Karolina parę dni temu zadebiutowała jako autorka książki. Spotkaliśmy się we trójkę na obiedzie. Mieliśmy pogadać o książkach i dalszych planach, a wyszła z tego rozmowa akurat na bloga.

Wczoraj dokonałem sztuki, jakiej nie dokonał żaden hejter Karoliny – przeczytałem jej książkę i mam zatem pełne prawo do wyrażenia opinii. Nie jest to wiekopomne dzieło, nie jest to coś, co wpłynie na historię naszego kraju, ale z całą pewnością jest to książka, z której Karolina będzie dumna. Dla niej to świetna wizytówka, dzieło pozbawione jakichkolwiek poważniejszych wpadek, a przy tym doskonale wydane.

Nie zapłacili za mój obiad. Za ten tekst też nie, ale ja to sobie kiedyś odbiję.

mamy się w co jeść.

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Tomek Tomczyk (@kominek)


Jaką niszę wypełniasz tą książką?

Napisałam książkę dla dziewczyn, które chciałyby wiwiwiedzieć, jak się ubierać i jak dobrze wyglądać. Tej wiedzy nie znajdują na portalach modowych, ani w czasopismach…

…ani u szafiarek…

Ani u szafiarek, ponieważ zwykle na blogach przedstawiamy „gotowy produkt”. Kiedy np. pokazujemy się w conversach, to czytelnik nie wie, dlaczego akurat w nich, z czym jeszcze można je połączyć, a tym bardziej nie wie, skąd się w ogóle wzięła moda na ten rodzaj obuwia.

Piszesz także, jakich połączeń nie należy stosować? Bo wiesz, czekam na książkę o modzie, w której autor napisze, że białe skarpetki i sandały to żaden problem.

To jest typowe dla naszego polskiego spojrzenia na modę. W Nowym Jorku nikt by nie zwrócił uwagi na taki ubiór i jakkolwiek w skarpetach i sandałach wyglądałbyś raczej słabo, to jeszcze nie powód, byś tego nie nosił. Podobnie jest z białymi kozaczkami.

U nas kompromitowane, wyśmiewane, symbol całkowitego braku dobrego stylu.

Jakie by nie były, zostały wymyślone i były produkowane przez największe firmy modowe, np. Celine. Zresztą te nieszczęsne skarpetki i sandałki także pojawiały się na wybiegach, więc to nie jest tak, że łączenie ich jest obiektywnie, niezaprzeczalnie złe.

Rozmawiamy trzy dni po premierze książki, a twoi najwięksi wyznawcy pobili rekord świata w szybkości czytania, bo opinię mieli wyrobioną już parę godzin po ukazaniu się jej na rynku. Największy hejt pojawił się, gdy paru światowej sławy modowych znawców z kraju nad Wisłą, wytknęło błąd już na pierwszej stronie książki. Lubię twoje wydawnictwo, mam na półkach kilkanaście ich książek, a pół godziny temu kupiłem kolejną – biografię Janusza Wójcika. Ale powiedzmy sobie wprost: dało dupy.

Dało, ale na szczęście szybko się zreflektowało i podkręciło dodatkowo jej promocję.

No właśnie. A całe szambo wylano na ciebie. Ktoś, kto nie pisał książki i w całym swoim życiu zasłynął tylko z pisania komentarzy na Pudelku nie zdaje sobie sprawy, że autor nie odpowiada za błędy. Od tego w każdym wydawnictwie jest korekta. Miałem więcej szczęścia od ciebie, bo w swojej pierwszej książce miałem kilkadziesiąt błędów i jakoś na mnie nie rzucono się z nożami. Dlaczego tobie nie darowali?

Większość, a nie zdziwiłabym się gdyby wszystkie osoby, które krytykowały moją książkę, nie kupiły jej. Nie miały jej nawet w rękach. Zresztą pierwsze komentarze, że książka jest do dupy otrzymałam trzy miesiące temu, kiedy trwały nad nią ostatnie prace.

