I wybierz Rzym! Moje miasto, najlepsze z najlepszych! Co tam Londyn, Paryż, Amsterdam Barcelona! Nie musisz tu martwić się o pogodę jak w Londynie. Nie musisz jeść żab i ślimaków. Nie musisz poruszać się rowerem i jarać tego, czego jarać nie powinieneś. I zapewniam, że tutejsze wino jest smaczniejsze niż sangria, a  makarony i pizze dadzą ci lepsze doznania niż hiszpańskie paelle i tortille.

Konkurs zakończony :-)

Pięciu blogerów zaprasza na dwa dni i dwie noce swojego miasta, ale Italia to wybór najlepszy z możliwych.
Jeśli chcesz wyruszyć moim śladem, zamieszkać w tym samym hotelu, zjeść w tej samej restauracji, to musisz zrobić tylko jedno. Zajmie ci to zaledwie kilka sekund. Po prostu napisz mi, dlaczego wybrałaś Rzym i kulturalnie skrytykuj co najmniej jedno z pozostałych miast. Dlaczego właśnie Rzym, a nie Paryż lub Barcelona lub Londyn lub Amsterdam? Krótko, nie piszcie mi tu elaboratów, aczkolwiek wierszykiem nie pogardzę.

Spośród najciekawszych argumentów wybiorę trzy osoby i jutro między 18 a 19 odpowiem tu na blogu na ich komentarz, prosząc o podanie mi na priv (mail) numer telefonu. W czwartek między 10:00 a 12:00 zadzwonię do tych osób i zadam im trzy pytania.
To samo zrobią pozostali blogerzy. Oficjalnie możecie wziąć udział w konkursie tylko u mnie, ale przecież nikt was nie sprawdzi… Przeloty, hotele, obiadek, podatki i takie tam – wszystko bierze na siebie Orange Travel. W trakcie wyprawy będziecie mieli kontakt telefoniczny ze mną, na wypadek, gdybyście potrzebowali przewodnika. Udział w konkursie jest równoznaczny z wyrażeniem zgody na zapisy regulaminu.
Byłbym  zapomniał – ten weekend w Rzymie jest oczywiście dla dwóch osób.

Jeśli jednak chcesz wybrać się do innego miasta, puknij w głowę wybranego blogera, a przeniesiesz się do jego świata

 komsegfashrockkry

 

Twój komentarz zostanie skasowany, a twoje konto zablokowane, jeśli jesteś w jakimkolwiek stopniu hejterski, wulgarny, czepialski, pesymistycznie nastawiony do życia i ludzi, zarzucasz mi kryptoreklamę, krytykujesz mnie lub widoczna jest nazwa twojej strony. Wstęp tylko dla ludzi przyjaznych, uśmiechniętych i kulturalnych.

  • Magda

    Dlaczego Rzym?
    Bo prawo rzymskie było taaakie cudne. Poza tym znajomi twierdzą, że włoska pizza najlepsza- wypadałoby samemu sprawdzić.
    Dlaczego nie inne? Holendrzy mają dziwny język, Francuzi jedzą żaby, Hiszpanie kpią z polskiej reprezentacji piłki nożnej a Brytyjczycy na bank mają dość Polaków.

    • k@rola

      a kto nie kpi? :)

      • Magda

        Wygrali z kimś ostatnio? Bo nie jestem na bieżąco ;)

    • arcisas

      W Londynie ciągle pada,
      no więc Londyn się nie nada.
      Gdybym mieszkał w Amsterdamie,
      jadłbym śledzie na śniadanie.
      W Barcelonie w piłkę grają,
      lecz z Bayernem przegrywają.
      A w Paryżu tłoczno w metrze,
      więc skąd brałbym tam powietrze?
      Za to Rzym?
      No proszę Pana…
      Radość tam
      gwarantowana.
      Wszak to kolebka ludzkości.
      A dziś? Morze możliwości.
      Ta pogoda, te zabytki.
      No i pizza, a nie frytki.
      Nie ślimaki, czy tam śledzie.
      Śledzie jedzą ludzie w biedzie.
      Nie chcę Sangrii barcelońskiej.
      Z ziemi polskiej mnie, do włoskiej.
      Bo choć w czerwcu w Polsce ciepło,
      chciałbym poczuć włoskie „piekło”.
      Rozpaliłem więc w kominku
      lecz czuję, że to nie to samo.
      Proszę, wybierz mnie, Kominku,
      bym we Włoszech mógł „andiamo”.

      • elka

        Niezłe:-)

    • Asia

      Rzym jest piękny romantyczny
      zabytkowo artystyczny.
      Podróż wciąż mi się tam marzy
      liczę, że już wkrótce się to zdarzy!
      Londyn cóż ma ciekawego?
      Myślę, myślę i nic interesującego!
      Paryż-żabie udka i ślimaki
      to zupełnie nie moje smaki!
      Tylko Rzym mi w głowie siedzi
      Proszę nie pomijaj tej wypowiedzi!
      Tak bym chciała tam pojechać
      a widząc to piękno tak po prostu się uśmiechać.

    • kborz

      Rzym, dlaczego ?
      cóż to za pytanie ?
      Każdy zakochany chetnie tam postanie.
      Miasto stare i pełne uroku,
      Ah ! i och! na każdym kroku.
      Dlatego męża swego chętnie bym zabrała
      Bom kiedyś mu to obiecała
      Ale nasz dochód jak na razie mały
      i na Rzym fundusze nie zostały
      dlatego Kominku to szansa doskonała
      Bym Rzym mężowi pokazała.
      Owszem inne miasta też niczego sobie,
      ale pordóż do nich zostawie innej osobie.
      Dlatego Komnku weź mnie pod uwagę,
      bo inaczej bedziesz miał przykrą zgagę .:)))

  • Karolina

    Rzym wybrany, Londyn olany,
    Do Rzymu pojedziemy, Lędek olejemy,
    Do Rzymu z walizeczką, do Lądka z parasoleczką,
    Rzym uwielbiamy,
    Na Londyn tylko narzekamy.

  • Paula

    Dlaczego Rzym? Bo mi ktoś zapierniczył bilety na przyszły tydzień! Studiuje Italianistykę i wypadałoby odwiedzić włoskie kąty, chociażby dlatego że przeniosłam sobie egzaminy na wrzesień (egoistyczne całkiem). Równie chętnie pojechałabym do każdego innego miasta przez Was odwiedzonego, ale… Barcelona jest za gorąca, Londyn oklepany i zbyt polski…Amsterdam mnie nie jara, Paryż Paryżem, ale gorącego Włocha chętnie przygarnę :)

  • kredkibambino17

    Rzym!Rzym!Rzym!
    bo włosi sa przystojni!
    hiszpanie seplenią,
    francuzi sa zbyt romantyczni,
    anglicy mają dziwne poczucie humory,
    a o holendrach nic nie słyszałam, więc chyba są nudni :P

  • Bartek

    Rzym bo poskakałbym po dachach tak jak w AC Brotherhood i zjadł prawdziwą pizze. A odradziłbym Barcelonę bo za blisko do Loret de Mar a tam sami Polacy…

  • TomekS

    Kominku ,

    Zdecydowałem się na Rzym , ponieważ w tym mieście nawiązałem braterską przyjaźn która trwa już 6 rok a poza tym chciałbym zobaczyć Rzym , jako całokształt a nie zaliczać kolejne atrakcje i starać się nie przekroczyć 5 minutowego limitu na jeden obiekt.
    Stawiam minusa na Londyn , przez paskudną pogodę i niezbyt wyszukaną kuchnię.

    Pozdrawiam
    Tomek

  • kropkabordo

    Byłam w Barcelonie na początku kwietnia i muszę tam wrócić, bo zostawiłam ładowarkę do telefonu w hotelu. W pozostałych miastach nic nie zostawiłam.

  • Weronika

    Do Rzymu chcę,bo w Londynie pizza jest fee!

  • Karol Głażewski

    Skoro Kominek dostał Rzym jako swoje miasto oznacza to, że to miasto najlepsze ze wszystkich. Jest tam ciepło, nikomu nie ucieknie metro, nie ma tam uzależniającego pasztetu tak jak w Paryżu. ;) Po za tym koloseum to koloseum, a nie jakieś pitu pitu z metalu.

  • Typkens

    nigdyś potężne imperium, teraz piękne miasto, z koloseum na czele!!

    zawsze chciałem zwiedzić rzym, i Watykan!! może nawet wypic hearatke z Pope’m !

    Londyn – pierwsze skojarzenie to wiatr i deszcz, ehh i Ci brytyjczycy (uot da fok?)
    Amsterdam – nie wiem, nazwa mi się nie podoba?
    Barcelona- nigdy nei byłem fanem piłki, no ale cóż… nie ejst taka zła :) jedank Rzym to coś innego

  • Wężyk

    Rzym, bo to miasto Kominka i nie inne, bo w żadnym innym Kominek nie był przewodnikiem.

  • milionowa

    Rzym to moja niespełniona wycieczka, którą miałam zaplanowaną i dopiętą na ostatni guzik i wtem… wylądowałam w szpitalu na laparoskopii, aby usunąć mi kamyczki z brzucha. Smutku ogrom, pieniędzy minus ogrom i od tamtej pory wciąż marzenie niezrealizowane. A jakim cudem miałabym wybrać Paryż ze swoimi kelnerami mówiącymi jedynie po francusku au lait zamiast latte, skoro to w Rzymie mówią językiem, którego swego czasu uczyłam się z wielką przyjemnością i który rozpala moje zmysły? :)

  • magda

    Mamma mia! Przecież to jasne, że żadne fish&chips, bagietki, sery, surowe śledzie czy inne tapasy nie mają szans w starciu z pizzą, pastami i tiramisu. Kulinarnie tylko Rzym:)

  • Jarosław C

    Rzym zawsze kojarzył mi się z pięknem. Pogoda, architektura – wydaje mi się, że tworzy to wszystko niesamowity klimat, który trzeba doświadczyć. Dopiero co skończyłem studia w Londynie – jasne, super metropolia, ale trochę pozbawiona klimatu i tego „czegoś”.
    Kiedyś słyszałem wypowiedź Włocha o Polsce: „Maybe you’ve got pretty chicks, but we’ve got Rome!”. Więc cudnie byłoby zabrać swojego „chicka” i pojechać do Rzymu ;)

  • Michał

    Rzym bo makaron, lasagne, kawa :-) Poza tym, do reszty krajów można tanio dostać się każdego dnia Ryanairem albo innym lowcostem, a do Rzymu nie tak łatwo, nie jest tam aż tak dużo krajanów.

    W Barcelonie nie lubię kelnerów nagabujących co chwilę do skorzystania z restauracji…

  • Dariusz

    Rzym, miasto gladiatorow, walki tyranskie o smierc i zycie. Gdybym mogl tylko zobaczyc koloseum na wlasne oczy pewnie wyciagnal bym zza pazuchy miecz i stoczyl z Toba pojedynek ! : ) W Londynie tylko deszcz i deszcz i deszcz…

  • aana87

    Oczywiście, że wybieram Rzym – mój narzeczony jest wielkim pasjonatem ich starożytnej historii, a ja uwielbiam go uszczęśliwiać :)
    Poza tym, w pozostałych miastach już byłam i każdemu miałam coś do zarzucenia:
    – w Londynie pogoda taka sobie i w dodatku nie widziałam Królowej,
    – w Paryżu jedzenie nie przypadło mi do gustu, a poza tym jadąc tam pewnie bym zbankrutowała,
    – w Barcelonie, no wiadomo, FC Barcelona, a jak to zawsze fanką Realu Madryt byłam. Poza tym ostatnim razem ukradli mi tam łańcuszek…
    – a w Amsterdamie byłam już w tym roku na parę dni, więc warto by zobaczyć coś nowego.
    I najważniejszy powód, żeby wybrać właśnie Rzym – bo to miasta, w którym gospodarzem jest Kominek!!!

  • Patryk

    Rzym ma absolutnie najbogatszą historię z tych pięciu miast. Do tego wydaje mi się być najbardziej neutralny z powodu braku Anglików, Francuzów, Holendrów i Hiszpan.

  • Michał

    Barcelona nie, bo wolę Real.
    Londyn nie, bo bezsensowna pogoda na wakacje.
    Amsterdam nie, bo tylko tulipany i trawa.
    Paryż w sumie mógłby być, ale mentalność francuzów…. nie, dziękuję!

    Zostaje Rzym, kolebka kultury europejskiej. Piękne zabytki, historia czekająca w wąskich uliczkach. Nocne życie i głośne rozmowy prawdziwych Włochów jedzących rodzinnie kolację o 22-23. Siesta i zamierające miasta koło 13-14. To wszystko kocham od dawna. Naród wspaniały, widoki piękne, kuchnia najlepsza na świecie. Jedyne do czego można się przyczepić to styl jazdy kierowców, ale przecież na wakacjach lepiej odpoczywać, niż przejmować się spieszącymi do pracy, na skuterach kobietami w mini z torebką między nogami.

  • MagdaQ

    Bo wszystkie drogi prowadzą do Rzymu – moja przez Komin(ek)!
    Do Francji nie ma co jechać, bo tam sami Francuzi, w Amsterdamie sami Holendrzy, w Barcelonie Hiszpanie, a w Londynie Polacy. Tylko w Rzymie włoska kawa, pizza, włoskie buty, torebki. I nawet Włosi są.

  • Piotrek

    Wybrałbym Rzym z prostego powodu – bo rekomenduje go Kominek!
    Podoba mi się kominkowa wizja świata i przeżywanie swojego życia, więc chciałbym przez chwilę ‚pójść śladami Kominka’.
    Czemu nie urokliwy Paryż? Bo boję się jedzenia ślimaków, a do tego na pewno zapadłbym na syndrom paryski. Po prostu chcę po kominkowemu, no!

  • Joanka

    Nie jaram niczego, nie lubię rowerów, deszczu i mgły. Wkurzają mnie tłumy zakochanych pod wieżą, a na zwiedzanie Barcelony potrzebuję więcej niż dwóch dni…

  • Natalia

    Dla wielbiących kulinaria
    Najpiękniejsza jest Italia!
    Piza, pasta i canoli,
    wnet niejadka zadowoli,
    a antyczny klimat Rzymu,
    zewsząd ściąga tłum pielgrzymów.
    I ja także chcę tam być,
    miast w deszczowym Lądku tkwić.
    Bo nad Londyn – miasto gwarne,
    ja przedkładam dni upalne.

  • Angie

    Wybieram Rzym, ponieważ odkąd przeczytałam „Anioły i Demony” Dana Browna, marzę o tym, by zrobić sobie wycieczkę śladami Roberta Langdona, którą mogłabym potem opisać jako niezapomniane przeżycie. Niestety, finanse nie pozwalają mi na wychylenie nosa chociażby poza miejsce zamieszkania :(

    Dlaczego nie wybieram pozostałych miast? Nie znoszę języka francuskiego i mam lęk wysokości, a cóż to za wycieczka do Paryża bez wjechania na szczyt Wieży Eiffle’a? Barcelona odpada, gdyż wizyta w mieście Barcy kłóci się z moimi przekonaniami futbolowymi. Zaś Londyn i Amsterdam to miasta, gdzie można spotkać wielu Polaków, a ja chciałabym od nich odpocząć. Nawet na dwa dni.

  • Ramzes

    Rzym wybiorę ponieważ, uwielbiam klimaty jak w serialach Spartakus, Rodzina Borgiów, czy grze Assassins Creed 2. Chętnie dotknąłbym śladów tamtych historii. Jeszcze bardziej kocham Włochy za styl i temperament, chciałbym się poprzechadzać wśród świetnie ubranych ludzi, poczuć Dolce Vita!

    Londyn jest zbyt tłoczny, mało wyrafinowany (kuchnia) i nie kręci mnie styl życia jego mieszkańców.

  • Martka

    Wybieram Rzym, bo tylko tam wyobrażam sobie, że na Schodach Hiszpańskich oświadczy mi się mój chłopak, a tego nie da mi Paryż, Londyn, Barcelona czy Amsterdam,

  • Anna

    Rzym, bo po prostu, do dlatego, bo ponieważ a poza tym jak byłam 6 lat temu ostatni raz przy Fontannie di Trevi nie wrzuciłam monety żeby wrócić, bo chciałam jeszcze kawałek innego świata zobaczyć. A teraz już wiem, że pora wracać do bez problemowych włochów, słońca, pizzy i najlepszych lodów przy Schodach Hiszpańskich :)

    Amsterdam to zupełnie nie mój klimat … za dużo kanałów, wody i wąskich uliczek!

  • Robert

    Tyle lat się uczyłem w szkole o cesarstwie Rzymskim to chociaż bym mógł zobaczyć sam Rzym :)
    Jeżeli już muszę coś skrytykować to nie chciałbym (ehe!) jechać do Amsterdamu, ponieważ… tam czai się zło.

  • Czaban16

    Wybieram Rzym bo kocham rym.
    Nie pojadę do Paryża bo wejście na Wieżę Eiffla przyprawi mnie o ból krzyża.
    Nie wybiorę się do Amsterdamu bo tam za dużo narkotykowego chłamu.
    Nie zwiedzę też Barcelony bo nie mam jeszcze żony.
    Nie zjawię się w Londynie bo to źle na mnie wpłynie.
    Chciałbym wybrać Rzym bo moja dziewczyna to Pielgrzym.

  • Monin

    Rzym to wybór oczywisty,
    Nie potrzeba tu specjalisty:
    – „Rzymskie wakacje” – styl, szyk i gracja!
    Esiątko to właśnie tych cech stacja!
    Po co tu Paryż, Londyn, czy Barca?
    To miasta godne bogatego starca!
    Amsterdam? Ah, gdzie tu maniery? Wszędzie tylko kiełbaski i sery!
    Koncząc tę marną próbę poezji, widzę się w sukni pięknej jak z frezji,
    Jedzącą lody najlepsze na świecie… Rzymskie wakacje! Dlaczego? Wiecie :)!

  • Marcin

    Rzym, to prosta przecież sprawa! Po co komu Amsterdamska trawa? Stanąć gdzieś pod Koloseum i wykrzyknąć „Veni Vidi Vici!”.

  • wojciech

    Nie chcę jechać do Londynu na Fish&chips. Zamiast cuchnącej ryby, wolę pasty z pesto i suszonymi pomidorami. Tak!

  • Dominik

    Do Rzymu wybrać się warto chociażby dlatego, aby przekonać się czy usta prawdy oddziabią nam łapkę. Barcelona jest taka oklepana, każdy teraz ma na fejsie zdjęcie z Camp Nou.

  • Iga

    Chcę odwiedzić Rzym, bo I am not sterdam!

    • kominek

      Wprawdzie wybierać finalistów będę dopiero jutro, ale twój komentarz już teraz ma całkiem spore szanse.

      • Iga

        To teraz z jeszcze większą niecierpliwością czekam na ogłoszenie finalistów:)

        • kominek

          Załapałaś się. Numer na maila. Szybko, szybko!

          • ewa

            Iga brała udział u Segritty – ten sam komentarz napisała

          • spanish inquisition

            serio, ewa? serio?…

          • Gosiaaa

            Ewa…oby takich ludzi jak Ty było możliwie najmniej…

          • kasia

            Gratulacje ;)

          • Iga

            Już wysyłam!

          • Ewa

            nie rozumiem – to po prostu nieuczciwe, bo można było tylko na jednym blogu brać udział. Zgłosze to do organizatora – zasad trzeba przestrzegać!

          • spanish inquisition

            kochana ewo,
            po pierwsze: „Oficjalnie możecie wziąć udział w konkursie tylko u mnie, ale przecież nikt was nie sprawdzi…”. szkoda, że są tu tacy ludzie jak ty, którzy zamiast się cieszyć z czyjegoś szczęścia, podkładają kłody pod nogi. nie taki chyba jest target bloga, musiałaś się zaplątać przez przypadek:)
            po drugie, kominek gdzieś przy którymś z konkursów napisał coś w stylu „ja tu jestem pan regulamin”. i tego się trzymajmy. dzięki borzu to nie twój blog:)

  • Lulek

    Leżę na podłodze serce moje kona
    Patrzę u Kominka do wygrania Roma
    Pizze makarony same rarytasy
    Po takim jedzonku ciaśnieją majtasy
    Do zwiedzania sporo atrakcji rzecz jasna
    Uliczek pełniutko każda nader ciasna
    Zona już pakuje rzeczy do walizy
    Nigdzie nie pojedzie nie ma przecież wizy
    Rzym jest lepszy od Londynu bo tam ciągle pada
    a we Włoszech opalenizna niczym czekolada
    Oglądam Twe wpisy z ust mi cieknie ślinka
    Czy się do mnie odezwie postać Kominka

  • Boogu

    Wybieram Rzym ponieważ pozostałe miasta wydają mi się być…
    nudne jak Londyn, za głośne jak Amsterdam, jak Barcelona przepełnione turystami i jak Paryż… zbyt pospolite. Rzym mi będzie najbardziej pasował do stylu życia.

    P.S. .Esiątko często zwraca mi komunikat o tym, że wysyłam kolejny komentarz zbyt szybko – nawet, gdy to mój pierwszy raz pod tym wpisem… ;)

  • AdrianT

    Z miłą chęcią odwiedziłbym Rzym z moim najlepszym kolegą z dawnych lat, który pokazał mi smak życia. Nie wybrałbym się do Londynu ponieważ jest tłoczno w brudnych metrach, nie licząc kebabów kręcących się koło osób, niczym zegarek z swoimi wskazówkami :)

  • Paja

    Rzym, bo tamtejszy klimat, architektura, kuchnia, cały ten włoski zapach – to wszystko sprawia, że można się w nim zatracić. Gdybym spędziła dwa dni w Londynie, to bym chyba umarła na depresję z całej tej szarości, z którą kojarzy mi się to miasto!

  • Sebastian

    Jakiego miasta na pewno nie wybiorę? Jest to Amsterdam.
    Dla mnie miasto bez większego klimatu. Porównując z innymi stolicami, w jedzeniu też żadnych specjałów nie widzę. Nie całkiem moralne używki, tysiące rowerów, nie to nie dla mnie. Po za tym, co ja miałbym robić tam z moją dziewczyną.
    Rzym, wieczne miast, przechadzać się wśród starożytnych miejsc, pełnych historii i wspomnień. Spróbować prawdziwie włoskiej pizzy i zwiedzać miasto na skuterze. Tylko aby ci Włosi nie byli zbyt przystojni.

  • malla

    Biorę Rzym!
    Dlaczego? Mit głosi, że moja rodzina pochodzi właśnie z Włoch, ale z racji niesnasek, żeby nie rzec skur*syńskich awantur rodzinka się rozleciała, moje drzewo genealogiczne od strony ojca kończy się na dziadku, a reszta owiana jest wielką tajemnicą…

    Temperamencik mam więc dam sobie tam radę :) Poza tym pełno tam ciasteczek, towarów i innych tego typu osobników do wyrwania! Każdy mój, bo co ja sobie będę żałować!

    Do tego dorzućmy jedzenie, które tak uwielbiam, a w Polsce prawdziwego włoskiego jedzenia nie uświadczysz – same marne podróby, więc jak to jeść?

    Jeszcze na jakieś szybkie zakupy tam skoczę żeby nie było.

    A jakie miasto skrytykuję?
    Jak wszyscy Londyn, ale bynajmniej nie z powodu pogody, bo byłam tam ostatnio – w Polsce lało, a tam 28 stopi i pełna plaża.
    Londyn krytykuję za tą całą masę ciapatych (muzułmanów i innych takich), którzy chyba w ogóle nie używają mydła… wpierniczają to swoje curry i potem wypacają, że aż udusić się można! Lachonaria wyowijane od stup do głów też chyba o perfumach, czy nawet o codziennej higienie nie słyszały. Zaznaczę, że rasistką to ja nie jestem, ale brud i smród tych ludzi jest nie do zniesienia!
    Do tego masa polaczków, tych co to klaszczą jak samolot ląduje… Wpadają takie chmary do Primarka czy innych 99£ i jak nienasycone ładują do koszyków wszystko co kosztuje mniej niż 3£ żeby później sprzedać to na allegro za cenę 8 razy większą… no bo w końcu polak potrafi i nachapać się musi! Żeby jeszcze to to po angielsku coś umiało rozmawiać i zachowywało się jakoś kulturalnie… echhhh… dlatego moja noga w Londynie więcej nie postanie!

    Nie pozostaje mi nic innego jak tylko spakować walizki i wyruszyć w drogę do Rzymu :)

  • Kasia

    Wilcze znamię
    Dom cezarów
    Marsowego syna gród

    Siedem wzniesień
    Świata pępek
    Wina słodsze niźli miód

    Bez Big Bena
    I bez słoty
    Nie ma tutaj London Eye

    Cyrk jest inny
    Flawiuszowy
    Tu dantejski znajdziesz raj

  • Olala

    Dlaczego Rzym? Przecież wszystkie drogi prowadzą do Rzymu! A poza tym nie ma takiego miasta jak Londyn. Jest Lądek, Lądek Zdrój.

  • MagdaM

    Pizze bym zjadła.

  • Asia

    Zdecydowanie Rzym – Miasto, które jest jak dobry kochanek, zawsze chcesz wrócić po więcej :)

    Nigdy nie chciałabym pojechać do Londynu, wiecznie leje, nie można ubrać letniej sukienki.. Faceci jacyś niemrawi..

  • Marzena

    Chciałabym pojechać do Rzymu bo można tak kupić ładne torebki. nawet jeśli są to podróbki. I można się tam najeść. Nie chciałabym natomiast jechać do Barcelony bo kibicuje (czasami) Realowi :P

  • Monika

    Zwiedzam europejskie stolice alfabetycznie od końca i niedawno wróciłam z Sarajewa. Teraz Rzym, na pozostałe przyjdzie kolej.

  • mf

    Chciałbym wrócić do Rzymu. Tak jak Kominek do Nowego Jorku. Po prostu :)

  • Ewelina

    Wybieram Rzym, gdyż jest to miasto w którym dla „podróbek” jest stanowczo za ciasno! : )
    -Paryż ma zaledwie „luwrowską szklaną piramidę”, a te prawdziwą, to ja mogę zobaczyć jedynie w Gizie!
    -Londyńska „karuzela” spokojnie może być zastąpinona przez tę, która co niedziela w polskim wesołym miasteczku o wiele bardziej rozwesela!

  • Monika

    Ciao ragazzo! Nie czuję się aż tak lifestyle’owa, by czuć się dobrze w Amsterdamie czy Barcelonie; Londyn przereklamowany, a Paryż zbyt romantyczny! Rzym i słoneczna Italia! Nie może być inaczej!

  • Kaśka

    Do Rzymu? Tak! I przekonam wszystkie kobiety żeby porzuciły okropniaste buty- Rzymianki! A Londynowi mówię Nie! Nie bo Nie!:)

  • Joanna

    Wybrałam Rzym ponieważ jest tam najlepsza pizza i wino. Nie chcę pojechać do Amsterdamu, ponieważ nie lubię żółtego sera.

  • vaskarel

    Chciałbym pojechać do Rzymu przede wszystkim, żeby go zwiedzić.

    Ale przede wszystkim NIE chciałbym jechać do Amsterdamu . Uciekam od ludzi multi kulti a tam nie miałbym gdzie się schować.

  • PiskiPan

    Na górze róże
    Na dole fiołki
    Jadę do Rzymu
    Paryż śmierdzi

    • PiskiPan

      *brzydko pachnie :)

    • dżej

      Genialne w swej prostocie :)

  • jay

    Dlaczego Rzym? Bo w Rzymie patrząc pod nogi można oglądać zabytkowe płytki i kamienie użyte do budowy tamtejszych dróg i uliczek, a w Paryżu pod nogi patrzy się tylko po to, żeby uniknąć wdepnięcia w psią kupę. Znowu.

  • Aga

    Ja bym pojechała do Rzymu, bo jak byłam mała to rodzice mnie ze sobą nie zabrali i nie miałam jeszcze okazji go zwiedzić – do tej pory im to wypominam. Do innych miast najnormalniej w świecie nie chce lecieć.

    P.s.
    A nie odnośnie konkursu śniło mi się, że jesteś moim sąsiadem i odwiedzałeś mnie zawsze gdy coś piekłam.

  • katie

    Wolę w Rzymie mieć podatki, niż wciąż słuchać żabo-gadki !

  • Rajchelka

    Rzym! Za klasę, elegancję, pyszną kawę i magiczne Campo De’ Fiori, z koszami cytryn i oliwek, kwiatów, zupełnie jak w poezji Miłosza.

