Trzeba się trochę napocić, aby dojść do Mandali. Niby „w centrum miasta”, ale tak raczej z boku, na niezbyt przyjemnej wizualnie ulicy, a i sam szyld reklamowy zrobiono na kolanie. Lokal mieści się w podwórku, trochę psich odchodów trzeba ominąć, aby dostać się do środka. Później już jest tylko dobrze.

Nie ma mnie teraz w domu i ciągle jestem w podróży. Pod koniec tygodnia ogarnę zwycięzców konkursów Somersby, Vichy i Phenome. Cierpliwości, brzdące.

 

To dopiero pierwsza restauracja, która dostaje ode mnie tak wysoką notę. Wyżej jest tylko szczeciński Bombaj. Rzekłbym, że mam szczęście do azjatyckiej kuchni, ale ubiegłotygodniowy test Bali Cafe temu przeczy.

2013-04-21 13.07.47 HDR

Nie warto zwracać uwagi na wnętrze. Nie jest zbyt pięknie, ani nawet przesadnie czysto.

2013-04-21 13.32.18 HDR
Lokal testowało czworo najlepszych blogerów polski: Fashionelka, Segritta, Kamińska i jo.

2013-04-21 13.33.55

Wszystko było dobrze doprawione, w odpowiedniej temperaturze, potrawy ostre były na tyle ostre, aby dało się jeszcze wyczuć, jaki w ogóle mają smak. Wszystkich nie próbowałem, od tego była Dorota jako osoba najlepiej znająca się wśród nas na smakach i wystawiła lokalowi pozytywną ocenę. Mnie podpadli tylko chlebem naan, który był suchy i sypał się z niego czosnek. Mało estetycznie to wyglądało i niezbyt smacznie. Jako że jestem na wiecznej diecie, zamówiłem kurczaka (na pierwszym planie). Dorota rozkoszowała się warzywami. Zapewniła mnie, że nie były ani rozgotowane, ani dogotowane. Czyli idealne.

2013-04-21 15.06.26 HDR

mandala

Do obsługi też nie mam zastrzeżeń, kelner spisał się doskonale. Lekki zgrzyt zanotowaliśmy na samym początku. Przyszliśmy pół godziny za wcześnie. Nie pozwolono nam wejść do środka, mimo że lokal był otwarty. Trochę marzliśmy na zewnątrz. Kiedy zaś go otworzono, nikt nie raczył do nas podejść i zaprosić do środka. Nie zmienia to ogólnej oceny tego miejsca. Jest bardzo smacznie i aktualnie w tej części miasta nie ma nic lepszego w indyjskim klimacie.

 

PS Wczoraj byłem na dworcu w Szczecinie. Okropne miejsce, nie ma gdzie usiąść i zjeść. Podrzućcie swoje propozycje najlepszych miejsc do jedzenia na znanych wam dworcach. Albo takich, które odradzacie. Najlepiej w formacie „miasto – nazwa lokalu – opinia”.

Twój komentarz zostanie skasowany, a twoje konto zablokowane, jeśli jesteś w jakimkolwiek stopniu hejterski, wulgarny, czepialski, pesymistycznie nastawiony do życia i ludzi, zarzucasz mi kryptoreklamę, krytykujesz mnie lub widoczna jest nazwa twojej strony. Wstęp tylko dla ludzi przyjaznych, uśmiechniętych i kulturalnych.

  • Dorota

    Byłam w tej restauracji kilka razy. Jedzenie jest rzeczywiście dobre. Nie można mu niczego zarzucić. Z obsługą bywa różnie. Raz jest rewelacyjna, innym razem beznadziejna.

  • Kromal

    Tczew- Bar Dworcowy – najlepszy dworcowy bar w Polsce.
    Swego czasu miejsce na tyle kultowe wśród podróżników, że specjalnie planowali wypady, byleby tylko zaliczyć przystanek „Tczew”.

    Reszta komentarzy nie ma sensu.

    • kominek

      Brzmi nieprawdopodobnie. Poczekam aż ktoś to potwierdzi:)

      • Ineska

        Z czystym sumieniem potwierdzam Tczew. Na dworcu znajduje się również najlepsza piekarnia na świecie – SAMBOR – najpyszniejsze ciastka i pieczywo na świecie :)

        • Prophet

          No niemożliwe ;) ja z dotychczasowych doświadczeń wyniosłem tylko „Na dworcach się nie je (jeśli nie ma się pod ręką wysokoprocentowego napoju w celach antyseptycznych).”

      • Maciek Bulczak

        Prowokacja, jedyna przydatnosc tej knajpy byla w czasach gdy byla jedynym jedzeniem w Tczewie otwartym w nocy.

        A potoczna nazwa to rzygodajnia, figure out :o

      • Dorota T.

        Sprawdzę to, bo w Tczewie będę we wtoreczek!

    • kingmidas

      Co za bzdury! Gdzie ta pani jada? W szalecie miejskim? Bar na dworcu w Tczewie jak był tak jest speluną, pełną bezdomnych i dziwnych typów. Zupa żółta od vegety, flaki zupełnie niedoprawione i do tego wieprzowe, śmierdzące, makaron z sosem pełnym octu. A ta piekarnia Sambor – tak, medialnie faktycznie, uśmiechnięte bochny, wieeelkie ciastka, a te bochny jednak już po paru godzinach doznają cudownego przemienienia w podłą niegryzalną zelówkę.

      Dziwne, ze ktoś wskazał te dwa miejsca, no ale może śpi na dworcu i w żadnych innych nigdy nie był, a i też prawda że w Tczewie nic wiele lepszego nie ma.