Jest to o tyle zabawne, że w tej książce nie ma czego krytykować. To jest zarówno jej zaleta jak i wada. Jest bardzo neutralna, trochę brakowało mi w niej mentorskiego tonu i kontrowersyjnych opinii. Czyjaś krytyka cię szczególnie zabolała? Zdziwiła?

Kilkoro blogerów mnie zaskoczyło. Zwłaszcza tych, którzy wypowiadali się w ostatnich dniach negatywnie, a nawet nie przeczytali książki. Jedna z moich znajomych napisała mi, że rezygnuje z pisania recenzji, bo książka jest słaba. Przyznała, że tylko ją przejrzała. To trochę boli, gdy słyszysz coś takiego o czymś, nad czym pracowało się ponad pół roku.

Zapewne bała się wystawić na strzał swoim hejterom. Ja po wrzuceniu na Instagram zdjęcia z twoją książką skasowałem więcej komentarzy niż w ostatnim miesiącu. Portale plotkarskie podsyciły negatywne komentarze. Na sprzedaż wpłynie to nieźle, co zapewne ucieszyło też waszych patronów medialnych? Macie ich aż sześcioro, Taranko, Apart, nawet Marks & Spencer, którego akurat ja doceniam najbardziej za produkty spożywcze. Patroni dobrze zareagowali na szum wokół premiery?

I tak i nie. Wojas zadzwonił do nas wczoraj i powiedział, że chcieliby wstawić książkę do sprzedaży w swoich salonach, z kolei Apart poinformował nas, że reklama w ich salonach może się opóźnić.

Nie zdziwię się, jeśli opóźni się w nieskończoność. Znam ten typ speców od social media. Reagują biegunką, gdy tylko wokół ich marki zaczyna się dziać coś nieprzewidzianego. Plus dla Wojasa, bo wygląda na to, że trochę lepiej potrafią się odnaleźć w tym świecie i nie mają problemów z szybkimi decyzjami.

Tak jak Taranko. Dogadaliśmy się w jeden dzień. Oni bardzo szybko podejmują decyzje. Zresztą ze wszystkimi partnerami współpraca przebiegała bezproblemowo. Zaufali mi, nie musieliśmy pokazywać im książki przed drukiem.

Empik chyba też ci zaufał, bo twoja książka np. w Arkadii widoczna jest wszędzie. Gdzie się nie obejrzę tam Gliniecka. A raczej Charlize Mystery. To był świadomy zabieg, aby bardziej wyróżnić nazwę bloga?

Oczywiście. Książka miała wyglądem nawiązywać do bloga, znajdziesz w niej zresztą w wielu miejscach tę samą czcionkę co na mojej stronie. W końcu to dzięki blogowi mogłam ją wydać. Moja najbliższa przyszłość jest ściśle związana z rozwojem tej marki.

Co dostał Empik w zamian za to, że tak dobrze robią ci dobrze?

Mają wyłączność na sprzedaż do końca roku i muszę przyznać, że warto było, bo doskonale ją promują.

Na ile znaków się rozpisałaś?

Hm, z tego co pamiętam ok. 300 tysięcy było w wersji, którą oddałam korekcie, a potem kilkadziesiąt tysięcy wypadło. Nie chciałam tworzyć książki z obrazkami, w której będzie dużo do oglądania, a mało do czytania. Na blogu się nie rozpisuję i myślę, że dla mnie to też był dobry sprawdzian, czy nadaję się do pisania dłuższych form. Udowodniłam sobie, że potrafię. Jestem zadowolona z tej książki.

Łatwo szło pisanie? U mnie to najkrótsza i najprzyjemniejsza część pracy nad książką.

Trudno powiedzieć czy łatwo, bo to trwało wiele miesięcy. Najwięcej pracy mieliśmy ( Karolina i jej chłopak Adrian Hołda – autor zdjęć. przyp. Kominek). przy zbieraniu materiałów, doborze zdjęć, rozplanowaniu całej książki. Przy tym wszystkim pisanie było rzeczywiście przyjemnością.