    LONDYŃCZYCY CIĄGLE PRZEKLINAJĄ I BRAKUJE IM KULTURY SŁOWNEJ, a przecież to ludzie tworzą klimat miejsc!

    Ci vediamo a Roma!

  • Sylwia Brzostowicz

    Ja chcę do Rzymu,
    nie do nadętego Londynu.
    Nie do zbyt drogiego Paryża,
    bo moja stopa życia się ostatnio obniża.
    I nie do Barcelony,
    bo teren zbyt zaludniony.
    Amsterdam „zielony” też mnie nie urzeka,
    bo czas tam szybciej ucieka….

  • doris

    Dlaczego Rzym? Dlatego: Miasto Rzym zostało założone bardzo dawno temu przez bliźniaków Lecha i Jarosława, ekhm: Romulusa i Remusa. Wkrótce potem w mieście wystąpił brak kobiet, więc w sumie normalne, że napadli na sąsiednią osadę Sabinów, porywając kobiety i dając początek zwyczajowi bunga bunga (ta tradycja powinna panować wszędzie) – poza tym, skoro mają mało panienek – to jeszcze jedna taka fajna jak ja się przyda;). Większość facetów z powodu braku innego wyboru została księżmi, przez co mogli zadawać się z małolatami.

    Dlaczego nie Paryż lub Barcelona lub Londyn lub Amsterdam? Nie jestem wychudzoną Paryżanką, nie kradnę jak mieszkańcy Barcelony, nie mam Big Bena, jak Londyn i nie jaram trawy, ani nie mam zakusów na RLD w Amsterdamie ;)

    Oj, kocham ciepełko i będę się jarać ogromnie Rzymem;) W końcu tam jeszcze nie byłam ;)

  • sh

    Piękne kobiety, najlepsza kuchnia, najlepsze sklepy, najlepsze samochody. Kobiety w Londynie są nienajlepsze, kuchnia w Amsterdamie chyba nie istnieje, w Barcelonie mówią do nas „Spasiba”, a francuskie samochody nie jeżdżą. :)

  • mikey

    Pojadę do Rzyma bo lubię Komina!
    Gdzie indziej nie pojadę, gdyż Ciężkiej Pracy Blogera, jaką wykonywał przez ostatnie dni Komin, ziarna zostały oddzielone od plew. Fota na tle Wieży Eiffla to banał. Marihuana w Amsterdamie? A na co to komu? Uszanuję twoją działalność misyjną, Tomku, twój trud nie pójdzie na marne!

  • kjujik

    W Londynie tylko flegma
    W Amserdamie tylko latarnie
    W Barcelonie tylko piłka
    W Paryżu tylko kiczowata wieża.

    za to

    Rzym to aż Dolce Vita!

  • Ewela

    Rzym wybieram z prostego powodu: tylko tu wydają takie kalendarze!
    http://www.calendarioromano.org/
    I tylko w Rzymie można zobaczyć takich księży:)
    A Londynie nie spotkam Papieża :)

  • ruda

    Do Rzymu chciałabym pojechać…bo tak. Bo nigdy tak nie byłam! Wieżę Eiffla już zdobyłam, po Amsterdamskich uliczkach przemykałam także…A Londyn? Przecież nie ma takiego miasta jak Londyn! Jest Lądek Zdrój.

  • Edyta

    Rok temu postanowiłam, że pojadę w tegoroczne wakacje do Włoch Okej z pracą nie wypaliło, z oszczędzaniem też, ale ja wiedziałam, że to marzenie i tak się spełni! Wchodzę dzisiaj na fejsbuka, patrzę – Gonciarz ogłasza konkurs. Barcelona eee, gdzie Włochy? No i są! Chcę jechać do Włoch, bo to moje marzenie od dawna, a przecież nie wybiorę się do Londynu, by robić sweet focie w czerwonych budkach telefonicznych i nie będę udawać ze znajomymi Beatlesów na przejściu drogowym,.. wtf?! :-))))

  • Gosia

    Dlaczego Rzym?
    Piękna architektura,pogoda jedzenie. Takie moje niespełnione marzenie!
    Amsterdam za blisko, (mieszkam w Holandii)
    W Londynie….ślisko:) ( mokro, ciasno, śmierdzi smażoną rybą ;-)
    Barcelona już zwiedzona!
    A Paryża atmosfera za bardzo uniesiona!

  • Dan.

    Kominek napisał już czemu Rzym. Londyn – ta pogoda ; < Amsterdam? Nie jara mnie jaranie. Barcelona? Tylko REAAAL !!111 Paryż? Moja kobieta jest w nim bardziej zakochana niż we mnie ; <<

  • Tomasz K.

    W Rzymie mógłbym zjeść prawdziwe spaghetti a nie studencką wersję z parówkami i ketchupem, nie żeby była nie smaczna czy coś tylko ile można…
    A do Paryża nie chcę jechać, jest tam brudno, drogo, pełno szczurów, poza tym Paryż słynie z wieży i jakiejś Moniki czy Mony. I mieszkają tam ludzie co nie jedzą bekonu, nie ufam tym co nie jedzą bekonu.
    Bekon.

  • Magdalena

    Wole Rzym, bo w Londynie „Pull over!” usłyszane od policjanta wcale nie oznacza, że podoba mu się Twój sweterek:( A w Rzymie wszyscy wiedzą jak się jeździ, policja też.

  • Kasia P.

    Chcę do Rzymu, aby poczuć magię, jaką stworzył Federico Fellini w „Nine”. Postawić stopę tam, gdzie stąpały moje ulubione aktorki: Nicole Kidman, Marion Cottilard i Penelope Cruz, a zamiast Daniela Day-Lewis’a zabrać ze sobą osobistego męża – to by było zwyczajnie fajne! Do Paryża jeszcze na pewno kiedyś pojadę, bo nie byłam. Amsterdam mnie nie kręci, Londyn niedługo będę miała na wyciągniecie…. biletu, a o Barcelonie opowiedział mi już mój syn – więc nie, nie, nie, tylko Rzym!

    • Kasia P.

      ! oczywiście rozmarzyłam się i Felliniego pomieszałam z reżyserem Robem Marshalem, który wyreżyserował „Nine” :) – skróty myślowe nie bolą… :( Boszzzz przecież „Nine” to adaptacja książki i sztuki teatralnej inspirowanej przez autobiograficzny film Federico Felliniego 8½…

  • Edyta

    Drogi Kominku, dostałam zaproszenie na mega nudną imprezę w ten łikend i nie mam pomysłu jak wykręcić się z niej wykręcić. Proszę pomóż mi znaleźć dobrą wymówkę lub zabierz mnie do siebie do Rzymu!
    W Londynie byłam, Amsterdam mnie nie interesuje, Paryż i Barcelona – może kiedyś, a Rzym… w Rzymie jesteś Ty, a ja chętnie bym Cię poznała.

  • bobekkozi

    Rzym BO …. tam jest jedyny komin słynniejszy od Kominka. „Kominek Habemus papam „

  • mrs_mg

    Dlaczego chcę pojechać do Rzymu? To proste: Rzym jest jak Chiquita a wszystkie inne miasta, to zwykłe banany!

  • PrzemekP

    Dlaczego Rzym ?
    Bo lubię włoską kuchnie, chcę zjeść tam spaghetti i prawdziwą włoską pizzę.
    Tam swój początek miała zachodnia kultura.
    Lubie filmy o cosa nostrze.
    Chcę zobaczyć koloseum i przejechać się skuterem po wąskich uliczkach Rzymu.
    I nigdy tam nie byłem.

    Dlaczego nie Amsterdam ? Bo to miasto narkoturystyki.
    Dlaczego nie Paryż ? bo Wieżę Eiffla widziałem na filmach tysiąc razy, wg reżyserów z Hollywood widać ją z każdego okna w Paryżu.
    Dlaczego nie Londyn ? bo jestem kibicem Manchesteru United i w mieście Chelsea i Arsenalu bym się nie odnalazł.
    Dlaczego nie Barcelona ? Z tego samego powodu.

  • Mateusz

    Lubię Rzym. W zasadzie to lubię w nim jedynie R, Z, Y, M.
    Dlaczego nie Londyn? Jako jedyny nie posiada R, a moje miasto musi mieć R.
    Barcelona, Amsterdam, Paryż kojarzą mi się z odpowiednio łonem, damą i ryżem. W zasadzie można połączyć łono, damę i ryż. Gdybym dodał szczyptę nocy i duże łóże, mógłbym mieć ciekawy seks.
    Chcę ciekawego seksu w Rzymie. Miałbym wszystkie miasta w jednym. Oprócz Londynu. Londyn fe.

  • Christophero

    Rzym – Cesarstwo rozpoczęło tu swój prym!
    Stolica kraju, który warto odwiedzić nie tylko w czerwcu czy maju.
    Pizza, makarony – wcinam jak szalony!
    Klimat starożytności, temperamentu i wakacji możności
    Żadna inna stolica nie oferuje takich możliwości!
    Londyńska plucha? – opcja nie dla zmarzlucha
    Barceloński sen? uważaj na portfel i stado hien
    Amsterdamska przygoda? – zdrowia na to szkoda
    Francuska gracja? to dla mnie żadna atrakcja
    Rzym – w Pomarańczową Podróż tylko z nim

  • Radoslaw Komuda

    Nie dla mnie londyńska „fajwoklok”,
    bo ze mnie jest zwykły, polski chłop.
    I choć w amsterdamie są kofiszopy,
    palone ziarna, wolą takie chłopy.
    Fhancuski „kwasąt”? Kiepska rada.
    Z nim śniadanie gotowe jak Familia Sagrada.

  • Aneta

    Rzym! Rzym! Rzym! Bo lepszych lodów i kawy nie znajdę ani w Londynie ( tu ewentualnie tylko herbatka), ani w Barcelonie (paella? przecież ja nie lubię owoców morza), ani w Paryżu (ślimaki? bleee), a tym bardziej w Amsterdamie.

  • Dorota T.

    Wybrałam Rzym. Chcę wziąć tam największy oddech, żeby poczuć, że żyję (i pozostać w tym trzeźwa – nie jak w Amsterdamie), a dopiero później napić się najlepszego wina. Nie chcę oczywiście pić go sama. Czuję, że to, co dzieje się w Rzymie, zostaje w Rzymie.

  • rlk

    O Rzymie są same przyjemne filmy, Fellini kochał Rzym, Woody Allen też.
    Więc mnie też w sobie rozkocha, tym bardziej, że mam kogo tam z sobą wziąć ;-)

    Do Paryża nie chcę bo mam w pamięci film Nieodwracalne i mi Paryż zbrzydł, a Barcelona to Almodovar, a jego trzeba lubić…

  • Agnieszka

    Wybieram Rzym bo do żadnego innego miasta nie mogłabym zabrać mojej mamy :) W Londynie jest za zimno, w Paryżu zbyt modnie, w Amsterdamie imprezowo a w Barcelonie już byłyśmy :)

  • Hanna Marszalek

    Rzym, bo dla mnie kuchnia włoska jest najlepsza, a desery to już przebijają wszystko!
    Paryż nie, bo zapach unoszących się perfum mógłby mnie zadusić…
    Barcelona nie, bo byk mógłby mnie wziąć na rogi…
    Londyn nie, bo czarne taksówki kojarzą mi się z czarną Wołgą…
    Amsterdam nie, bo moje uszy nie zniosą stukotu drewniaków…
    No! Mamma mia :)

  • Radek

    Wybieram Rzym, bo u Kominka nie trzeba mieć konta na facebooczku, żeby brać udział w konkursie. Nie wybieram Amsterdamu, bo muszę mieć konto na faceboooku ;x
    Tak własciwie to mam konto na facebooku, ale napisanie takiego komenta to siara xD

  • Marcin Michno

    Trochę wstyd że Wieczne Miasto poznałem do tej pory tylko w teorii na studiach i grając w AC.Dlaczego nie Barcelona lub Amsterdam?A widziałeś żeby Ezio skakał po dachach w Amsterdamie?

    • kominek

      Wybieram ciebie.

      PS Żartowałem. Nigdzie nie lecisz.

  • FONtanna

    Kilkanaście lat temu wrzuciłam do Fontanny di Trevi monetę.PODOBNO sprawia to że wraca się ponownie w to samo miejsce.Ja jakoś nie wróciłam.A dlaczego nie inne miasta?Tam nic nie wrzucałam!

  • Trinu

    Żyć i nigdy nie nie odwiedzić Rzymu – to niemalże bluźnierstwo. Pewnie rzeczy trzeba przeżyć na własnej skórze, odczuć własnym nosem. Gdy wychodzisz na skąpane w słońcu ulice, czujesz zapach przypraw w powietrzu, od czasu do czasu widzisz Afrykańczyków z podrobionymi torbami którzy uciekają w popłochu na widok Polizia di Stato, lód spadający ci z wafelka a serce boli wtedy strasznie ;/ Frytki z McDonalda na placu przez Panteonem, dziwnie wyglądający gladiatorzy spod koloseum, którzy usilnie próbują namówić cię na zdjęcie, trąbienie samochodów i krzyki kierowców – to coś czego mi teraz potrzeba
    Nie chcę jechać nigdzie indziej ponieważ:
    -Jak spada ci lód w Londynie to nie czujesz jakby twoje serce rozpadało się na 100 kawałków.
    – W Paryżu Afrykańczycy nie biegają ze straganami z podróbkami..
    -W Barcelonie nie ma frytek przy Panteonie.
    – W Amsterdamie na bank nie ma dziwnych gladiatorów – tylko dziwne panie na ulicy czerwonych latarni!

  • maciejka

    Wybieram Rzym, bo nie kręcą mnie sweet focie przy wieży Eiffla ani wrzucanie rowerów do holenderskich kanałów!:)

  • mati1408

    Zacznę od tego dlaczego dlaczego nie wybrałbym Paryża. Miasto stare, choć nie tak jak Rzym. Odstrasza mnie w Paryżu francuska kultura, jedzenie tych wynalazków. Francuzi wymyślili makijaż, a dlaczego? By sie nie myć. Nie byłem w Paryżu ale jeśli się okaże, ze Francuzi to dalej brudasy i lenie? Lepiej chuchać na zimne.
    Rzym od zawsze mnie fascynował, całe Włochy mnie fascynowały. Mafia, spaghetti, pizza, AS Roma i tysiące lat rozwoju tego pięknego miasta. Rzym wirtualnie zwiedziłem jako Assasyn (a co!), choć wiem że dużo się zmieniło chciałbym na prawdę ujrzeć ciasne uliczki, piękne Włoszki (bądź na odwrót :]) i ruszyć śladami Kominka.
    Proszę o pozytywne rozpatrzenie mej prośby.

  • ola

    Chcę do Rzymu, bo w Amsterdamie mówią po holendersku.

  • Łukasz Dziadowiec

    Chciałbym odwiedzić Rzym.
    Urodziłem się we Włoszech, niedaleko Rzymu. Niestety będąc dalej 10 miesięcznym szkrabem, zostałem zabrany przez rodziców z powrotem do Polski i nie zdążyłem nic stamtąd zapamiętać.

    Byle nie Amsterdam, no bo tam koszą często trawę, a trawa jest be…

  • DRAGO .

    Oczywiście, że Rzym bo w Rzymie są fajne cycki, a przy okazji będę mógł sobie dzwonić do Kominka ( argument prawie tak nie do podważenia jak cycki !) A odrzucam Amsterdam bo nie jaram się nim.

  • Michał Woźniak

    Rzym jest genialny i basta!

    Paryż… boję się, że dostałbym fazy jak Owen Wilson, z „Midnight in Paris”
    Barcelona… ten śmieszny język, uszy bolą xD
    Amsterdam… boję się dużej ilości rowerów w jednym miejscu.
    London… The Beatles nie istnieje, bez sensu ;/

  • domizone

    Chętnie pojadę wszędzie.
    Oprócz Amsterdamu, bo Kominkowi się nie spodobał. A dla mnie Kominek jest wyrocznią ;)
    Skoro więc jesteś gospodarzem Rzymu, niech będzie Rzym ;)

  • AniaProszekDoPrania

    Kominku, wyjazd do Rzymu to byłoby dla mnie przeogromne szczęście, szczególnie, że zazwyczaj mam pecha…. sam zobacz!
    W Londynie zmarzłam, zmokłam i nie znalazłam dobrego jedzenia.
    W Amsterdamie zgubiłam się wśród podobnych do siebie uliczek, nie znalazłam ani jednego przystojnego faceta! W dodatku zerwałam ścięgno w stopie po upadku z roweru.
    W Barcelonie zwichnęłam kostkę, ukradziono mi portfel, a na sam koniec spóźniłam się na busa jadącego na lotnisko. Na szczęście udało mi się ubłagać taksówkarza i zawiózł mnie na nie, mimo 100-kilometrowej odległości.Oczywiście słono za to zapłaciłam, pozbawiając się tym samym wszystkich oszczędności.

    Wszędzie było cudownie, jednak czuję, że RZYM odczarowałby mnie z tego pecha! Z moją ukochaną kuchnią, pięknym językiem i przystojnymi Włochami :)

  • Dagmara Baczewska

    Proste, że Rzym, bo w Amsterdamie za dużo pedałowania.

  • justyna

    Po całym roku na medycynie
    o niczym tak nie marzę jak o wakacjach w Rzymie.
    Ubrać kusą sukienkę, tonami jeść lody
    i nie musieć się martwić o brak pogody.
    Oderwać się na chwilę od praktyk w szpitalu,
    by ulicami Rzymu przejść się pomału,
    a jako, że Włosi się nigdzie nie spieszą
    takie wakacje mnie bardzo ucieszą.
    Ciągle zabiegani są mieszkańcy Londynu,
    a kłóci się to z filozofią moją i Rzymu.

  • Kasia G.

    -.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.
    Rzym, bo chciałabym spędzić trochę czasu w mieście, którego mieszkańcy nie boją się ubierać odważnie i z nonszalancją (i wydać ostatnich pieniędzy na kolejną parę butów), wiedzą, czym różni się latte od cappuccino i nie przeszkadza im gestykulowanie podczas rozmowy. Na pewno nie chciałabym się wybrać do Londynu, bo jest deszczowy, drogi i na każdym kroku można spotkać Polaka, czyli nie ma sensu wyjeżdżać z Warszawy (która w dodatku jest czystsza).
    -.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.

  • oliwki

    Jeszcze nie zwiedziłam samego Rzymu, ale kocham kuchnie, zwyczaje i kulturę włoską. Londyn przereklamowany, pełno w nim Polaków i nie przyjemna pogoda, a od tego właśnie chciałabym uciec chociaż na te 2dni z moim chłopakiem.

  • ania

    Moskalik od niedoszłej byłej pani filolog:

    Kto powiedział, że Kominek
    Biletu do Rzymu nie da,
    Temu nie szczędzę docinek
    I tu, ku***, rymu nie ma.

  • Słowik

    Uwielbiam wewnętrzny luz Włochów i jednocześnie ich energiczność – nadmierna gestykulacja kiedy coś tłumaczą czy ich teatralność gestów. Chciałbym zabrać moją narzeczoną do Rzymu, żebyśmy mogli wypić razem prawdziwe włoskie espresso i zjeść najprawdziwszą włoską pizzę. Włochy, to miejsce gdzie użycie ketchupu czy ananasa to oznaka największej zbrodni na włoskiej sztuce kulinarnej. I te desery – gelato, tiramisu (to się rozmarzyłem). To wszystko stanowi niemalże całkowite przeciwieństwo Paryża i Paryżan – ludzi urodzonych z metrowym kijem od szczotki w tyłku, wiecznie spiętych i pokazujących na lewo i prawo jacy to oni nie są wspaniali a cała reszta świata to marny plebs, który niegodzien jest im podeszwy wylizywać. Co ciekawsze to znacząca większość to ludność napływowa a po ich zachowaniu można wnioskować, że to Paryżanie w 7 pokoleniu. Miasto brudne, śmierdzące i przepełnione żebrakami.

  • Magdalena

    Oczywiście, że do Rzym! A to dlatego, że:
    1. w pozostałych miastach już byłam i jakkolwiek każde jest ciekawe, to ja jestem ciekawa świata i lubię jeździć tam, gdzie mnie jeszcze nie było ;-)
    2. pozostałych języków już się nauczyłam, a do włoskiego już się 3 raz zabieram i jakoś mi nie idzie…
    3. pracuję we włoskiej knajpie, a jeszcze nigdy nie byłam we Włoszech (tzn. byłam na północy w Tyrolu, ale oni mówią po niemiecku!, więc się nie liczy), więc wypadałoby w końcu… :)

  • Kasia3

    TAK dla Rzymu za najlepszą kuchnię na świecie i najwspanialszą mentalność, NIE dla Paryża za brud, smród i totalny brak otwartości.

  • Neutrino

    Rzym, bo Paryż jest szalenie przereklamowany. Jego największy plus to kawiarenki, ale ja przecież wolę kuchnię włoską! Powiedziałabym że to moja ulubiona, a przecież każdy Włoch zarzuciłby mi na pewno iż ani prawdziwej pizzy ani prawdziwego spaghetti w życiu w ustach nie miałam! Wstyd. Chciałabym spróbować.

  • JJ

    Bo wszystkie drogi i tak prowadza do Rzymu :) Londyn odpada, wole sie wybrac za granice ;)

  • Ula

    Rzym pokochałam od pierwszego razu, gdy jako 18 letnie dziewczę pognałam tam wcinać pizzę, zwiedzać, ale przede wszystkim chłonąć atmosferę.
    Wrzuciłam monetę do fontanny di Trevi, więc kiedyś tam wrócę…

    Londyn to takie miasto „wszystko i nic”, Amsterdam i jego „trawka” mnie odstrasza (nie moje klimaty”, do Barcelony zabierze mnie mąż!

    A włoscy siatkarze to zaraz po polskich najprzystojniejsi sportowcy… :)

    (szkoda, że jestem uziemiona w domu, zaawansowana ciąża powoduje, że odkładam plany wakacyjne na „zaś”. Nie mogłam sobie jednak odmówić wtrącenia swoich przysłowiowych „trzech groszy”. Sorry Kominku, że czas Ci marnuję…

    Zazdroszczę eskapady i towarzystwa :)

  • Fapher

    Rzym, dlaczego ? Pewnie dlatego że uwielbiam Ezia Auditore, który zakochał się w Rzymie i chciałbym zwiedzić wszystko jego śladami. Chciałbym poczuć historię prosto z książki.

    Nie chciałbym zatruć się ślimakami, albo żabami ;)

  • maciej

    W starożytnym rzymie wszyzstko jest jak w winie
    ten aromat ta histria kolor swiata i Cie ‚kopnie’
    To nie Paryz nie ma zab ud tylko pizza mniam mniam

  • Kajetan

    Ależ to oczywiste! Roma jest motto bello! Luigi, pakuj macchina fotografica i ruszamy do Italii!
    Mi scusi inglese, mi scusi barcelona, ale Wy po prostu nie potraficie grać w calcio! Gdzie jest najpiękniejsza donna? Gdzie Via Appia, Watykan? W Rzymie!
    A jakby ktoś miał wątpliwości, że Rzym jest najpiękniejszy to moi amicos z Sycylii złożą Wam propozycję nie do odrzucenia!

    Ale niegłupi Ci Rzymianie!

  • Amplifire

    Rzym – tak. Paryż – nie. Dlaczego? Rzymski klimat, nikomu się nigdzie nie spieszy, wszyscy zawsze mają czas. Gdzie królują spontaniczne spotkania trwające godzinami przy najlepszym winie i genialnej włoskiej kuchni. Dlatego, że włosi robią najpiękniejsze auta na świecie… Paryż? A to tam gdzie jest ta wielka kupa żelaza, która się tak zachwycają… Nie, dziękuje! Tam nie chce.

  • Kasia

    Byłam we Wloszech 3 lata temu, ale nie byłam w Rzymie. To nie do pomyślenia! Karygodne! Każdy zasługuje na drugą szansę! Błagam Kominku pomóż mi naprawić mój błąd! Obiecuję, że codziennie będę piła Twoje zdrowie! :D Amsterdam to zupełnie nie moje klimaty, zbyt huczne i dymne miejsce.

  • Karolina

    A kto by nie chciał odwiedzić Kominkowego miasta? Co tam inni blogerzy (dobra już dobra, oczywiście ich też kocham, nie martwcie się!). Paryż zbyt romantyczny jak na mój charakter, Barcelona zweryfikuje moją marną znajomość hiszpańskiego (a wolę wierzyć, że nieźle mi idzie), na rowery w Amsterdamie jestem ciut za leniwa, a Londyn zdążyłam już poznać. Rzym wydaje się idealny!

  • joanna

    Wybieram Rzym, bo to jedyne miasto spośród tych, w którym byłam. I także się w nim zakochałam, po innych nie wiem czego się spodziewać, bo być może patrze troche innymi kategoriami podczas podróży. Ale czego chcieć więcej poza wspaniałą pogodą i pysznym jedzeniem?!

  • Aga

    Do Rzymu- bo to miasto piękne, kusi gwarancją pogody, nikt nie zaciąga siła na tapasy do knajpy, włoskie zioła są zawsze legalne, a jego zabytki to prawdziwe perełki a nie kupa żelaza.

  • Eliza

    Chętnie bym wyskoczyła do Rzymu, bo właśnie to miasto wybrał w Kominek a ja ufam jego dobremu smakowi :) inne miasta są dla zbyt mainstream’owe :D

  • mmm.

    Muszę jechać do Rzymu, bo … już raz do niego nie dojechałam. To miała być romantyczna wycieczka na motorze, z Werony do Rzymu, autostradą słońca. Coś nie wyszło. Mam więc temat zaległy do odrobienia. Trzeba uratować te wspomnienia.
    Nie chcę za to jechać do Londynu. Brr … ta słynna angielska pogoda, przecież dopiero co mieliśmy taką jesień tej wiosny!

  • Achzari

    Dlaczego Rzym? Bo jestem zakochana… właśnie w tym mieście. Rok temu przepadła mi okazja właśnie na taki wyjazd, więc może w tym roku się uda?
    A dlaczego nie inne miasto? Paryż… Od liceum mam uraz do języka francuskiego.
    Amsterdam? Nie przepadam jednak za rowerami ;)
    Londyn?… No coś Ty mało mamy deszczu w Polsce?

  • Asia

    Nie przekrzyczę wszystkich tutaj!
    Ten wie lepiej – umarł w butach…

    Mimo wszystko chcę być sobą,
    z uniesioną chodzić głową.

    I dlatego właśnie Rzym,
    będzie tym jedynym – MYM!

    Nie chce Paryża, nie chcę Londynu,
    chce wyłącznie jechać do Rzymu.

    Nie pociąga Amserdam, ani Barcelona!
    Tak, tak, tak – ich również Rzym pokona!

  • Dominika

    Dlaczego Rzym? Żeby poczuć na własnej skórze włoskie „la Dolce vita”!
    Paryż odpada – wszak sam napisałeś, że wieża Eiffla to tylko kupa żelastwa.

  • AW

    Wybieram Rzym dlatego, że chcę wyruszyć śladem moich ulubionych blogerów: Kominka, Fashionelki i Segritty. Pragnę spać w tym samym łożku co Kominek, siedzieć przy tym samym biurku co Segritta i tworzyć stylizację przed tym samym lustrem co Fashionelka! Wydaje mi się, że z Orange Travel mam na to małą szansę… A nie wybiorę Paryża, bo to nie miasto dla kogoś, kto nie poznał jeszcze swojej wielkiej miłości…

  • Valkiria

    Rzym- bo tak.
    Londyn- bo nie.

  • Kalina

    Chcę jechać do Rzymu, bo nazywam się Papież, a w Londynie rządzi królowa Elżbieta.

  • Klaudia

    Płynie rzeka, płynie
    Po włoskiej krainie,
    Zobaczyła Rzym, pewnie go nie minie.

    Zobaczyła Rzym,
    Wnet go pokochała,
    A w dowód miłości Koloseum dała!

    Bo ten Naród włoski
    Ma ten urok w sobie,
    Kto go raz pokochał, nie zapomni w grobie.

    Abym gdy dorosnę
    Wzięła Włocha za męża
    Bo tylko Włosi są bogaci jak księża.

    Niech Francuz Francuzkę
    Holender Holenderkę kocha
    Ja zaś wolę Włocha, niż Hiszpana śpiocha!

  • Ewan

    Bo najlepsza marsala jest na Placu Navona. I Zuzanna lubi ją nie tylko jesienią.

