Co może mieć wspólnego słynna świąteczna ciężarówka Coca-Coli z moją kochana piesią i dzieleniem się radością? Odpowiedź na to wcale nie jest taka prosta, dlatego może zacznę tę historię od początku.

Wszystko zaczęło się przed dwoma tygodniami na Świątecznym Jarmarku, gdy zostałem zaczepiony przez pana z dziwną białą brodą.

Ciężarówka Coca-Coli. Ona naprawdę istnieje! To może ten z brodą też? #jarmark #warszawski #podarujradosc

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Jason Hunt (@jasonhunt.pl)

 

 

Spojrzał na mnie i stwierdził, że wyglądam na smutasa i najwyższy czas, bym swoim smutkiem przestał zarażać innych. Nie dając mi czasu na zaprzeczenie, uprzedził, że niebawem otrzymam malutką, skromniutką przesyłkę dla piesi oraz pewne zadanie. Jeśli go nie wykonam, nie dostanę na święta prezentów.   Minęło trochę czasu, zapomniałem o wszystkim, aż pewnego dnia zapukał do drzwi kurier i wniósł pod pachą paczuszkę.

 

 

IMG_2490

W tym czasie piesia wiodła beztroskie życie głównego stróża domku z piernika. Miała obiecane, że dostanie cały wieczorem 24 grudnia, o ile do tego czasu ktoś nie zje pierwszy. Od wielu dni stała nieruchomo w jednym miejscu nie dopuszczając nikogo do słodkości.

IMG_2640

Widząc, z jaką paczką mam do czynienia, krzyknąłem jej „Hej, piesia, czekoladki przywieźli!” Dwa razy nie trzeba było jej powtarzać. Natychmiast zabrała się za odpakowywanie tajemniczego prezentu.

 

Piesia dostała drobny upominek z adnotacją #podarujradosc. Dam znać jak skończy otwierać. Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Jason Hunt (@jasonhunt.pl)

 

 

IMG_2562

Zajęło jej to kilka godzin. Gdy już uporała się z paczką, przeniosła (w zębach) ją do swojego pokoju i tam postanowiła bliżej się jej przyjrzeć.

IMG_2515

Nadmienię, że pierwszy raz w swoim życiu zobaczyła śnieg, bo jak widać na załączonym obrazku, Coca-cola nie zapomniała także o tym.

IMG_2519

„Aaaa, ten, a czekoladki gdzie?”

IMG_2538

„Tomek, gdzie czekoladki?”.

IMG_2534

M I A Ł Y BYĆ !!!!!!!!!!!!111

IMG_2537-1

„Ale nieeee maaaaaa” :(((((

IMG_2461

Szybko znalazła winnego i niestety marny był jego los.

 

 

Ale ta historia ma dobre zakończenie, bo jakżeby miała nie mieć?

 

#podarujradosc

 

 

Do paczki dołączony był list z zadaniem dla mnie.

 

CAM00089

 

white 450x450

Zaprawdę ciężkie to zadanie, bo zawsze zapierałem się i nie wysyłałem książek z dedykacjami. Niemniej to książki są teraz moją radością, choć w dużym stopniu dzięki wam, bo chcecie je czytać. Daję też słowo honoru, że kiedy 2 tygodnie temu umawiałem się z panem w białej brodzie, nie znałem treści tego wyzwania.

Dobrze, ten jeden raz, z przyjemnością podzielę się swoją radością i wyślę 5 czytelnikom moją nową książkę, jak tylko ją dostanę, bo dopiero w piątek idzie do druku. Jeśli ktoś już ją kupił w poniedziałek, to tym bardziej niech weźmie udział w zabawie, bo jeśli wygra, to ja mu pieniądze zwrócę. I już! Proste, uczciwe i przyjemne.

 

Zabawa trwa tylko dziś. Długo głowiłem się, jak wybrać spośród was tych najlepszych i wpadłem na pomysł, że skoro ja mam się dzielić radością, to poproszę o trochę radości od was.
Wystarczy, jeśli w jednym lub paru zdaniach (nie więcej!) napiszecie, kto ostatnio sprawił wam radość. Przy czym bardzo proszę bez głupich komentarzy. Tu jest piesia, to przecież jeszcze dziecko, a ona to wszystko czyta.

Zwycięzcy: JackWalker, Kasia Głowacka, Patrycja Sidoruk, Joanna Sudak, Paulina Łapińska. Wszystkie osoby zapraszam do mnie na mail.

Twój komentarz zostanie skasowany, a twoje konto zablokowane, jeśli jesteś w jakimkolwiek stopniu hejterski, wulgarny, czepialski, pesymistycznie nastawiony do życia i ludzi, zarzucasz mi kryptoreklamę, krytykujesz mnie lub widoczna jest nazwa twojej strony. Wstęp tylko dla ludzi przyjaznych, uśmiechniętych i kulturalnych.

  • http://sudakprojekt.eu Joanna Sudak

    Ostatnio radość sprawiła mi autystyczna córka, zaczęła mówić i powiedziała „kocham” :) A wczoraj nieświadomie Pani z rejestracji w szpitalu mówiąc, że nie wyglądam na tyle ile ważę ;) (to dla mnie wielka radość bo walczę z kilogramami od 1,5 roku i pozbyłam się ich już sztuk 84! )

    • https://www.facebook.com/tomczyk Tomek Tomczyk

      Ty to wiesz, jak chwytać za emocje. Ale poczekam na innych jeszcze. Nie będę taki łatwy:)

      • https://www.facebook.com/tomczyk Tomek Tomczyk

        Jednak będę taki łatwy.
        Daj mi znać na maila, czy zechcesz przyjąć moją książkę.

        • http://sudakprojekt.eu Joanna Sudak

          Będę zaszczycona, bardzo dziękuję :) Piszę na kominek@kominek.tv

    • Marta Szał

      O, u Ciebie też po części szpitalna story:-)! Gratuluję kilogramów na minusie :-)

  • Marta Michalak

    Uwielbiam Piesię:-)

    • https://www.facebook.com/tomczyk Tomek Tomczyk

      A ten… a mnie?

      • ktoosiu

        nie zdziw się jak kiedyś piesia ogłosi przejęcie bloga a ty obudzisz się przywiązany do grzejnika:D

  • ktoosiu

    Ostatnio szedłem ze szkoły na nogach bo autobusu nie miałem (4.5 km, ale jestem przyzwyczajony) na parkingu popatrzyłem na jakieś auto, i akurat na ramce tablicy było napisane (uśmiechnij się), poprawiło mi to humor;)

  • Edgar Freemantle

    Chyba najwięcej radości w ostatnim czasie dała mi moja dziewczyna;) Nie dość, że kupiła mi pączka, pomimo tego, że się odchudzam, to jeszcze zrobiła mi Żelazny Tron z plasteliny i szpatułek. A wszystko to jako pocieszenie, bo nie dostałem tak wysokiej premii w pracy jak kolega biurko obok. :D

    • Elżbieta Kopciuch

      moj lider !

    • http://gburrek.pl/ Gburrek

      Super dziewczyna :)

  • Maciej G.

    Wczoraj trawiły mnie niepewności. W szkole nadszedł czas na zmiany. I nie wiedziałem czy dzisiaj tak w ogóle iść. Iść czy nie iść. Gaddamn!!! Więc spytałem Miłosza i… on… on mi pozwolił, więc już dzisiaj mogłem się cieszyć wolnym, choć postaram się je spędzić aktywnie!!!

  • igska

    Ostatnim razem kiedy się bardzo ucieszyłam był dzień (moich urodzin nota bene) kiedy to moje dziecię uśmiechnęło się do mnie po raz pierwszy – świadomie :) !!

  • Artur

    Ostatnio radosc sprawila mi moja ukochana samym tym, ze po prostu byla w domu, gdy ja wrocilem z pracy. Poza tym radosc mi sprawila rozmowa z moja mama, a mieszkamy daleko od siebie.
    Duzo radosci mamy tez w pracy, bo a to ktos zazartuje, a to ktos cos milego mi powie.
    No i ostatnia radosc z dzisiaj: w koncu upieklem najlepszego sernika. Czy Twoja piesia chce posmakowac? Moge wyslac :)

  • http://www.pionierka.pl/ pionierka

    Dzisiaj największą radość sprawił mi Władimir Władimirowicz Putin, kończąc swoją konferencję po zaledwie 3 godzinach z kawałkiem, a obawiałam się, że będzie mówił co najmniej 5. Taka świąteczna radość w pracy.

  • Magda

    Wielką radochę przed świętami sprawił mi pracodawca. Raz, przedłużając umowę o pracę, dwa- premią świąteczną. Od razu żyje się lepiej. Ale z książką z dedykacją byłoby jeszcze lepiej. ;)

  • shad

    Ostatnio radość sprawia mi mój siostrzeniec, mówiąc do mnie „Pafeł”
    Słysząc to po prostu się rozpływam :D

  • Marta Miszuk

    Kolezanka z pracy sprawila mi radosc uswiadamiajac mnie, ze dzis jest juz czwartek, a nie sroda jak myslalam.;)

  • Nadia

    Życie, życie sprawia mi radość. Tak po prostu, w ogóle i szczególe. Jestem szczęśliwym, zadowolonym z życia człowiekiem. :)

  • http://www.szczesliva.pl/ Magda Szczesliva

    Jak to kto! Pan Konsul z krakowskiego konsulatu USA!
    Wiza L1 już w moich rękach! :-D

  • Anna Maria Nowoczek

    Masażysta – zapytał czy jestem pełnoletnia hiuhiuhiuuuii

  • Anna Jurga

    Mi na codzień radość przynosi mój Piesełek. Nie robi nic specjalnego, po prostu jest. Jak tylko jakiś smutek złapie to Luneczka gramoli swój zadzior na kolana i od razu jest lepiej. Bo mi się wydaje, że Pieseły to takie futrzaste aniołki :)

  • Klaudia

    Kto sprawił mi radość? Ja sama! Kubek gorącej czekolady i dobra książka… (może niedługo twoja, co? ;) )

  • zurek

    On, radość na czterech łapach, w sumie nic nie musi robić a i nawet nie próbuje.

  • Seshka

    A mi ostatnio radość dał Trevor z GTA V, któraś z jego misji była tak trudna, że moja dziewczyna poprosiła mnie o pomoc… Więc ja naprężyłem muskuły jak typowy macho, zabrałem jej pada… i umarłem po jednej dwóch sekundach… :P Dawno nie mieliśmy takiego ubawu ;)

  • Tomek

    Moja odpowiedź będzie banalna i w ogóle nieoryginalna. Radość sprawił mi (i sprawia każdego dnia!) mój trzymiesięczny syn – bo niedawno pierwszy raz się uśmiechnął i roześmiał na całego! Muszę jeszcze wspomnieć, żeby dostać dziś kolację, że radość z syna zawdzięczam żonie (PS Kocham Cię) :D

  • http://e-sporting.pl/ buty sportowe e-sporting.pl

    Ostatnio przyjemność sprawił mi Tomek Tomczyk swoja książką… to było……. jutro?!

  • http://www.pionierka.pl/ pionierka

    A tak w ogóle to… Cześć piesia, daj się przejechać.

    • http://gburrek.pl/ Gburrek

      Ale czemu chcesz przejechać piesię? :( ;)

  • https://www.facebook.com/michal.proksa Michał Proksa

    Ostatnio radość sprawiła mi stara dobra przyjaciółka, która wręczyła mi ciasteczka korzenne, które sama upiekła. Chwilę po tym, gdy pierwszy raz ją pocałowałem <3 Czuję, że radość "z ciasteczek" potrwa dłużej, niż można byłoby przypuszczać :) Jak święta, to i obdarowywanie radością :)

  • Agnieszka U.

    Całkiem niedawno radość sprawił mi szef przyjmując do wymarzonej pracy w internetach i przedłużając umowę przed świętami ;) Nie bez winy w sprawianiu radości jest też mój laserowooki jamnik – a raczej jamniczka, Psotka, codziennie wykazując uroczą ciamajdowatość, szczególnie w spacerach po zmroku ;]

  • http://jackgraal.com/ Jack Graal

    Dostałem wypłatę za pierwszą współpracę na blogu. #TylePieniędzy :D

    • https://www.facebook.com/tomczyk Tomek Tomczyk

      Wiesz, u mnie na pierwszy raz to było 800 zł i to wtedy było dla mnie dużo kasy, tak więc obojętnie ile dostałeś, traktuj to jako dobry początek.

      • http://jackgraal.com/ Jack Graal

        Wszystko idzie w dobrą stronę :)

  • Anna

    Największą radość sprawiłam sobie dzisiaj sama sobie wyłączając telefon z okazji urodzin. Chociaż teraz boję się go włączyć.

  • E.Nigma

    Radość sprawiła mi moja mama, która przyjechała do mnie specjalnie z Niemiec ze swoim szefem i powiedziała, że jest ze mnie bardzo dumna, oraz że gotuję lepiej od niej. Ogromna radość gdyż mama jest moim autorytetem kulinarnym.

  • Staszek Ro

    Hym… w sumie to Ty wydając piękną, ładną zaktualizowaną biblię blogera :)

    • https://www.facebook.com/tomczyk Tomek Tomczyk

      Staszek, nie wypada, no…

    • http://sylwesterizowski.pl/ Sylwester Iżowski

      Przecież od dawna wiadomo, że tomek jest bogiem polskiej blogosfery.

  • http://www.uszynszyla.pl/ xjolax

    Radość sprawia mi mój blog, ktory dzięki TWOJEJ KSIĄŻCE (wbrew opinii hejterów) i tym, że kiedyś mnie spławiłeś i po nią wysłałeś. Dziś na pewno mogę powiedzieć o małym sukcesie, a w głowie co raz więcej POMYSŁÓW i w tej chwili nie ma dla mnie granic – przed przeczytaniem książki prowadzenie bloga postrzegałam bardzo wąsko. :-)
    #podarujradosc

  • https://www.facebook.com/tomczyk Tomek Tomczyk

    Brzdące, przeginacie pałę. Tutaj co drugi komentarz powinien być nagrodzony. Chyba pogadam z tym od brody, aby dorzucił jakieś prezenty…

    • http://www.pionierka.pl/ pionierka

      Jakby zabrakło książek, to ten jamnik też całkiem fajny jest

      • http://www.uszynszyla.pl/ xjolax

        Jamnik pilnuje domku z piernika, nie zapominaj :P

        • sss15

          to ja mogę popilnować domka razem z Piesią :D i sprzątnę dom na święta Tomkowi przy okazji

        • http://www.primocappuccino.pl/ Ania

          Domku już nie ma. Ktoś go pochłonął, gdy piesia odpakowywała.

    • Anna Maria Nowoczek

      Ja moge wziąć te sanki jakby co

    • Ula

      Książki kupione, ja chcieć „tylko” dedykację :)

  • Marcin Wadas

    Ostatnio w pracy koleżanka poprosiła mnie żebym jej pokazał zdjęcia ze ślubu i wesela, które dostałem kilka dni temu. Patrząc na nie powiedziała, że mam przepiękną żonę. Niby to nie o mnie, ale jakoś tak dumę połechtało, że gust dobry i w ogóle, a jak wróciłem do domu i powiedziałem żonie to aż się zaczerwieniła. Łańcuszek radości, a jak!

