Tatuaż jest jednym z najpopularniejszych i najczęściej stosowanych zabiegów oszpecających ciało. Chciałbym zrozumieć, co kieruje osobami, które czują się szczęśliwsze, mając na swoim ciele zwierzę.

Miałem odpuścić ten temat, ale gazeta.pl od kilku dni promuje uparcie ten filmik na swojej stronie głównej i w końcu nie wytrzymałem. Polecam obejrzenie, na przewijaniu, bo co wrażliwsze osoby mogą dostać mdłości.

Wyobraziłem sobie sytuację, że poznaję kobietę i jakimś cudem udaje się jej namówić mnie na kolację.
Jest romantycznie, wieczór, muzyka, świeczki, facebook, po czym idziemy do łóżka. No ale trzeba się wcześniej rozebrać (skarpetki mogą zostać), a czasami trzeba kobiecie pomóc się rozebrać (bo sama nie umie). No więc ściągasz z niej kurtkę, swetry, koszulki i pasy wyszczuplające, po czym nagle twoim oczom ukazuje się jakieś zwierzę. Sowa, smok, pieseł – whatever.

sowa

Nie oceniamy bohaterki filmu i tym bardziej jej nie obrażamy, na tym blogu jest zawsze(!) pełna kultura, zresztą już oberwała od hejterów na gazeta.pl i pewnie żałuje, że dała się nagrać. Nie o niej jest ten tekst, poza tym wygląda na sympatyczną. Mnie tylko ta sowa interesuje.
Prawdopodobnie zezowata, acz nie chciałbym się w ten temat wgłębiać, bo to nieładnie nabijać się z upośledzonych zwierząt. Dolną częścią sowy powinny zainteresować jakieś towarzystwa opieki nad zwierzętami czy inne kółka sympatyków sów, bo moim zdaniem ten tatuaż jest pozbawioną empatii promocją okrucieństwa. Wyraz twarzy sowy zdaje się mówić „jest gnój, jest naprawdę duży gnój”, nie posiada żadnych kończyn, a odpadające dolne pióra każą nam myśleć, że w ostatniej chwili uciekła z maszyny do mielenia mięsa.

Depositphotos_6029704_l

Widok jakiegokolwiek tatuażu na ciele kobiety robi ze mnie impotenta, ale wiem, że są mężczyźni, którym to nie przeszkadza. Mnie taka sowa za bardzo by rozkojarzała, pewnie cały czas wtykałbym jej palce w oczy albo chciał ją pokolorować, ale to i tak byłby najmniejszy z problemów, bo najgorszy zawsze jest ten moment zaskoczenia. Kiedy ona się rozbiera i już widzisz, że nie jesteście sami. Kotwice, motilki, róże, chińskie znaki, a na tyłku przycisk „like”. Wiesz, z tatuażami jest tak, że osoby, które je robią, chcą coś zakomunikować, coś wyrazić i myślą sobie, że ktokolwiek będzie zgłębiał się w znaczenie tatuażu.
Ten moment… to pierwsze spojrzenie na tatuaż, potem w oczy kobiety i na końcu ta niepokojąca myśl, że jesteś z nią, bo gdzieś popełniłeś błąd.

Twój komentarz zostanie skasowany, a twoje konto zablokowane, jeśli jesteś w jakimkolwiek stopniu hejterski, wulgarny, czepialski, pesymistycznie nastawiony do życia i ludzi, zarzucasz mi kryptoreklamę, krytykujesz mnie lub widoczna jest nazwa twojej strony. Wstęp tylko dla ludzi przyjaznych, uśmiechniętych i kulturalnych.

  • http://www.StrefaKulturalnejJazdy.pl/ AM

    też nie lubię tatułaży, może inaczej sam bym sobie nie zrobił, żonie i córce bym nie pozwolił ale jak ktoś lubi i ma to spoko :)

    • Meg

      „tatułaży”?

      Mi teoretycznie są obojętne, chociaż jak ktoś ma jakiś ciekawy i dobrze wykonany tatuaż, to na pewno nie czuje niechęci, tylko zainteresowanie.

    • dowlinika

      ja rozumiem zabronic córce, dopóki ta cie jeszcze słucha, ale żonie…? WTF ?! Żona ma Cię sluchac? Żona może akceptowac Twoje poglady ale nie musi z nimi zgadzac.

      irytuje mnie takie podejście – chce tatuaz to sobie ide i robie. nikomu nic do tego.

      • Dominik Czerepko

        Hmm, mnie tam tatuaże czasem się podobają, ale zakładając, że miałbym żonę i nie chciałbym żeby miała tatuaż, bo reagowałbym na coś takiego odruchem wymiotnym, a ona mimo to by sobie go zrobiła to pewnie bym ją rzucił…

        • dowlinika

          jakie to fajne z Twojej strony – rzuce żone bo sie wydziarała. podejrzewam ze nie zrobiłaby sobie od razu rękawa NO ALE skoro tak…

          • Dominik Czerepko

            Starałem się za wszelką cenę wleźć w skórę kogoś kim nie jestem i maksymalnie realistycznie wyobrazić sobie moje zachowanie.

            Przypomniał mi się stary tekst Kominka, który mówił, że Tomek nie chciałby mieć kobiety, która chodzi na Woodstock. Ktoś go potem oczywiście dopytywał czy naprawdę rzuciłby kobietę, która raz do roku lubi się zabawić. Odpowiedź brzmiała mniej więcej tak: „tak, podobnie jak rzuciłbym kobietę, która raz w roku robi kupę na wycieraczkę”.

            PS. mam nadzieję, że nic nie pomieszałem w tej historii.

          • https://www.facebook.com/tomczyk Tomek Tomczyk

            Dobre, nie pamiętałem tego.
            Choć przy tym Woodstock to już nie byłbym taki radykalny, bo tam już jeżdżą fajne kobiety. Nie wiem po co, ale jeżdżą.

          • dowlinika

            1:0 dla Kominka Czerepku…

            Kominka nie cytuje się jeżeli nie jest sie w 100% pewnym że to napisał.

          • Dominik Czerepko

            Chyba trochę nie ogarnąłeś :) Ale nie szkodzi

          • bazyllia

            sprawy załatwiają :)

          • puparama3633

            Toż skóra z całą swoją miłą (lub mniej ) dla oka aparycją to tylko worek na wnętrzności, A jakby wrzątek poparzył jej twarz i miałaby zniekształconą ? Lub jakaś choroba spowodowałaby, że odpadł jej nos – to wygląda źle i większość osób reaguje odruchem wymiotnym. To także byś się z nią pożegnał ? Śmieszne to takie. Nadal mówimy o żonie ? Której PRZYSIĘGA się wieczność? Czy mówimy o małym chłopcu spotykającym się z pierwszą dziewczynką ?

          • Dominik Czerepko

            Nie zadawaj mi pytań typu „a jakby”. Niewiarygodnie wkurza mnie dyskutowanie kiedy mam przeciwko sobie protezę argumentu.

            Oprócz tego chyba nie zorientowałeś się, że napisałem o hipotetycznej sytuacji. Zrobiłem założenie, że jestem przeciwnikiem tatuaży. Więc zakładając, że jestem zwolennikiem ładnych, nie zdeformowanych twarzy to tak – rzuciłbym ją.

            PS. Zauważyłem, że ludzie zadający pytanie „gdyby”, kiedy na nie już odpowiem, wyciągają kolejny fakt o tej teoretycznej sytuacji zaprzeczający mojemu argumentowi. Znowu odpowiem i znowu – pach – kolejny fakt. I w ten sposób nagle okazuje się, że cały czas nie miałem racji, a rozmówca pokazał to swoją boską analizą.

          • Konserva Eater

            Widzę, że na tym blogu rządzą gimbusy.

