Tak nie bardzo cieszyłem się na ten wyjazd. Nie lubię Berlina, mam wrażenie, że jest brzydszą wersją Warszawy, choć wiem, że osoby mieszkające w Berlinie znalazłyby tysiąc argumentów, by przekonać mnie, że ja po prostu nie znam tego miasta. I pewnie mieliby rację. Uprzedzenia są we mnie jednak silniejsze. Nigdy nie grałem w pokera i temat ten był mi obcy. Na tyle, że tak jak większość, uważałem tę grę za hazard.

poker

Większy tekst na temat turnieju i samego pokera popełnię pod koniec tygodnia na drugim blogu. Razem z nami był Marcin Horecki, od wielu lat najlepszy polski pokerzysta, który regularnie grywa w turniejach, zgarniając w nich i dziesiątki i setki tysięcy dolarów. Przekazał nam ogromną wiedzę i całkowicie zmienił moje podejście do tej gry.

hotel

Zameldowano nas przy Alexanderplatz w hotelu Park Inn, bodajże należącym do grupy Radisson. Jako hotel na takie szybkie wyjazdy jest idealny, bo ma doskonałą miejscówkę i odpowiedni poziom. Odradzam go na dłuższe wyjazdy. Beznadziejna oferta śniadaniowa, malutkie pokoje (z wielkim łóżkiem, co jest dużą zaletą), przeszklona łazienka, dająca znikomą prywatność, brak mini-baru i lodówki. W pokoju dużej walizki nie rozłożysz na podłodze. Nie zmieści się.
No i pracują tu złodzieje. Zostawiłem w pokoju słuchawki. Wymeldowałem się. Zgłosiłem to w recepcji. Godzinę później poinformowano mnie, że słuchawki nie zostały odnalezione. Mam pecha do Niemców, bo dwa miesiące temu z mojego bagażu ukradziono aparat, myszkę do maka i scyzoryk.

berlin restauracja

Za to kuchnię mają niezłą, a może po prostu mieliśmy szczęście. Jeśli będziecie kiedyś w pobliżu hotelu Hyatt, to jest tam ta restauracja. Przemiła obsługa, świetny klimat i dobre jedzenie. Równie smacznie było też nieopodal Alexanderplatz w Reinhards. Niestety zdjęcia wyszły bardzo słabej jakości i darowałem sobie ich publikację.
A najlepsza i tak była knajpka „Rzeźnik”, stylizowana na rzeźnię. Podają genialny suflet czekoladowy, niezłe wino i takie sobie espresso. Najmilej spędziłem tam czas.

2013-04-22 12.59.04 HDR

Turniej odbywał się w hotelu Hyatt. Na przywitanie dostaliśmy parę upominków, które zwykle i tak się wyrzuca, bo ile można mieć w domu pendrivów? Tym razem jednak organizatorzy się postarali, bo talia karta przyda się zawsze, ale jeszcze bardziej zadowoleni byliśmy z adaptera do kontaktów. Dziwię się, że nie miałem czegoś takiego wcześniej. Ten jeden adapter załatwia kwestię różnych wtyczek na całym świecie i od teraz zawsze będzie ze mną podróżował.

berlin turniej

Marcin nauczył nas grać, rozegraliśmy turniej między sobą. Razem ze mną była ekipa dziennikarzy z prasy (media papierowe, niewygodne, ale bardzo popularne i lubiane w poprzednim stuleciu) i TVN. Turniej wygrał Filip, reprezentujący tę stację. Ja zająłem zaszczytne trzecie miejsce. Byłoby wyższe, ale chciałem dać dziennikarzom trochę radości z życia.

O pokerze jeszcze napiszę. Trochę się wciągnąłem w to, ale zawodowym graczem nie zostanę. Zbyt wiele czasu trzeba poświęcić na treningi, za duża konkurencja i żeby być najlepszym, trzeba mieć też trochę wrodzonego talentu. Ja niestety mam taki charakter, że muszę być we wszystkim najlepszy. W tysiąca grałem przez trzy lata, zanim to się stało. W skrable do wyższego poziomu doszedłem po dwóch latach. Ale i tak nigdy nie dobiję do tych, co wygrywają w turniejach. Ale pokera polubiłem i spróbuję zarazić nim kilku znajomych, cobyśmy urządzali cotygodniowe spotkania przy kartach.

Twój komentarz zostanie skasowany, a twoje konto zablokowane, jeśli jesteś w jakimkolwiek stopniu hejterski, wulgarny, czepialski, pesymistycznie nastawiony do życia i ludzi, zarzucasz mi kryptoreklamę, krytykujesz mnie lub widoczna jest nazwa twojej strony. Wstęp tylko dla ludzi przyjaznych, uśmiechniętych i kulturalnych.

  • FaUst

    Byle nie na kasę bo CBA wleci ;)

    • kominek

      CBA w moim własnym mieszkaniu może mi naskoczyć, nawet jeśli będę grał na miliony dolarów.
      Nie ma sensu grać na kasę, jak się nie umie. Pograłem trochę na wirtualną kasę na ich serwisie i regularnie mnie skubią. Musiałbym ze dwa lata trenować.

      • Puszon

        Niestety w naszym wspaniałym kraju w chwili obecnej przepisy są takie, że nawet w domu nie można zagrać _legalnie_ na pieniądze.

        • negreanu

          Nawet jeśli organizujesz domowy turniej urodzinowy, gdzie jedyną nagrodą materialną jest symboliczny puchar, jeśli Urząd Celny ma info o tym, robi nalot, i uczestnicy mają sprawę karną.
          Jedyny legalny poker w Polsce jest w licencjonowanych kasynach.