  • Alice Cleo

    Radość sprawiła mi … moja piesia :) otóż okazuje się,że mój Nudel już niedługo będzie miała młode :) W nagrodę kupiłam jej jej ulubione ciastka :)

  • Katarzyna Smycz

    Radość ostatnio sprawił mi pewien staruszek z Domu Starców, który mieści się naprzeciwko mojego bloku. Pan pewnie 80-letni siedział na ławce i do każdej przechodzącej osoby uśmiechał się od ucha do ucha, pozdrawiał i życzył miłego dnia. Tak niewiele, a w dzisiejszych czasach tak wiele…. dzień od razu staje się wtedy lepszy :)

  • Agatha Irons

    Sprawił mi radość Yoda, mój królik który przegryzł kabelki ze światełek na choince, do tego rozwiązał kokardę i stłukł kilka bombek. Ojej cóż to za radość o.O

    • http://www.uszynszyla.pl/ xjolax

      Dobrze, że u mnie nie sięgną :D

    • Agatha Irons

      A to choinka jak jeszcze była w pełni sprawna O.o

  • Monika

    Ty, przed chwilą tym wpisem :)
    Dzięki :)

  • sss15

    Radość sprawiłam sobie ja sama. Wzięłam się wcześniej za robienie prezentów, czuję się spełniona, że mogę kogoś obdarować czymś więcej niż ciepłym słowem. No i jestem mega szczęśliwa, że całe 3 tygodnie harowałam jak wół, żeby do świąt mieć wszystkie kolokwia i egzaminy zaliczone. Kiedy inni w styczniu będą się uczyć dniami i nocami, ja będę popijać Colę i czytać Kominka do późna w nocy. I oglądać Piesię, bo jest cudowna ! No dobra, przyznaję: Tomek też :P

  • Dominika

    Ostatnio sama sprawiłam radość sobie i swoim znajomym, zabierając ich do pijalni czekolady. Zaczęliśmy od pitnej – najpierw biała na zimno z truskawkami, potem deserowa na ciepło z pomarańczą, a na koniec (na DESER) były jeszcze pralinki (najlepsza jest ta o smaku pieczonego jabłka, polecam). Normalna osoba nie zniosłaby pewnie takiej ilości czekolady na raz, ale podejrzewam, że Ty nas rozumiesz. No i piesia tym bardziej.

  • Paweł Kustra

    Ostatnio wielką radochę sprawił mi …. Kominek. Wygrałem konkurs, reszta sprzętu dziś dotarła, jutro będę składał komputer marzeń :)

    • https://www.facebook.com/tomczyk Tomek Tomczyk

      O widzisz, zapomniałem, aby się dowiedzieć, czy Night Blade dotarł. No to się cieszę.

      • Paweł Kustra

        Szczerze to byłem w lekkim szoku, jak szybko to poszło bo kurier z paczką od MSI był już w czwartek rano, a wyniki kiedy? … wtorek, późnym wieczorkiem?

    • http://lukaszmikuc.pl/ Lucas Mikuc

      O, gratuluję Paweł wygranej!
      . . .
      (fuck, powinienem zazdrościć… może spali się zasilacz) ;)

  • http://www.zu-makeup.pl Zu Sarnot

    Mnie radość sprawiła wczoraj moja przyjaciółka. Zaprosiłam ją na wspólne pieczenie ciasteczek wraz z innymi koleżankami, jednak mieszka w Irlandii więc miała pojawić się na skypie o konkretnej godzinie. Jakież było moje zdziwienie kiedy chwilę przed umówioną godziną zapukała do moich drzwi z radością oznajmiając,że życie jest za krótkie żeby kisić pieniądze i nie zjawiać się na imprezach z pieczeniem i alkoholem w jednym :)
    Notabene, Piesi chyba kilka ciastek powinnam wysłać za to,że się tak szeroko dziś uśmiechałam na widok jej pozowania do zdjęć:)

  • Asialova

    mi radość sprawił maż który jak nigdy na Mikołajku kupił mi … czekoladki ;D mi więcej do szczęście nie potrzeba, zwłaszcza po ciężkim dniu pracy ;)

    pozdrawiam i buziaki dla Piesi ;)

  • jacek_pawlak

    Radość sprawiła mi klasówka z fizyki. Uczyłem się cały tydzień po kilka godzin dziennie, cały czas myślałem o grawitacji, aż przyszedł ten dzień. Napisałem wszystko i mam wolne do nowego roku!:D

  • Ula

    Mi niezmiennie sprawiają radość brzdące mojej siostry. Ostatnio Młoda (mam trzy latka, trzy i pół) żegnając się ze mną przy drzwiach wyszeptała do ucha: „to był wspaniały dzień”. Nie muszę chyba pisać jak się przy tym wzruszyłam. Taka sentymentalna jestem.

  • Marta Szatańska

    Mężczyzna, nie mój, jeszcze. Gdy pokazałam mu zdjęcie przyrządzonego przeze mnie makaronu sojowego z krewetkami, a on stwierdził „Zajebiste! Z hali mirowskiej?” (To tam jest mój ulubiony chińczyk). W pierwszej chwili pomyślałam sobie „Serio? To nie wyglada na moje? Ze niby takiego zajebistego nie umiem zrobić?”
    No ale przecież to komplement był – po prostu danie wyglądało, jak z restauracji, nie?

  • Wiku

    Ostatnio kawałek radości przywitał mnie na progu drzwi mieszkania. Szalony pisk solenizantki, ktorej 5 urodzinowa impreza została odwołana przez panującą w niej ospę. Mały muchomorek marzył o różowym torcie, a największą radością była jej buzia upaćkana bitą śmietaną jak już pokonała swoje cukiernicze marzenie.

  • Kasia Kosiorkiewicz

    Moja bratanica tuląc się do mnie i mówiąc: ciociu, jesteś taka mięciutka!

  • Łukasz Nowak

    Największą w życiu radość sprawiłem ostatnio (sprawię w poniedziałek) sam sobie odpuszczając świątecznie obżarstwo i poświęcając ten czas na wymarzoną wizytę u mojej dziewczyny na końcu świata. A że lubię czytać w samolocie to książka byłaby idealnym dodatkiem :)

  • Paweł

    Radość w ostatnim czasie sprawiła mi moja młodsza siostra. Wiadomo jak to jest między rodzeństwem, a ona jest wyjątkowo trudna. Mianowicie przyszła do mnie przytuliła i rzuciła ,,Cześć kochany braciszku”. Myślałem, że chciała pożyczyć pieniędzy…Ale jednak nie! Święta idą, cieszmy się sobą, rodziną :)

  • Elis

    Instruktor zadzwonił do mnie, że mam się nie martwić pieniędzmi i zaprosił mnie na 3h jazd przed egzaminem (jest jutro – kolejny). Mój partner podarował mi na rocznicę skrzyneczkę na biżuterię do powieszenia na ścianie (handmade! i dawno wymarzona), a teraz umila mi czas grając na elektrycznej gitarze. Po trzech latach odnowiłam relacje z najważniejszą osobą w moim życiu i wygląda, jakby ten czas w ogóle nie minął :) Poza tym planuję namalować siostrze w prezencie na święta obraz (jak się tulkają z chłopakiem) i mam ochotę zakręcić kuperkiem z niecierpliwości, bo już widzę jak się cieszy :)

    • Elis

      Ach, no i przede wszystkim: zajadam jedną z mlecznych krówek, które dostałam wraz ze skrzyneczką, delektuję się jaka jest krucha z zewnątrz, ciągnąca w środku, słodziutka, no pyszna po prostu! Zerkam na papierek, a tam w środku napis „chcę tylko Ciebie”. Rozpływam się ze szczęścia!

  • Katarzyna Kejti

    Jestem człowiekiem z przyszłości. Ostatni raz radość sprawił mi Kominek vel Jason Hunt, który przeczytał mój komentarz i postanowił podarować mi świąteczny prezent :)

  • Paulina Stanek

    Radość ostatnio sprawiło
    mi wybieranie świątecznych prezentów, więc można powiedzieć, że sprawiłam ją
    sobie sama. Od dziecka lubiłam dawać bliskim prezenty i choć w tym roku z kasą
    u mnie dość krucho to zawsze poprawia mi nastrój przygotowywanie się do Świąt,
    wymyślanie/kupowanie/robienie i pakowanie podarków. Sobie w prezencie kupiłam
    Twoje książki, więc otrzymam ją tak czy inaczej ;), ale niezmiernie miło byłoby
    dostać ją personalnie od Ciebie (zwłaszcza, że jestem wierną od lat
    czytelniczką i jeszcze ani razu nie udało mi się nic wygrać ;) ).

    • Ula

      Ostatnie zdanie to tak jak u mnie :)

  • Tomasz

    Mój zmiennik posprzątał (w końcu!), miejsce pracy.

  • Damian P.

    Może to zabrzeć dziwnie, ale radość sprawiła mi ostatnia nieudana rozmowa kwalifikacyjna. Po pół godziny rozmowy doszedłem do wniosku, że praca jest zupełnie nie dla mnie i po prostu wyszedłem. Cieszę się, że nadal jestem w stanie podejmować decyzje w locie i później ich nie żałować, i że nadal potrafię postawić prywatną satysfakcję ponad powodzenie zawodowe..

  • Ania

    Radość sprawił mi pan w pociągu. Zapomniałam, że skończył się bilet miesięczny a nie miałam pieniędzy żeby kupić, pani konduktor stwierdzila ze mozna pojechać na kredyt..czyli za 180 zl..i wtedy miły pan poszperał w kieszeni i kupił mi bilet. Uratował mnie od mandatu :)

  • Hanna Pieńkowska

    Ostatnio największą radość sprawiają mi klienci, którzy wchodzą i…od razu wychodzą z kawiarni, w której pracuję. TYLE RADOŚCI sprawia mi „nieobsługiwanie” ich zawsze uśmiechniętych twarzyczek.

  • http://www.transfery.info Szymon Podstufka

    Ostatnio radość sprawił mi mój szef, pozwalając godzinę wcześniej wyjść z pracy. Tej zimy nie widziałem jeszcze tak pięknego zachodu słońca. W zasadzie, to nie widziałem żadnego.

  • Aga Binkiewicz

    Nawet mała rzecz potrafi dostarczyć radości, jeśli mamy odpowiednie podejście do życia. Gdy dwa tygodnie temu wprowadziłam się do nowego mieszkania, poszłam zrobić pierwsze zakupy na kolację i zgubiłam się w gąszczu takich samych budynków na jednym z wrocławskich osiedli. Na szczęście sąsiad, który chwilę wcześniej objaśnił mi drogę do sklepu zauważył mnie po ciemku i z uśmiechem odprowadził pod klatkę. Niby nic, a tak miły gest.

  • Michał Surdej

    10 min przed kolokwium biegałem jak szalony po korytarzu szukając czegoś czym mógłbym zszyć swoje karty ćwiczeń które są podstawą dopuszczenia do niego, oraz muszą być równo wyzszywane oraz ładnie skompletowane i wtedy nikt mi tak dobrze nie zrobił jak pan z ksero na końcu korytarza, który zauważył moje roztargnienie i osobiście mi go przyniósł, byłem w szoku u zarazem mogłem szczęśliwy pewnym krokiem ruszyć do groty lwa :)

  • Monika

    Ja ostatnio nieustannie szukam radości w każdym dniu i myślę sobie, że mimo wszelkich uciążliwości które na nas spadają- życie jest super i trzeba każdego dnia znaleźć coś w nim fajnego. Raz jest to spotkanie z dawno niewidzianym znajomym, raz miły klient w pracy, raz owocna dyskusja, za każdym razem: spotkanie z przyjacielem. Czasem dobra impreza, czasem film czy serial, a czasem dobra książka. A czasami moment, w którym odnajduje się ponownie to, co kiedyś się lubiło- i przyznam, że dawno tu nie zaglądałam, ale dzisiaj znów trafiłam do Ciebie Kominku- i z uśmiechem czytałam komentarze innych. To było miłe- może nie radość, ale przyjemność :)

    A obecnie najwięcej radości sprawia mi atmosfera świąt i przyjaźni panująca wokół mnie :)

  • Patrycja Sidoruk

    Mama! Mama sprawiła mi dużo radości, informując mnie dziś, że się zaręczyła (w wieku 62 lat). Co tam, że wyprzedziła mnie samą… Tak cudownie jest patrzeć na szczęście innych :)

    • http://www.Moaa.pl/ Moaa

      Ogromne gratulacje dla Mamy! ♥

      • Patrycja Sidoruk

        Dziękuję! ale… gdzie słowa otuchy dla mnie? :)

        • http://www.Moaa.pl/ Magda Książek

          Jeszcze zdążysz się nacieszyć instytucją małżeństwa ;-) Żyj chwilą ;-)

    • https://www.facebook.com/tomczyk Tomek Tomczyk

      Patrycja,

      Daj mi znać na maila, czy zechciałabyś moją książkę.

      • Patrycja Sidoruk

        Napisałam!

  • http://www.najgorszyrodzic.pl/ Najgorszy

    A mnie ucieszyła Kinder Niespodzianka! Wziąłem dwie z brzegu i jak dałem dzieciakom to w obu były figurki! :)

  • Alex

    A mi największą radość sprawił mój kociak, który w końcu przestał sikać na moje ubrania i prawidłowo korzysta z kuwety :D

  • Wiktor Andrzej Adamek

    Zostałem przyjęty do swojej pierwszej pracy. Ot, nic wielkiego przecież. I pewnie nie zagrzeję tam na długo miejsca. Ale radość jest, no bo, kurczę, to pierwsza! Ktoś mnie chciał!

  • Kasia

    Moją radością był prezent od współlokatorów w postaci wielkiego misia do przytulania o jakim zawsze marzyłam :D

  • http://mamowisko.blogspot.com/ Agusiek

    Mi radość regularnie sprawiają sprzedawcy w sklepach (tylko bez brzydkich myśli) prosząc mnie o dowód jak kupuję moje ulubione smakowe piwo, marki nie wymienię bo mi za reklamę nie płacą. A mam już prawie trzy dychy. Ale w sumie to nie wiem, czy cieszyć się z tego czy płakać

  • http://point.co.pl/ Point

    Ostatnio radość sprawiłeś mi Ty Tomku, swoją nową książką i nowym wcieleniem w Jasona.

  • http://pigmejezki.pl/ Karolina

    Mi ostatnio radość sprawił mój luby zamawiając dla mnie w prezencie zestawik Twoich książek.
    A tak nawiasem ja i moja Amarena też chcemy takie ładne sanki!

  • http://instagram.com/pan_lisu LISU

    „Drogi Tomku”? Przecież to nie do ciebie, tylko do Opydo -,-

  • http://www.nolifestyle.com/ Marcin Michno

    Przyjemność zrobiłem sobie sam – kupując 30 centymetrowej grubości

    …materac do łóżka, który popatrzyłem w jednym z hoteli.