  • Emka

    Chciałabym jechać do Rzymu, a nie do Londynu, bo tam nie trzeba znać angielskiego. Jak zapytam kogoś: „Do you speak english?” to wszyscy się odczepią i będę mogła spokojnie zwiedzać bez przypału, że nie znam języka. Poza tym w Londynie jest dużo Polaków – nie odczułabym, że jestem zagranicą. Dziękuję.

  • surrealistka

    Rzym, bo posiedziałabym sobie na schodach hiszpańskich i najlepszą pastę też bym zjadła. Wrzuciłam zresztą kiedyś monetę do di Trevi i liczę, że mi się zwróci. Dlaczego nie Londyn? Bo posłuchałabym sobie podczas zagranicznego weekendu języka innego niż mój własny.

  • ewela

    Londyn-nie chcę.
    Paryż – nie chcę.
    Amsterdam- nie chcę.
    Barcelona -nie chcę.
    Chętnie wybiorę się do Rzymu.

    Wszystkie drogi prowadzą do Roma
    A tych dróg chyba jest ze sto
    Gdybyś tylko kiedyś chciał spróbować
    Tutaj możesz swój odmienić los.

  • 777adi

    Co tam Hiszpania, co tam Brytania, gdy czeka na nas słoneczna Tyberania!
    Czujesz już te wina?
    Onieśmieli Cię przy nich niejedna włoska singollina.
    Pizza tutejsza jest jak Afrodyta, uwodzi Cię żmudnie, aż wykrzykniesz: „Pycha!”.
    Ma ktoś jeszcze wątpliwości?
    Ja już jestem Włochami, przesiąknięty do szpiku kości.

  • Darunia

    Kominku, nigdy nie byłam w Rzymie ani nawet we Włoszech mimo, że uczyłam się włoskiego przez pare lat. Kocham kuchnie, nowe smaki i inspirację a ten kraj jest nowym, nieodkrytym terytorium. Lubię też fotografie i chciałabym zrobić swój własny shooting tour :).

    I nie, nie chcę jechać do Paryża bo niedawno rozstałam się z Francuzem i przechodzę ‚detoks’ :). Wybrałam życie. Do Rzymu zabrałabym swoją koleżankę i razem z nią upajałabym się wolnością, której tak bardzo mi brakowało :).

  • pidzamowa

    Lepiej w Rzymie zasnąć po makaronowym obiedzie,
    niż czekać aż Cię w Amsterdamie rower przejedzie!

    • kominek

      No dobra. To i ty. Numer na maila poproszę:)

  • Łukasz

    Rzym, bo tylko tam można nareszcie odetchnąć pełną piersią. Dlaczego nie Lądek Zdrój? On chyba już się stał za bardzo polski i za mało będzie tam „egzotyki” tak poszukiwanej na wyjazdach zagranicznych :)

  • Ola

    Pragnę jechać do Rzymu! Ba, muszę! ! W Londynie poznałam swojego męża, w Paryżu mi sie oświadczył, w Barcelonie bylismy na pierwszych wspólnych wakacjach, a Amsterdam? No cóż, z moim szcześciem jeszcze wpadne pod rower. Skoro wszystkie miłe wspomnienia pochodzą z miast europejskich to może Rzym przyniesie nam małego „Romanka” :)

  • Marcin

    Kominku – mam świetny pomysł!
    Grałeś w Assasins Creed Brotherhood?
    Potrzebuję skompletować coś ciekawego – Wyobraź sobie Ezio na Moście Anioła, znajdę to miejsce i dopasuję fotę z kadrem z gry. Albo wejście do Panteonu, albo na koniu pod Kolosseum. Albo…
    W Paryżu tego nie zrobię, bo Ezio nie skakał z Wieży. Wieża nie zawsze była rozumiana – to dla fanów The Saboteur
    W Londynie tego nie zrobię, bo Ezio nie wpuścili na Big Bena. Tam jest miejsce dla Sherlocka
    W Barcelonie nie dam rady również, bo na Sagradzie Familii nie ma punktu synchronizacji miasta. Lepiej pochodzić śladem książek Zafona
    W Rzymie to zrobię – stworzę GAMEturystykę i się podzielę pomysłem :)

  • Jakubowski Marcin

    Wolę jechać do Rzymu ponieważ:
    Amsterdam – kojarzy mi się z pajęczą siecią a osobiście nie znoszę tych owadów.
    Paryż – miasto zakochanychhhh blablabla ja nie mam serca !!!! To nie dla mnie.
    Londyn – nie ma co narzekać na pogodę skoro w Polsce jest bardzo podobnie.
    Dobra bez pitupitu nie jestem za Arsenalem.
    Barcelona – Nie chce jechać do Barcelony ponieważ mieszkańcy tego miasta uważani
    są za najgorszych kierowców świata średnio co 19 sekund na ulicach tego miasta dochodzi
    do jakiegoś wypadku. No niby lubię adrenalinę no ale bez przesady nie co pół minuty
    Właśnie dlatego wolał bym pojechać do Rzymu wraz z mamą.
    Pozdrawiam Marcin

  • ulilka

    Rzym jest najlepszy! Czy w Londynie jest papież? Nie! Czy w Paryżu mają Colloseum? Skądże! W Amsterdamie nie ma Bazyliki św. Piotra, a w Barcelonie Fontanny di Trevi! Miasto bez tych cudowności to nie miasto!

  • CauseLoveIt

    Rzym, to tu uczta węglowodanowa nie ma końca, słychać jeden z najpiękniejszych języków świata, mężczyźni oglądają się za Tobą. Czujesz się jak bogini w raju!

    Paryż….obleśne ślimaki, szał turystów pod wieżą Eiffla oraz snobistyczni Francuzi …

  • DariaWiktoria

    Może zacznę od tego, że nie chciałabym pojechać do Londynu, bo to miasto wydaje mi się takie.. zwykłe, zabiegane. Brudne. Do tego to dziwne jedzenie, które nie umywa się do mojej ulubionej kuchni włoskiej.
    W Rzymie byłam 4 lata temu, na mojej pierwszej wycieczce zagranicznej w życiu. Jakoś wcześniej nie było pieniędzy na takie rzeczy…
    Jedni chcą zobaczyć Koloseum, inni plac św. Piotra, a ja? Ja od zawsze marzyłam, żeby zobaczyć fontannę di Trevi. Kocham fontanny! A ta jest wspaniała, zawsze widziałam ją tylko w filmach. I zobaczyłam, własnie 4 lata temu :) Parę łez wzruszenia poleciało i napisałam wtedy do mojego chłopaka, że kiedyś tu razem siądziemy. Nawet specjalnie wrzuciłam drobniaki do fontanny :)
    Dziś dalej jesteśmy razem, ale co roku nie spędzamy w dwójkę wakacji, bo jesteśmy z innych miast, a na wspólne wyjazdy zwyczajnie nie mam funduszy. Taki wyjazd byłby dla mnie spełnieniem drobnego marzenia. Chciałabym zwiedzić Rzym dokładniej bo byłam tam tylko parę godzin i chciałabym móc usiąść przy di Trevi z chłopakiem, tak jak wyobrażałam to sobie 4 lata temu.
    Ta fontanna to takie moje jelonki na tle zachodzącego słońca Kominku.

  • Mateusz

    Byłem raz w Rzymie. Mają tam bardzo ładne Panie. W żadnym z pozostałych miast takich nie ma.

  • Bociek

    Czemu Rzym? Bo jest to miejsce do którego zawsze chciałam pojechać. Jednak dotychczas znam ją tylko z bajecznych fotografii. W tym roku mam zamiar iść na studia na Filologię Włoską. Dlatego też chciałabym tam pojechać i upewnić się, że moja miłość do tego miejsca jest uzasadniona w rzeczywistości. Poza tym zawsze chciałam spróbować ich lasagne! Czemu nie London? Bo jest tam buro, nie ma magii i brakuje klimatu. Czemu nie Amsterdam? Ponieważ jest to miejsce które nie wzbudza we mnie, żadnych odczuć i nie zachwyca mnie swoimi ulicami.

  • Bernadetta Wyszyńska

    Chcę wyruszyć Twoimi śladami, Kominku, do miasta siedmiu wzgórz by zobaczyć swoimi oczami to, co urzekło Ciebie. Poza tym, Paryż nie ma Panteonu, Londyn nie ma fontanny di Trevi, Amsterdam nie ma Koloseum, a Barcelona nie ma win i nalewek pędzonych przez dominikanów.

  • Martyna

    Chcę do Rzymu bo byłam już w Amsterdamie, Paryżu i Londynie a w Barcelonie to się pojawię kiedy skończą budować Sagrada Familia.

  • Justyna

    Rzym, to jedyny słuszny kierunek, bo jak wiadomo:
    Londyn jest szary, zimny i ma kiepskie jedzenie,
    Amsterdam jest dobry dla bardzo alternatywnych,
    Paryż jest zwyczajnie nadęty,
    Barcelona niby posiada artystyczny klimat, ale jest za bardzo kolorowa,
    a Rzym, to kwintesencja dobrego smaku i klasycznego piękna. Zatem prosty wybór: na Rzym!

  • Zengteller

    Cycek roście, patrząc na te czasy!…
    Londyńskie zabytki, paryskie frykasy
    Pierś pełna do przodu i hajda! – w wojaże,
    a potem na blogu się fotki pokaże…

    Lecz chociaż dróg obrać można tak wiele,
    wiadomo, co stanie się moim głównym celem –
    to w Rzymie zamierzam błysnąć blond fryzurą
    i przydybać Włocha z wypasioną furą…
    albo przynajmniej raz w życiu zjeść pastę,
    która się szczyci prawdziwym włoskim ciastem!

  • glassofnewyork

    Chciałabym móc porównać smak pizzy w Rzymie do tej z Nowego Jorku,której jestem wielką fanką, a powiadają, że są w smaku podobne…
    Inne miasta mnie nie interesują, bo nie mają sławnych pizzy.

  • Monika

    Orange!

    Zabierz proszę mnie do Rzymu!
    Dla Kominka trochę rymu –
    Londyn mokry, szary, smutny..
    Paryż drogi jest okrutnie..
    w Amsterdamie brak klimatu..
    Barcelony klimat za to
    za gorący jest jak dla mnie ;-)

    A więc zapał mam ogromny
    spędzić weekend wiekopomny
    wśród cudownych włoskich wzgórz
    sącząc wino w Rzymie – cóż…
    szkoda tylko, że Kominka
    ze mną tam nie będzie – trudno..
    głowa od pomysłów pęka,
    więc i tak nie będzie nudno! :-)

  • Ronin

    Dlaczego Rzym? – piękne kobiety, dobre jedzenie, ładne miasto z niesamowita historią
    Dlaczego nie Londyn? – bo prędzej czy później i tak trafię tam na zmywak

  • Kazia

    Ja nigdzie nie chcę jechać. Weszłam tylko zobaczyć co nowego w podróży i myślałam, że trzeba Was teraz gonić czy coś ;)

  • Przemo

    Dlaczego Rzym ? Bo w Polsce przebieram się za rzymskiego legionistę i naparzam innych, germańskich przebierańców, a w stolicy swojego cesarstwa nigdy nie byłem ..
    A czemu nie Barcelona ? Visca el Barca vs Hala Madrid, Messi vs Cristiano – ileż można o tym czytać/słuchać , a co dopiero być w centrum konfliktu :)

  • Iwa

    w Paryżu byłam a słuchania francuskiego języka to mam serdecznie dość na co dzień , w Amsterdamie również i też mam słuchania języka dość na co dzień, w Barcelonie będę za parę tygodni, w Londynie planuję kiedyś zamieszkać więc i tak tam trafię, Do Rzymu zasadniczo też nie potrzebuję bo mój chłopak jest Włochem więc też tam się kiedyś zaplączę. Ale.. chciałabym aby do Rzymu pojechała moja siostra z jej mężem. Mieli swoje przejścia i teraz znowu są szczęśliwi razem. Siostra uczy się włoskiego, od dawna kocha wszystko co włoskie, nawet kupiła sobie książkę ” jak żyć po włosku” :D Niedługo jadę do Polski ją odwiedzić i chciałabym zobaczyć jej minę jakbym powiedziała: wygrałam dla Ciebie wycieczkę do Rzymu :D

  • Kamila

    Wybieram Rzym, bo lubie slonce i tam prowadza wszystkie drogi, a w Amsterdamie sa drogie uslugi ( widzialam cennik byl u Goniciarza na filmiku) a w Paryżu sa żaby!

    P.S. Jak wygram to pokaże cycki (w Rzymie!:)

  • Mateusz

    Papieża już wybrali
    czas, abyśmy się z nim spotkali.
    Ja i moja dziewczyna
    na pewno napijemy się wina!*
    „Co mi ich franki, ich ostrygi” – śpiewał Staszewski,
    w Rzymie pragnę mieć weekend miły, już mam plan łepski!

    * – za zdrowie Kominka ofc!

  • Alessandro

    W Rzymie od pierwszego dnia na tamtejszej ziemi fascynowała mnie bliskość najbardziej znanych i imponujących zabytków z historii cesarstwa, wokół których toczy się normalne życie. O ile przyjemniej musi się stać w korku pod koloseum zamiast pod pałacem kultury. Dodatkowo to swobodne rozumienie kodeksu ruchu drogowego, które jednak zdaje egzamin i wszyscy żyją w symbiozie nie zabijając się wzajemnie – w zasadzie nawet nie złoszczą się na siebie (klaksony w Rzymie są w moim odczuciu nacechowane zdecydowanie mniej agresywnie niż u nas).

    Pozostałe miasta pomimo swojego splendoru mają jedną wspólną wadę … nie są Rzymem! Brakuje im jego majestatyczności.

  • szefowa

    We Francji mam już konto bankowe, a w Rzymie jeszcze nie.

  • beatka

    Choć w żadnym z miast tych jeszcze nie byłam,
    to chętnie wreszcie coś bym zobaczyła!
    Paryż jest dla mnie zbyt ą, ę,
    Londyn wiecznie straszy pogodą pod psem.
    Barcelona kojarzy się zbyt w upałem,
    na tyle by aby też z Amsterdamu uciekać z zapałem.
    Marzy mi się Krym! Ale co tam, na początek idealny będzie Rzym!

  • ona

    Italia zakochałam się w niej już dawno, Rzym boski klimat, doskonałe jedzenie i włosi, gdyby ktoś chciał mnie tam zabrać, nie wahałabym się ani chwili i pojechała tak jak stoję ;) (coś czuje, że ja już tam kiedyś żyłam). Podobnie jak Tobie wydaje mi się, że Amsterdam to mało wyjątkowe miejsce, sama nazwa mnie nie przekonuje, więc co tu dużo mówić, nie dziękuje.

    PS. Kominku zabiorę Cię ze sobą do Rzymu, co Ty na to ? ;)

  • K.O.

    A ja chcę do Rzymu, bo tam nigdy nie byłam. Amsterdam to dziwne miasto, tam dziwki w oknach stoją!

  • domiii_j

    marzy mi się by powiedzieć veni vidi vici – tylko tu to ma sens.

  • mali

    Nie chciałabym pojechać do Amsterdamu, bo wydaj mi się być miastem młodocianych recydywistów i pseudo-rastamanów. Wyższą kulturą chwali się piękny Rzym i jego historia, kolebka kultury śródziemnomorskiej.

  • paulina

    Wybrałam Rzym bo seks jest dobry a Amsterdam śmierdzi.

    • paulina

      Dziękuję.

  • Karol M

    Rzym, jak Rzym to koloseum, jak koloseum to gladiatorzy i walki … Muszę tam zabrać moja dziewczynę z która ostatnio często sie kłóce i w tym symbolicznym miejscu zakończyć nasze małe wojny ! Pomocy :D

  • Karol M

    Rzym, jak Rzym to koloseum, jak koloseum to walki i Gladiatorzy, muszę tam zabrać moja dziewczynę i w tym symbolicznym miejscu zakończyć nasze małe wojny !
    Teoretycznie bardziej romantyczny jest Paryż, wiadomo miasto zakochanych, ale to zbyt oczywiste :D
    Muszę ja zaskoczyć, Kominku, Orange Travel … Pomocy !

  • AT

    W liceum byłam w klasie klasycznej, co oznacza, że przez 3 bite lata zadręczałam swój umysł niezliczonymi koniugacjami, deklinacjami i czasami. Wydawało się to bezsensowne i mozolne doświadczenie, dopóki pod koniec liceum nie pojechałam na programową wycieczkę do Rzymu. Nie zauroczyły mnie nawet tak bardzo te wszystkie starożytne budowle o których się uczyłam z książek, lecz te cudowne wąskie uliczki, kolorowe kwiaty w doniczkach pod oknami, przeurocze parkingi dla skuterów no i przede wszystkim Ci ludzie, którzy zachowywali się tak jakby troski chowali do kieszeni i cieszyli się każdym momentem słonecznego dnia. Do tej pory kiedy zamykam oczy widzę ten zgiełk przy schodach hiszpańskich, wspominam niezliczone przejazdy metrem oraz kuchnię sióstr zakonnych u których przebywaliśmy. Mieliśmy wrażenie, że cały czas podają nam jeden makaron z jednym sosem, jednak każdego dnia smakował inaczej, lepiej. Powrót do Rzymu planuję od 3 lat – bezskutecznie.

    Dlaczego nie inne miasta? Ponieważ to właśnie w Rzymie się zakochałam, a ja jestem kobietą wierną:)

  • Pati

    Chcę spać gdzie Ty, jeść gdzie Ty a skoro wycieczka jest dla pary to niedługo wrócisz do Rzymu!

    Wszystko inne się nie liczy, nawet wizja zakupów w Paryżu z Fashionelką nie jest dla mnie ani trochę kusząca.

  • Klaudia

    Wybieram Rzym, bo ostatnio namnożyło mi się cudownie letnich sukienek (a tam jest gorąco i fajnie byłoby spacerować po Rzymie w zwiewnych sukienkach), tak więc ominąłby mnie problem, że nie mam w co się ubrać.
    Nie chcę jechać do Amsterdamu, bo jest tam za dużo sera i rowerów (chociaż rowery są spoko, lubię rowery).

  • ewelina

    Przede mną duże życiowe zmiany, tak jak Ty Kominku, lubię mieć chwilę dla siebie i swoich przemyśleń w magicznym miejscu, aby poukładać wszystko co dotyczy mojego życia w logiczną całość. To powód dla którego w ogóle biorę udział w konkursie… A dlaczego Rzym? Ponieważ byłoby mi niezmiernie miło, gdyby moim przewodnikiem po mieście, została osoba, która niezmiennie, od paru lat, mnie inspiruje. Banalnie, nie chcę jechać do Londynu, bo pada o.

  • d.

    dlaczego Rzym, a nie Amsterdam? bo chcę spróbować włoskiej pasty, a nie holenderskiego śledzia!

  • c0014

    W Londynie sami polacy, nic nowego. Barcelona – bylem, mieszkałem, zobaczyłem. Amsterdam – nie ćpam, nie pije. Rzym – chciałbym kupić nowe ray ban’y od „my friend’ow”,a ponadto może będzie się dymiło w Watykanie.

  • Bartłomiej

    Z chęcią bym pojechał do Rzymu ponieważ moja Narzeczona pochodzi z Włoch a nie miała okazji zajrzeć do swojego rodzinnego kraju od 15 lat ;D

  • buraczyna

    „Jak Dolas”

    chcę więc ruszyć
    jak Frank Dolas
    za osiołkiem i za panną,
    co w kusinej sukienczynie
    tak mnie skusi swą Hosanną

    a Tusieńka? oj Tusieńko
    już się na mnie nie bocz słonko
    jak Frank Dolas jak Frank tylko
    z Mirką skoczę raz w boczątko

    ale o tym Ci nie powiem
    bo ja tylko tak gdzieś w głowie
    pod chmurkami, gołym niebem
    lekko drzemam marząc sobie

    tak tu można, tu się da
    żadna kropla mnie nie zmoczy
    ta co stamtąd od tych tam
    co Wimbledon, pińcet dam,
    pięć truskawek na krzyż wchłonie
    ej Londynie jamochłonie
    ja tu w Rzymie – Miasto Płonie

  • TomAsh

    Rzym stolica nic nie robienia, win, domowej kuchni i pięknych kobiet.
    Czytając twoje blogi od prawie 7 lat jeszcze nie byłem tak blisko spojrzenia na świat z twojej perspektywy, może teraz się uda? Do Londynu nie chce, bo Muzułmanie udowodnili, że można dla tego miasta stracić ostatnio głowę.

    • kominek

      Nie poznaję cię, chyba nowy jesteś, to na zachętę i ty podaj mi swój numer. Na maila.

      • TomAsh

        Mam nadzieję , że ten mail na końcówkę kominek.tv jest aktualny. Swoją drogą brakuje mi tamtego bloga.

  • Marta

    Rzym – tak!! Gdzie się nawrócić jak nie w Rzymie;)
    Paryż? Nie….. Francuski tylko na pierwszy słuch ucha jest fajny;p

  • Gosia123

    Rzym ponieważ jest to miasto magiczne, pełne legend, historii, zabytków. Miasto obiecujące La Dolce Vita i przepełnione słońcem i miłością! A ponadto! Wszechogarniająca woda Amsterdamu wzbudza we mnie panikę i powoduje, że robi mi się „miękko” w nogach; Mieszkańcy Barcelony uważani są za jednych z najgorszych kierowców na świecie; Wolę uniknąć syndromu paryskiego (zawroty głowy, halucynacje? ;) );Londyn? Podczas romantycznego wyjazdu nie ma miejsca na stereotypy i konflikty na tle narodowym, i jeszcze te maczety….brrrr

  • corneille

    Planuję wybrać się do Rzymu z przyjaciółmi we wrześniu tego roku, a jako że nikt z nas wcześniej tam nie był, chętnie przetestowałabym to miasto w iście kominkowskim stylu – nasza wyprawa byłaby o tyle lepsza, że mogłabym wtedy zostać naszym przewodnikiem. Pozostałe z miast już odwiedziłam, dlatego nie są dla mnie tak ekscytujące, ponadto w żadnym z nich nie uświadczy się tak wspaniałej kuchni jak w samej stolicy Włoch!

  • Grahamka

    Dlaczego nie Londyn?
    Londyn nie, bo zbyt często słychać kur** na ulicy, a przecież damy nie przeklinają i nie lubią słuchać kuchennej łaciny.
    Dlaczego Rzym?
    Bo damy lubią włoskie bunga bunga, tylko często wstydzą się do tego przyznać.

  • Argaleb

    Dlaczego Rzym? Bo jest moim marzeniem. Po prostu.

  • Astis

    Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu a więc nie do Londynu, nie do Paryża, nie do Amsterdam, nie Barcelony !
    Kocham Rzym. Byłem tam kiedy byłem młody …
    kocham Rzym. Chciałbym zobaczyć go jeszcze raz z Przyjacielem, któremu zawdzięczam WSZYSTKO. . .
    Kocham Rzym i chciałbym Przyjacielowi podziękować takim Rzymem jakim zostawiłem w mojej pamięci . . .
    Kocham Rzym i Kocham mojego Przyjaciela, który pomógł przejść przez trudne w życiu chwile. . .
    Kocham Rzym! i Rzym chciałbym odwiedzić razem z Przyjacielem w podzięce. Od tak !

  • Martyna

    Rzym? Dlaczego Rzym? Jeszcze mnie tam nie było!

  • Carmen

    Rzym leży tak daleko od Warszawy, że jego aura tajemniczości urasta do rangi jakiegoś egzotycznego kraju. Np. Karaibów. Tak. Jeszcze trzy kolejne części „Piratów” i podświadomie będziemy w tych naszych „egzotykach” obsadzać wodnych rozbójników.
    Ale czy o to chodzi?
    Pospolity Polak wpatruję się zawzięcie w przewodnik turystyczny „Rzym dla opornych”. Czyta od lewej do prawej. Z prawej do lewej. Nic o Piratach nie ma, ale na pewno miasto to, skrywa jakąś tajemnicę. Jaką? Polak przykłada nos do kartki w nadziei, że nagle dostanie objawienia.
    Nie dostał.
    Książki nigdy nie powiedzą nam co tak naprawdę dzieje się w Rzymie. W książkach nie wyczytamy, że Rzymianie (jak to dostojnie brzmi) mają bzika na punkcie jedzenia. Nie daj Boże jak jeszcze są kucharzami, wtedy awantura murowana. Gdy tylko słyszą, że ktoś chce dodać bitą śmietanę zamiast białek do Tiramisu, to w oczach pojawiają się dwie ogniste kule, które tylko czekają aż Włoch wystrzeli je w kierunku nieświadomej niewiasty, aby bestia zginęła, zanim złoży jaja. Co jest złego w Tiramisu z bitą śmietaną? Nie wiem. Czy Włosi robią lepsze? Też nie wiem, bo nie próbowałam. Faktem jest, że są przewrażliwieni na tym punkcie.
    Ma też to swoje plusy.
    Pewnie można się od nich szybciej doprosić śniadania do łóżka. Każda kobieta powinna sprawdzić ten wątek i umieścić go na pozycji numer jeden w swojej liście „to do”.
    Czy Włosi to faktycznie namiętni kochankowie, którzy dla blondynki (farbowanej / naturalnej – sztuka się liczy) są gotowi stanąć na rzęsach? Kochają swój język i ogólnie swój kraj? Wiecznie optymistycznie nastawieni do wszystkiego (ale Tiramisu nie tykać)?
    Spóźnienie? To nic.
    Korek? To nic, od czego jest chodnik.
    Odpowiedzi na te i inne pytanie trzeba jak najszybciej poznać, aby ludzkość nie żyła dłużej w niewiedzy. Dobrze. Poświecę się. Mogę wziąć na swoje chuderlawe barki tą poważną misję. Ale tylko to. Nie chcę jechać do Paryża, bo jak się nie jest zakochanym lub (o, zgrozo!) po rozstaniu, to wakacje w Paryżu przypominają torturę na własne życzenie, niż miły wypoczynek. Gdzie nie spojrzeć, to zakochani. W parku – zakochani. W sklepie – zakochani. W szpitalu – zakochani drżący o to czy nie będą musieli kupować trzeciego biletu powrotnego. Podejrzewam, że po pewnym czasie, to się już człowiek boi otworzyć lodówkę…
    Jedzenie jest dziwne. Zamawiamy coś w nieznanym nam języku. Otrzymujemy jakąś śliską maź, która nie zachęca do chwycenia za widelec. Odwracamy wzrok, a tam… zakochani.
    Nie.
    To już lepiej patrzeć na tę maź.

  • Lovely_Moose

    Rzym! Och borze borze Rzym! Przydzielili Ci najwspanialsze miasto z możliwych.
    Dlaczego chciałabym pojechać do Rzymu? Bo od lat fascynuje mnie Italia, bo chciałabym usłyszeć gwarne rozmowy na ulicach, zjeść pyszne gelato, usiąść na nagrzanych słońcem murach jedząc kawałek pizzy, przejść kawał drogi i wyczerpać karty pamięci w aparacie i jesszcze wrzucić monetę do fontanny by jeszcze kiedyś tam wrócić. Rzym dlatego, że Audrey Hepburn grała w rzymskich wakacjach, a nie londyńskich czy paryskich. A tak najbardziej najbardziej Rzym dlatego, bo jest moim marzeniem odkąd pamiętam i byłby cudowną pierwszą wyprawą za granicę. Słońca i Rzymu! Bo nie mam kaloszy do Londynu…

  • MATI

    Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu a ja jeszcze tam nie dotarłem, na gruzach dawnych cywilizacji, która była najdoskonalsza w ówczesnym świecie powstało dziś potężne i piękne miasto. Wszystko w nim jest takie spójne i dopasowane do siebie. Żarcie dobre, Włoszki ładne pogoda wspaniała czego chcieć więcej ?
    W Londynie pogoda to loteria i za dużo siedzi w nim polaków a ja chce od nich odpocząć, w Paryżu z kolei za dużo modowych dziwaków poprzebieranych za choinki, Barcelona afee jak byłem mały byłem za Realem, a Amsterdam ? na cóż jestem zwykłym narzekającym polakiem z wiecznie złym humorem a Amsterdam jakiś taki za bardzo tolerancyjny i uśmiechnięty .