            „A jak jak wyjdę za mąż/ożenię sie, to będę robił(a) co będę chciał(a) i nikomu to nie będzie przeszkadzało”.

            Nie. To tak nie działa. Przekonasz się kiedyś.

        • Wytatuowany

          Widać, że kochasz żonę :D

      • innomme

        ja rozumiem zabronić synowi, dopóki ten cię jeszcze słucha, ale mężowi…? WTF ?! Mąż ma cię słuchać? Mąż może akceptować twoje poglądy ale nie musi z nimi zgadzać.

        irytuje mnie takie podejście – jak chce to niech wytatuuje sobie penisa na czole i żonie nic do tego.

        Lekko ironicznie, ale weź pod uwagę że jeśli jesteś w stałym związku (a takim niewątpliwie jest małżeństwo) to warto mieć na uwadze odczucia i pragnienia drugiej osoby. Nie chodzi tu o zabranianie (bo to i tak nic nie daje) ale czasami warto pomyśleć czy swoimi decyzjami nie zranimy bądź zrazimy do siebie drugiej osoby.

        • http://m-ortycja.blogspot.com/ M.Ortycja

          mieć na uwadze odczucia i pragnienia drugiej osoby – to działa w dwie strony, nie tylko osoba, która chce tatuażu powinna uwzględniac uczucia partnera, który tatuaży nie cierpi, ale druga strona – ten, co tatuaży nie cierpi – też ;)

          • Marek Antoniusz

            znam babkę, co ogoliła się na łyso, bo chciała zobaczyć, jaką ma czaszkę… jej mąż przeżył mały szok :P
            Jak się jest w związku, to trzeba się liczyć z odczuciami – w tym estetycznymi – drugiej strony. Mnie np. brzydzą dredy i gdyby moja dziewczyna je sobie zrobiła, to bym nie mógł jej dotknąć, a co dopiero pójść do łóżka…

          • Monika Szara Gehrke

            mój ex strasznie mi zrzędził na moje dwa małe dredziki. właśnie – ex :)

          • Kormoran

            Nie ocenię cię negatywnie. Nie zrobię tego.

      • FITIONERKA

        Podejście „moje ciało, moja sprawa” tak samo jak „moje życie, moja sprawa” jest dobre dla nastolatków. Skoro komuś, kogo rzekomo kochasz zbiera się na wymioty na widok tatuażu, a Ty mimo wszystko go sobie robisz, to jak chcesz być dla tej osoby atrakcyjny? Z dobrego seksu chyba nici. No, ale to i tak domena większości małżeństw, właśnie przez takie poglądy.
        Z drugiej strony nie rozumiem też jak można komuś czegokolwiek zabraniać. Jeśli mój mężczyzna chciałby zrobić sobie tatuaż, a ja bezwzględnie bym tego nie akceptowała, bo zbierałoby mi się na wymioty na widok dziary, to jaki jest sens mu tego zabraniać? Niech sobie robi, ale ze świadomością, że już nigdy nie będzie dla mnie atrakcyjny.

      • http://m-ortycja.blogspot.com/ M.Ortycja

        dokładnie, żona to nie służąca ani tresowany piesek, który posłucha wszystkiego, co mu jego pan nakaże

      • Konserva Eater

        Gratuluję i jednocześnie życzę powodzenia w ciągu udanego, góra trzyletniego związku małżeńskego.

        Równie dobrze pierwszy lepszy maż mógłby orzec: „irytuje mnie takie potdejście – chcę się nawalić jak łódź podwodna, to sobie idę, nic komu do tego”, tudzież żona: „chcę się pruć z kim chcę, to się pruję, nic komu do tego”.

      • http://filiposkar.com/ Filip Oskar

        Dobry mąż nie zabrania, dobry mąż wspiera.
        – Misu, zrobię sobie tatuaż! Takiego małego delfinka na lewym cycku.
        – Naprawdę?! Skarbie, to świetny pomysł. Umów nas oboje, to sobie zrobię identycznego. To będzie symbol naszej miłości i bliskości dusz.
        I temat tatuażu z głowy. Jeżeli żonki to nie zniechęciło, to ktoś popełnił gruby błąd mówiąc sakramentalne „tak”.

    • Saga Sachnik

      O szefie, żona ma szczęście, że jej pozwalasz wyjść z kuchni.

      • http://www.StrefaKulturalnejJazdy.pl/ AM

        więc dobrze że moja żona po prostu ich nie chce… ale na pewno bym jej odradzał… jak wasza partnerka chciałaby zrobić coś czego znając ją potem będzie żałować to pozolilibyście jej? jeżeli żyjecie w związkach róbta co chceta to okej – to tylko komentarz, każdy może mieć swoje zdanie. Ja swoją żonę znam i wiem , że po 1tygodniu by się jej znudziło a cofnąć tatuaż nie jest łatwo

      • dowlinika

        hahaha :D PJONA!

    • https://www.facebook.com/tomczyk Tomek Tomczyk

      To ci się za tą żonę oberwie. Ale wspieram i popieram.

      • http://www.StrefaKulturalnejJazdy.pl/ AM

        Lubię prowokować… hehe :)

        xxx [cenzura za spam – przyp. Kominek]

    • Monika Szara Gehrke

      jakby mi mąż „nie pozwolił” to bym się rozwiodła. córce (o ile niepełnoletnia) spoko, ale żonie? śmiechu warte.

      • alonso

        Dlatego ludzie dobieraja sie tak jak im pasuje;) Uważam po prostu ze moja zona nie potrzebuje zadnych wzorkow by byla atrakcyjna… czemu jak facet napisze ze zonie by zabronil to jest ale a jak odwrotnie to nie? A jakby twoa połowka czy corka cos glupiego chciala sobie wytatulowac pozwolilabys?

        • Monika Szara Gehrke

          odwrotnie działa tak samo, jak najbardziej. nie pozwoliłabym, bo ja nie jestem od tego żeby pozwalać. córka pełnoletnia – a niech sobie tatuuje co chce. ja jej tylko mogę powiedzieć, że to decyzja na całe życie i musi być pewna tego wzoru, bo usuwanie jest drogie, trudne i zostawia blizny. i złamanego grosza bym nie dołożyła. tatuaże są drogie. chcesz – won do pracy i wtedy sobie zrób. co do drugiej połówki – moja druga połówka jest inteligentna i gust ma podobny, także nie ma ryzyka że wytatuuje sobie „coś głupiego” :) jakby miał takie zapędy to nie byłby drugą połówką.

          • Kormoran

            Ale jesteś postępowa. Brawo!

    • http://www.najgorszyrodzic.pl Najgorszy

      Dobrze, że mąż jej się nie znudził ;)

    • Tianzi

      Zgrzytnęło mi się zębami na słowo ‚pozwalać’, ale w sumie popieram wydźwięk. Tzn, ten, że wolałabym, aby mój partner bez konsultacji ze mną nie fundował sobie drastycznych, fizycznych zmian potencjalnie mogących sprawić, że gdybym go nie znała, przeszłabym na jego widok na drugą stronę ulicy.

  • http://mojadziewczynaczytablogi.blogspot.com/ Konrad

    Inaczej byś mówił, jak by sobie Twoją jamniczkę wytatuowała.

    • https://www.facebook.com/tomczyk Tomek Tomczyk

      Jamniczkę to ja bym sobie wytatuował, ale boję się bólu w kroczu.

