Pełen profesjonalizm. To  była pierwsza myśl, jaka mi przyszła do głowy, gdy otrzymałem od pięciu ochotników efekty ich testów. Zwykle nie nakłaniam firm do tego rodzaju formy reklamy, obawiając się niskiej jakości treści i zdjęć, ale chyba zmienię zdanie i częściej będę was zatrudniał w roli testerów.

Moje testy: http://kominek.es/2013/10/test-braun-ocooltec-jedyna-golarka-ktora-robi-ci-zime-na-twarzy/

Przypomnijmy – pięciu chłopców otrzymało do testów i na wieczne użytkowanie golarkę Braun ºCoolTec. Mieli jedno zadanie – napisać parę zdań i ewentualnie porobić parę fotek. Nic wielkiego, robota na trzy minuty, całkiem opłacalna, bo wartość produktu wynosi kilkaset złotych. Wybrałem ich bardziej na chybił trafił niż celowo, kierując się głównie tym, że już parę razy komentowali coś na blogu z sensem. Tylko Lisa znam osobiście (vide testy roweru Krossa latem 2012) i tylko jemu dałem polecenio-prośbę: możesz krytykować co chcesz, ale daj mi parę ładnych fotek, bo nie wiem co podeśle reszta, a nie chcę zostać z niczym.
Gdybym wiedział, że reszta też potrafi robić zdjęcia, Lisu wciąż goliłby się scyzorykiem.

B02

braun cooltec golarka test recenzja

W pierwszym momencie pomyślałem, że podsyła mi po dwie takie same fotki, ale już kumam zamysł :)

Umówiliśmy się na wieczór. Zadbałem o ciepły klimat, świeczki tez zrobiły swoje – w końcu to nasza pierwsza randka. 
Mało słów dużo czynów, po pierwszej piosence przeszlismy do rzeczy – z początku wydała się odrobinę masywna, ale po chwili okazało się, że taka budowa idealnie wpasowuje się w dłoń i jest za co (pewnie!) trzymać. Miała nawet taki fikuśny dołeczek na kciuk, żeby nie było wątpliwości jak trzymana być lubi. 
Okazała się też nad wyraz wyrozumiała, bo nawet mój (prawie) tygodniowy zarost, kompletnie jej nie przeszkadzał, przy okazji wykazując się genialnym multitaskingiem, bo w trakcie wszystkiego, róbiła jednocześnie iście łagodzącego.. mroza.


Koniec końców, testowo wylądowaliśmy pod prysznicem, co również nie sprawiło żadnych problemów, a użyta (na rączce!) guma nie dopuszczała do jakichkolwiek wyślizgów. Z ręki.
 Została na noc. Rano kolejna runda, chyba mi się spodobało.

—
Nigdy wcześniej nie goliłem się golarką elektryczną. Serio serio. Krótkie doświadczenie sprzed kilku(nastu..?) lat zakończone rozszarpaną połową twarzy się nie wlicza. Nastała trauma.
 Do momentu przetestowania tego ºCoolTec’a – który głównie za sprawą pozornie (!) małej błahostki odmienił moje myslenie o tym sporcie.

Kriokomora na twarzy dzięki ‚płytce’ z amelinium, sprawia, iż golenie nie tylko nie zostawia podraznień i zaczerwienienń spowodowanych tarciem, ale robi dobrze na tyle, że użycie balsamu po goleniu staje sie nie koniecznością, a kosmetyczną opcją.
Czy goli dokładnie? Jak na ‚elektryka’ na pewno, tylko do szyi mogłaby się przyłożyć trochę bardziej. 
Miłość na całe życie? Na pewno dość głębokie zauroczenie od pierwszego dotknięcia, jeszcze tylko żeby gotować potrafiła.


 

Golarkę otrzymał także Tomasz Kargulewicz i napisał jeszcze dłuższą recenzję. Sam takich długich nigdy nie pisałem. Tomku, kariera blogera przed tobą.
Pozwoliłem sobie ją trochę skrócić, bo z tekstu zrobiłoby mi się opowiadanie.