  • Ania

    Każdy kto mnie zna wie, że lubię dobrze jeść. Chociaż może po mnie nie widać, bo jestem niewielkich rozmiarów dziewczyną, to potrafię zjeść naprawdę sporo. Tylko czasem nie ma nic dobrego, a w brzuchu burczy… Będąc w Paryżu trzymałam się z dala od ślimaków i innych żabich udek. Głodowałam. Fish&chips w Londynie? Nuda, którą śmierdziało pół miasta. Głodowałam. Paella w Barcelonie? Ale jak to się w ogóle wymawia? No cóż, głodowałam. A może sery w Amsterdamie? Tam chyba prędzej można trafić na kebab do Turka. I znowu bez kulinarnych szaleństw. Za to gdybym miała okazję zjeść prawdziwą włoską pizzę – to byłaby uczta! Wiele potraw można podrobić, ale perfekcyjna pizza na cienkim cieście smakuje idealnie tylko w Rzymie. Oczami wyobraźni widzę jak walczymy z chłopakiem o jej ostatni kawałek.

  • Tiger

    Dlaczego Rzym?
    Może dlatego że to jedno z najpiękniejszych miast w całej europie. Jest przeogromnie, mieści się w nim nawet stolica samego Watykanu. Ma swoją historię, swój wiek i wiele ciekawych miejsc. Architektura też niczego sobie.
    Dlaczego nie Paryż?
    Przereklamowane miasto, ciągle się o nim słyszy jak nie w modzie to w romantycznych fantazjach, opowiadaniach wszystko co związane z miłością jak z bajki… Europa to nie nie tylko Paryż i jego francuski urok, ale jest też wiele innych miast.

  • Adrian Mucha

    Rzym bo Włoskie Bunga Bunga jest lepsze niż Londyńska herbatka.

    • Monika

      :)))))

  • AGUTEK

    Rzym, bo mogłabym biegać po nim w trampkach i jeździć Vespą. Paryża nie lubię, bo bagietki w rowerowym koszyku są taaaakie pretensjonalne. ;)

  • Ulcia

    Rzym byłoby miło odwiedzić, ponieważ poza Polskę i Litwę to ja się za bardzo nigdy nie ruszałam.
    Poza tym kocham swoją mamę i chciałabym, żeby zobaczyła Rzym, ze mną u swego boku.
    Nie chciałabym jechać do Londynu, bo czułabym się jak w Polsce, a nawet i gorzej, gdyż wszystkie „chłopki – roztropki” wybierają się tam na zarobek i czują się anonimowi, a zatem pozwalają na wszelkie przejawy chamstwa…

  • MultiMokate

    Bo w Rzymie nie ma mikroskopijnych pokojów ze schodkami.

  • GimbazaPlay

    Rzym-
    Najlepsze wynalazki ludzkości:
    PIZZA!
    PASTA!
    WALKI GLADIATORÓW!
    POTĘŻNE IMPERIUM KTÓRE RZADZIŁO ŚWIATEM!(Prawo i administracja.)
    Ahh…ta architektura.
    No i mój życiowy patron: Leonardo Da Vinci.
    ASSASINS’ CREED!!!
    Amsterdam: Nie mam ochoty ani na Zielsko ani na wiatraki i tulipany gnijące po 3 tygodniach.
    Londyn: Lubię jeść i jak mi pogoda nie płacze na głowe 356 dni w roku…
    Paryż: Ścierwowate wina(Lansują się marką, ale są naprawdę beznadziejne – powie to każdy koneser)
    Ej serio…ja naprawdę lubię jak jedzenie jest…JADALNE…i najlepiej małoruchliwe.
    Barcelona: Nie lubie jak na ulicach biega banda spoconych napaleńców dla których nadmuchany kawałek skóry to całe życie. Temperatura mocno przygrzewa…i ostatni raz: Ja naprawdę…NAPRAWDĘ…nie lubię jak moje jedzenie wygląda jak robaki biorące błotną kąpiel.

  • Kasia U

    Nie chce do Paryża bo boję się, że pomylą mnie z jakąś Panią „chwilówką” za to Rzym aaaa… to już taki kaprys mam :)

  • Amadeo

    Rzym ( 41°N) leży na tym samym równoleżniku co Nowy Jork (40° 43N). W obu miastach mają zajebistą pizze, genialne kanapki, i świetną kawę. Ba, oba miasta są miastami Kominka. To nie może być przypadek ;)

    Co do pozostałych miast nie będe ich krytykował w stylu okropne ślimaki albo za dużo rowerów. Po porstu gdyby nie dziedzictwo rzymskie raczej nie mielibyśmy Van Gogha, Sagrada Familii, Luwru i kopuły na katedrze Św. Pawła w Londynie.

    PS: Fantastyczna podróż. Fantastyczna ekipa.
    Pozdrawiam

  • matylda

    Dlaczego Rzym?
    Ponieważ wyjeżdżając do żadnego innego miasta- Londyn, Paryż, Amsterdam, Barcelona nie będę miała ani pretekstu, ani możliwości, żeby zadzwonić do Kominka.

  • Ula

    Wybieram Rzym z dwóch powodów:
    1. nikt z mojej rodziny w Rzymie nie był i brakuje nam fotek do kolekcji
    2. to w Rzymie miał swój początek mój ulubiony blog! :)

    Nie wybieram Paryża, bo jeśli pojadę tam z ukochanym, to nikt nie powie „świetny wypad na weekend”. Usłyszę za to 500 razy „ooooo, jak romantycznie!”.

  • arcisas

    Przez pomyłkę poprzedni komentarz wpisałem jako odpowiedź, więc tu go skopiuję już jako „pełnoprawny” wpis.

    W Londynie ciągle pada,
    no więc Londyn się nie nada.
    Gdybym mieszkał w Amsterdamie,
    jadłbym śledzie na śniadanie.
    W Barcelonie w piłkę grają,
    lecz z Bayernem przegrywają.
    A w Paryżu tłoczno w metrze,
    więc skąd brałbym tam powietrze?
    Za to Rzym?
    No proszę Pana…
    Radość tam
    gwarantowana.
    Wszak to kolebka ludzkości.
    A dziś? Morze możliwości.
    Ta pogoda, te zabytki.
    No i pizza, a nie frytki.
    Nie ślimaki, czy tam śledzie.
    Śledzie jedzą ludzie w biedzie.
    Nie chcę Sangrii barcelońskiej.
    Z ziemi polskiej mnie, do włoskiej.
    Bo choć w czerwcu w Polsce ciepło,
    chciałbym poczuć włoskie „piekło”.
    Rozpaliłem więc w kominku
    lecz czuję, że to nie to samo.
    Proszę, wybierz mnie, Kominku,
    bym we Włoszech mógł „andiamo”.

  • desire

    Rzym,bo tak,taki kaprys mam,w Paryżu już byłam,Barcelony jeszcze nie odwiedziłam,Londyn pluje deszczem,a po Amsterdamie mam dreszcze.

  • marteczka

    Chciałabym pojechać do Rzymu, bo jeszcze tam nie byłam. Pozostałe miasta są spoko, ale już w nich byłam.

  • A.

    Marzę o „Rzymskich wakacjach” i nawet jeśli nie wygram to pojadę do Rzymu udawać Audrey. Poza tym Włochy to jednak kawowe imperium- a sam Kominku wspominałeś, że w Amsterdamie nie domywają kubków po kawie :).

  • Bartek Kawecki

    Bo Rzym ma najkrótszą nazwę, w pozostałych gubię się już na piątej literce i nawet nie pamiętam co to były za miasta.

  • lolita

    Rzym, bo… Włochy to marzenie, jesteś tam i myślisz sobie, że wyjeżdżanie to już powód do powrotu, Włochy obiecują Ci to, że pojedziesz tam i Twoim celem do końca życia będzie mieszkać tam i powracać. Mnie Włochy oczarowały już nie raz, dlatego właśnie moim celem jest tam żyć. Celem jest italianistyka, nauka włoskiego, kultury, błądzenie po wąskich uliczkach, radzenie sobie i godzenie się z włoską siestą, odkrywanie nowych dań, które są nieodłącznym elementem mojego gotowania. Z Włoch najlepsze wspomnienia mam z ciepłych wieczorów spędzanych nad brzegiem morza, przegryzania serów, popijania wina i pochłaniania widoków. Włochy to klimat i dusza, w których odnalazłam siebie, przebywanie tam to inspiracja do działania, wystarczy dobre towarzystwo. Znam Włochy od różnych stron, jednak w Rzymie mnie jeszcze nie było, to dobry powód żeby poznać go razem.

    Odpowiednie miasto do potępiania to Londyn, jeśli zachęca kogoś prawie ciągły deszcz, miasto bez charakteru, które jest mieszanką wybuchową ludzi z całego świata pędzących za pieniądzem to doprawdy jest to miejsce dla niego.

    Miejscem dla mnie są Włochy, gdzie turyści i emigranci nigdy nie wykurzą włoskości, dostosują się i zakochają, jeśli nie, wyjadą, bo Włosi dbają o to co ich, nie tworzą sztucznie nowej kultury.

  • james_cock

    Wolałbym Barcelonę, ale przecież nie pójdę na innego bloga. Włoszki przynajmniej są ładne.

  • ptygz

    Dlaczego Rzym? Bo tam jest papież. Dlaczego nie Londyn? Bo oni się papieża wyrzekli.

  • rafa

    Wybrałem Rzym dlatego że:
    – chciałbym przejść się ścieżkami największych cesarzy,
    – zwiedzić Koloseum i poczuć się jak gladiator przed 50 tyś. publicznością :)
    – skosztować włoskiego wina i zasmakować włoskiego makaronu,
    – wrzucić monetę do Fontanny di Trevi po to aby powrócić do tego pięknego miasta ponownie.

    Nie cierpię Londynu ponieważ jest tam niebezpiecznie jak i to, że nie jest to zbyt przyjazne miasto.
    Amsterdamu nie lubię, bo jest przereklamowany..

  • Wyrafinowany Pawian

    Rzym był stolicą największej europejskiej potęgi w historii, to tutaj chodziły tysiące żołnierzy z wielkimi hełmami, nosząc pompatyczne imiona i tytuły, typu „Augustus”, „Centurion”.
    – Francja to niby stolica mody, ale przez to i kiczu, opinia, że to oni pierwsi uciekną z pola bitwy będzie ich wieczną łatką
    – Londyn stał się multikulturowym schroniskiem, to co ich wyróżniało, teraz zlewa się w tle z tysiącami mieszkających tam Polaków i innych
    – Amsterdam jest częścią Holandii, w zasadzie mało kto umie odróżnić na mapie, który to, zlewa się z jakimiś Belgiami czy innymi Luksemburgami. Małe państwo, mały prestiż.
    – Barcelona, a wraz z nią Katalończycy, brak jednolitości i ogarnięcia w państwie, i to demonstrowany na przykładzie jednego z najważniejszych miast Hiszpanii. Poza tym w mediach jedyne nowości, które otrzymujemy o nich, to kogo zabił byk i czemu będą kolejną Grecją.

  • dżej

    Chcę do Rzymu, bo tam w centrum przynajmniej nie ma wielkiego, stuletniego placu budowy.

  • kevin171

    Kiedyś już w Rzymie byłem i nie wrzuciłem centa do fontanny. Chciałbym być żywym dowodem na to, że nie trzeba wrzucać śmieci do wody by tam wrócić. Do tego moja dziewczyna jeszcze w Rzymie nie była a ja lubię sprawiać Jej przyjemność.
    A w Londynie już była i zmarzła! Brrr

  • Kuba Grzegorski

    .
    Paryż ? Nie dziękuję ! Wszystko jest przereklamowane… Miasto dla zakochanych… O Boże… Nie mam zamiaru chodzić po zakątkach i zwiedzać te „cudne” och – achowe zabytki przyglądając się młodym, nieśmiałym parą całującym się tuż pod konstrukcją pana Eiffela. Zaraz potem gdy już zwiedzę co miałem to pójdę zjeść coś do restauracji. Albo nie… Zaraz wygoni mnie stamtąd grubiański kelner ubrany w T-Shirt w paski, czerwoną apaszkę i mało gustowny beret.

    Za granice ? Myślę, że Rzym. Paryżowi mówię kategoryczne NIE !
    W mieście Cezara, potędze ostatnich wieków starej ery – tu dopiero jest co zobaczyć. Wszyscy mili i uprzejmi, cudowne budynki, konstrukcje. Wyśmienite obrazy, świetni twórcy… Ja tego pragnę.

  • Magda

    Rzym bo obiecałam sobie, że tam wrócę a ponieważ nie mówię po hiszpańsku ani holendersku więc mnie tam nie ciągnie.

  • Aleksandra R.

    Rzym wiedzie prym. Co jest złego w pozostałych miastach? To, że nie są Rzymem.

  • pe

    kochany Kominku. pytanie – dlaczego Rzym? jest po prostu… nie taktowne. to oczywiste – piękne miasto z cudownym klimatem, piękne otoczenie ( i mowa tu nie tylko o zabytkach) , a do tego jedzenie, którego nie są w stanie opisać żadne ziemskie słowa ( nie wspomne o zapachu prawdziwej kawy, który czuje aż tutaj…. ) a dlaczego np. nie Paryż? bo wyjazd na weekend ma być odpoczynkiem, chwilą wytchnienia a nie czasem spędzonym wśród nadętych, i poprawnych aż do granic ( a nawet bardziej) ludzi. tak więc Rzym Rzym i nic więcej:)

  • BzyxXx

    Oczywiście wybieram Rzym. W Londynie, Barcelonie, Paryżu i Amsterdamie nie ma pięknych budowli, które swoją kwintesencją nie dorównują architekturze Rzymu. Tylko właśnie w stolicy Włoch można spędzić swoje najlepsze chwile jakimi są urodziny lub rocznica ślubu jak w moim przypadku. Inne miasta nie umywają się w klimacie i romantyczności miejsc Rzymu. I jeżeli tak wspaniałe osoby jak Ty Tomku kochają tylko to miasto a nie żadne inne, to jakże się z tym nie zgodzić. Po prostu
    piękność nad pięknościami i tylko piękność!

  • ewaa173

    Do Londynu nie chce bo jestem ze wsi i choc raz bym do miasta chciala

  • Domi

    Rzym, bo to wielki Rym
    Roma brzmi jak Żona
    a wolę Żonę niż Męża
    w Amsterdamie, w którym to zwycięża :)

  • Joanna C

    Rzym – czego więcej może chcieć młody „prawnik” jak odwiedzić miejsce, w którym żyli kiedyś sławetny Ulpian, Papinian i inni :)
    Nie skłamię, że nie odwiedziłabym Barcelony, ale nie kojarzy mi się najlepiej po tym jak Krzysiek Gonciarz do mnie zadzwonił, a ja podałam złą odpowiedź na zagadkę :(

  • madziorek

    Czy wszystkie stolice warte są zwiedzenia?
    Ja na ten temat mam już coś do powiedzenia!
    Londyn niegdyś był UK stolicą,
    Dziś jest tylko kolejną polską dzielnicą.
    Więcej tam Polaków niż choćby w Poznaniu,
    Więc jak się nie zagubić na takim wygnaniu?
    Kibiców tam pełno, a uciekać nie dam rady,
    To czy warto tam jechać i ryzykować tarapaty?
    Królowa też na audiencję nie przyjmuje,
    Więc po co mi Londyn ja się zapytuję?!
    Paryż to miasto przereklamowane,
    Wszyscy co byli mówią, że strasznie zaniedbane!
    Po angielsku nikt mnie tam nie zrozumie,
    Ciekawe jak się z nimi porozumiem?
    Co do wieży Eiffla mam lęk wysokości,
    Więc zabawa w Disneylandzie też nie sprawi mi radości.
    Do Luwru się dostać też to jest wyzwanie,
    Ale czy cały dzień warto poświęcić na samo czekanie?
    Nad Sekwaną spacer jest też zbyt romantyczny,
    Czy cały Paryż nie jest jakiś taki patetyczny?
    Amsterdam zielony to też nie moje klimaty,
    Jaką stamtąd pamiątkę przywiozę dla taty?!
    Do dzielnicy czerwonych latarnii chłopaka nie zabiorę,
    Bo co jeśli mnie wymieni na jakąś stamtąd stworę?
    W dodatku Amsterdam całkiem nieźle jest mi znany,
    Nawet zielony lizak był przeze mnie wypróbowany.
    A skoro jazda na rowerze do moich pasji nie należy,
    W związku z tym na Amsterdamie mi jakoś nie zależy.
    Z chłopakiem do Barcelony wyjazd będzie nieudany,
    Bo jak każdy chłopak to fan piłce oddany!
    Pogoda tam gorąca i upalna,
    Ale dla mnie jakoś zbytnio skwarna
    Dlatego zostaje nam miejsc bardzo mało,
    I do Rzymu jechać powinniśmy śmiało!
    Tam jest historia, sztuka, kultura,
    Wszystko to zadowoli nawet największego gbura!

  • Bella

    Chcę do Rzymu, ponieważ mam już dość polskich podróbek prawdziwej włoskiej pizzy. Ponadto Londynu odwiedzić nie mogę, bo pomiędzy mną a królową Elżbietą jest na pieńku. Trzeba było tak głośno nie krytykować jej poczucia stylu. Kobieta nie ma dystansu i tyle.

  • Chrzan

    Poniewaz wszystkie drogi prowadza do Rzymu

  • Nadia

    Rzym bo Włosi są przystojni, a Francuzi… cóż, są Francuzami. I to jeszcze z Paryża. To takie oklepane miasto.

  • Kasia S.

    Z pewnością NIE chciałabym jechać do Paryża. Wszędzie słychać jakie to romantyczne i piękne miasto a przedwczoraj przyjęłam oświadczyny od najwspanialszego mężczyzny na świecie więc zdecydowanie wystarczy tego dobrego!

    Oczywiście do Rzymu zabrałbym swojego narzeczonego. Trzeba to uczcić ! :)

  • Bartosz

    Rrzym to miasto mający swój niezmienny klimat od wieków, miasta tak stere mają niesamowitą duszę ! Po co jechać do Paryża, skoro jedyne co tam jest to ta dziwna wieżyczka !?

  • Justyna

    Kominek w Rzymie! Kasia Tusk też była ostatnio…
    Zdjęcia obuwia u jednego i drugiego. Przypadek?

    Ps. W Londynie mogłabym tylko fotografować kalosze. Są zdecydowanie mniej stylowe niż japonki Tomka.

  • Klaudia

    Wybieram Rzym. Uwielbiam tak jak Włosi – żyć przyjemnie każdą chwilą. Rzym pozytywnie przytłacza historią na każdym kroku. Każdym oddechem czuje się siłę i autentyczność tego miasta. To miasto mocy i triumfu. Paryż ma za to kopię Łuku Triumfalnego, bo dobrze jest coś mieć. W Rzymie czułabym się jak u siebie, w Paryżu czułabym że patrzą na mnie z góry, a może i z wieży nawet.
    A dlaczego ponad wszystko Rzym? Bo założę się że trufle z Godivy smakują lepiej nad Tybrem niż nad Sekwaną.

  • cullen

    Jeden siedział na koniu, drugi na tablecie. Ja chciałabym usiąść na kominku.
    Ale za wysoko.
    Więc pozostaje mi jedynie usiąść na Schodach Hiszpańskich, tam gdzie siedział Kominek. Dlaczego Rzym? Bo Barcelona nie ma Schodów Włoskich.

  • Dawid

    Wybieram Rzym, bo Ty tam byłeś więc chcę spać w tym samym mieście, jeść w tych samych restauracjach, i zjeść pierwszy raz w życiu prawdziwą pizze. A dlaczego nie np. Paryż ? bo Rzym jest bardziej romantyczny, a w końcu nie jadę tam sam.

  • Solaris

    Rzym obok Chicago to jedyne miasto, do którego mogę wracać bez końca. Ten klimat, ten czar i magia, ci ludzie. Trudno jest mi sobie wyobrazić piękniejsze miejsce na ziemi. Jako marketer jestem pełen podziwu i zazdrości jak można ogołocić centrum miasta z reklam i billboardów, co Rzymowi się udaje. Kolacja na Trastevere i spacer wokół Il Vittoriano należą do moich must do przed śmiercią. To znaczy jeszcze kilka razy. Poza tym to Rzym padł ofiarą moją i mojej ex jako miejsce na love trip i zawsze już będzie mi się kojarzyć z pewną wolnością, w której dojrzewało uczucie. Teraz pewnie wziąłbym kogo innego, ale taki lajf. Może czas, aby zakwitła tam nowa miłość.

  • Mateusz

    Rzym- dlatego, że interesują mnie czasy starożytnego Rymu, oraz zabytki się tam znajdujące. Hmm, dlaczego nie Barcelona? Bo nienawidzę FC. Barcelony i rzygam Messim.

  • Solaris

    Rzym obok Chicago to jedyne miasto, do którego mogę wracać bez końca. Ten klimat, ten czar i magia, ci ludzie. Trudno jest mi sobie wyobrazić piękniejsze miejsce na ziemi. Jako marketer jestem pełen podziwu i zazdrości jak można ogołocić centrum miasta z reklam i billboardów, co Rzymowi się udaje. Kolacja na Trastevere i spacer wokół Il Vittoriano należą do moich must do przed śmiercią. To znaczy jeszcze kilka razy. Poza tym to Rzym padł ofiarą moją i mojej ex jako miejsce na love trip i zawsze już będzie mi się kojarzyć z pewną wolnością, w której dojrzewało uczucie. Teraz pewnie wziąłbym kogo innego, ale taki lajf. Może czas, aby zakwitła tam nowa miłość. Nie to co ten lamerski Paryż z tymi swoimi żabami, ślimakami, metalowym potworkiem zwanym wieżą, paskudnym językiem i jeszcze gorszymi ludźmi. Ale hejtuję, bo nigdy nie byłem w Paryżu. Niemniej ze względu na mit powstały w kulturze zachodniej dotyczący Paryża jako miasta najbardziej romantycznego budzi we mnie automatyczny sprzeciw przed wszystkim co każde mi myśleć w określony sposób.

  • Cam

    Kominku, wybieram Rzym, bo chcę odebrać telefon od Ciebie. proste :)
    Inne miasta też spoko, ale jestem w stanie z nich zrezygnować byle tylko mieć Cie za przewodnika!

  • Rafał

    W Rzymie można najlepiej poczuć klimat Esiątka, perfekcyjne połączenie lifestyle’u, kuchni i niepowtarzalnej atmosfery. Poetyckie popisy innych komentujących skutecznie obrzydziły mi pozostałe miasta.
    Buona Fortuna Esiątko!

  • Martyna

    Rzym – ponieważ w Barcelonie i Amsterdamie już byłam. Czas odkryć nowe miejsce! I wreszcie zjeść dobra pizze

  • Olla

    Buongiorno! Gdybym miała podać jeden powód, dlaczego właśnie Rzym to bez wątpienia byłoby to JEDZENIE. Marzę o wycieczce niczym Elizabeth z „Jedz, módl się i kochaj” i próbowaniu bez skrupułów włoskich przysmaków. Dlaczego nie inne miasta? Bo Paryż jest przereklamowany, a w Londynie szaro i mają dziwny akcent… no a poza tym… wszystkie drogi prowadzą do Rzymu. :) <3

  • KubaKubański

    Bo w Rzymie uprawianie sexu jest przyjemniejsze i lepsze dla ducha niż w deszczowym Londynie.

  • kin

    fragment z regulaminu- bloger dzwoni tylko raz, nadaje się na tytuł filmu!

    • kominek

      Myślałem, że regulaminu nikt nie przeczyta:)

      • elka

        No to ja inaczej,tylko u Ciebie nie czytam,bo mam pewność,że wsio w pariadkie:-)

      • kin

        jako jedyna pewnie zawsze czytam- wpiszę to sobie do CV i potem zostanę Twoim radcą prawnym, ok?

    • Monika

      Nie jak listonosz… :-)

  • leszcz

    Bo zobaczyć Rzym i umrzeć. Żadne inne miasto, bo tylko Włoch rodzi się zmęczony i żyje po to, aby odpocząć.
    Paryż nie, bo wkurza mnie, jak ktoś rozumie pytanie po angielsku, ale odpowiada po francusku.

  • ags

    Rzym, Rzym, Rzym. Mieszka tam facet, którego uwielbiam. Chciałabym włamać się do jego domu i czekać na niego w seksownej bieliźnie.
    Dlaczego nie Londyn? Angielska pogoda nie sprawia, że mam ochotę na seks. Za to w Rzymie mogłabym to robić wszędzie

  • Karola

    wybieram Rzym bo chciałabym poznać to miasto, które po części będzie mi towarzyszyć przez wakacje ponieważ nie zdałam prawa rzymskiego i czeka mnie 2 termin. Dlaczego nie Londyn? – mają kiepskie hotele.

  • Kacper

    Zobaczyć Rzym i umrzeć. A innych miast nie będę krytykował bo też chciałbym je odwiedzić.

  • MartaMarta

    Rzym, bo jest przepiękny,
    bo są Włosi
    i dlatego,że mam już kupiony bilet na najbliższą sobotę ;)
    reszta miast – może kiedyś, może wcale, Włochy i Rzym – jestem za całym sercem!

  • asia

    Marzę o Rzymie, nie marzę o Amsterdamie. Śnię o włoskiej stolicy, nie o amsterdamskich kanałach.

  • Klaudia

    Rzym, bo prowadzą do niego wszystkie drogi, a do innych miast nie.

  • Kaśka

    Dlatego że semestr spędzony na Erasmusie w Turynie był na prawdę wspaniały, ale to dzięki wizycie w Rzymie stwierdziłam, że warto zmienić kierunek i po 3 latach na budownictwie zacząć architekturę, co było moją najlepszą dotychczasową decyzją. A poza tym, miłość mego życia chce wreszcie spróbować słynnych gelato, a w Paryżu mogą nam zaserwować co najwyżej bagietkę.

  • Dawid93

    Wybieram Rzym, ponieważ Roma jest pięknym starożytnym miastem, w którym znajduje się Bazylika .św Piotra, piękne koloseum, Panteon oraz inne zabytki. Stolica Włoch jest położona blisko basenu Morza Śródziemnego. Natomiast w Paryżu znajduje się nędzna, stara, zardzewiała wieża Eiffla, którą nie wiadomo kto zaprojektował. W stolicy Francji jest pełno obcokrajowców, na obiad serwowane są tłuste ślimaki i żaby, a cała ta rzeka Sekwana jest brudna. Miasto, podobnie jak klub piłkarski PSG zostanie wykupione przez arabskich szejków.

  • jedynaana

    Dlaczego Rzym? helouuu?
    Koloseum się sypie – czas więc zobaczyć tą kupę kamieni w całości;
    Bocca della Verità – lepiej wiedzieć niż nie wiedzieć – w końcu to podróż we dwoje;
    no i spaghetti aglio, olio e peperoncino, carciofi ala romana i Aperol Spritz…
    w Londynie byliśmy – leje, w Barcelonie bilety na mecze drogie a w Paryżu korki.
    Wybór jest prosty – Rzym!

  • Aneta

    W Londynie już jedną królową mają,
    w Amsterdamie tylko jarają,
    w Paryżu kupą żelastwa się zachwycają,
    w Barcelonie i tak nasi na Cam Nou nie grają,
    a w Rzymie pizzę i spaghetti gelato popychają,
    wesoło „mi amore” śpiewają, gestykulują, leniuchują
    i koniecznie mojej osoby wyczekują!

  • ladymonroe

    Bo wszystkie drogi prowadzą do Rzymu, a czemu nie Paryż? bo nie mam zamiaru jeśc zab ani slimakow.

  • jacob197

    hmmm dlaczego Rzym?
    rzym jest miejscem magicznym, byłem tam już raz, i ciągnie Mnie tam jeszcze, teraz mam możliwość wyjazdu z Moją ukochaną :) by zawiesić i Naszą kłódeczkę na moście Milvio :)

    nie wybrałbym za to Paryża
    czemu?
    wszechobecne płazy i bezkręgowce nieco zniechęcają Moje kubki smakowe :)
    jeszcze te ich okropne metro …

  • Łukasz

    Chcę pojechać do Rzymu bo jest to miasto kominków. ;)
    Do Londynu nie chce bo dziewczyny brzydkie.

  • Szalonewiadra

    Wybieram Rzym, bo żadna inna kuchnia nie jest tak dobra jak włoska. Co wiecej, popijając najlepszą kawę, mozna zawiesić oko na nieziemsko przystojnych Włochach ;) dlaczego nie Londyn? I tak mają tam za dużo Polaków na zmywaku :)

  • Paula

    Wybieram Rzym, bo sprzedają tam najlepsze lody na świecie. W Londynie prędzej sama zmarznę niż zjem coś zimnego.