      • http://mojadziewczynaczytablogi.blogspot.com/ Konrad

        „Hej mała, chcesz zobaczyć jak ratlerek zamienia się w jamnika?” :D

  • Magda

    tak bardzo się zgadzam. Nie mogę przeboleć tatuaży szczególnie u kobiet. U mężczyzn jeszcze może jakoś przejdzie. Kiedyś, przez chwilę, w okresie buntu, woodstocków i garażowych bandów miałam pomysł, aby blizny na swoich nogach przykryć tatuażem… matko jedyna dziękuję, że wybiłaś mi to z głowy. A gdy widzę kobietę w balowej sukni z trybalem na ramieniu robi mi się słabo.

    • Zdziwiona sowa

      Jest na to prosta metoda – nie patrz.

  • sochers

    Kominek, temat to bardziej na IN ;) ale fakt, dziara z sowy, tzn. z dupy.

    • https://www.facebook.com/tomczyk Tomek Tomczyk

      Masz niezaktualizowane informacje. Takich tematów na .IN nie ma od jakichś 2 lat.

  • marco polo

    Tatuaże jak wszystko mogą być dobre lub złe,,,zależy kto ma jaki gust, i jak duży talent ma rysujący go…na pewno bym nie oceniał charakteru osoby po tatuażu tak samo jak nie oceniam nikogo po tym jak się ubiera czy ile ma kasy.
    ps co ty z tymi skarpetkami w łóżku ? – masz jakieś złe wspomnienia z brudnymi paznokciami? hehe
    (no i patrz na cycki nie na sowę:)

  • http://m-ortycja.blogspot.com/ M.Ortycja

    jako osoba posiadająca kilka tatuaży powiem Ci, że niezbyt mnie obchodzi, co ktokolwiek (tak, nawet Ty!) myśli o moich tatuażach, i podejrzewam, że rzecz się ma podobnie z innymi dziewczynami, które się tatuują… na szczęście wszyscy mamy wolną wolę i możemy dobierać sobie ewentualnych partnerów według własnych upodobań, każdemu według jego gustu ;) ja dotąd spotykałam się głównie z facetami, którzy też mają zajawkę na temat takiej formy zdobienia (czy jak mówisz „szpecenia”) ciała i nikt nie miał z tym żadnych problemów, ale gdyby moje tatuaże z któregoś zrobiły impotenta, to szybko byśmy się pożegnali, raczej z mojej inicjatywy ;)

    • https://www.facebook.com/tomczyk Tomek Tomczyk

      Podoba mi się twój charakter. Pozwalam ci mieć te tatuaże.

      • http://m-ortycja.blogspot.com/ M.Ortycja

        dzięki :D

      • Guest

        …podepnę się tutaj pod ten wątek. To jest mój tatuaż-komentarz, zrobiony, by móc używać innego niż środkowy palec właśnie w takich sytuacjach. Why not?

      • Guest

        … podepnę się tutaj pod ten wątek. To jest mój tatuaż-komentarz, zrobiony jakieś 2 lata temu, abym mogła używać innego niż środkowy palec właśnie w takich sytuacjach. Why not?

        • sss

          Wybaczcie, nie to, że chcę być, aż tak widoczna :P & zdecydowanie nie chcę spamować tym brzydkim tatuażem, ale tak czasem wychodzi, so what…

    • http://www.innooka.pl/ Kasia Innooka

      M.Ortycja – jako również wydziarana całkowicie się z Tobą zgadzam :) Choć u mnie sprawa wygląda nieco inaczej – mój partner nie ma ani jednego tatuażu (i raczej nie planuje), ale na szczęście do tego co robię ze swoim ciałem się nie miesza. Z resztą sam często zwraca uwagę na ciekawe tatuaże u innych. W każdym razie nie zauważyłam, żeby ta forma ozdoby ciała wpływała negatywnie na moje relacje ani w związku ani z innymi ludźmi. Mam nadzieję, że osoby mające z tym problem instynktownie będę mnie omijały szerokim łukiem.

  • Najgorszy

    Wzoru oceniać nie będę, bo każdy ma to co chce. Jej brocha :)

    Tylko, czy ja wiem, że ktoś je ma tatuaż oczekuje, że będziesz się zastanawiał nad symboliką. Raczej myślą tak ludzie, którzy nie mają tatuaży.

    • http://m-ortycja.blogspot.com/ M.Ortycja

      dokładnie, mnie wręcz irytuje, gdy ludzie pytają, co znaczą moje tatuaże :D

  • http://tudominik.pl/ Dominik Łowicki

    Ja na to nie zwracam szczególnej uwagi i niech sobie będą sowy, aczkolwiek wzory z chłopami na ciele kobiet trochę mnie odpychają. Jesteś z kobietą, ale nie patrzy na ciebie tylko ona. Jest jeszcze naburmuszony marynarz czy tam pirat.

  • redżi

    jeden lubi tatuaże (ja), inny jak mu giry śmierdzą. ten tatuaż z filmu jest akurat brzydki. i to bardzo. o i tak

  • Natalia

    Zastanawiają mnie te skarpetki przy rozbieraniu? Czemu mogą zostać?

    • http://widelcem-pisane.info/ Mateusz Cichosz

      tak filmy porno nauczyły.

    • Paula

      A w czym skarpetki przeszkadzają? Przynajmniej w stopy ciepło. Nawet Dexter to praktykował.

  • Magda

    Mam tatuaże i mój mąż również. Nie wyrażają żadnej ideologii ,nie zrobiłam ich sobie dla upamiętnienia czegoś lub kogoś. Zwyczajnie mi się podobają. Miałam 25 kiedy zrobiłam pierwszy i nigdy nie żałowałam, uważam jednak że taką decyzję należy przemyśleć nie działać pod wpływem impulsu.

  • http://weneed2talk.blog.pl/ Libresse04

    Najbardziej przerażają mnie te wzory, tribal to się chyba nazywa. Głębszego przekazu w tym raczej nie da się odnaleźć. Na dolnej części pleców u kobiet wygląda koszmarnie. A kiedy po jakimś czasie taka zajdzie w ciąże i skóra jej się rozciąga, rozstępy pojawiają to widok jest po prostu odstraszający. Nie rozumiem też oszpecania się serduszkami, motylkami i innym badziewiem. Wszystko trzeba robić z głową. Moda przemija a gwiazdki na szyi zostają.

    • http://m-ortycja.blogspot.com/ M.Ortycja

      zawsze można laserowo usunąć ;)

      • http://obserwatorin.wordpress.com/ obserwatorin

        Szyję?

        • http://m-ortycja.blogspot.com/ M.Ortycja

          podmiotem w zdaniu są „gwiazdki”, więc logiczne, że mówię o usunięciu TATUAŻU.

  • http://www.grenouillenoire.blogspot.com Hania Sywula

    Ja tam wychodzę z założenia, że tatuaże i inne tego typu rzeczy robi się tylko i wyłącznie dla siebie. Chcesz mieć – masz. Proste. A to, co ktoś uważa na ten temat albo czego (jakiej symboliki) się w tym doszukuje to jego sprawa, mnie nic do tego. Wiesz, to takie stuprocentowe – who the hell cares!?
    Moje ciało to moja sprawa i jeśli komuś się nie podoba to przecież nie powinien tykać ;) Tak samo jak jedni biegają żeby się podobać przede wszystkim sobie tak inni robią sobie dla siebie dziary.

    • Daria

      Dokładnie. Tatuaż to sprawa bardzo indywidualna i nie rozumiem dlaczego budzi takie emocje. A już tym bardziej męczą ci arbitrowie piękna, którzy tak rozmyślają na tym jak ktoś będzie wyglądać na starość, albo jak zajdzie w ciążę. A co komu do tego? Dużo nas przecież i jest w kim wybierać. Get on with your life :-).

