, ci mi te zdjęcia przypominają- piękny NY z „Masz wiadomość” jak bohaterka idzie rano taka szczęśliwa do pracy i zachwyca się urokami budzącego się do życia miasta.. :))

  • kama

    Czytając tego posta pomyślałam, że każdy z nas ma swój american dream. Często zapominamy o celu do którego dążymy, o niespełnionych marzeniach, które zepchnęliśmy na drugi tor. A Ty ciągle przypominasz nam do czego dążysz, podnosząc na duchu jednocześnie, że i nasze marzenia kiedyś się spełnią. Oby Twój american dream się spełnił.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100002759214069 Ula Zając

    I zawsze jak czytam, że ktoś znalazł się w Nowym Jorku, to od razu nucę:
    „In New York
    Concrete jungle where dreams are made of
    There’s nothing you can’t do
    Now you’re in New York
    These streets will make you feel brand new
    Big lights will inspire you…”

    To chyba o Tobie :)

  • rolka_t

    +100 do motywacji! :)
    Niech Ci sie uklada, trzymam kciuki i pozdrawiam :)

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100001023944796 Daria Wiktoria Seremak

    Brawo Kominku, spełniaj swoje marzenia dalej. I od razu mam lepszy humor :)

  • loniu

    Zaimponowałeś mi

  • qwerty

    Fajnie.
    Bardzo fajnie.
    Optymistycznie.
    A jakoś tak ckliwie.
    Chyba się rozpłaczę.

  • http://www.veden.pl Kasia

    Nie ma opcji by się nie spełniło z tak jasno opisanym celem, motywacją i systematycznym działaniem. Powodzenia! Pozdrawiam.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000561390950 Maria Jagielska

    Naprawdę się ciesze że udało Ci się wrócić do Nowego Jorku ! Sama marzę żeby tam kiedyś pojechać i poczuć klimat tego miasta ;) Dostanę pocztówkę ? :D

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100002356179578 Anka Sikorka

    Ludzie spełniają marzenia i jest pięknie. Ciekawe jaki smak będą miały teraz notki :) have fun, Kom.

  • _Laurie

    Pierwsze wpisy, jakie czytałam na Twoim blogu to właśnie z Twojego poprzedniego wyjazdu do NY. Cieszę się, że udało Ci się tam wrócić.

  • Edyta (JaJędza)

    Pisałam „Jedź – poradzimy sobie” – nie zdawałam sobie sprawy, że będzie tak cicho, tęskno…
    NY stoi przed Tobą otworem – do dzieła! Baw się dobrze :*

  • elka

    To jestem spokojna.Ja mialam ostatnio inne marzenie,dosyć banalne,ale w ostatnim czasie wydawało mi się wręcz niemozliwym.W moim domu istny klimat szpitalny od 3 tygodni,teraz marzę o zwyklym wyjeździe.Wczoraj czytałam post i zasnelam nad nim od razu śniąc,nie udało mi się nic napisać.Normalnie nie mam czasu na sen,to chyba dobrze świadczy o tym jak sie podzieliłes swą radością.Miłego pobytu:-)

  • Patrycja K.

    najpiękniejszy tekst jaki czytałam na twoich blogach,
    powodzenia Kominku!

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=1702393774 Aleksandra Rak

    http://kominek.es/2012/09/zycie-ktore-sobie-wymyslilem/
    po prostu. Dobrego życia, Kominku.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=1702393774 Aleksandra Rak
  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100001976965813 Piotr Dulski

    Kominku, życzę Ci z całego serca szlifowania języka i startu blogowania za granicą! No i tego cholernego apartamentu w NY na własność :)

  • bezulec

    Piotrze, a skąd wiesz że Kominek nie ma apartamentu?:-)

    Kominku, warto inwestować swój czas na czytanie Ciebie przecież to już tyle lat Cię podczytuję, jesteś najlepszym motywatorem pod słońcem!!!
    Moje też się spełniają, właśnie jestem w końcowej fazie, która jest zarówno początkiem.

    Z całego serducha- UŚCISKI

  • Pingback: 2 LATA PÓŹNIEJ | Kominek IN()

  • Justyna

    niesamowicie miło się czyta jak innym coś się udaje, zwłaszcza tym, do których zagląda się regularnie

  • http://zaradna-mama.blogspot.com Zaradna Mama

    Baw się dobrze!

  • bleu

    New York… skromny początek=dobry początek.

    Układ z życiem? Nie, to życie musiało ułożyc się z Kominkiem!
    Czarodziej!

    Z całego serca gratuluję! (Cholera, trochę zazdroszczę;)
    Szczerze podziwiam!