Stworzyłaś coś w rodzaju wikipedii mody. Poruszyłaś w niej chyba wszystkie możliwe tematy, bo i doradzasz, jakie dobrać buty, torebki, koszule, ale także jak trzymać porządek w szafach i sensownie wydawać pieniądze na zakupach. Zostawiłaś coś sobie na drugą część, czy to już koniec twojej przygody z pisaniem?

Hejterzy nie będą zadowoleni, ale myślę nad drugą książką. Pomęczę ich jeszcze moim pisaniem. Przy tworzeniu pierwszej wiedziałam, że nie wyczerpię całego tematu i „nie zmieszczę” wszystkiego w 350 stronach, więc zostawiłam sporo materiału na drugą część. Blog to tylko początek drogi. Aby nie stać w miejscu, ciągle wymyślam nowe pomysły mające na celu rozwój „Charlize Mystery”. Jednym z nich jest książką i to dopiero początek mojej działalności w sieci.

Książkę Karoliny możecie kupić tylko w Empiku i oczywiście do tego zachęcam, a jednocześnie chciałbym bardzo zniechęcić do kupowania moich książek. Obu. Na jakieś 2 tygodnie zapomnijcie o ich istnieniu. Coś szykuję i zapewniam, że każdy, kto teraz wyda na nie pieniądze, pożałuje.
Przypominam też, że na moim Instagramie, fanpage i blogu nie ma miejsca dla hejterów i prostaczków. Złośliwi, czepialscy i chamscy są bezlitośnie kasowani, tak więc jeśli masz ochotę wyrazić negatywną opinię o Karolinie, lepiej zrób to gdzieś indziej. Bo dam w pupę.

Twój komentarz zostanie skasowany, a twoje konto zablokowane, jeśli jesteś w jakimkolwiek stopniu hejterski, wulgarny, czepialski, pesymistycznie nastawiony do życia i ludzi, zarzucasz mi kryptoreklamę, krytykujesz mnie lub widoczna jest nazwa twojej strony. Wstęp tylko dla ludzi przyjaznych, uśmiechniętych i kulturalnych.

  • http://www.pionierka.pl/ pionierka

    Po tej groźbie dania w pupę obawiam się, że bardzo dużo osób zacznie pisać źle o Karolinie :)

    • https://www.facebook.com/tomczyk Tomek Tomczyk

      Next time napiszę, że dam po cyckach.

      • http://www.pionierka.pl/ pionierka

        Biedna Karo…

  • http://blog.zapytajpolozna.pl/ Kasia

    Książkę widziałam! Zapowiada się ciekawie i rzeczywiście jest dużo tekstu, a zdjęcia stanowią dodatek :-)
    Dodałam do mojej listy do przeczytania.
    Myślę, że wierni czytelnicy i będą zachwyceni książką.
    Natomiast hejterzy byli, są i będą. No, cóż taki mamy internet. Mam nadzieję, że kiedyś się to zmieni.

    • Alicja

      Ja nie jestem wiernym czytelnikiem, bo dopiero ‚przekonuję się’ do Karoliny, ale książkę kupiłam i jest super! Także polecam :)

  • http://www.szczesliva.pl/ Magda Szczesliva

    Co prawda jestem dopiero w 1/4 książki ale uważam ja juz za b.przydatna.
    Brawa dla Karoliny. I brawa dla Ciebie za to, ze nie boisz sie powiedzieć o tej książce, ze jest OK.

  • Katarzyna Paszek

    Kupię, ale jeśli okaże się klapą to Kominku zwrócisz mi kasę !

  • http://www.pionierka.pl/ pionierka

    Ja bym bardzo chciała wiwiwiedzieć, jak się ubrać o 5 rano mając na to 10 minut, ale może to będzie w tej drugiej książce.