      • http://www.grenouillenoire.blogspot.com Hania Sywula

        Wiadomo, miejsce trzeba dobrze przemyśleć – przykładowo planujesz ciążę to musisz pomyśleć czy na pewno chcesz robić tatuaż na brzuchu itd.
        ale jak ostatnio widziałam kolesia lat jakieś 80 całego wydziaranego w tłumie tych wszystkich dziadków to… kurde, aż się gęba cieszy. Był też lepiej ubrany i, kurczę, biła z niego energia. Widać, że miał fajną młodość i dalej nią żył. Chyba lepiej tak niż na starość czytać tylko ogłupiające gazety i układać pasjansa…

  • dorczers

    Kominku kocham ten artykul. Nic dodac nic ujac. Idealnie napisane i idealna konkluzja. Mam takie samo zdanie.

  • mophun

    [komentarz usunięty za wulgaryzmy – przyp. Kominek]]

    • http://psychoword.wordpress.com/ Nieznajoma

      A skąd pewność, że Tomek ma coś do LGBT?

  • Monika Szara Gehrke

    a ja się od dłuższego czasu zastanawiam, jak to jest że wydziarane osoby nie czepiają się tych niewydziaranych, a te niewydziarane wiecznie mają jakieś ale do wydziaranych.

    • http://psychoword.wordpress.com/ Nieznajoma

      A to jest słuszne kurcze ;)

    • https://www.facebook.com/tomczyk Tomek Tomczyk

      Uważam, że wydziaranym należy się równouprawnienie i powinni się czepiać niewydziaranych.

    • Wytatuowany

      To jest tendencja ludzi konserwatywnych. Zauważ, że podobnie jest z problemem wierzących w stosunku do niewierzących itp. Sprawa jest szersza.

      • http://m-ortycja.blogspot.com/ M.Ortycja

        i nie-wegetarian do wegetarian :D

        • Monika Szara Gehrke

          to też. a mi znajomi mówią że znają samych „wege-świrów”. nie spotkałam się, a znajomych wege mam dużo. za to ataków ze strony mięsożerców słyszałam i czytałam od groma.

          • http://m-ortycja.blogspot.com/ M.Ortycja

            bo ludzie konserwatywni często nie mogą przeżyć tego, że ktoś może myśleć i robić inaczej niż oni i dlatego się tak oburzają – czy to na wegetarian, czy to na niewierzących czy wreszcie na wytatuowanych ludzi (wczoraj przyszłam do pracy z nowym tatuażem, szefowa wielce zirytowana powiedziała, że jakby była moją matką, to by spuściła lanie!!!)

          • Achaj

            Rozkład naturalny nie wybiera i po obu stronach konfliktu znajdziesz tyle samo szowinistów czy ksenofobów.

  • http://wiecejluzu.com/ Krzysiek Humeniuk

    Trzeba by się zastanowić, co taki tatuaż ma oznaczać. Łapacze snów, sowy, nutki, jaskółki i inne oklepane wzory nie mają u mnie szans. W zasadzie żaden tatuaż nie ma u mnie szans. Oprócz jednego.

    Tradycyjne japońskie horimitsu to jedyny rodzaj tatuażu, jaki chciałbym na sobie mieć. Dzieło sztuki na skórze. Obiecałem sobie, że jeśli kiedyś w życiu będzie mi dane polecieć do Japonii to właśnie zrobię sobie takie horimitsu na ramieniu. Tylko w Japonii, tylko u mistrza.

    • AG

      Dla Ciebie dzieło sztuki, dla innych kawałek zmywalnej tapety z łazienki prababci.

      • http://wiecejluzu.com/ Krzysiek Humeniuk

        Oczywiście, że dla mnie. Kwestia gustu lub jego braku.

        • Kormoran

          Po co atakujesz? Lepiej załatwić sobie zarost niż tatuaże. Takie moje zdanie.

          • http://wiecejluzu.com/ Krzysiek Humeniuk

            Ale kogo atakuję? Napisałem tylko, że dla mnie horimitsu jest dziełem sztuki. Przyznałem do tego, że być może nie mam gustu, a Ty widzisz tu jakiś atak.

            Niestety, nie umiem „załatwić” sobie zarostu. Nie rosną, nawet na plecach.

  • http://blogomodzie.com/ blogomodzie.com

    Mnie facet nie pozwalał się wydziarać. Na szczęście się pożegnaliśmy. Idę zrobić tatuaż żeby to uczcić.

    • edxc

      Oj ale suchy spam…zal

      • http://blogomodzie.com/ Agata Agacior

        Spam? Gdzie?

        BTW jeśli laska idzie robić tatuaż ze względu na modę, robi sobie oklepany wzór i jeszcze u pożal-się-boże-pseudo-tatuażysty który robi to na szybko i bez dbałości o szczegóły to popieram, szpeci się. Ale są tatuaże i tatuaże.

        • Pchla Buda

          Tyle się już nasłuchałem o „dobrych tatuażach” a jeszcze żadnego nie widziałem na oczy.

          • Guest

            albo to

          • Pchla Buda

            Raczysz żartować? Miejsce takich rzeczy jest na płótnie, a nie na ludzkiej skórze. Chyba że wytniemy to i oprawimy w ramę.

          • Monika Szara Gehrke

            coś się popsuło z komentarzem, zdjęcie wstawiłam ja i opis trochę nielogicznie wyszedł. whatever. to co powiesz na to? :) zaraz się posypią gromy że babka się oszpeciła, ale wg mnie to się nazywa poziom i dobra dziara.

  • http://www.karzelek.blogspot.com Agnieszka

    Ja też jestem przeciwna tatuażom. Nie kręcą mnie one ani na kobietach, ani na facetach. Ludzie się zmieniają fizycznie – tyją, chudną, a tatuaż się zniekształca – i psychicznie – wytatuowane słowa przestają być aktualne. Jestem wdzięczna tacie, że w wieku 15 lat, mimo moich wielu próśb nie pozwolił mi zrobić tatuażu, bo skończyłabym z motylkiem nad tyłkiem -.-

  • Paulina Marcinkowska

    Uwielbiam tatuaże, które pokrywają piękne wysportowane ciało.
    Żeby tatuaż zachwycał należy o niego dbać, należy również dbać o ciało na którym widnieje tatuaż. Bo o oszpecenie rzeczywiście bardzo łatwo. Wyobraźcie sobie obraz na pomiętym płótnie…
    Subtelne i delikatne bywają dziełami sztuki.

  • http://www.justwelldriven.com/ Garnier

    Jak dla mnie są dziewczyny, do których tatuaże nie pasują i takie, bez których ich sobie nie wyobrażam. Z facetami jest zresztą dokładnie tak samo, bo na niektórych wygląda to żałośnie, a na innych mega fajnie. Tylko jest jedno ale – tatuaż musi być dopasowany do osoby i perfekcyjnie wykonany. Żadne wieśniackie tribale i flame’y nie wchodzą w grę.

  • Sebastian B

    A ja mam podzielona opinie, ogolnie nie chcialem sobie ozdabiac ciala w ten sposob, ale w ostatnim czasie mialem wielka zmiane w zyciu i owy tatuaz bylby pamiatka,przypominalby o tym co sie przeszlo ;)

  • Regis

    „Popełniłeś błąd”? Bo umówiłeś się z kobietą, która śmiała sobie – bezczelna – zrobić tatuaż? :P Że niby degeneratka ostatnia i niedojrzała, dlatego błąd?

  • Agnieszka Schabek

    „Wiesz, z tatuażami jest tak, że osoby, które je robią, chcą coś
    zakomunikować, coś wyrazić i myślą sobie, że ktokolwiek będzie zgłębiał
    się w znaczenie tatuażu.”

