Wielka galeria zdjęć waszych ulubionych zapachów. Są tu chyba wszystkie znane i wiele nieznanych. Zasypałyście mnie mailami, toteż zmuszony byłem do zaprezentowania wyłącznie galerii, bo nie sposób było opisać blisko stu zdjęć.

Niemniej liczę, że dziewczyny, które nadesłały swoje propozycje, opis wstawią do komentarzy. To właśnie wśród nich wybiorę osoby, którym prześlę paczkę z niespodziankami od Glossybox.

W tym tygodniu tylko kobiece, a za tydzień – panowie. Od nich dostałem tylko 12 fotek, ale to nic nie szkodzi. 12 butelek to ja mam w łazience, więc napiszę trochę też o swoich zapachach. Ostatni tekst o perfumach był na esiątku półtora roku temu.

Co do waszych perfum, to nie jest źle. Jest nawet bardzo dobrze. Obawiałem się, że otrzymam od was multum zdjęć z flakonikami za 50 zł, ale przecież jesteśmy na esiątku i tutaj zaglądają kobiety z klasą. Większość pozycji w galerii to produkty i marki dobrze znane, markowe, w zdecydowanej mniejszości z najwyższej półki, ale przyznam bez bicia, że ja w domu nie mam ani jednej butelki droższej niż 400 zł. Po dzisiejszym tekście mam pewność, że moje czytelniczki ładnie pachną. To najważniejsze.

 

Wśród tych wszystkich zdjęć jest parę perfumami męskimi. Kto pierwszy wskaże co najmniej dwa takie zdjęcia (numer widać w lewym dolnym rogu), otrzyma upominek od Glossybox.

Jeśli widzisz swoją fotkę, podaj w komentarzu jej numer i skopiuj to, co wysłałaś mi mailem. Prezenty rozdam tym dziewczynkom, które opiszą swoją fotkę.

 

Panów na blogu mamy raczej mało i jestem pełen obaw, czy wywołam dyskusję, ale może ci nieliczni wypowiedzieliby się, czego nie lubią w kobiecych perfumach? Lub w kobietach używających perfum.
Ja nie cierpię wszelkich ciężkich zapachów, przesłodzonych, wyrazistych. Nie jestem też wielkim zwolennikiem perfum. Mimo że sam mam całkiem sporą kolekcję, nie wymagam od kobiety, aby używała jakichkolwiek. Nie kojarzę osób z zapachami, większą wagę przykładam do ogólnej higieny i ubioru.

 

Twój komentarz zostanie skasowany, a twoje konto zablokowane, jeśli jesteś w jakimkolwiek stopniu hejterski, wulgarny, czepialski, pesymistycznie nastawiony do życia i ludzi, zarzucasz mi kryptoreklamę, krytykujesz mnie lub widoczna jest nazwa twojej strony. Wstęp tylko dla ludzi przyjaznych, uśmiechniętych i kulturalnych.

  • padzira

    5 i 20! :)

  • Katarzyna Makowska

    Jest kilka z moich ulubionych :)

  • ewel

    5 i 11, bo CK to unisex : )

  • Kinga

    67, 87

  • Aga

    Paco Rabanne Lady Million

    Świerzy, odważny, kwiatowy zapach. Przyciąga uwagę wszystkich dookoła. Za każdym razem, kiedy go noszę dostaję masę komplementów. Uwielbiam go za świeżość i lekkość, nutę wykwintności jak również za to, że świetnie nadaje się na każdą okazję. Niezależnie od pory roku czy dnia jeśli chcę zwrócić na siebie uwagę zapachem wybieram właśnie Lady Million.

    Cena: $80/80ml

    • Aga

      Aga:
      PacoRabanneLadyMillion

      Świerzy,odważny,kwiatowyzapach.Przyciągauwagęwszystkichdookoła.Zakażdymrazem,kiedygonoszędostajęmasękomplementów.Uwielbiamgozaświeżośćilekkość,nutęwykwintnościjakrównieżzato,żeświetnienadajesięnakażdąokazję.NiezależnieodporyrokuczydniajeślichcęzwrócićnasiebieuwagęzapachemwybieramwłaśnieLadyMillion.

      Cena:$80/80ml

      Zapomniałam o numerze, więc dopisuję teraz: 36

  • a.gata

    28, 41 to męskie :)

  • Klaudia

    5 i 20 są męskie!

  • Magda

    Zdjęcie nr 72
    moimi ukochanymi perfumami jest Valentina od Valentino. Zapach uwielbiam zwłaszcza za kwiatową nutę, lekko orientalną, idealną zarówno na wieczór jak i na co dzień. Mam do nich szczególny sentyment- po pierwszym powąchaniu zapałałam żądzą ich posiadania. Nie zdarzyło mi się to nigdy wcześniej. Przeogromnym plusem jest fakt, że zapach utrzymuje się bardzo długo oraz przepiękny flakon. Valentino pomyślał także o kobietach, które noszą perfumy w torebkach- dodana jest zatyczka zabezpieczająca przed „psikaniem”. Na włosach, które zawsze spryskuję perfumami, zapach trzyma się nawet 24 godziny. Na skórze na spokojnie do 8-10 h. Mimo posiadania innych, do tych wracam najczęściej. Perfumy kupiłam za +/- 200 zł.

    • kominek

      Byłaś pierwsza. Podeślij mi maila ze swoimi danymi dla kuriera (telefon też).

      • Ola

        Jak to pierwsza, jak powyżej jest co najmniej kilka komentarzy:P

        • kominek

          Zdaje się, że poprzedniczki nie wskazały numeru.

        • kin

          Ola: gratuluję gustu i prędkości!

          wielkie umysły myślą podobnie, wstawiłyśmy komentarz o tej samej godzinie.;)

          • Magda

            Juhu!
            Nie ma to jak dobra informacja po całym dniu wyprowadzki :)

  • kin

    nr 3 to ja ;)

    D&G L’Imperatrice 3 z serii anthology
    ok. 300zł/100ml

    są najlepsze, bo przywołują wspomnienia plaży, wakacji, morza- to taki owocowy lekki zapach. wyraźnie czuć melona, piżmo, czasami czuję też jabłko. z jednej strony są delikatne, aczkolwiek po intensywnym „wwąchaniu się” czuć coś cięższego, lekko kokieteryjnego, a jednocześnie zawadiackiego.
    taka typowa kobieta z tych perfum ;-)

    oficjalnie są w kategorii unisexów- aczkolwiek jakoś faceta w nich nie chcialabym czuć. butelka jest świetna- skromna, niepozorna, aczkolwiek sam zapach w sobie jest hypnotajzing!

  • natalia bu

    5 i 54 to męskie? swoją gratuluję komuś miracle, mój się skończył :(

  • anemone

    20, 28

    O też wypatruję fajne <3

  • london07

    11,54 :)

  • Kinga

    Moje perfumy: 69
    LACOSTE – Touch of pink
    Uwielbiam je – to mój drugi flakon. Delikatny, lekki, optymistyczny, kobiecy zapach – idealny na co dzień, na ciepłe dni.
    Zapachu kwiatu pomarańczy, jaśminu i wanilii.
    Bardzo trwały zapach, czuć go cały dzień.
    Cena w Sephorze ok. 320zł za 90ml.

    :)

  • Karolina Ostrowska

    Bardzo zacne zestawienie! Szkoda, że przegapiłam.
    Brakuje mi tu Dolce & Gabbana „Light blue” – powąchajcie koniecznie! Cudowny lekki zapach kobiety sukcesu ;)

    • Anna

      Też mi zabrakło „Light blue” – zresztą mój ulubiony.

    • london07

      mnie się kojarzy ze studentkami ;)

  • Dominika

    Nie widzę żadnego numeru, mimo szczerych chęci. Dwa przykładowe męskie to Allure Sport (piąte od lewej w pierwszym rzędzie) i Gucci czwarte od lewej w ostatnim. Pour homme, jak to mówią :)

    • Dominika

      Ah, już widzę. Myślałam że wstawisz numerek na zdjęciu i otworzyłam z linku bezpośredniego, poza galerią.

  • Iga

    Męskie perfumy na zdjęciach: 20, 54, 67

  • Natalia

    Męskie: numer 5 i 20

  • ozzY

    82 i 92 męskie raczej

  • milionowa

    47. Ktoś by powiedział, że to perfumy zupełnie banalne, ale dla mnie to zapach soczystego, zielonego jabłka, w które wgryzam się patrząc na Nowy Jork – i kiedyś to zrobię :) DKNY Be delicious, ok. 180 zł/30 ml

    • milionowa

      …i bardzo mi się podoba całe zestawienie! Kilka Esiątek jest zakochanych w woniach zielonego jabłuszka tak jak ja, a i znalazło się parę innych flakonów, które również posiadam. Ślicznie pachniecie, dziewczęta! (Panowie też, widzę zapach Boss od Hugo Bossa, który bardzo lubię! :))

  • Klaudia Kostecka

    Daisy by Marc Jacobs! Cudowne!
    Ale te Adidasy za 20 zł/75 ml mogły sobie panie darować.

    • Rosa

      Też tak uważam co do tych Adidasów.
      Moje ulubione to Dior Miss Cherie. Niestety nie ma ich tutaj.
      Cena: 500z/100ml, ale naprawdę warto.

  • Kwiatek

    5, 54

  • Kar

    męskie: 5, 54 :)

  • Aleksandra

    Chloe- SeeBy :) Nie widzę ich, a są dealne na obecny czas.

  • kasia kwiat

    20 i 67, dzięki za przypomnienie, że dawno nie kupiłam nowego perfumu :)

    • Magdalena

      Jesteś pewna, że „nowego perfumu”? ;]

      • Kasia K

        no wlasnie, kto wpadl w ogole na pomysl zeby ‚perfumy’ ochrzcic mianem ‚perfum’ ? tego czytac sie nie da

  • Gabriela

    54, 67 jest tez wydanie meskie, 48

  • Anna Palka

    nr 83, to ja :)

    Paco Rabanne Black XS

    Skład perfum:

    – nuta głowy
    różowy pieprz, kwiat tamaryszka, żurawina

    -nuta serca
    czarny fiołek, róża Hellebore, kwiat kakaowca

    -nuta podstawy
    drewno massoia, paczula, haitańska wanilia

    Dostałam je na urodziny i od razu się w nich zakochałam. Słodki owocowo-kwiatowy zapach z lekką korzenną nutą. Zapach na początku może być ciężki, ale taki nie jest, po chwili staje się delikatny. Wystarczy niewielka ilość, żeby czuć go przez cały dzień. Dla mnie jest idealny.