  • ewaryst

    Mówią, że Rzym to głowa świata, a jak głowa to i buzia. A ja lubię do buzi,

  • PetitCrime

    Ja chce do Rzymu! Chcę pizzę, wino, słońce i gorącego italiano na deser. Nie licząc widoków, ognistych tańców i absolutnie niepowtarzalnej, niezestresowanej atmosfery to najważniejsze powody, dla których Rzym jest najlepszy i żadne inne miasto nie jest w stanie spełnić moich wymagań. To jest słow-food i slow-life w najprzyjemniejszym wydaniu, które jest mi teraz bardzo potrzebne.

    W Barcelonie okradli każdego mojego znajomego, który się tam wybrał (jednym słowem gościnni jak diabli). Pozostałych miast z racji pogody nawet nie rozważam.

  • Maciejuno

    Muszę się w końcu przywitać z Franciszkiem. W pozostałych miastach papieża brak.

  • Mara

    Italia, Italia to nie przelewki
    Warto zobaczyć ten kraj wielki!
    W Londynie zimno, pochmurno niemile
    Amsterdam tylko z rowerów słynie
    W Barcelonie paela nie smakuje tak dobrze
    Jak w Rzymie spaghetti o każdej porze!
    W Paryżu wieża Eiffla zachwyca
    Ale to w Rzymie tkwi tajemnica!
    Odwiedzenia warte to miasto cudne
    Dlatego proszę o bilet wkrotceeeeeeeee!!!!:)

  • Pola

    Patrząc na mapę świata, dostrzegamy w południowej Europie państwo idealnie odzwierciedlające swoim kształtem, buta. To na pewno nie przypadek! Przecież Włochy to kolebka światowej mody Świetnie wyprofilowany „kozak” dzieli się na 20 tętniących designem regionów. Czubek buta, gdzie znajduje się przepełniona słońcem Sycylia! Góra cholewki to Lombardia z ekskluzywnym Mediolanem. Obcas – Apulia nakreślona historią i tradycją. Gdzieś pomiędzy zamieszaniem – dostojny Rzym w regionie Lacjum. W dwóch słowach – Viva Italia!
    Viva Paris już nie brzmi tak życiodajnie! ;)

  • Magda

    Rzym- wpadł mi do fontanny di Trevi grosz, więc pasuje wrócić i go wyłowić, przecież to polskie, a o dobro narodowe trza dbać !
    W Paryżu- wieje sandałem.

  • A.B.

    Roma! Una citta molto bella!
    Mam dość polskich „kochanków idealnych” rodem z Twojego tekstu, sentymentalnych Słowian spotykanych w szare polskie dni. Chcę przechadzać się po Rzymie w przeciwsłonecznych okularach i zwiewnych sukienkach, łapać uśmiechy przystojnych Włochów i pić stawianą przez nich kawę. Wieża Eiffela jest zbyt ckliwa na moje plany na wieczory, Barcelona odpada, bo nie kręcą mnie trójkąty 2K + M (jak w „Vicky Cristina Barcelona”), Anglicy mają za słabą głowę, a Holendrów musiałabym wybudzać z ich marihuanowego uśpienia, co pewnie zepsułoby mi cały nastrój na zabawę… która czeka na mnie we Włoszech.

  • MatysTwójSąsiad

    Rzym ma przewagę nad pozostałymi miastami ze względów językowych. W języku polskim wyróżnia się nazwą. Słowo „Rzym” musi być wariacją pijanego Polaka na temat łacińskiego „Roma”. Inne miasta nie zaznały takiego zaszczytu stając się wiernymi kopiami z języków macierzystych.

  • Nishka

    Lepiej skręcić w Rzymie z drogi
    Niż londyńskie jeść pierogi

    Lepiej złamać w Rzymie serce
    Niż paryskie pleść sentencje

    Lepiej konie kraść jest w Rzymie
    Niż w Amsterdamie siedzieć w dymie

  • Style by Mag

    Wszystkie miasta piękne są,
    każde po swojemu zwą.
    Lecz ja rzeknę jednym zdaniem swym
    ponad życie kocham Rzym!
    Nie chcę moknąc w Londynie
    ani spacerować w tajemniczym amsterdamskim dymie!
    Ja nie marzę o Paryżu
    by spróbować żab na ryżu.
    A po nocach mi się nie śnią
    Najprzystojniejsi piłkarze eFCy!
    Ja marzenie jedno mam
    stanąć znów u rzymskich bram.
    Nie ma miasta lepszego
    od mego Rzymu ukochanego!

    Poza tym wygrana byłaby świetnym prezentem dla mojego narzeczonego w drugą rocznicę zaręczyn:) Wówczas, dwa lata temu to on zaprosił mnie do Rzymu i oświadczył mi się pod Fontanną di Trevi. Myślę, że teraz czas na rewanż z mojej strony:)

  • xxy

    Chcę do Rzymu, bo nie chcę do Barcelony! Jako reprezentantka dolegliwości Osbourne’a, Cobaina czy Hemingwaya zaliczyłam największą manię właśnie w Barcelonie! Anno domini 2012 czerwiec, a ja jak Dora The Explorer tylko z bakpakiem, myśląc, że jestem Alexandrem Supertrampem czy inną Wojciechowską wyruszyłam do paskudnej(!) Barcelony chcąc popełnić harakiri!
    Nigdy więcej Barcelony, chcę do Rzymu! Muszę do Rzymu, Peszek leczyła się w Bangkoku, ja chcę w Rzymie!

  • Olga

    Rzym, bo:
    Kominek tam króluje,
    Makarony się serwuje,
    Hehe, ale dobrze mi się rymuje:)
    A Paryż? Ech, szkoda gadki,
    Ja robię lepsze czekoladki!

  • PatrycjaR

    Dlaczego? To oczywiste. All roads lead to Rome.

    PS Jeden z pięciu obywateli może udawać, że nie wie o co chodzi. Spróbuję inaczej. Tous les chemins mènent à Rome, mon chéri.

  • Blossom Blossom

    Wybieram Rzym bo w Paryzu Londynie Barcelonie i Amsterdamie nie robia tak pysznych lodow. Najlepsze lody
    (czekoladowe i pistacjowe) i espresso pite w biegu to jest tylko w Rzymie.

  • qwerty

    Do Rzymu poproszę.
    Ja nie mogę (normalnie można to czytać „ja pierdolę”) zginę w tym tłumie.
    W tych innych miastach to już byłem i nie fajne takie a w Rzymie jeszcze nie byłem :(

  • Natalka

    Rzym? Byłam tam tylko 1 raz przez 6 godzin i musiałam się pożegnać z tym miastem.
    Dlatego bardzo chciałabym polecieć tam jeszcze raz:)
    Mam słabość do tego miejsca, może też z powodu znajomości z kilkoma Włochami ;)
    Wybieram Rzym a nie np. Paryż, bo uważam, że to miasto jest baaaardzo przereklamowane. Wiązałam z nim wielkie nadzieje, ale kiedy się w nim znalazłam to nie zachwyciło mnie niestety niczym…a szkoda.
    No i w Rzymie taka piękna pogoda :)
    Do Rzymu zabrałabym swoją mamę, bo od 5 lat mówi mi o takim wypadzie i to byłby dla niej super prezent :) A mam jej za co podziękować :)

  • Ever

    Rzym – tak, bo mnie tam jeszcze nie było, a jedzenie na tak. A Paryż śmierdzi.

  • Dorota

    Ach…do Rzymu jechać bym chciała!
    Bom go nigdy nie widziała :(
    Na nic Londyn, w deszczu strugach,
    ani Paryż w żabich udach!
    Po co Barcelona cała?!
    Gdzie bym tylko się przegrzała! :/
    Na co mi Amsterdam mały,
    kanałami przecinany?
    Idealnym się wydaje,
    Rzym w świetności swej wytrwały!
    Przez Kominka polecany,
    zyskał prestiż tym niemały!
    Nic innego nie zostaje,
    jak wygrana w tej zabawie!
    Potem szybko w samoloty,
    i do Rzymu wcinać (pyszne) lody! ;)

  • Anna

    Rzym- bo nie pragnie niczego bardziej niż relaksu po ciężkich egzaminach, a gdzie kobieta zrelaksuje się bardziej niż delektując się włoskim winem i spacerując urokliwymi uliczkami w stolicy tego kraju? Poza tym kocham pizze!
    Nie Londyn, w Londynie nie ma nic urokliwego, chyba że ktoś lubi deszcz i puby przpełnione wstawionymi kibicami…to mam w Polsce :)

  • Nie biorę udziału W konkursie (niepełnoletni) Ale chce mimo to coś napisać : )

    Dlaczego Rzym, wieczne miasto, w którym Są zapisane karty naszej Europejskiej kultury?
    Wybrałem To miejsce gdyż nie ma nic wspanialszego niż Widok z mostu Umberta o poranku, pochody jakiś hinduistów o 5 rano trwające do 6 może 7, i ich śpiewy na pobudkę, Nigdzie nie znajdzie się lepszej lodziarni niż ta po prawej stronie Panteonu, i w południe Sierpniowe (ponad 40 stopni) siedzisz sobie przed fontanną di trevi. Rankiem w dzień targowy wspaniale jest też zgubić resztę rodziny w tłumie przy straganach. Kocham również wieczorami wpaść na campo di fiori, lub podziwiać włoszki na piazza navona. Jest tam też zawarte całe dziedzictwo kulturowe Katolików, dziesiątki pięknych kościołów, w tym również polski. Ale najwspanialszą rzeczą jest poranna kawa i cornetto w sant’eustachio, oraz kolacje w restauracji pod panteonem (nazwa mi wyleciała). Nie można też zapomnieć o nocnej wyprawie po tym mieście, i świeceniu laserem po budynku parlamentu, i nagłe pojawienie się karabinierów, oraz helikoptera (nie pytajcie).
    A i jeszcze ta satysfakcja gdy uda się przejść przez ulicę czteropasmową i nie doprowadzić do żadnego wypadku…. Ach…. Rozmarzyłem się <3

    Inne Miasta… No cóż można o nich rzec…
    W Paryżu co znajdziemy? Wielką wierze z metalu o niesprecyzowanym celu, język francuski jest przerażający, a ceny w sklepach aż odstraszają, nie ma jednak to jak Rzymska Zarra czy OvS

    Londyn szczyci się zegarem swoim, oraz wielkim Diabelskim młynem. Co w tym fascynującego? Poza tym na każdym rogu można spotkać Polaka, Czy jadę za granicę spotykać swoich?

    Amsterdam… Znając moje upodobania na pewno spodobało by mi się to że łatwo dostać pewne środki, i znając życie przebuliłbym całą kasę i jeszcze bym się zadłużył…

    I została Barcelona…
    Miasto samo w sobie wspaniałe, Ale tamtejszy mały świat został poniekąd zniszczony, rozpowszechniony, skomercjalizowany, to nie to czym powinno być Takie miasto, zostało po prostu zniszczone przez to…

  • Sergio

    Rzym ma swą historię wartą poznania,
    Zatem jest to miejsce godne uznania
    Piękne zabytki, miejsca, krajobrazy
    Zachęcają do wizyt po kilka razy.
    Paryż-szary rzekomo nieschludny
    nawet się słyszy, że trochę przybrudny!
    Londyn zbyt pospolity i znany
    dlatego warto wyruszyć w kraj bardziej sercu dobrany,
    a na pewno takim właśnie dla mnie jest Rzym
    Bo myśląc o nim słowa same układają mi się w rym!

  • Brain

    Jak to dlaczego Rzym? Jednym z głównych powodów jest fakt, że Panteon to już od jakiegoś czasu cel mój. Poza tym, każdym swym neuronem pragnę poczuć klimat tego miasta, napawać się namiętnością nocnych klimatów tamtejszych, pić kawę z tamtejszych kubków.
    Londyn nie, bo jest on strasznie tradycyjny w Polskich klimatach, Paryż obfituje dla mnie aż nadto miłością, Barcelona też odpada, bo na La Rambla już stąpałam, a Amsterdamowi odmawiam, bo Fashionelka nie tętniła optymizmem z Twojego zdjęcia

  • Sandra

    Wybieram Rzym ponieważ Włochy słyną z niesamowitego jedzenia (kocham spaghetti!), którego z wielką chęcią bym spróbowała, a jeśli dzięki niemu urosłyby mi cycki to miałabym miłą pamiątkę! We Francji raczej ten plan by nie wyszedł, w życiu nie spróbowałabym żab czy ślimaków, które są najohydniejszymi zwierzętami na świecie!

  • sandra

    Czemu Rzym? Bo tak. A w pozostałych miastach nic nie ma.

  • Darek

    Dlaczego Rzym ?
    Bo jest tam cieplej niż w Polsce.

  • Hope

    Do Rzymu? a po co, a na co?!
    Z drugiej strony mają wyśmienitą pizze, a w Paryżu? Ślimaki, blee.
    Do Rzymu? a po co, a na co?!
    Z drugiej strony mają ciepło, a w Londynie? Deszcz, łeee.
    Do Rzymu? a po co, a na co?!
    Z drugiej strony mają Tyber, a w Amsterdamie? Jakieś kanaliki-popierdółki, pff.
    Do Rzymu? a po co, a na co?!
    Z drugiej strony mają espresso, a w Barcelonie? Jakiś owocowy ni to sok, ni alkohol, a fuj!
    A, więc (bo od więc zdania nie zaczynamy) do Rzymu, do Rzymu! Śladami Kominka i innych gladiatorów!

  • Peti

    W formie limeryku:

    W Barcelonie się już winem obficie delektowałam,
    W Amsterdamie się już heinekenem suto częstowałam.
    Chcę jechać do Rzymu,
    Kominku, nie zatrzymuj!
    Bowiem z Barcelony i Amsterdamu nic nie zapamiętałam.

  • ukradli_mi_nick

    co tam Londyn gdzie polaków na ulicach jest więcej niż w Warszawie, Amsterdam z śmierdzącymi kanałami i rowerami że już nawet tych ulic nie widać. Barcelona i Paryż w sumie nie są takie złe ale! TYLKO RZYM SIĘ LICZY! a dlaczego? a dlatego że kocham sztukę i tam jest nawięcej! gdzie jak nie w Rzymie obejrzę wspaniałą harmonię antyku, renesansu i baroku? chodziłabym szlakiem najpiękniejszych budowli z tych czasów, od Koloseum, Muzea Watykańskie po łuk Konstantyna. Przeszłabym się Forum Romanum, zrobiłabym zdjęcie z kolumną Trajana (wspanialszą niż Zygmuntowska). złączyłabym palce z Mateuszem jak w Stworzeniu Adama w Kaplicy Sykstyńskiej, stanęła w strumieniu słońca padającego z kopuły Panteonu a na koniec zamoczyła nogi w Fontannie di Trevi! Poza tym zdałam właśnie wczoraj egzamin z historii sztuki akurat z okresu Renesansu i Baroku. Przypadek? nie sądze…

  • spanish inquisition

    Nie chcę jechać do Barcelony, bo przeraża mnie tamtejsza ilość skuterów. Wszędzie to dwusuwowe bzyczenie, ile można tego słuchać? I nie lubię owoców morza, a tam to chyba tylko to jedzą. A ja uwielbiam spaghetti i wszyscy mi mówią, że nigdzie nie jest tak dobre jak we włoszech:) poza tym, kominek na linii, mrrr… to ja może nie powinnam wygrywać, bo po nocach nie będziesz spał przez moje telefony:-)

  • Ewa eN

    W bawełnę i inne cuda owijać tu nie będę. Do Rzymu wszak wyskoczyć pragnę na wycieczkę cudowną i niezaprzeczalnie barwną. Udawać także nie będę i zarumienię się nawet specjalnie. Dlaczego? Z prostego i banalnego oto powodu. Pragnę zaiste oddać się włoskiej kuchni tak mocno, że samotne noce bez wspaniałej pasty, są niezwykle uciążliwe. Męczą, dręczą, pozostawiają niezaspokojoną. Omotują mnie zapachem i wszystkimi wspaniałościami, które mogłyby dać. Kuszą tak mocno, że za dnia z głową w chmurach chodzę i szepcze stęskniona słońcu gorącemu o moich nieskrywanych pragnieniach. Do Rzymu pragnę jechać i posmakować wszystkich pyszności, które włoska kuchnia aż rwie się, by dać mi je wszystkie spróbować. Najlepiej wszystko. I w ilościach absolutnie nieograniczonych. Abym później toczyć się mogła, niczym dorodny i szczęśliwy hipopotam, po wąskich ulicach Rzymu. Nie chcę i wręcz zamierzam bronić się wytrwale przed wycieczką do Anglii, w której niepogoda doskwiera, s deszcz wkrada się w najbardziej pozakrywane zakamarki naszego ciała. Nie chcę jechać do Anglii, gdzie mieszkańcy tej odległej i dzikiej krainy tylko czają się, aby naskoczyć na nas znienacka, przyssać się niczym wampiry i wyssać nasze nieskazitelne dusze, bo swoich, rudzi niestety nie mają. Dbam o swoją, pielęgnuję i dlatego pragnę ją uraczyć wspaniałościami jakie Rzym może jej zapewnić.

  • paluina

    Mam jeść żabie udka zamiast Spaghetti Neapoli?
    A może bekon z jajkami na śniadanie ma być lepszy od włoskich szparag z szynką parmeńską?
    Nie mówcie mi, że brownie z Amsterdamu będzie mi smakowało bardziej niż włoskie tiramisu.
    No jasne, po tych ciastkach na pewno będzie mi weselej. Ale nic nie zastąpi radości ze spaceru po Via del Corso :D
    Deliziosa Roma!

  • agaz

    Bo wszystkie drogi prowadzą do Rzymu… a w Londynie to nawet normalnie nie umieją jeździć, tylko lewą stroną. Dziwolągi jakieś.

  • Fantomas

    w Londynie pada;
    w Amsterdamie za dużo pedałów;
    w Barcelonie za dużo przystojnych Hiszpanów;
    a w Paryżu brzydkie Francuzki;

    W Rzymie nie ma tego wszystkiego :-)
    w Rzymie nie musisz nic, możesz wszystko.

  • Kasia

    Za oknem deszczowo dziś zaczął się dzień
    Kolejne lato w Polsce przybiera szary odcień.
    Pogoda sprawia, że uciec stąd chcę
    I każdego dnia uśmiech z twarzy tracę.
    Włoskie wakacje gwarantują przeżycia
    Kominek! Pomóż mi odzyskać radość życia!
    Romantyczny Paryż turystów zaprasza
    Lecz jego mieszkańców turysta rozprasza
    Uważać tam musisz na publiczne toalety
    Gdyż często ulice to po prostu szalety
    Mężczyźni zrozpaczeni, że zniknęły uliczne pisuary
    sikają tam gdzie mogą, często pod sandały.
    Jeśli się zgubisz wskażą Ci złą drogę,
    o ile zrozumiesz francuską mowę.
    Angielski dialog jest nierealny,
    Bo choć ten język znają, to go nie używają.
    Wakacje w Rzymie – wszystko o czym marzę,
    zobaczyć Koloseum i napić się wina we włoskim barze.
    Ponieważ wierzę, że szczęście jest blisko,
    piszę ten wierszyk bo dla marzeń zrobię wszystko!

  • marcz

    Rzym? Rzym jest najpiękniejszym miejscem które zwiedziłam, dziwią mnie ludzie którzy jarają się Paryżem, jest okropnie oklepany(czym byłby Paryż gdyby nie Wieża?) nie posiada tego uroku osobistego którym może pochwalić się Rzym.

  • Su

    W Rzymie jak facet chce Cię poderwać, uśmiecha się, zagaduje, ewentualnie gwiżdże robiąc wszystko co może żeby zwrócić na siebie Twoją uwagę jednocześnie trzymając klasę. W Barcelonie jak facet chce Cię poderwać, biega za Tobą jak neandertalczyk wykrzykując i podskakując. W Londynie jak facet chce Cię poderwać, to i tak nic z tym nie zrobi. W Paryżu jak facet chce Cię poderwać… nie, dystyngowany Francuz nigdy Cię nie poderwie, to Ty musisz poderwać jego.
    Rzym – tak, tak, tak. Przechodzi dalej.

  • suawekk

    Rzym, bo to nie Krym,
    Był tu ostatnio bielutki dym.
    Wybrali, cel mi obrali,
    A Watykan znam tylko z polskiej oddali.

    O Amsterdamie mówiłem już nawet mamie,
    Tu oszczędzę sobie nawet jedno zdanie…
    Hiszpanię znam, wrócę i tam.
    W Londynie przyjaciół paru mam…

    Paryż? Podziękuję, bo to dziwny kraj,
    Chyba wolałbym też ten rosyjski „raj”…
    Rzymu chcę! Rzym odwiedzę!
    O Italii pogłębię swą wiedzę!

    I spędzę tam najfajniejsze dwa dni swojego życia, bo zabiorę tam ważną dla siebie osobę, która o Rzymie marzy. A ja marzę razem z nią. Razem marzymy. Razem pojedziemy ;)

  • KrisekQ

    Rzym stolica Włoch, miasto z największym dorobkiem historii i kultury. Żadne miasta nie umywają się chociaż troszeczke do potęgi przeszłości tego miejsca. Paryż miejsce tchórzów, w I i w II wojnie światowej uciekali przed Niemcami a duża ilość facetów ubiera się jak kobieta w depresji. Londyn miasto przereklamowane, bez parasola nawet się nie ruszaj bo zmokniesz a nawet nię będziesz wiedział kiedy. Mają swoją Królową Elżbiete, ale ona nie umywa się do władców Rzymu. Amsterdam miejscowość gdzie powoli prawo nie ma znaczenia. Marihuana mnie nie kręci, nie chce być najaranym przez cały weekend, nie mam zamiaru patrzeć na związki gejowskie i lesbijskie bo tradycja Polska wychowała mnie inaczej. Podobno śledzie mają tam dobre, ale na ryby moge sobię jechać nad Polskie morze i nic się nie stanie. Barcelona okolica sportu,rekreacji. Przepraszam jestem fanem Realu Madryt więc samo w sobie już to miejsce odpada. A Barcelona to jedyne z pięciu miast z waszej wycieczki, która nie jest stolicą.

  • splinter

    Rzym?
    Przecież i ja mogę zostać gladiatorem!

    Amsterdam?
    Zioła wolę siekać i wrzucać do spaghetti niż palić, a czerwone wolę sukienki na mej Lubej niż latarnie.

  • nenyas

    Rzym = przepyszna kawa
    inne miasta = już nie taka przepyszna kawa
    A ja uwielbiam przepyszną kawę…

  • Wódz Mateusz

    Rzym, bo moim zdaniem to najbardziej romantyczne miasto w Europie i chciałbym tam spędzić moje pierwsze krótkie wakacje z dziewczyną. A dlaczego bardziej romantyczne niż, wydawałoby się, Paryż? W Rzymie porozmawiasz bez problemów z każdym – językiem miłości, językiem gestów, uśmiechów i spojrzeń. A w takim Paryżu? Oni nawet po angielsku nie mówią…

  • dyndu

    Pewnego razu na greckiej wyspie spotkały się Francuzka, Hiszpanka, Angielka, Holenderka i Włoszka. Umówiły się wieczorem na spotkanie w tawernie. Angielka dotarła na miejsce o 20, po czym o 20:30 kelner odniósł ją z powrotem do hotelu. Holenderka próbowała dotrzeć, ale po drodze spotkała grupę rozrywkowych Szwedów i zmieniła plany. Francuzka przez cały wieczór szukała odpowiednich butów i papierosów, rozmawiając cały czas przez telefon z kolegą z Paryża, z którym mieszka, ale nie sypia. Hiszpanka o 1 w nocy zdecydowała, że pewnie w Grecji spotkania zaczynają się wcześniej i chyba trzeba już wyjść do tawerny. A Włoszka? Włoszki od dawna już na wyspie nie było! Po południu poznała na plaży miłego Polaka i właśnie była w samolocie do Warszawy.
    No i dlatego wybieram Rzym.

  • gabek

    Odwieczne marzenie to podróż do wiecznego miasta, gdzie chciałabym wykapać się nocą w Fontannie Di Trevi jak Sylvia w scenie z „Dolce Vita”, przejechać się Vespą i przeżyć prawdziwie ‚rzymskie wakacje’, a nie być ‚złodziejem rowerów’. Nie każdy chce być sterdamem, oglądać wystawne parady królewskie w Londynie bądź marzy o oświadczynach pod wieżą Eiffela. Rzym jest moim ‚miastem utraconym’, a może być odzyskanym. Wtedy wyślę Ci pocztówkę ‚From Rome with love’.

  • Adrian

    Dzień dobry.
    Urodziłem się w Rzymie, mieszkałem tam 10 lat. Pare lat temu przeprowadziłem się do Polski. Chciałbym tam jeszcze wrócić, chociażby na wycieczkę. Odświeżyć język, ponieważ Włoski znam perfekcyjnie, pójść na mecz starej już nie tak dobrej Romy, odwiedzić starych przyjaciół i odpocząć od szarej rzeczywistości.
    Myślę, że wyjaśniłem dlaczego właśnie Rzym chciałbym odwiedzić. Inne miasta nie inspirują mnie, aż tak bardzo. Co prawda to prawda, jedzenie we Włoszech jest fenomenalne. Dlatego też głównie pojechałbym się tam najeść :)
    Dziękuję za uwagę.
    Pozdrawiam Adrian.

  • Little Witch

    Kochany Kominku.
    Kiedy zbierałam się, żeby tu cokolwiek napisać, mój komentarz byłby pierwszy, ale teraz przepadło. Whatever.
    Wróciłam z Rzymu jakieś 2 tyg. temu i to miasto zachwyciło mnie całkiem poważnie, na tyle, że stwierdziłam, że nie zobaczyłam wszystkiego, co chciałabym zobaczyć. A co, szlachta niech ogląda jeszcze raz. Od pierwszego momentu pokochałam to miasto pełne sprzeczności, w którym kierowcy jeżdżą z ułańską fantazją i pełno japończyków fotografująch nawet najmniejszy kamień. Co mi tam, ja jestem ponad nimi.
    Chcę Rzymu, bo jest piękny, cudowny i najlepiej poznaje go się w ciemnościach.
    Chcę Rzymu, bo Ty tam byłeś.
    Chcę Rzymu, bo należy mi się nagroda za zdaną sesję!
    I po raz ostatni: chcę Rymu, bo chcę więcej.
    A Amsterdam jest przereklamowany. Po co mi zioło za granicą, skoro mogę mieć zioło w Ojczyźnie? :)

  • Anja Angelina

    Dlaczego RZYM? Bo TAK!
    Dlaczego nie Paryż, Barcelona, Amsterdam, Londyn? Bo NIE!

  • Kris

    Barcelona jak z Gaudiego snu niedokończona,
    Zaś Rzym to świata pierwsza scena,
    Chcę poczuć się jak Baldwin w filmie Allena

  • sapereaude

    O Rzym poproszę gdyż długie nogi mam i blond włosy noszę- dla włochów to ponoć raj więc daj mi ten Rzym, oh daj!

  • senioritabanderas

    pizza,pasta,spaghetti,bacio,buongiorno,bella,ciao,berlusconi,bunga bunga,arrivederci-pora rozszerzyć słownictwo, by choć trochę przybliżyć swą egzystnecję w stylu vanitas vanitatum do dolce vita :P :P :P

  • SPQR

    Jak to dlaczego Rzym? Nie wiesz dlaczego? Przecież w konkursie do wygrania jest właśnie wycieczka do Rzymu, głuptasie…

  • Paweł Zygler

    Paaaaanie, Rzym z kims kogo lubie na dwa dni? Za free? To jakas sciema musi byc. A reszta miast? I tak nie pojade na koszt pomaranczy to nie warto nawet gadac ;).

  • rzymianka

    Jeszcze nie wiem czymu chcę lecieć do Rzymu no bo w Amsterdamie palą nawet w bramie, w deszczowym Londynie wciąż kałuża płynie.

  • wowarz

    Dlaczego Rzym? Bo tak sobie pomyślałem podczas wieczornej dychy po osiedlu, że niezłą frajdą byłoby móc pochwalić się trasą biegową – w końcu LifeStyle! – po Rzymie na SportyPal – Koloseum, Forum Romanum, Fontanna di Trevi i Mury Watykanu, akurat jakieś 10 km. A dlaczego nie inne miasta? W stolicy Włoch raz już biegałem, mając niecałe 12 lat, za pędzącą niewiadomo dokąd panią pilot, w kilkudziesięcio-stopniowym upale. Sorry, ale pozostałe metropolie wymiękają wobec tak gorących wspomnień.