      Jeśli chodzi o jedzenie na dworcu (a nie pomyje z wiadra i torciki z margaryną) to podaję konkretny typ, na którym nie można się zawieść LeCrobag – kanapkarnia we francuskim stylu. Jest na nowym dworcu w Poznaniu, słyszałem że jest też w Katowicach. Miejsce stylowe, modne i fajne, Kominkowi się spodoba. Ale bar na dworcu w Tczewie zdecydowanie nie !!! No proszę… !!!

      • kriss

        To prawda, jest również na dworcu w Katowicach :]

  • Anna Nowak

    Krakow – okolice dworca, wiec Galeria Krakowska – pizzeria Dominium :)
    A nieco dalej – chinsko-wietnamska knajpka przy aquaparku

    • sensej

      Zgadza się wyśmienite żarcie i dają nawet na wynos :)

  • Michał

    No niestety Szczecin pod względem lokali na dworcu wypada nędznie. Do czegoś cywilizowanego (Brama Portowa, Wyszyńskiego) już jest kawałek (15 minut pieszo), co przy funkcji jaką spełnia dworzec jest bez sensu. Ale niestety też szczeciński dworzec pełni w większości rolę węzła końcowego niż przesiadkowego, co też wpływa na obecność, a raczej brak porządnych lokali na dworcu.

    W Poznaniu w nowym budynku dworca polecam Costę za bardzo miłą obsługę (za każdym razem).

    • Magdalena

      Zgadzam się z Michałem, że nasz Dworzec jest węzłem końcowym tudzież początkowym więc nikt na długo tam się nie rozsiada ale w sumie też mi wstyd za nasz Dworzec..wczoraj Kominek pewnie z Berlina wracając przesiadał się w Szczecinie i biedaczysko tylko zapiekanką musiał się zadowolić..;) a jadłeś już nasze słynne paszteciki?

    • BK

      A co z knajpką w przejściu podziemnym? Pachnie z niej zachęcająco…

  • blada sowa

    Kiedy do niedawna w Warszawie bywałam tylko przelotnie, uwielbiałam na Dworcu Zachodnim stołować się w tym małym barze pod schodami, w którym serwują kanapki grillowane i różne zapiekanki. Nie pamiętam jak się nazywa, ale myślę, że wiadomo o który mi chodzi. Smacznie, i nie tak drogo.

  • Bernadetta Wyszyńska

    Białystok -> taka biała budka (nazywa się chyba „dobry Kebab” w pasażu budek na PKSach, zaraz obok PKP) – najlepsze zapiekanki i kebaby ever. Świeżo, szybko i naprawdę rewelacyjne w smaku.

  • Marcin Michno

    Gdańsk Wrzeszcz – Kebab u Turka.
    Zestaw na ostro jest dokładnie tak doprawiony jak podawane w knajpach dla miejscowych w Istambule.

  • jasiekpol

    zapraszam na wschód miasto Siedlce http://www.cafebrama.com.pl/

  • kevin171

    Nie wiem gdzie najlepiej można zjeść, ale wiem, gdzie na dworcu lepiej nie pić. Poznań- dworzec autokarowy. Zwykły kiosk, a nie knajpa. Butelka Pepsi 0,5l- 5 zł, toaleta płatna 2zł lub 50 centów, papier wydzielany pod okiem czujnym babci klozetowej.

  • pethi

    „w centrum miasta, ale tak raczej z boku”
    Może Warszawa ma centrum z boku, a nie w środku?

    „szyld reklamowy zrobiono na kolanie”
    Raz widziałem podświetlany szyld butów. Na tym szyldzie napisane czerwonym sprayem ksero i strzałka w dół. Ludzie to umieją sobie dać w życiu rade.

  • donkazek

    dworzec w Szczecinie rzeczywiście masakra! ostatnio podczas przesiadki właśnie w Szczecinie pytam się babki w sklepie (wewnątrz dworca) czy mają może wifi? a ona obraca się i szuka wśród słoików!!! :) true story

  • patriota

    „Lokal testowało czworo najlepszych blogerów polski” jak już to lokal testowało czworo polskich, najlepszych blogerów, lokal testowało czworo najlepszych blogerów (z) Polski

  • anulka

    Olsztyn – nie wiem czy nadal, bo dawno tamtędy nie przejeżdżałam – niech ktoś miejscowy mnie poprawi jeśli nie mam racji, ale przy dworcu zawsze była taka budka-blaszak z najlepszymi zapiekankami ever! Usiąść co prawda nie ma gdzie, ale nawet na krawężniku te zapiekanki smakują cuuudownie!

    • mimbla

      Właśnie miałam napisać,że ja bardzo przepraszam ale wszystkie lokale klasy S chowają się przy olsztyńskiej budce z zapiekankami. Sława owej budki dotarła,jak widzę do całej naszej ojczyzny, a może i dalej…

  • wiktoria

    Komi, Bombaj masz blisko dworca, lepiej bylo nie ryzykowac z ta zapiekanka ;)

  • zuz

    Katowice – Mad Mick (Warszawska) – najlepsze burgery, jakie jadłam. Len Arte (Mariacka) – świetna pizza i makarony, w ogóle cud, miód i orzeszki. Hurry Curry (Stanisława) – dobre curry i mówię to ja, która curry nie znosi ;)

  • Malati

    Uwielbiałam Mandale za wszystko. Ale niestety. Osobiście znam 4 osoby, które się bardzo mocno tam zatruły. W tym jedna z tych osób 2 razy, bo jedzenie jest tak pyszne, że postanowiła, że tam wrócić. Kilka razy było ok a raz ją dopadło. Mnie jeszcze nie dopadło, że jednak korci mnie żeby wrócić a co ;)

  • madzia

    zapraszam na indyjskie a raczej hindusko-indyjskie klimaty do londynu na greenwich ;)