    • Adi

      Wystarczy przygotować sobie zestaw poprzedniego dnia wieczorem

      • http://www.pionierka.pl/ pionierka

        I rano znaleźć go na podłodze w formie cieplutkiego, dobrze uleżanego posłania dla psa :)

      • http://blackdresses.pl/ Monika

        A rano deszcz zamiast słońca :D

        • Karolina

          Monika nie burz teorii Adiego :D

          • http://blackdresses.pl/ Monika

            Jeśli Adi poprawi pogodę w Warszawie to w II turze oddam głos na niego :D Serio, zawsze mam tak, że jak sobie zaplanuje w co się ubiorę to nagle pada deszcz :D

          • Adi

            Szykuj zestaw na pogodę i na niepogodę:)

          • Paulina Angelika Kulik

            sprawdzaj pogodę wieczorem na następny dzień ;)

          • http://www.zycie.me/ Karola Franieczek | Życie Me

            Mam to samo. :D

  • zudit.pl

    Fajna, inteligentna dziewczyna, zazdroszczą jej po prostu i tyle.

  • http://madonski.pl/ madon90

    Zapewne lepsza ta książka niż wywody szafiarek na blogach :) a hejterzy niech idą w pizdu. Nawet nie mają pojęcia ile pracy trzeba włożyć w napisanie książki. A to czy jest dobra… hmmm o tym nie zawsze decydują suche fakty a cała „otoczka” ;)

  • http://www.olfaktoria.pl/ Olfaktoria

    Kupiłam książkę Karoliny w przedsprzedaży i do tej pory do mnie nie dotarła. Skandal! ;-)

    • Karolina

      Z tego co wiem to wszyscy z przedsprzedaży już dostali. Napisz mi numer zamówienia- wyjaśnię to :)

  • http://www.Moaa.pl/ Moaa

    Widziałam Cię wczoraj Karolino w Empiku :-)
    Nie jestem targetem dla tej książki, ale uważam, że wydanie jej (świetne) to powód do dumy. Tym bardziej, że pracowałam jako kierownik wydawniczy i wiem od kuchni ile jest przy tym roboty!
    Większość ludzi marzy o tym, aby wydać własną książkę, ale widząc ogrom pracy, nie udaje im się. Dlatego jeśli nie za treści ktoś ma Cię chwalić to chociaż nie może odmówić Ci pracowitości :)

  • Lala

    Kominku, a może jakaś książka o innej tematyce niż blogowanie? :D

    • kola

      biblia

      • http://pigmejezki.pl Pigmejeżki

        A ja bym zrobiła hybrydę – Biblia Blogera

  • http://blue-kangarooo.blogspot.com/ Ania Kania

    Ja tam nie jestem jakąś wielką fanką jej bloga, ale kurczę, podziwiam ludzi, którym udało się tyle osiągnąć, napisać książkę. Niektórzy nie zdają sobie sprawy ile przy tym jest roboty, poświęconego czasu, a jak wiadomo genialnie się na tym nie zarabia. Niewiele jest książek, które wgl nie mają błędów, więc takie zachowanie to zwykłe czepialstwo. Życzę powodzenia Karolinie i wielu pomysłów na następną książkę :)

  • misior

    jestem zawiedziona Apartem.

  • http://www.innooka.pl/ Kasia Innooka

    Mam książkę i według mnie jest bardzo OK, ale o tym pewnie jeszcze wspomnę na blogu jak skończę ją czytać (jestem w połowie…). Co prawda trochę brakuje mi zdjęć – czytanie samych opisów strojów po kilku stronach bez wizualizacji bywa męczące. Jednak rozumiem że książka musiała mieć określoną objętość i z czegoś trzeba było zrezygnować. Jako kompendium wiedzy o modzie jest świetna.

  • mario

    Hejterzy i hejterzy. Znowu o nich. Czy niektórzy blogerzy mają tak cienką skórę, że nie mogą ich po prostu ignorować?

    • http://www.nolifestyle.com/ Marcin Michno

      Hejterzy mają skórę nieco grubszą. Dzięki temu dobrze się ich patroszy.