  • Ola

    72, 73
    Perfumy: Manifesto
    Marka: YSL
    Dlaczego?: Miłość od pierwszego „powąchania”. Ponieważ moja skóra jest specyficzna – wszystkie perfumy jakie mi się podobają „na papierku”, nie podobają się jej – często mam problem z kupieniem tych idealnych perfum. Manifesto to był strzał w dziesiątkę. Po pierwszym spryskaniu nadgarstka w drogerii, wiedziałam, że mają w sobie „to coś”. Używam ich od dwóch miesięcy.
    Sam zapach przepięknie się rozwija, najpierw czuć słodką bergamotkę i wanilię, później aromaty kwiatowe, a na koniec cedr. Do tego, nie jestem w stanie tego pojąć, ale mam wrażenie, że inaczej pachną za dnia, a inaczej w nocy (nie mówię tutaj oczywiście o aplikacji rano i wieczornym stwierdzeniu „Łał! Pachnie inaczej!”) Zapach jest bardzo trwały, czuć go przez cały dzień – dodatkowy plus.
    Flakon jest piękny i prosty, a dzięki kształtowi klepsydry idealnie leży w dłoni – w porównaniu do tych wszystkich kul, prostopadłościanów czy innych wymyślnych kształtów, które goszczą na mojej półce, flakon Manifesto absolutnie wygrywa w tej konkurencji.

    • Ola

      Mój błąd, pomyliłam numerki! Moje Manifesto to oczywiście 73 i 74!

  • Kasia

    D&G – 3 L’Impératrice, 299zł/100ml

    Świeży, czysty, owocowy, a jednocześnie elegancki i uzależniający zapach. Powiew oryginalności w grupie ciężkich i duszących gwiazd sephorowych.
    Doskonały zarówno do pracy jak i na spotkania ze znajomymi – tak pachnie młodość, tak pachnie profesjonalizm.
    Butelka prosta i skromna, co podkreśla, że największą zaletą produktu jest właśnie zapach – pasuje do nowoczesnych i minimalistycznych wnętrz.

  • Olga

    5 i 54?

  • Paula

    opis do zdjęcia nr 22
    Najlepszy perfum według mnie to Daisy od Marca Jacobsa. Dlaczego? Pierwsze co zwróciło mój kobiecy punkt widzenia to oczywiście uroczy flakon z kwiatkami, jest po prostu śliczny. Która kobieta mogłaby przejść koło niego obojętnie? A to co kryje się we flakonie jest równie zachwycające jak on sam! Delikatny, kwiatowy zapach, kompozycja jest czysta i prosta, co ważne perfum nie jest z tych słodkich. A kiedy druga kobieta pyta cię czym tak obłędnie pachniesz – już wiesz, że był to strzał w dziesiątkę! Paula :)

  • Magda_M

    5 i 94 :)

  • Kasia

    ——————-
    Nr 18
    ——————-

    D&G – 3 L’Impératrice, 299zł/100ml

    Świeży, czysty, owocowy, a jednocześnie elegancki i uzależniający zapach. Powiew oryginalności w grupie ciężkich i duszących gwiazd sephorowych.
    Doskonały zarówno do pracy jak i na spotkania ze znajomymi – tak pachnie młodość, tak pachnie profesjonalizm.
    Butelka prosta i skromna, co podkreśla, że największą zaletą produktu jest właśnie zapach – pasuje do nowoczesnych i minimalistycznych wnętrz.

  • Kasia K

    Life by Esprit, czyli dowód na to że się ciągle zmieniamy. Od tego zapachu zaczęła się moja miłość do słodkich zapachów, o co nigdy nie podejrzewałabym się. Poczułam go u swojej współlokatorki i zakochałam się w nim od razu. Było to już parę lat temu, a moja miłość trwa do dziś.
    Zapach jest słodki ale nie tandetny. Jest tak wesoły, optymistyczny jak jego butelka. Poprawia mi nastrój, kojarzy się z latem i właśnie wtedy go używam.
    Jeden z nielicznych zapachów, który nie nudzi mi się i nie drażni po długim czasie używania.

    • Kasia K

      nr 45

      • Kasia K

        5, 54, 67, 94 – męskie

  • Patrycja

    90. Kupiłam je ze względu na zawieszkę – czaszkę. W rzeczywistości to ciekawe połączenie pieprzu i żurawiny, które odzwierciedla moje pragnienia.

  • Sebastian

    5, 84. Oba świetne, swoją drogą.

  • Agnieszka Szarek

    nr 31 – Calvin Klein, Beauty

    Zdecydowanie to nr 1 na liście moich perfum. Przepiękny, zmysłowy zapach, dzięki któremu czujesz się bardzo pewna siebie i kobieca. Idealny dla każdej z nas! Długo utrzymuje się na skórze, bardzo wydajny – 200ml flakon starcza na ponad półtora roku. Perfumy zamknięte są w ładnej buteleczce, wzmocnionej dodatkowo metalowym pierścieniem, który nie raz uratował ją od stłuczenia ;)

    Nuty zapachowe:
    nuta głowy – nasiona Ambrette, różowy pieprz, zielona konwalia
    nuta serca – kalia, jaśmin, akord magnolii
    nuta bazy – drzewo cedrowe, cashmeran (nuta kadzidlana)

  • M_M_M

    Numer 86

    Versace Crystal Noir to mój ulubiony zapach. Stanowi niezwykłe połączenie aromatu świeżych kwiatów z ciężką wonią piżma i ambry. Bardzo zmysłowy i zwracający uwagę otoczenia. Trwałość kilkunastogodzinna. Mój znak rozpoznawczy od paru lat. Elegancki ciemny flakon i korek w kształcie kryształu świetnie podkreślają klimat zapachu.
    Cena: około 400zł/90ml

  • Sylwia K

    nr 59

    Mój ulubiony zapach to Hermes: Eau des Merveilles. Świetnie pasuje do mojego stylu, bo lubię klasyczne ubrania, żaden inny zapach nie zrobił na mnie takiego wrażenia, mogłabym już go nie zamieniać na nic innego, można się poczuć jak dama, jak dla mnie to Francja-elegancja :)

  • Marta Em

    46 – Lancome Miracle Forever

    Lubię zmieniać perfumy i raczej nie kupuję drugi raz tych samych. Te są wyjątkiem. Kojarzą mi się z Paryżem, w którym pierwszy raz je powąchałam i z setkami innych wspomnień zebranych przez lata. Mój nos wyczuwa tu głównie czarną porzeczkę i wanilię, choć nut zapachowych jest oczywiście znacznie więcej i bardziej zapaleni wielbiciele perfum z pewnością byliby w stanie je rozróżnić.

  • dandyska

    20, 67

  • Aśka

    Męskie to chyba 54 i 94…

  • Oliwka

    5 i 54

  • wysokie_obcasy

    Męskie: 5 i 54

  • Anja Angelina

    Zdjęcie nr 39
    Dior „Addict”
    W sieci znalazłam taki opis „Dior Addict to ciepły, otulający
    zmysłowy zapach. Przyciąga do siebie błękitem niczym oczy pięknej
    kobiety. Długotrwały, jedwabisty, delikatny rozpływa się milionem
    kropelek na ciele i przenika głęboko do środka.”
    Dla mnie ten zapach.. to połączenie zmysłowości, sensualności i
    seksu.. Gdy idę ulicą ubrana w ten zapach to nie ma mężczyzny, który
    by się za mną nie obejrzał.
    Zapach mocny, wyrazisty. Może nawet trochę ciężki. Idealny na wieczór.
    I bardzo trwały.
    Cena – nie pamiętam. Douglas twierdzi, że 549,00zł. Ja chyba
    zapłaciłam mniej.

  • Dorota

    Męskie perfumy to: 5, 54 i 94

    Natomiast są tutaj też 4 zdjęcia przedstawiające zapachy unisex: 20, 67, 87 i 92

  • Justyna

    Calvin Klein – Euphoria

    Euphoria jest to perfum o świeżym, tajemniczym i uwodzicielskim zapachu. Która kobieta chociaż raz w życiu nie chcę być spostrzegana przez mężczyzn jako tajemnicza uwodzicielka ?;-)

    • Justyna

      numer zdjęcia 82 ;-)

  • Zuza

    Zdjęcie nr 19:

    Mój ulubiony zapach to, niezmiennie już od dawna, Chloe Intense. Nie należą one do najtańszych, jednak opłaca się zainwestować w ten zapach, gdyż jest niezwykle elegancki i trwały. Nie zauważyłam też (a raczej nie wyczułam :) by był mocno popularny, co uważam za jego plus. Poza tym ma niezwykle ładną butelkę co dodatkowo cieszy oko! :)

    • Martyna

      Też mam ten zapach. Zgadzam się z Twoją opinią :) Dla mnie jest trochę zbyt ciężki na codzień, ale na wyjscie, czy wieczór sprawdza się świetnie. I chyba jeszcze nigdy na nikim innym ich nie poczułam, tak samo zresztą, jak mojego Trussardi, którego wysłałam do esTrendy :)

  • Anja Angelina

    A męskie to z całą pewnością 5 (Kominku, polecam – najlepszy zapach męski ever) i 28.

    • Anja Angelina

      Z 5 zdjęcia miałam na myśli Allure.
      Panowie – jeżeli chcecie aby kobiety padały Wam do stóp – wybierajcie Allure Chanel Homme Sport!

  • pidzamowa

    68 to ja :)

    Zapach w którym się zakochałam to Elle od Yves Saint Laurent. Idealnie oddaje to jaka jestem. Pierwsze wrażenie- zapach słodki, owocowy- to moment, gdy wchodzę i zarzucam długimi włosami w kolorze blond, później zapach się rozwija (niczym pierwsza rozmowa) okazuje się być głęboki, drzewny, z czasem czuć pieprzową, zadziorną nutę, nadchodzi wieczór, a zapach robi się namiętny, odważny, wręcz drapieżny, na koniec jest niczym nadejście świtu- łagodnieje, otula. Elle to perfumy pełne kontrastów
    dla kobiet odważnych i pewnych siebie, ale i zmysłowych i tajemniczych. Przywodzą na myśl artystyczną bohemę, intrygują, przyciągają uwagę i sprawiają, że można dla nich oszaleć.