  • Roksana Baran

    Ostatnio radość sprawił mi pan z pobliskiej piekarni. W drodze na wolontariat (usiłuję nauczyć dziesięcioletnią Olę czytania :D) zrobiłam się koszmarnie głodna. Nic więc dziwnego, że gdy ujrzałam piekarnię od razu tam pobiegłam. Weszłam i usłyszałam, że dopiero jutro otwierają… No tak, na drzwiach wisiała kartka, której nie zauważyłam. Przemiły pan (prawdopodobnie właściciel) wyciągnął cieplutką drożdżówkę z truskawkami, a na pytanie „Ile się należy?” odpowiedział, że to taka inwestycja w biznes. I chyba się mu zwróciło, bo jest to punkt, który odwiedzam co tydzień, zawsze w poniedziałek. :)

  • seyvir

    Największą radość jakiej ostatnio doznałem było przygarniecie małego, bezbronnego pieska. Przypałętała się pod moją bramę pewnie licząc na jedzenie, ale była tak zaniedbana że postanowiłem ja przygarnąć. Teraz codziennie odwdzięczyć mi się swoją psią czułością.

  • http://anwapisze.blogspot.com/ Anka W

    Mi radość sprawił pozytywny test ciążowy (jak to brzmi!). Tak na prawdę pierwsze kilka dni był to szok, ale radość też z czasem też przyszła. W lipcu będziesz miał jednego czytelnika więcej!

  • Kasica Ałaibo

    Niestety od pół roku życie mnie nie rozpieszcza, ale na szczęście uśmiech nigdy mnie nie opuścił :) powodzenia w zabawie :)

  • Łukasz

    Adam Hofman. Swoim zniknięciem ;)

    • http://www.pionierka.pl/ pionierka

      Donald, to ty?

      • http://www.uszynszyla.pl/ xjolax

        Donald mówi już i pisze tylko po angielsku

  • Natalia

    Od dwóch tygodni jestem w Anglii i to sprawia mi przeogromną radość. Kolorowy sen się spełnił! Panie w kurtkach zimowych i balerinach; panowie z kolorowymi irokezami; autobusy, na które trzeba machać i ten angielski akcent! Ci ludzie wprost śpiewają: morninnnnnn… :)

  • LuQ

    Ostatnio radość sprawił mi kurier :). Zgodził się poczekać na mnie prawie godzinę, mimo, że tylko moja przesyłka dzieliła go końca pracy i weekendu :). A dlaczego ta przesyłka była tak wyjątkowa i sprawiła mi tyle radości? Były w niej buty, które musiałem kupić w trybie przyspieszonym (w mojej miejscowości dobrych butów nie da kupić się od ręki), bo te dotychczasowe właśnie zaczęły się rozpadać. Gdybym ich nie otrzymał to przez weekend skazany bym był na zamianę skarpet na prezerwatywy aby nie przemoczyć stóp… :).

  • http://psychoword.wordpress.com/ Gabi Paliś

    Nie ukrywając, największą radość w ostatnich dniach sprawił mi zakup Twojej książki! Autentycznie. Szczególnie po tylu problemach ;) (Fajna Iwonka jest bardzo fajna, pozdrów)

    • https://www.facebook.com/tomczyk Tomek Tomczyk

      Ani słowa o Iwonkach! One są spanikowane, że jak się wyda jakie są fajne, to nie uwolnią się od klientów.

      • http://psychoword.wordpress.com/ Gabi Paliś

        Oj dobra już jestem cicho! ;)

  • http://onatujest.blogspot.com/ Ona Weronika

    Ty masz Piesię ja mam kotka. Codziennie mnie zaskakuje swoimi pozycjami i miejscami do snu. Uśmiech od samego rana gwarantowany, wystarczy spojrzeć na tą mordkę :)

    • http://www.hairoutine.com/ Sandra

      :D

  • Sylwia Szymańska

    Twoje przemyślenia na temat przyszłości sprawiły mu radość. Wizja rozumiewielwieprzowy

  • cinnamon

    Ostatnio radość sprawiła mi siostra, która zabrała mnie na spontaniczny spacer po jarmarku bożonarodzeniowy w Gdańsku, świąteczna atmosfera, która tam panowała: grzane wino, pięknie pachnące przyprawy i owoce w czekoladzie (myślę, że przypadłyby do gustu piesi) spowodowała, że następnego dnia w świątecznym nastroju kupiłam dwie książki Jasona (taki wpływowy bloger, może znasz?), a potem też kilka innych związanych z marketingiem i nie tylko. Miło samej sobie zrobić prezenty przedświąteczne ;)

  • Arkadiusz Kuros

    Ostatnio największą radość sprawiła mi informacja, że pewien człowiek, któremu oddałem szpik kostny, walcząc jeszcze przez dwa lata od przeszczepu całkowicie wyzdrowiał, dzięki czemu nadal jest ojcem i kochającym mężem dla swojej rodziny.

  • Angelika Danek

    Ostatnio dużo radości sprawił mi Tomek Tomczyk :)) Kiedy odpisał mi na prywatną wiadomość związaną z moją praca licencjacką:) Tym faktem zmobilizował mnie do jej pisania….!

  • http://marian-pisze.blogspot.com/ Marcin Marian Darski

    W skrócie: wsadzilem kolorowy bilecik pod język i taką oto skwaszoną twarz zwróciłem ku nowo poznanej dziewczynie. Teraz sprawiamy sobie radość codziennie swoją obecnością. Proste. Spontaniczne. Piękne.

  • asia fritzkowska

    Ostatnio radość sprawiły mi dzieci – dokładnie 48 dzieci, które swoimi roześmianymi i uradowanymi buźkami wyrażały to, co każde dziecko w okresie świąt powinno móc wyrażać – „serio – taki duży prezent, tylko dla mnie? to jest piękneee..” I to było tyleeee radości :)

  • http://sylwesterizowski.pl/ Sylwester Iżowski

    Radość dostaje od roku… Po trochu, w małych ilościach aby się uzależnić. Ową radością jest blog. Blog który założyłem dzięki radości którą otrzymałem od Ciebie, a dokładniej czytając Twoją książkę, a następnie stosując dane rozdziały w życiu. Dzięki niej jest w końcu szczęsliwy, moja samoocena się zwiększyła, zdobyłem mega motywację aby coś zmieniać, zmieniać na lepsze siebie i swoje ciało. Do pełni szczęścia nie trzeba mi pieniędzy za książkę – bo dawno mi się zwróciły ba, kto wie, może dzięki niej nawet zarobię na swoją. Pragnę jednego, ujrzeć Twoje pismo na moim egzemplarzu. Nic więcej nie potrzebuję.

  • http://lumpsterka.pl/ Lumpsterka

    Może nie ostatnio, ale codziennie radość sprawia mi Polcia i do tego lubi czekoladki jak piesia ;) HO HO HO

  • http://www.Moaa.pl/ Magda Książek

    Ostatnio tyle radości sprawiło mi poznanie nowej koleżanki (zapowiada się na bratnią duszę) dzięki której mam zamiar stanąć do konkursu w którym wygraną jest zostanie „twarzą biustonoszy”. Mam zamiar wygrać ten konkurs i pojechać na 5-dniową sesję nad morze śródziemne ;-)

  • Piotr Biernacki

    Po weekendzie pracy bez przerwy i nabawieniu się grypy, oplucie przez własnego mopsa i ten merdający precelek na końcu były jak lek na wszystko. Teraz gotuję nam rosół, w nagrodę.

  • il’ka

    Mi największą radość sprawiłą pani z telefonii komórkowej, gdy -słysząc mój głos w telefonie -zapytała czy może rozmawiać z kimś dorosłym. Dodam, że w tym roku obchodziłam dziesięciolecie osiemnastki ;)

  • Katarzyna Dębek

    Radość sprawiła mi moja przyjaciółka. Powiedziała, że będzie zawsze przy mnie, niezależnie od tego co będzie się działo, bo mnie kocha :)

  • Ula

    Tak czytam sobie wszystkie komentarze i aż się buzia sama uśmiecha ile tu radości. Tomek, tym wpisem sprawiłeś wszystkim radość. Każdy przypomina sobie te miłe chwile i dzieli się nimi z innymi. Fajnie. Tak pozytywnie, przyjemnie, trochę intymnie, i tak bardzo świątecznie :)

  • Ania

    Ostatnio radość sprawił mi konduktor, który pomimo tego, że już ruszył, a ja dopiero wbiegałam na peron, zatrzymał pociąg po kilku metrach i pozwolił wejść.
    Da się? Da się! Modernizują pociągi, stacje, podobno skracają też czas przejazdu, niech zmodernizują też niemiłych konduktorów i zmienią na takich, którzy są przyjaźni dla kolejowego środowiska, a od razu będzie się milej podróżować.

  • http://wemadesign.pl Weronika Surówka

    (Ostatnio) radość sprawiła mi dzisiaj… wolontariuszka, przesyłając tzw. „relację z przekazania rodzinie” paczek w ramach Szlachetnej Paczki bo chyba dopiero wtedy do mnie dotarło wow, to faktycznie komuś pomogliśmy. Bo zbieranie podarunków dla kogoś, kogo nie znamy i nigdy nie poznamy, nie jest takie łatwe. To raczej wirtualne wyobrażanie sobie czyjejś radości, którą przecież wiadomo, że i tak się sprawi – nie ważne, czy znajomym czy nie. Ale jak przeczytałam o reakcji rodziny i prostych słowach „tyle, tego… tyle tego…” to sama miałam oczy pełne łez, dobrych łez! :)

  • http://www.alabasterfox.pl/ Adrianna Zielińska

    „Tomek, gdzie czekoladki?”.
    „M I A Ł Y BYĆ !!!!!!!!!!!!111″.

    – wybacz, musiałam, it made my evening :D
    To tak odnośnie radości z bieżących chwil, po co szukać daleko, skoro wystarczy, że ktoś małą rzeczą sprawi, że się uśmiechnę lub szczerze zaśmieję ;)

  • matylda

    Ostatnio, a nawet konkretnie dzisiaj, radość sprawł mi Brian Molko, który podpisał dla mnie książkę. W sumie tak naprawdę to w nosie mam autografy, ale Brian i Kominek to zupełnie inna sprawa:)

    • http://sylwesterizowski.pl/ Sylwester Iżowski

      Jeden podpis Ci starczy, do szczęścia nie potrzebny Ci jeszcze kominka xD

      • matylda

        phi! to daleko idąca nadinterpretacja;)

  • Ania D

    Radość sprawiła mi w pracy moja podopieczna 86 letnia babcia ,która od pół roku nic nie mówi tylko leży w łóżku i spogląda co się wokół niej dzieje.Gdy podałam jej dzisiaj kubek wody,ona objęła go swoimi drżącymi rekami ,spojrzała na mnie i powiedziała… DZIĘKUJĘ.

  • Szymon Borowiak

    Ostatnio sprawił mi radość człowiek proszący mnie o jakieś drobne na butelkę wody tłumacząc się tym, że zapomniał portfela. Jako, że mieszkam w dość małej mieścinie to znam większość panów proszących o drobne na panujący w całej Polsce wirus Jabola, ale ten człowiek był inny, był inaczej ubrany, jak zwykły człowiek a nie pan z pod sklepowej ławeczki. Po chwili zastanowienia dałem mu tę pieniądze, no bo niby co mogłem stracić, może on ich faktycznie potrzebował a jak ja będę 5 zł do tyłu to świat się nie zawali. Po paru dniach, gdy akurat przechodziłem koło pobliskiej Biedronki spotkałem tego człowieka, który podziękował mi, oddał pieniądze i wręczył mi „kartkę” w której były życzenia świąteczne i noworoczne. Po tej „akcji” zrozumiałem, że jednym małym gestem możemy naprawdę komuś pomóc i #podzielićsięradością bez większego wkładu własnego! Pomagajcie innym a sami będziecie szczęśliwi! Wesołych świąt! :D

  • Martysiak

    A mi sprawia ogromna radosc to, ze za 2 dni bede w samolocie do Polski.
    I zobacze moja Piesie (Papiszona), moich rodzicow, znajomych, ktorych nie widzialam od paru lat.
    I pierwszy raz w zyciu (jako dziecko nienawidzilam swiat) ciesze sie, ze nadchodza swieta.
    Takie male rzeczy a przynosza tyle radosci!

    P.S
    Bardzo ciekawy post, ale komentarze tym razem Cie przebily :)

  • Wojciech

    Przeżyłem cały tydzień na politechnice nie uwalając ani jednego kolosa czy wejściówki. Zostałem obdarowany radością przez samego siebie :O Czy to oznacza, że jestem samowystarczalny?

  • Nikodem Jedynak

    Zdecydowanie największą radość sprawiła mi koleżanka z wydziału. W całym grudniowym chaosie, którym były kolokwia, odpytki i projekty, jakoś zabrakło miejsca czy nawet chęci na niewymuszoną świąteczną atmosferę. Dystans od rodziny i znajomych spowodowany natłokiem pracy wcale nie pomagał. I tu wpada Alex, której największym problemem okazały się kształty piernika i dobór posypki. Po tym jak dowiedziała się, że nie do końca czuję tą samą magię co ona, dostałem od niej słoik ręcznie zapakowanej i wyselekcjonowanej herbaty. A tego uśmiechu i gigantycznych oczu przy dawaniu prezentu nie zapomnę do końca życia. W ten sposób Alex nauczyła mnie, że najważniejsze w świętach są chęci podzielenia się odrobiną swojego ciepła. No i oczywiście prezenty.

  • MartaLalique

    „Dziękuję! To spojrzenie było bezcenne…” – taki komplement usłyszałam dzisiaj od ratownika medycznego, który właśnie sprzątnął z ulicy nieroztropnego dziadka i nie mógł skupić się na rozmowie z policją. Mam nadzieję, że z dziadkiem wszystko ok… :) taka mała radość okraszona uśmiechem umiliła mi podróż do domu – na kilka dni wystarczy ;)

  • Karo.

    Ostatnio sprawił mi radość, niespodziewany buziak od nieziemsko przystojnego mężczyzny, na „do widzenia” kiedy wczoraj wieczorem wracałam z wykładów do domu. ;)

  • MS

    Ostatnio radosc sprawila mi para w sportowym aucie, kiedy zatrzymali sie w srodku nocy i pomogli zepchnac moje auto z jezdni. Spytali co sie stalo. Kiedy przyznalam sie, ze skonczylo mi sie paliwo, zaproponowali podwozke na stacje. Paliwo dostalam dopiero na trzeciej stacji, bo dwie mialy akurat godzinna przerwe. Potem odwiezli mnie do samochodu i poczekali az odpale silnik. A to wszystko z usmiechem. I nic nie chcieli w zamian tylko zebym ja kiedys tez pomogla komus w potrzebie. Zrobie to na pewno!!! :-)

  • Mateusz

    A więc… krótko i na temat, coby wzroku nie męczyć: 12 ciężkich miesięcy, 365 motywujących dni, 8760 godzin wyżeczeń, 525600 minut rozmyślań, 31536000 sekund samodyscypliny = 1 rok radości = 14kg mniej ;) Równanie proste jak kolczasty drut, ale ile dumy i radości ;) Kominkokokodżambo i do przodu!