  • http://jedwabna.me/ Anna Pawlak

    Byłam dzisiaj w Empiku i właśnie widziałam tę książkę. Mam zamiar kupić i przeczytać, nie rozumiem jak można coś ocenić nie mając nawet tego w rękach :/ A Karolinę lubię i trzymam kciuki za następne sukcesy :)

  • Jacek Sławatycki

    Ja pierdole co to za enklawa retardów – Król Internetowych Nudziarzy Kominek, jakaś cipka od mody co nie potrafi sklecić zdania po angielsku i jeszcze ten paskudny pies na krótkich nogach. Sweet. I jeszcze te wielbicielki Kominka – niedo….ne MILF-y

    • Iwona G.

      ban za 3…2…1

    • http://www.pionierka.pl/ pionierka

      No nie przesadzaj. Ja może jestem MILF, ale na pewno do…ny.

  • czekoladawedel .

    Wspaniała książka! Kupiłem, przeczytałem migiem, jestem zachwycony! Karolina czekam na kolejne !

  • Patrycja

    dziwna i transparentna osoba w dziwnej i transparentnej książce, czy jak ktokolwiek może napisać o czymkolwiek. W pogoni za hajsami.

    • http://www.pionierka.pl/ pionierka

      Ktokolwiek może napisać o czymkolwiek. Tylko jeszcze musi znaleźć ktokolwieka, który mu to cokolwiek zechce wydać. Więc śmiało, idź i pisz.

  • http://www.vademecumblogera.pl/ Beata Redzimska

    Tomek bedzie tylko pozytywnie o ksiazce Twojej tej drugiej bo do pierwszej mi emigrantce nie udalo sie dotrzec. Druga zmienila moje spojrzenie na bloga dzieki. A te pierwsza i te Karoliny jeżeli tylko do nich dotre chetnie przrczytam. Pozdrawiam serdecznie beata

  • Urszula Jaworska

    Czy ta książka Karoliny to jakby jej wersja „rzeczowo o modzie męskiej” Michała Kędziory? Jeśli tak, to się skuszę. Mąż był zadowolony ze swojej…

  • ona

    A ja uważam, że osoba zajmująca się modą musi mieć własną opinię na temat niektórych modowych zagwozdek, nie powinna być tępo zapatrzona w projektantów i ,,łykać” ich wszystkich pomysłów, nawet tych ewidentnie słabych… Chodzi chociażby o te sandały i skarpetki – wygląda to okropnie, nawet i na okładce vogue. Książki nie czytałam, ale w wywiadzie niestety takim podejściem zapachniało.

    • Adi

      Ale przecież Karolina nie powiedziała, że nie ma swojego zdania, wręcz przeciwnie- podkreśliła, że nie należy obrażać osób noszących sandały ze skarpetami nawet jeżeli nam się to nie podoba. To, że w Polsce to jest wyśmiewane w innych zakątkach świata może być mega stylowe. Teraz krytykowane, za 15 lat będzie modne i cały świat będzie się tym zachwycał. Moda jest pojęciem względnym, jednym coś się podoba innym nie, ale to nie powód do krytyki, więcej tolerancji.

      • Hal Kozłowska

        Co do tych osławionych i przykładowych sandałów ze skarpetkami, to myślę, że wszystko zależy od kontekstu; czy ktoś zakłada je „obciachowo”, bo dosłownie, czy raczej z nonszalancją i lekkim przymrużeniem oka… To dotyczy wszystkich kontrowersyjnych trendów. Niewielu potrafi z nich korzystać. A co do książki, to podzielam zdanie Kominka, że trochę brak osobistej opinii Karoliny. Opinii, bo z faktami, tam zamieszczonymi się nie dyskutuje. Widać skrupulatność w podejściu do tematu. Gratuluję przedsięwzięcia:)

  • gejb

    zastanawiałam się właśnie nad kupnem, ale (chyba) mnie przekonałeś ;)

  • Krzych

    A ja jestem hejterem mówienia o hejterach. Każdy bloger/youtuber/sportowiec/celebryta co i rusz porusza temat internetowych nianawistników, do znudzenia.