  • Assia

    77
    Mój ulubiony zapach to Un Matin au Jardin Lilas Mauve. Jest to woda toaletowa marki Yves Rocher o pojemności 100 ml. Zamknięta w prostym stylowym flakonie, na który się przyjemnie patrzy. W przeciwieństwie do większości perfum, woda pachnie tylko i wyłącznie bzem (brak innych nut zapachowych), co dla mnie jest zaletą, bo uwielbiam zapach bzu. Producent zapewnia, że produkt nie zawiera składników pochodzenia zwierzęcego, parabenów ani barwników. Jedyne, co mogę mu zarzucić, to zbyt krótka
    trwałość. Cena 95zł.
    Pozdrawiam,
    Joanna

  • Marcin

    Męskie perfumy są na zdjęciach 54 i 94.

  • Inga

    „Calvin Klein Be – lubię je za to, że dają „zapach chłodnego opanowania” używam ich zwłaszcza wtedy kiedy czekają mnie trudne negocjacje” a rozwijając ten opis – w tym zapachu czuje się silna, przy tym zapachu wiem, że osiągnę wszystko co sobie zaplanowałam.

    • Inga

      Fotka numer 20„Calvin Klein Be – lubię je za to, że dają „zapach chłodnego opanowania” używam ich zwłaszcza wtedy kiedy czekają mnie trudne negocjacje” ………………………………………..a rozwijając ten opis – w tym zapachu czuje się silna, przy tym zapachu wiem, że osiągnę wszystko co sobie zaplanowałam.
      PS Przegapiłam linijkę o wstawieniu numerku ze zdjęcia toteż poprawiam błąd.

  • Anna K

    5 i 54 :) pewnie już za późno, ale co tam.

  • judyta

    Męskie to: 28, 94, 5, 54 ;)

    A nie zauważyłam w galerii (chyba że wada wzroku zadziałała) moich ukochanych Givenchy, Ange Ou Demon Le Secret Elixir :) Zaś paleta zapachów Esiątkowych kobiet jest zachwycająca, mogli by zrobić pachnący internet :)

  • anka

    20 i 28

  • Julia

    Nr 44

    Elizabeth Arden 5th Avenue

    Perfumy klasyczne, do których często wracam, a właściwie to zawsze mam je blisko siebie. Na razie tylko one przenoszą mnie na legendarną Piątą Aleję…

    Kominku skopiowałam grzecznie słowo w słowo.

  • Zuzanna

    nr 67, Amazingreen od Comme des Garcons

    Zamknięte w ciężkim, nieprzezroczystym flakonie o minimalistycznym designie perfumy to propozycja unisex. Na mojej kobiecej szyi są zapachem zupełnie nieoczywistym, przez co interesującym. Przypominają parną dżunglę, są świeże i mimo zdecydowanych nut nie przytłaczają. Nieczęsto spotykane, stanowią moją wizytówkę. Są najlepsze!
    cena za 100 ml ok. 375 zł

  • Magda Filipek

    nr 93 jest mój :)
    Przedstawione na zdjęciu perfumy to moje ukochane „NOA” Cacharel. Ich pierwszą buteleczkę dostałam na 18 urodziny parę lat temu i od tamtego czasu są moimi ulubionymi. Zapach tej wody, przywołuje we mnie same najlepsze wspomnienia i jak widać po zużytej ilości, używam ich tylko na specjalne okazje :) Śliczna i okrągła buteleczka, z ukrytą perełką w środku, mieści się w każdej mojej torebce, więc nie ma problemu z zabraniem ich wszędzie gdzie chcę ze sobą :)

  • Spilka

    nr 9 to ja :)
    Od lewej:
    „I am Yours” marki Guess. Perfumy użwam na co dzień, nie mają jakiejś wygórowanej ceny, kupiłam je chyba na jakiejś promocji w Sephora za 89 zł.
    Mają świeży zapach, ale nie jest on do końca cytrusowy. Przyjemnie utrzymują się przez większość dnia, nie drażnią otoczenia, bo siedzę większość dnia w zatłoczonym męskim biurze.

    „Shiro Masaki Mastsushima” – bardzo specyficzne perfumy, mają bardzo intensywny nietypowy zapach. Cena w Sephora ok. 200 zł.
    Mi zapach bardzo odpowiada na wyjścia wieczorne, praktycznie do rana można czuć ich intensywność. Wiele osób pyta się czym pachnę, ale zauważyłam, że perfumy bardzo różnie pachną na różnych oskomach. U niektórych wywołują zapach wręcz drażniący.

    „Swarovski Aura” – cena w Sephora za 75 ml. Ok. 250 zł. Lubię te perfumy, ale używam ich tylko jak mnie najdzie ochota. Przyjemny, ale dość intensywny zapach. Jak nie mam na nie ochoty potrafią zmęczyć. Bardzo długo się utrzymują.

    • Olga

      Dream team! :))

  • Dolores

    Moje ukochane perfumy to Dot od Marca Jacobsa. W sklepie przyciągnęły mnie swoja buteleczką z motywem biedronki i była to milosc od pierwszego powąchania :) Zapach delikatny, bardzo dziewczęcy.

    • Dolores

      nr 56

  • Marcin

    Ja nie cierpię jak kobieta wyperfumuje się za mocno. Wchodzi do np. samochodu, a za nią fala uderzeniowa jakiegoś słodkiego perfumu;) o zgrozo…

  • efektdopplera

    64 – Calvin Klein – Euphoria

    Parę lat temu czytałam książkę w której główna bohaterka zrobiła na mnie wielkie wrażenie. Szczególnie zapamiętałam, że zawsze roztaczała wokół siebie ten sam, charakterystyczny dla niej zapach i od tego momentu wiedziałam, że chcę tak samo – kojarzyć się z konkretnym zapachem, jak prawdziwa dama. Dlaczego akurat te? Kiedyś na wakacjach (byłam wtedy chyba w liceum) natknęłam się na nie i pachniały dla mnie jak luksus. Odrobina luksusu, na który mogę pozwolić sobie co dnia (znaczy jeszcze nie wtedy – musiałam na nie sporo poczekać). Do tego są bardzo uniwersalne, pasują w każde miejsce i pasują do mnie. Jestem im wierna już jakieś 6 lat.

  • Kacha

    1255

    Ukochany perfum to nic innego jak Marc Jacobs. Otrzymany na bliskiej osoby, używany na szczególne okazje, dostępny dla każdej miłośniczki świeżej kompozycji kwiatowej. Swoja ceną szokuje – ale jest wart każdego grosza. Oszczędnie używany, bo nie wiadomo kiedy będzie kolejna okazja „otrzymania”.

    Uwielbiam!

    • Kacha

      Kacha:
      1255

      UkochanyperfumtonicinnegojakMarcJacobs.Otrzymanynabliskiejosoby,używanynaszczególneokazje,dostępnydlakażdejmiłośniczkiświeżejkompozycjikwiatowej.Swojacenąszokuje–alejestwartkażdegogrosza.Oszczędnieużywany,boniewiadomokiedybędziekolejnaokazja„otrzymania”.

      Uwielbiam!

      Zdjęcie nr 62 – mój MarcJ;)))

  • marian

    Zdjęcie nr 35. Burberry the Beat

    Moje (aktualnie) ulubione perfumy. Lekki słodki zapach, nie mdlący ani nie drażniący. Wygodny poręczny flakonik, można wrzucić nawet do małej torebki. Cena ok 200 zł za flakonik jak na zdjęciu.

    Lubię lekkie, słodkie zapachy, ale orzeźwiające. Raczej o sportowym stylu. Na półce mam też 5th avenue, ale chyba jestem na nie jeszcze za młoda, są ciężkie i dość rzadko ich używam.

  • Aga

    5 i 94 to męskie :)

  • Rosie

    Super Kominku, „skopiuj to, co wysłałaś mi mailem” – poczta wyczyszczona, mail się nie uchował :) Brzmiał on mniej więcej tak:

    Nr 25

    Duet idealny, perfumy pomiędzy którym nie potrafię wybrać faworyta: DKNY Golden Delicious oraz DKNY Be Delicious Women. Soczyste pomarańczowe jabłuszko i rześkie zielone z nutą grejpfruta i ogórka. Mimo że tak pachnie ponoć połowa polskiej ulicy – dla mnie to zapachy idealne, niczym druga skóra, gwarantują energię na cały dzień!
    EDP 2×30 ml ok 200zł

  • imk

    5, 54

  • Kacha

    Męskie perfumy to 5 i 20.

  • Monika

    image 27

    Najlepsze perfumy jakie dotąd miałam DOLCE GABBANA ROSE THE ONE.
    Jak dla mnie jest to najseksowniejszy damski zapach na świecie :)

    • Monika

      aaaa Kominku!!
      Nawiązując do tekstu http://kominek.es/2011/12/zapach-mezczyzny/ , jakie było moje szczęście i radość widząc, że posiadasz /posiadałeś zieloną Lacoste. Dla mnie jest to najseksowniejszy męski zapach na świecie :)
      W naszej łazience stoi seksowna Dolce i seksowny Lacoste, stanowią niezłą parkę :)

    • lisiaaa

      wprawdzie nie wysłałam zdjęcia, ale to również mój zapach :)

  • Joanna

    5, 20, 54 i 94 to męskie perfumy.Pozdrawiam :)

  • Justyna

    Yves Rocher, Yria
    Idealny zapach na chłodne dni, ciepły i kobiecy. W jednej chwili otula jak szalik, a potem czuję się z nim jakbym była naga. Zawsze wprawia mnie w dobry nastrój.
    nr 38

  • Tiramisu

    nr 14

    Versace Bright Crystal

    Spośród wszystkich moich ulubionych zapachów wybrałam właśnie ten, gdyż jest najbardziej majowy – delikatny i kwiatowy, kobiecy i dziewczęcy równocześnie, nienachalny, ale też niepospolity. Bardzo elegancki, a równocześnie seksowny (jak twierdzi mój mężczyzna). Słowem, urzekający.