  • bazylia

    poker wciąga, oj wciąga :)

  • Szminek

    Poker znakomicie uczy odczytywania reakcji ludzkich :) sam jestem graczem od kilku ładnych lat i jest to znakomita rozrywka żeby się spotkać przy piwku i odprężyć.

  • marian

    „Ja zająłem zaszczytne trzecie miejsce. Byłoby wyższe, ale chciałem dać dziennikarzom trochę radości z życia.”
    Przypomniał mi się dowcip o tym jak Chruszczow biegł w wyścigu z Kennedym. Kennedy wygrał, a radzieckie gazety napisały: „Chruszczow zajął zaszczytne drugie miejsce, Kennedy przybiegł jako przedostatni”:)

  • manti

    Berlin gościł mnie dobry miesiąc temu. Zahaczyłam o Dworzec Zoo i zjadłam paskudnego: wursta z carry :) i pysznego tureckiego kebaba w tortilli.
    Dwa lata temu ktoś pokazał mi zasady gry w Texas Holdem Poker. Chwyciłam od razu. Zarejestrowałam się na stronce i „trzepałam” tyle wirtualnej kasy, spędzając przy tym do 6h dziennie, że po 3 tygodniach rzuciłam to z przerażeniem. Chyba mam ciągotki do uzależnień. BRY!

    • K.

      Currywurst kiedyś jadłam też i również nie urzekł. To chyba nie na nasze polskie kubki smakowe – choć to bardzo popularna kiełbasa w Niemczech.

      • manti

        Tak wiem, i dlatego chciałam spróbować. Koło Dworca Zoo są niezłe budki z żarciem, ja wyraźnie trafiłam na nienajlepszą. Kiełbaski z zaprawy za to było pycha :)

  • T-MaC

    Gratuluje 3 miejsca!

    Super sprawa, że promują i tłumaczą pokera wśród dziennikarzy i blogerów, a przez Nich całe społeczeństwo.
    Poker ogromnie rozwija człowieka pod względem myślenia analitycznego, zarządzania pieniędzmi oraz psychologii (mindset’u) za to kocham tą grę.
    Szkoda, że w Polsce ta gra jest nielegalna mimo, że co tydzień Polacy wygrywają większe turnieje na Pokerstars.

  • Ula

    Jako była krupierka jestem na NIE jeśli chodzi o hazard! Tzn. mam w nosie innych ludzi, ale ja i moi bliscy mają trzymać się od tego z daleka!!! No… a zestaw do pokera w domu mam, tylko już pokrył się kurzem. ;p Niedługo synkowi zacznę pokazywać „małe co nieco” :)

  • wisniowyy

    Gratuluje Uli podejścia

  • Natalia Gil

    Ile można mieć w domu pen-drivów? No właśnie… wstyd się przyznać – nie mam żadnego i zawsze sobie przypominam o potrzebie jego zakupienia, kiedy jest mi potrzebny. Kiedy przestaje – zapominam:(

  • K.

    Widzę tam Weißwurst na zdjęciu :) Próbowałeś? Jak dla mnie jest ok ale odpada w przedbiegach w porównaniu z naszą polską białą kiełbasą. Je się ją zwykle z preclem i specjalną słodką musztardą, ma tą zaletę, że bardzo łatwo można sprawdzić jej świeżość – kawałki pietruszki muszą być zielone – jeśli są już szare, kiełbasa co prawda zapewne jadalna nadal ale już poleżała.

  • elka

    W pokera,kosci,tysiaca,d.biskupa:-) grywałam w dziecinstwie z kuzynami.Jedno lato spedzilismy grając w barze,dopóki nas nie wyproszono,za głośno okazywalismy entuzjazm z gry.

  • Magda

    Szkoda, że w Polsce mamy prawo jakie mamy, bo dla pewnych smutnych panów słupki wyborcze były ważniejsze. A poker jako hazard w społeczeństwie sprzeda się idealnie i walką z nim można zarobić poparcie w następnych wyborach. W dużej większości wśród ludzi tchórzliwych, pozbawionych wyobraźni, wśród kolejnego narzekającego na dziury w drogach pokolenia Polaków.

  • Amelia

    mój mąż jest zapalonym pokerzystą- ja kiedyś grałam na platformach, ale za dużo czasu to pochłaniało. za to z przyjemnością obserwuję jego grę. nie wiem, dlaczego w Polsce poker klasyfikowany jest jako gra hazardowa, skoro i do gry w casha i na turniejach trzeba mieć głowę i myśleć analitycznie.

  • Łukasz Habierski

    Poker jak i np papierosy i alkohol jest dla ludzi poważnych i trzeba mieć umiar w tym co się robi.

    Bardzo zazdroszczę uczestnictwa w EPT. i już nie mogę się doczekać Twojego artykułu na ten temat

  • estera

    Trafiłeś na najgorszy czas w Berlinie, kiedy wszystko dookoła jest rozkopane. W szczególności same centrum, które jest obecnie jednym wielkim placem budowy.

  • niktwazny

    Brydż porównawczy nawet bardziej zwłaszcza w wersji turniejów na
    maxy, wymaga jednak współpracy bo gra się w parze

  • YOeLL

    Na Pokerstars trzeba mieć ogromnie dużo cierpliwości przy mikrostawkach, bo jako najpopularniejszy serwis przyciąga mnóstwo fiszerni. Lepiej wejść tam z bankrollem 100 czy 200 ale USD anie PLN. Wtedy można próbować coś powalczyć. Oczywiście bez umiejętności nic nie zwojuje nikt. No i książkę Harringtona warto przeczytać i postarać się zrozumieć.