  • https://www.facebook.com/natalia.cichocka.95?ref=tn_tnmn Kirka

    No way! Wiedziałam, wiedziałam że w końcu dopniesz swego!

    Nawet nie wiesz jak bardzo się cieszę, że spełniasz swoje marzenia i to motywuje mnie do spełniania moich.
    Powodzenia. :)

  • ajkjuponinzejzera

    Nadal, wciąż i niezmiennie kocham ten stan absolutnej pewności, że jesteś szczęśliwy. Buzi. Aga.

  • Pingback: Fotoralcja z Newark: walka Adamek – Walker | Kominek IN()

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000838713274 Marta Maciejewska

    :)

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100001701709769 Ksenia Necel

    Piekny tekst. Jesteś mistrzem słowa. Nawet poczułam świeżość poranka i błogostan spokoju. Pisz tak dalej, a może z czasem twój amerykański sen się spełni. Powodzenia :)

    Ps. to czarno-białe zdjęcie zawsze mi sie kojarzy z Rocky.

  • Grzegorz

    Powodzenia!
    Wybieramy sie do NY niedlugo na krotkie wakacje :)

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100001033662905 Bazyl Lia

    kominek:
    Ja planuję jeszcze lot na Księżyc i jestem przekonany, że to także da się zrobić.

    no to lecimy razem:) zamawiam miejsce przy oknie

  • krampfunga

    w dziale fashion&trends przydałaby się w takim razie jakaś relacja z NY fashion week ;)

  • Panna Katarzyna

    To, że właśnie udało ci się osiągnąć to co postanowiłeś tak dawno temu tylko inspiruje do tego, żeby sięgać po więcej

  • FREDu

    Ciekawe czy w Nowym Jorku też uważają że nepotyzm i wsadzanie za publiczne pieniądze nieuków i leni na stanowiska to dobry pomysł? Pomyślałeś o tym Kominku? Bo coś mi sie wydaje że tam już takiego Tuska dawno by nie było u władzy. Takiego kraju jak USA nie buduje sie na kolesiostwie a na rywalizacji i ciężkiej pracy.

  • zdumiony

    A mnie przeraza ze zaraz usuwane sa komentarze jak ktos nie pieje na temat wyjazdu Komina do NYC tylko…smutny marketing

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100002759214069 Ula Zając

    To ja jeszcze coś dodam. Bo mnie przemyślenia często później nachodzą ;) Świetne ujęcie fajnego salonu. Tylko czegoś brakuje mi w tym kadrze… A raczej kogoś. Kobiety. Z kubkiem parującej kawy w ręku, w męskiej koszuli lub swetrze ovesize i włosach ułożonych poprzedniej nocy (i rankiem), przez palce twoich dłoni… Sorki. Komedii romantycznych się za dużo naoglądałam.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000279593477 Anna Krzanik

    Cieszę się :)))) Warto mieć marzenia zwłaszcza dużego formatu:))) Pozdrawiam NY i Tomasza :)

  • http://www.fuburek.com Marek

    Zdumiewające jak często nostalgia łączy się z jedzeniem.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100004177482442 Krystian Fenicki

    a co z trzema cytrynami?…

  • Milena

    Widzę, że mamy podobne marzenie:) Życzę Ci i sobie też aby się spełniło:)

  • Pingback: Styl życia: podążać za emocjami | Kominek ES()

  • Paweł

    Kominek, masz najlepszy sposób wyświetlania komentarzy chyba w całym necie!

  • Ola

    chyba trzeci raz wlazłam na twojego bloga. Ogólnie jestem kiepska w posługiwaniu się internetem i jakoś jeszcze nie rozgryzłam twojej strony i sposobu pojawiania się postów ale co tam. Moim odwiecznym marzeniem jest NY taki mój american dream i chciałam ci powiedzieć że te wpisy o mieście które nie zasypia są świetne dla mnie. Uczę się intensywnie angielskiego po to żeby wyjechać do NY i wypić tam coca cole :P (ale to jak skończę studia czyli jakieś dwa lata jeszcze) banał ale co tam. No to trzymaj się Komin i chyba będe częściej wpadać do ciebie moze wkońcu rozgryze tę stronę. Pozdrawiam i powodzenia

  • Pingback: Ania Luboń ładnie o mnie mówi | Kominek IN()

  • Tomek

    Kocham kobietę, która kocha NY… .

  • noise

    A nie lepiej jechać do LA?

  • Pingback: Wyobraź sobie milion dolarów. I zachowuj się tak, jakbyś tyle miał. | Kominek ES()

  • Patricius

    Świetny pomysł, świetne zdjęcia. Na mnie zadziałało bardzo emocjonalnie.