    Cena: ok. 130 zł za 50 ml

  • pionierka

    Nie mam czym robić zdjęć, więc nie mogłam wysłać:( Ale chociaż pochwalę się w komentarzu, a co! Moje najukochańsze perfumy to Black Cashmere Donny Karan. Niestety, są już niedostępne w Polsce. Pachną jak kadzidło wymieszane z innymi dziwnymi substancjami. Dla mnie najbardziej erotyczny zapach, jaki może być.

    Lubię też Ambre Russia, chociaż są strasznie słodkie i mocne i po kilku dniach muszę sobie robić przerwę. No i Don’t make me wrong baby I don’t swallow – przede wszystkim za nazwę;) A poza tym są świeże i delikatne, dobre na lato. I też niebanalne – nie ma nic gorszego niż pachnieć tak jak co druga kobieta.

  • Natalia

    Nr 70
    Oto mój ukochany skarb czyli perfumy Lancome – Tresor (woda perfumowana 100 ml ok. 400,00 pln).

    Nigdy nie byłam miłośniczką kwiatowo-owocowych zapachów, ale w tym zakochałam się bez pamięci. Uważam, że jest szalenie kobiecy i seksowny. Wystarczy odrobina, żeby wydobyć to, co sprawia, że od kobiety nie można oderwać wzroku – tę niesamowitą pewność siebie. Na chwilę obecną mój naber łan.

    Nuty zapachowe:
    nuta głowy: brzoskwinia, morela, ananas, bergamotka
    nuta serca: róża, irys, heliotrop, jaśmin
    nuta bazy: drzewo sandałowe, piżmo, wanilia

    A na marginesie dodam, że miło znaleźć się w tak znamienitym gronie :)

    • Alutka

      całkowita i bezwarunkowa miłosc do Tresore Lancome od 1998 roku ;) nie ma faceta żeby sie nie obejrzał za mna kiedy poczuje tez zapach na mojej skorze ;)

  • elka

    Nr 16 Cabotine De Gres

    Cabotine De Gres-woda perfumowana.To była moja pierwsza woda,kiedy miała ok 15 lat.Dostałam ja od siostry.Jest to zapach lat ’90.I wbrew opiniom na internecie nie przywodzi na myśl zapachu PRL-u.Niesłusznie krytykowany,gdyż w swoim czasie to był zapach,który wzbudzał zainteresowanie.Pomijając fakt,że nie była to taniocha z kiosku.
    Po 6 latach,kolega przekazał mi,że widział ów zapach w Krakowie w perfumerii tuż przy Kościele Mariackim.Zatem specjalnie wybrałam się kilkaset km pociągiem tylko po to,by je zakupić.Udało mi się tuż przed zamknięciem sklepu kupić tester,płyn do kąpieli i mleczko w świetnej,choć dosyć wysokiej na tamten czas kwocie 200zł.Pan ze sklepu był mi miły odsprzedać zestaw za cenę wody,której już nie miał,ale zaproponował tester.Powiedział też,że została wstrzymana produkcja tego zapachu.Po kilkunastu kolejnych latach odnalazłam je wpierw na anglojęzycznej stronie,następnie na stronie sklepu w Polsce.To był kolejny raz,kiedy je zakupiłam,tym razem za kwotę ok.100zł.
    Dla mnie ten zapach to wspomnienia,czas bycia nastolatką,choć woda ta wg. mnie skierowana jest dla kobiet dojrzałych.W chwili obecnej używam go od czasu do czasu,najczęściej porą zimową.Wolę nowsze,lżejsze wody.Jednakże,Cabotine na zawsze będzie mi przypominał fajne chwile,wakacje i sam fakt,że tyle czasu ich poszukiwałam.
    Cabotine,nie dla każdej.Dosyć specyficzny,czasem nazbyt przytłaczający.Zachwycają się nim kobiety,mężczyźni niekoniecznie.Po rozwinięciu nadal jest dominującym i trwałym.Ja go lubię,choć przyznam,że po latach bywa,ze mnie irytuje:)
    Skład:
    Głowa

    mandarynka, ylang-ylang, imbir
    Serce

    tuberoza, hiacynt, lilia
    Podstawa

    paczuli, porzeczki, drzewo sandałowe, piżmo

  • jasminowysen

    uuuu, i ja przegapiłam taki konkurs????
    Wiele tu ciekawych zapachów, ale nie zauważyłam moich od prawie 2 lat ulubionych, czyli Thierry Mugler ” Womanity”, (.zł 730,00 / 100 ml), w pięknym flakonie z maską i łańcuszkiem, metalem spływającym z flakonu, w sam raz dla kobiet oryginalnych, odważnych, niezależnych.
    Ale wypatrzyłam „Angel”, więc smutek nieco mniejszy.

  • Monika

    aaaa Kominku!!
    Nawiązując do tekstu http://kominek.es/2011/12/zapach-mezczyzny/ , jakie było moje szczęście i radość widząc, że posiadasz /posiadałeś zieloną Lacoste. Dla mnie jest to najseksowniejszy męski zapach na świecie :)
    W naszej łazience stoi seksowna Dolce i seksowny Lacoste, stanowią niezłą parkę :)

  • Miziol

    Jako facet powiem, że lubię, gdy kobieta zmienia co jakiś czas perfum i nie przyzwyczaja mnie do jednego zapachu. Nie ma nic gorszego niż monotoni zapachu – kilka flakoników pachindeł na półce to obowiązek : )

  • Necrishia

    12

    J’adore

    Mocne, słodkie i zdecydowane perfumy – tylko na wieczór lub specjalne okazje. Tego zapachu nie da się pomylić z żadnym innym. Zawsze i wszędzie rozpoznam zapach J’adore. Jest bardzo charakterystyczny, przy czym ( rozpylony na skórze w rozsądnych ilościach ) przyjemnie otula ciało sprawiając, że czuje się pewna siebie i seksowna.

  • Annak

    Numer 79, Giorgio Armani, Acqua di Gioia, melduje się!

    Nie jestem wielką znawczynią perfum, tym bardziej cenię te, które po prostu mnie oczarowały. Są delikatne, świeże, idealnie kojarzą się z latem i raczej do noszenia o tej porze roku. Na dzień, bo nie duszą. Wąchając je można się na chwilę przenieść myślami na plażę z lazurowym morzem, w tle szumi bryza, przystojny tubylec podaje mohito… Tak, zdecydowanie je lubię :) Cena za 50ml to trochę ponad 200zł

    • elka

      Tez je lubie,tym bardziej,ze byl to trafiony prezent swiateczny:-) a jak wiemy kupic kobiecie zapach w ciemno to nie lada sztuka.

      • Annak

        Swój pierwszy flakon także dostałam jako prezent, tylko z okazji urodzin. Może działa tu jakaś tajemnicza siła, że ofiarowane nie mogą się nie spodobać ;)

  • Mo Nick

    Kurde, akurat musiałabym być na Krecie i offline jak pisałeś o perfumach?! Na szczęście są moje dwa typy: Versace Bright Crystal i Armani Diamonds.

  • Magdalena Ewa Walędziak

    Nie wierzę, że nie ma tu L’eau d’Issey i L’aue par Kenzo…? Świeże, lekkie i ponadczasowe :)

  • MilkyWay

    nie widzę żadnego zapachu od lolity lempickiej
    dla mnie najukochańsze… :)

  • Karolina

    5 ,6 ,7 ,11 ,20,28,96,54,92

  • Rzemyk

    Ja nie trawię takich słodkich zapachów perfum, charakterystycznych przede wszystkim dla kobiet po trzydziestce. Zawsze robi mi się przy nich niedobrze, a jak są trzy takie panie w jednym pomieszczeniu to nawet po jego opuszczeniu zapach utrzymuje się jeszcze przez jakiś czas. Nie umiem za bardzo opisać takiego zapachu, ale mam nadzieję, że wszyscy wiedzą o co chodzi. I bardzo ważne jest żeby z tymi perfumami nie przedobrzyć, bo przynosi to skutek odwrotny do zamierzonego.

  • dawniejDaria

    Puma Jam…uwielbiam…

  • Karo

    Moje perfumy to nr 55
    Moje ostatnio ulubione perfumy to Elizabeth Arden Provocative Woman. Są najlepsze bo idealnie pasują do mnie! Zdecydowanie nie wszystkim się spodobają bo to dość kontrowersyjny zapach ale ja i tak jestem zachwycona i zawsze czuję się super, gdy nimi pachnę. Ceny mojego egzemplarza niestety nie pamiętam ale sprawdziłam w internecie i kosztuja ok 190zł za 30ml.
    Pozdrawiam, Karolina

  • ANIA

    7, 54, 94 to meskie.

  • Martyna

    Moje ostatnie odkrycie i zarazem natychmiastowe zauroczenie to Trussardi – Delicate Rose.
    Wysłałam 2 zdjęcia tego samego perfumu – nr 50 i 58.
    Dostałam próbkę, gdy wchodziły na rynek tej wiosny i po pierwszym użyciu wiedziałam, że muszę je mieć.

    Taki opis wysłałam Kominkowi:
    Moje ukochane perfumy to Delicate rose od Trussardi. Mam je od marca, i gdy tylko dostałam próbkę w Sephorze, wiedziałąm już, że będą moje. Kosztowały 259zł za 50ml.
    Uwielbiam je, ponieważ są kobiece, ale nie przesłodzone. Wyczuwalne, ale nie przytłaczające. Po prostu do mnie pasują, jak idealny ostatni element stroju przed wyjściem z domu. Mimo, że mam je od niedawna, wiem, że zostaną już ze mną na dłużej.

  • Konrad

    Moja kobieta nosi lekkie zapachy, a mi w to graj. Na razie rządzą „RockinRio” od Escady, ale czuję że któryś zapach od Marca Jacobsa namiesza w najbliższej przyszłości. Skoro do męskich jeszcze tydzień, to może można coś jeszcze dosłać? Czy już za późno?