    Uogólnienie – to raz, a dwa chyba jednak mocno nie trafione. Mam jeden tatuaż – w miejscu, w którym mogę go ukryć, jeśli jest taka konieczność [praca itp] lub odkryć, jeśli chcę go wyeksponować i zrobiłam go, bo jest ładny. Żadnego przekazu i ukrytych znaczeń – ot ozdoba taka sama jak kolczyki czy strój.

    A co do kwestii urody tatuaży – owszem – na kobietach często wyglądają strasznie. Za duże, źle zrobione, czy na tyle mało uniwersalne, że pasują jak wół do karety na przykład do wspomnianej już w komentarzu sukienki. Do mówienia, że wszystkie są „be” jednak bym się nie posunęła

  • http://dorotakaminska.com/ Dorota Kamińska

    I dlatego, specjalnie dla Ciebie, usunęłam swój :D. Szkoda, że i tak nam nie wyszło ;).

    • Kormoran

      Dora, nie trać nadziei!

  • gola_pionierka

    Lubię twardzieli, więc męskie tatuaże mi się podobają. Ale porządne i na porządnym ciele, a nie jakieś hipsterskie jaskółki wylatujące znad różowych rurek. Ale te wszystkie imiona ukochanych na karku, gwiazdki za uszami i głębokie przemyślenia na nadgarstkach modnych panienek to jest rozpacz. I w tym momencie głęboko kłaniam się wszystkim bóstwom, które sprawiły, że w wieku 18 lat nie miałam kasy na delfinka na tle zachodzącego słońca.

  • Carolina

    W dzisiejszych czasach nic nie można mieć tatuażu, tapety, nadwagi, skarpetek do sandałów :) hehe.

    • gola_pionierka

      Raczej w dzisiejszych czasach trudno być kobietą, która ma normalne długie włosy, a nie wygoloną połowę głowy, nie ma na ciele gwiazdek i nosi sukienki, a nie wygląda, jakby zamieniła się na ciuchy z bezdomnym. Przynajmniej w co modniejszych miejscówkach stolicy :)

      • Carolina

        Mi się podoba ta różnorodność :)

  • Dominik Godlewski

    Boże niby mamy 21 wiek a ludzie dalej jak w średniowieczu zabroń mi ? hahaha ktoś napisał że ludzie dobierają się tak by im się dobrze żyło , ale czasami pomysły na tatuaż rodzą się w głowie po 20 latach w związku i co ? rozwód ? hahah jednka polska specialnie piszę z małej litery bo jesteśmy za murzynami 100 lat jeśli chodzi o tolerancję . Ktoś napisał o boże widzę kobiętę w sukni balowej z tribalem na ręce to się słabo robi , ale jak widzisz siebie zarzyganą w czasie bunty to się słabo nie robi ? każdy jest wolnym duchem i może ze swoim ciałem robić co chce a jak się kocha to takie rzeczy jak tatuaże nie zwraca się uwagi co innego przeszczep jaja zamiast vaginy ;) zdrówka więcej luzu

  • http://jadzka.pl/ Jadźka

    Zapisujesz swoje wspomnienia na blogu, ja zapisuję je na ciele.

    • http://www.nolifestyle.com/ Marcin Michno

      Byśmy sie dogadali;)

    • https://www.facebook.com/tomczyk Tomek Tomczyk

      Nie za bardzo chciałbym iść do łóżka z kobietą, która ma na plecach wspomnienie o swoim byłym.

      • http://jadzka.pl/ Jadźka

        Na szczęście temat ‚byłych’ jest mi obcy, ale idąc Twoim tokiem rozumowania po Tobie musiałabym sobie na plechach wydziarać kominek ;)

  • Wacław

    Niektóre tatuaże dodają kobietą uroku IMO. Ale taka kiepsko wykonana sowa, w dodatku na już teraz ‚nalanym’ tułowiu młodej dziewczyny, która za 5 lat będzie pewnie po drugim dziecku to fatalny pomysł. Co nie zmienia faktu, że dobrze zaprojektowane i wykonane tatuaże w odpowiednim miejscu jak najbardziej na tak.

  • http://blog.antarstudio.pl/ Copywriter(ka)

    Z tatuażami jest jak z filmami (chociaż to może marne porównanie). Są tatuaże fatalne, takie sobie, dobre i zachwycające. Każdy ma swój punkt widzenia i inne upodobania. Dla jednego tatuaż będzie totalnym bezguściem, dla innego czystym artyzmem. Nigdy nie zrobię sobie tatuażu, nie dlatego, że mi się nie podoba, ale lubię zmiany, a tatuaż to taki „znaczek” na całe życie. A wymazać się nie da, można ewentualnie skorzystać z pomocy specjalisty i usunąć tatuaż metodą Rejuvi lub do końca życia wtłaczać sobie do „łba” peany na temat własnej głupoty.

    • Monika Szara Gehrke

      albo zrobić cover :P

  • Jagodzianka

    Dobre pytanie. Ilekroć obserwuję półnagie pomazane ciała na plaży również się nad tym zastanawiam. Co ludzie widzą w tatuażach?

  • Carolina

    Kominku, zrób głosowanie, kto „za” a kto „przeciw” będzie szybciej :)

  • jona

    hejo hej, z okazji mojego ulubionego tematu się zaloguję…:) podejscie do niektorych tematow się zmienia z…. modą?? bo i nawet ja-osobnik z grupy „whatever” odnosnie czyjegos wygladą zauwazam pewne niepokojące zjawiska…. i tutaj pojade po facetach, i po i dużych dekoltach, z których wystaje kolorowy obrazek, na głowie stylizacja miesiąca z cosmopolitan i przebrzydłe jajognioty rurki….. fu. nie bede sie rozwijać o tematach oczywistych czyli fakt ze zle wykonany tatuaz szpeci. ze ludzie powielaja rozne wzorki zdognie z tym co sobie Rihanka lub Justynian wydziarał… ja ze swoimi czuję się swobdnie, są nadal ładne po wielu latach i po ciąży ale do czego doszło….. do hipokryzji doszło… bo jak widze kobietę, ktora ma tatuaze gdziebądź i cokolwiek i nie daj borze kolczyki, no to fu. a jak do tego ma tłuste włosy i zacietą minę to mam ochotę w łeb trzepnąć i w tyłek kopnąć (w przenośni) bo nie wzbudza to ani szacunku, ani pozytywnych emocji ani to ładne, ani to fajne… hipokryzja….hipokryzja everywhere

  • http://stronabierna.pl Agata Piątkowska

    Wiesz, z tatuażami jest tak, że osoby które ich nie mają, mieć nie chcą… i ogólnie nie lubią…nie zrozumieją. To tak na przystawkę. Po drugie; „Ten moment… to pierwsze spojrzenie na tatuaż, potem w oczy kobiety i na końcu ta niepokojąca myśl, że jesteś z nią, bo gdzieś popełniłeś błąd”, gdzieś zatraciłeś wyrażanie swojej własnej opinii i mówisz za innych. Nie rób tego. Znam co najmniej 5 facetów, których podniecają tatuaże u kobiet (oczywiście takie na poziomie) pomimo, że sami nie posiadają,fajni,normalni faceci -dodam. Mogłabym się rozwodzić na temat tatuaży jeszcze długo, ale to nie ma sensu.Wiesz, tak siedziałam i myślałam o Tobie, o tym jakim jesteś blogerem, o Twoich tekstach.. nowoczesny, inteligentny, oczytany i obyty…i mało tolerancyjny jak na osobę, która tyle podróżuje, tyle robi… dlaczego ? Nie zrozum mnie źle, nie hejtuję, po prostu jestem ciekawa.

    • https://www.facebook.com/tomczyk Tomek Tomczyk

      To teraz wskaż mi zdanie w tym tekście, w którym wyrażam brak tolerancji do kogoś.