Wygląd i opakowanie:
Gdy otrzymałem przesyłkę i ją rozpakowałem moim oczom ukazał się widok zapierający dech w piersiach – serio! Dawno nie otrzymałem TAKIEGO prezentu ;) Aż żona „zzieleniała” z zazdrości, że to sprzęt dla mnie a nie dla niej i stwierdziła, że jej depilator przy mojej golarce będzie teraz wyglądał jak „szara myszka”. I tu przyznaje jej rację, bo golarka po wyjęciu z pudełka aż rozbłyska kosmicznym blaskiem ;)
 

Użytkowanie:
Zacznę może od tego, iż jestem posiadaczem dość bujnego zarostu, który po godzinie od ogolenia niemal wraca do stanu poprzedniego. Nie wiem – być może to jakis problem hormonalny, a być może po prostu natura tak bardzo zatroszczyła się o to bym nie marzł o żadnej porze roku – niemniej jednak fakt jest faktem że gdy się codziennie a nawet dwa razy dziennie nie ogolę to zaczynam upodabniać się do mamuta. Do tego wszystkiego jeszcze ma skóra boryka się często z zaczerwienieniem, pieczeniem a przede wszystkim podrażnieniami skóry objawiającymi się drobnymi ropnymi krostkami niczym u nastolatka (pomimo dobijania do 30-stki), z których golenie zarostu jest tak „łatwe i przyjemne” niczym wizyta u dentysty :/
Powyższe fakty przytoczyłem po to byście mieli choć zarys tego jak bardzo moja twarz jest wymagająca względem golarek.

A teraz do rzeczy:
Oprócz kilku prób podjętych przy użyciu elektrycznej golarki teścia, która goląc szarpała mój zarost i tak pozostawiając na twarzy uczucie „niedogolenia” – ja zwykle golę się na mokro, więc do pierwszej próby użycia Braun °CoolTec na sucho podszedłem z wielką ostrożnością i dystansem. Strach okazał się jednak niepotrzebny. Dzieki aluminiowej listwie chłodzącej zintegrowanej z głowicą już od pierwszego dotyku strach odchodzi i pojawia się przyjemny komfort golenia tak bardzo przeze mnie pożądany. Uczucie jakbym goląc się jednocześnie wmasowywał mentolowy balsam po goleniu – no rewelacja! Co do problemów z jakimi borykała się wcześniej moja skóra: Otóż ja na swej skórze zauważyłem znaczną poprawę, gdyż po użyciu tej golarki moja twarz ani nie była podrażniona, ani zaczerwieniona, może i była lekko sucha, ale ja i tak po każdym goleniu nakładam balsam nawilżający „po goleniu”, także dla mnie to i tak wielki plus, że choć dwóch problemów się pozbyłem
 
FINAŁ? Moja żona w końcu chętniej się do mnie przytula a ja czuję że nareszcie znalazłem golarkę stworzoną dla mnie!


Golarkę testował także Mateusz Kuchtyk. Z Mateuszem jeszcze się nie znamy, ale już raz, blisko dwa lata temu wygrał na blogu wycieczkę do ciepłych krajów. Mateusz, kolejny raz coś wygrasz najwcześniej w 2016 r. Muszę zadbać o innych.

braun cooltec test opinia

Zaraz po otworzeniu pudełka w oczy ( i ręce) rzuca się bardzo dobra jakość wykonania. Golarka jest ciężka ( przyjemnie ciężka), nic nie trzeszczy, nie ma stresu o to że zaraz wypadnie i będzie płacz :)
Pierwsze golenie nastąpiło zaraz po prysznicu i pierwsze co pozytywnie zaskoczyło to „lodzik” który bardzo przyjemnie chłodzi twarz i rzeczywiście pozbawia podrażnień. Dokładność golenia na mokro jest jednak średnia. Wpływ na to mógł mieć też fakt iż był to kilkudniowy zarost. Braun pokazuje co potrafi dopiero na sucho, przy jedno-dwu dniowym zaroście. Aczkolwiek nawet wtedy , ma problem z dokładnym wygoleniem szyi. Może się zdarzyć że zostanie kilkanaście-kilkadziesiąt pojedynczych włosków których zgolenie będzie wymagało wielokrotnych prób. W tej materii „moja stara” wypada znacznie lepiej, no ale nawet nie potrafiła robić loda…
Podsumowując Braun °Cooltec jest ładna, robi loda i nie dobiera mi się do karty.. Czego więcej chcieć?