  • Marta B z Gdańska

    Ja sobie sama sprawiłam radość swoim bezinteresownym gestem. Byłam dumna z siebie cały dzień. Mianowicie jadąc tramwajem do pracy usiadł na przeciw mnie (zakładam, że bezdomny) Pan. Była kontrola biletów i niemiły Pan Kanar był świadomy, że pewnie nie ma biletu to wlepiał temu Panu mandat, który tłumaczył się tym, że chciał się po prostu ogrzać, bo ma zimno w domu.Powiedział to mu szeptem, ale siedziałam na tyle blisko, że słyszałam. Rozumiem pracę Kanara, ale serce też trzeba mieć. Nie podobał mi się sposób rozmowy Kanara i te chamstwo jego. Zrobiło mi się tak przykro i tak szkoda, że zapłaciłam za ten mandat na miejscu Kanarowi. Wielką radością było dla mnie to, że ten biedny człowiek miał jeden problem mniej, a kanarowi było bardzo głupio. Może nie wygram książki, ale ktoś po przeczytaniu tego komentarza też zrobi coś miłego nie tylko dla bliskich, ale również dla nieznajomych i nie patrząc na pieniądze.

  • Ada Panek

    A mi radość sprawia myśl, że już tylko kilka dni do tego jedynego dnia w roku kiedy mam szansę zobaczyć się z całą moją najbliższą rodziną – rodzice, siostry, bracia, siostrzeńcy, siostrzenice, bratanki! Wszystkie piętnaście osób, na szczęście zdrowych, szczęśliwych i wydaje mi się – spełnionych, przy jednym, wigilijnym stole! To tylko kilka godzin, a zostawia tyle ciepła w serduchu, że starcza na wszystkie zimne i nieprzyjemne wieczory, kiedy każde z nas siedzi w innym zakątku świata. Lepszego prezentu nie można sobie wymarzyć… :)

  • Rafał

    Ostatnio radość sprawiła mi znajoma, którą niemal siłą, z pistoletem przy skroni zaciągnąłem do udziału w jednej z inicjatyw w której biorę udział. Kiedy wracaliśmy z 3dniowego szkolenia, które było połączeniem zabawy i nauki powiedziała mi jedno zdanie, które zapadnie mi na długo w pamięci: dziękuję Ci, że mnie do tego przekonałeś, to jest najlepsza przygoda mojego życia.

  • Agata Łuczak

    Radość sprawiła mi moja firma – dając wypłatę dzień wcześniej, dzięki czemu ja mogłam zrobić niespodziankę ojcu i podarować mu radość zakupową ;-)

  • Marta Karolina

    Sporo radosnych chwil ostatnio za mną, więc skupię się jedynie na radosnych chwilach z dnia dzisiejszego:
    – obudziłam się mogąc znowu oddychać nosem ;)
    – konie spędziły całą noc na pastwisku, więc odpadło mi poranne sprzątanie stajni
    – wywiadówka w szkole u syna, fajnie być mamą najzdolniejszego dzieciaka w klasie
    – zakup gry w empiku za 83zl zamiast 119zl widniejących na pudełku ;)
    – świadomość, że nic jutro nie muszę robić i mogę bezkarnie pochłonąć kanapki z toną czosnku, który albo wykończy mi wątrobę albo wyleczy przeziębienie, jedno z dwojga
    – szansa na wygranie książki, której bardzo jestem ciekawa, emocje jak przy losowaniu lotto ;)

  • MC

    Moi współlokatorzy sprawili mi dużo radości, jeden dał mi czekoladę, drugi kawałek kiełbasy. #tyle #radości

  • Brain

    Ostatnio radość dostałam od swojego partnera, który jednak na święta z Glasgow przyjeżdża parę dni wcześniej niż zapowiadał. Z książką Bukowskiego, więc czego chcieć więcej poza Twoja książką?

  • http://www.przewijak.es/ Ania Andrzejewska

    Ostatnio sama sobie sprawiłam radość, kupując to, co każdy bloger przeczytać powinien, a, no i moją radością sprawiłam radość najbliższym, bo patrzyli na mnie jak na idiotkę.

  • Michał Czuba

    Może trochę hermetyczne, ale wczoraj wielką radość sprawił mi komentarz gdzieś tam pod „około plagiatowym” wpisem Pawła Tkaczyka z wizją Ciebie i Pawła z butelką … butelką. Jak to mówią zrobiło mi dzień ;). A poza tym w tym samym wątku piękne zachowanie „głównego zainteresowanego” który wszelkie „plagiatowe” kwestie wyśmiał jak należy :)

  • Katarzyna Pura

    Radość sprawiło mi dzisiaj ubieranie mojej pierwszej własnej żywej choinki, po 5 latach na swoim:) To nic, że jest tak krzywa, że musiałam ją przywiązać do grzejnika i to, że wisi na niej tylko 13 bombek (tylko tyle miałam). Fakt, że jest tak nieidealna, sprawia mi dodatkową frajdę:)

  • k.Wiktoria

    Moją ostatnią radością jest serial How I Met Your Mother a tak szczególnie się ucieszyłam gdy ( UWAGA SPOJLER) Barney oświadczył sie Robin :)
    A tak naprawdę to ostatnio jest bardzo radosna bo mogę robić to co najbardziej kocham w świętach…pakować prezenty i dekorować ciasteczka :D A przy tym na chodnikach nie ma nawet milimetra tego błota nazywanego w Polsce śniegiem

  • Agnieszka Krygier

    Zimne listopadowe popołudnie. Jechałam rowerem do domu, wymęczona po 10godzinach siedzenia w jednej pozycji w nowej pracy. Byłam już blisko celu, nagle na ścieżkę wlazła mi baba prosto pod moje koła. Ona dostała ramą, ja spadłam z roweru, oczywiście pretensje, gównoburza, żadnego przemyślenia że nie dało się jej wyminąć kosztem ludzi idących ścieżką dla pieszych. Wróciłam znerwicowana do domu ze świadomością, że czeka na mnie sprzątanie. A tam niespodzianka, porządeczek, piękny zapach – moja połówka zrobiła pyszne czekoladowe fondanty z gorgonzolą i sosem malinowym. Już nawet bólu nie czułam.

  • Iwona Pujanek

    Mój dwuletni Synek :D Co prawda to jedna mała chodząca radość, ale kilka dni temu po prostu mnie rozwalił…
    S: mamo! jesteś dulna!
    Ja: Synku, co mamusia powiedziała? Wolno tak mówić?
    S: No kulwa, nie pamiętam….
    nie żebym była dumna, ale nie dałam rady stłumić śmiechu….

    ps. na co dzień Synio nie przeklina
    ps 2. moja rodzina nie jest patologiczna
    ps 3. ja go tego nie nauczyłam
    ps 4. to nie jest głupi komentarz ;)

  • Alan

    Radość sprawił mi oczywiście blog Kominka oraz Piesia! :3

  • Sepijka

    W zeszły pochmurny, deszczowy poniedziałek o 8 rano w centrum pani w jaskrawo niebieskim płaszczu i z tabliczką „usmiechnij się! ” wołała do wszystkich „Miłego dnia”. I był miły bo tego samego dnia dowiedziałam się że dostanę stypendium naukowe :) To dopiero była radość, idealny prezent na święta! Mogę jeszcze dodać że moja mama 2 tygodnie temu przeszła udaną operację usunięcia nowotworu piersi i na święta możemy być razem całą rodziną :)

  • Weronika Szymańska

    Przed chwilą, na lekcji francuskiego, koleżanka sprawiła mi radość swoim opowiadaniem. Na pierwszym roku studiów, kupiła sobie pudełko długopisów w gwiazdki, na każdym nakleiła po jednej ściądze i wsadziła wszystkie do kozaka. Podczas egzaminu randomowo je wyciągała, licząc że trafi coś przydatnego. Zużyte odkładała do drugiego kozaka, a było ich tyle, że chodziła na sztywnych nogach :D

  • Urszula Jaworska

    Mąż ostatnio wyskoczył po 21 po winko dla mnie, bo miałam ochotę na czerwone wytrawne!

  • Leszek

    Dzisiaj niesamowitą radość sprawiła mi przyjaciółka mieszkająca na stałe w USA.
    Rozmawialiśmy jak wiele razy z tym,że akurat dzisiaj wyjątkowo wpadł temat blogów.
    Od słowa do słowa i jakoś przeszło,że smutno mi,że nie mogę kupić nawet nowej książki Kominka.
    (jestem bezrobotny od sierpnia i na utrzymaniu ojca :/ )
    Zapytała więc czy może zrobić mi prezent i kilka minut później otrzymałem kod do western union na niebagatelną kwotę 20$!
    Jako,że zostało mi 59 zl na koncie na inne priorytety momentalnie zamówiłem książkę :D
    Ciesze się o tyle bardziej,że ze względu na to,że jestem na utrzymaniu ojca (26 lat mam ku..! :/)
    to będzie jedyny prezent jaki otrzymam na święta :D no po świętach ale trafiony !

    P.S. Wiem,że brzmi jakbym zmyślił ale mogę Ci podesłać archiwum rozmowy z fb :)
    A właśnie mail był nie grzeczny i nie przyszedł ;)
    Pozdr!

  • Patryk Mataniak

    Ponieważ „ostatnio” leżę w szpitalu, radość sprawiła mi lekarka na obchodzie, mówiąc, że kolega z łóżka obok wyjdzie na Święta do domu. Ja zostaje, ale jego radość nam się udziela:)

  • http://kondux.pl/ Kondux

    Mi ostatnio radość sprawił znajomy na czasie, który napisał po prostu: Jest już stypendium!

    Poszedłem wypłacić kasę, przestałem głodować i byłem szczęśliwy ;)

  • Katarzyna Rolnik

    Kilka dni temu największą radość sprawił mi mikołaj z czekolady i książka. Tak, mikołaj zjedzony wieczorem, po kolejnym ciężkim dniu bycia mamą i studentką w jednym. Jadłam, osiągałam etap, kiedy żal zostawić końcówkę (najgrubszą część przecież!) a w sumie już zaczyna cię troszkę mdlić. I tak przewracałam sobie kolejną stronę, zerkałam na swoje piękne, śpiące dziecko i odczuwałam ogromną radość, że kolejny raz, dzień po dniu, staję na wysokości zadania. U mnie Wielki Marsz S. Kinga powoli się kończy. Z przyjemnością, po kolejnym, intensywnie przeżytym dniu, zastąpię go Twoją książką. :) Pozdrawiam!

  • Maja Zablińska

    W posępny dzień poprosiłam o powiedzenie czegoś dobrego i co usłyszałam? CIASTO :D dzień nie był już posępny a dobre słowo zyskało słodki smak :)

  • Sandra Drzewiecka

    A ja powiem, że ostatnio wiele radości mojej osobie…sprawiła moja własna osoba. W przyszłym roku rzucam pracę, wyjeżdżam za granicę, tworzę własnego bloga…i zaczynam żyć pełnią życia.
    Byle dalej i byle do przodu!

  • eusoucalma

    Mi radosc sprawila moja najblizsza rodzina. Po kilku miesiacach spedzonych samotnie na uczelni za granica, postanowili przyjechac do mnie na gwiazdke robiac wielka nieapodzianke. A latwo o to u nas niestety nie jest. Jednak poczuje swieta! :) i Wam wszystkim tez Wesolych Swiat zycze! Tobie tez, Tomek. A co mi tam :)

  • Guest

    Profesor na uczelni – mieliśmy egzamin pisemny z historii sztuki, potem pan chciał nas „dobić” i pytał jeszcze ustnie. Odpowiadając mu, ten nagle stwierdził, że niepotrzebnie mnie dopytywał, bo chciał dać 3. Wychodzę, patrzę do indeksu, a tu 4 :)

  • Kinga L.

    Ostatnio – całkiem przed chwilą sprawiło mi radość to, że Kominek może mi oddać 5 i pół dyszki za promocję, na którą chwyciłam się jak uczniak. Krótką chwilę po tym pomyślałam, że jakbym wygrała, to Kominek kasę zwróci, ale i tak drugą książkę z pakietu będę musiała se dokupić. Bo Mikołaj pakietów nie uwzględnił, choć mógł na emocjach Kominka zagrać i poprosić na bezczela o pakiet. I wtedy, kolejną krótką chwilę zajęło mi pomyślenie o tym, że będę na te święta altruistką i dam wygrać innym. A Kominkowi zostawię w kieszeni 5 i pół dyszki. Będzie miał Kominek na waciki, a ja pakiet, co go chciałam mieć;)

  • maciej s

    Profesor na uczelni – mieliśmy egzamin pisemny z historii sztuki, potem pan chciał nas „dobić” i pytał jeszcze ustnie. Odpowiadając mu, ten nagle stwierdził, że niepotrzebnie mnie dopytywał, bo miał dać 3. Wychodzę, patrzę do indeksu, a tu 4 :)

  • ThOmas PL

    Najwiecej radosci sprawia mi radosc i milosc w oczach mojego Piesia po calym meczacym dniu pracy !

  • Justyna

    Łyżwienie i następnie romantyczna kolacja w restauracji pod złotymi łukami (znanej bliżej jako McD) zaaranżowane przez chłopaka są faworytem na mojej liście ubiegłotygodniowych wielkich radości.

  • E.

    uwielbiam jeden rodzaj szczególnej (dla mnie) czerwonej herbaty z truskawkami, którą można dostać tylko w jednej herbaciarni w Olsztynie i ostatnio dostałam całe pudełeczko, zdobyte specjalnie dla mnie przez moją przyjaciółkę (pozdro Karola!), podarowane całe 80g radości!!!

  • PattyR

    Ja. Sama. Za część pierwszej, oficjalnej wypłaty – voucher na skok ze spadochronem w 2015 roku. Choć twardo stąpam po ziemi, marzyłam o bujaniu w obłokach (dosłownie). Jeżeli mi się spodoba, może w 2016 roku sprawię sobie jeszcze większą radość i zapiszę się na kurs AFF? Who knows ? :D

  • Mama Ani

    Radość sprawia mi moja najukochańsza, najwspanialsza córcia, która właśnie zaczyna mówić. Jako miłośniczka wszelkiego rodzaju pieś najczęściej wypowiada słowa „hau hau”.
    – Jak się nazywasz?
    – Hau hau
    – Chcesz jeść?
    – Hau hau
    – Gdzie jest tata?
    – Hau hau…
    … i tak cały dzień.
    PS. Czy naprawdę potrzebujesz tych sanek? Podaruj radość;)

  • http://www.historymakers.pl Dawid Borowiak

    Moja 1.5 roczna córeczka, która przybiegła z moją ulubioną drożdżówką. Pobiegła z mamą do sklepu, zapłaciła ze swojego małego portfela i przybiegła do mnie, gdy pracowałem. <3 :)

  • Nadia M.