      • http://stronabierna.pl Agata Piątkowska

        Nie do kogoś, tylko do czegoś :P ‚Tatuaż jest jednym z najpopularniejszych i najczęściej stosowanych zabiegów oszpecających ciało. Chciałbym zrozumieć, co kieruje osobami, które czują się szczęśliwsze, mając na swoim ciele zwierzę.’ – jak czytam o oszpecaniu to zawsze albo mnie krew zalewa albo robi mi się przykro (wiem, powinnam mieć wyłożone, ale nie umiem ) , przypominam sobie też Twoje komentarze odnośnie gejów ;) Czasami sobie zadaję pytanie po co ludzie marnują czas mówiąc/ pisząc o tym czego nie lubią ;P zamiast celebrować to co nam sprawia przyjemność, cieszy. Rozumiem recenzja produktu czy usługi żeby inni mogli się nią posiłkować przy dokonywaniu wyboru, zamiast kupować kota w worku…ale pisać cały tekst o tym jakie to tatuaże są be,nie rozumiesz jak można coś takiego sobie zrobić i jak nieatrakcyjne są kobiety, które je posiadają :P ?

  • Agniecha

    Kominku, w wersji mobilnej Twojej strony pojawiła się dość natrętna reklama „send voicemail” jest to zakładka która sie rozwija po klilnieciu w nią. Raczej wątpie aby był to świadomy zabieg, to raczej nie w Twoim stylu. Korzystam z Chroma.

    • https://www.facebook.com/tomczyk Tomek Tomczyk

      Coś z tym zrobię.

      • K.

        Nie tylko w mobilnej.

        • https://www.facebook.com/tomczyk Tomek Tomczyk

          Coś z tym zrobiłem.

  • http://little-lady-m.blogspot.com/ May

    Mam jeden tatuaż. O zgrozo! Zwierzęcy! Nie, to nie sowa. Jest na ramieniu. Mój Mężczyzna kiedyś mi powiedział, że nie lubi tatuaży u kobiet, no po prostu nie akceptuje, ale mój mnie wcale nie szpeci, jest częścią mnie, więc chyba dobry wzór wybrałam ;) Każdy robi to, co lubi, chociaż muszę przyznać, że niektórzy potrafią się oszpecić tatuażem, ale to też ich sprawa.
    Ale napisałeś coś, co dało mi do myślenia. Faktycznie, „schowane” tatuaże potrafią drugą osobę „oszukać”. I tak jak przez moment zastanawiałam się, czy nie lepiej byłoby mieć ten tatuaż w mniej widocznym miejscu, tak teraz stwierdzam, że ramię jest ok – przynajmniej nie było łóżkowego zdziwienia „to ty masz tatuaż?” :D

  • bazyllia

    ktoś ci tego tekstu nie wybaczy :) choć, jak na twoje pióro (nomen omen) jest niezwykle lajtowy, wręcz delikatny, a nawet aksamitny :)

  • Lubczyk

    Mój temat to coś skrobnę :
    Jeśli chodzi o tolerancję tatuażową na ciele naszego partnera/partnerki to miałem sytuację w której poszedłem na randkę z nowo poznaną kobietą i jeszcze tego samego wieczoru wylądowaliśmy w łóżku.
    Dobrze pamiętam tą dziewczynę bo od pierwszych chwil przejmowała inicjatywę i po ściągnięciu mojej koszuli jej oczu ukazała się cały wytatuowana ręka. Od tej chwili z super napalonej laski zmieniła się w wystraszoną, nieśmiałą dziewczynkę, powiedziała mi że nie lubi tatuaży bo to nie estetyczne i oszpeca ciało. Mówię w myślach : „No to już sobie poruchałem” i wpadłem na genialny pomysł, na oczach zawiązałem jej opaskę na oczy do spania i po problemie. To było nasze pierwsze i ostatnie spotkanie.

  • http://panckowa.blogspot.com/ Lidia Fedorczyk

    Może z tą sową to chodzi o to, że jej dolnej (urwanej) części trzeba szukać… niżej?

    • http://mojadziewczynaczytablogi.blogspot.com/ Konrad

      Sowobóbr? Sowokot? Pussowl?

      • http://panckowa.blogspot.com/ Lidia Fedorczyk

        Puchacz.

  • http://www.sztukastudiowania.pl/ Sztukastudiowania.pl

    Ja za to bardzo lubię. Zawsze zwracam na nie uwagę. Oczywiście mam tu na myśli tatuaże, które rzeczywiście coś znaczą dla osoby, która je nosi, nie robione w piwnicy i nie wyglądające, jak kiepski gryzmoł długopisem. :)

  • http://skomplikowane.pl/ Klaudyna

    Sowa to jeszcze nic. Fascynuje mnie po co ludzie tatuują swoje imię? Zapobiegawczo w wypadku Alzheimera? ;)

  • Daga

    Kilka dni temu moja koleżanka z pracy na obczyźnie opowiedziała mi historię, jak w wieku 17 lat bardzo zapragnęła zrobić sobie tatuaż – piękny napis, wysublimowane słowa. W ramach buntowniczego trybu życia zdecydowała się na „forever young”, no ale jak zapis tych słów wyglądałby owinięty w te wszystkie pozawijane literki, które przecież tak cudownie wyglądają na ciele. Postanowiła przetłumaczyć to na inny język – francuski! (bo angielską wersje możnaby było zapisać co najwyżej Helveticą na jakimś ładnym tle). Skorzystała z darmowych usług Google translate. Nie myślała nad poprawnym zapisem gramatycznym formy po prostu żywcem przepisała na kartkę i poszła do studia. Tak, jest to prawdziwa historia.

    • Piotr

      Zrobiłaś mój dzień ;)

  • http://lukaszmikuc.pl/ Lucas Mikuc

    Włączyłem filmik i ukazał mi się Lord Somersby w reklamie. Przypadek? Nie sądzę. :-)

  • Karolina

    Nie wiem co trzeba mieć w głowie, żeby oceniać człowieka pod kątem ”mienia i nie ”mienia” tatuaży. Jestem zadziwiona kominku, ze ty jako osoba inteligentna i oczytana pisze takie herezje. Serio zabierając ekstra laskę do łóżka, będąc na maksa podnieconym, wszystko ci opada bo ma różę na ramieniu? Wtedy co mówisz? Przepraszam, nie będę uprawiać z tobą seksu, bo przez tę straszną obrzydliwą różę na ramieniu, mój członek nie jest ciebie godzien i ta pieprzona róża definiuje ciebie jako człowieka którego nie powinienem spotkać na swej wspaniałej drodze życiowej? Really???????

    • https://www.facebook.com/tomczyk Tomek Tomczyk

      Tak.
      Tak samo jak wyrzuciłbym z łóżka kobietę, która ma kolczyki w cyckach. I tak samo jak wyrzuciłbym z łóżka kobietę, która brzydko pachnie.

  • Patt

    Kominek znowu ma trudne sprawy. Jakie to przykre.

  • madd

    Ale się skupiacie na czyjejś żonie. Pozwolę sobie zauważyć, że ten tatuaż jest po prostu brzydki, motyw beznadziejny i kojarzy mi się z tymi modnymi dwa lata temu wśród gimnazjalistek naszyjnikami z sową, które teraz można znaleźć w sklepach z chińskimi bzdetami.

  • Gosc

    Tego nie da sie czytac..i to jest chore.. Poznaje fajnego chlopaka, zakochuje sie i nagle STOP on ma tatuaz to go rzucam.. Albo zone bo chce sobie zrobic tatuaz..

    • https://www.facebook.com/tomczyk Tomek Tomczyk

      Dokładnie tak. co w tym dziwnego?