 

Kajetan Marciniak również napisał megadługą recenzję i trochę ją skróciłem, zachowując fragmenty, w których odniósł się krytycznie do trymera, do którego i ja miałem swoje uwagi przy testach.

Rzecz, która mnie bardzo interesowała to żywotność baterii. Zdarza mi się wyjeżdżać w dzikie miejsca, gdzie niekoniecznie mam codziennie dostęp do gniazdka i fajnie by było gdyby bateria wytrzymała parę dni. W takich miejscach (np. na żaglach) nie muszę się nawet golić codziennie, ale raz na jakiś czas by wypadało. Według instrukcji, z włączonym chłodzeniem powinienem dostać 15 minut, a bez niego 45. Jak to się przekłada na golenie? Golarka wytrzymała pięć dni, a szóstego dnia golarka odmówiła włączenia chłodzenia i musiałem się ogolić bez niego. Uznaję to za wynik zadowalający. Normalnie może wytrzymać nawet i dłużej. Przez pierwsze dwa dni trochę się nią bawiłem i działała dłużej niż przy normalnym goleniu

Wygląd mi się podoba, bo jest dość klasyczny. Naprawdę nie lubię producentów, którzy na siłę próbują udowodnić, że ich sprzęt to statek kosmiczny. Braun do nich raczej nie należy i design raczej nie zestarzeje, a wyglądać powinien dobrze w większości łazienek. Oprócz tego golarkę trzyma się w ręku pewnie, trudno ją upuścić (mi się nie udało). Po zdjęciu nakładki z ostrzem łatwo ją wyczyścić.

Trymera użyłem i powiem, że nie wiem po co go dołączyli, bo to jedyna rzecz, do której można się przyczepić. Brody tym się nie przystrzyże (próbowałem), a myślałem, że zastąpi mój rozpadający się już trymer, którym zwykle skracałem 9 milimetrów. Jedyne, do czego można go użyć to skracanie dłuższego zarostu żeby dało się go łatwiej ogolić.


 

I na koniec kilka słów od Michała Wójtowicza

michal braun cool golenie

Jak pisałem w komentarzu, mam już jedną golarkę Braun, jednak jest ona ze mną na tyle długo, że okres swojej świetności ma już dawno za sobą. Byłem pod dużym wrażeniem  wielkości i wygody trzymania tej golarki. Bardzo dobrze dopasowuje się do dłoni i nie sprawia wrażenia taniej chińszczyzny.  Dodatkowo, wygląda naprawdę ładnie na półce w stacji dokującej. Tutaj minusik: kabel jest trochę za krótki i muszę gimnastykować się podczas ładowania. Dodatkowo stacja sprawia wrażenie mało stabilnej.
Co do golenia: magia. Nie podrażnia skóry (najprawdopodobniej dzięki płytce chłodzącej – świetny wynalazek), dokładnie zbiera zarost z szyi, który w moim przypadku jest dość gęsty.  Uszanowanko.
I przede wszystkim nie szarpie <3
Duże brawa również za trymer, nareszcie rozsądna szerokość. No popatrzcie na ten w moim starym modelu, kompletnie niepraktyczny i niewygodny.
Mimo tego, że do zera się nie ogolę (kwestia wyznania/przekonań/wewnętrznego zen/cokolwiek – niepotrzebne skreślić), to całym sercem jestem z Braun ºCoolTec i pozostanę jej wierny na dłuugo.