    Radość z dzisiejszego poranka, prosto od zielonego budziko-radia w kształcie psa otrzymanego od przyszłej teściowej. Do pracy wstaję o szóstej, nad ranem przebudziłam się, patrzę na zielone stworzenie z budzikiem a tam trzecia czterdzieści pięć – jeszcze ponad dwie godziny spania! Jestem pewna, że zasnęłam ponownie z uśmiechem na twarzy :)

  • Aneta Ko

    Ostatnio radość sprawił mi Kominek, dostając list od świętego Mikołaja, co dowodzi temu że On naprawdę istnieje!!!! Radość ma nie zna końca!

  • http://www.zdzislaw.in/ Zdzislaw.in

    Moja luba, z którą wyczekiwaliśmy przy rozmowie aż do wschodu Słońca.

  • http://fabjulus.pl/ FabJulus

    Tydzień temu radość sprawiła mi pani doktor, która usłyszawszy, że 5 dni wcześniej urodziłam człowieka, powiedziała „nie wierzę. Ma pani gorset?” – a ja nie miałam.

  • http://readwithnefmi.blogspot.com/ Nefmi_Hania

    Mnie ogromną radość sprawił mój kochany pies, który o trzeciej w nocy postanowił poczuć się jak wilk i zawyć do księżyca (lub przejeżdżającej ulicą karetki, ale tego nie jestem pewna).
    W każdym razie, niezmiernie mnie to ucieszyło…
    PS I niech nie zwiedzie Cię jego niewinny wyraz twarzy.

  • MałaMi

    Przeczytałam kilka komentarzy i utwierdziłam się w przekonaniu,że ilu ludzi tyle powodów do radości:) Mi ostatnio najwięcej radości sprawiły słowa mojej niespełna 4letniej córki:
    -Mamo widziałaś kiedyś spadającą gwiazdę?
    -Tak.
    -Pomyślałaś życzenie?
    -Tak.
    -Ja też kiedyś widziałam i pomyślałam życzenie…Życzyłam sobie,żeby moja rodzina zawsze trzymała się razem.
    Niby nic i pewnie gdzieś podsłyszane,a jednak dla mnie jej bezgraniczna miłość to największy powód do radości:)
    #PodarujRadość

  • elRobson

    radość sprawił mi poseł, który krzyknął „siadaj kurduplu” do zamierzającego się wypowiedzieć Kaczyńskiego, nie żebym miał coś do prezesa ale lubię tą sejmową polemikę ;)

  • Natalia

    Idealny temat na dzisiejszy dzień. Najpierw jadąc do pracy, przez kanara pozaciągałam nowy sweterek. Byłam zła i próbowałam ukryć pozaciągane nitki. Pani siedząca na przeciwko uśmiechnęła się do mnie serdecznie i powiedziała, że już nic nie widać. W ten sposób przekazała mi „radosny łańcuszek” który ja w dniu dzisiejszym podawałam dalej. Najpierw do znajomej Pani w kiosku, która zaraz po moim entuzjastycznym „dzień dobry” uśmiechnęła się szeroko, mimo że gdy weszłam wyglądała na smutną. Później kupiłam sobie drożdżówkę na śniadanie, ale pod samym biurem zobaczylam pana, który często w tym miejscu prosi o drobne i to on zjadł moją drożdżówkę. Właśnie to sprawia mi największą radość… Sprawianie radości innym…

  • Adrian Zawalski

    Ostatnio radość sprawił mi kapsel z tymbarka, otworzyłem go przy koleżance a na kapslu widniał napis „kocham Cię” powiedzmy później dzień był udany :)

  • http://sanzo.pl/ Mateusz Sanzo Cichosz

    jest takie ciasto w naszej rodzinie, które pieczone jest tylko dwa razy w roku. Na wielkanoc i Boże Narodzenie. Niestety, w tym roku jadę do teściów na całe święta i raczej nie zostanie dla mnie nic ;(. Smuteczek ogarnął mnie wielki, ale na pomoc przybywa moja Żona. Nei dość, że zaoferowała pomoc swoim rodzicom w przygotowaniu potraw światecznych, to jeszcze mi obiecała owe ciasto. A nazywa się Stefanka. Nie byle jaka Stefanka. Świąteczna. Taka z dużą ilością słodkiej masy. Odtworzy bez przepisu mamy. Tylko na podstawie tego jak pamięta- czyli wygląd i smak. Kochana!

  • Aneta Ko

    Tak, wiem że list dostała Piesia ale już nie chciałam żeby było Ci smutno, bo chodzi o radość, co nie?

  • Aleksandra

    Niewątpliwie dzisiaj największą radość sprawiła wiadomość, że obiecane wolne przed świętami to wielkie kłamstwo a szef to Grinch i świąt nie będzie. bo kiedy, jak trzeba pracować.

  • Agata Szuba

    Ostatnio radość sprawili mi przypadkowi ludzie, którzy składali karmę, koce i różne inne potrzebne rzeczy dla zwierzątek. Byłam wolontariuszem w zbiórce charytatywnej na rzecz podopiecznych toruńskiego schroniska. Sama zbiórka wypadła marnie, organizacja pozostawiała wiele do życzenia i w dniu finału moja frustracja osiągnęła alarmujący poziom, jednak para schodziła ze mnie za każdym razem, kiedy przechodnie podchodzili do nieciekawie wyglądającego namiotu, zwabieni wypełnionym do połowy koszykiem. Mimo tego, że wielu z nich śpieszyło się zrobić świąteczne zakupy, wracali się do sklepu tylko po to, żeby złożyć do kosza kilka saszetek z mokrym żarciem. Tak miło było widzieć tę chęć pomocy, że aż zrobiło mi się ciepło na serduszku, mimo niesprzyjającej pogody i zdenerwowania. Bo przecież te wszystkie potrzebujące zwierzęta same nie wyjdą i nie zarobią sobie na jedzenie, ciepłe legowisko i godne (na tyle, na ile godne jest życie w schroniskowej klatce) życie…mam tylko nadzieję, że to nie okazyjna życzliwość w świątecznej wersji limitowanej

  • Weronika

    Ostatnio sprawiła mi radość pani profesor która w końcu po paru miesiącach ciężkiej pracy bez słowa pochwały wyróżniła mój projekt na prezentacji końcoworocznej. No i chłopak który spełnił moje marzenie i na Święta zabiera mnie na Nutcracker by New York City Ballet.

  • Bernadetta Wyszyńska

    Ostatnie #podarujRadosc? Piesia i wyobraźnia. Zwizualizowałam sobie Ciebie na spacerze, z piesią na sankach :)

    • https://www.facebook.com/tomczyk Tomek Tomczyk

      Taki był plan, ale niestety śniegu nie ma.

  • http://www.ty-tez-mozesz.blogspot.com/ Ty też możesz

    radość sprawia mi czekolada z oreo, którą ciężko dostać w moim mieście. Kiedy więc ostatnio mój chłopak wypatrzył ją w jakimś niepozornym spożywczaku, od razu wykupił wszystkie jakie mieli. Nie ma to jak kilkutygodniowy zapas radości pod ręką.

  • Aneta Gwiner

    ostatnio radość sprawił mi mąż. Nie chce się rozpisywać co i jak bo to nie pokój zwierzeń wielkiego brata ale samą swoją obecnością sprawił że usmiech pojawił się na mojej twarzy. Nie ważne są sukienki buty czy nowe kolczyki tylko to że ktoś dał ci coś co najcenniejsze – swój czas. I chociaż czekoladkami nigdy nie pogardzę tak dla mnie czas spędzony z nim… jest największym prezentem :)

  • http://www.lewana.pl lewana

    A mnie dzisiaj rano radość sprawiło to, że nie musiałam wstawać. I wyspanie… tyle radości! Podzieliłam się nią. Koty spały razem ze mną. :)

  • http://www.gazela.tv/ Gazela

    W związku z tym, że wrażenia są świeże to mam ochotę podzielić się z Tobą moją radością. Byłam dzisiaj u ginekologa (nie, to nie on sprawił mi radość gmerając tam, gdzie nie powinien) i podczas tej wizyty z ekranu monitora pomachał do mnie 40mm człowieczek, który się we mnie ulokował. Mała rzecz, a cieszy ogromnie.

  • Paweł Piróg

    Pani Stara Babka Tramwajowa ostatnio sprawiła mi radość odpowiadając na moją chęć ustąpienia miejsca tekstem „Daj spokój, siedź. Jeszcze się w życiu nastoisz, bo zawsze znajdzie się jakaś stara babcia, której będziesz musiał ustąpić”. No i w świetle natrętnych moherów, ta Pani wyjątkowo poprawiła mi samopoczucie.

  • Magdalena Chlaściak

    Kominek sprawił mi radość ujawniając swoje nowe logo(w cale się nie podlizuje)! ;)

  • http://berciuch.com/ Berciuch

    Ostatnio radość sprawiła pani kasjerka z pewnego dyskontu, prosząc mnie o dowód. Mam 24 lata :D

    • http://www.bellitkaa.com Bellitkaa

      Mam 27 i jest to notoryczne :) Chyba dobrze się konserwuję!

      • Nowiutki Rupieć

        A Kominek 23. I co wynika z tej arytmetyki? :). A jeśli to w Lidlu to się nie cieszcie, bo tam jest polityka sprawdzania dowodów szystkim chyba, że mają włosy w uszach i nosie, bo w przeciwnym razie kasjerkom jest ucinane z pensji.

  • http://dirtymind.pl Przemek Kosior

    Iwonka, która napisała, że wszystko jest w porządku.

  • Nowiutki Rupieć

    Radość sprawiła mi dziś Energa, która po miesiącu moich bezskutecznych próśb o podpisanie ze mną umowy na dostawę prądu, w końcu dała się łaskawie namówić i wysłała do mnie kuriera z umową, nie racząc udzielić przez swoje eBOK odpowiedzi na mój ostatni w tej sprawie e-mail, zakończony grzecznościowo „Bez poważania, imię i nazwisko”.

  • http://czarnagrafka.blogspot.com ketmia

    Mnie ostatnio radość sprawiła… pani z warzywniaka. :) Robiłam standardowe zakupy, kilogram, marchewki, kilka pietruszek, jeden seler.. Zapłaciłam ostatnimi groszami, po czym przypomniałam sobie, że jeszcze potrzebuję buraków! A tu portfel był już pusty. Dobra pani poratowała biedną studentkę dając mi 4 buraczki w gratisie. I dzięki niej miałam dziś na obiad przepyszną zupę krem z buraków! :) Podzieliłabym się tą moją radością, ale już zjadłam całą. ^^’

  • dorkarol

    Moj chlopak/partner/druga polowa: gdy zmeczona przyszlam z pracy czekala na mnie wyszorowana do blysku kuchnia i lazienka (kafelki na podlodze/ scianach)… A do tego pyszny obiad + lunch do pracy :-D pomijajac fakt ze on szykuje mi i corce obiady codziennie-od 10 lat naszego zwiazku ugotowalam obiad moze 2-3 razy… :-D

  • Monika Chojnacka

    A mnie cieszy szczęście innych. Ja na każdym kroku nieźle dostaję od życia po d**** ale uwielbiam choćby drobiazgami sprawiać radość innym. Równowaga w przyrodzie musi być!

  • Alicja

    Ostatnio radość sprawił mi Pan-Od-Nakładania na chińskiej stołówce. Tysiące odwiedzających, nie jednostki, a numerki, dziwne opary. A On w tym całym pędzie nie dodał AUTOMATYCZNIE do mojej zupy pewnego sosu, na który poprzednim razem, już po fakcie, zareagowałam wymachiwaniem rąk. Musiał zapamiętać i tym razem popatrzył z zapytaniem wiedząc już, że inaczej się nie dogadamy. Na ‘xie xie’, równie zaskoczony jak ja, odpowiedział ‘bie keqi’. I nawet się uśmiechnął! W Państwie Środka niektóre reakcje są na tyle niespodziewane, że ten obiad zjadłam zapominając o wszechobecnym mlaskaniu i innych takich tam..

    • Nowiutki Rupieć

      Dobre :)

      • https://www.facebook.com/alicja.malek Alicja

        Biorąc pod uwagę okoliczności to było naprawdę miłe! I do tej pory uśmiecham się na wspomnienie tej sytuacji.

  • olaingielewicz

    Uwielbiam podróżować. Mam dopiero 19 lat ale już zwiedziłam jakiś kawałek świata. Wszędzie poznaje nowych ludzi, mam wyjątkowe szczęście, że zawsze trafiam na tych dobrych. Ostatnim razem radość sprawił mi człowiek, którego spotkałam w Maroku. Pokazał mi on najpiękniejsze miejsce jakie w życiu widziałam (w drodze do Imsouane). Stałam i się tylko patrzyłam z uśmiechem na twarzy. Chyba nigdy nic nie sprawiło mi tak ogromnej radości. Niby zwykły „obraz” ale chyba nikt kto nie zobaczył w swoim życiu miejsca, w którym nie chce się nawet robić zdjęć tylko cieszyć się chwilą mnie nie zrozumie. Cieszę się bo dawno o tym nie myślałam a teraz znowu pojawił się uśmiech na mojej twarzy :)

  • Anna Kowalska

    Rok temu zgłosiłam się na wolontariat na pewien festiwal filmowy. Praca przy organizacji festiwali to moja dream job. Okazało się, że mogę tam odbyć praktykę, więc przez dwa miesiące zasuwałam jak dziki królik, ledwo ogarniając studia. Dwa tygodnie temu zadzwonili do mnie z zaproszeniem na spotkanie. A na nim dostałam propozycję pracy! Nadal nie mogę w to uwierzyć, bo przecie mówią jak to ciężko z pracą, a tu taka niespodzianka. Bardzo przyjemnie było czuć się docenioną w ten sposób. Tym sposobem marzenie o idealnej pracy odhaczone. Zaczynam od początku nowego roku i już nie mogę się doczekać ;)

  • http://www.bellitkaa.com Bellitkaa

    Dwie godziny temu dano mi znać, że mam nową pracę, w końcu w zawodzie! Cieszę się jak dziecko, popijam wino i mam taką radość, że nawet czekolada mi nie daje nigdy tyle radości! Swoją drogą, przesyłam wirtualną kostkę dla Piesi, no dobra, tabliczkę.

  • aneta

    sama sobie zrobiłam :) wróciłam z emigracji. zdaniem wielu powinnam w tej chwili już tego żałować;) a jest zajebiście! to była dobra decyzja. jak każda podjęta w zgodzie z własnym JA ;) pozdrowienia: dla Ciebie ode mnie, a dla piesi od piesi ;) ok, wiem ;) piesia jest tylko jedna :)
    foto w locie ;)

  • Tośka

    Kupowałam wino i ekspedientka filuternie zapytała ile to mamy latek. 27 psze Pani. Dziękuję, miłego dnia, reszty nie trzeba :D

  • Angelika

    Największą radość jaką ostatnio ktoś mi sprawił były psiaki, ze schroniska u których dzisiaj byłam. Ich radość w oczach gdy tylko zobaczą człowieka chętnego do zabawy, do bycia z nimi – bezcenna. Radość niesamowita, że przynajmniej takim małym gestem można kogoś uszczesliwic i to nie tylko człowieka.