  • Fedoratka

    nr 8

    Perfumy: Cool Water, marka Davidoff

    Trudno mi dogodzić zapachem perfum, na rynku przeważają za ciężkie, za słodkie, zbyt kwiatowe, zbyt mocne. Te są uniwersalne, nie pachną jak wabik dla komarów ani kadzidełko i kojarzą mi się z latem. Podobno męska odmiana pachnie równie dobrze ;)

  • oll

    Moje jest zdjęcie zapachu Ralpha Laurena „Notorious”. Jest to przepiękny orientalny zapach, który łączy w sobie nuty kwiatowe i przyprawowe a więc dla mnie idealny, to już mój kolejny flakonik. Moja koleżanka stwierdziła, że pachnie jak cmentarz jednak ja jeszcze nie znalazłam zapachu, który bardziej by mi się spodobał. Jest elegancki w pewien mroczny sposób i szykowny. Podoba mi się też falkon- prosty, przejrzysty i klasyczny. Polecam dla wszystkich kobiet, które nie lubią słodkich kwiatowych zapachów :)

    • oll

      ah no i jeszcze numerek 37 :)

  • Hanna Marszalek

    zdjęcie nr 10
    Thierry Mugler „Angel”.
    Zapach wszechczasów, stworzony ponad 20 lat temu, ciągle aktualny, pojawiający się w nowych odsłonach. Pierwszy raz zachwyciłam się wiele lat temu wersją EDP w małej błękitnej buteleczce (25 ml), o kształcie gwiazdy wyrzeźbionej z ręcznie szlifowanego szkła. Zapach tak intensywny i trwały, że mogłam go używać tylko zimą. Teraz rozkoszuję się nową lżejszą wersją EDT, w równie pięknym flakonie zwieńczonym gwiazdą. Zapach zniewalający i uzależniający. Kto raz się nim zachwyci, pokocha go na zawsze. Z nutami czekolady, karmelu, miodu i wanilii jest cudownie słodki, przypomina zapachy z dzieciństwa. Dla mnie absolutnie genialny, zmysłowy, intrygujący, jedyny w swoim rodzaju.
    40 ml EDT kosztuje około 250 zł.

    męskie – nr 5 i 94 :)

  • Daria

    Ciekawa jestem czy z męskich (właściwie unisex) będą CK One, perfumy które mi uginają kolana i YSL Live Jazz- obłędny ten zapach jest ;)

  • asia

    17 – Tresor Midnight Rose od Lancome. Dostałam je w prezencie od mojej mamy. Z tego, co się orientowałam, kosztowały ok 200zł za 30ml. Mają piękny, trochę słodki zapach, świetny na wieczór. Kojarzą mi się z wieczorem we dwoje, bliskością i namiętnością. Podobno zmysł węchu jest najbardziej pierwotny i sam zapach może wywołać w nas jakieś emocje. Ja pierwszy raz użyłam tych perfum w dniu ślubu i choć moze zabrzmieć to śmiesznie, to zawsze, gdy ich używam, przypomina mi on ten dzień i chcę być blisko swojego mężczyny. Są po prostu wyjątkowe, przynajmniej dla mnie.

    dla zainteresowanych:
    nuta głowy: absolut różany, malina
    nuta serca: piwonia , jaśmin, czarna porzeczka, różowy pieprz
    nuta bazy: wanilia, cedr, piżmo

  • Catherine

    Moje to numer 52, czyli Viktor&Rolf Flowerbomb.

    Mają niepowtarzalny zapach, bardzo słodki, kwiatowy, trochę ostry. Przede wszystkim są baaaardzo zmysłowe i sprawiają, że czuję się świetnie. Do tego stopnia, że czasem nawet używam ich przed snem :)

    Niestety są jednymi z droższych flakoników – ich cena zaczyna się od 350 PLN za 100 ml.

  • Magdalena

    Nr 75
    Marc Jacobs, Daisy, Eau so fresh, Sunshine
    Z tego co wiem, ten zapach pojawił się na rynku całkiem niedawno. Perfumy mam od 4 tygodni i już są moimi ulubionymi. Są słodkie, ale też owocowo- orzeźwiające (fantastyczne zwłaszcza na lato), nie przytłaczają intensywnością. Ja wyczuwam w nich przede wszystkim malinę i mogłabym tak pachnieć bez względu na porę roku! Szkoda tylko, że na mojej skórze nie utrzymują się zbyt długo, ale i to jestem im w stanie wybaczyć. Cena: 279 zł

  • Jarek

    Nie znam się, to się wypowiem.

    Jeśli chodzi o mnie to mnie wprost drażnią zapachy mocno kwiatowe, jakoś tak kojarzą mi się ze starymi babciami w kościele…
    Bardzo lubię parę zapachów, których zdjęcia znaleźć można powyżej. I (stety?) jestem jedną z tych osób którym zapach kojarzy się z osobą używającą go.

  • Anna

    numer 61

    Perfumy kolekcjonuję od czterech lat. W swojej kolekcji obecnie mam trzynaście flakonów. Wyłonienie tych „zwycięzców” pochłonęło sporo czasu, środków i setki prób, testów. Ciężko było wybrać mi tylko jeden zapach do opisania ale zdecydowałam się na Cinema od Yves Saint Laurent w wersji Eau de Parfum dlatego, że… takich perfum już się po prostu nie robi. Cinema to płynne złoto, esencja kobiecości. Jest to jednocześnie zapach ciepły, miękki, bliskoskórny ale też porażający rozmachem, przepychem i niespotykaną urodą. Kunszt twórcy (Jacques Cavalier) pozwolił na stworzenie klasyka, wręcz legendy. Trwałość porażająca, flakon niezwykłej urody. Zdecydowanie nie jest to zapach dla nastolatek, mimo to, ja – niespełna dwudziestolatka cieszę się, że już się odnaleźliśmy. Co ciekawe, nosząc je zbieram komplementy zarówno od płci przeciwnej, jak i od kobiet, a to rzadkość.

  • miniu

    Bardzo świeże lub bardzo kwiatowe perfumy damskie pachną niczym odświeżacz do powietrza.

  • OLKA

    42
    KENZO Madly
    Do spróbowania zapachu zachęciła mnie jego nazwa „madly”, która od razu pobudziła moje małe szaleństwa tlące się w głowie. Świeży owocowo-kwiatowy zapach to była miłość od pierwszego węchu. Z jednej strony intensywny, charakterystyczny, z drugiej zaś delikatny, lekki. Ten zapach to symfonia nut, które dopasowują się do właścicielki. Madly podkreśla moją marzycielką naturę, szaleńczo dążącej do celu.

  • Sylwia

    Szkoda, że przegapiłam ten konkurs, bo sama chętnie wysłałabym zdjęcia. Cieszę się jednak, że w zestawieniu znalazły się moje ulubione Flowerbomb. I to nawet dwa razy.

  • Kasia Bacalska

    Calvin Klein – Euphoria , nr 96

    O poranku, brzasku słońca jego woń wypełnia łazienkę.
    Czuję się jak księżniczka nosząc wysublimowany i delikatny zapach na sobie.
    Trwa przez kilka godzin, przyćmiewając otaczające mnie wonie, aczkolwiek nie przytłacza, idealnie skomponowując się ze skórą.
    To idealny zapach na co dzień jak i na wyjście z przyjaciółmi.

    Cena ok. 50 euro / 50ml

  • tomsu

    5 fotka, przecież to moją półeczka :)

  • yamka

    Moje są z foty 87, nie mogłam się zdecydować na jeden :)
    Z lewej zapach na dzień – L’Artisan „Tea For Two”. Setka EDT, ponieważ EDP w przyrodzie nie występuje. Miłością do herbaty zaraziłam się w Krakowie i wiedziałam, że muszę je mieć. Na początku pachnie intensywnie czarną, mocną herbatą (kto by się spodziewał), z czasem pięknie rozwija się na skórze. Moje „must have”.
    (i zgadza się, to rasowy unisex)
    Po prawej Tom Ford „Black Orchid”, EDP 50 ml. Zapach, który wybieram „tylko na specjalne okazje” i „tylko w rozsądnych ilościach”, bowiem fordowska orchidea jest niebywale intensywna (!) i trwała. Wiem, że to perfumy kontrowersyjne, wielu przyprawiają o ból głowy. A ja kocham takie ciężkie, kadzidlane nuty.
    Obydwa flakony są obecnie trudno dostępne, co – nie ukrywam – także mi się w nich podoba… :)

  • Dominika

    Zdjęcie 85
    Moje ukochane perfumy to Bruno Banani – Pure Women z serii Not For Everybody.
    Uważam, że są najlepsze ponieważ pasują do mnie tak idealnie i tworzymy razem tak zgrany duet, że gdybym spotkała na swojej drodze mężczyznę, który do mnie tak pasuje jak te perfumy, nie wahałabym spędzić z nim resztę życia ;) Zakochałam się w nich od pierwszego użycia kilka lat temu i nie spotkałam do tej pory zapachu, który uwiódł by mnie tak bardzo jak ten.

  • Kondux

    Nie lubię gdy kobiety używają mocnych, duszących perfum. One powinny być lekkie i przyjemne, zachęcające do poznania, a nie do ucieczki

  • LuEll

    Moje są 21. Coco mademoiselle chanel. Najpiękniejsze perfumy na świecie, bo z nimi czuję się jak kobieta a nie jak dziewczynka. To już mój kolejny flakon. cena ok. 500 zł za 100 ml ale warte są swojej ceny.

  • Nika

    33. In Love Again YSL

    Zapach z 1998 roku – limitowany, wypuszczony dla uczczenia 40 lecia projektowania YSL. Bardzo długo niedostępny, polowałam na niego w małych perfumeriach , w których miewali czasem jakąś zapomnianą butelkę. Ostatnio wznowiony ale w plastikowym, szarym opakowaniu i to jednak nie jest to… W lutym dostałam w prezencie pierwotną wersję – w szklanej butelce o przekroju serca.
    Zapachy są dla mnie ogromnymi nośnikami wspomnień.
    Kiedy wącham te perfumy mam znów 20 lat, jest wczesna jesień a ja jestem ubrana w żółty golf. Jest późne popołudnie, świeci słońce.
    Nawet dziś, po 15 latach , przy każdym porannym użyciu przez ułamek sekundy jestem TAM. Uwielbiam to.