 

Reasumując – testy golarki wypadły znakomicie. Nie miałem wpływu na opinie, niczego nie sugerowałem, nie wykreśliłem ani jednego negatywnego zdania z ich wypowiedzi, ale też trzeba uczciwie przyznać, że Braun niczym nie ryzykował. Już po moich testach wiedziałem, że to dobry produkt, pozbawiony krytycznych wad. Testy chłopaków uzmysłowiły mi, że umiejętność pisania i robienia zdjęć będzie od teraz warunkiem wzięcia udziału w jakichkolwiek testach. Zawiesili wysoko poprzeczkę i bardzo dobrze. Jakoś sobie z tym poradzimy.

 

Twój komentarz zostanie skasowany, a twoje konto zablokowane, jeśli jesteś w jakimkolwiek stopniu hejterski, wulgarny, czepialski, pesymistycznie nastawiony do życia i ludzi, zarzucasz mi kryptoreklamę, krytykujesz mnie lub widoczna jest nazwa twojej strony. Wstęp tylko dla ludzi przyjaznych, uśmiechniętych i kulturalnych.

  • Michał Wójtowicz

    Lisu popisał się nie tylko świetnymi zdjęciami ale i tekstem :)

  • ona

    Jestem pod wrażeniem, nie tylko profesjonalizmu, ale też urody panów :).

  • Ulla

    Żebym o golarce czytała z takim zainteresowaniem. Takie rzeczy to tylko u Kominka. Dżizas. Przecież ja kocham mężczyzn z zarostem. Brawo Panowie:)

    Lisu♥

    • LISU

      ‚łapka’ (;

    • Riboq

      Yh… dokładnie o tym samym pomyślałam.
      „Borze ja czytam trzecią recenzję tej samej golarki. Dla faceta.”

      I tak. Pierwsza była genialna.

  • Karolina Franieczek

    To się chłopaki postarały. Że też teksty recenzujące golarkę mogą być tak interesujące. Brawo!

  • Wendy

    pierwsza opinia jest napisana świetnie. Lisu ma blogaska? Jeśli odpowiedź twierdząca – proszę podajcie linka. Jeśli nie. Apel do Lisa: załóż bloga. Naród czeka.

    • kominek

      Od lat namawiam go na bloga, ale on się wstydzi.

      • LISU

        No przecież od lat ci mówię, że własnie zakładam, nie trzeba mi tego co pół roku powtarzać!:)

        • Ulla

          Zgłasza się przyszła czytelniczka. Do dzieła;)

        • a.siorka

          Taa, zakładam i załadam…
          golę się, golę i golę…

  • Natalia Slawek

    matko z córką! właśnie sobie uświadomiłam, że przeczytałam CAŁY tekst o golarkach. to chyba jakiś spadek hormonalny. na pewno.

  • Magda

    Lisu wygrał wszystko. Niesamowity tekst. Podtekst erotyczny mógłby kogoś zmylić, gdyby nie fakt wyraźnego tytułu.

  • grzegorz.a

    Pozostając w temacie- jestem ciekaw czy ktoś ma golarkę o której z całą stanowczością może powiedzieć że nie sprawia mu problemów z goleniem szyi…

  • Gadzinisko (czyli Kajetan M.)

    Jakbym wiedział, że taka konkurencja będzie to bym się bardziej przyłożył i może jednak zdjęcia jakieś wysupłał. Chociaż ja bym tak dobrze na nich nie wyszedł…

  • ankawell

    lodzik i golenie w jednym – nie za dobrze wam ta golarka robi ? ;)

    • Gadzinisko

      Jakby jeszcze kanapkę zrobiła.

  • krówka

    Strasznie męczące jest ostatnio oglądanie Twojej strony :-(
    Przez te wielkie banery które wyświetlają się zasłaniając 1/3 strony :-(((
    Klikam w krzyżykach a otwierają się 3 okienka i jakieś „enlarge your penis”

    • kominek

      Możesz zrobić screena i podesłać mi na maila?