  • P

    W Londynie jedzenie kiepskie, w Amsterdamie palenie ciezkie. O Barcelonie nawet nie myślę, bo do Rzymu Kominek mnie wyśle!

  • Włóczykij

    Rzym ponieważ miasto do którego prowadzą wszystkie drogi jest najbardziej fascynującym miejscem dla podróżnika. Aż dech zapiera myśl ile można tam zobaczyć i zwiedzić , oczywiście pieszo i z kijem jako kompanem :)

    Odpada ponoć piękna Barcelona, jest zbyt zagmatwana i w odróżnieniu do innych Hiszpańskich miast nie umiałem się w niej odnaleźć. Przytłacza i odstrasza , mimo Gaudiego i zabytków zdecydowanie do pięt Rzymowi nie dorasta! :)

    Pozdrawiam
    Włóczykij

  • don Jabolesko

    dlaczego rzym ? bo podobno wszystkie drogi do niego prowadzą

    a dlaczego nie amsterdam ? bo oprócz coffe shopu nic bym więcej nie zobaczył a mam ochotę na zwiedzanie wraz z mą wybranką

  • Maja

    Super byloby usiasc sobie samotnie w kawiarni w jakims ryneczku w centrum Rzymu i przy lampce wina rozkoszowac sie upalnym popoludniem, nigdzie nie gonic, nie spieszyc sie, nie zerkac na telefon co chwila. Wino maja ponoc przepyszne, jak twierdzi moja siostra ;) Po prostu usiasc i pozwolic, zeby czas na chwile stanal w miejscu. Po to wlasnie chcialabym tam jechac.
    Londyn :-/ odwiedzilabym jako ostatni. Jeszcze mam w glowie te traume, jaka zaufondowala mi Agatha Christi swoimi kryminalnymi przypowiesciami, ktory lykalam jako nastolatka ;)

  • Marysia

    Rzym wybieram, to chyba jasne.. już tydzień po powrocie stamtąd miałam ochotę znowu wyjechać. W Londynie ludzie smutni i poważni, w Paryżu fanatycy mody i ciuchów za miliony euro – nie chcę ich spotykać. Wolę Włochów szalonych :)

  • orzech-wloski

    Chcę do Rzymu i tylko do Rzymu! Bo:
    primo – Włosi i Włoszki są piękni! A ja lubię patrzeć na wszystko, co piękne!
    secondo – od kilku miesięcy uczę się italiano (przyszedł czas się sprawdzić?)
    terzo – zawsze chciałam spróbować prawdziwej włoskiej pasty
    e prima di tutto – chcę by Kominek do mnie zadzwonił :-)

    I wcale, ale to wcale nie chodzi o to, by spać w łóżku, w którym spał Kominek!

    Do Wielkiej Brytanii, Londynu wrócić nie chcę, zbyt wiele razy zmokła mi tam blond czuprynka przez deszcz niespodziewany.

  • Krzysztof Rosada

    Wierszem białym chce zabłysnąć
    bo rymuje niczym Pikej
    i do Rzymu chce się wybrać
    Zwiedzić koloseum piękne,

    Dlaczegóż właśnie tam – odpowiedź bardzo prosta i kinowa.
    Przecież tam powstał film mojego dzieciństwa i późniejszych lat też:
    Gladiator – zakochałem się przez niego w Rzymie (Man crush na Russela Crowe’a też jest do dziś)
    a nie Londyn, bo ludzie mają żółte zęby tam.

  • Kornelia

    Wybieram Rzym, bo uwielbiam Włochów z brzuszkami (yeppp), te jakże urokliwe czerwone skuterki, no i przez rok uczyłam się włoskiego, wreszcie mogłabym wykorzystać swoje „umiejętności” w praktyce (cokolwiek ma to oznaczać…)
    Nie chciałabym natomiast odwiedzić Paryża, bo kojarzy mi się z miłością, zakochanymi parami, a cierpię niemiłosiernie przez swojego ex-loversa ;]

  • Max

    Rzym – historia Cesarstwa rzymskiego, tak wyraźnie widoczne zetknięcie miasta sprzed tysięcy lat z tym dzisiejszym. I uwielbiam makarony :-)

    Amsterdam – trawka, słynne coffee bary, narko-turystyka i tolerancja wszystkiego co tylko się nawinie.

  • Nataluszka

    Dlaczego Rzym? Prawdopodobnie byłabym pierwsza ze wsi w Rzymie:) a fajnie jest być pierwszym. W Londynie zbyt dużo znajomych twarzy, bylejaka pogoda i brak dobrego jedzenia(powinna pójść na początek listy). To już lepiej u mnie na wsi.

  • Jawor

    10 lat temu spędziłem swoje urodziny w Wenecji, nie byłoby lepszego prezentu na najbliższe urodziny niż spędzenie ich w Rzymie…

    Czemu nie Londyn? Wolę pizzę od hash brownsów i fish’n’chipsa.
    Czemu nie Barcelona? Wolę spaghetti od paelli.
    Czemu nie Amsterdam? Bo „Nie, dziękuję”.
    Czemu nie Paryż? Bo musiałbym wziąć udział w tym konkursie na blogu Fashionelki. A nie oszukujmy się… Przepis na dżem daktylowy to nie moje klimaty.

  • MarcinB

    Londynu nie wybiore w tą deszczową pore, wole Rzymu klimaty pojade tam jak skończe spłacać jredytu raty :-)

  • MarcinB

    Londynu nie wybiore w tą deszczową pore, wole Rzymu klimaty pojade tam jak skończe spłacać kredytu raty :-)

  • Lou

    Nie wybieram ani Paryża, ani Londynu, ani Barcelony czy Amsterdamu, bo i tak wszystkie drogi prowadzą do Rzymu:)

  • Junonek

    Skrytykuję wszystkie – żadne nie jest Nowym Jorkiem. Żadne nie ma Central Parku, żadne nie ma żółtych taxówek, żadne tak nie pachnie tak specyficznie, żadne nie ma wieczorem takiego widoku, jak z Brooklyn Bridge Park. I właściwie pięć wycieczek zamieniłbym na tą jedną, ale jeśli już jest szansa na Rzym to:

    Daaaaawno temu razem z dziewczyną zakopaliśmy dwa kapsle po piwie prawie pod samym Koloseum. Dobrze zabezpieczone i głęboko zakopane. Sprawdzimy, czy nadal tam są! Tutaj w trakcie kopania :-) http://pics.tinypic.pl/i/00403/yc0m7j25g90i.jpg

  • vucibatina

    Chciałabym pojechać do Rzymu, bo byłam w nim w ubiegłym roku na początku lipca – niestety tylko przez dwie godziny, które spędziłam na lotnisku Fiumcino, czekając na przesiadkę. Stanowczo za mało i za daleko od centrum. Ale ten wyjazd zmienił moje życie, od tych dwóch godzin w Porcie Lotniczym Rzym – Fiumcion zaczęło się coś nowego i pasjonującego. A skrytykuję Paryż – to miasto, które można kochać i nienawidzić jednocześnie, a jak wiadomo, powinno się unikać wszystkiego, co wzbudza tak niebezpieczną ambiwalencję.

  • Madzienka89

    Tylko w Rzymie jest szansa, że rozmawiając nikogo nie uderzę, gdyż patrząc na Włochów żywa gestykulacja jest standardowym stylem porozumiewania się. Tylko w Rzymie znajdę gladiatorów zalanych słońcem, na których mogłabym patrzeć bez końca. Rzym, bo w Europie tylko włosi tak pięknie patrzą na kobiety. A już nade wszystko Rzym z powodu mojej dozgonnej miłości do pizzy i makaronów a prawdziwej nienawiści do francuskich żab, angielskiego deszczu, hiszpańskich rozgrywek piłki nożnej i holenderskich rowerzystów w garniturach.

  • Aska

    Drogi Kominku,
    Moja kobieca intuicja ciagnie mnie do Rzymu. Na pewno cos wspaniałego się tam wydarzy. Ubrana we wspomnienia, znow poczuje slonce na piegowatym nosie. Cieply wiatr mocno potarga mi wlosy a ja nie będę mu w tym przeszkadzać. Krople z Fontanny di Trevi spadna na moja twarz a ja wtedy poczuje szczęście. Uscisne chwile jak przyjazna dlon i już jej nie puszcze… Kominku tylko Ty teraz wiesz czy moja intuicja mnie nie myli… W Londynie z tak kaprysna pogoda to wsztsko wydarzyć by się nie moglo….

  • Pszemek

    W Londynie pada, jeździ tam każdy i nie podoba mi się ich akcent. W Amsterdamie piją, ćpają i balują dzień w dzień, a ja jestem spokojnym człowiekiem. W Paryżu jest więcej handlarzy Wieżami Eiffela i haszyszem, niż turystów. Barcelony nienawidzę za „fanów” FCB.

    Lasagne to najsmaczniejsza potrawa, jaką było mi skosztować w 22 letni życiu.

  • Petersson

    Niczym Twardowski faktycznie,
    w Rzymie bylem tylko lirycznie,
    Samochodu na F nie posiadam,
    Lecz z Wlochem chętnie pogadam.
    W Londynie deszcz i mżawka,
    W Paryżu wieczna głupawka,
    Amsterdam z kanałem się kojarzy,
    A dość mam wojennych wojaży.
    Barcelona niech skona ostatnia,
    Gaudiego tramwaj nie dla mnie,
    Ja wolałbym skończyć w wannie.
    Więc Rzym niezmiennie zostaje,
    Niczym nowe imperium powstaje,
    Na zgliszczach bunga bunga i straży
    By z Polski godnie przyjąć Włodarzy.

  • Luli

    Chcę wygrać wycieczkę do Rzymu, bo co to za przyjemność pojechać do Londynu i na każdym kroku widzieć Polaków.

  • Mateusz

    Moja Dziewczyna w Rzymie już była lecz sama. Gdy mnie poznała to zabrać mnie tam zechciała…:)Marzymy by razem wybrać się do Rzymu i w ciepłe wieczory poukładać COŚ do rymu. Co najważniejsze ani w Barcelonie, ani w Paryżu, a nawet nie w Londynie TYLKO w Rzymie możemy doznać kulinarnych rozkoszy w ustach…:)

  • Marta

    Nierzadko zdarza się, że gdy wybrane miasto europejskie zakręci się nam w okolicy prawej półkuli mózgu, na rozstanie szybko nie przyjdzie ochota. Tak też było ostatniej jesieni, gdy weekend spędziłam z Narzeczonym w Barcelonie. Trzecim, głównym bohaterem owej przygody był song „Umbrella” Rihanny. Piknikowa konsumpcja wina Afortunado nad rzeką Llobregat, słońce hojnie dawkujące promieniami UV, hit Rihanny wybrzmiewał na naszych ustach, a turyści, fotografując nas obficie, zadawali retoryczne pytanie: „Sun and wine? Are you crazy?!”. I tam nie mogliśmy nie sprawdzić kondycji naszych przepon, wydobywając z siebie (nieudolnie, ale z pasją) dźwięki parasolkowej piosenki. Wątpliwej jakości koncert w naszym wykonaniu zasłyszała spora część tubylców. Nie wyobrażam sobie tak wspaniałego pikniku powtórzyć ani w rowerowym Amsterdamie, ani w drogim i głośnym Paryżu, ani deszczowym Londynie.

    Po zakończeniu tego obfitego monologu pozostaje mi odpowiedzieć na pytanie: Dlaczego akurat ja z najwspanialszym Narzeczonym powinnyśmy wybrać się do Rzymu, z Twoją pomocą, udać się do największego miasta Włoch położonego na siedmiu wzgórzach skupionych nad rzeką Tyber, a to wszystko po to, aby spełnić JEGO marzenie! Moje serce tak mocno bije do NIEGO, a zarazem też dla serca Włoch. Ponieważ niczego innego nie pragniemy bardziej niż spędzenie wyśmienitego czasu podczas dwóch dni, tak bardzo chcemy, żeby Rzym stał się dla nas drugą Barceloną, by móc przejść z profanum do strefy sacrum, przeżyć coś transcendentalnego. Znów razem zaśpiewać „Umbrelle”, tym razem w towarzystwie pięknego Koloseum.

  • Ola

    Kominka pamiętam za czasów, kiedy światu nie dane było jeszcze wiedzieć kim jest i jak wygląda. Pamiętam czasy, kiedy ta niewiedza była intrygująca i pociągająca zarazem. Dwa lata temu wszystko zmieniło swój bieg. Skoro to tu się zaczęło, to inne miasta mnie nie interesują. Niech jest Rzym. Chcę tam pojechać, stanąć w tym samym miejscu i powiedzieć:” Za dwa lata tutaj będę świętować swój sukces.”

  • Mira

    Nie wiem czy czytałeś książkę „Jedz, módl się, kochaj” – główna bohaterka pierwsze 4 miesiące swojej całorocznej podróży, spędza właśnie w Rzymie i wiesz co – jak zawsze myślałam, że jest to piękne miasto tak teraz je uwielbiam – opisy ciasnych uliczek, małe restauracyjki a w szczególności jedzenie! Główna bohaterka książki przez cały ten czas, który spędziła w stolicy Italii nie przespała się z nikim i chcica nie dawała jej znać ponieważ zadowalała się samym jedzeniem – czyż to nie wspaniałe? Jeśli połączyć to jeszcze z tym, że osobie z którą chciałabym pojechać nie udało się obejrzeć „Zakochanych w Rzymie” to może po prostu zabrać tam i połączyć miłość do siebie z miłością do jedzenia? Ileż to by było przyjemności! Mógłbyś też powiedzieć, że powinnam wybrać jakieś inne miasto, ale jakie? Barcelonę? Niee – podziękuję za tych wszystkich erasmusów, którzy tam się kręcą – mam ich na codzień.

  • klaudia

    Proste, bo pizza.

  • sandra

    Bo mnie sie Rzym poprosi należy
    Inne miasta nie zasługują na moja obecność.

  • klamczucha

    Wybieram Rzym bo Londyn Polacy już „oblężyli”.

  • Karolina

    Nigdy tam nie byłam i wiem ,że dużo straciłam.
    Londyn kiedyś odwiedziłam,no i się nie zachwyciłam.
    Mam teraz mega długie wakcje po maturze ,
    dobrze byłoby je spędzić w Włoskiej kulturze!
    Rzekę Tyber bym zobaczyła a w Londynie bym utyła.
    Chciałabym zobaczyć cesarstwo Rzymskie a nie sklepy Londyńskie.

  • Ala

    Nie chcę jechać do Paryża, bo tam MARINETTI wygłosił swój pierwszy manifest futurystyczny w 1909 roku.

  • MichaelMoore

    Hmm, wybrałbym Rzym, bo chciałbym w końcu zakrzyknąć Veni ! Vidi ! Vici ! wygrywając ten konkurs i realizując swoje marzenie – zobaczenia się z Papieżem, a potem spróbowania rewelacyjnego, włoskiego spaghetti. Za Barcelonę podziękuję, mam dość Messiego.

  • Solo

    Bo Rzym jest celem (BarCELona) pary (PARYż) dwóch dam (AmsterDAM)!

  • choca_minis

    Rzym, bo makaron. A Paryż nie leży we Włoszech niestety :(

  • Rado

    Dlaczego musze jechać do Rzymu. Juz śpieszę by Ci powiedzieć. Kominku jak ty postrzegasz to wieczne miasto ? Ja, jak każdy z nas postrzega je na swój sposób. Jedni patrzą na Rzym oczami typowego turysty i wizerunku Coloseum, Fonatnny di Trevi czy Watykanu. Drudzy poprzez serię filmów z dzieciństwa jak Ben Hur, Spartakus czy Gladiator. Jeszcze inni patrzą oczami czytelnika książek o starożytności, a nawet sensacyjnych jak książka Dana Browna „Anioły i Demony”. Na Rzym można patrzeć na tysiąc sposobów. Dla Fashionetki i Sergity idealny byłby wizerunek Rzymu jako miasta mody. Tak więc i dla nich znajdą się tu niezwykłe atrakcje. Myślę o lipcowych Alta Roma. Za paręnaście dni po schodach hiszpańskich przechadzać sie będą modelki we wspaniałych kreacjach włoskich projektantów. Włoski styl, włoska elegancja. Każdy to doceni. Trzeba tam być. A czy jest coś dla łasuchów ? Czy Rzym można się kojarzyć z dobrym jedzeniem ? Tak ! Trastevere to dzielnica po drugiej stronie Tybru, gdzie zjesz wspaniałe rzymskie dania. Tam spotykasz prawdziwych mieszkańców Rzymu przy jedzeniu. A na deser, oczywiście włoskie lody !
    A dlaczego nie Paryż ? Dla mnie kategorycznie odpada. Czy będzie tam pogoda taka jak w Rzymie ? Jestem przekonany, że nie. Czy tam można coś dobrego zjeść ? Pewny jestem, że z Paryża wrócę głodny. A w co ja się tam ubiorę ? Wolę jednak wrócić z wycieczki w garniturze od Armaniego, niż francuskiego Jean Paul Gaultier.

  • Łukasz

    Rzym – ponieważ już tak kiedyś byłem. Na wymianie szkolnej, jeszcze w gimnazjum. Najgorsze, że za dużo nie pamiętam. Kilkunastoletni dzieciak był tak tym wszystkim podekscytowany. Trafiłem też na dziwny okres – śmierć papieża podczas 2 dnia. Zmieniło to w dużej mierze plany. Chciałbym teraz już jako dorosły facet wybrać się tam jeszcze raz, znów wrzucając monetę do fontanny di Trevi. Na pewno nie wybrałbym Paryża, bo nie mam dziewczyny z którą mógłbym odwiedzić miasto zakochanych.

  • Marzena L.

    Ale świetny gadżet z linkami przypisanymi do blogerów na zdjęciu :-)

  • Karo

    Chciałam zabrać na weekend do Rzymu mojego faceta. Jeśli wygram i nie będę musiała kupować biletów, zainwestuję w jakąś ładną sukienkę.
    W Londynie jest za dużo Polaków.

  • jussi

    Dwa lata temu podczas krótkiego pobytu w Rzymie zmieniłam radykalnie swoje życie. Rzuciłam swojego ówczesnego chłopaka i z perspektywy czasu widzę, że była to była świetna decyzja. Nie wiem dlaczego właśnie tam i wtedy, ale to miasto dało mi wielką siłę. Może ponownie mnie oświeci i da moc do działania? :)

  • MAURYCY

    Londyn to polska kolonia, polskie sklepy, polska kiełbasa i polskie piwo. A Big Ben wygląda ładnie także na zdjęciach.
    Amsterdam mnie nie przekonuje, bo nie kręci mnie potrącenie przez „spalonego” rowerzystę wiozącego tuzin tulipanów. Jeszcze by mnie do kanału wrzucił i co wtedy?
    Barcelona jest fajna, ale za ciepło. Poza tym wolę Real Madryt i nie wyobrażam sobie chodzenia w koszulce CR7 po centrum – trochę głupio. Chęć oddzielenia Katalonii od Hiszpanii też mnie nie rusza.
    Paryż? Byłem, widziałem, taki sobie. Nie ciągnie mnie z powrotem.
    Za to Rzym – nie byłem, a wielu twierdzi że warty zobaczenia. No i co ja mam im powiedzieć, skoro nie byłem. Poza tym odwiedzić państwo w mieście, niecodzienne – chciałbym tego dokonać i iść do Watykanu.

  • aleksanderka

    Dlaczego Rzym? Bo to włoskie miasto, zabytki, jedzenie, kultura. Dlaczego nie Paryż? bo nie cierpię języka francuskiego!

  • Madzia

    Jeśli Wieczne Miasto odmieniło życie Kominka to ja tam chcę pojechać , bo moje robi się nudne i ustabilizowane
    Dlaczego nie inne stolice? Bo nie lubię owoców morza, Królowa mnie nie jara, zakochana nie jestem, używek nie potrzebuję…

  • Aguś
  • dzikasurykatka

    Co to się stało,
    sprawa niesamowita:
    do wielkich miast pojedzie
    ten, kto blogerów czyta.

    Do wyboru dla każdego:
    Paryż, Londyn, Barcelona,
    Amsterdam i… Rzym!
    Czyli moja podróż wymarzona.

    Amsterdam w Holandii,
    miasto Spinozy,
    wcale nie nęci
    takiej jak ja mimozy.

    A Luwr w Paryżu,
    muzeum znane,
    podobno wysoce
    przereklamowane.

    Sagrada Familia
    w Barcelonie czeka.
    z powodu upałów
    na innego człowieka.

    W Londynie monarchia,
    królowa na czele.
    Sztywne reguły
    świątek, piątek i niedzielę.

    Rzym miasto wieczne,
    tam piękne zabytki:
    Łuk Konstantyna
    i inne przybytki.

    Tam Koloseum
    i bazyliki,
    dla fana historii
    same smakołyki.

    I Forum Romanum,
    z Łukiem Tytusa.
    Dla mnie to wielka,
    ogromna pokusa!

    Ołtarz Ojczyzny,
    ważny monument,
    to jest kolejny
    istotny argument.

    Fontanna di Trevi,
    symbol obfitości,
    przypomina historię
    starożytnej miłości.

    Chciałabym wszystkie
    te cuda naocznie
    zobaczyć już wkrótce.
    Kominku!
    Dzwoń do mnie niezwłocznie!

  • Linea

    Po co być w Barcelonie, Londynie, Amsterdamie czy Paryżu skoro każdy wie, że wszystkie drogi prowadzą do Rzymu.

  • Edoras

    Wybrałbym Rzym ponieważ

    Rzym to caput mundi, a inne miasta kaput !

  • Ann

    Tak ladnie zarymowales, ze chetnie sama zasponsorowalabym Ci wyjazd ;)

  • Kate

    Nie Amsterdam,bo to miejsce rowerów i naćpanych desperatów, którzy nie mają u siebie legalnych substancji psychoaktywnych. Nie Paryż, bo jeszcze mogłabym spotkać Kominka w ciemnych skarpetkach do białych trampek. Nie Londyn,bo jedną depresję sezonową już mam. Zostaje tylko Rzym. Od biedy może być, niech stracę…

  • kontrast

    Rzym wybieram z prostej przyczyny, w pozostałych miastach już byłem.

  • Ewa

    Dlaczego Rzym miast pozostałych miast? Będę szczera… Tylko Rzym mnia jeszcze nie widział i zapewne jego duma cierpi z tego powodu niezmiernie, a wraz z nim duch Leonarda.

  • ula

    Wybieram Rzym, bo tylko tam przedsiębiorcy pogrzebowi śpiewają arie operowe pod prysznicem. Przystojnego bruneta w Londynie już poznałam, na randce o północy w Paryżu też już byłam, a nie znam żadnej Vicky Cristiny żeby polecieć z nią do Barcelony.

  • Kasia

    Rzym, bo w Londynie jest za dużo czarnuchów. (jestem kulturalna bo nie napisałam ciapatych)

  • Sandra

    Podróżuję od dziecka. Włochy też mam zaliczone, ale nigdy nie dotarłam do Rzymu. Jestem od Słońca uzależniona, a tam go dużo. Londyn odrzucam od razu. Tamtejszy ponury klimat jest nie dla mnie. Wybieram Rzym. Kiedy już tam będę zadzwonię z placu św. Piotra z pozdrowieniami do mojej siostry, która uwielbia Włochy :)

  • MM

    chcę jechać do Rzymu, bo w pozostałych miastach już byłam, a teraz jestem na okresie wypowiedzenia w pracy i rozpoczynam nowe zwariowane życie trzydziechy, więc Tomek, daj mi prezent na dobry rozpęd!!!

  • Pit&Kat

    R-zym zobaczyć mogę. Super
    Z-araz. Tylko czy ja tego chcę?
    Y-es I Want!!! Yes I Can!!!
    M-am nadzieję. Wybierz Mnie.

    R-zym niż Londyn czy Amsterdam lepszy jest.
    Z-abytków pełno w końcu tam jest.
    Y-est bellisima.
    M-enu chcę tam sprawdzić całe.

    R-azem z żoną spaghetti zjem.
    Z dodatkami pizzę też.
    Y-am Mniam. Lepsze to niż francuskie żaby i ślimaki czy holenderski ser.
    M-am ochotę w Rzymie zjeść.

  • spiaggia

    W Paryżu Islam.
    W Rzymie mnóstwo uśmiechniętych ludzi! Uwielbiam tam jeździć. Mam nadzieję, że w te wakacje również się tam wybiorę ;)

  • Kasia

    Wybieram Rzym, ponieważ:

    Londyn jest jak Sergitta i jej blog – bardzo ludzki, swojski, pełen ciekawych miejsc, taki miks wszystkich kultur a na dodatek wszyscy czują się tam jak w domu. Ale po co jechać tak daleko i znów oglądać tych wszystkich rodaków?

    Paryż jest jak Fashionelka – moda, moda, moda, fashion, sklepy, butiki, kolejki długie jak Chiński Mur (i na dodatek sami Azjaci) w La Fayette po torebkę… no i jeszcze raz moda. Nie trzeba jechać tak daleko i czekać do każdej atrakcji jak można wszystko sprawnie kupić przez internet. U nas w Polsce też pełno kolorowych ludzi na ulicach, Paryż jest piękny, ale na zdjęciach :)

    Barcelona jest jak Rock i jego blog – niby ogromna, wesoła i zapraszająca, ale w środku, kiedy już uda Ci się spotkać prawdziwych mieszkańców Barcelony a nie tylko turystę to nagle okazuję się, że to młodzi ludzie, bez pracy, wiecznie narzekający i komentujący (nie zawsze pozytywnie) całą Barcelonę, mający roszczenia i dlatego, że nie wiedzą co ze sobą zrobić, nie czują się tu jak w domu. Więc zamykają się w czterech ścianach i grają w te swoje gry. Można spędzić urlop lepiej :)

    Amsterdam jest jak Kominek i jego blogi – niby centrum małe, zatłoczone, pełne niezidentyfikowanych, podobnych do siebie ludzi, zwiedzających te ciasne, zatłoczone rowerami uliczki i tylko słychać: „czemu te muzea takie przepełnione? no ale gdzie jest tu ta czerwona dzielnica?”. Ale jeśli włożysz trochę wysiłku odkryjesz i drugą część miasta – pasjonatów, imprezowiczów, artystów… Prawdę powiedziawszy takie życie jest męczące – lepiej zrobić coś dla siebie i pójść na siłkę albo przeczytać książkę :)

    A Rzym? Rzym jest jak Krzysiek…
    Słoneczny, pełen uśmiechu, energii ale i czuć leni.. e… slow life :) No i chciałabym wreszcie zobaczyć go na własne oczy i poznać :)

  • magducha

    Dlaczego Rzym? Dlatego, że od dawna marzę o tym mieście. W zeszłym roku w lutym miałam już wykupiony lot i wszystko zarezerwowane, ale na lotnisku okazało się, że nie polecę, bo…. na Ciampino leży śnieg! Drugą próbę podjęłam kilka miesięcy później, ale… kilka dni przed planowanym wylotem skręciłam kostkę i znów nici! To moja trzecia próba, mam nadzieję, że do trzech razy sztuka!
    Dlaczego nie Barcelona? bo to miasto całe jest przesiąknięte zapachem trawki. Na plaży młodzi sobie kręcą i palą jointy bez ogródek, przy wyjściach z metra mężczyźni hinduskiego lub podobnego pochodzenia zapraszają klientów słowami” haszysz, marihuana? Mnie to nie kręciło.

  • olanda

    Wybieram Rzym, bo w Londynie jest ruch lewostronny, a ja mam lepszy prawy profil.

  • briitlemind

    Chcę odwiedzić Rzym, bo w Amsterdamie grasują smoki!