  • Tami Tea

    Ja tatuaże u innych i siebie lubię. Oczywiście ładne i zadbane, dobrze zrobione. Prawda, tatuaż może oszpecic, ale dużo częściej upiększa :). Sama mam już dwa, kolejne planuje, a u innych działają na mnie jak magnes ^^. Sowa mi się nawet podoba, widziałam już ten wzór :)
    Ale każdy ma swoje zdanie ^^.

  • http://www.totolijo.pl/ Patrycja Malinowska

    Podobają mi się tatuaże, te estetycznie wykonane i wyglądem przypominające prawdziwe arcydzieło sztuki, ale sama nigdy bym sobie nie zrobiła, nie potrzebuję się upiększać w ten sposób, a nawet pokuszę się o stwierdzenie, że w pełni akceptuje siebie taką jaka jestem. Nie lubię kiedy ludzie się zbytnio z tym obnoszą i robią je w takich miejscach, żeby przypadkiem nikt nie przeoczył. Natomiast najbardziej śmieszą mnie te tatuaże, na których ludzie wyznają miłość konkretnej osobie typu „kocham Cię Elusia”, jak dla mnie żenada :) Podsumowując. Nie zrobiłabym sobie ;)

  • zwyrol z więzienia z tatuażami

    Widzę, że autor tekstu jest ograniczoną osobą. Jaki jest problem, że DZIEWCZYNA ma tatuaż (czy ktokolwiek -facet, obcy, pies). Szufladkujesz ludzi? Uważasz, że ktoś kto ma tatuaże jest zwyrolem, albo że szpecą ciało? Bo nie rozumiem właściwie tych wypocin Twoich, po co one tu są? Po co, kolejny bezsensowny tekst, który celu nie ma.

  • http://www.youtube.com/user/NaMuszce/videos Maciej Twarowski

    Ale czemu tu som hejty?

  • orzech-wloski

    Ha, temat stary jak świat. Kto wie, może gdyby nie Ty i Twoja tatuażowa polityka, gdy byłam jeszcze młoda, dziś miałabym tatuaż wielgachny? :)
    Smutne, ale muszę to powiedzieć: ilekroć widzę tatuaż na kobiecym ciele, myślę o Tobie. Pewnie nie tak chciałbyś się kojarzyć :)
    Love, orzech

  • Aleksandra

    „Wfekt końcowy wow”? Ups. Dlatego jestem zdania,że lepiej nie ryzykować… Poza tym, genialny tekst :)

    • Aleksandra

      *Efekt ;-)

  • http://www.nolifestyle.com/ Marcin Michno

    Chyba już ich mam za dużo żeby mnie ten temat ruszał. Ktoś lubi, ktoś nie i tyle. Świadomy wybór i w przypadku wzoru i potencjalnej partnerki.

    • https://www.facebook.com/tomczyk Tomek Tomczyk

      Poka sowę!

      • http://www.nolifestyle.com/ Marcin Michno

        Sowy jeszcze nie mam;)

        • Jej Wysokość Aleksandra

          Czas nadgonić.!

  • Paula

    Przede wszystkim trzeba zrozumieć, że tatuaże nie są robione dla innych, tylko dla siebie. Nikt nie musi się tłumaczyć z tego, dlaczego zrobił sobie tatuaż, ani z tego, co on oznacza. Nie podoba ci się dziewczyna z tatuażem, to sobie znajdź inną, proste rozwiązanie.

  • Tianzi

    Ta sowa, nie dość, że zezowata, to jeszcze spogląda karcąco. ‚Co kawaler tu robi? Wracać do siebie, po dwudziestej drugiej jest’.

    A człowiek z tatuażem wygląda dla mnie jak mur z graffiti (nie jestem wielką fanką), z tą różnicą, że mur nie przytyje, nie schudnie, nie obwiśnie, nie zmieni masy…

  • Jolka

    zgadzam się. w 100 procentach.
    nieraz myslałam jakby to było mieć tatuaż, na początek mały dyskretny, ale zaraz potem myślę sobie „a po co” „a jak będzie brzydki” „co jak mi się znudzi” i poza tym 99 procent wzorów to czysty kicz, patos i chińskie znaczki.
    Jak widzę zawijasy nad linią majtek to mi się zbiera i kojarzy z lambadziarą. Gwiazdki są pretensjonalne i tanie.
    Jedna laska chcąc być oryginalna wytatuowła sobie na biało mewę na tle słońca-wyszła Lufthansa albo Opel. To ja dziękuję ;)
    szczurek u Anji Rubik jest jeszcze spoko.
    Może kropka w miejscu obrączki, kto wie.
    Tymczasem dla mnie tauaże są przekazem na poziomie noszenia t-shirtu z nadrukiem „I <3 NY"

  • x

    trochę trafia mnie szlag jak to czytam :) a tak serio, dlaczego 90% myśli, że tatuaż ma coś znaczyć, mieć jakąś wartość? ludzie, zapamiętajcie w końcu -ludzie robią je też dla tego, bo ZWYCZAJNIE IM SIĘ JAKIŚ WZÓR PODOBA, a Wy szukacie jakiegoś sensu na siłę, szkoda czasu :) „oszpecają ciało” Chryste Panie :)

  • http://wyzwolony.pl/ Michał

    Nie ma nic lepszego niż atrakcyjna kobieta z odpowiednim dla swojego charakteru tatuażem w ciekawym miejscu. Zatwierdzam takie działania i przybijam piątkę ;).

  • http://www.diriianum.pl A. Deirdre Hex || Diriianum.pl

    Dla mnie tatuaże są hmmm niewidzialne. Nie mam wobec nich odczuć, nie jarają mnie, nie gorszą. Ale za t o śmieszą mnie ludzie, którzy omal kupy nie zrobią bo 1) zobaczyli kogoś z dziarą i ojesuuu jakie zajebiste aaaa kto ci zorbil ooo aaa eee ^&^& 2) ma tatuaż i ‚się czuję’ +100 do zajebistości no OK ale tylko w oczach tych z pkt. 1.

  • Konik

    Ja bym sobie i może zrobił , gdyby nie fakt że 70 % moich znajomych , moja siostra i mój ojciec maja tatuaże . Nie lubię rzeczy które są zbyt modne . Ludzie chcą tatuaż bo widzieli że znajomi maja i to ma być fajne . To takie banalne klepać to samo co robią inni , zamiast posiadać jakieś indywidualne cechy .

  • http://erillsstyle.wordpress.com/ Erillsstsyle

    Wiesz co chcą zakumnikować osoby które mają tatuaże komuś poza sobą?
    Nic.

    Tajemna wiedza polega na tym, że skoro ja się decyduje na dziaranie to robię to bo mam na to ochotę, chcę i mogę. Nie interesuje mnie zdanie obcych ludzi, którzy próbują mnie wciskać w ramy „szpecących” się ludzi, którzy „chcą coś zakomunikować”. To nie ja coś ogłaszam swoją dziarą. To inni ludzie, próbują mi dopisać do rysunku na ciele bóg wie jak głębokie znaczenie. To moja sprawa jakie to ma znaczenie. I nie, nie interesuje mnie tłumaczenie komuś co się za nią kryje. Nie i już.
    Tak samo jak obnoszenie się z nią.
    Chciałam to mam. Przeszkadza Ci to, no cóż. Mnie impotencja też.

  • Kamila

    Kominku, mimo ze bardzo lubie cie czytac to w tym momencie pierdzielisz bez sensu. Ojej, w taki sosob, ze az nie wierze, ze to ty. Zepsuta klawiatura pozwala wyrazic mi tylko tyle…

  • a

    BOŻU TEKST W STYLU DAWNEGO KOMINKA. Wreszcie. :)

  • Zdziwiona sowa

    Kto ci nagadał, że osoby wytatuowane chcą coś światu przekazać O.o?