  • Malwka

    Eh, nie ma Dolce&Gabbana light blue, a to mój bezwzględnie ulubiony zapach. :(

  • A

    nr 26 DKNY – Be Delicious Fresh Blossom

    Pamiętam ich reklamę. Somewhere in NY chodnikiem idzie dziewczyna – delikatna, kobieca, kusząca. W pewnej chwili zatrzymuje się przed sklepem i sięga po jabłko.

    Urzekł mnie ten kadr, pewnie dlatego, że jestem amerykanistką, która jeszcze nigdy nie była w Stanach. Fizycznie, bo duchem przenoszę się tam za każdym razem, gdy używam tych perfum. To dla mnie taki przedsmak marzenia.

  • Marta

    Gucci Sport.

    Co prawda są to męskie perfumy, ale dla mojego faceta najlepsze. Piękny cytrusowy zapach, długo się trzymają. Nigdy nie znalazłam lepszego zapachu dla mężczyzny.

    Pozdrawiam

  • Aneta

    Perfum ze zdjęcia nr 81. Perfumy te stworzone są dla kobiety takiej jak ja, dla kobiety, która wie, że życie nie składa się ze złudzeń:)

  • Gabriela

    2.
    Perfumy marki Puma są najlepsze bo… bo to moje ulubione perfumy. Ich
    zapach przywołuje milion wspaniałych wspomnień :)

  • AgnieszkaZet

    Numer 48
    Eternity – Calvin Klein
    Klasyczne, zmysłowe piękno!
    Uwielbiam w nich dosłownie wszystko, od zapachu, przez trwałość po dostojny wygląd flakonika. Zapach, pomimo tego, że dominują nuty kwiatowe jest moim zdaniem dość ciężki, idealny na zimę (chociaż ja noszę je cały rok). Wystarczy dosłownie jedno psiknięcie żeby apaszka albo cieniutka bluzeczka pachniała aż do następnego prania. Eternity dopełniają mój ubiór i w jakimś stopniu dodają pewności siebie.
    Cena waha się w granicach 150zł (podczas promocji) do nawet 300 zł za 100ml.

  • Ilona

    Byłam pewna, że czytelniczki Esiątka pachną czymś niezwykłym, że wśród fotek znajdę choć kilka niszowych perfum, a tu same pospolite drogeryjno-Douglasowe :)

    • elka

      Moich nie uswiadczysz w Douglasie..

  • Olaa

    30:)
    Moje ukochane perfumy to „Pure Poison” Dior,

    Mam te perfumy już od ponad dwóch lat i ani trochę mi się nie znudziły. Uwielbiam je za bardzo intrygujący zapach-m. in. jednego z moich ulubionych kwiatów-jaśminu.. Nosząc je czuję się elegancko i kobieco:) Bardzo fajne jest również to w jaki sposób zapach się rozwija na mojej skórze -z ciężkiego, lekko gorzkiego przemienia się w delikatną, słodką mgiełkę. Zaletą jest też b. duża trwałość.
    cena ok. 300-400 zł za 50 ml-woda perfumowana

  • Jadwinia

    Zdjęcie 76 to ja :)
    Moje ukochane perfumy to Donna Karan – DKNY Be Delicious Shine. Za pojemnośc 50ml zapłaciłam ok 200 zł. Dlaczego je kocham? Zapach długo się utrzymuje na skórze, jest świeży i delikatny – idealny na lato :) Perfumy te posiadają również piękne, eleganckie opakowanie o kształcie jabłka (co zresztą widać na zdjęciu :)). Na początku wyczuwalny jest wyraźny zapach ogórka, co może troszke niektórym osobom przeszkadzać, ale po czasie łagodnieje i w sumie daje niesamowicie przyjemny zapach :) Nie rozstaje się z tym zapachem już od jakiś 3 lat.

  • Aleksandretta

    95 to ja :)

    Tresor in love Lancome

    Mój faworyt – zapach owocowo-kwiatowy, na pierwszym planie brzoskwinia i połącznie jaśminu z różą. Świeży, dość słodki, radosny, idealny na wiosnę. Zwraca uwagę w nienachalny sposób, jest lekki, optymistyczny. Dla mnie najlepszy, bo uniwersalny – dobrze czuję się z nim na co dzień i równie dobrze wieczorową porą. Poprawia nastrój. Do tego sam flakon jest uroczy.

    Kosztował coś ok. 250 zł za 50 ml

  • mitude

    moje – 65 :)
    Esprit Connect for Her

    Jako młoda osoba, lubię zapachy świeże, słodkie, najlepiej kwiatowe/cytrusowe. Ciężko trafić w mój gust, ale te perfumy ukochałam sobie od naszego pierwszego spotkania – stały się ulubionymi, bo są dokładnie takie, jak lubię. Niestety teraz muszę zostawiać je na tzw. „specjalne okazje”, bo zostały wycofane z rynku; wcześniej miałam większe „wersje”. Próbowałam je zastąpić, znaleźć coś podobnego, jednak nic nie dorównuje właśnie Esprit Connect. Zdobyły moje serce na zawsze ;)

  • ruda

    Zdj nr 91
    Szczerze? Nie znam się za bardzo na perfumach bo najzwyczajniej ten temat średnio mnie interesuje. Jednak lubię ładnie pachnieć. Do konkursu wybrałam Jesus Del Pozo In Black. Dostałam je już jakiś czas temu i przyznam się, że dopiero dzisiaj sprawdziłam ile kosztują (za 100 ml ok. 100 zł, także cena nie jest powalająca). Mają bardzo intensywny zapach i są mega wytrzymałe. Przez co zużywają się baaardzo wolno. Ja używam je tylko na specjalne okazje.
    Specyficzny zapach J. Del Pozo In Black może kojarzyć się niektórym z męskimi perfumami i właśnie ta cecha podoba mi się w nich najbardziej . Są „inne”.
    Nuty zapachowe:
    nuta głowy: czarna wiśnia, czarny pieprz i różowy grejpfrut.
    nuta serca: róża, czarna lilia, jaśmin i fiołek.
    nuta podstawy: drzewo lukrecji, wanilia z Madagaskaru, marokański cedr i indonezyjska paczula.

    Polecam wszystkim, którzy kochają niebanalne zapachy!

  • magda

    Zestawienie robi wrażenie!

    Moje perfumy to 71. Lancome Hypnose.
    Uwielbiam je za oryginalny i niepowtarzalny zapach. Jest bardzo charakterystyczny i nie da się go pomylić z żadnym innym. Słodki, ale jednocześnie odważny i świeży. W zależności od pogody i pory roku z nuty głównej bardziej wybija się albo wanilia albo passiflora. Jeden z tych zapachów, które albo się kocha albo nienawidzi.
    Cena: ok. 350zł/75ml

    Przy okazji chciałam pogratulować gustu właścicielkom Burberry the Beat, Paco Rabanne XS i J’adore od Diora. Kocham te zapachy.

  • kałuża

    Nr 60
    Woda toaletowa Beyonce Heat Rush.

    Póki co ulubiona! Mega słodka i owocowa, ale co ważne – nie mdła. Uwielbiam takie zapachy, ponieważ sprawiają, że czuję się atrakcyjniejsza i bardzo poprawiają mi humor. Gdzieś, kiedyś wyczytałam, że komuś kojarzy się ona z cukierkami nimm2, podpisuję się pod tym stwierdzeniem nogami i rękami :D Tak, jak sugerują kolory opakowania oraz flakoniku – jest idealna na lato. Flakonik moim zdaniem, prezentuje się bardzo zachęcająco.
    Koszt – ok. 130 zł/50ml.

  • Joanna Szymul

    Nr 92 jest mój :)

    Calvin Klein – One
    Cena: około 100 zł
    Dlaczego są najlepsze?
    Pasują na każdą okazję, mają charakterystyczny i urzekający zapach. Jako że są z grupy unisex, to nawet mój ukochany czasem mi je podkrada- na nim pachną zupełnie inaczej! I właśnie to jest w nich cudowne, że w zależności od osoby, która je „nosi”, to ich zapach się zmienia.

  • Dawid

    Prezenty rozdam tym dziewczynkom, które opiszą swoją fotkę.

    Fotka numer 94: Ładna, nie? Taka artistico. No i czuję się wyróżniony.. wyróżniona, że znalazła się w takim gronie kobiet.. ym.. kobiecych perfum!

    Panów na blogu mamy raczej mało i jestem pełen obaw, czy wywołam dyskusję, ale może ci nieliczni wypowiedzieliby się, czego nie lubią w kobiecych perfumach? Lub w kobietach używających perfum.

    O, nawet coś aktualnego, bo z tego czwartku. Po którym mam zresztą traumę. Kobitka(i to nie wcale taka stara!) wylała na siebie co najmniej pół flakonu perfum marki perfum. Uśmiechnięta, zadowolona i kompletnie nieświadoma tego jak w taki sposób stała się osobnikiem całkowicie odpychającym. No minuty się ustać koło niej nie dało, a ogon zapachowy zostawiała na 150 metrów.
    Tak więc do wszystkich, bo tyczy się to każdego: nie nadużywajcie pachnideł! Kilka chmur w zależności od mocy danego flakonu w zupełności wystarcza. To, że kupujecie perfumy za 400zł nie znaczy, że macie(choć pewnie chcecie) się nimi tak wyraźnie afiszować, bo efekt takich działań jest zupełnie przeciwny od zamierzonego.

  • Helena

    moje zdjęcie to nr 84:)

    Moimi ulubionymi perfumami jest zapach Burberry London.
    Zakochałam się w tych perfumach od pierwszego powąchania, gdy przypadkiem na nie trafiłam niedługo po ich premierze w 2006 roku.
    Zapach jest trochę piżmowy, trochę jaśminowy – niewątpliwie nieco „babciowy”,ale przy tym bardzo elegancki. W ciągu dnia zmienia się,z początku jest świeży i nieco cytrusowy, pod wieczór staje się słodszy i delikatniejszy.
    Myślę,że nie są to perfumy dla każdego, chociaż zapach nie jest specjalnie ciężki.
    Raczej nie nadają się na pełnię lata, według mnie jest to zapach jesienno-wiosenny.
    Obecna buteleczka jest już moją drugą,staram się nie używać ich codziennie, ale zazwyczaj nie mogę się powstrzymać, bo naprawdę uwielbiam te perfumy:)

  • Ania

    zdjęcie nr 15

    Gdybym jednym słowem miała opisać tą owocowo- kwiatową kompozycje, najbardziej trafnym byłoby kobiecy. Uwielbiam ten zapach za trwałość i charakterystyczność. Używam go od dawna, a mimo to, za każdym razem jestem zachwycona. Żaden inny zapach czy nawet szpilki nie dodają mi tyle pewności siebie i kobiecości, co właśnie mój Amorek.