  • Krzysztof

    Rzym, bo niedługo miną dwa lata po naszym ślubie, a nie byliśmy jeszcze w podróży poślubnej, bo nas nie stać, a poza tym Rzym od zawsze był marzeniem mojej żony…

    Do innego miasta nie chcę, bo w nich nie ma Bazyliki Św. Piotra i Watykanu…

    A na wycieczkę naturalnie wezmę swoją żonę… Zresztą pewnie i tak nie mam szans, bo w tych czasach liczy się kreatywność… Ja tak nie umiem… Ja po prostu chciałbym spędzić chociaż jedne wspaniałe wakacje z żoną… Pozdrawiam

  • WP

    Dlaczego do Rzymu chciałbym pojechać? Z małżonką :)
    Byliśmy tam cztery lata temu i wciąż w sercu odzywa mi się bliskość tego miasta. Bliskość, która wynika z historii i nuty podobieństwa, jaka łączy Polaków i Włochów. Nawet w naszym hymnie narodowym mamy zdanie: „Z ziemi włoskiej do Polski”. Wprawdzie ta podróż byłaby w odwrotnym kierunku, a to powoduje, że czuję w sercu przyjemny dreszcz.
    Pamiętam marmurowe posadzki w rzymskich bazylikach ułożone w niesamowite wzory, z przyjemnością siadałem na nich i chłonąłem wieki historii zawarte w kamieniu, wyobrażając sobie ile ludzi przechodziło po nich. Były cudownie wygładzone… W bazylice św. Pawła za Murami jak urzeczony wpatrywałem się w alabastrowe okna/witraże i cudowne kolumienki na wewnętrznym dziedzińcu. I tak na każdym kroku coś przyciągało uwagę i sprawiało szybsze bicie serca.
    Nasze wrażenia (moje i małżonki) były zbieżne – najlepiej oddaje je zdanie, które prawie w jednym momencie wypowiedzieliśmy: „czuję się tutaj jak w domu!”. Pewnie także włoska kuchnia, którą bardzo lubimy, to sprawiła.
    Po tym co wyżej napisałem, łatwo mi uzasadnić dlaczego nie chcę jechać:
    – do Londynu – który choćby nie wiem jak się wysilał – nie ma takiej historii jak Roma;
    – do Paryża – którego na mapie nie było, gdy Rzym był już wielkim miastem. Gdy w połowie I w. p.n.e. przybyli tam Rzymianie zwał się Lutetia Parisiorum, gdzie Lutetia oznacza podmokłe miejsce (to z Wikipedii) – brrrrrrrrrrr;
    – do Amsterdamu, który powstał dopiero ok. XIII w. naszej ery;
    – do Barcelony, która wprawdzie powstała już w III wieku p.n.e. ale to i tak 500 lat później niż Rzym.
    Jednym zdaniem, poza Amsterdamem, który w czasach rzymskich nie istniał, wszystkie pozostałe miasta były podbite lub zajęte przez Rzymian. Choćby z tego względu Rzym rules :)))

  • KaroGe

    Kiedyś ktoś powiedział Kolce, że wieczne miasta świecą najjaśniej. Kolka postanowił sam to sprawdzić, wsiadł więc na rower, podwinął rondo kapelusza i ruszył w drogę. Jechał nieprzerwanie dwa dni i dwie noce, by w końcu dojechać do rozstaju dróg, Pięć różnych dróg odchodziło w pięciu różnych kierunkach. Droga do Paryża usiana była ślimaczymi skorupkami, do Barcelony wysypana była piaskiem, a do Londynu -podtopiona. Droga do Amsterdamu wiła się w podejrzanych oparach. Do Rzymu zaś prowadził porządny trakt, zbudowany jeszcze przed wynalezieniem pizzy. Kolka, nie namyślając się długo, skierował rower właśnie tam. I przekonał się, że wieczne miasto rzeczywiście świeci najjaśniej.
    A ja -chcę ruszyć śladami Kolki, zobaczyć wieczne miasto i sprawdzić wytrzymałość rzymskich traktów.

  • Piotr

    Witam,

    Dlaczego Rzym.. bo jest piekny i bardzo chcialbym go zobaczyc i zwiedzić z moja lepszą połową. Bo to dawne wielkie imperium. Dlatego że potrawy są tak samo ważne jak ich spozywanie.. Ponieważ budzi szacunek i podziw zwiedzających… Bo to wieczne miasto jak mówią poeci i najbardziej romantyczne miejsce na ziemi. I uwielbiamy włoską kuchnię!! A to czuje mogłby być początek czegoś ciekawego..

    Tak naprawde boje sie latania, obcego kraju ale nie boje sie spełniać marzeń swoich i mojej Żony a to na pewno byłby piekny prezent na który nie za szybko bede mógł sobie pozwolić.

    Dlaczego nie Paryż.. poniewąż … mozna tam tylko zobaczyć przetłoczone metro, modę, wieżę Eiffla, Luwr… oprócz tego jedzą żaby, ślimaki .. to nie jest romantyczne a egzotyczne i nie na to mam ochotę :) Pozdrawiam Piotr

    • Mariusz

      to miasto wiecznie gra mi w duszy hehehe

  • eveyhammond

    W książce „Jedz, módl się i kochaj” główna bohaterka pokochała włoskie jedzenie, przez co przestała dopinać się w spodnie. Ja też się nie dopinam ale tylko dlatego, że zostanę mamą, bo tycie od kuchni śródziemnomorskiej mi nie grozi. Do Rzymu poleciałabym na lody, sprawdzić czy rzeczywiście są tak fantastyczne i na pizzę, bo podobno robią na cienkim cieście. A pozostałe miasta? Cóż, w Londynie i Amsterdamie za dużo moich znajomych mieszka.

  • Alina

    Wybieram Rzym, moje marzenie które chciałabym spełnić i wybrać się do tego miejsca. Nigdy tam nie byłam, ale wydaje mi się że znam to miasto- na półeczce sa 3 przewodniki:) Uwielbiam je oglądać i podziwiać to miasto. Amsterdam odpada przez rowery. Po pseudo rekreacyjnej wycieczce, którą zafundował mi chłopak [80 km na rowerze od tak] mam dość dwóch kółek.

  • Claire Veronique

    Krótko i na temat
    Rzym bo chcę zjeść dobrą, włoską pizzę

    W Paryżu dobre są ślimaki albo homary, nie pizza
    W Barcelonie dobre są tapas a nie pizza
    W Amsterdamie to ja nawet nie wiem co się je, na pewno nie dobrą pizzę
    W Londynie jest coś dobrego ? na pewno nie pizza

  • PannaM

    Nie napiszę, że Rzym jest moim marzeniem – marzenia trzeba realizować, a nie mieć. Nie jestem skromna, bo „nie ufasz skromnym”, ale to jest też po trosze mój rok (oddaję Ci Twoje 100%, zostawiam sobie moje 100). Tylko polską alergię chętnie zamienię na włoską allegrię.
    „Paetamu” wybieram Rzym! Niech to będzie taka… oliwka na pizzy.
    A inne miasta? Londyn – nie, bo za trzy miesiące będzie o jeden parasol bardziej mój, Paryż – nie, bo jeszcze po nim nie ochłonęłam, Barcelona – nie, bo to by mnie pozbawiło planów na następny rok, kiedy ze szkicownikiem usiądę w Figueres.

    Wybierzesz mnie, bo zupełnie się tego nie spodziewam.

  • PannaM

    A. I Amsterdam też nie – kto by chciał żyć jak Spinoza?

  • marta.o

    Chcę jechać do Rzymu. Marzę o fotce na tle Koloseum. Nie wieży Eiffla, nie Big Bena, tylko Koloseum.

  • pablo_ck

    Dziś moja szefowa oświadczyła mi że nie dostanę urlopu, więc z wakacji lipa. Jeśli udało by mi się zdobyć voucher na ten wyjażd to chociaż może bym wyskoczył na wakacyjny wypad na 2 dni i postawił bym Ją przed faktem dokonanym :) Może w ten deseń by się udało :)

  • Edyta

    ROMA OTTIMO, LONDON PESSIMO

  • Iwona Dłubała

    Chcę jechać do Rzymu, ponieważ chciałabym przeżyć rzymskie wakacje z jakimś przystojniakiem u boku, jeść pizze i popijać pysznym winem nie martwiąc się o nic. W Paryżu jest paskudna kuchnia, w Amsterdamie jeszcze mi coś dosypią do jedzenia, w Barcelonie za dużo kibiców piłki nożnej a w Londynie na śniadanie podają paskudne kiełbaski, fu!

  • arwi

    Dlaczego Rzym? Bo prawdopodobnie, jest dla mnie tym czym dla Ciebie Nowy Jork.
    Nie napiszę, łamiąc zasady(?), co jest złego w innym miastach. Bo nie widzę w nich, aż tak istotnych, minusów i nie lubię nie lubić. Poza tym… będąc bogatą w kasę z nagrody, zapewne odwiedzę jeszcze jedno miasto. Ale o tym chwilowo ciii :)

  • Marek

    Rzym – bo jest odpowiedzią na pytanie: quo vadis?, bo wszystkie drogi tam prowadzą, odkąd Romulus i Remus dotarli do siedmiu wzgórz, bo jest wiecznym miastem, mimo że palił je Neron i plądrowali Wandalowie. Poza tym odbyłem już podróż ulicami Rzymu z Google Maps, a teraz chciałbym powtórzyć ją w realu.
    Dlaczego nie Londyn? – bo nie ma tam Koloseum.
    Dlaczego nie Paryż? – bo nie zjem tam moich ulubionych dań: pizzy i spagetti.
    Dlaczego nie Amsterdam? – bo wolę skutery od rowerów.
    Dlaczego nie Barcelona? – bo Jeden Gaudi nie zaspokoi moich oczekiwań pod kątem architektury.

  • K.

    Wybieram Rzym, dlatego, że ok 5 lat temu wrzuciłam pieniążek do Fontanny di Trevi i chciałabym sprawdzić czy jeszcze tam jest :)

    • K.

      p.s. inne miasta nie, bo tam pieniążków nigdzie nie wrzucałam ;)

  • Krzysztof

    Witam
    Byłbym szczęśliwy mogąc zwiedzić Rzym – piękne stare miasto, które na tle innych zdaje się mieć najmniej słabości.
    Londyn – jako prosty chłop ze wsi i tak sporo mnie kosztuje przemykanie po ulicach wielkich miast. Dodać do tego lewostronny ruch – katastrofa gwarantowana.
    Barcelona – niemalże tak piękna jak Rzym – aż do pory obiadowej. Włochy serwują zdecydowanie bardziej sytą kuchnię, która daje siły na dalsze zwiedzanie :)
    Amsterdam- nie umiem dobrze pływać, więc jeśli wpadnę do któregoś z kanału to dla mnie game over.
    Paryż- będąc w tym pięknym mieście skazanym na komunikację miejską pewnie już nikt nigdy by mnie nie odnalazł. Moja wiejska nieporadność załatwiłaby mnie tam w kilka godzin .
    Do pięknego Rzymu zabrałbym swoją narzeczoną, która by mnie porządnie przypilnowała :)

  • Kasia K

    No dobrze, powiedz mi Kominku czy widziałeś w Londynie jakichś przystojnych facetów, nie licząc turystów? Nie odpowiadaj, znam odpowiedż…
    A Włosi? Sami przystojniacy, ehh…

  • lemii

    o cholera, ile chętnych :) mega zaangażowanie! :)

  • krzysasr

    Od kiedy skończyłem 10 lat jestem fanem klubu piłkarskiego AS Roma. Z miłością do klubu narodziła się miłość do miasta. Z pełną żarliwością czytałem historię powstania Rzymu, opowieści o bohaterach, gladiatorach i ciekawostki na temat pięknych zabytków tego miasta. Myślę, że żadne miasto w Europie nie może równać się do wspaniałości i piękna Rzymu! Byłem w Amsterdamie i mogę zdecydowanie powiedzieć, że zwiedzanie na rowerze nie należy do moich pasji. A co jeśli się za bardzo rozpędzę i wpadnę do jednego z tysięcy kanałów?Czy zapach niczym z Wenecji sprzyja romantycznej wyprawie? ;) Uwielbiam biegać i mam nadzieję, że bieganie pośród zabytków Rzymu spowoduje, że poczuję się najbardziej szczęśliwym i wolnym człowiekiem na świecie! Myślę, że będę mógł udowodnić mojej wspaniałej dziewczynie, że razem możemy wszystko, niezależnie od tego gdzie jesteśmy!

  • Nitek

    Do Paryża lecieć mam ?
    By na trawie zjeść morele?
    Ja na weekend lepszy sposób znam,
    Mnie tam na co, mnie tam po cholerę.

    W Amsterdamie dżojnta strawić ?
    To Holandia, ale jakby Tibilisi.
    Na wystawie domu uciech się zabawić ?
    Ja tam nie chcę, mnie ten adres wisi.

    Ja za Londyn podziękuję,
    Bo chcę Vespą pomknąć w noc.
    Do lifestylu skuter mi pasuje,
    Lodów włoskich smaków moc .

    Gdzie jest dobre wino i zabawy ?
    Bo chcę lecieć właśnie tam.
    Chcę się napić w Rzymie kawy,
    Ja to lubię, ja się na tym znam.

    Ps. Za inspirację bardzo dziękuje Panom Młynarskiemu i Wysockiemu oraz oczywiście Blogerom.

  • ada

    Rzym, bo chciałabym przeżyć oryginalną siestę, a w Londynie auta jeżdżą lewą stroną ulicy

  • Gosiaaa

    Francuskie prawo: zakaz umierania zanim nie wykupi się działki na cmentarzu- mówi samo za siebie! Kraj absurdu, wody kolońskiej, arogancji i syndromu paryskiego! Rzym? Tam może zdarzyć się wszystko…

  • lukasgures

    Chciałbym pojechać do Rzymu, spośród tych 5 miast, tylko w tym mieście nie byłem. Zapowiada się interesująco, no i KOLOSEUM. Paryż zraził mnie metrem i mandatem. A reszta była fajna, lecz Rzym byłby raczej najlepszy.

  • Paulina

    Voglio ROMA, perché amo questo paese, amo molto Italia.
    Kocham ten kraj, za piękno, słońce i fantastyczne miejsca, które potrafią zachwycać na każdym kroku. To miejsce gdzie mogłabym zamieszkać!

    Niestety nie byłoby mi po drodze do deszczowego Londynu, bo ja kocham słońce.

  • Bigos

    Chciałbym odwiedzić Rzym, ponieważ nie chciałbym trafić na amsterdamskie frytki z majonezem.

  • MiłośnikMiłości

    Robert,
    19.06.2013.r 13:17

    W Paryżu noga ma nie postanie, przynajmniej na razie nie pojadę,
    ponieważ mogę wdać się z dawną miłością w zwadę.
    Maszkara wyjechała tam jakiś czas temu,
    zostawiając mnie na pastwę losu biednemu.
    Teraz, gdy w sercu bóle i rozczarowania
    i życie naokoło snuje się szare,
    pragnę zabawić się w „Stolicy Zmakaronowania” ,
    nie zapominając zabrać z sobą mojej Starej.

  • Foxy221

    Chcę spędzić weekend w Rzymie gdyż na pewno nie doświadczę tam londyńskiej pogody!

  • Marcel

    W Rzymie jest papież, a w pozostałych miastach nie. Zawsze chciałem poznać papieża.

  • Karolina K.

    Londyn jest zbyt popularny i bardziej arabski niż europejski. Paryż jest naprawdę, naprawdę brudny i psie kupki przyczepiają się do butów na każdym kroku. (No i wieża Eiffla naprawdę stanowi zaprzeczenie hipsterstwa. I dobrego smaku). Amsterdam jest zbyt bezpruderyjny, a Barcelona nieszczęśnie kojarzy mi się z tylko ze znienawidzoną drużyną piłkarską.

    A Rzym? W mojej głowie Rzym pachnie jedzeniem, a mi naprawdę niewiele więcej do szczęścia potrzeba ;)

  • Beata

    Rzym, Roma – jakie miejsce da mi tyle zmysłowych doznań, gdzie słońce przenika każdy skrawek skóry, jedzenie wypełnia, a wino uderza do głowy?
    Londyn, Paryż, Amsterdam, Barcelona to miasta piękne jak piękna może być kobieta ale czy kobieta, która nie pobudza zmysłów jest tą, którą warto poznać?

  • la_margerita

    Marzy mi się Rzym, bo chciałabym sprawdzić siłę legendy o ustach prawdy. Legenda głosi, że jeśli kobieta, która zdradziła swojego męża włoży rękę do otworu imitującego usta, ręka zostanie odcięta przez boga jako kara za niewierność. Męża nie mam ale może usta przepowiedzą mi przyszłość? :)
    Ze wszystkich pozostałych miast zdecydowanie najmniej odpowiadałby mi Londyn. Otyli, objedzeni fish and chips mieszkańcy, paskudna pogoda i język polski na każdym kroku. A i jeszcze jedno. Każdego dnia w wypadkach samochodowych na londyńskich ulicach ginie średnio 100 osób. Dziękuję, życie mi jeszcze miłe.

  • Patrycja K.

    Wolę Rzym, bo Londyn za daleko :)

  • Tomek

    Nie chce do Londynu bo tam tyle Polaków, że w ogóle bym nie czuł że jestem za wymarzonych wakacjach;
    Nie chcę do Barcelony bo na Katalończyków mówią polacos, tak też jak wyżej;
    Nie chcę do Amsterdamu bo tam kradną rowery;
    A do Paryża nie chce bo Francuzki się nie golą…
    Chcę do Rzymu bo choć kompletnie nie rozumiem ich języka to czuję że dogadam się machając rękoma we wszystkie strony.

  • Anetka

    W romantycznym Paryżu,
    w powietrzu unosi się woń anyżu,
    a ja uczulenie na ten zapach mam,
    więc nie chce jechać tam!

    Jak boska Audrey Hepburn chcę być
    i o wakacjach rzymskich przestać śnić!
    Na samą myśl rozpromienia mi się minka,
    bo tak strasznie chce dostać bilet od uroczego Kominka!

  • Boomer

    Wybieram Rzym, bo włoska kuchnia kopie rzyć wszystkim pozostałym, nie-włoskim miastom razem wziętym.

  • GryzęKlawiaturęŻebyWygrać

    Od trzech lat próbuję Ci powiedzieć, że Cię kocham. Może to przeczytasz, kiedy już wrócimy z Rzymu. Zabiorę Cię tam. Zabrałbym Cię wszędzie, ale chcę, żeby miejsce naszego pierwszego wyjazdu było wyjątkowe i niezapomniane. Żadnego deszczu w Londynie, żadnych mglistych wspomnień z Amsterdamu, żadnego zatrucia pokarmowego w Barcelonie, czy Paryżu. Prawdziwa miłość w otoczeniu prawdziwego piękna. Zabiorę Cię do Rzymu.

  • Tommaso

    Nie wierzę w wieże,
    Messiego zostawię kolegom,
    Królowa niech się schowa,
    Kanały by wrażeń nie dały.
    Za klimat i inne bajery
    Wybieram cztery litery.

  • rakpol

    Chcę jechać do Rzymu, bo wrzucilem kiedyś monetę do fontanny i muszę tam wrócić :)

  • nianiacka

    Chcę wygrać weekend w Rzymie, bo właśnie on jest do wygrania u Kominka. Reszta miast jest do kitu, bo weekendu w nich u Kominka wygrać nie można.

  • Agnieszka

    Dlaczego Rzym? Bo to Włochy, a nawet najstarsi Rosjanie wiedza, że tam mają najlepsze jedzenie na świecie. A w takim Londynie człowiek chodzi wiecznie głodny i śmierdzą jakieś „fisze-end-czipsy”. A Włochy To piękny zapach pizzy i świeżych ziół. No i wino. Taaak, Włochy to zdecydowanie najlepszy punkt Waszej wyprawy :)

  • Dreamer

    Bardzo bym chciał pojechać do Rzymu, bo niesamowicie imponuje mi Kominku z jaką determinacją, a z drugiej strony pozorną łatwością realizujesz krok po kroku swoje marzenia. Wyjątkowe jest również Twoje głębokie przekonanie, że kiedyś na pewno dotrzesz na ten wymarzony szczyt. Chciałbym pojechać do Rzymu, bo pragnę w jakiś sposób pójść Twoim śladem, mieć taką wiarę i upór w dążeniu do celu.
    Na pewno nie wybiorę się do Londynu, bo denerwuje mnie angielski akcent.

  • Maven

    „Wakacyjne igrzyska”

    Dzień dziś bardzo wyjątkowy,
    Rozgrywają się zawody!
    Wielkie miasta w szranki stają.
    O turystów zabiegają.

    Oferują nam przygody,
    Tu zabytki, tam dom mody.
    Wszędzie moc atrakcji krzyczy,
    Cóż tu wybrać z tej słodyczy?

    Pierwszy Londyn tak potężny!
    „Kto podejdzie kto odważny?!”
    Deszczowy, groźny i ponury.
    London Eye spogląda z góry.

    „Nie zachęcisz ich chmurami!”
    Z modą, sztuką, manierami
    Wyszedł Paryż, drugie miasto.
    „Gdzie ich ciągniesz Ty Mefisto?!”

    Aż tu nagle na rowerze,
    Amsterdam się do walki bierze
    Buchnął dymem kolorowym.
    Się przewrócił…. i gotowy…

    Nagle ciepło, parno, duszno,
    Letnie powietrze z Barcy uszło
    Ona piękna, i wspaniała.
    Choć i trochę samochwała…

    Krzyki, trzaski i hałasy,
    Żadne nie zachowało swej klasy.
    Jeszcze by się dziś pobiły.
    Gdyby Rzym nie był tak miły.

    Nadszedł wielki i wspaniały,
    Wszystkie inne się spojrzały.
    Co to każde z was dziś plecie,
    Pokazując im coś w necie.

    „Pokazała mi to jakaś dziewczynka”
    I wszedł wprost na blog Kominka.
    A tam jasno jak czarno na białym.
    Stoi kto jest tym jedynym i wspaniałym.

    I tak oto wszyscy wiemy
    Że do Rzymu tego lata się zabierzemy!
    Z jego historiami, uliczkami,
    Jeśli tylko ten konkurs wygramy

    • kominek

      Jeśli brałeś udział tylko u mnie, to na priv podaj swój numer telefonu.
      Jeśli taki wierszyk walnąłeś każdemu, to masz pecha;)

      • Maven

        Mail wysłany:) Czekam na telefon.

      • Gebique

        Gratuluję :) Ja tak pozakonkursowo chciałbym nawiązać. Brałem udział tylko w konkursie u Fash, bo połakomiłem się na Paryż. Niestety w moja poezja nie znalazła uznania. Ale tak w ramach kącika poezji wkleję swoje wypociny i tutaj :) Kominku, gdybyś miał Paryż, doceniłbyś niespełnionego poetę? ;) Jeśli tak, to proszę: okrzycz porządnie Fashionelkę w moim imieniu! :P Oto moje opus magnum:

        Ja chcę Paryż!
        Paryż wolę,
        Bo to miasto pierwszej klasy!
        Tam jest Elizejskie Pole
        Oraz same rarytasy.

        Notre Dame katedrę poznać,
        Bazylikę Sacré-Cœur,
        Potem zaś w przełyku doznać
        Wino, bagietkę i ser.

        Cóż można robić w Londynie?
        Nad Tamizę! Rękę w kieszeń
        I tak czas jakoś upłynie…
        A do tego latem jesień.

        Patrzeć na zegar Big Bena,
        Szukać Holmesa na Bak’r Street?
        Londyn lepszy od Paryża?!
        To jest ściema! Bzdura! Mit!

        Amsterdam? Po prostu kanał
        Przy kanale ciasno biegnie.
        Tam perwersja, okna, banał.
        Kto zapali, ten polegnie.

        Jakieś krzywe kamienice…
        Że niby podatku mniej?
        Można pomylić dzielnice,
        Może nas poderwać gej…

        W Barcelonie niezła plaża,
        Sklepy jakich Polska nie zna,
        Stadion potęgę obnaża
        Tamtej piłki; naszej bezna…

        Po cóż jednak sny Gaudiego,
        Katedry nieukończone,
        Skoro można zamiast tego
        Paryż mieć, nie Barcelonę?

        Rzym: ruiny Koloseum,
        Moc zabytków w Wiecznym Mieście,
        Ale brak d’Orsay muzeum.
        Luwru oraz Eiffla wreszcie.

        W Rzymie można wiele zoczyć,
        Poudawać Hepburn z Peckiem,
        Z Schodów Hiszpańskich się stoczyć…
        Ale proszę, bądź człowiekiem!

        Żaden tam papież Franciszek,
        Żaden Plac Piotra Świętego,
        Messi czy kilo marysiek
        Wszech gatunków – nie chcę tego!

        Nawet królowa Elżbieta
        (A tym bardziej nie van Gogh)
        Nie zastąpi mi Moneta.
        Protestuję! Nigdy! Foch!

        Do Londynu chętnie wrócę,
        Amsterdamu zawsze szkoda,
        Rzymu nigdy nie porzucę,
        A na Barcelonę moda,

        Ale ja Paryża pragnę,
        Jego ulic, placów, fontann.
        Swoich zasad tu nie nagnę!
        Paryża stanowczo żądam!

        Wspiąć się na Montmartre’u wzgórza,
        W końcu wejść do Moulin Rouge –
        Taka ma ochota duża,
        Że chcę tego teraz, już!

        Ja chcę Paryż!
        Paryż wolę,
        Jeśli szansę tę mi dasz
        (A jak nie – sam się wybiorę),
        O, przepiękna, hojna Fash!

        :-)

  • Dark

    Nie chce do Londynu bo tam jest zimno i ponuro. A moja ukochana jest ciepło lubna ;)

  • Paula

    Londyn – bród, smród i malaria
    Paryż- wieża Eiffla wyglądaj jak rusztowanie dla robotników
    Amsterdam – śmierdzi trawą na kilometr
    Barcelona – lepszy labirynt z żywopłotu ma moja babcia przed blokiem
    Rzym – bo zamierzam tam przeżyć niejeden orgazm jedząc prawdziwe włoskie spaghetti!

  • Adele

    Telegram do matki pisany z Rzymu:

    MAMO *stop* CAŁUSY Z RZYMU *stop* JUTRO WYCHODZĘ ZA MĄŻ *stop* NIE CZEKAJCIE Z KOLACJĄ *stop* FABRIZZO JEST TAKI KOCHANY! *stop* NIE NIE Z CZARLSEM Z LONDYNU TO JUŻ NIEAKTUALNE *stop* HERBACIE Z MLEKIEM MÓWIĘ STANOWCZE *stop*

    Z wieczornego ekspresu „Aberazzioni di Rome”:

    Wczorajszej nocy 25-letnią Polkę przyłapano na pląsach w fontannie di Trevi. Z relacji świadków wynika, że kobieta wołała do ujmującego ją karabiniera „Marcello, nareszcie przyszedłeś!”
    W czasie zeznań delikwentka trzepotała rzęsami powtarzając nieustannie, że jest szwedzką aktorką i przyjechała nagrywać swój nowy film. Sprawą zajął się już polski konsulat. Nieoficjalnie wiadomo, że obywatelka RP polubiła biały kolor i powoli reaguje na leki.

    Kominku, pragnę tylko Dolce Vita! I będziemy kwita.
    Pozdrawiam!
    PS. Miałam napisać wiersz, ale tak ciężko o rym do bunga bunga.

  • Filip

    Chciałbym polecieć do Rzymu, ponieważ cenię sobie włoską kuchnię. Uwielbiam makarony, lasagne czy pizze. Kocham ten powolny styl życia i zawsze chciałem zobaczyć koloseum. Bo choć nie jestem gladiatorem to mam w sobie prawdziwy wojowniczy temperament. No i pogoda.. Śródziemnomorski klimat najlepszy na świecie. Czy dalej muszę pisać czego brakuje w Londynie? Niesmaczne.. Wróć, bardzo specyficzne jedzenie, pozbawione dzikości społeczeństwo i… pogoda. Rzadko upalna.

    Pozdrawiam,
    Filip

  • Ola

    Wolę Rzym, bo od rowerów w Amsterdamie bardziej wolę samochody i mimo, że mam taki jeden „na kredyt”, to nie spłacę go pieniędzmi wygranymi w konkursie. Ja na tą wycieczkę chcę i na pewno się wybiorę.

  • Karolina

    Byłam we Włoszech 6 razy, jednak nigdy nie udało mi się dotrzeć do Rzymu, do pięknej fontanny di trevi, gdzie mogłabym na nią patrzeć z ukochanym z przytulnej knajpki jedząc pizzę hawajską…
    Londyn – kocham jeść, a połączenie baraniny, galaretki miętowej i brukselki to nie do końca mój smak ;)
    Paryż – miasto zakochanych… jednak przydałoby się coś z niego pamiętać, a piłabym tam ciągle wino. Poza tym wróciłoby więcej polaka do kraju,w kilogramach, oczywiście ;)
    Amsterdam – ahh ten ser, pyyyyycha! Jednak rowery, używki, tulipany i cała reszta jakoś mnie nie kręci.

  • Andrzej

    Wybieram Rzym,bo lubię kuchnię włoską,jest tu dużo zabytków i pogoda jest ładna.Nie wybrałbym Londynu,ponieważ mają niezdrowa kuchnię,mało zabytków i zmienna pogodę.