  • Marta

    Najwieksza radosc sprawil mi dzis maly brzdac, na oko 3/4-letni, ktorego spotkalam pod marketem. Urwis zerwal sie rodzicom, ale zagubil sie miedzy samochodami i zaczal rozpaczliwie plakac, bo chyba zdal sobie sprawe, ze zrobilo sie powaznie. Posmarkujac razem (on przez lzy, ja przez katar), spacerowalismy po parkingu w poszukiwaniu rodzicow, ktorych znalezlismy kilka alejek dalej. Radosc malca na widok mamy i zasmarkany buziak dla mnie za pomoc to byly dwa najlepsze momenty dzisiejszego dnia.

  • Justyna Chudy

    Mi ostatnio radość sprawił John Lennon. Słuchałam „Happy Xmas, War is over” i zrozumiałam, że mimo narzekania na zło i okrucieństwo, zawsze znajdą się ludzie, którzy chcą nam pomóc. „(…) Wciąż wierzę w miłość, w pokój, w pozytywne myślenie” powiedział John Lennon dnia, w którym został postrzelony. Nie chcę kusić losu (chciałabym dożyć chociaż czterdziestki), ale ja też wierzę, całym sercem.
    P.S. Uwielbiam i Piesię i Ciebie, więc nie musisz być zazdrosny.

  • Guest

    A

  • http://ebookradar.pl/ Krzysztof Czajka

    Ostatnio największą radochę sprawiło mi czytanie komentarzy pod tym wpisem:)

  • http://www.pidzamowa.blogspot.com/ pidzamowa

    Ostatnio sprawiła mi radość pewna pani przeprowadzająca recenzję wewnętrzną w wydawnictwie. Niestety nie wpasowałam się w ich profil wydawniczy, ale odpisała mi, że mimo negatywnej odpowiedzi moja powieść jej się podoba, powinna znaleźć wydawcę, a ona spróbuje ją podesłać do innego wydawnictwa, połączonego jakimiś układami z tamtym. Dalej jest ze mną w kontakcie i czekamy. Zrobiła to z własnej woli, co było niesłychanie miłe ;)

    Myślę Kominku, że pamiętając swoje pierwsze komiksiążki i próby ich wydania, umiesz sobie wyobrazić ile takie słowa i gesty(mimo odmowy) mogą dać nadziei i motywacji początkującemu pisarzowi.

  • Kosia

    Aa mi dziś radość sprawił mój facet. I to za sprawą kilku słów! Nie, nie były to słowa ‚zostaje dziś na noc’ tylko… ‚Czy zostaniesz moją żona?’ :)) pierwszy raz w życiu podskakiwałam z radości jak 5-letnie dziecko, gdy szlam do sklepu :)

  • Guest

    Ostatnio radosc sprawila mi radosc w oczach dzieci przy przybijaniu piatek na moim pierwszym maratonie w Atenach

  • Klaudia

    Logo Jason Hunt!:-)

  • Ola Gil

    No dobra. Myślę, że i tak nie zrozumiesz moje szczęścia, ale się podzielę. Uszczęśliwiła mnie pani w Dorothy Perkins informacją, że sukienka mojego życia jest przeceniona z trzech stów na 48 złotych. Studniówka na biedaka hihihi taka radość :)))

  • Kama Kam

    Może będzie to zakrawać o „dupolizanie” ale ostatnio radość sprawiła mi „Fajna Iwonka z JasonHunt Books”, która odpisała na moją wiadomość po 18(sic!) minutach dzięki czemu wiedziałam, że mogę być spokojna o książki :)

  • http://ckowska.blogspot.com #ckowska

    A mi to, że powoli schodzi mi wysypka i opuchlizna z twarzy i zaczynam wyglądać znów jak kobieta, a nie ofiara przemocy domowej. ;)

  • Ania Kryś

    Sprawił mi radość Eros Ramazzotti, we wrześniu da koncert w Krakowie. I choćbym miała do września odmówić sobie wszystkich innych przyjemności – będę tam! Mogę pokazać MU Twoją książkę Tomku :)

  • Ewa Różycka

    Ostatnio radość sprawił mi mój chłopak wracając z Anglii o dzień wcześniej niż to było planowane! :)

  • Marzena

    Radość od 2 dni sprawia mi Twój blog. Odkryłam go jakieś 40h – tak wstyd się przyznać- temu i zbawia mnie w tych niewątpliwie cudownych i niezapomnianych momentach ząbkowania mojego półrocznego syna. Syn na rękach 24h na dobę, Jason Hunt na kolanach i można bujać;))Się.

  • Viola Gawron-Nurek

    A mi najwiecej radości sprawił mój mąż myjąc za mnie okna i wieszając te pierońskie firany.. Impossible is nothing :)

  • http://ielgrey.wordpress.com/ ielgrey

    Od zawsze ciągnęło mnie do narzekania. Jednak ostatnio napompowałam sobie trochę optymizmu. Radość sprawił ostatnio mi kto ?Ty Kominku(i tutaj wcale się nie podlizuje), ponieważ oczywiście weszła przedsprzedaż książki. Wcześniej posiadałam „Blog- pisz, kreuj zarabiaj” Jako, że w przedsprzedaży jaką zamówiłam, otrzymam drugą tą książkę postanowiłam zarazić Kominkiem swoją koleżankę. Tak w sumie właśnie zaproponowałeś. Radość sprawił mi młodszy brat, jest sporo młodszy więc przebywałam z nim dużo czasu w jego wczesnych latach. Jednak teraz w wieku 14 lat- a to przecież już nastolatek, przyszedł i przytulił, zdziwiło mnie to o tyle, że nigdy jakoś z rodzeństwem nie okazywaliśmy sobie uczuć. Również miłym zaskoczeniem radosnym był komentarz „znowu wyszczuplałaś” od koleżanki z którą dawno się nie widziałam. Opłaca się biegać by słuchać tak miłych słów :)

  • Karol Nowaczek

    Może zabrzi to populistycznie, ale na wygranej mi zależy tak jak na możliwości skorzystania z Twojej unikatowej ofery promocyjnej. Otóż ostatnim czasem zdarzało się, że miewałem czyste konto. Byłem pewien, że o zakupie Twoich nowych książek mogę tylko pomarzyć (studniówka i inne wydatki), aż tu dzwoni telefon w sprawie przedmiotu na serwisie ogłoszeniowym, o którym totalnie zapomniałem! I tym oto sposobem mogę dostać 4 wersje Twoich dzieł z darmową dowózką w cenie jednej!

  • illonky

    Nie ukrywam, że cieszyłabym się z książki z dedykacją, ale nie bardzo wiem, co mi ostatnio sprawiło radość, ale taką prawdziwą, jak w dzieciństwie. Po chwili zastanowienia, już wiem, że nie było to ostatnio, bo był to październik – powrót mojego męża po 7-miu miesiącach pobytu za granicą w pracy, to był taki moment, gdy faktycznie czułam się jakbym miała 8 lat i rozpakowała swoje pierwsze łyżwy, które dostałam od chrzestnego pod choinkę (do tej pory pamiętam tamte emocje). Także tak, a Piesia jest świetna! Moja Kota pewnie z chęcią by się z nią poznała ;)

  • Joanna

    Ostatnio radość sprawiła mi moja siostra mówiąc, że jestem najlepszą siostrą na świecie <3
    A parę miesięcy wcześniej ogromną radość sprawił mi mój chłopak, oświadczając się w nietypowy sposób (zatrzymanie przez policję, stres, kajdanki i magiczny pierścionek:)
    I Ty Tomku tym, że się spełniasz i my możemy w tym uczestniczyć!

  • Malwa

    Chyba nie ma wiekszej radosci dla kobiety niż pierscionek na mecie polmaratonów Mikołajów ! ;)

  • Iga Jędras

    Co prawda nie ostatnio, ale jakiś czas temu Mary Roch sprawiła mi przyjemność nazywając książkę tak jak niżej. W końcu przygodami człowiek żyje!

  • Lidka

    ok, nigdy nie pisałam, a czytam zawsze. Więc tak, przeglądam Segrittę (czasem, ale tym razem tak, bo Elizę zawsze i JasonKomaHunta tysz – wracam do tematu->), paczę, a tam gadżety, taki brelok, co gwizda jak się klucze zgubią, no, że dzwonisz do tych kluczy, a one dzwonią i jakieś tam, że na mapie się znajdą czy coś. Mnie interesowało tylko to gwizdanie/melodyjka od kluczy. Mówię do męża, że właśnie znalazłam prezent dla siebie, opisuję. A ten: „przecież telefonu też szukasz”. Błyskotliwie stwierdzam, że mogę wziąć jego telefon, dzwonić do siebie i potem odnalezionym telefonem dzwonię do breloka. A ten mój do mnie rzecze: „Pheobe”. No to radości mi sprawił prawie po czkawkę. Pytanie – kto kuma? Bo kiedy opowiadałam znajomym w drodze to pracy, sprawili mi kolejną radość. Nie śmiali się. Bo nie oglądali żadnego odcinka Friendsów. No to teges. Lidka.

  • Monika

    Największą radość sprawił mi mój kot, który nie ważne czy wrócę do domu przygnębiona, smutna czy po prostu zmęczona, on zawsze potrafi poprawić mi nastrój, nie robiąc w zasadzie nic nadzwyczajnego, po prostu będąc sobą :) Zwierzęta po prostu mają chyba taką moc radości w sobie i potrafią rozbroić największych twardzieli :D

  • http://www.hairoutine.com/ Sandra

    To smutne, ale ostatnią radość, a właściwie głośne, niekontrolowane parsknięcie śmiechem spowodowane nieumiejętnością kontrolowania prymitywnych odruchów, sprawiło mi przypadkowe dziecko idące przede mną chodnikiem, które mimo kurczowego trzymania się za rękę mamy wywinęło orła. Pięknego niezdarnego orła przywołującego na myśl wspomnienia o mojej własnej, do dziś nieprzemijającej niezdarności z dawnych lat!

  • Joanna Barylska

    Mnie największą radość sprawiła Pani, która poprosiła o dowód podczas zakupu kuponu totolotka… Nadmienię że niestety już 12 lat po osiemnastce.

  • http://lukaszmikuc.pl/ Lucas Mikuc

    Nie dalej jak wczoraj wielką radość sprawiła mi Fajna Iwonka z JasonHunt Books. Radość byłaby jeszcze większa, gdybym 5 minut wcześniej nie wypił kawy.
    P.S. Nie przyjmuję zwrotu pieniędzy bez dedykacji!

  • Małgorzata Golonka

    Mnie ostatnio wiele radości sprawił mój 3 letni synek, który dobrowolnie sam oddał Mikołajowi swojego dudusia (smoczka) i dodatkowo sam woła siku. Już od jakiegoś czasu ładnie robił siku na swój nocniczek, ale po Mikołaju sam zaczął się wołać, wcześniej trzeba było się go dopytywać. Sprawił mi wielką radość i jestem z niego bardzo dumna <3

  • Xymena Yeti

    A (tak, wiem, zdania nie zaczyna się od „A”) mnie radość sprawił Twój post. Dawno do Kominka nie zaglądałam, bo zakręcona jak śrubka chodzę i gdzie się nie obrócę tam znowu plecy. A u Kominka… radość. I to żadna tam słodko-gorzka, do jakiej byłam przyzwyczajona. Najprawdziwsza radość… w dodatku w połączeniu ze słodyczą… „Piesia”… O ja pierdziu! Czy szanowny Kominek niedługo pokryje się różem?

    Ps. Mam mega wypasiony plan na święta: ja+łóżko+gorąca czekolada+kudłaty zwierz (koci co prawda, ale po psiemu wychowany-reaguje na gwizdanie i cmokanie, nie tam żadne „kici-kici”) i książka… Tutaj szanowny Kominek mógłby się wykazać, żeby moja radość była jeszcze większa :) Bo co ja pocznę, jak już połknę te 100 ostatnich stron Zafona?

  • Aleksandra Arek Rybarkiewicz

    Mi ostatnio radość sprawił pracodawca, jako, że dostałam na Święta podwyżkę o całą złotówkę za godzinę (brutto) :D

  • Jake

    Ostatnio radość sprawili mi znajomi, wysyłając zapro na zimowy week w Szwajcarii. Wreszcie zobaczę kierowców komunikacji miejskiej w gajerach od Hugo Bossa! :)

  • DD

    Ostatnio codziennie ktoś sprawia mi radość. Mój narzeczony, robieniem dla mnie tysiąca herbat i innych drobnych i większych codziennych rzeczy. Moje rodzeństwo, w relację z którym włożyłam mnóstwo pracy – nie licząc na nic poza tym, żebyśmy się od siebie nie oddalili, a teraz widać efekty – dwoje myślących młodych ludzi, którzy jeszcze do tego potrafią kochać. Córka znajomych, która po wspólnej wycieczce wsunęła mi garść ususzonych kwiatków do torby (jej ojciec na mój pytający wzrok powiedział – No co? Lubi cię!). Kilka książek, które sobie sama kupiłam, nie patrząc na to, czy nie wydaję za wiele, bo, do cholery, nie można wydać za wiele na książki ;) I widok za oknem, bo mam cudowny. Tysiące jest rzeczy, które mnie cieszą, ale te są najbardziej patetyczne.

  • Ania a

    Najwięcej radości sprawia mi ostatnio moja znajoma z pracy która codziennie o 7.30 odrywa mnie od komputera na kawę i spienia mi mleko :)

  • http://www.singleparents.pl/ Agnieszka Olkowska

    Ostatnimi czasy mistrzem mistrzów w wywoływaniu radości stała się cudna Pani z żabki. Prosząc o dowód przy kupnie wina.
    Z „trójką” na przedzie nic piękniejszego nie mogło mnie spotkać :)

  • MarcinB

    Radość przyszła po wielkim smutku, gdy moja mama trafiła po wylewie do szpitala lekarz kazał przez 3 doby nie wyłączać telefonu, trzeciego dnia zadzwonił, ze przenoszą mamę ze intensywnej opieki na zwykła sale, i ze sam nie wierzy ze jest tak dobry stan. To był dzień w którym, poznałem co to prawdziwa radość I większej radości do tej pory nie czułem.

  • Grzegorz

    Odnośnie dzieci. Kobieta sprawiła mi radość, Ojcem zostanę ;-) będzie poTomek ;)

  • sonyia

    A mi przeczytanie komentarzy konkursowych. bardzo pozytywa energia z nich bije.

  • Ula Przybyszewska

    Co mi sprawiło ostatnio radość? Tak szczerze to zdjęcie piesi na sankach :) Uśmiech się pojawił sam z siebie. A poza tym to widok moich dwóch małych fretek oglądających śnieg przez okno. Zaczarowany moment :)

  • Marta Szał

    Dziś radość sprawił mi lekarz, wypowiadając jedno zdanie: To nie zapalenie opon mózgowych :-). uściskałam chłopa! Zostajemy na święta w szpitalu, pierwsze święta mojego syna. Jestem przerażona, ale wierzę, że dobra energia dotrze do nas nawet, jeśli będziemy jedli karpia z plastikowych talerzyków – mało odświętnie.