    Podobnie Kuba Wojewódzki w swoim programie – zawsze musi paść temat hejtu i „tej naszej polskiej zawiści” nad którą potem się trzeba parę minut porozwodzić i pobiadolić jak to my Polacy uwielbiamy krzywdę innych i zazdrościmy wszystkim wszystkiego.

    Nie mówię, że tak nie jest, ale wałkowanie tego tematu tylko pogorszy sprawę. Jak to powiedział Morgan Freeman zapytany o to, jak rozwiązać problem rasizmu: „przestać o nim mówić”.

    • http://obserwatoor.blogspot.com/ obserwat00r

      Hejterzy maja swój udział w promowaniu ;)

  • http://gosiastolarczyk.pl/ Gosia

    Ja nie rozumiem tej całej nagonki na Karolinę. Fajna i życzliwa dziewczyna, rozwija się, jest kreatywna. Jej bloga ogląda się i czyta z przyjemnością. Książkę na razie tylko obejrzałam w Empiku, ale na pewno wkrótce zakupię, bo jest sensowna i estetyczna.

  • http://lovestreetfashion.pl/ Aleksandra | LoveStreetFashion

    Szkoda że wydawnictwo dało ciała na starcie i puściło byki na pierwszych stronach – zwłaszcza że to świetna pożywka dla hejterów – bo w końcu „szafiarki takie tępe, pisać nie potrafią, dwóch zdań bez błędu a przynajmniej emotikonki nie napiszą…”.
    Straszny peszek, bo to się będzie pewnie ciągnąć za Karoliną jak wiadomo co za wiadomo czym.

    nie miałam jeszcze jej książki w ręku, ale jeśli rzeczywiście jest tam ‚trochę’ sensownych porad to może być cenna lektura dla wielu dziewczyn. blogerki modowe rzeczywiście rzadko dają ‚dobre rady’ – i jeśli ktoś nie ma trochę wyobraźni do tego, to przeglądanie blogów zamiast być inspiracją kończy się kopiowaniem (a że na dłuższą metę jest to niewykonalne, to łatwo o wpadki w rodzaju ‚faszyn from Raszyn'; z całym szacunkiem dla Raszyna – piękne miasto, szczególnie jesienią – referuję oczywiście do fanpejdża o tej nazwie)

  • Marta

    Karoliny nie znam, więc nie mogę jej oceniać. powiem, że dobrego wrażenia na mnie nie zrobiła, może dlatego, że trafiam tylko na te złe opinie o niej w internecie. Karoliny bloga nie czytam, nie oglądam, ale książkę chętnie bym przeczytała. myślę, że porad o tym jak się ubierać nigdy za wiele i tym bardziej dobrze mieć na uwadze różne poglądy o modzie ;)

  • http://jakszybkoschudnąć.eu/ renisza

    Oczywiście przy pierwszej okazji (czyli jakieś 20 minut temu) popełzłam do Empiku specjalnie po to, by kupić tę książkę.

    Dlaczego?

    (uwaga, będzie mega poważnie)

    Pamiętam prehistorię, a dokładniej spamowanie pl.sci.psychologia. Momentami było to bardzo zabawne ;) Uważam Cię za bystrego człowieka, i byle g… byś nie wrzucał na swojego bloga. Nawet gdyby ci zafundowali ten obiad ;) W ogóle, jeśli przeżyłeś obiad w tym towarzystwie, bez zaliczenia niestrawności, to znaczy się ludzie są warci. Książki są jednym z lepszych sposobów na zaglądanie ludziom do głowy. A ja to lubię. Zatem mam książkę i nie zawaham się ją przeczytać.

  • http://kameralna.com.pl/ Dorota Zalepa

    Gratuluję Karolinie wytrwałości, dążenia do celu i realizacji marzeń. Tak trzymaj Karola i olej hejterów!

  • nazwaaa

    skąd wiesz gdzie jest twoje miejsce na ziemi? uważasz ze to jest NY?