  • Olgue

    Moje to numer 49 – na statystyce, a pisałam o nich tak:
    Te perfumy są najlepsze, bo pachną jak ja. Chociaż ten konkretny
    egzemplarz przeszedł już swoje – upadał, telepał się w torebce i
    przeżył masę innych przygód – nadal jest ulubionym na toaletce.
    Czasami mam wrażenie że pozostałe zapachy mam tylko po to, by zachować
    tę resztę na święty nigdy – bo toż to cholerstwo drogie jest. Ale
    ukochane.

  • Magda

    Perfumy Daisy Marca Jacobsa mają najpiękniejsze opakowanie jakie kiedykolwiek widziałam!

  • Olga

    13stka jest moja – CK Secret Obsession

    Świetne w tych perfumach jest to, że ten zapach wydaje się taki ciepły. Z jednej strony jest dość mocny, bo korzenny, prawie męski, a z drugiej, w miarę upływu czasu, delikatniejsze nuty dają o sobie znać. Niezwykły i bardzo trwały.

  • Kirka

    11 :)
    Pisałam o niej tak:
    Mój ulubiony zapach to Calvin Klein in2u her. Próbowałam już kilku innych perfum, ale każdej brakowało „tego czegoś”. W końcu przypadkiem trafiłam na in2u. Z czystym sumieniem mogę tę perfumę polecić każdej kobiecie której zależy na świeżym, niebanalnym a jednocześnie eleganckim zapachu.

    Dodam, że gdybym była facetem oglądnęłabym się za kimś pachnącym CK in2u. ;)

  • Agnieszka

    perfumy nr 51 :)

    Moje ulubione perfumy to Chanel Chance eau fraiche :) Jak można się domyślić po zdjęciu towarzyszą mi już dosyć długi czas. Używam ich nie tylko na specjalne okazje – przede wszystkim na co dzień – dla mnie każdy dzień jest wyjątkowo i każdego dnia uwielbiam się czuć wyjątkowo. Chanel Chance dodaje mi pewności siebie i sprawia że pachnę CAŁY DZIEŃ. Jest to świeży, słodko – cytrusowy zapach z nutą elegancji. Niewątpliwie jest to kreacja Chanel skrojona specjalnie dla mnie :)

    Cena: 50ml – około 270 zł

  • manti87

    mój numer zdjęcia 28

    Kompozycja Fuel for Life Femme (Diesel) składa się z następujących nut zapachowych: mandarynka i czerwony pieprz (głowa); paczula i wetiwer (podstawa); muszkatołowiec korzenny oraz jaśmin (serce). Zapach jest przepiękną mieszanką nut korzennych, owocowych i kwiatowych.
    Ubrana w te perfumy czułam się bardzo zmysłowo, kobieco. A tak w ogóle, to:

    Każdy dzień tygodnia ma inna nutę powonienia.
    W poniedziałki po upojnym weekendzie noszę w sobie:
    euforię arbuza, melona,cyklamenu, gorycz czarnej porzeczki i szczyptę pieprzu.

    We wtorki przeważnie otacza mnie tężyzna:mocna wanilia,heliotrop i ambra.
    Wtorki są tak specyficzne,że zawsze kropię się dwa razy.

    W œśrody, kiedy od zawsze na zawsze mam pół tygodnia w dupie rozpraszam się
    w sprzecznej kompozycji malin, cyklamenu,frezji,drzewa sandałowego i odrobiny
    piżma. Wtedy zazwyczaj nic mi już więcej nie potrzeba…

    W czwartki kiedy już sama nie wiem co na siebie włożyć, ubieram się w białą
    herbatę,bergamotkę, drewno cedrowe i sandałowe.

    W piątki,gdy jestem zmęczona zakładam to, co kocham najbardziej:ambre,piżmo,gardenie,bergamotke i drzewo
    sandałowo-cedrowe.Ta wysublimowana kompozycja powoduje tak intensywny taniec serca,że dostaję
    wypieków na twarzy.

    W każdym dniu tygodnia zaszyfrowana jest oczywiście nazwa perfum :), ciekawe czy ktoś rozpozna swój ulubiony zapach. Enjoy!

    • magda

      Poniedziałek to Euforia od CK, piątek chyba Heartbeat. Środa to Distraction? Na resztę nie mam pomysłów :(

      • manti

        pudło, pudło, pudło :)
        ale dzięki za próbę.
        1) Celebre
        2)Jean Paul Gaultier UNISEX
        3) Adidas – Fruity Rhythm
        :)

        • magda

          Nie zostanę sprzedawcą w Sephorze :(

          • manti

            :*

    • pethi

      Jako, że oglądałem i czytałem „Pachnidło”, uważam się za znawcę perfum i różnego rodzaju zapachów. Więc śmiało możecie brać moje słowa za prawdę objawioną.

      „W poniedziałki po upojnym weekendzie noszę w sobie:
      euforię arbuza, melona,cyklamenu, gorycz czarnej porzeczki i szczyptę pieprzu.”
      Owoce okazują ci emocje, na twój widok? To pewnie LSD

      „We wtorki przeważnie otacza mnie tężyzna:mocna wanilia,heliotrop i ambra.
      Wtorki są tak specyficzne,że zawsze kropię się dwa razy.”
      Wahałem się między dożylną marihuaną a czopkami z haszyszu. Ale jak bierzesz dwa razy to pewnie czopki z haszyszu.

      „W œśrody, kiedy od zawsze na zawsze mam pół tygodnia w dupie rozpraszam się
      w sprzecznej kompozycji malin, cyklamenu,frezji,drzewa sandałowego i odrobiny
      piżma. Wtedy zazwyczaj nic mi już więcej nie potrzeba…”
      Marihuana do żylna. Podobno Manti boi się igły i wstrzykuje bez igły.

      „W czwartki kiedy już sama nie wiem co na siebie włożyć, ubieram się w białą
      herbatę,bergamotkę, drewno cedrowe i sandałowe.”
      To na heroinę mówi się biała herbata? Ten świat przestępczy pędzi tak szybko.

      „W piątki,gdy jestem zmęczona zakładam to, co kocham najbardziej:ambre,piżmo,gardenie,bergamotke i drzewo
      sandałowo-cedrowe.Ta wysublimowana kompozycja powoduje tak intensywny taniec serca,że dostaję
      wypieków na twarzy.”
      Jak taniec serca to pewnie grzyby.

      W sobotę i niedzielę, to chyba detoks?

      • manti

        a Ty? czego dziś zapomniałeś wziąć, że tak popłynąłeś? :)

  • panim

    Perfumy to moja mania, na ten moment posiadam 17 flakoników, jednak najpiękniejsze kobiece perfumy to dla mnie Hypnotic Poison Diora. Z tych wystawionych większość znam, ale spotkało mnie lekkie rozczarowanie, ponieważ jedyne, które mi się podobają to Hypnose Lancome.

    • magda

      dzięki ;)

  • cannadiana

    5 i 94 to męskie zapachy.

  • Magda

    53
    Słodycz ze szczyptą pieprzu – tak je opisują. Dla mnie są wspomnieniem rodzącego się uczucia i cudownej podróży 12 lat później.
    Zawsze na wyjątkowe okazje.
    Nigdy w biegu.
    +100 do kobiecości i +200 do sensualności! :)

  • monikak

    zdjecie nr 88
    Witam,

    Oto moje ukochane perfumy Angel by Thierry Mugler.
    Kocham je i nienawidze!
    Raz na jakis czas mam ochote wyrzucic do kosza, boli mnie glowa od duszacego zapachu, przeraza rozpoznawalnosc i to , ze kazdemu z nimi sie kojarze, a zaraz potem wacham te wspaniałe, ciepłe, zmyslowe, cukierkowo słodkie az do bolu, takie , ze mam ochote je polizac!!!
    Najlepszy wedlug mnie na jesienne i zimowe wieczory, Jeżeli masz w domu malutki kominek :) , naturalny podgrzewacz – wystarczy podgrzewać dwie, krople tych perfum przyjemny zapach rozejdzie się po pokoju

    Głowa: jaśmin, melon, kokos, bawełna, bergamotka, mandarynka
    Serce: orchidea, śliwka, jeżyna, miód, brzoskwinia, czerwona porzeczka, róża, konwalia, morela,
    Baza: wanilia, piżmo, paczula, ambra, bób tonka, czekolada, karmel

  • alison

    wow! jestem! moje perfumy to zdjęcie numer 6
    AVON – Bond Girl 007 co prawda perfumy wycofane z produkcji i ze sprzedaż (nad czym strasznie ubolewam) To jest mój ukochany zapach i nie wiem czy kiedykolwiek zdołam go czymś zastąpić. Póki co tak mocno jak te perfumy podoba mi się tylko YSL – Manifesto, więc chyba wiem co będzie następne

  • Agnieszka

    Nr 40

    L’imperatrice perfumowa miłość mojego życia, jest kobietą z elegancką, zabawną i ulotną, ale na pewno niebanalną. Początek na mojej skórze jest agresywny a intensywne piżmo na melonowej podkładce uwodzi. Zapach się ze mną bawi, chce mnie lekko zaintrygować, Ale tylko odrobinę, Wycisza się, jakby chciał mnie trochę ugłaskać. Za chwilę mruga swoimi fiołkowymi oczami i w nich tonę wpadam po uszy. Na koniec zapach daje mi to, czego wszyscy szukają w kobiecie – słodycz, ale nie przesłodzoną, piękny fiołek w lekko przyprawowych nutach.