  • Anna Kowalska

    Ło matko, ile szczęścia, ile radości! Rozwiązanie konkursu pewnie będzie za miesiąc…

  • Matyli

    Mój maz. Patrząc głęboko w oczy powiedział „chce miec z Tobą dziecko”. Powiedział to tak, ze wiem, ze tak faktycznie czuje, ze to właśnie teraz i właśnie ze mną.

    • Yokkyu

      Nie wiem czemu, ale cieszę się okrutnie umierając z zazdrości jednocześnie!!

  • emas

    Ostatnio często radość sprawiają mi ludzie, którzy wyraźnie cieszą się na MÓJ widok (a tak na marginesie dostarczam im jedzenie).

  • Linu

    Ostatnio radość sprawiła mi wiadomość, że moja najlepsza przyjaciółka znalazła pracę. Wymarzoną, w tym, czym kocha, czyli grafice, w bardzo młodym wieku. Bez skończonego liceum, matury, czyli jednym słowem bez wykształcenia. Talent, pasja i inwestowanie w samego siebie (kursy grafiki na własny koszt, siedzenie w domu przed komputerem po parę godzin dziennie i uczenie się grafiki, okazały się strzałem w dziesiątkę! :) )

  • http://www.aggie.pl/ Aggie S

    A ja wczoraj posłuchałam bicia serduszka mojej jeszcze nienarodzonej córeczki i zobaczyłam ją na USG. To dopiero jest radość i uczucie jedyne w swoim rodzaju.

  • Annie

    A mnie radość sprawiła ostatnio Starsza Pani, której wypadło 20zł z kieszeni, a kiedy dogoniłam ją, żeby oddać jej zgubę z 10 minut mi dziękowała, mówiąc, że to są jej ostatnie pieniądze i nie wie co by zrobiła kiedy by się zorientowała, że ich nie ma. Słysząc to wyciągnęłam drugie 2 dychy i dałam jej. Babcia się rozpłakała, a ja się ucieszyłam, że mogłam jej jakoś pomóc. W zasadzie „to zrobiło mi dzień”. Dawanie drugim i uczciwość naprawdę dają radość :)

  • iiwonia290986

    Mąż, kupując test ciążowy na którym się później pokazały dwie kreski. Jeszcze tylko 7miesięcy i będzie nas czwórka :)

  • Kasia Głowacka

    Najpierw rozbawił mnie kierowca, który na tylnej szybie miał napis ‚Pokaż cycki, dam Ci ciastko’- niezła próba, pozdrawiam :) Ale największą radość sprawiła mi moja przyjaciółka, która spędziła ze mną kilka godzin na kawie, zakupach i plotach. Gwoli wyjaśnienia- mieszka obecnie z facetem i widzimy się rzadziej niż kiedyś.

    • https://www.facebook.com/tomczyk Tomek Tomczyk

      Daj mi znać na maila, czy zechcesz moją książkę.

  • Gosia S.

    Czuła ręka Męża na moim 9-cio miesiecznym brzuszku i Jego słowa – już Cię kocham Nasz Synku <3

  • http://fabryka-endorfin.blogspot.com/ Marta

    Radość sprawiła mi pani w tramwaju, która nie miała biletu. Nie musiałam rzucać choinki, kubka termicznego i torby, żeby szukać mojej karty miejskiej, bo pan Kanar postanowił wyjść razem z tamtą panią.

  • http://www.skaruz.com Grzegorz Skaruz

    Siedzę sobie w pracy, dostaję smsa od Żony o takiej treści: „Czytałam Marysi ‚Mysi domek’, była tam mowa, ze Julia ma przyjaciela, więc pytam Marysię czy ona też ma przyjaciela. Tak. A jak się nazywa? Tatuś…” Autentyk, tego smsa będę trzymał w telefonie do końca życia. Nic innego nie sprawiło mi więcej radości jak taka spontaniczna wypowiedź. Moja Córka ma 2 lata.

  • ulć

    Wczoraj w pracy znajoma chodziła jakaś podłamana, zapłakana i nieprzytomna. Kupiłam jej czekoladę(Milka oreo <3) po pracy i wrzuciłam do torby, dorzuciłam też kartkę z napisem "Uśmiech się :)" . Nie mam pojęcia czy to był smutek, żal, zakręcenie, czy wszystko na raz, ale radość sprawiło mi wyobrażenie sobie jej uśmiechu, gdy znajduje to w torbie.

  • Aleksander Kornacki

    Ostatnio radość sprawił mi mój kumpel, który postanowił wparować do mnie ze słoikiem pysznej sałatki zrobionej przez Jego mamę, piętnaście minut po tym, gdy powiedziałem mu, że nic nie jadłem, jestem strasznie głodny, a na stancji nie zostało mi nic do jedzenia. Najsmaczniejsza niespodzianka ever!

  • http://panckowa.blogspot.com/ Lidia Fedorczyk

    Właśnie oglądając zdjęcia z piesią i śniegiem pomyślałam sobie, że dobrze, że masz ten odkurzacz co to tak dobrze ssie i któremu nie śmierdzi worek:)
    Ps. To chyba raczej nie kwalifikuje się do konkursu, ale nie moglam się powstrzymać

  • Eliza

    Mi bezkonkurencyjnie ciągle (więc ostatnio też) sprawia radość moja przyjaciółka. Niby nic. A jednak. Nie ma takiej naszej rozmowy, gdzie byśmy się nie smiały, co wiecej naszym śmiechem i luźnym, ironicznym podejsciem do każdej sytuacji zarażamy innych :)

  • Wiola Kosek

    Jason Hunt wyznał mi miłość (po zakupie książek) a to tyyyyyle radości :-)

    • http://lukaszmikuc.pl/ Lucas Mikuc

      Kurde, mi też. Jest bi! :)

      • https://www.facebook.com/tomczyk Tomek Tomczyk

        Zaprzeczam!

      • Wiola Kosek

        Czyli co nie jestem jedyna?! Niemożliwe….a już tak się cieszyłam. No cóż skoro wszystkim wyznał miłość to znaczy…że on jak nic potrafi dzielić się nie tylko radością ale i miłością. A więc koniec konkursu! Kominku musisz wysłać wszystkie egzemplarze do siebie.

  • starflowerpl

    Chwila radości jest teraz. Mam chwilę spokoju. Dziecko śpi. Choinka migocze. Pierniki pachną. Czytam Kominka. Książka przyjdzie tak czy siak. Powiedz: czy można gdzieś dostać/kupić takie wymarzone sanki?

  • kacha

    Dostałam od mężczyzny odkurzacz (w funkcją prania, dasz wiarę ;)?). Cóż za radość. Będzie mógł bezkarnie wchodzić w buciorach do chaty, a ja za nim odkurzacz w łapę i jazda. Nawet się facet nie wykosztował (punkty BP dały radę), ale to już raczej jego radość.. hmm.. mógł wybrać mi ekspres do kawy albo jakąś nową suszarę do włosów. Wybrał odkurzacz. Cieszę się, serio. OOO! i jeszcze dostałam od lekarza l4 na dwa tygodnie.. tyle wolnego przed świętami.. będę mogła wykorzystać na odkurzanie.

  • Henryka

    Wczoraj miałam chwilę radości kiedy znalazłam portfel z pieniędzmi i ze wszystkimi innymi rzeczami co w portfelu normalnie się znajdują.
    Natomiast radość ogromną podarowała mi Właścicielka portfela kiedy otrzymała go po całym dniu nerwówki. Nadal czuję się bardzo dobrze dając odrobinę radości, a dostając zdecydowanie więcej :)

  • Maja

    Pewnie nie będę oryginalna, ale dopiero niedawno zaczęłam się bawić w to całe ”bloggowanie”. Nic nie wiedziałam, jak pisać o czym dokładnie itd., dopóki nie wpadłam na genialny pomysł jak połączyć przyjemne z użytecznym – i o tym pisać. I okazuje się po kilku miesiącach,że ludzie to naprawdę czytają.A ja siedzę i patrzę jak z dnia na dzień zyskuję nowych czytelników.Ekscytacja nie zna granic.Ale kto mi sprawił radość? Praktycznie nikt ze znajomych nie wie ,że prowadzę bloga.Jakoś nie chcę ,żeby aż tyle o mnie wiedzieli :) Ale kilku osobom rozdałam adres stronki. Nie wiem czy czytają czy nie. I nagle, około 2 tyg temu dostaje wiadomość na fb o treści : ” A z Ciebie to za chwilę Carrie Bradshaw wyrośnie” od jednego ze znajomych.
    Popłakałam się. To było bardzo miłe. I takie niespodziewane. Poczułam się doceniona.
    No i ba! Piszę dalej!

  • Iwona

    Radość sprawił mi mój pies, który kończy dziś 14 rok życia i jak co dzień o poranku tańczył żwawo domagając się swojego ciasteczka :)

  • Wódz Mateusz

    Mnie radość sprawiło dzisiaj moich dwóch menedżerów – od pół roku jestem wysłany do pracy w Brukseli i widzę się z moją ukochaną tylko przez 4 dni w miesiącu :( Dzisiaj dowiedziałem się jednak, że projekt zostaje skrócony i będę mógł wrócić w styczniu już na stałe! Cieszę się bardzo, bo tęsknię za moim kochaniem :)

  • Edyta Halicka

    Mi ostatnio radość sprawił chłopak mojej siostry, który podarował mi i jej na Mikołaja biografię naszego ukochanego pisarza <3 (bliźniaczki tak mają, że lubią to samo :p)

  • http://antyterrorystka.blogspot.com/ Matka Antyterrorystka

    Radość sprawił mi mój mąż mówiąc, że ma dla mnie pod choinkę Twoją książkę :D

  • Aya

    Dzisiaj radość sprawiła mi krótka rozmowa z moją Doktor i promotorką pracy licencjackiej. Zaczęło się od pytania dotyczącego wykładu, a skończyło na dyskusji o prywatnych sprawach i problemach. Pani Doktor poświęciła mi swój wolny czas i udzieliła kilku cennych rad, pomimo prostej między nami relacji student – doktor. Takie gesty potrafią dać wiele radości :).

  • Bożena Jędral

    Ostanio wielką radość sprawili mi ludzie z sieci, blogerzy, którzy mi bezinteresowne pomogli, służąc wiedzą, za co po raz kolejny dziękuję

  • http://blue-kangarooo.blogspot.com/ Ania Kania

    Mi radość sprawił Tomek Tomczyk, bo śniło mi się, że wysłał mi swoją najnowszą książkę ;)

  • Anna Janicka

    Radość sprawiła mi dziś komisja egzaminacyjna, która zawyrokowała, że od dzisiaj będę „wykształciuchem”:) Także od godziny 15:40 mam wyższe wykształcenie. Zszedł ze mnie stres ostatnich 4 miesięcy. Radość sprawił mi również mój chłopak, który od wczoraj nie zostawił mnie nawet na chwilę, wspierał i pocieszał, udowodnił, że można na niego liczyć. Kolejnym źródłem radości była moja przyjaciółka i jej mąż, którzy, cobym się nie nudziła, zaprzęgli mnie po obronie do pracy przy malowaniu aniołków z masy solnej z kolędami w tle i szampanem w kieliszkach. Radość sprawiła mi moja mama, która po raz chyba pierwszy w życiu była ze mnie w pełni zadowolona i powiedziała, że jest ze mnie dumna. Radość sprawiła mi moja osobista Piesia, bo po tygodniach leczenia wreszcie sama dziś weszła po schodach. Tak, dziś jest dobry dzień (:

  • Yeahhh

    Weeee! Mokry sen nastolatka w koncu „eksplodowal zyciem” – Itan spotkal Borna i oto narodzil sie Dzejson Hant. Jupi! No ale ja sie nie czepiam – w koncu Dzejsonem byles prywatnie zawsze. Tak w sekrecie, w srodku. Buzi moj Ty bohaterze.

  • http://www.primocappuccino.pl/ Ania

    270 pozytywnych komentarzy. To jakiś blogowy rekord ;)

    U mnie co dzień coś radosnego, choć bez fajerwerków, albo już od nich oślepłam ;)

    W poniedziałkowy (smętny) poranek kawę zaserwował mi mój Trzylatek. Co prawda nie z kawiarki, a z ekspresu (czyli sprzętu-tylko-dla-dorosłych), ale jak słyszysz „zrobiłem ci kawkę, mamusiu” to zamiast się wkurzać, po prostu się wzruszasz. I tyle z wychowania ;)

    Życzę sobie więcej takich poranków. Zdecydowanie poza wychowawczych ;)

  • Karolina Jędrzejczak

    Dziś Centrum Onkologiczne gdzie pracuję, odwiedziła 21 letnia niepełnosprawna psychicznie pacjentka wraz z rodziną. Przyszła powiedzieć, że w końcu wygrala ciężka walke z rakiem i przyniosła ręcznie pieczone ciasteczka dla wszystkich na oddziale. Spędziła u nas na oddziale wraz z mamą kilka miesięcy i bardzo się zżyliśmy, wiec cudownie bylo usłyszeć taką wiadomość zaraz przed Świętami. Takie momenty sprawiają ze daję z siebie wszystko aby pomóc moim pacjentom w walce z ta okrutną chorobą.

  • Praline

    A mnie radość sprawiła pani przy kasie w sklepie ciuchowym, kiedy doliczyła do mojej wypłaty w gotówce, całą resztę z karty i wystarczyło, żeby przepuścić wszystko na sukienki. Wystarczyło też na czekoladę. Teraz bieda do końca miesiąca. Ale przynajmniej dobrze wyglądam.

  • Anja Angelina

    Moje futrzane dupkensy :)
    Jak?
    W bardzo prosty sposób. Zakupioną piękną choineczkę zwaliły z półki, aby sprawdzić czy choineczka będzie ich ganiała po salonie. Nie wiem czy ganiała, ale byłam przeszczęśliwa, że żadna bombeczka się nie potłukła. A przecież mogła, nie? ;)

  • Michael

    Pierwszy raz w życiu radość sprawiło mi sprzątanie mieszkania, przed pierwszą gwiazdką wspólnie z żoną

  • Oskar Krekora

    A mi radość sprawiła pięcioletnia siostra, którą widuję kilka razy do roku, bo pierwszy raz w twarz powiedziała mi, że jestem fajny i mam zostać na dłużej.