  • kama

    Po tym tekście usunę swoje tatuaże (bo nie kręcą wujka Kominka), przestanę nosić Emu (bo przecież wykrzywiają nogi) i obejrzę wszystkie części gwiezdnych wojen (bo jak laska tego nie widziała to nie jest cool).
    Bo jestem przecież kobietą i może mam czasem prawo wypowiedzi to nie mogę decydować o swoim ciele i mieć tatuażu, ale za to mogę wylewać z siebie hektolitry potu ćwicząc z Chodakowską co by się podobać…
    takie to wnioski wyciągam czytając twoje ostanie teksty…

    • Jej Wysokość Aleksandra

      Przecież możesz mieć tatuaże. I nie ćwiczyć.
      Nie musisz odpowiadać standardom Kominka, jeśli Ci się nie podobają.
      Po co ten hejt…

  • Jej Wysokość Aleksandra

    Miałam tego nie robić, ale niech tam.
    Też jestem posiadaczką kilku tatuaży i myślę, że kwestia jest prosta:

    1) są ludzie z brzydkimi tatuażami (jak dziewczyna ze zdjęcia)
    2) ludzie z ładnymi tatuażami (przez to rozumiem dobrze wykonane dzieła sztuki ciele).

    Nie umawiałabym się z kimś, kto ma brzydkie tatuaże, bo istnieje duże prawdopodobieństwo, że jest idiotą i oddał się w ręce palanta.

    Co do znaczenia – nie przesadzajmy.
    Osobiście nienawidzę pytań „co znaczą”, bo oznacza to jedno: nudną rozmowę o pierdołach. Potem obowiązkowo wysłuchanie co by sobie mój rozmówca sam chciał zrobić. Albo czego by nie chciał.

    I tak, nie obchodzi mnie to, co ludzie sobie myślą, ale nie ma co z siebie robić męczennika, kiedy wytykają Cię palcami, bądź zaczepiają, gdzie popadnie.

    Z drugiej strony, ja do nikogo nie podchodzę na ulicy i nie komentuję jego wyglądu, w stylu „ale masz ładne włosy! O czy myślałaś, kiedy decydowałaś się na taką fryzurę i kolor?”

    „O Panie, ale jesteś gruby! Czy Twój wygląd jest odbiciem Twoich poglądów?”

  • Katarzyna Moś

    Jak wyszłam w tym roku na plażę, to trudno było się dopatrzeć osoby BEZ tatuażu. Beznadzieja i to do tego pospolita. Kiedyś jedyne co we mnie wzbudzały tatuaże to „zainteresowanie”. Przeważnie miały jakąś historię, Teraz zrobiły się po prostu ” modne” i masowe tak jak noszenie aparatu na zębach. Ostatnio wypatrzyłam dziewczynę z kolczykiem z tyłu szyi. Aż mnie kręgosłup zaczął boleć.

  • Iza

    Heh, randka z Kominkiem, rozbierasz sie i check lista:
    1. Tatuaz – jest- won!
    2. Małe cycki – sa – won!
    3. Pearcing – jest – won!
    4. Smrodek – wyczuwalny – won!
    5. Wyczuwalne perfumy o wartości poniżej 100 zł – tak – won!
    6. Nadwaga – widoczna – won!
    (….) wiecej w tym momencie sobie nie przypominam…
    Potem jeszcze pare pytań czy cos trenujesz/ uprawiasz jakis sport, czy masz przynajmniej pare szpilek w domu, czy umiesz ugotować rosół bez wegety?
    Kominek, GL! :)

  • beata

    Zaintrygowal i rozbawil mnie tytuł. A dlaczego skarpetki mają zostac? Przecież takie skarpetki w odpowiedniej tonacji aromatycznej mogą zrobic z dziewczyny impotenta. (hi hi hi)

  • http://neroliflower.blogspot.com/ Neroli Flower

    Ciekawa jestem czy owa sowa wciąż będzie taka „piękna” po ewentualnej ciąży i rozstępach

  • Dominik Godlewski

    nie wiem dlaczego ale mój poprzedni komentarz nie wyświetlił się dodam tylko że niby mamy 21 wiek ale ludzie dalej zachowują się jak w średniowieczu teksty w stylu jak bym zobaczył , że żona by sobie zrobiła tatuaż to bym ją zostawił śmieszą niczym komedia

  • Paweł

    najlepsze jest mowienie co kto mysli o swoim tatuazu nie majac. Cos jak ksiadz, mowiacy jak pieprzyc. pis joł

  • Konserva Eater

    Piękną kobietę dziś widziałem na plaży. Kuszące biodra. Piękny, kształtny biust. Pośladki… marzenie. Śliczne, zamyślone oczy. Poprawiała swe świetnie dobrane do owalu twarzy okulary za każdym razem, gdy przewracała stronę czytanej przez siebie książki. Książki, którą sam, jednym tchem, przeczytałem już dwa razy. I wtedy… właśnie wtedy, gdy już chciałem podejść i zacząć rozmowę… dostrzegłem to. Tatuaż.

    Żegnaj, piękna nieznajoma.

  • https://www.facebook.com/tomczyk Tomek Tomczyk

    Daj znać jak zrobisz kolejne tatuaże. Chętnie je zinterpretuję :)

    • Ania

      :) Nie planuję, chciałam mieć ten jeden i wystarczy :)

  • http://filiposkar.com/ Filip Oskar

    Najbezpieczniej zaciągnąć kobietę do jaskini prosto z plaży. Choć i wtedy może się trafić jakaś niemiła niespodzianka.
    Choć przyznam, że około 3,67% posiadaczek tatuaży dziara bardzo pasuje.

  • Natalia

    Ja tatuażu nie mam i nie będę mieć i bardzo mnie cieszy, że jest tylu
    ludzi, którzy też nie lubią tego rodzaju ozdób. Ja wolę ozdoby, które
    można zdjąć i szybko się pozbyć, kiedy się znudzą lub stracą atrakcyjny
    wygląd. Tatuaż to coś w rodzaju blizny, której trudno się pozbyć. I wszystko jedno, czy to chiński znaczek, zezowata sowa czy jelonek na tle zachodzącego słońca. Nie nosiłabym porwanych trampek kupionych za 10zł 15 lat temu na rynku i tak samo nie chciałabym mieć wyciągniętego tatuażu poszarpanego przez rozstępy. Ale trampki się wyrzuci albo schowa głęboko, a tatuażu nie… Na szczęście mam wolną wolę i mogę sobie nie robić tatuażu i nie iść do łóżka z kimś, kto go już ma albo przynajmniej marzy o nim.

  • tomek

    Mi tatuaze kojarza sie z patologia. No niestety tak jest, ze wlasnie ludzie niskich lotow intelektualnych bardzo czesto maja ciagoty zakomunikowac cos swiatu, zazwyczaj cos glebokiego. A normalne, fajne i inteligentne kobiety z tatuazami to juz rzadkosc. Notabene fakt, ta z filmu wydaje sie byc wyjatkiem.

    Tekst o checi pokolorowaniu sowy mistrzowski! :)

  • Mr.Nobody

    To zależy od człowieka, jak ktoś był wychowany itd… Jedna osoba tutaj napisała(Nie chce mi się przewijać), że miejsce takich tatuaży jest na płótnie – Moim skromnym zdaniem: „Gónwo” prawda ;)
    Ludzie po prostu są nauczeni od dziecka, że malowidła są na ścianie i na materiale… Jakby nie patrzeć to nasza skóra jest materiałem, który kiedyś i tak się rozpadnie, więc czemu by go nie ozdabiać? No ale każdy ma swoje zdanie i spoko, gdyby każdy był taki sam, byłoby cholernie nudno xd
    Pozdrawiam.