    • lucy

      dlaczego ja nie mam takich atrakcji?

      • Magda

        To zależy od używanej przeglądarki. Gdy używałam Mozilli też tak wyskakiwały. Używając Google Chrome, problemu nie ma.

        • Qchenne

          ja też używam Mozilli i nic takiego ni wyskakuje.

  • Alex

    lisu <3

  • kargul

    To była moja pierwsza w życiu recenzja, wczesniej nigdy nie odważyłem się ocenic czegokolwiek publicznie, także jest mi niezmiernie miło i dziekuje za pozytywny komentarz do mojej recenzji ;)

    ps. może na taka kariere kiedys się zdecyduje ;)

  • Qchenne

    Chłopaki fajnie się spisaliście. Fajnie się czyta i każda opinia coś wnosi. Przed nadchodzącymi świętami, bardzo przydatna wiedza.

    Tylko dlaczego tylko dwóch panów zamieściło swoje zdjęcia ? Efekt widzę tylko na dwóch twarzach :)
    Uprasza się Tomka o zamieszczenie w regulaminie testowania konieczności przesłania zdjęcia przed i po w podobnych akcjach.

  • srk76

    Świetny pierwszy tekst. Taka podkaszarka to fajna sprawa chociaż prawdziwi mężczyźni golą się nożem naostrzonym na skórze z jelenia. …a pieczenie po spirytusowej kąpieli jest jak szczytowanie w Angelinie J.

  • SKF

    No pięknie,
    PMS jak nic przede mną, z takim zainteresowaniem czytać o golarkach??

    Ale test rewelacyjny, aż zazdroszczę, że nie ma takiego cudeńka do golenia okolic bikini :)
    Lisu – świetny komentarz!

  • glamourr

    Prosze niech mi ktos wytlumaczy, czym roznia sie modele ct2s, ct4s i ct2cc?? ktoras jest lepsza, gorsza? nie moge znalezc roznic miedzy nimi a ceny w kazdym sklepie sa inne tam gdzie dany model jest najtanszy to z kolei w innym sklepie jest najdrozszy..

    • Fuzbal

      Bardzo dobre pytanie. Sam stoję przed wyborem nowej golarki (miałem 2 philipsy, jeden niższy model, jeden dużo wyższy i oba mnie zawiodły) i skłaniam się właśnie ku Braunowi. Miał to być nowy model 5030 ale po przeczytaniu tego testu mam znowu dylemat…

      • @TJ

        Dobór golarki to na tyle indywidualna sprawa że ciężko tak doradzić. Ale powiem Ci że ja z Philipsa jestem mocno zadowolony. Goli precyzyjnie nie podrażnia i wygodnie się używa a to chyba najważniejsze sprawy w takim sprzęcie

  • Tomek Boskimąż

    Niemal popłakałem się w momencie, kiedy otrzymałem wiadomość, że nie zostałem jednym z pięciu szczęściarzy. Teraz jednak, po przeczytaniu recenzji tychże, jestem pełen podziwu. Myślę, że nie byłbym w stanie tak rzeczowo podejść do testów. Poza tym, jak przystało staremu zrzędzie, pewnie byłbym dużo bardziej krytyczny, może niekoniecznie słusznie.
    Postanowiłem jednak, że z powodu bardzo pochlebnych opinii w tym roku mikołaj przyniesie cooltec-a. Sprawdzę zatem na własnej twarzy słuszność poglądów :) Mam niebotycznie szczerą nadzieję, że opinie blogowe znajdą zastosowanie na mym licu.

  • kroku

    Naprawdę dobry sprzęt. Pewnie trzyma się dłoni. Dodatkowo funkcja chłodzenia niweluje podrażnienia skóry. Doskonale radzi sobie ze świeżym zarostem (max do 2-3 dni). Dużym plusem jest możliwość golenia się pod prysznicem. Bateria wystarcza spokojnie na tydzień. Gorąco polecam! Dodam, że testuję golarkę dzięki uprzejmości projektu trnd Polska.