  • Paulina Pędras

    Radość sprawia mi mój chłopak, za każdym razem, kiedy tylko próbuje mówić po polsku. Ostatnio podczas wyjścia z domu, zapytał: Jesteś gotowana? Idziemy? :)))))

  • Paulina Łapińska

    Ostatnio radość podarował mi mój chłopak. Wstając z łóżka nie zauważył, że na narzutę wypadły mu drobniaki z kieszeni. Gdy zwróciłam na to uwagę, rzucił się z powrotem na łóżko i uradowany westchnął: „Wiedziałem, że kiedyś będę spał na pieniądzach” :D
    On wie,co zrobić, żeby na mojej twarzy pojawił się uśmiech :)

    • https://www.facebook.com/tomczyk Tomek Tomczyk

      Nie komentujesz u mnie, ale u znajomych blogerów tak (podejrzałem disqus) i zwykle jesteś pozytywnie nastawiona do świata.
      Daj mi znać na maila, jeśli chcesz książkę :)

  • ulciakk

    Bardzo dużo ‚rzeczy’ sprawia mi radość – staram się cieszyć nawet z bardzo małych drobnostek. Czasami wystarczy miłe słowo albo uśmiech, żeby zrobiło się cieplej na sercu. Ale ostatnio największą radość sprawiła mi wiadomość, że uda nam się pojechać na święta do rodziny – i to na cały tydzień! Nie byłam w rodzinnych stronach już parę lat. Niby wszyscy mieszkamy w Polsce, ale zazwyczaj to 2 dni podróży na 3 dni wolnego…

  • racoon

    o oo ooo idealny konkurs, od kilku dni się zastanawiam jak tu napisać do
    kominka że powinien mi tą nową wzbogaconą edycje przysłać za free. Z
    jednej strony twoje książki są dla mnie warte setki jeśli nie miliony
    złotych, bo niebawem dzięki nim stanę się jednym z najpopularniejszych
    blogerów w Polsce, ale z drugiej strony, jako szczera osoba zawszę będę
    powtarzał że to właśnie dzięki nim tak naprawdę doszedłem tak wysoko
    przez co zrobię im znakomitą reklamę… chyba zachodzi tu taki
    czasoprzestrzenny paradoks, kto komu więcej będzie zawdzięczał… no ale
    co tam… aha nie podaje nazwy mojego bloga bo wiem że nie tolerujesz.

  • Gosia Czarnek

    Sprawa tyczy się urodzin, w dodatku moich. Ale to nie powód, żebym dostała książkę;) Natomiast radoścćsprawili mi z tej okazji moi znajomi – zrobili dla mnie niesamowitą imprezę-niespodziankę.

  • Gosia

    Ostatnio największą radość sprawiła mi Coca- cola. Po zobaczeniu u Kominka zdjęcia ciężarówki, pomyślałam -to nie możliwe. Ona naprawdę istnieje? Po czym przyjechała do mojego miasta i uraczyła mnie malutką puszeczką.

  • http://stronabierna.pl Agata Piątkowska

    Największa radość ostatnio (i chyba jedna z największych w życiu)? Pracuję nad blogiem; lifestylowy projekt pod hasłem ‚bucket list’. Długo się zastanawiałam jak zacząć bloga z hukiem, szukałam jakiejś ‚inauguracyjnej petardy’ i…znalazłam, taką…atomową.W zasadzie nie powinnam mówić o tym na pół roku przed startem bloga,ale skoro dzielimy się radością…:P Mój tato pracował jako inżynier dla US Navy przez ponad 20 lat.Jego najlepszy przyjaciel,Komandor Patrick Friedman dowodzi USS Columbia.Kiedy odwiedził nas parę miesięcy temu, w 4 rocznicę śmierci mojego taty,opowiedziałam mu o swoim projekcie. Był zachwycony i powiedział, że będzie mi kibicował.Tydzień temu dostałam zaproszenie do Pearl Harbor. W czerwcu (konkretnie 25go) będą obchody z okazji Dnia Marynarza i aby uhonorować wieloletnią pracę mojego ojca pan Firedman zaprosił mnie na kilkudniowy rejs na pokładzie Columbii.Cały czas jeszcze się szczypię w rękę… :)

  • edyta

    Do worka małych, prozaicznych radości dorzucam zachowanie starszej, sympatycznej pielęgniarki u alergologa, której było zimno i która próbując wymóc podwyższenie temperatury w przychodni zgłosiła w recepcji, że zimno jest pacjentom, a dla uwiarygodnienia swojego kłamstwa zwróciła się do mnie: „zimno pani, Pani Edyto, prawda?” :) I nie tyle chodzi tu o sam żart ale o fakt, że po kilku wizytach pamiętała jak mam na imię, w 5 sekund skróciła dystans i sprawiła, że poczułam się jak w towarzystwie lubianego członka rodziny.

    Marna ta historyjka w porównaniu z tymi poprzedników ale jakoś nikt ostatnio nie chce mi sprawiać radości. Może Ty spróbujesz jakąś miłą dedykacją? ;)

  • http://dziendobrypani.blogspot.com/ Gosia

    Nie pamiętam kiedy ktoś mi ostatnio sprawił radość. Dzieciak się pochorował, mąż zrobił sobie noclegownie z mieszkania a pies zasikał ulubioną koszulkę. Chociaż w sumie dobrze, że drugi dzieciak zdrowy, mąż jeszcze wraca a koszulka była tylko jedna. Huraaaa, co za radość.

  • Adi Lee

    Byłem wczoraj z dziewczyną we Wrocławiu na parę godzin. Stojąc na przystanku i rozkminiając jak dotrzeć tam gdzie chcieliśmy dotrzeć(bo my z Gdańska, a u nas tramwaje jeżdżą tylko na wprost, jo) zapytaliśmy pewną panią o wskazówki. Następne pół godziny spędziliśmy mknąc przez Wrocek, słuchając opowieści o pewnym zdarzeniu z jej życia, które łączy w sobie jej osobę, Pomorze, Wrocław, Niemców, Polaków, radość, łzy, wspomnienia, kilka pokoleń, ludzką stronę człowieka. Miała na imię Róża, a tego dnia nasz dzień kręcił się właśnie wokół róż. I ten ciepły ogień w jej oczach kiedy mówiliśmy sobie „Do zobaczenia, jeszcze kiedyś!” wchodząc na rozświetlony lampkami Wrocławski Jarmark Bożonarodzeniowy. Niesamowite, jak nieznajoma osoba w tak krótką chwilę może rozpromienić radością czyjś dzień, zabrać w podróż w czasie, a potem po prostu zniknąć. Uwielbiam to uczucie, kiedy wiem, że właśnie spotkałem niesmowitą osobę, a nasze ścieżki nigdy się już nie przetną.

  • JackWalker

    Największą radość sprawia mi to, że żyje. Tak, żyje!
    Po 3 latach walki z nowotworem żyje.
    Rok temu po przeszczepie szpiku nie byłem w stanie wejść na drugie piętro. A dziś? Sport uprawiam 6 razy w tygodniu.
    Rok temu miałem problem z skupieniem się przy czytaniu beletrystyki a teraz, po 3 latach przerwy, wróciłem na studia.
    Rok temu odporność miałem mniejszą niż niemowlak a teraz wyniki krwi są dobre, i coraz lepsze.
    Rok temu zahaczyłem o depresję a teraz jestem pełen energii i pomysłów.
    Chce mi się żyć!

    • https://www.facebook.com/tomczyk Tomek Tomczyk

      To nie przypadek, że przed snem zajrzałem na bloga i akurat trafiłem na moment, kiedy opublikowałeś swój komentarz. Jakoś tak pozytywnie mnie nastroił. Niechże moja książka będzie jeszcze jedną, choć zapewne najskromniejszą, najmniej przydatną i najbardziej banalną nagrodą za te 3 lata.

      Resztę osób wskażę jak tylko wstanę, bo już padam ze zmęczenia.

  • http://filiposkar.com/ Filip

    Moja grupa ze studiów. Piszę dopiero teraz, bo właśnie wróciłem z naszej „wigilli”, która pobiła atmosferą, życzliwością i ilością pysznego jedzenia 80% Wigilli rodzinnych.

    Oczywiście te, kiedy Święty jeszcze przeciskał swój zacny tyłek przez kominek, są ponad wszystko.
    Naprawdę, grupa 16 cudownych osób w jednym miejscu i z jednym celem. #podarujradosc
    Na szczęście przed nami jeszcze kilka lat takich spotkań, a może i kilkanaście :)

  • Pytajka

    Poco Ci pseudonim którego i tak nie używasz? Nie lepiej pisać pod własnym imieniem i nazwiskiem? Na książkach tez masz Tomek tomczyk a nie „Kominek” czy „jasonhunt” wiec pseudonim bez sensu. Natomiast samo jasonhunt jako wydawnictwo brzmi nieźle ale jako nie używany pseudonim niebrzmi wgl zreszta tak samo jak kominek..

    • http://stronabierna.pl Agata Piątkowska

      A przepisać Pani maść na ból dupy ? ‚nieużywany’ to imiesłów przymiotnikowy,pisownia łączna się kłania, powtórka z interpunkcji też, na domiar złego widzę, że Pani polskie znaki ukradli,bidulka ;) Jeszcze Tomek nie zdążył wdrożyć zmian, a już mu zarzucają, że ‚nieużywany pseudonim’ ahh.Zapytaj stu osób czy znają Tomka Tomczyka i zobacz ile odpowie ‚tak’, a następnie zapytaj czy znają blogera o pseudonimie Kominek.Teraz wyobraź sobie, że Tomek wydaje książkę za oceanem i amerykanie czytają „Tomik Tomczik”, ja już pluję kawą.Książka wydana przez autora o pseudonimie Tom Fireplace? Mało poważne .’Jason Hunt’ jest zgrabne i powabne. Proste mocne i zapadające w pamięć jak inny Hunt, Ethan z Mission Impossible. Na koniec, bez sensu to jest Twój komentarz moja droga.Tomek dał jasno do zrozumienia, że ten pseudonim ma dla niego duże znaczenie, że istniał od dawna.Invalid argument my friend.

  • KrzysztofKondziella

    Mnie największą radość sprawiła ostatnio córka, jak zaczęła sama wstawać ☺

    Uwieczniłem na fotce:

    • Guest

      Dlaczego ktoś usunął foto? :(

    • KrzysztofKondziella

      :)

  • Guest

    Wprawdzie już po czasie, ale za darmo też się pochwalę. Wyfiletowałam karpia :)

  • mmm

    Wprawdzie już po czasie, ale za darmo też się pochwalę, będzie do portfolio. Wyfiletowałam karpia :)

  • Nika Czubak-Wrońska

    Mi ostatnio najwieksza radosc sprawila hera moj szczenior. Ma 3 miesiace i w koncu nauczyla sie jak cywilizowany pies zalatwiac poza domem do tej pory robila to w kuchni zaraz po powrocie ze spaceru. Nawet sobie nie wyobrazacie mojej radosci jak zrobila to pierwszy raz. Ludzie patrzyli na nas jak na idiotow:) a ja sie cieszylam jak bym 6 w totka wygrala:)

  • Tomek

    Radość sprawili mi dzisiaj znajomi ze studiów, którzy zorganizowali niezapomnianą Wigilie :) Proste, a tule radości :)

  • siranen

    A to moja radość – kobieta za granicą a dostałem coś przesyłką :)
    Piękna kobieta – dała mi coś Handmade – trochę słodkości w życiu i Kwiatek od Serca :)
    #PodarujRadosc

  • Basia

    Przedwczoraj ogromną radość sprawił mi zakład energetyczny, bo prądu miało nie być przez 6h, a nie było tylko 4!!!!11

  • http://kluskaj.wordpress.com/ KluskaJ

    Radość sprawiła mi ostatnio moja kochana impro rodzinka (warsztaty improwizacji teatralnej), gdzie każdy jest zupełnie inny, a jednak wszyscy się lubimy i nigdzie indziej nie łapię tyle pozytywa na raz.

  • Michał

    Rekruter, który zadzwonił wczoraj i powiedział, że dostałem swoją pracę marzeń :) Idealnie na święta

  • http://www.swiatzapachow.blogspot.com Alapadma

    W ostatnim czasie największą radość sprawił mi narzeczony, który wyniósł śmierci i pozbierał swoje brudne i brudne-ale-można-jeszcze-założyć ubrania. A na koniec dodał, że już czas, by wziąć ślub.

  • Jagoda Nehring

    Mimo, iż już po konkursie też podzielę się radością. Dostałam, aż 150 zł niespodziewanej premii…..

  • Joanna Gancarczyk

    Wracając do Polski z wyjazdu do Wielkiej Brytanii miałam dzień pełen przygód połączony z serią niefortunnych zdarzeń. Taksówka po bagaże nie przyjechała, musiałam biec z metra na autobus, który o mały włos nie odjechał, nie mogłam wydrukować kart pokładowych przez błąd systemu, okazało się, że autobus którym miałam się dostać na lotnisko ( za który zapłaciłam) jedzie z zupełnie innego przystanku w Liverpoolu niż ten, na którym się znalazłam. Siłą rzeczy spóźniona i przerażona że nie wrócę do domu na święta wpadłam na lotnisko 30 minut przed wylotem samolotu. Radość wielką sprawili mi ludzie którzy przez drobne gesty przyczynili się do tego że wobec pasma niepowodzeń udało mi się przekroczyć drzwi samolotu 5 minut przed startem. Kierowca autobusu, który zawrócił widząc że biegnę na peron, Panowie ze straży lotniska, którzy przepuścili mnie przez bramki i błyskawicznie wykonali kontrole po to bym zdążyła, Pani z kontroli odprawy która wskazała gdzie iść i na koniec Pani siedząca obok mnie która podarowała mi butelkę wody widząc że wyglądam jakbym przebiegła maraton. Po tym dniu wydaje mi się ,że już wszystko mogę i nic mnie nie powstrzyma.

  • Agata Marcinkowska

    Dostałam 1 grudnia wymarzoną pracę. Zdobyłam pierwszego, miłego klienta i do pracy przyszła paczka z alkoholem i kartką dla mnie a w mailu dostałam filmik Panów, którzy machają swoimi dzwoneczkami… Dziwne, ale bardzo miłe! :)

  • nij

    może nie na temat ale coś mi się wydaje, że blogerzy to nie mają problemów z kupowaniem rodzinie prezentów na święta :)

  • Jamnik-lover

    Jejku jak ja bym chciała takiego psa!

  • http://www.annaonopiuk.blogspot.com Anna O.

    Ostatnio radość sprawił mi (dokładnie dziś) Pan w Lidlu. 6:20 wstałam z wyprawą po karpia. A tam szok, dziki tłum, same duże gabaryty, emeryci o wadze 90kg nagle uzdrowieni mocą promocji. Stałam tam bezradna patrząc na tłum, który bezlitośnie i w ścisku zabierał wszelkie karpie. Kiedy nagle miły Pan wręczył mi dwie paczki KARPIA. Podzielenie się promocyjnym karpiem – to jest coś! :) :) :)

  • sid1972

    A ja nie daruje radosci…. bo ostatnio nic sie nie uklada…. nawet ksiazki w promocji nie mzna bylo zamowic… wiec… zycie…. poczekamy az Polska bedzie w Unii zeby mozna bylo zamawiac z za granicy :(

  • Magdalena Piechura

    Mnie radość sprawiła jedna z osób, którą opiekowałam się w ramach projektu Szlachetnej Paczki, w czasie finału otrzymałam najpiękniejsze życzenia, najpiękniejsze przytulenie i łzy radości i laurkę <3