  • http://sniffery.tk/ Aleksandra Olszewska

    I teraz już wiesz w co się ubrać..

  • Bartłomiej Krzywania

    Tomku, co do Twojego apelu o powstrzymanie się od kupowowania Twoich wspaniałych publikacji to się troszkę spóźniłeś – dwa tygodnie temu kupiłem obie i od razu przeczytałem ;-P

  • http://www.blogczekolady.pl/ Aurora

    Kurka, a ja nawet nie byłam na blogu Charlize…. Jestem nie poprawna blogowo :P Ale byłam za to raz z Charlize w fabryce czekolady :D

  • http://www.odrobinazycia.blogspot.com/ Odrobina życia

    Nie czytałam jeszcze, ale pewnie niedługo wpadnie w moje ręce :) Dobrze że dziewczyna sobie radzi, wydała książkę i z tego co czytam po recenzjach nie jest najgorzej. Ale zawsze znajdzie sie ktoś komu sie nie będzie podobało :) Pozdrawiam :)

  • http://www.youtube.com/user/NaMuszce/videos Maciej Twarowski

    Miły wywiad i fajnie, że coraz więcej firm przestaje się przejmować kupoburzami.

  • buuba.pl

    qrde, że też siedzę w domu co dzień z dwoma Bubkami, a książka w empiku :O.
    ugh

  • http://ambasadorp.pl/ ambasadorp

    Bol tylniej czesci ciala u niektorych znawcow przyprawia mnie o bol glowy. Boleja na wolnym rynkiem

  • http://www.poprostuwygodnie.pl po prostu wygodnie

    Nie planowałam kupywać. A teraz kupyę. Skuteczna reklama, dałam się złapać.

  • http://www.alabasterfox.pl/ Adrianna Zielińska

    Przekonałeś mnie, ciekawość wzięła górę.

  • http://www.whiteconceptshirt.blogspot.com Beata Rajczak

    Tomek, nie możesz tak ludzi terroryzować i kazać im pisać tylko fajnie. To jest nudne i do Ciebie nie pasuje.Natomiast idę zaraz kupić książkę Karoliny, bo uwielbiam Jej bloga-dziewczyna wie co robi. Jest profesjonalistką, a książka pewnie to potwierdzi. Jestem nastawiona optymistycznie:)
    Ostatnio ukazała się książka Majki Włoszczowskiej „Sz KOŁA życia” Mimo pierwszego wydania błąd wkradł się na okładkę. Maja zażartowała, że to podnosi wartość tego wydania:) Następne będzie przecież prawidłowe bez takich fajnych akcentów. Karolino, pisz drugą książkę. Książki Tomka już mam od dawna:)

  • renee

    Hejt, hejtem, ale Karolina czasem przesadza – po zapytaniu na instagramie czy wydawnictwo zapomnialo oplacic edytora, zablokowala mnie. No coz, ma do teg oprawo, ale czy potencjalnemu klientowi nie wystarczylo po prostu odpowiedzec?

  • Bernadetta

    o f**k właśnie dostałam przesyłkę z Twoją książką myślałam że tylko Blogera ulepszasz :/

  • Anna Olechowska

    Książki nie widziałam bo nie mieszkam w PL, ale muszę przyznać że Karolina ma świetne stylizacje, bardzo trafia w mój gust. Nie rozumiem tego fenomenu hejtowania, jak coś mi się nie podoba to po prostu tego nie czytam/oglądam

  • http://www.wedding-planner.pl/ Wedding Planner

    Zastanawiam się, co kieruje ludźmi, którzy krytykują bezpodstawnie każde osiągnięcie kogoś innego. Co im co daje? Czemu tracą swój cenny czas na czytanie/oglądanie czegoś, co ich kompletnie nie interesuje?

  • http://www.diriianum.pl/ Deirdre

    Nie kupię, bo nie lubię takich rzeczy – ale wywiad fajny, dziewczyna z dystansem do tych wszystkich głupot, które wypisują idioci na jej temat.