    Wyobrażam sobie kobietę, która nosi ten zapach. Jest zadbana, piękna, uśmiechnięta, trochę tajemnicza, a co najważniejsze, uwodzicielska.Nie widzę w niej podlotka, chyba, że w jej tajemniczych oczach. Jest świadoma siebie i swojej atrakcyjności. W jej towarzystwie wszyscy stanowią tło, to ona znajduje się zawsze w centrum uwagi.
    Dolce & Gabbana L’Imperatrice cena ok.270 za 100ml

  • lo_

    Moje to 66 :-) Burberry Brit Sheer. Ma bardzo delikatny i lekki zapach, orzeźwiający – idealny na wiosnę i lato. Słodki,nuta kwiatowo – owocowa, ale nie mdły. Wybrałam go raz w drogerii trochę „na ślepo”, zmęczona już nieskończonym wąchaniem, ale jak widać takie spontaniczne wybory sprawdzają się najlepiej :-) No i oczywiście podoba mi się też opakowanie – klasyczna kratka znana na całym świecie w delikatnie różowym wydaniu :-)

  • Ilona

    Mój: 78 – Elizabeth Arden, Sunflowers. Niestety robiłam formata i nie mam już tej wiadomości, a nie pamiętam dokładnie co napisałam:(.
    Mimo wszystko to moje ulubione perfumy (woda toaletowa) i polecam gorąco kobietom, które jednak nie stać na flakoniki prawdziwych perfum:)

  • lacoste

    5 i 20 są męskie

  • Olga

    Nr 41:
    Giorgio Armani: Emporio Diamonds.
    Dla mnie jest to zapach idealny, wart każdej ceny. Odpowiedni w każdej sytuacji. Pasuje dojrzałej kobiecie, jak i nastoletniemu podlotkowi.
    Dodatkowo kojarzy mi się z Pierwszą Gwiazdką i Wigilią :)
    Cena: 249 zł za 30 ml
    Olga

  • magda koman

    69 to moje! Ale fotka nie moja :( No ale wstawiam treść maila, może mi się poszczęści ;)

    Cześć! Piszę do Ciebie Kominku by się pochwalić swoim ulubionym zapachem. Jest to Lacoste- Pink*. Kocham go ponieważ pachnie świeżo, lekko, nawet jak rozpylę go dużo tak jak lubię to nie duszę wszystkich wokół. Podbierałam go za gówniarza siostrze, teraz psikam się jako dorosła już swoim flakonem :) Jego cena potrafi się wahać od 150 złotych wzwyż.

    *http://www.instablogsimages.com/images/2006/09/27/lacoste_touch_of_pink.jpg

  • A.

    A mojej fotki w galerii nie ma, chociaż wysłałam. No cóż, być może nie była zbyt reprezentatywna. W każdym razie mój perfum (choć zdjęcie nie moje): Burberry London 84. A tutaj już kopia mojego maila:
    Cóż, zacznę od tego, że nie mogłam się zdecydować na na której fotce moje ukochane Burberry wyglądają najkorzystniej, więc zrobiłam kolaż- artystką nie jestem, więc o walorach estetycznych kolażu się nie wypowiem.
    Jak już zdążyłam podać, moje ukochane perfumy to w sumie woda perfumowana (ale kogo w dzisiejszych czasach stać na prawdziwe perfumy?) London od Burberry, wersja damska (chociaż męska też jest niczego sobie). Podając za Douglasem, flakon 100ml kosztuje 369zł. Może to i nie mało, ale za pachnący odpowiednik mojej osobowości mogłabym dać więcej.
    Dlaczego kocham te perfumy? Po pierwsze dlatego, że mają fenomenalne burberryowe wdzianko, jedyne na jakie mnie w tej chwili stać i jest ono odzwierciedleniem moich przyszłych planów. Po drugie dlatego, że pachną tak jak zawsze chciałam pachnieć: są eleganckie, ale nie pompatyczne, przy pierwszym kontakcie może trochę duszące, ale z drugiej strony nie pachnę jak stuletnia hrabina, nie są słodkie, a jednak czuć w nich słodycz! I mimo tego, że zapach nie jest agresywny, jest przebojowy, nieoczywisty, trochę skomplikowany i na długo zapada w pamięć- jak ja. Ciężko byłoby mi znaleźć drugi tak pasujący do mnie zapach. Poza tym to chyba jedyne perfumy, które tak diametralnie zmieniają swój zapach na mojej skórze- są o wiele delikatniejsze i bardziej drapieżne na mojej skórze niż na papierku w drogerii. I mogłabym się tu rozpisywać o nutach, składnikach, ale przecież nie o to chodzi. Ważne jest wrażenie jakie robi się na innych, nie to czym się je robi, prawda? ;)

    • kominek

      Otrzymałem twojego maila, ale zapomniałaś dołączyć fotki:)

      • A.

        I’m an idiot -.- .
        A tak się namęczyłam nad kolażem! Jest jeszcze opcja dosłania tego małego dzieła sztuki czy przepadła na wieki? ;)

  • sylwia

    Moje to 29.
    Calvin Klein Euphoria. Nie ma chwili żebym nie miała ich na sobie. I nie wyobrażam sobie takiego momentu. Kojarzą mi się ze wszystkim co w moim życiu dobre. Piękny zapach, dodaje energii i działa na wyobraźnię.

  • Valkiria

    Pewna nie jestem czy nie jest juz na to za pozno I kto pozno przychodzi ten sam sobie szkodzi ale co mi tam.

    Moj zapach to nr 32

    Chanel, Chance Eau Fraiche

    Co ja Ci bede truc o jakis nutach zapachowych, na ktorych sie kompletnie nie znam…Cholera wie czym jest ta ambrowa paczula, wujek google nie okazal sie pomocny.

    Jak dla mnie Chanel Chance Eau Fraiche jest zapachem bardzo charakterystycznym, rozpoznawalnym i nie można go pomylić z żadnym innym. Moj prywatny nos przynajmniej go nie pomyli, nosy innych mam w swoim.

    Uwielbiam pachniec moimi Eau Fraiche. Uwielbiam tez zbierac za nie komplementy. Uwielbiam slyszec te dyskretne pociagniacia nosem stworzen siedzacych obok mnie, ktore inhaluja zapach niemal się nim upajając.

    Flakony zuzywaja sie zdecydowanie zbyt szybko, pomino akompaniamentu innych zapachow na polce.

    Cena o ile pamietam waha sie w granicach

  • mjuffily

    To już? Starość… Miałam dziś wysłać. I tak widzę, że są 2 z 3 moich zapachów (DKNY Be Delicious i CK Euphoria), więc byłabym wtórna ;)

  • Magdalena

    nr 1

    Moje ukochane perfumy to Fizzy Energy marki Adidas. Są dla mnie
    wyjątkowe, ponieważ jest to prezent, który idealnie utrafił w mój
    gust. Ten perfum daje mi mega powera oraz dużą dawkę energii. Zapach
    jest niezwykle świeży i pobudza mnie do działania. Kiedy mam go na sobie
    czuję się pewna siebie, co pomaga mi w ważnych dla mnie sytuacjach.
    Mogłabym je wąchać godzinami ;)
    Ich dodatkową właściwością jest to że zachwycają nie tylko mnie, ale
    także i tych, których ja chcę zachwycić ;)

  • Magdalena

    męskie to
    5 , 7, 20, 28, 23, 41, 43 , 54 , 61 , 67

  • Aga

    Opóżnił mnie długi weekend :)

    Mój numer 43 Burberry, The Beat :)
    Na The Beat musi być odpowiednia pora. Latem jestem od niego uzależniona, zimą leży w szufladzie :) Jest świeży, lekki, trochę męski. Zawsze używam do pracy, kiedy robi się gorąco, bo działa na mnie tak, jakby ktoś mi podawał zimną wodę z cytryną.

  • lula

    Kominku!!! kiedy wyniki??

    • Ola

      właśnie?

  • Aleksandretta

    dołączam się do pytania, odswieżam stronę co chwilę, już nie mogę się doczekać wyników :D

  • Aleksandretta

    dołączam się do pytania, odswieżam stronę co chwilę, już nie mogę się doczekać wyników :D

    • Necrishia

      Kominek pewnie sobie przedłużył długi weekend, ale nie ukrywam, że ja też codziennie zaglądam i niecierpliwością oczekuje wyników.

  • Kordaa

    A mnie nie było w ostatnich dniach, moje cudowne nr 24 Blossom od CK pozostało bez opisu… Ajj. Zareklamować mogę, że uwielbiam, bo kwiatowy a nie duszący, pięknie pachnie, mężczyźni szaleją (mój szaleje). Pozdrawiam :-)

  • Krotka

    Moje to nr 57
    Flowerbomb by Victor&Rolf (cena ok 500zl/100ml)

    Opis ktory wysłałam w mailu:

    Są najlepsze, bo ich zapach jest niepowtarzalny – bardzo kobiecy,
    lekko orientalny, słodki, ale nie ciężki. Przyciąga, ciekawi, uwodzi.
    Wszystkich – i mężczyzn, i kobiety.

  • kelust

    Po przejrzeniu zdjęć zauważam, że najczęściej pojawiającymi perfumami są CK Euphoria, rzeczywiście pachną ładnie, żeby nie to, że używa ich moja mama, to kupiłbym takie swojej żonie. Trochę Wam dziewczyny zazdroszczę, bo macie tyle możliwości wyboru jeśli chodzi o perfumy i ubrania, a facet ma duuużo mniejszy wybór…

    • Ola

      Co to za bzdura! Faceci mają równie duży wybór, zarówno perfum jak i ubrań. Wszystko zależy od upodobań i pomysłowości:)

      • kelust

        To może po prostu u nas w sklepach w działach dla mężczyzn jest sam szajs:)
        Jak robimy zakupy dla mojej, to ona nie nadąża z przymierzaniem, bo co chwilę jej coś fajnego przynoszę, natomiast, jak idę po coś dla siebie, to z reguły w 10 minut obchodzę całe centrum handlowe i kończę z jedną rzeczą. Może po prostu jestem tak wybredny…

  • Necrishia

    Wygląda na to, że Kominek pojechał na wycieczkę i zostawił nas bez rozwiązania konkursu. Tylko mu pozazdrościć takiego tripa :)

  • hej

    Szkoda ze nikt nie wrzucil ALIENA!

  • :)

    A moje ulubione to perfumy męskie – na mnie. Eisenberga, ale nie powiem które, bo wolę, żeby mniej kobietich używało.

  • julcia

    Eisenberga dla mężczyzn, ale nie powiem jakie, żeby mniej dam ich używało :)