  • niesmialy

    Bo w Rzymie zrozumiałem, jakim jestem bałwanem i czego tak naprawdę chcę.

  • niesmialy

    I jeszcze raz, bo zapomniałem o krytyce…

    Bo w Rzymie zrozumiałem, jakim jestem bałwanem i czego tak naprawdę chcę,
    a w Paryżu przepłaciłem i zjadłem za 25 euro coś, co było mało jadalne.

  • Ola

    Rzym, zdecydowanie Rzym. Dlaczego? Bo lubię dobre filmy. Szczególnie te Woody’ego Allena. Ostatni, „Zakochani w Rzymie” mnie absolutnie oczarował. Co prawda „O północy w Paryżu” i „Vicky Christina Barcelona” też były niezłe, ale nie aż tak. Jednak Wieczne Miasto ma to Coś, czego nie posiada ani Paryż ani Barcelona.
    A nuż jak uda mi się tam wyjechać, poznam jakiegoś Włocha śpiewającego arie operowe pod prysznicem? Kto wie, co może się tam zdarzyć?

  • Ajdija

    Chciałbym zwiedzić Rzym w niekonwencjonalny sposób – na rolkach. Miał być to Paryż, tak jak na tym filmiku: vimeo.com/2261711, lecz Fashionelka usunęła mój komentarz. Chyba ktoś subtelnie mi podpowiada które miasto jest lepsze ;)

  • Ola

    Wybieram Rzym bo ani w Londynie ani w Amsterdamie nie wpada mi tyle przypadkowych osób w kadr aparatu co w południu przed fontanną Di Trevi !

  • Mariox

    Wybrałem Rzym, bo jest dużym i pięknym miastem, w którym jest olbrzymie Coloseum, które zawsze pragnąłem zobaczyć. Pogoda tam jest przepiękna i zawsze chciałem wykąpać się w ciepłym, krystalicznie czystym morzu. A dlaczego odrzuciłem pozostałe miasta ?
    Bo w Paryżu jest za dużo ryżu,
    bo Londyn to typowy blondyn,
    bo Barcelona jest zalesiona,
    bo Amsterdam leży blisko Rotterdam.

  • Kasia J.

    Wybrałabym Rzym ponieważ chciałabym zabrać tam kogoś kto jest dla mnie bardzo bliski na pierwszą prawdziwą randkę. Chciałabym rzucić wszystko i zaszaleć z nim we Włoszech, o których mi kiedyś opowiadał. Chce, żeby się przekonał, że randek ze mną się nie zapomina.

    Nie chciałabym jechać do Londynu bo jest już tam prawie tak jak w Polsce.
    Nie chce do Paryża bo nie podoba mi się Wieża Eiffla i nie wiem dlaczego cały świat się nią zachwyca.
    Nie chce do Amsterdamu bo odkąd nie wygrałam u ciebie roweru to zazdroszczę każdemu kto ma jakiś super. Wiadomo przecież, że w Amsterdamie wszędzie ich pełno. Ewentualnie w akcie zemsty wrzucałabym je do kanału, ale to mogłoby się dla mnie źle skończyć.

  • Zuzia

    Nie londyn, bo po przygodzie z zamawianiem jedzenia w chińskiej restauracji w Chinatown dostałam zestaw zawierający marynowane kurze pazury. A czemu byłam w chińskiej restauracji? Angielska kuchnia mówi sama za siebie. Rzym mi tego nie zrobi, włoska kuchnia to moja słabość.

  • Łukasz Pomorze

    RZYM RZYM RZYM !
    Wietrzne miasto rządzi. Kiedy wczoraj oglądałem Zakochani w Rzymie od razu pomyslałem, ze to miasto jest idealne dla mnie i dla mojej dziewczyny na zareczyny !!
    A w Londynie tylko deszcz..

  • Pilot

    Tylko Rzym. Jestem pasjonatem prawa rzymskiego, już za niedługo planuję pracę magisterską i studia doktoranckie z tej dziedziny. A głupio tak trochę, specializować się w prawie rzymskiem, niegdy w Rzymie nie będąć. Wyobraź sobie te pełne politowania miny wszystkich adiunktów z katedry prawa rzymskiego – wolę o tym nawet nie myśleć.

    Poza tym, Rzym nie jest mi obojętny ze względu na moją drugą pasję, czyli jazdę na rowerze. Mam takich dwóch ulubionych blogerów, którzy swoim tym jak sami żyją i tym co robią inspirują innych do zmiany swojego stylu życia. Tym drugim z nich jest Szymonbike, który pisze o zdrowym podejściu do jazdy na rowerze, o robieniu tego ze stylem i z szacunkiem do innych. Czerpanie pasji z kolarstwa to świetna sprawa, a najlepsza ku temu okazja jest w ojczyźnietego pięknego sportu, czyli we Włoszech właśnie. Tam najlepiej jest się uczyć stylowej jazdy na stylowym rowerze, w stylowych ciuchach.

    Londyn nie, bo jakoś mam utarte, że poza paroma oczywistościami turystycznymi to miasto nie ma klimatu.
    Amsterdam – wszędzie woda, pewnie jest pełno komarów. Zresztą nieznoszę ryb i serów.
    Paryż – język mnie śmieszy. Nie da rady.
    Barcelona – jeszcze mnie zapytają za kim jestem i co wtedy?

  • Leszek

    Ta karczma Rzym się nazywa…
    A jego imię Kominek ES
    Do Paryża nie chcę jechać bo szukając żabich udek, mogę skończyć w metrze jak bohater filmu Kieślowskiego.

  • Szat

    Bo prawdziwa pizza tylko w Rzymie, a nie w żadnym deszczowym, bekonowo-fasolowym Londynie!

  • Marina

    Chciałabym polecieć do Rzymu, bo…bo nie ma tam placu budowy na tle którego Krzysiu Gonciarz zrobił sobie hipsterską focię z rąsi, bo nie ma tam fabryki serów, o której deliberował do upadłego Rocku, bo nie ma tam wieży Eiffla, która obfotografowała Fashionelka z 38576675 stron, ba! nie ma tam nawet zebry, przy której Segritta nieudolnie kopiowała Beatelsów. Rzym to po prostu miasto, którego gospodarz jeszcze nie zdążył mi obrzydzić, nie opublikował żadnej notki ze swoimi wrażeniami, a tym samym wręcz dziko mnie zaintrygował.

  • damakot

    A co mi tam: Londyn, Paryż, Barcelona, Amsterdam? Nic specjalnego, jak dla mnie. Takie wycieczki mogę sobie kupić w biurze podróży. Ale tej wyjątkowej wycieczki, dzięki której mógłbym wyruszyć śladem Kominka, który już niebawem jako pierwszy w Polsce BLOGER przytuli co najmniej milion dolarów, nie da się nigdzie kupić. Jest dostępna tylko na Esiątku i w przeciwieństwie do innych – jest bezcenna.

  • Marta

    Pasta … i basta! ;)

  • Kszysztof Kanciasz

    Roma

    Cóżeś Ty Panie uczynił z tym miastem, co centrum

    Tej ziemi stanowić powinno i wzorzec… i prawzór najczystszy.

    Cóżeś Ty Panie sprowadził za plagę na Romę,

    Że dzisiaj kikuty Koloseum, Forum Romanum, pałac Seweryna.

    Wczorajszej epoki płomienie świetności zgasił powiew czasu.

    Wielkości dzisiejszej zapłonął nowy blask. Czy dość jasny?

    Nie budowle Rzym stanowią, bazyliki, Palazzetto dello Sport.

    To duch dominacji intelektu z materią boskości pospołu.

    Jakie Ty Panie masz plany dla Romy i dróg wszystkich,

    Które świat cały do Ciebie prowadzą na Piazza San Pietro?

    Jakie Ty Panie dni przyszłe gotujesz dla sukcesorów Syna?

    Czy Franciszek orężem Twym i szalą czynów w mrocznej stolicy stolic?

    A Paryż śmierdzi…

  • Marta

    A do innych miast niet, bo tylko Kominka spośród tego grona czytam od lat tylu, że nie zliczę, więc wypada być konsekwentnym.

    Pozdrawiam

  • Agent Wiewióra

    Bo Wiewióra chce doznać COŚ innego, egzotycznego i nieporównywalnego z naćpanym Amsterdamem.

  • Przemyslaw

    Dlaczego Rzym a czemu by nie. Zawsze chciałem wyjechać gdzieś zagranicę ale nigdy nie było jakoś ku temu okazji a teraz mogę pojechać zobaczyś, zjeść i poczuć sie jak wy ;D

  • Mp

    Nigdy nie bylem w Rzymie, anie tez nie snilo mi sie ze tam bede…
    Samo miasto mnie pociaga swoimi zabytkami i historia…
    chcialbym poczuc ta historie ktora jest tam obecna na kazdym kroku

    a takze klimat Wloch- chcialbym sprobowac prawdziwego cappuchino, spagetti i pizzy
    moze to takie zwykle marzenia, ale marzenia sie spelniaja:) a ja sie ciesze takimi malymi rzeczami..
    W Amsterdamie nie kupisz dobrej kawy (sprawdzone), w Barcelonie nie kupisz wloskiej pizzy (bo maja swoje tapas), a w Londynie spagetti smakuje jak marna podrobka… a wiec Rzym!

  • Joanne

    Chciałabym usłyszeć na ulicy ”attraversiamo” bo podobno pięknie brzmi w wykonaniu Rzymian! z filmu ”Jedz módl się i kochaj” . I włoskie lody !

  • Szpongu

    Jeśli wycieczka to tylko po Rzymie, w Londynie jest tłoczno i arsenał armat
    (nie jestem kibicem Arsenalu więc chcę być zdala od tych dyrdymałów), w Barcelonie może i pięknie,słonecznie, ale co mi po tym skoro dość niebezpiecznie, Amsterdam chyba oczywiste, możliwe nie neguje i za dnia jest piękny, ale nocą zaczyna robić się bezdenny, łatwo może wchłonąć Cię i nie wypuścić, a w Paryżu powiesz… z Paryżem jest ciekawa sprawa pomimo wieży Eiffla i metra jak Warszawa, pięknych katedr, pałaców, parków i ogrodów wolę Rzym co przygarnia całym sobą i wita wszystkich piękną pogodą.
    Na wycieczkę zabrałbym moją ukochaną :)

  • Abi

    Wybieram Rzym, bo nie lubię śledzi.

  • Aneta

    Nie będę tutaj pisała banałów w stylu: „to moje wymarzone miasto”, „romantyczny kraj”, itd. Poetką także nie jestem, więc nie będę się silić na jakieś częstochowskie rymy czy ckliwe wiersze. Ze sfery baśniowej przeniosłam się w nudną, codzienną powieść bez zawirowań. Chciałabym zabrać do Rzymu moją mamę, ponieważ podróż do Italii, jest największym marzeniem jej życia!
    Paryż, Barcelona i Amsterdam nigdy jej nie pociągały. A Londyn jest zbyt ponury.

  • Crispycr

    Amsterdam- na jednego mieszkanca przypada 1,7 roweru, mówicie? To ja, biedna studentka, mam tylko jeden rozklekotany, a wrzucenie go do kanału uznałabym za tragedię, a nie formę rozrywki. Tez się Ci holendrzy bawią…
    A jeżeli tam jest ‚9 milion bicykles’ albo i więcej? Staranowaliby mnie! Do Rzymu ponoć prowadzą wszystkie drogi, więc wtedy na pewno bym tam dotarła!:)
    W dodatku na pewno kiedy moja noga stanęłaby na holenderskiej ziemi wykrzyknęłabym:„Jesteśmy w Amsterdame!!!” (no przecież to brzmi prawie identyko jak „Mediolan”) ale co, jeżeli moje oczy nie są hipnotajzing?… Tyle rozczarowań!

  • budus2

    Wybieram Rzym, bo… luuuubię placki ;)

    Poeta ze mnie marny, więc nawet nie będę dręczyć Kominka czytaniem owych wypocin.

    Dodam tylko, że Londyn kojarzy mi się z Polakami na każdym kroku, a przecież po to się wyjeżdża z kraju, coby z innymi nacjami zbratać.
    Paryż – w życiu mnie nikt nie na mówi na ślimaka (gdzieś w necie wyczytałem, że aby takie stworzenie zjeść bez dodatku w postaci zawartości jelit, trzeba najpierw je nieco przegłodzić przez dni pare… barbarzyństwo). Fotke pod wieżą Ajfla zawsze można sobie zrobić w Photoshopie – jakoś niezbyt mocno mnie to zresztą kręci).

    Do innych miast nic nie mam, ale Rzym po prostu wypada odwiedzić, w końcu to kolebka cywilizacji.

    • budus2

      wkradło się pare błędów przez pośpiech – wybaczcie Iwonki :)

  • Piotr

    Łysina ma jest tak samo piękna jak Di Trevi o blasku księżyca!
    A w Londynie ciągle deszcze i Polaków co nie miara!

  • vteq

    Rano deszcz, wieczorem deszcz… i jeszcze trochę deszczu – cały Londyn.
    Znudzony jestem wierzą Eiffela. Kupa złomu!
    Yeti jest ciekawszy niż weekend w Barcelonie. Wolę ją oglądać w telewizji… biegającą
    Mało co ciekawego jest do zobaczenia w Amsterdamie. I ten wszechobecny syf.

    Po 3 latach nauki, pracy i wiecznych starań mam ochotę uciec z dziewczyną na koniec świata gdzie jest cicho, czas stoi w miejscu a w kawiarni możesz spędzić cały dzień delektując się atmosferą miasta – to miejsce potocznie nazywa się Rzym.

  • Beebsly
  • dzikasurykatka

    Tym to dobrze… Ja też chcę do Rzymu! :)

  • Bernadetta Wyszyńska

    Gratki dla finalistów.

  • ewa

    kominek:
    Wprawdziewybieraćfinalistówbędędopierojutro,aletwójkomentarzjużterazmacałkiemsporeszanse.

    Iga napisała ten sm komentarz u Segritty

  • Dawid B

    RZYM!
    Dlaczego?
    BO MOGĘ
    I MUSZĘ

  • Gosiaaa

    spanish inquisition:
    serio,ewa?serio?…

    Ewa…oby takich ludzi jak Ty było możliwie najmniej…

  • janek

    Ja chce jechać do Rzymu bo tam wszędzie jest przyjaźnie tam ludzie to bracia a w Londynie taksówkarzowi płacisz 40 funtów w Paryżu żabie udka to przysmak jakby nie mogli jeść czegoś normalnego w Amsterdamie zaś od narkotyków i kanałów nie wiem czy do domu wróce w Barcelonie sangria za mocna i camp no za mało atrakcji jak dla mnie .

  • Seweryn

    Rzymu jeszcze nie byłem godny.
    Reszta miast jest niegodna mnie.

    :)

    • Seweryn

      To se doczytałem że to wczoraj :)

  • Ewa

    Iga:
    Jużwysyłam!

    nie rozumiem – to po prostu nieuczciwe, bo można było tylko na jednym blogu brać udział. Zgłosze to do organizatora – zasad trzeba przestrzegać!

    • kominek

      Jesteś żenująca. Donosicielstwo jest bardzo paskudną cechą. To raz. A dwa – w regulaminie (pkt. 12) jasno stoi, że to blogerzy decydują, kto ma wygrać i „decyzje blogerów są nieodwołalne”.

      Zatem przyjmuję z pokorą twoje zgłoszenie.
      I je odrzucam. I żegnam. Na tym blogu nie ma miejsca dla takich jak ty.

      • jacob197

        kominku …
        donosicielstwo … czemu to w ogóle napisałeś? jest regulamin konkursu, który jak widać miałeś w czterech literach (zresztą niie Ty jeden, bo tylko Segritta, i Krzysztof zrobili to dobrze …)
        Rock nic nie wspomniał kto, Fashionelka wybrała komentarze, które nie mają nic wspólnego z tematem, tu zresztą tak samo jak u Fash … (nie mówię, że wszystkie)

        swoją drogą taki komentarz jest nie na miejscu … bo koleżanka wytyka Ci błąd jaki popełniłeś nigdize nie obrażając Twojej osoby, a Ty co zrobiłeś? zrównałeś ją z błotem … pokazując przy tym …
        od czego jest regulamin? :D (sam przeczytałem regulamin jak tylko go wstawiono na blogi, reszta jak widać nie)
        owszem jest napisane, że to ty wybierasz kto, ale też jest jasno co komentarz musi spełniać by był „wytypowany” … no ale cóż … sądzę, że orange ma teraz pełną skrzynkę zgłoszeń co do tego „konkursu”

      • Ewa

        Jestem żenująca ponieważ czytam regulamin i przestrzegam zasad?
        Czyli Twoim zdaniem uczciwość jest cechą „żenującą” ? – dziękuję za opinię, a ze swojego bloga wyrzucać mnie nie musisz bo nie będę tutaj już nic pisała.

        • spanish inquisition

          nie uczciwość, tylko donosicielstwo, czy ty nie umiesz czytać ze zrozumieniem?
          poza tym – polecam swój komentarz tam na górze, który właśnie napisałam. buziaki.

  • sasza

    Zgadzam się! Są zasady, są regulaminy, które niby mamy akcepotwać, a potem wychodzi, że wygrywają ci co postępowali wbrew. U Fashionelki też wygrały totalnie niezodne z regulaminem i z tym co sama napisała. Tutaj to chociaż Kominek przyznał, że brałby udział sam we wszystkich, ale to po co te regulaminy??
    PS Swoją drogą komentarz super :)

    Ewa:
    nierozumiem–topoprostunieuczciwe,bomożnabyłotylkonajednymblogubraćudział.Zgłoszetodoorganizatora–zasadtrzebaprzestrzegać!

  • Tom

    Kominek wybiera po zdjęciu, a nie po tekście. Jesteś fajną laską w jego typie to weźmie cię na wycieczkę, a nie tam jakieś śmieszne teksty.

    • spanish inquisition

      dobry trolling, prawie się nabrałam:)

  • Jasior02

    ponieważ wszystkie drogi do niego prowadza!

  • Karolina

    Jak to dlaczego Rzym?! Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu prawda?W takim razie, gdzie jak nie tam mam się wybrać? Do Londynu? Jak chcę spotkać rodaków to wyjdę na ulicę, z Amsterdamem podobnie. Ślimaki wolę podziwiać niż je jeść na kolację w Paryżu, a Barcelonę mogę zwiedzić śladami VickyChristinaBarcelona!

  • Dominika

    Wolę Rzym niż Amsterdam, bo w Amsterdamie śmierdzi, za dużo „zjarańców” i mało przystojniaków :(

  • kevin171

    Poszczególne punkty regulaminu nie mogą być ze sobą sprzeczne. Poza tym nie było punktu w regulaminie mówiącego „Regulamin można lekceważyć” . Przy co drugim konkursie Kominek pisze ten sam tekst:”Myślałem, że nikt nie czyta regulaminów” i dziwi się, że ktoś przeczytał. Okazuje się jednak, że znalazła się taka dobrodziejka co przeczytała i skiśnie jak do Rzymu nie pojedzie. Kominek, lepiej wybrnij z tego jakoś, bo inaczej Orange sobie narobi syfu. Ja bym wysłał obie panie i niech między sobą, w Rzymie zdecydują, która ma rację:)

    • kominek

      To który punkt regulaminu jest dla ciebie sprzeczny? Wskaż mi ten konkretny.

  • kevin171

    W ramach Konkursu Uczestnicy po spełnieniu warunków opisanych w dalszej części regulaminu, mają szansę wygrać nagrodę w postaci kwoty pieniędzy z przeznaczeniem na wyjazd do jednego z wybranych miast (Londyn, Paryż, Amsterdam, Barcelona, Rzym).

    Po spełnieniu warunków

    Jakie warunki należało spełnić, wiadomo.

    Dnia 19 czerwca 2013 po 18.00 każdy z blogerów prowadzących blogi wskazane w pkt 3 wybierze (napodstawie opisanych wyżej kryteriów) (…)

    Na podstawie opisanych kryteriów

    Punkt 12.: Decyzje blogerów są nieodwołalne.
    W Twoim rozumieniu ten punkt jest sprzeczny z pozostałymi.
    „w regulaminie (pkt. 12) jasno stoi, że to blogerzy decydują, kto ma wygrać i „decyzje blogerów są nieodwołalne”.”

    Wynika z tego, co napisałeś w komentarzu, że bloger może nagrodzić kogo zechce, nie patrząc na regulamin. W tym wypadku punkt 12. byłby sprzeczny z resztą.
    Gdyby wygrała osoba niepełnoletnia, lub córka właściciela Orange, też miałbyś prawo ją nagrodzić? Co odpowiedziałbyś komuś, kto by to odkrył? Że też jest donosicielem?
    Sprawa jest tak błaha, że warto załatwić ją pozytywnie i z klasą, zamiast nabierania wody w usta. Jest sporo złośliwych osób, które mogą z takiego tematu zrobić aferę.

    • kominek

      Obawiam się, że afery nie będzie, bo bloger (czyli ja) już kilka godzin temu zastosował się do zapisów regulaminu ;)
      Wygrał Maven vel Wojtek Nowak, osoba, która brała udział w konkursie tylko na moim blogu, napisała świetny wierszyk(jest wyżej) i najlepiej poradziła sobie w rozmowie telefonicznej ze mną. A przy tym jest osobą, której nigdy na oczy nie widziałem.
      I to by było na tyle. U mnie konkursy są zawsze uczciwe. Czepialstwo, donosicielstwo i wszelkie przejawy zawiści uprawiać sobie można gdzie indziej. To blog dla ludzi o innej mentalności, takich, którzy na widok wygranej innej osoby, składają gratulacje, a nie szukają haka w regulaminach.

      • kevin171

        I dobrze:)Dobre rozwiązanie

      • Krzysztof

        Kominku, ale nie rozumiem w ogóle, dlaczego się im tłumaczysz… To bez sensu… Nie daj się wciągnąć w oskarżanie i miej oskarżenia w … gdzieś :) To Twój blog i Twoja decyzja i nie musisz się przed kim tłumaczyć :) Tak, jak napisałeś, nie znasz tej osoby, i wygrała, itd. I jest git :) Byłbym też wdzięczny za jakąś fotorelację z tego pobytu tej osoby w Rzymie :) Może być zaproponował podrzucenie kilku zdjęć i opisów i, oczywiście za zgodą zwycięzcy, być opublikował to :) A zwycięzcy gratuluję wygranej i życzę udanych wakacji :)

  • Mateusz

    Pewnie komentarze wylosowane przez Kominka to jego znajomi :D

    • Iga

      Szczerze podziwiam za doszukiwanie się takich teorii spiskowych. Widzę, że zwycięzca został wybrany i bardzo mu gratuluję, ja niestety kompletnie nie poradziłam sobie z trzecim pytaniem. Niedowiarków zachęcam do udziału w następnych konkursach, może to akurat wam się uda, chociaż mam pewne wątpliwości czy to miejsce dla was.

      • kominek

        Oj tam nie poradziłaś! Każdy miał problem z trzecim pytaniem, a twoje zakłopotanie było tak słodkie, że jeszcze chwila, a sam ufundowałbym ci wyjazd :)

        Tak dla informacji podam, że trzecim pytaniem, które zadałem w rozmowach telefonicznych było najbardziej krępującą sytuację, w której ostatnio się znalazłaś?
        Gdy ma się sekundy na odpowiedź, nie jest tak prosto coś wymyślić, zwłaszcza, że wszystko było nagrywane i chyba Rock albo Krzychu zrobią z tych rozmów materiał :)

        • Mateusz

          Rock dzwonił do mojej ukochanej, z pytaniami poradziła sobie dobrze, a potem miał niby oddzwonić, ale nie powiedział o jakiej porze oddzwoni i oboje mamy jeszcze nadzieję, chociaż teraz lipa, bo właśnie kochana siada do egzaminu i jakby co to nie będzie mogła odebrać :P

          • Mateusz

            Iga

            Przecież się śmieje. Logiczne, że komuś się uda, a komuś nie, po co drążyć. Ja mam tak na studiach, uczę się i nie zaliczam, nie uczę i zaliczę, więc wiesz. Osobiście miałem tu chrapkę na smartfona i tableta, ale się nie udało :D no i mój komentarz z Rzymem też nie został wybrany, ale na pocieszenie mam to, że wraz z ukochaną za tydzień jedziemy nad Bałtyk! :D i też pociągiem! :D no ale orange travel się nie przyda :P Pozdrawiam

          • kominek

            Nie chcę się wypowiadać za Rocka, ale zwycięzców chyba cała nasza piątka wybrała już w południe, tak więc jeśli nie dzwonił, to tym razem dziewczynie się nie udało:)

  • kirka

    Wybieram Barcelonę bo wszystko co poleca Kominek jest najlepsze, z resztą pozostałe miasta już widziałam ;)

    • kominek

      To komentarz tygodnia :)

  • kevin171

    Wybieram Pekin, bo w Chinach wynaleziono kominek, a w pozostałych miastach dym leci do mieszkania.Ciekawe ile jeszcze zgłoszeń będzie…

    • kominek

      Cicho, fajnie jest :)

  • Gebique

    Gratuluję Mavenowi :) Ja tak pozakonkursowo chciałbym nawiązać. Brałem udział tylko w konkursie u Fash, bo połakomiłem się na Paryż. Niestety w moja poezja nie znalazła uznania. Ale tak w ramach kącika poetyckiego wkleję swoje wypociny i tutaj :) Kominku, gdybyś miał Paryż, doceniłbyś niespełnionego poetę? ;) Jeśli tak, to proszę: okrzycz porządnie Fashionelkę w moim imieniu! :P Oto moje opus magnum:

    Ja chcę Paryż!
    Paryż wolę,
    Bo to miasto pierwszej klasy!
    Tam jest Elizejskie Pole
    Oraz same rarytasy.

    Notre Dame katedrę poznać,
    Bazylikę Sacré-Cœur,
    Potem zaś w przełyku doznać
    Wino, bagietkę i ser.

    Cóż można robić w Londynie?
    Nad Tamizę! Rękę w kieszeń
    I tak czas jakoś upłynie…
    A do tego latem jesień.

    Patrzeć na zegar Big Bena,
    Szukać Holmesa na Bak’r Street?
    Londyn lepszy od Paryża?!
    To jest ściema! Bzdura! Mit!

    Amsterdam? Po prostu kanał
    Przy kanale ciasno biegnie.
    Tam perwersja, okna, banał.
    Kto zapali, ten polegnie.

    Jakieś krzywe kamienice…
    Że niby podatku mniej?
    Można pomylić dzielnice,
    Może nas poderwać gej…

    W Barcelonie niezła plaża,
    Sklepy jakich Polska nie zna,
    Stadion potęgę obnaża
    Tamtej piłki; naszej bezna…

    Po cóż jednak sny Gaudiego,
    Katedry nieukończone,
    Skoro można zamiast tego
    Paryż mieć, nie Barcelonę?

    Rzym: ruiny Koloseum,
    Moc zabytków w Wiecznym Mieście,
    Ale brak d’Orsay muzeum.
    Luwru oraz Eiffla wreszcie.

    W Rzymie można wiele zoczyć,
    Poudawać Hepburn z Peckiem,
    Z Schodów Hiszpańskich się stoczyć…
    Ale proszę, bądź człowiekiem!

    Żaden tam papież Franciszek,
    Żaden Plac Piotra Świętego,
    Messi czy kilo marysiek
    Wszech gatunków – nie chcę tego!

    Nawet królowa Elżbieta
    (A tym bardziej nie van Gogh)
    Nie zastąpi mi Moneta.
    Protestuję! Nigdy! Foch!

    Do Londynu chętnie wrócę,
    Amsterdamu zawsze szkoda,
    Rzymu nigdy nie porzucę,
    A na Barcelonę moda,

    Ale ja Paryża pragnę,
    Jego ulic, placów, fontann.
    Swoich zasad tu nie nagnę!
    Paryża stanowczo żądam!

    Wspiąć się na Montmartre’u wzgórza,
    W końcu wejść do Moulin Rouge –
    Taka ma ochota duża,
    Że chcę tego teraz, już!

    Ja chcę Paryż!
    Paryż wolę,
    Jeśli szansę tę mi dasz
    (A jak nie – sam się wybiorę),
    O, przepiękna, hojna Fash!

    :-)

    • kominek

      Nie no u mnie byś wygrał w cuglach :)

      • Gebique

        kominek:
        Nienoumniebyśwygrałwcuglach:)

        Dzięki :) Taraz czuję się dowartościowany ;) Dobre słowo od Kominka lepsze niż wycieczka do Paryża! …chociaż czekaj …może jednak nie ;)